Spis newsów (Taika Waititi)

Vox: Koniec gry

8

Dziś na nasze ekrany wszedł film „Vox Lux” Brady’ego Colberta (scenariusz i reżyseria) z Natalie Portman w roli głównej. Ponadto występują Jude Law, Stacy Martin, Jennifer Ehle i inni.

The f***ing show must go on! Celeste była nastolatką, kiedy wielka tragedia wywindowała ją na szczyty sławy i zrobiła z niej gwiazdę muzyki pop. Od tej pory media śledziły każdy jej ruch, a jej kariera rozwijała się w cieniu zjawisk, które naznaczyły XXI wiek: ataków terrorystycznych, szkolnych strzelanin, medialnej rewolucji. Dzisiaj Celeste nie jest już tą samą osobą. Po skandalicznym incydencie, który o mały włos nie zrujnował jej kariery, chce wrócić na scenę. Musi ponownie zmierzyć się ze wspomnieniami sprzed lat, a w dodatku – przygotować się do wielkiej trasy koncertowej.

Hipnotyczna, prowokująca i elektryzująca opowieść o życiu i karierze wielkiej gwiazdy pop. Oryginalne piosenki do filmu stworzyła SIA, jedna z najpopularniejszych wokalistek XXI wieku.

(Opis dystrybutora)



Jeśli komuś mało Natalie Portman, to przewija się ona przez chwilę w jeszcze jednym filmie –„Avengers: Koniec gry” (Avengers: Endgame). To kolejna odsłona uniwersum Marvela. Reżyserują Anthony Ruso i Joe Ruso. Scenariusz napisali: Christopher Markus i Stephen McFeely. Poza Natalie występuje także Samuel L. Jackson, Jon Favreau, Taika Waititi i cała masa innych aktorów, w tym Robert Downey Jr., Chris Evans, Mark Ruffalo, Scarlet Johansson, Zoe Saldana, Rene Russo, Tilda Swinton, Michael Douglas, Michelle Pfeiffer, William Hurt, Vin Diesel, Bradley Cooper, Gwyneth Paltrow, Robert Redford, Josh Brolin. Jon Favreau jest jednym z producentów tego filmu. Muzykę skomponował Alan Silvestri.

Po dewastujących wydarzeniach poprzedniej części, Avengersi muszą odczynić to co zostało zniszczone i przywrócić prawo i sprawiedliwość we wszechświecie.

Myślę, więc jestem

różne, ale wiarygodne
7


Jedna ze złotych myśli IG. Idealnie pasuje również do powyższego fotosa z Adolfem. I z Taiką Waititim, o którego wcieleniu się w Austriaka z wąsem pisałem całkiem niedawno. Ale to nie koniec możliwości jednego z reżyserów serialu 'The Mandalorian'. Otóż przedwczoraj producent wykonawczy Jon Favreau kolejny raz uraczył fanów zdjęciem zza kulis, przedstawiającym właśnie Waititiego, pulpit, mikrofon i IGiego.



Z jednej strony to może być zwykły dzień w pracy, montaż jakieś sceny, poprawki. Z drugiej poważne plotki mówią, że droidowi-zabójcy głosu miałby użyczyć właśnie Nowozelandczyk. Zresztą motyw tej postaci przewija się dość często, pisaliśmy już o tym, najwidoczniej Favreau z jakiego powodu lubi ten model i możliwe, że szykuje dla niego większą rolę w serialu. Co nie byłoby takie dziwne, ponieważ IG-88B, pomimo dość skromnego opisu w oficjalnym databanku, ma już całkiem rozbudowaną historię w Gwiezdnych Disneya. Pozostaje tylko czekać.



Oficjalnie potwierdzono również panel tematyczny poświęcony 'The Mandalorian', który odbędzie się na tegorocznym Star Wars Celebration w Chicago. Gośćmi specjalnymi będą Jon Favreau i Dave Filoni, relacja na żywo odbędzie się 14 kwietnia, o godzinie 11.


Natomiast ciekawą drobnostką może być fragmencik internetowego wywiadu, którego udzieliło dwóch zakręconych Latynosów - Oscar Isaac i Pedro Pascal. Możliwe, że ten drugi wystąpi w serialu dzięki namowom tego pierwszego, któremu tak spodobał się udział w Gwiezdnych Wojnach. A razem grają w ostatniej premierze Netfliksa pod tytułem 'Triple Frontier' (polski tytuł 'Potrójna granica'). Jedna wielka starwarsowa rodzina. Film do obejrzenia poniżej.


Kolejne informacje o „The Mandalorian”

observer.com
35


Jak bardzo by się człowiek nie starał uniknąć takich porównań/nawiązań to obecnie Star Warsy i Marvele mają naprawdę wiele wspólnego. Raz, że nad wszystkim stoi Wielki Br... Walt Disney, dwa to podejście do franczyzy, a trzy - pomniejsze elementy dające większą całość. Jednym z tych elementów jest Taika Waititi, nowozelandzki współreżyser „The Mandalorian”. Człowiek o bardzo specyficznym poczuciu humoru, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Jeden z piątki, która ma nadać kształt pierwszemu aktorskiemu serialowi SW. Czy znajdzie to przełożenie w fabule?

Należałoby zacząć od kolejnego elementu-ciekawostki, mianowicie tego, że superbohaterowie kinowych ekranów są ostatnio prowadzeni przez reżyserów, którzy zdobywali uznanie filmami niezależnymi, zwłaszcza na kultowym festiwalu Sundance. Można się tylko zastanawiać co tacy twórcy widzą w masowych blockbusterach (poza pieniędzmi i ew. otwarciem się na Hollywood) i czy nie jest to pewnego rodzaju gwałt na ambitniejszej twórczości, ale to chyba temat na inną dyskusję.

Za to z przykładów to Jon Watts kręci drugiego już Spider-Mana (po „Homecoming” przyszła pora na jakże odkrywczy tytuł „Far From Home”), Ryan Coogler popełnił głośną „Czarną Panterę”, a nasz Waititi to przecież niebanalny „Thor: Ragnarok”. Jeśli do tego dodamy plotki o Ricku Famuyiwie, jakoby nęconego przez Warner Bros. do uniwersum DC Comics, to wychodzi całkiem ciekawy kolaż. A przecież Taika i Rick to duet z „The Mandalorian”. Jak ładnie wszystko zostaje w rodzinie, jak niedaleko pada Star Wars od Marvela.

Ale sednem tego newsa, po przydługim wstępie, są pytania które zadali dziennikarze observer.com Waititiemu przy okazji tegorocznej edycji festiwalu SWSX oraz wnioski jakie płyną z odpowiedzi. Wspomniałem już wcześniej o poczuciu humoru nowozelandczyka, z którym można się zapoznać w jego komediach czy krótkim metrażu, oglądając wspomnianego „Thora”, czy czekając na najnowszą produkcję „Jojo Rabbit”, w której wcieli się w autorską kreację Adolfa Hitlera. Brzmi groteskowo, ale w projekcie występują również Sam Rockwell, Alfie Allen i cudowna Scarlett Johansson.

W przemycaniu czy wręcz jawnym podawaniu widzowi takich rzeczy reżyser musi mieć jednak względną swobodę tworzenia. Czy taka istnieje przy Gwiezdnych Wojnach? Observer.com zapytał Waititiego, przy okazji nowego serialu 'What We Do in the Shadows ', kręconego razem z Jemaine'm Clementem i Paulem Simmsem (nowego-starego, bo powstały już dwie produkcje pod tym samym tytułem, taka ich mini-franczyza), gdzie mieli wolną rękę, o to czy w SW będzie musiał balansować po cienkiej linii:

Zdecydowanie jest kilka rzeczy, których nauczyłem się przez lata pracy z Clementem i Simmsem i to jest bagaż doświadczeń, który przywiozłem do mojego odcinka. Ale nie mogę… To jest bardzo święty wszechświat, uniwersum Gwiezdnych Wojen, więc nie mogę pozwolić sobie na wiele.


O dalszym przesuwaniu granic reżyserskich zapytano go w kontekście 'Thora' i "opieki" producenckiej:

Tak, musiałem wszystko sprawdzać i konsultować. Czasem słyszałem, że prowadząc ciężarówkę marki Marvel zjechałem z autostrady i mknę bezdrożami, więc teraz muszę zawrócić.


Paul Simms stwierdził jednak, że Waititiemu udało się zachować swoją oryginalność i chociaż Disney kontroluje tą markę podobnie jak Lucasfilm, to jest dobrej myśli. Na pytanie, które z uniwersów ma bardziej restrykcyjne zasady, odpowiedź była szybka i prosta:

Oczywiście, że Gwiezdne Wojny.



Komentatorzy są zatem zgodni, że nie zobaczymy w nowym serialu nadmiarów golizny w wykonaniu np. Hutta i Gunganina, raczej też nie ma co nastawiać się na rolę ala Jeff Goldblum, redukującego magiczną krainę Thora do "Ass-guardu" (Dupochronu?), czy też wisienki na torcie w postaci Devil's Anus (nie kojarzę jak to przetłumaczono w polskich kinach).
To dobrze, źle? Zapraszamy do dyskusji.

Taika Waititi o kręceniu serialu

Slash
16



Niedawno Taika Waititi udzielił krótkiego wywiadu na temat pracy nad serialem The Mandalorian. Rozwiał tym samym trochę wątpliwości na temat tego jak dużo typowego dla niego klimatu przemycił do serialu. „Gwiezdne Wojny mają kompletnie inny styl niż Marvele. Ton w jakim zostały stworzone pierwsze filmy powinien być przestrzegany przy kolejnych produkcjach. To jest to co lubią fani i należy to respektować. W pewien sposób jest to delikatniejsze określenie na to, że nie można umieścić w produkcji zbyt wielu żartów. Mój styl da się tam delikatnie wyczuć w dialogach i innych elementach."

Taika wypowiedział się również na temat serialu w kontekście niesienia dziedzictwa Boby Fetta „Dla większości dzieciaków, które dorastały wraz z tymi filmami był on [Boba Fett] jedną z ulubionych postaci, mimo iż prawie nie pojawia się w filmach. Sama idea łowców nagród, ich hełmów jest świetna. Zobaczenie takich postaci i możliwość kręcenia z nimi zdjęć to na prawdę świetne przeżycie."

Na koniec reżyser zdradził coś co może mówić o skali serialu i liczbie zatrudnionych statystów. „Scenariusz jest wspaniały. Przyjemnie było nakręcić coś w świecie Gwiezdnych Wojen. Marzeniem każdego dzieciaka było kiedyś choćby zobaczenie szturmowca. Kiedy kręcisz te sceny z 50 lub 60 na raz to jest na prawdę wspaniałe. Uwielbiałem to!"

Obsada „The Mandalorian”

oficjalna
35

Lucasfilm już oficjalnie ogłosił obsadę serialu „The Mandalorian”. Jest to pierwszy serial aktorski z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Będzie dostępny tylko i wyłącznie na platformie streamingowej Disney+, która rozpocznie swoją działalność w drugiej połowie 2019.

Pedro Pascal („Narcos”, „Gra o tron”) zagra rolę Mandalorianina, samotnego rewolwerowca na obrzeżach galaktyki. Partnerować mu będą: Gina Carano („Deadpool”), Giancarlo Esposito („Breaking Bad”), Emily Swallow (“Supernatural”), Carl Weathers (“Predator”), Omid Abtahi (“Amerykańscy bogowie”), Werner Herzog oraz Nick Nolte.

Jon Favreau, producent wykonawczy i showrunner serialu twierdzi, że pracując na planie z tą niesamowicie utalentowaną grupą ludzi doskonale spędza czas i jest bardzo podekscytowanym by zobaczyć, co z tego wyjdzie.

Dave Filoni jest drugim producentem serialu, a także wyreżyseruje pierwszy odcinek. Producentami są także Kathleen Kennedy i Colin Wilson. Reżyserami odcinków są: Deborah Chow, Rick Famuyiwa, Bryce Dallas Howard i Taika Waititi.

Temat na forum

Plotki i przecieki z planu „The Mandalorian”

MakingStarWars
7

Dzisiaj mamy dla Was zbiór plotek i przecieków z planu „The Mandalorian” z ostatnich dni. Pierwsza z nich dotyczy nowej osoby w obsadzie serialu. Wg portalu MakingStarWars kolejnym aktorem, który znalazł się na planie jest Carl Weathers. Aktor znany jest m.in. z ról w serii filmów o Rockym (gdzie grał Apollo Creeda) czy z „Predatora”.



W sieci pojawił się również filmik z planu, na którym widzimy nagrywanie jednej ze scen. Na planie dostrzec można Jona Favreau, Dave'a Filoniego i Taika Waititi.



Tymczasem w innym miejscu na lokacji w Kalifornii budowany jest tunel oraz dostrzec można barkę powietrzną.

Werner Herzog i inne plotki o „The Mandalorian”

13

Zaczynamy od plotek aktorskich. Otóż, wbrew wcześniejszym doniesieniom Pedro Pascal raczej nie wystąpi w serialu „The Mandalorian”. Podobno kandydatem do głównej roli jest John Leguizamo. W każdym razie tu czekamy na oficjalne potwierdzenie, miejmy nadzieję, że takie będzie miało miejsce niebawem.

Werner Herzog, Bryce Dallas Howard i Taika Waititi



Ale to nie koniec aktorskich plotek. Otóż jakoby Taika Waititi i Bryce Dallas Howard nie tylko będą reżyserować po jednym odcinku, ale również zagrają jakieś mniejsze role. Jeszcze ciekawsze jest inna plotka mówiąca o udziale Wernera Herzoga w serialu. Słynny niemiecki reżyser niedawno przyznał, że będzie pracował przy znanej marce, ale na razie nie może nic ujawnić. Ustalono tylko, że projekt nad którym pracuje ma kodową nazwę „Huckleberry”. Szpiedzy MakingStarWars odkryli, że ludzie na planie „The Mandalorian” mają faktycznie plakietki z nazwą „Huckleberry”. Czy Werner Herzog gra w serialu? Co jakiś czas pojawia się także z tej strony kamery, więc wszystko jest możliwe. A czy ma jeszcze inną funkcje na planie (reżyser, scenarzysta, producent?), na razie trudno stwierdzić. Jednak wiele wskazuje, że jest zaangażowany.

Przypominamy, że na razie jedyny potwierdzony aktor to Jon Favreau, ale zagra on niewielką rolę.

Za zdjęcia, przynajmniej do części odcinków będzie odpowiadał Greig Fraser, który wcześniej pracował przy „Łotrze 1”. Sam potwierdził swój udział w projekcie.

Inspiracje i inne plotki



Cztery lata temu wśród wieści o potencjalnym filmie o Bobie, pojawiła się informacja, że projekty ze skasowanej gry „Star Wars 1313” będą w pewien sposób użyte w filmie. Film niestety jak wiemy, jest zawieszony (jeśli nie skasowany). Jednak wnikliwi obserwatorzy zauważają podobieństwo pierwszego zdjęcia, do konceptów Boby Fetta z „1313”.



Rysownik komiksowy Phil Noto wrzucił na swój Instagram rysunek Mandalorianina. Podpisał go tytułem serialu. To, że pewnie nas czeka komiks powiązany jest raczej pewne, ale warto zwrócić uwagę na broń. Zwłaszcza w kontekście wykorzystywana różnych źródeł o Mandalorianach i animowanego segmentu z Holiday Special.

Wyświetl ten post na Instagramie.

The Mandalorian - very exciting :)

Post udostępniony przez Phil Noto (@philnoto)



Kolejna ciekawostka została potwierdzona przez Disneya. Otóż Epic Games, twórcy Unreal Engine i Fortnight współpracują z Lucasfilmem, by przerobić ich silnik do generowania grafiki w czasie rzeczywistym tak, by móc to wykorzystać w serialu. Niestety poza tym lakonicznym stwierdzeniem obecnie niewiele wiemy na ten temat.

Zdjęcia z planu



Wspomniana MakingStarWars ma wiele zdjęć z planu w Kalifornii. Na jednym z nich widać nowego obcego. Twierdzą również, że widzieli droida, która bazuje na wcześniejszym pomyśle Ralpha McQuarriego na R2-D2. Pojawią się też szturmowcy. Czy zobaczymy Imperium? Niekoniecznie, ale jakieś wciąż funkcjonujące pozostałości, żeby nie powiedzieć Resztki, raczej tak.



Zdjęcia do serialu trwają. Będzie dostępny w przyszłym roku na platformie streamingowej Disneya.

Pierwsze oficjalne zdjęcie i nazwiska reżyserów

starwars.com
41

Wczoraj Jon Favreau ujawnił tytuł i opis serialu aktorskiego ze świata Gwiezdnych Wojen, którego jest autorem. Dzisiaj oficjalna zamieściła pierwsze zdjęcie z niego. Możecie je zobaczyć poniżej.



Ujawniono również nazwiska reżyserów, którzy zajmą się serialem. Część z nich potwierdza wcześniejsze plotki. Pierwszy odcinek wyreżyseruje Dave Filoni, w następnych na krześle reżysera usiądzie: Deborah Chow (Jessica Jones), Rick Famuyiwa (Dope), Bryce Dallas Howard (Solemates) i Taika Waititi (Thor: Ragnarok). Producentami serialu będą: Jon Favreau, Dave Filoni, Kathleen Kennedy i Colin Wilson oraz Karen Gilchrist jako współproducent.

„The Mandalorian” – tak nazywa się serial aktorski

52

Jon Favreau na swoim Instagramie zdradził tytuł serialu aktorskiego. „The Mandalorian” dzieje się w czasach po upadku Imperium, a przed powstaniem Najwyższego Porządku. Będziemy śledzić ciężkie zmagania samotnego bojownika w odległej części galaktyki, z dala od władzy Nowej Republiki. Favreau nawiązuje w swojej zapowiedzi także do historii Boby i Jango Fettów. Zobaczymy, czy to klucz, czy jedynie wymienienie najbardziej kojarzonych Mandalorian.



Wyświetl ten post na Instagramie.

#starwars #TheMandalorian

Post udostępniony przez Jon Favreau (@jonfavreau)



Oprócz tego oficjalnego wpisu, warto wspomnieć o kilku plotkach. Po pierwsze reżyserami serialu mają być (to nie jest potwierdzone) – Alan Taylor (np. „Gra o tron”), Jon Farvreau (to akurat było do przewidzenia) i Dave Filoni (ten parę razy sugerował swój udział w tym przedsięwzięciu). Być może jednym z reżyserów będzie też Taika Waititi. Źródła Making Star Wars, które podsłuchują plan zdjęciowy, twierdzą również, że słowo „Akcja” krzyczała kobieta. Niestety nie udało się jej zidentyfikować.



Druga plotka mówi, że jedną z głównych ról w serialu gra Pedro Pascal, aktor znany choćby z roli Czerwonej Żmii w „Grze o tron”.

Na wspomnianej stronie, czyli MakingStarWars można też znaleźć kilka zdjęć z planu, znajdującego się w Kalifornii. Dwa przykładowe poniżej, po resztę udajcie się na wspomnianą już witrynę.



Serial aktorski się dzieje, prace na planie trwają, według plotek także właściwe zdjęcia. Zobaczymy kiedy oficjalna ogłosi obsadę. Serial będzie dostępny na streamingowej platformie Disneya w przyszłym roku.

Kolejne plotki o przyszłych filmach

67



Wciąż czekamy aż Lucasfilm odsłoni karty, co zobaczymy po IX Epizodzie, poza trylogią Riana Johnsona. Ta ostatnia raczej nie będzie się dziać w czasach Starej Republiki. Rian potwierdził, że je fanem KOTORa, ma dobre wspomnienie o tej grze, ale nie po to prosił o możliwość samodzielnego kreowania całej trylogii, by coś kopiować. Ważna jest dla niego wolność twórcza. Jednocześnie Johnson przyznał, że nie wyklucza obecnie niczego. Dopiero zaczyna pisać scenariusz, więc osadzenie go w tym okresie wcale nie jest takie niemożliwe. Niemniej jednak byłby to inny KOTOR niż ten, który znamy. W każdym razie pierwszego filmu nie powinniśmy spodziewać się przed rokiem 2021.

No i w grze podobno wciąż jest film Simona Kinberga o Bobie. „Tin Can” jak podobno miał się nazywać, nie został skreślony, tylko odłożony na jakiś czas, po odejściu Josha Tranka. To parę razy podkreślał osobiście Bob Iger. Słynny portal z dziwnymi, newsami, czyli OmegaUnderground twierdzi, że drugim producentem filmu ma być Lawrence Kasdan, zaś jego syn Jon Kasdan współscenarzystą. Jest to o tyle dziwne, iż Larry Kasdan zapowiadał, że po „Hanie Solo” kończy z „Gwiezdnymi Wojnami”. Podobno kandydatem do stołka reżyserskiego jest Taika Waititi („Thor: Ragnarok”). Cóż, zobaczymy.

Drugi film w grze to oczywiście „Kenobi”, który wbrew powszechnym opiniom wciąż nie został oficjalnie potwierdzony. Zresztą zauważył to sam Ewan McGregor. Przy okazji gali Złotych Globów (Ewan odebrał nagrodę za rolę w serialu „Fargo”) powiedział, że dużo się mówi w mediach o „Kenobim”, ale on osobiście nie wie o tym nic więcej, niż dziennikarze. McGregor nie raz zgłaszał chęć powrotu do sagi, zresztą nagrał jedną kwestię do „Przebudzenia Mocy”.

Pytania o „Kenobiego” zadano także Liamowi Neesonowi. Liam był trochę zdziwiony tymi pogłoskami. Powiedział, że jeszcze nic nie słyszał o tym filmie, właśnie się dowiedział od dziennikarzy. A na pewno nikt się z nim nie kontaktował. Dodał też, że choć w „Mrocznym widmie” jego postać zginęła, to Jedi wracali zza grobu, więc jak by była możliwość, Liam też pewnie chętnie wróci.

Ostatnie plotki mówiły, że filmem o Kenobim miał się zająć Stephen Daldry. Na razie czekamy na jakiekolwiek zapowiedzi i potwierdzenia.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.