Spis newsów (The Clone Wars)

„The Clone Wars” #127 w USA

Różne
4

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć drugi odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „A Distant Echo”. Poniżej opis i fragment epizodu, a obrazki można pooglądać na Jedi News. Warto na nie spojrzeć, bo znalazł się tam screen ze sceną spotkania ciężarnej Padme z Anakinem. Albo się tam po prostu przypadkiem zaplątał, albo serial znów będzie miał sporo do wyjaśnienia.

Tajemniczy sygnał sprowadza generała Jedi Anakina Skywalkera, kapitana Reksa i Złą Partię do placówki Unii Technokratycznej, w której dokonują szokującego odkrycia! Dostają więcej niż to, na co się pisali, gdy siły Separatystów chwytają ich w pułapkę.



Wraz z poprzednim odcinkiem dostaliśmy także dwa filmowe dokumenty jego dotyczące. „Bucket List” to wzorowany na „Ruchu Oporu” spis ciekawostek.



Natomiast „Clone Wars Download” to nie hasło dla kolegów Honda Ohnaki, lecz krótki dokument w stylu dawnego „Rebels Recon”. Na dobry początek ekipa opowiada jak wracało się do serialu. Dla Filoniego „Bad Batch” jest aktem bardzo dobrze oddającym to, czym były wojny klonów. Dee Bradlay Baker nie mógł uwierzyć, że jeszcze raz udało się zebrać ludzi, podobnie jak Sam Witwer, który cieszy się zwłaszcza z opowieści o oblężeniu Mandalory. James Arnold Taylor chciał wrócić dla fanów, którzy wierzyli w projekt. Dla Keitha Kelloga TCW było pierwszą pracą w Lucasfilmie, dlatego zajmują one specjalne miejsce w jego sercu. Joel Aron opowiada jak „Rebelianci” i „Ruch Oporu” podniosły poprzeczkę dla serialu - są zmiany w scenariuszach, modelach czy oświetleniu.

I najważniejsze - tak jak przy „Rebeliantach”, tak i tutaj można wysyłać swoje pytania do twórców, wystarczy je opatrzyć hasztagiem #CloneWarsDownload.



Tradycyjnie Dave udzielił kilku wywiadów po premierze w zeszłym tygodniu. Indie Wire powiedział, że technologia animacji przez te wszystkie lata posunęła się bardzo do przodu, ale to wcale nie oznacza, że było łatwo, po prostu jest więcej możliwości. Jeśli chodzi o sama historię, to dla Filoniego serial był mniej o eponimicznym konflikcie, a bardziej o tym, jak coś się stało w świecie SW, na przykład jak Darth Maul przetrwał. Skoro o tym mowa, to w sezonie siódmym będziemy mieć okazję przyjrzeć się lepiej ciemnej stronie Mocy na zasadzie skontrastowania postaci Zabraka z jego mistrzem, Sidiousem. Reżyser nie chciał natomiast zdradzić kogo jeszcze możemy zobaczyć w przyszłych odicnkach. Ale podobno zakończenie ma być „właściwym zwieńczeniem” całego serialu.

Dave wciąż rozmawia z Lucasem i pyta się go o rady, a siódmy sezon to hołd dla jego twórczości. Między innymi dlatego TCW to nadal serial dla dzieci, choć oglądać go może każdy.



Skoro o Lucasie mowa, to podobne zdanie ma Dee Bradley Baker. George dał klonom osobowość i uczynił z nich po prostu istoty ludzkie, a „Bad Batch” to akt, nad którym nadal pracował lata temu. To jedna z ulubionych historii aktora, gdyż ma ona posmak „Drużyny A”, a członkowie Złej Partii mają bardzo unikalne osobowości, lecz pięknie współpracują jako drużyna. Ich problemem jest nieumiejętność pracy ze „zwyklakami”, lecz i tego się nauczą.

Dla io9 Dee zdradził, że choć jako aktor dubbingowy nie zabiera pracy do domu, to niektóre odcinki mocno przeżywał nawet po wyjściu ze studia nagrań. Klony ginęły często, ale właśnie to - fakt, że nie są superbohaterami - czyni z nich bardzo ludzkie postaci. W kolejnych odcinkach bardzo ważna będzie relacja Rex-Ahsoka, która ewoluowała przez te wszystkie lata. Uczucia, które towarzyszą aktorowi w związku z odejściem z serialu są słodko-gorzkie. Nie sądzi, by kiedykolwiek trafił na lepszą produkcję, bo jest ona po pierwsze unikalna, po drugie ważna na poziomie osobistym, bo Baker jest fanem.

Wróćmy do Filoniego, który w rozmowie z io9 znów mówił o tym jak długa przerwa pozwoliła serialowi stać się lepszym. Prócz nowych technologii na pewno pomogła tu praca nad „The Mandalorian” - jego zdaniem nowe odcinki TCW są lepiej zedytowane, poprawiło się też tempo. A dlaczego na ostatni sezon wybrano akurat te 12 epizodów? Bo gdy Dave spojrzał z perspektywy czasu na cały serial, to zdał sobie sprawę, że jego sercem są Ahsoka i Rex. Owszem, mamy takie postaci jak Ventresss, ale jej historia to po prostu jeden z aktów. Zatem w ostatnich odcinkach mamy akt o kapitanie, akt o Ahsoce i akt, w którym ich ścieżki się zejdą.

Nie wszyscy jednak myślą jak Filoni - na Twitterze jest mnóstwo pozytywnych reakcji na powrót TCW, niemniej są fani, którym dwanaście odcinków nie wystarczy. Sporo domaga się animowanych wersji tych historii, które były wydane w mediach papierowych, inni woleliby „Crystal Crisis” zamiast „Bad Batch”, a jeszcze inni chcą wiedzieć więcej o innych aktach, z których mamy tylko szczątkowe informacje i/lub prace koncepcyjne. Mówi się, że powstanie nowy ruch, podobny do #SaveTheCloneWars. Czy wywrze taki nacisk na twórców jak ostatnio? Wątpliwe, Filoni wedle plotek już jego zaangażowany w nową animację (prócz oczywiście prac nad drugim sezonem „Mando”), a sam zresztą dał do zrozumienia, że czas iść dalej.

Zostańmy jeszcze chwilę na Twitterze - pojawiły się tam nowe emotki powiązane z serialowymi hasztagami. Konto Disney+ zdradziło, że jest jeszcze jedna, którą fani muszą znaleźć. Nie zajęło to dużo czasu i kilka osób niezależnie od siebie odkryło, że jest to #TheMauldalorian lub po prostu #Mauldalorian. Niektórzy zaczęli tworzyć teorie spiskowe na temat powiązania TCW i „Mando”, ale prawda jest o wiele prostsza - tak swego czasu fani przezwali Mandalorian popierających Maula, ze względu na to, że wojownicy ci ozdobili swoje zbroje na wzór Zabraka. A o tym, że Mauldalorianie się pojawią, wiemy choćby ze zwiastuna.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Kolejny odcinek „The Star Wars Show"

1

W nowym odcinku „The Star Wars Show" m. in. wieści o zapowiadanym już Projekcie Luminous oraz nowe zabawki i produkty z „The Mandalorian" i „The Clone Wars". Do prowadzących, Andi Gutierrez i Anthony'ego Carboni dołączyła też znana ze strony oficjalnej starwars.com Kristin Baver.

„The Clone Wars” #126 w USA

Różne
23

Już dzisiaj na Disney+ po sześciu (lub pięciu, zależy jak liczyć) latach powraca serial „The Clone Wars”. Jako pierwszy rozpoczynamy akt „Bad Batch”, który pierwotnie pokazano na Oficjalnej w wersji nieukończonej. Dzisiejszy odcinek jest zatytułowany tak jak cała zbiorcza historia, czyli „The Bad Batch”. Poniżej opis i fragment epizodu, a obrazki można pooglądać na Jedi News.

Historyczne wojny klonów dobiegają końca, gdy siły ciemności gromadzą ogromną potęgę, by zmienić Republikę w Imperium Galaktyczne. Republika przegrywa raz za razem, więc Rex obawia się, że wróg używa skradzionych danych, by przewidzieć każdy ruch Wielkiej Armii. Gdy porażka majaczy na horyzoncie, kapitan łączy siły z eksperymentalną Jednostką Klonów 99, znaną też jako Zła Partia. Razem wyruszają na bardzo ryzykowną misję za linie wroga, by odkryć prawdę kryjącą się za zwycięstwami Separatystów.



Ponadto, wedle informacji z wczoraj, do cyfrowej sprzedaży powinna trafić dziś ścieżka dźwiękowa z odcinka.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o „The Clone Wars” #43

Różne
7

Nowe „Wojny klonów” już jutro, więc w związku z tym nazbierało się mnóstwo wywiadów i materiałów związanych z serialem - w nocy zapewne dojdzie jeszcze więcej. Na początek zwyczajowe krótkie reklamy.





Mamy już tytuły i opisy dwóch odcinków z aktu „Ahsoka's Walkabout”, o którym na razie było wiadomo najmniej.

  • 7x05 - „Gone with a Trace” - Ahsoka zaprzyjaźnia się z pilotką, lecz musi ukrywać swoją przeszłość w zakonie podczas walki z niebezpiecznym droidem.

  • 7x06 - „Deal No Deal” - Trace podejmuje lekkomyślną decyzję, gdy dowiaduje się, że towar, który transportują, jest przeznaczony dla Syndykatu Pyke'ów.

Kessel Run przeprowadził wywiad z twórcami, którego premiera dziś w nocy, ale już teraz zdradzili, że ścieżka dźwiękowa będzie do zakupu w każdy piątek po premierze odcinka, tak jak to było w przypadku „The Mandalorian”.



Przejdźmy do wywiadów i artykułów. Filoni w rozmowie z Entertainment Weekly powiedział, że dzięki siódmemu sezonowi będzie miał okazje dokończyć wiele wątków. Początkowo myślał, że będzie pracował nad serialem dwa, trzy lata, sporo się nauczy, a potem wróci do Los Angeles. Tak się jednak nie stało, a serial ma grubo ponad sto odcinków.

W akcie Bad Batch zobaczymy jak animacja posunęła się do przodu, bo gdyby odcinki te były skończone wcześniej, to nie byłyby tak szczegółowe jak teraz. Jeśli chodzi zaś o Ahsokę, przekonamy się w końcu jak stoczy wewnętrzną walkę pomiędzy altruizmem a egoizmem. A jak skończy się cały serial? Od początku było wiadomo, że fabuła zmierza do „Zemsty Sithów”, ale dla Dave'a ważne jest to, jakie wybory podejmą bohaterowie, by znaleźć się „w okolicach” Epizodu III. „Wiemy co się stanie, ale wy nie wiecie jak to się stanie”.

Na io9 Filoni powtórzył to, co mówił na temat Ahsoki w „Skywalkerze. Odrodzeniu”: to, że Rey słyszy jej głos, nie oznacza, że Togrutanka jest martwa. Jego zdaniem fani oglądają filmy, ale nie wyciągają z nich wszystkich lekcji. Wierzą w absoluty, a to jest bardzo sithowa rzecz. A przecież w „Imperium kontratakuje” Luke, Leia i Vader komunikowali się na odległość właśnie dzięki Mocy, być może tak było też w tym przypadku.



Reżyser nie chciał potwierdzić czy sequel „Rebeliantów” faktycznie powstaje, ale powiedział: „Ojej, ale to byłaby sensacja, hę?”, więc, znając go, coś ewidentnie jest na rzeczy. Natomiast sam fakt, że głos Tano pojawia się w Epizodzie IX, nie ma jakiegoś większego wpływu na to, co Filoni dla niej planuje. Dla niego był to po prostu fajny element w filmie. A nie ma to wpływu, ponieważ jego historie dzieją się wcześniej i sam nie wie, czy kiedykolwiek doprowadzi Tano do tego punktu na osi czasu.

Jordan Maison widział już kilka odcinków i podzielił się swoimi ogólnymi wrażeniami. Podobno powrót do serii jest bardzo gładki, czuje się jakby dopiero co tydzień temu był poprzedni epizod na Cartoon Network. Akt o klonach ze złej partii jest w dużej mierze taki sam co w niedokończonej wersji, choć należy spodziewać się zmian. W jednym z odcinków dodano na przykład scenę z Anakinem i Obi-Wanem.

Podsumowań ciąg dalszy. Oficjalna zaserwowała nam w ostatnim czasie artykuły o 20 najlepszych nowych postaciach wprowadzonych do kanonu dzięki TCW oraz 20 najlepszych cytatach. IGN ma natomiast filmowy ranking najlepszych momentów z serialu, na które głosowali fani w mediach społecznościowych.



W dniu dzisiejszym ukazały się też nowości z Toy Fair. Targi są zawsze dobrym źródłem przecieków i nie inaczej było tym razem. Na jednej z koszulek fani dostrzegli nowy hełm, ewidentnie należący do madaloriańskich popleczników Maula. Najbardziej przypomina ten, który należał do Gara Saxona - mężczyzny, który pojawił się w komiksie „Son of Dathomir” - choć ten wydaje się nieco smuklejszy, jakby należał do kobiety. Inni mówią zatem o Rook Kast, jego towarzyszce, którą swego czasu podejrzewano o bycie matką Sabine, nim pojawiła się Ursa. Za kilka tygodni się przekonamy.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o „The Clone Wars” #42

Różne
9

Premiera siódmego sezonu „The Clone Wars” już w ten piątek. I wygląda na to, że - w przeciwieństwie choćby do „The Mandalorian” - będziemy odpowiednio wcześniej dostawać fragmenty odcinków. Dziś możemy zatem zobaczyć fragment epizodu „Bad Batch”, a konkretnie scenę przybycia tytułowego oddziału na Anaxes.



Jeśli zaś macie sporo na głowie, możecie ustawić sobie twitterową przypominajkę, która powiadomi Was kiedy nowe odcinki pojawią się na Disney+ - wystarczy polubić poniższego tweeta. Jest tam też krótka reklama i ostateczne potwierdzenie, że nowe epizody będziemy dostawać co piątek.



W zeszłym tygodniu dostaliśmy kilka oficjalnych filmików podsumowujących serial, a na YouTubie pojawiło się sporo tych niezależnych. Tu macie dwa, wersja w pigułce od IGN-u i dłuższa Screen Crusha.





Na koniec bardzo ciekawa informacja - okazuje się, że nawet po tylu latach twórcy serialu zdradzają coś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Jason Ward z MSW skontaktował się z Corey'm z Kessel Run (tym, który ostatnio dostarcza nam plotek o rzekomym sequelu „Rebeliantów”) i wydobył od niego trochę informacji. We czwartek twórcy podcastu wypuszczą specjalny odcinek przygotowujący nas na powrót serialu, ale już teraz zdradzili mały szczegół z wywiadów z aktorami. Barbara Goodson, która grała Matkę Talzin, powiedziała, że Filoni swego czasu napomknął, że chciałby pokazać w serialu przeszłość Siostry Nocy. Podobno też miał swój pomysł przedstawić Lucasowi. Ale prawdopodobnie skończyło się tylko na owej idei, bo niedługo potem Disney kupił firmę.

Na razie o historii kobiety wiemy niewiele, większość informacji pochodzi z komiksu „Son of Dathomir”, który to adaptuje nieskończone odcinki, więc może zawarte tam informacje są właśnie owym pomysłem Dave'a. Z opowieści dowiadujemy się, że Sidious przyleciał na Dathomirę, by powymieniać się wiedzą z Talzin. Ta liczyła, że zostanie jego uczennicą/współpracownicą, lecz Sheev wyczuł potencjał nie w niej, a w jej synu, Maulu. Wizyta ta pojawiła się również w „Darthcie Plagueisie” Lucena, lecz tam matką Zabraka była niejaka Kycina.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Narysuj Dartha Maula

YouTube
4

Po dłuższej przerwie powraca cykl „Let's Draw Star Wars” wraz z nową prowadzącą, Sarą, oraz nowym wystrojem. Tym razem ekipa świętuje nadchodzący siódmy sezon „The Clone Wars” i prezentuje nam instrukcję narysowania Dartha Maula.



A czy Wy spróbujecie stworzyć własną wersję Zabraka?

TCW - Zwiastun aktu „Bad Batch”

YouTube
10

Nowe „Wojny klonów” już za tydzień i z tej okazji Oficjalna przygotowała nam krótki zwiastun pierwszego aktu siódmego sezonu, czyli opowieści o klonach ze „złej partii”. Podobno już można dostrzec różnice z oryginalną, niedokończoną wersją.



Pokazano także historię Maula - w nieco ponad trzy minuty możecie przypomnieć sobie jak Sith przetrwał swój upadek, zemścił się na Obi-Wanie, stworzył podwaliny Kolektywu Cienia i zaatakował Mandalorę. Poprzednio mieliśmy okazję zapoznać się z historiami Anakina i Obi-Wana, Reksa oraz Ahsoki.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Clone Wars” - historia Ahsoki

Różne
10

Zgodnie z przewidywaniami, ukazał się kolejny filmik przypominający nam historię wojen klonów, tym razem z perspektywy Ahsoki. W niecałe trzy minuty możemy sobie przypomnieć jak dziewczyna z zadającego sto pytań na minutę „Smarka” zmieniła się w odpowiedzialną i dojrzałą osobę. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, możecie zobaczyć też historie Anakina i Obi-Wana oraz Reksa.



Dodatkowo jeszcze mamy potwierdzenie, że muzykę do siódmego sezonu napisał - bez niespodzianek - Kevin Kiner, dotychczasowy kompozytor.

Siódmy sezon startuje w przyszłym tygodniu, 21 lutego.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Clone Wars” - historia Reksa

Różne
6

Zostały mniej niż dwa tygodnie do premiery siódmego sezonu TCW i Oficjalna chyba mocno się wzięła za promocję serialu. Po niedawnym podsumowaniu historii z punktu widzenia Anakina i Obi-Wana przyszedł czas na kapitana Reksa. Zapewne oznacza to, że dostaniemy jeszcze inne filmiki, na przykład z udziałem Ahsoki czy Maula.



Ponadto na Oficjalnej pojawiła się seria artykułów dotycząca serialu. Możemy tam poczytać jak TCW zmieniło Sagę, zobaczyć instrukcję wykonania pudełka na walentynki a'la klon z 332 legionu albo wziąć udział w quizie zdradzającym którą postacią z serialu jesteśmy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Clone Wars” w mniej niż pięć minut

YouTube
6

Do premiery siódmego sezonu TCW zostały nieco ponad dwa tygodnie, w związku z tym spora część fandomu od dłuższego czasu przypomina sobie poprzednie sześć sezonów. Jeśli jednak nie macie jak obejrzeć ponownie ponad 120 odcinków, nie martwcie się, bo dzięki Star Wars Kids możecie szybko odkopać z pamięci najważniejsze wątki - na razie tylko Anakina i Obi-Wana, może w przyszłym tygodniu pokaże się reszta.



Przypominamy, że premiera siódmego sezonu serialu nastąpi w piątek 21 lutego na Disney+.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Analiza drugiego zwiastuna „The Clone Wars”

Różne
10

Zwiastun siódmego sezonu TCW pewnie zdążyliście obejrzeć nie raz, nie dwa. Przyszedł zatem czas, by dokładnie się mu przyjrzeć - nieco późno, ale sezon grypowy niestety w pełni. W newsie będziemy się sporo odwoływać do poprzedniej analizy, a także do filmików Star Wars Explained, New Rockstars, rozmaitych stron i naszego forum oczywiście.



Do aktu „Bad Batch” nie będziemy się odwoływać, gdyż historia ta jest już znana, a o tym, co może zostać w niej zmienione, pisaliśmy poprzednim razem. Tutaj warto zwrócić jedynie uwagę na nową fryzurę Anakina, bardziej już przypominającej tą, którą miał w „Zemście Sithów” (a która to domyślnie miała wyglądać jak vaderowy hełm). Zmieniono ją nieco w porównaniu z na pół skończonymi epizodami, które widzieliśmy do tej pory.



W przeciągu ostatnich dni przewijały się informacje, że faktycznie drugim aktem będzie „Ahsoka's Walkabout”. Po drobnym wypadku na skuterze repulsorowym pannie Tano zaoferują pomoc siostry Martez. Wywiąże się przy okazji dyskusja na temat polityki i roli Jedi w wojnie.



Dziewczyny zostaną jednak zaatakowane przez duże droidy i siły Pyke'ów (akurat tych drugich w tym zwiastunie nie widać - zobaczcie poprzednią analizę). Maszyny mogą się estetycznie kojarzyć z robotami Pomiotów Haxionu z „Upadłego Zakonu” - kto wie, może gra i serial na siebie wpływały? Rockstars sugerują, że maszyna z tyłu to egzoszkielet - pożyjemy, zobaczymy.



Ahsoka i siostry zabiorą walkę na terytorium wroga, czyli planetę Oba Diah. Czemu konkretnie jednak tam polecą - nie wiadomo. Widać wszak, że ich wizyta skończy się dość wybuchowo.

I to tak naprawdę wszystko, co pokazano nam na temat tego aktu w ostatnim zwiastunie. W poprzednim jest o wiele więcej, pojawia się choćby tajemniczy, bardzo bogato wyglądający budynek w podziemiach Coruscant czy (prawdopodobnie) Kessel. Nadal jednak pozostaje pytanie czy na pierwotny wątek (Spoiler):kaplicy Sithów pod świątynią Jedi(Koniec Spoilera) starczy czasu. Na logikę bowiem niby „Ahsoka's Walkabout” powinien mieć cztery odcinki, a oblężenie Mandalory tyle samo, ale nigdy nie wiadomo jak ostatecznie twórcy wszystko poustawiali.



Mandalora widziana z kosmosu - notabene scena bardzo przywodzi na myśl sekwencję otwierającą „Nową nadzieję”, co zwiastuje, że Republice już bardzo blisko do Imperium. Prawdopodobnie mniej więcej tutaj, na pokładzie krążownika, Ahsoka dostanie swój oddział - 332 legion, którego członkowie pomalowali sobie hełmy w togrutańskie wzory. Mamy też Tano i Reksa w kanonierce. W poprzednim zwiastunie było zdecydowanie więcej ujęć z tej sceny - siły Republiki czeka nie najłatwiejsze lądowanie, w ruch pójdą i miecze świetlne, i plecaki odrzutowe.



Wiemy, że Bo-Katan odegra bardzo dużą rolę w odcinkach o Mandalorze. Tutaj wymienia uścisk dłoni z Tano. Scena przypomina tę z pracy koncepcyjnej Filoniego, pod tytułem „Ahsoka mianuje Bo-Katan tymczasową przywódczynią”. Ciekawe czy będzie tak faktycznie, a jeśli tak, to w gruncie rzeczy z jakiego prawa skorzysta była padawanka. Za kobietami stoi AT-TE, natomiast na drugim obrazku prawdopodobnie klon ze straży coruscańskiej, choć kolor i wzór pancerza bardzo przypominają też te należące do Gara Saxona - przyszłego imperialnego gubernatora planety. To raczej żołnierz Republiki, biorąc pod uwagę fakt, że podczas wojen klonów Gar miał mocno inny pancerz (jak widać w komiksie „Son of Dathomir”), no i służył Maulowi. Może więc jeszcze go spotkamy.



Skoro o Maulu mowa, to ten oczywiście powróci. Na pierwszym obrazku Zabrak prezentuje oczy ewidentnie pozbawione higieny, ale ciekawsze jest tło, przywodzące na myśl witraż, choć czerwona barwa kojarzy się też z Sithami. Być może to tron, który widać później, gdy mężczyzna zapala miecz. W ręce Dartha wpadnie też Jesse (wówczas już członek ARC), którego Maul będzie torturował w taki sam sposób, jak Wielki Inkwizytor Kanana czy Kylo Poego.

To także dobry moment, by posłuchać maulowego monologu w całym zwiastunie: Wkrótce galaktyka zostanie przerobiona na nowo. Jedi i Republika zginą (...). Wszystko idzie zgodnie z planem. Planem przez duże „p”. Wszystko się zmieni. Z końcówki czwartego sezonu wiemy, że Maul wiedział o tym, że wybuchną wojny klonów („A więc się zaczęło. Beze mnie”), lecz czy zdawał sobie sprawę, jak miały się skończyć? Wszystko wskazuje na to, że tak.



Fani Konfederacji nie będą mieli powodów do narzekań, bo pojawią się także jej maszyny. W sumie do końca nie wiadomo czy to Mandalora, czy - jak sugeruje New Rockstars - Mygeeto z jej charakterystycznymi mostami. Jeśli to pierwsze, to pozostaje pytanie czy roboty należą do Maula, czy może też wtrącą się Separatyście. Tak czy siak, klony będą miały okazję nieco polatać.



Siły wierne Maulowi też się pokażą, a jedna z potyczek będzie toczona na moście. Mamy też ujęcie na Bo-Katan przyglądającą się zniszczeniom. Wiemy, że zarówno planeta, jak i jej lud bardzo mocno ucierpią, a sama Katan stanie się zrezygnowaną kobietą, która pokazała się w „Rebeliantach”.



Pojedynek Ahsoki i Maula będzie podobno najlepszym w całym serialu i ma przebić walkę Zabraka z Pre Vizslą, która w obiegowej opinii jest obecnie uważana za numer jeden. Na pewno jest w tym sporo prawdy, skoro zatrudniono Raya Parka do sesji mo-cap, zresztą jeśli obejrzycie sobie zwiastun w spowolnionym tempie, zobaczycie jak płynne są ruchy postaci.

Na drugim obrazku widać, że podwójny miecz Sitha ma dwa różne emitery, co oznacza, że nie jest to ten, którym posługiwał się do tej pory - zapewne coś się z nim stało, może został uszkodzony.



Na podstawie zwiastuna można też mniej więcej ułożyć sobie jak potoczy się rozkaz 66 w przypadku Ahsoki. Widać na nim, że dziewczyna będzie przebywać na pokładzie krążownika razem z Reksem. Być może wtedy kapitan - w ostatnich chwilach wojny - wypowie gorzkie słowa o tym, że klony mają mieszane uczucia odnośnie konfliktu, w którym giną, lecz dzięki któremu w ogóle powstały. Gdy Togrutanka zostanie sama, poczuje zakłócenie w Mocy, związane ze śmiercią braci i sióstr z Zakonu.

Tutaj widać też, że Maul prawdopodobnie zostanie zabrany na pokład krążownika, gdzie podczas próby ucieczki stanie naprzeciwko 332 batalionu i w kreatywny sposób wykorzysta drzwi.



Alex ze Star Wars Explained przypomniał w swoim filmiku słowa Henry'ego Gilroya, który na jednym z konwentów powiedział, że nie ma dowodu, iż Rex nie wykonał rozkazu 66. Być może zatem Tano będzie musiała powstrzymać go siłą. Na drugim obrazku w zwolnionym tempie widać, że dziewczyna używa Mocy, by zamknąć drzwi, zresztą nietypowa pozycja wskazuje na to, że szykuje się do obrony - prawdopodobnie przed klonami. U podstawy stołu kuli się Rex, być może już po wyjęciu czipu inhibicyjnego.

Problem w tym, że powyższa wersja wydarzeń nie do końca pokrywa się z powieścią E.K. Johnston, choć oczywiście zwiastun daje nam tylko fragmenty, więc wszystko może się jeszcze zmienić. W książkowych retrospekcjach dziewczyna wspomina pojedynek, który odbywał się na placu, a nie wewnątrz pałacu. Po wymianie kilku zdań i ciosów dziewczyna dawała sygnał swoim sojusznikom, którzy aktywowali pole siłowe więżące Zabraka. Togrutanka jednak krótko cieszyła się ze zwycięstwa, gdyż wydano rozkaz 66. Ahsoka miała sposobność zabić Maula, lecz wolała ocalić Reksa. I choć nie jest to podane explicite, to z książkowego opisu wydaje się jednak, że miało to wszystko miejsce na Mandalorze - tam też była padawanka wykopała fałszywe groby sobie i kapitanowi. Zobaczymy czy to wszystko się zgra, czy będziemy mieli do czynienia z kolejnym retconem dokonanym przez TCW.



Oblężenie Mandalory dzieje się w tym samym czasie, co reszta „Zemsty Sithów” - stąd też mamy odpowiedź na pytanie, które dręczyło fanów przy pierwszych odcinkach TCW, to jest: gdzie jest Ahsoka podczas filmu? Wygląda na to, że równolegle z jej opowieścią dostaniemy Epizod III jeszcze raz, z jednej strony te same sceny, z drugiej - rozszerzone. Na początek prawdopodobnie bitwa o Coruscant, sądząc po oświetleniu.



W zwiastunie padają słowa Windu: „Wyczuwam spisek mający na celu zniszczenie Jedi” i albo mistrz lubi się powtarzać, albo jest to filmowa scena zebrania rycerzy przy stole holograficznym. Najprawdopodobniej jednak to nieco inny moment, gdyż nie zgadza się ustawienie postaci - Aayla powinna być po lewej stronie Mundiego, a Yoda w tym czasie przebywał na Kashyyyku, więc powinien być hologramem (choć potem w zwiastunie pojawia się w takiej formie). Mamy także dwoje postaci po prawej - jeśli się przyjrzycie, zobaczycie, że to Depa Billaba i jej padawan, niejaki Caleb Dume. Z komiksowego „Kanana” wiemy, że mniej więcej w tym czasie powinni przebywać na Kallerze, gdzie dopadnie ich rozkaz 66.



Tutaj też podobna sytuacja co powyżej - niby z filmu, ale jednak nie do końca. Padme jest już w ciąży, lecz brzuch ma jeszcze dość mały, zwłaszcza jak na bliźniaki, co prowadzi do (chyba jeszcze nieodpowiedzianego) pytania ile właściwie trwa „Zemsta” (jedni mówią dni, inni - miesiące) i w którym miesiącu urodzili się Luke i Leia. Wiele osób zwracało uwagę, że scena może dziać się przed wyprawą Anakina na Mustafar, gdyż Amidala ma strój, który tam nosiła. Problem w tym, że - znów - nie do końca. Jeśli porównacie sobie z filmową wersją, to dostrzeżecie, że ta animowana ma ozdoby na rękawach, a ta z Epizodu III nie. Może to tylko inwencja/błąd animatorów, niemniej ciężko określić kiedy dokładnie ma miejsce scena - niektórzy mówią wręcz, że jeszcze przed filmem, a Anakin... jest zbyt wielką gapą, by zauważyć, że żona spodziewa się potomstwa.



Na koniec jak zwykle obrazki, które bez kontekstu ciężko gdziekolwiek dopasować. Tu mamy bitwę kosmiczną - widać republikańskie Venatory i ARC-170, a także Providence'y i Munificient'y Konfederacji. Na drugim zdjęciu mamy też wahadłowiec i tęczową eksplozję, zwiastującą, że gdzieś na pokładzie znajduje się wybuchowe rhydonium.



Obi-Wan w bardzo gęstej mgle. W tle widoczne jest coś brązowego, może pojazd. Ciężko powiedzieć co to za moment.



Mocno zamyślony Obi-Wan na hologramie. Być może kontaktuje się z Ahsoką na Mandalorze, bo po prawej widać prawdopodobnie element hełmu.

A co Wam udało się zauważyć? Zapraszamy do dyskusji na forum.

Baby Jabba

11

Jak wiemy z „The Mandalorian” świat przede wszystkim zapamiętał małego Yodę. Co z tego, że to Yoda nie jest, ale Baby Yoda się przyjęło w powszechnym odbiorze. Grafik Leonardo Viti postanowił wykorzystać tę popularność i stworzył Baby Jabbę, którego możecie podziwiać poniżej.





Nie wsposób tego nie porównać z analogicznym dziełem Dave’a Filoniego z pilota „The Clone Wars”, czyli z Rottą. Rottę w wersji plecaka możecie zobaczyć tutaj.

Zwiastun siódmego sezonu „The Clone Wars” [Aktualizacja]

YouTube
47

Nareszcie, po wielu miesiącach czekania, pojawił się oficjalny zwiastun siódmego sezonu „Wojen klonów”. Tak jak podejrzewano, faktycznie podana pierwotnie data premiery była nieprawidłowa - nowe odcinki zobaczymy 21 lutego, czyli w piątek. Być może będą one wyświetlane tak samo jak „The Mandalorian”. Tymczasem bez dłuższych wstępów zapraszamy do oglądania.



Aktualizacja

Pokazał się też plakat finałowego sezonu - wersja w większej rozdzielczości znajduje się na Jedi News.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o „The Clone Wars” #41

Różne
13

Jesteśmy już w drugiej połowie stycznia, a Lucasfilm milczy w niemal wszystkich sprawach. Nie ma zatem wielu wieści o nowym sezonie TCW, którego premiera już za niecały miesiąc - choć i to nie jest pewne. Filmik z datą premiery - 17 lutego - bowiem bardzo szybko zdjęto ze strony Disneya i fani zaczęli podejrzewać, że może wkradł się tam błąd. Sam Witwer w poniższym wywiadzie też przyznaje, że nie zna dokładnej daty premiery.

Jeden z użytkowników Twittera znalazł nowy fragment odcinka z Ahsoką i siostrami Martez w rolach głównych. Klip, wycięty z reklamy Disney+, trwa niestety tylko dwie sekundy, niemniej nawet w tak krótkim czasie można zobaczyć jak bardzo poprawiła się animacja.



Na koniec mamy wyżej wspomniany wywiad z Witwerem - część o TCW zaczyna się około 32 minuty. Aktor nieco się waha przed powiedzeniem nam wszystkiego, po ilości newsów i przecieków widać zresztą, że NDA dotyczące serialu jest bardzo silne.



Sam pewnego dnia poszedł do ILM-u, by pooglądać sobie jak ekipa robi motion capture z Rayem Parkiem, który w nowym sezonie w ten sposób ponownie wcieli się w Maula. W jednym pokoju nagrywano sceny z aktorem, a w drugim od razu je edytowano. Witwer bardzo chwali Lucasa, który sam ufundował swoje filmy (poza „Nową nadzieją”), dzięki czemu mógł podejmować wiele niezależnych decyzji, w stylu dania Maulowi pajęczych nóg czy wprowadzenia postaci Kapłanek Mocy. W nadchodzących odcinkach też zobaczymy wiele „nowych, niecodziennych rzeczy”.

W serialu pojawią się oczywiście aluzje do „The Mandalorian” - czy raczej odwrotnie, to „Mando” nawiązał do nowych epizodów. Na pewno wiemy, że wspomniana w odcinku ósmym Noc Tysiąca Łez miała miejsce podczas oblężenia Mandalory. Możemy tylko zgadywać co jeszcze się pojawi. Sam zauważa też ciekawie, że w „Mandalorianinie” twarzy Dina niemalże nie widzimy, więc to Mały Yoda jest gąbką dla naszych emocji.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Taika Waititi reżyserem kolejnego filmu?

11

Kilka dni temu, przy okazji sześciu nominacji do Oskara dla „Jojo Rabit”, zapytano Taikę Waititiego o „Gwiezdne Wojny”. Pierwsze z pytań dotyczyło możliwości wyreżyserowania przez niego takiego filmu. Odparł tylko, że na razie nic nie słyszał o tym, ale jednocześnie „The Mandalorian” było jego szansą by móc pracować na planie z szturmowcami. Drugie pytanie dotyczyło chęci nakręcenia takiego filmu, tu Taika odparł, że oczywiście, że by chciał, ale na razie woli się skoncentrować na tym by IG-11 był bohaterem przez cały kolejny sezon.

Wydawało się, że ta rozmowa nie ma większego znaczenia. Ale dziś w nocy Hollywood Reporter ogłosił, że trwają negocjację z Waititim, by przejął ster kolejnego filmu. Źródła jednak nie potrafiły sprecyzować na jakim etapie są te negocjacje, oraz co to za projekt. Czy to w ramach filmu, którym ma się zająć Kevin Feige, czy może coś osobnego. Nie wspominając już o tym jak to się ma do „High Republic” czy „Old Republic”.

Warto zauważyć, że w chwili obecnej „The Mandalorian” staje się jakby testem kwalifikacyjnym dla filmowców. Debrah Chow dostała do reżyserii serial o Obi-Wanie, zaś jeśli te plotki okażą się prawdziwe, to reżyser dobrze odebranego finałowego odcinka pierwszego sezonu, dostałby swój film.

Natomiast Taika musiałby też jakoś zgrać swoje terminy. Obecnie w planach ma „Thor: Love and Thuner”, którego premiera zapowiedziana jest na listopad 2021. Miał też robić nową wersję „Akiry” (słynnej anime, która inspirowała „Atak klonów” i „Wojny klonów” - więcej). Wśród innych projektów są też nowy „Flash Gordon” oraz serial „Bandyci czasu”. Tak więc, nawet jeśli plotka z Taiką zostałaby potwierdzona, a on sam podpisałby kontrakt, to raczej niekoniecznie musiałby to być film z 2022. Może z 2024 lub jeszcze późniejszy?

Sam Taika oczywiście skomentował te plotki, wymownym twittem.



Zobaczymy, kiedy Lucasfilm i Disney postanowią coś nam potwierdzić. To już zdecydowanie czas, w którym prace nad filmem na grudzień 2020 powinny ruszyć. Ale jak pamiętamy, w przypadku „Łotra 1”, Gareth Edwards czy Gary Whitta pracowali prawie przez pół roku nie mogąc nikomu zdradzić, że podpisali umowę z Lucasfilmem. Więc, kto wie, może faktycznie listopadzowe plotki o tym, że reżyser kolejnego filmu został wybrany, są prawdziwe. Wtedy faktycznie Taika mógłby być na celowniku na jeszcze kolejną produkcję.

Redakcyjne podsumowanie roku 2019

4



Początek roku sprzyja różnego rodzaju podsumowaniom. Mamy zatem dla Was podsumowanie najważniejszych naszym zdaniem wydarzeń 2019 roku.

10. Premiera drugiego sezonu „Ruchu Oporu”.


ShaakTi: Mogłabym napisać tu oddzielny artykuł. Powiem tak, ten serial nie jest zły. Ma naprawdę kiepskie odcinki, fakt, a o ile w pierwszym sezonie większość epizodów wpadała w kategorię „ok”, to tutaj mamy prawdziwą karuzelę, bo po beznadziejnym odcinku następuje fantastyczny, a potem znowu jest źle i tak w koło macieju. Ale przy dobrym marketingu wszystko można sprzedać i myślę, że nie byłoby problemu zrobienie większej promocji Kazka i spółki. Tylko… nikomu się nie chce. W tym roku nie ma nawet filmików omawiających sekrety serialu, które były w zeszłym, nie mówiąc już o jakichkolwiek plotkach.

I jestem skłonna dać wiarę teoriom spiskowym mówiącym o tym, że ten serial to jeden wielki filler, który miał nam jakoś zapełnić czas do kolejnych, które będą traktowane poważniej. Tym bardziej, że plotki o nich już się pojawiają.

adam1210leg: Smutne jest to, że nie zależy nawet montażystom dźwięku, a to przecież na technikaliach nierzadko opierały się Gwiezdne Wojny. „Resistance”, w które bardzo długo chciałem wierzyć, jest przez nikogo niechcianym w Lucasfilmie dzieckiem. Mam wrażenie, że fani zapamiętają to jak „Droidy” - jako dziwną pamiątkę przeszłości.

9. Celebration.


Lord Sidious: Myślę, że VIII Epizod sprawił, że ludzie tłumnie docenili prequele. Ta owacja na cześć Ahmeda Besta i Lucasa na panelu 20-lecia „Mrocznego widma” to coś niesamowitego. A samo Celebration, cóż z niecierpliwością czekam na kolejne i liczę, że Disney zmieni formułę, przede wszystkim zaczną ukazywać kulisy już ukończonych filmów. Tego mi naprawdę tam brakuje.

Rusis: Dla mnie to Celebration było zawodem. Nie dostaliśmy żadnych poważnych informacji na temat przyszłych filmów Star Wars. Wiąże się to w sumie dosyć mocno z punktem szóstym na naszej liście.

ShaakTi: Za każdym razem się jaram i za każdym razem jest co najwyżej meh. Może po prostu się starzeję.

adam1210leg: Może w tym roku rzeczywiście trochę bezjajecznie, ale pamiętajmy, że Celebration to nie konferencja prasowa studia, tylko czas na cieszenie się swoją pasją. Pokazano mniej, niż bym chciał, ale dosyć, bym nie był zawiedziony.

8. Zapowiedź siódmego sezonu „The Clone Wars".


ShaakTi: W pełni zdaję sobie sprawę, że ten rok należał do TROS, „Mando” oraz „Upadłego zakonu” i jest to jak najbardziej w porządku. Niemniej trochę mnie boli fakt, że na Celebration musieliśmy się ratować nagranymi kamerkami trailerami. Boli też trochę, że dostaniemy tylko dwanaście odcinków, w tym cztery wydane już wcześniej (a do tego co najwyżej średnie fabularnie). Z drugiej strony zaś mamy dowód, że fani potrafią zdziałać wiele dobrego, jeśli wspólnie się zbiorą, co pokazuje akcja “Save The Clone Wars”. Odrzuca mnie jednak fakt, że Disney w tym wszystkim pozuje na zbawiciela, gdy tymczasem wiemy, że było dokładnie odwrotnie. W języku istnieje pojęcie konotacji, to coś w rodzaju zestawu dodatkowych znaczeń danego słowa, zwłaszcza czasownika. W przypadku “ocalić” wygląda to tak:
[Ktoś] ocalił [coś] [przed czymś].
Po uzupełnieniu otrzymamy:
Fani ocalili TCW przed Disneyem.
Firmo, zastanów się jakich haseł używasz.

Lord Bart: Brawo ST, brawo.

7. Premiera Disney+.


Lord Sidious: Podobnie jak z Galaxy’s Edge, problem tkwi w tym, że dalej nie ma pełnego rozruchu. On się zapowiada na 2021. Najpierw byłem zły, że tego nie ma w Polsce, ale faktycznie poza Mando nie ma tam nic, co by mnie trzymało na dłużej. Liczę, że z czasem postawią na bardziej zróżnicowany repertuar, liczę na serial „Willow”. Może jeszcze jakiś w podobnych klimatach.

ShaakTi: Falstart był niesamowity, jednak premiera tylko w kilku krajach świata (w tym, Moc raczy wiedzieć czemu, akurat w Holandii) jest mocnym niedopowiedzeniem, co potwierdzają dane na temat yyy… sprowadzania “Manda” przez Honda. Na razie zawartość faktycznie nie powala, choć może gdy już wyjdzie w Polsce, to spełnię marzenie swoje i mojej siostry i obejrzymy wspólnie wszystkie pełnometrażówki Disneya.

Lord Bart: Naprawdę wydzieliliśmy start jakiejś platformy od Mando? Ciekawe. Ciekawszą jednak dyskusję odbyłem ostatnio z Rusisem na temat dlaczego nie ma tego w Polsce itd. i może samemu Disneyowi wyjdzie to na dobre. Nie mniej konkurenci na rynku nie mają się czego obawiać.

Rusis: Powstanie kolejnej platformy VOD nie cieszy mnie, ale z punktu widzenia Star Wars może to być dobra wiadomość. Zamiast zastanawiać się nad tym kto kupi prawa do wyświetlania kolejnych seriali (i czy warto je robić) to będą one dystrybuowane w jednym miejscu. Niemniej jednak to miejsce musi na tyle obfitować w zawartość aby przyciągnąć i utrzymać widza. A Disney+ obecnie jeszcze tego nie robi.

6. Filmowe zamieszanie.


Lord Sidious: Generalnie tragedia. Liczę, że skasują trylogię Riana Johnsona, zgodnie z plotami i dalej raczej będą brać twórców, którzy wykazali się już w kinie, a nie uczniaków czy wręcz patałachów. Nie mogę przeboleć, że tacy twórcy jak Mangold (a po „Le Mans ‘66” to normalnie ręce opadają, że go wypuścili), czy nawet D.B. Weiss i David Benioff, z którymi wiązałem pewne nadzieje, przez to zamieszanie są już poza sagą. Ale najbardziej boli mnie to, że LFL po prostu nie ogarnia tematu. Nie ma wizji. Cieszę się, że teraz będzie przerwa paroletnia, bo wolałbym dostać mniej, ale czegoś na co warto czekać. Nie jestem pewien czy LFL sobie z tym poradzi.

Burzol: Ten brak wizji najbardziej martwi. Nie chodzi nawet o to, że George był w tym lepszy, bo on też miał swoje momenty skupiania się na pojedynczych opowieściach, zamiast na budowaniu świata. Jednak trylogia, czy Wojny Klonów potrafiły być względnie jednolite, zgrabnie zaplanowane z góry. Lucasfilm miałby możliwości, ma ludzi, którzy potrafiliby stworzyć wizję wieloformatowego multimedialnego projektu. Czas, żeby to zorganizowali.

ShaakTi: A ja tam nie daję się wciągnąć w dramatyzowanie, bo połowa tego, co do nas dociera, to rozdmuchane plotki. Jeśli LFL potrzebuje więcej czasu na zorganizowanie czegoś sensownego, jestem gotowa poczekać. Zresztą ewidentnie jest coś na horyzoncie.

Lord Bart: Ja w tą przerwę niezbyt wierzę. Co prawda po tym co robią nawet dekada bez SW w kinie byłaby mile widziana, ale Cash Must Flow. Poza tym z takiej ciekawostki to pomijając zamieszanie, brak pomysłów, linii melodycznej itp. KK w XXI wieku była producentką dwudziestu dwóch filmów, z których widziałem dwadzieścia jeden. Osiem wartościowych z nich zarobiło na jednym dolarze 3.27. Czternaście crapów? 3.48 Może szala się przechyli w drugą stronę?

Rusis: Mam cały czas wrażenie, że nad nowymi Gwiezdnymi Wojnami nikt nie panuje (a, że Kathleen Kennedy zarządza Lucasfilmem to głównie ją o to obwiniam). Nie jestem w stanie zrozumieć jak można nie mieć kilkuletniej wizji rozwoju do której nie angażuje się odpowiednich ludzi. Obecnie mamy ciągłą karuzelę związaną z tym co wyjdzie, a co nie. Którego reżysera zaangażują, a którego zwolnią po kilku miesiącach. Totalny chaos. Po każdej kolejnej wtopie myślę, że się ogarną i teraz już przyłożą do tego co robią,a przede wszystkim zbudują plan, który będą sukcesywnie realizować. Mijają miesiące i jestem ponownie wyprowadzany z błędu.

5. Otwarcie „Galaxy’s Edge”.


Lord Sidious: Falstart, albo przemyślana strategia biznesowa. Wpuścić ludzi do nieskończonego obiektu i niech płacą za jego testowanie. Nie wiem, która opcja gorsza. Natomiast nie ukrywam, że liczę na to w Paryżu (jak już otworzą wszystkie atrakcje). W Stanach mnie już zbanowali :P.

Burzol: Z jednej strony zupełnie nie interesują mnie parki rozrywki, ani stanie w kolejkach w tłumach i upale...z drugiej strony, gdy zobaczyłem wideo z budowania miecza świetlnego to trochę by się jednak pojechało, nawet na Florydę :P. Park wygląda intrygująco, na pewno dobre są podstawowe założenia, żeby poczuć się częścią świata Star Wars. Niestety, dla fanów nie chcących podróżować do Ameryki, Batuu nie jest szczególnie interesującym miejscem, pojawiło się w może w trzech książkach i jednym komiksie, a to trochę za mało, żeby pobudzić wyobraźnię.

ShaakTi: Oj, Burzol, na pewno w więcej niż trzech :). Na Paryż nie chcę czekać, siostra była ostatnio w Disneylandzie i wysłała mi filmik z mówiącym po francusku Threepio, co lekko mną zachwiało. Podobno immersję bardzo burzą ludzie z uszami myszatego na głowach, ale pojechać chcę bardzo. W końcu trzeba zbudować sobie ten miecz świetlny.

4. Zapowiedź „Kenobiego”.


Lord Sidious: Jeśli to ma być sześć 20 minutowych odcinków to lepiej, by zrobili z tego od razu film :). Ale sam temat intryguje.

ShaakTi: Kocham Kenobiego za jego odzywki, mądrość życiową i za to, że jest mistrzem high groundu. Serial natomiast… szczerze przyznam, trochę się boję, bo jeśli ma być to sześć odcinków mówiących o tym jak Obi-Wan patrzy jak suszy się pranie na Tatooine i stalkuje obserwuje Luke’a, to… no nie. Tym bardziej, że sporo z tego okresu zostało już pokazane w EU - komiksy z głównej serii SW czy pojedynek z Maulem w “Rebelsach”. Oby tylko ruszył się z planety.

Lord Bart: Może w końcu zrobią ten serial. Tyle o tym gadali i nic. Trochę śmieszne.

Rusis: Zdecydowanie na taką zapowiedź czekałem od czasu ogłoszenia, że będą powstawały seriale ze świata Star Wars!



3. Premiera gry „Jedi: Upadły Zakon”.


Burzol: Pierwsza dobra solowa gra Star Wars od czasów „Republic Commando”?! No prawie. Mamy całkiem niezłe odtworzenie bycia Jedi, mam nowy kawałek odległej galaktyki, kilka udanych nawiązań do poprzednich dzieł, głównie The Clone Wars. Niestety nie jest genialnie, to nie jest idealna gra wideo...ale i tak duży postęp jeżeli chodzi o gry Star Wars robione przez EA. Dajcie szybko sequel, ale żeby był lepszy.

ShaakTi: Ja powiem więcej: gra jest lepsza od „Komandosów”, choć do KOTOR-a się nie umywa. Długa, wciągająca i piękna, grająca na emocjach, z całą garścią nawiązań. Gdy patrzyłam na zwiastuny, nie przypuszczałam, że przywiążę się do naszego rudzielca, a jednak Cal stał się jedną z moich ulubionych postaci, a BD-1 rywalizuje z Bombelkiem o miano największego słodziaka Sagi. J:FO nie jest oczywiście idealne, niestety gra eksploracyjna, w której nagrodą za przeszukiwanie licznych lokacji jest co najwyżej nowy kolor poncza, trochę chyba nie wie, co sama robi… Niemniej EA dostała mocny sygnał, że ludzie chcą dobrych, singlowych opowieści (tu nie mogę nie wyobrażać sobie włodarzy firmy z miną Zaskoczonego Pikachu na twarzach).
Czekam na dwójkę lub chociaż DLC. A, no i szacun za wprowadzenie do kanonu mongolskiego zespołu folkmetalowego. Poezja.

Lord Bart: Przygotowuję od dłuższego czasu powrót do “Oka sceptyka” i pierwszym tekstem ma być recenzja J:FO, więc napiszę tylko w skrócie, że udało się stworzyć produkcję, która jest grą 6/10 z powodu bardzo źle wykorzystanych elementów typu metroidvania czy soulslike i JEDNOCZEŚNIE najlepszym tytułem video-SW od 14 lat. Ten paradoks zasługuje chyba jednak na uznanie.



2. Premiera „The Mandalorian”.


Lord Sidious: Nie widziałem :( Nie mam Disney+ (patrz kilka punktów wyżej).

Burzol: A ja widziałem, nie żebym się przechwalał, i to są bardzo dobre Gwiezdne Wojny, choć zupełnie inne niż epizodyczne filmy. I w sumie dobrze, że tak różnorodnie. Choć z pewnego punktu widzenia jest to fanfilm, dużo tu spełniania marzeń twórców. Ale jest też kilka cudownych momentów, i memiczny Bombelek.

ShaakTi: „Mando” ma wiele wad, z których najgorszą jest chyba nierówny poziom poszczególnych odcinków - po wspaniałym wstępie dostaliśmy co najwyżej średni środek, a potem znowu mocne zakończenie. Ale podobno z punktu widzenia psychologii człowiek pamięta z reguły początek i koniec jakiejś czynności, więc pewnie z czasem nawet kiepskie epizody się przetrawią - popatrzcie co się stało po latach z TCW. Cenię “Mandalorianina” za intymność opowiadanej historii - nie mamy tu wielkich konfliktów, ale jednak bohaterowie walczą jak mogą. Zresztą co by nie mówić o poziomie odcinków, jedno trzeba przyznać: żaden z sequeli nie zbudował tak dobrze nawiązań do Sagi czy EU (dawać Favreau film kinowy!). A Bombelek to nowy skarb narodowy.

Lord Bart: Ostatnio próbowałem odświeżyć sobie ostatnie sezony „Przyjaciół” (F*R*I*E*N*D*S) i nie dałem rady. Ja wiem, że to sitcom, ale laugh track co 10 sekund był (z dzisiejszej perspektywy) nie do zniesienia. Dlatego wdzięczny jestem twórcom ‘Mando’ że oszczędzili mi tego. Nie mniej oczekiwanie na pierwszy serial SW w historii trwa nadal. Siedzę nad rzeką i czekam.

Rusis: Na aktorski serial Star Wars czekałem od dawna. Dlatego premiera „Mandalorianina” była dla mnie osobiście najważniejszym wydarzeniem ze świata Star Wars w ubiegłym roku. Nastąpiła pewna przełomowa zmiana. Aktorskie Gwiezdne Wojny nie tylko będziemy już oglądali w formie filmów ale również i seriali. I to mnie niesamowicie cieszy. A sam serial wyszedł poprawnie. Pierwsza połowa sezonu mnie nie zachwyciła, druga była ok. Ogólnie czekam na więcej i przede wszystkim na inne produkcje serialowe.



1. Premiera filmu „Skywalker. Odrodzenie”.


Lord Sidious: Film przyjemny, acz nie pozbawiony wad. Za to pięknie wywala „Ostatniego Jedi”, w tym Rose i inne elementy nowego kanonu na śmietnik historii. Dla mnie jest to pewna rehabilitacja po VIII Epizodzie. Miejscami odtwórcza, miejscami jak Exegol niesamowicie klimatyczna i poruszająca te aspekty sagi, które chciałbym by były eksplorowane. A jednocześnie to nadal kino przygodowe, czyli takie za jakie pokochałem „Gwiezdne Wojny”. Jednocześnie całość trochę przepakowana i brakuje czasu na wiele wątków, acz z kolejnymi seansami przestaje mi to tak przeszkadzać. Smutne natomiast jest to, że trylogia z tego nie wyszła. Raczej trzy powiązane Epizody, choć szczęśliwie VII i IX razem do siebie pasują.

Burzol: „Skywalker. Odrodzenie” to najlepszy film Star Wars, ale też najgorszy film Star Wars. Od samego tytułu w wersji polskiej, po ostatnie ujęcie, film w każdym aspekcie jest kontrowersyjny. Epizod 9 to bardzo dziwny finał gwiezdnej Sagi. Tak jak pisze LS, jest nieszczególnie powiązany z poprzednimi filmami, zdaje się być szaloną improwizacją J.J. Abramsa. Po głosach fanów wydaje się, że części fandomu taka wizja Gwiezdnych Wojen nie przypasowała, innym spodobała się jako prosta rozrywka. Mało kto pisze, że to arcydzieło...czas pokaże czy Nowa Trylogia Disneya to dzieło, do którego będzie się wracać.

ShaakTi: Ten film jest pełen głupot, kłóci się z kanonem, a nawet z samym poprzednim filmem Abramsa (“Wojna skończyła się na Endorze”), ma mnóstwo scen, które sprawiają, że człowiek wzdryga się z niedowierzania i wszechogarniającej dziwności (“kłótnia” o transportowiec)... a jednak to moja ulubiona część sequeli. Przede wszystkim dlatego, że oglądanie go to zabawa na maksa i czysta radocha. Mi jako zakończenie Sagi pasuje jak najbardziej.

Lord Bart: Do tej pory byłem w kinie na wszystkich filmach SW, na których mogłem być z racji wieku. Na EVIII poszedłem w nocy, głównie ze wstydu po EVII, na jakiś ostatni seans w Warszawie, gdzie byłem sam na sali. Nie oglądało mi się przez to lepiej, szczęście że nie gorzej, bo prawdopodobnie potrzebna byłaby pomoc medyczna, a kiedy operator skapnąłby się że ktoś na widowni zemdlał... Ale po tym ‘czymś’ obiecałem sobie mocno, że tematy Epizodów w kinie są ostatecznie zamknięte. Cała reszta wariacji może być, trafią się lepsze, trafią gorsze (patrz statystyka KK), ale Epizody to Papcio Lucas i historia Dartha Vadera. Więc EIX? Podobno to jest tak słabe, że nawet porno-parodii nie zrobią, a to wiele mówi o całokształcie.

adam1210leg: Ech, no zawód. Dla mnie to działa i jako zakończenie trylogii, i jako zakończenie sagi, ale to nie jest poziom kina, którego bym oczekiwał od „Star Wars”. „Gwiezdne Wojny” zawsze starały się jakoś pozytywnie wyróżniać na tle innych produkcji rozrywkowych, a tu kiczu jest jeszcze więcej niż w jednym filmie superbohaterskim. Ale powiedzmy, że samą historię uznaję.

Rusis: Ostatnia część trylogii sequeli to największe wydarzenie ubiegłego roku. Prawdę mówiąc jednak nie czułem w nim zakończenia całej sagi - a tak było reklamowane. Sam film był również dla mnie rozczarowaniem, widać bowiem było dzięki niemu, że cała trylogia stworzona została bez kompleksowego pomysłu na fabułę - Epizod VIII w jej kontekście, po premierze „Skywalker. Odrodzenie” stał się filmem zbędnym.

Podsumowania z poprzednich lat znajdziecie w tym miejscu.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.