Spis newsów (Elijah Wood)

Nowy odcinek „The Star Wars Show"

3

„The Star Wars Show" wraca, a w dzisiejszym odcinku m. in. wywiad z Elijahem Woodem na temat jego postaci z serialu „Ruch Oporu", wieści ze świata, lista gości na tegorocznym Star Wars Celebration i inne.

Trzeci krótki odcinek z „Ruchu Oporu” [Aktualizacja]

Różne
6

W tym tygodniu mamy kolejną partię krótkich odcinków z „Resistance” - a właściwie tylko jeden, ale za to nieco dłuższy. Możemy w nim prześledzić historię poszukiwań hełmu Bucketa.



Na stronie Disney ABC Press ukazały się już tytuły i opisy odcinków na nowy rok. Wygląda na to, że serial powróci 13 stycznia, czyli w drugą niedzielę miesiąca.

  • 1x12 - „Bibo” - 13.01.19 - Neeku adoptuje dziwne stworzenie morskie i dostaje więcej niż to na co się pisał, gdy sprowadza ono chaos na platformę. W tym odcinku powraca Elijah Wood jako Jace Rucklin.

  • 1x13 (nie wiedzieć czemu strona podaje to jako odcinek czternasty) - „Dangerous Business” („Niebezpieczny interes”) - 20.01.19 - Kaz zajmuje się nabywaniem towarów dla Orki i Fliksa w zamian za części i wdaje się w konflikt z podejrzanym klientem rasy obcej, który jest w zmowie z Najwyższym Porządkiem.

  • 1x14 (tu znowu: piętnasty) - „The Doza Dilemma” („Dylemat Dozy”) - 27.01.19 - Synara układa sobie życie na platformie, lecz jej piraccy kamraci mają dla niej inne plany.

Aktualizacja

Na kanale pokazały się dwa kolejne epizody. W „Unmotivated” Orka i Flix próbują naprawić motywator droida Hype'a Fazona.



W „The Need for Speed” obserwujemy ostrą rywalizację pomiędzy Torrą a Hype'em podczas wyścigu.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Opisy odcinków „Resistance”

Różne
7

„Resistance” już za niecałe dwa tygodnie, toteż zaczyna pojawiać się coraz więcej konkretów. Wczoraj na stronie prasowej Disneya ukazały się opisy pierwszych epizodów serialu - i okazuje się, że ostatnie doniesienia są prawdziwe. Co więcej, strona zdradza, że w jednym z odcinków gościnnie zagra Elijah Wood, najbardziej znany z roli Froda we „Władcy pierścieni”.

  • „The Recruit” - Ruch Oporu werbuje pilota X-winga Kazudę Xiona, lecz młodzieniec wpada po uszy w kłopoty, gdy Poe Dameron przydziela go do odległej stacji paliw, by szpiegował Najwyższy Porządek. Potem, gdy Kaz przechwala się, że jest najlepszym pilotem w okolicy, zmuszony jest wziąć udział w niebezpiecznym podniebnym wyścigu. W rolach gościnnych Oscar Isaac jako Poe Dameron, Jim Rash jako Flix oraz Bobby Moynihan jako Orka.

  • „The Triple Dark” - Kaz i BB-8 odkrywają informację o nieuchronnym ataku piratów i muszą znaleźć sposób, by go powstrzymać. W roli gościnnej Gwendoline Christie jako Phasma.

  • „Fuel for the Fire” - Kaz zaprzyjaźnia się z wyścigowcem o imieniu Rucklin, który zmusza go, by zabrał trochę rzadkiego i niebezpiecznego hiperpaliwa ukrytego w biurze Yeagera. W roli gościnnej Elijah Wood jako Jace Rucklin.

  • „The High Tower” - Najwyższy Porządek z tajemniczych powodów przybywa na platformę, więc Kaz i BB-8 postanawiają wkraść się do wieży, by dowiedzieć się czego chcą jego przedstawiciele. W roli gościnnej Donald Faison jako Hype Fazon.

Kolejna potwierdzona wieść - faktycznie 7 października w aplikacji Disney NOW ukaże się kilka odcinków. Pytanie tylko ile konkretnie, bo wydaje się, że pilot będzie liczony jako dwa.



Tracy, zapytana o to, czy kolejne tematyczne wideo będzie dotyczyło czarnych charakterów, odparła, że jakieś wideo na pewno jeszcze będzie. Drogą komentarza: wypadałoby, by nie mamy jeszcze nawet pełnego zwiastuna.



A Oficjalna zamieściła na swoim Twitterze taką grafikę z Kazudą. Nie ma tam za wiele nowych informacji poza tym, że Colossus jest stacją niezależną, czego w sumie można się domyślić.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Diabeł i czarownice

1

Wchodzący dziś na nasze ekrany „Pakt z diabłem” (Black Mass) Scotta Coopera to nie jest kolejny horror o egzorcyzmach, a raczej film o mafii. Opowiada on historię dwóch przyjaciół, którzy spotykają się po latach i zaczynają współpracować, by zniszczyć mafię. Jeden z nich, grany przez Joela Edgertona (wujek Owen), to ważna figura w FBI. Drugi, grany przez Johnny’ego Deppa, to szef gangu, który postanawia zacząć sypać. Oczywiście nie za darmo.

Film bazuje na książce Dicka Lehra i Gerarda O’Neilla, opisującej prawdziwą historię. W pozostałych rolach występują: Benedict Cumberbatch, Dakota Johnson, Kevin Bacon, Peter Sarsgaard i Jesse Plemons.



Za tydzień zaś w naszych kinach pojawi się film „Łowca czarownic” (The Last Witch Hunter) Brecka Eisnera. W jednej z ról zobaczymy Renę Owen, czyli Taun We. W filmie występują ponadto Vin Diesel, Rosie Leslie, Elijah Wood, Julia Engelbrecht i Michael Caine.

Pięćset lat temu miała miejsce wyniszczająca bitwa między ludźmi a armią czarownic. Dzięki poświęceniu łowców, udało się zwyciężyć. Jednak na jednego z nich została rzucona klątwa nieśmiertelności. Teraz Kaulder poluje na niedobitki, w czym wspomaga go dobra czarownica i pewien proboszcz. Zło jednak się odradza i szykuje do kontrataku.

„Entertainment Weekly” o siódmym epizodzie

5

Już jutro zaczyna się D23 Expo w Anaheim. Niestety nie mamy dobrych wieści. J.J. Abrams zapowiedział, że nie będzie tam ani nowych klipów filmowych, ani nowych dokumentów. Ci, którzy chcą zobaczyć nowe fragmenty muszą więc czekać do jesieni na zwiastun. Czy to oznacza, że nic nie zobaczymy? Niekoniecznie. Disney zapowiadając panel Alana Horna mocno podkreślał obecność „Przebudzenia Mocy”. Więc może w końcu dostaniemy choć plakat, zapewne też zobaczymy jakieś wystawy. Z drugiej strony panel ten dotyczy wszystkich filmów Disneya, więc dużo czasu na Epizod VII tam nie będzie. Chyba wszyscy bardziej liczą na jakieś konkrety o „Rogue One”, jak choćby o obsadę. A co do zwiastuna „Przebudzenia Mocy” to powinien się on ukazać we wrześniu lub październiku. Niektórzy sugerują, że dobrym momentem byłyby okolice 3 września tuż przed „Piątkiem Mocy”. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość, a także w przygotować na to, że po zwiastunie do grudnia znów nic nowego nie zobaczymy.

Najwyższy Porządek – tak po polsku będzie brzmiało tłumaczenie First Order. To oficjalna nazwa, potwierdzona przez Disneya w Polsce. Przy okazji upubliczniono kadr z nowej sceny, która znalazła się w koreańskim spocie telewizyjnym. Scena ta była widoczna już na drugim zwiastunie, ale z innej perspektywy. Tu lepiej widzimy generała Huxa (Domhnall Gleeson) przemawiającego do sił zbrojnych, różnych rodzajów szturmowców, ale też oficerów czy pilotów. Za Huxem stoi kilka postaci, jedna z nich to zapewne kapitan Phasma (Gwendoline Christie) – postawna w chromowanym hełmie. Sporo kontrowersji wzbudziły też transportowce, widziane w tle przed TIE Fighterami. Początkowo fani myśleli, że to jakieś maszyny kroczące, jednak na zdjęciu lepszej jakości widać, że to ten sam lądownik, który jest obecnie używany przy „Rogue One” (można go zobaczyć na zdjęciach z planu). Swoją drogą nie wiadomo też, czy przypadkiem to miejsce nie jest osławioną bazą Starkiller. Jak zwykle więcej pytań niż odpowiedzi.




Scena ta też dość mocno przypomina końcową scenę „Ataku klonów” na Coruscant, gdzie Palpatine z senatorami obserwuje armię wyruszającą na bój, ale widać tu także historyczne inspiracje. Jedni doszukują się tu nawiązań do III Rzeszy, lub parad na Kremlu, inni także do klasycznych przedstawień filmowych rzymskich legionów.

Tymczasem w sieci pojawiła się kolejna wątpliwość/kontrowersja. Czy Yavin wróci? Na niektórych produktach pojawiła się czerwona planeta, ale rosyjski odpowiednik StarWars.Com nie pozostawia wątpliwości. Jakku widziane z kosmosu jest czerwone, więc to pewnie tę planetę wykorzystują w materiałach marketingowych.



W sieci także pojawiło się krótkie sprawozdanie z tego, jak wyglądają sesje nagraniowe muzyki do „Przebudzenia Mocy”. Osoba, która je pisała, miała okazje uczestniczyć w jednej z nich jeszcze w czerwcu. Twierdzi, że to było muzyczne doświadczenie jej życia. To prawdziwy zamykający się krąg, a John Williams zrobił więcej dla propagowania muzyki niż ktokolwiek inny na tej planecie. W każdym razie osoba ta była bardzo podekscytowana.

Na koniec najważniejsze. „Entertainment Weekly” opublikowało kilka artykułów na temat produkcji filmu. Poniżej najważniejsze informacje tam zawarte. Miejscami zdradzają one nowe rzeczy, także fabularnie, ale bardziej na zasadzie przedstawienia świata i stawiania kolejnych pytań niż konkretnego spoilerowania.

Kathleen Kennedy wspominała jak wyglądało rekrutowanie Abramsa. Początkowo reżyser powiedział jej wprost, że nie jest zainteresowany, nigdy do tego nie dołączy, bo chce się zająć oryginalnymi projektami. Cóż, niestrudzona producentka nie dała za wygraną. Wzięła go podstępem. Zadała mu pytanie kim właściwie jest Luke Skywalker? Abrams myślał chwilę, a potem odpowiedział, że wchodzi w to. To wersja Kathleen, ale wątpliwości przed finalną decyzją było oczywiście więcej. J.J. wspomina także istotny wpływ jego żony na to, że podjął się tego projektu. Reżyser się wahał, a ona mu powiedziała, że to film taki jaki zawsze chciał zobaczyć i jeśli tę propozycję odrzuci, będzie tego żałował do końca swych dni. Ostatecznie wziął to na swoje barki.

Gdy Abrams podpisał kontrakt historia nie była jeszcze skończona. Wciąż rozważano różne wersje, a Lawrence Kasdan pisał już scenariusz do filmu o młodym Hanie Solo (ogłoszono go stosunkowo niedawno). Ale też pomagał rozwijać tę opowieść Michaelowi Arndtowi i Simonowi Kinbergowi. Gdy J.J. zobaczył jak to wygląda trochę się zląkł. Oni wciąż rozważali różne możliwości, ale wciąż brakowało historii. To było dla niego godne wyzwanie, ale jednocześnie ilość dróg które mogli podjąć była bardzo duża, co utrudniało wybór. Dyskusje były żywiołowe, gorące a czasem frustrujące, ale najważniejsze, że czuli tam ducha „Gwiezdnych Wojen”.

Ważne jest też to, że już wtedy mieli zapewniony powrót Marka Hamilla, Carrie Fisher i Harrisona Forda. Choć warto zauważyć, że wojna zmieniła te postaci, to był Luke, Leia i Han, ale nie tacy sami jak w oryginalnej trylogii, starsi z bagażem doświadczeń. Kolejnym istotnym pytaniem było to w jakim stanie znajduje się galaktyka. Dobrej historii potrzebny jest konflikt, więc wśród gwiazd nie mogło być pokoju. Nie zdradzając za dużo, Imperium wyewoluowało w juntę znaną jako Najwyższy Porządek. Przeciw nim walczą X-Wingi grupy odszczepieńców zwanej Oporem (nazwa polska nie jest potwierdzona). Księżniczka Leia weszła w posiadanie miecza świetlnego swojego ojca, który Luke zgubił w „Imperium kontratakuje”. W tamtym czasie jeszcze nie wiedzieli ile czasu na ekranie będą bliźnięta, za to Han Solo miał być jedną z głównych postaci i pilotować wraz z Chewbaccą (Peter Mayhew) „Sokoła Millennium”. Wśród nowych postaci pojawiła się zbieraczka złomu Rey (Daisy Ridley) oraz szturmowiec-dezerter Finn (John Boyega), którzy starają się przeżyć wraz z BB-8. W końcu cała piątka spotyka się na znanym statku kosmicznym.

Po stronie złych stoi Kylo Ren (Adam Driver) ogarnięty obsesją na temat Dartha Vadera, bezlitosny generał Hux oraz kapitan Phasma.

Wciąż jednak nie wiedzieli kim właściwie jest Luke. A odpowiedź mogła nie tylko zmienić postrzeganie klasycznej trylogii, ale też wpłynąć na pięć kolejnych planowanych filmów. Kennedy wspomina, że zastanawiali się nad tym i inspirowali postaciami zawieszonymi między dobrem a złem. Po części wpływ na to miał też George Lucas, który wiele razy powtarzał, że łatwiej jest być złym niż dobrym. Ale problemem jest też to, że czasem trudno rozróżnić co jest dobre a co złe. Więc to jest jeden z kluczowych tematów poruszanych przez „Przebudzenie Mocy”. To właśnie coś, co pozostawił im po sobie Lucas. Ludzie zastanawiają się jaki jest jego wkład w nowe filmy, on wciąż je inspiruje, niekoniecznie fizycznie.

Tworząc ten film J.J. Abrams bardzo polegał na Lawrencie Kasdanie. Ten był takim jego Hanem Solo, starszym i bardziej doświadczonym kolegą, który zresztą miał duży wpływ na klasyczną trylogię. I to jej głównie się przyglądali. Zrezygnowano wówczas już z trzydziestoletniego dorobku tak zwanego Expanded Universe, więc kanonem były jedynie filmy, a oni tworzyli nowy kanon, rozwijali go.

Kasdan wspomina, że Lucas proponował mu pracę przy prequelach, ale wtedy miał rozterki podobne jak Abrams, i się nie zdecydował. Półtorej dekady później znów do niego zwrócono się z podobnym pytaniem i znów kluczem okazało się to kim właściwie jest Luke Skywalker. Larry zastanawiał się jak inaczej spojrzeć na tę postać, jak dodać jej z wiekiem doświadczenia, choć niekoniecznie wiedzy. Razem z Abramsem przeprowadzili bardzo dużo sesji, gdzie nagrywali wszystko. Abrams wspomina, że był tymczasowym kapitanem okrętu George’a Lucasa.

Dowiedzieliśmy się też czegoś o historii imion nowych postaci.



W przypadku Finna i Rey Abrams mówi, że utajnienie ich nazwisk jest celowe. Nie chciał się na ich temat wypowiadać, ze względu na spoilery. Zatem mamy pełne pole do spekulacji. Za to dostaliśmy opis zdjęcia powyżej. BB-8 został pojmany przez gburowatego Teedo, mieszkańca Jakku i złomiarza, jeżdżącego na stworze zwanym luggabeast. W przypadku Teedo także nie znamy jego nazwiska, ale tu raczej potencjalnych spoilerów nie ma. Gra go Kiran Shah. Niewielki kenijsko-hinduski aktor mający 58 lat i w dorobku kilka ciekawych ról, także jako kaskader. Grał Ewoka w „Powrocie Jedi”, we „Władcy Pierścieni” w scenach, gdzie Frodo rozmawiał z Gandalfem, dublował Elijah Wooda, tak by ten wyglądał na niższego. Pojawił się też w „Narnii” (jako Ginaarbrik), „Poszukiwaczach Zaginionej Arki” (jako Abu), a także w „Supermanie” z 1978, gdzie w pewnych scenach oczywiście widzianych z perspektywy, był dublerem Christophera Reeve’a.

Imię Poe Dameron, w którego wciela się Oscar Isaac, faktycznie pochodzi od asystentki Abramsa Morgan Dameron o której pisaliśmy tutaj. J.J. wspomina, że to imię znał i jakoś mu pasowało w tym kontekście, a dodatkowo wiedział, że Morgan się zarumieni. Uradowało ją to. Początkowo myśleli, że to raczej robocza nazwa, ale przyzwyczaili się do niej i tak zostało. Imię Poe pochodzi od pluszowego, polarnego misia córki Abramsa, właśnie nazywanego Poe lub Po’. W tym imieniu jest coś uroczego, co urzekło reżysera.

BB-8 – oficjalna wersja brzmi, że BB to sposób na uhonorowanie Bryana Burka przyjaciela i współpracownika Abramsa, a także współproducenta „Przebudzenia Mocy”. Prawda jest jednak taka, że tu chodziło o onomatopeję, zwłaszcza, że droid wygląda trochę jak 8 lub dwie literki B. Wiele pierwszych imion zostało zmienionych i przypadło, w tym jednak wypadku BB-8 się nie zmieniło.

Nie wiadomo dokładnie też skąd się wzięła nazwa Hux. Powstała gdzieś podczas rozmów Abramsa i Kasdana w studiach Bad Robot. Być może fakt, że w sąsiedztwie Santa Monica znajduje się Hux miał na to jakiś wpływ?

Kapitan Phasma to złożenie dwóch rzeczy. Po pierwsze kostiumu chromowego szturmowca, który zaprojektował Michael Kaplan. Po drugie Abrams wcześniej obejrzał film „Mordercze kuleczki” (Phantasm) z 1978. To horror, w którym istotną rolę odgrywały błyszczące kule. Samo więc tak wyszło. Phasma zaś brzmiało na tyle dobrze, że zostało.

Na koniec dowiedzieliśmy się też trochę o samym głównym złoczyńcy, czyli Kylo Renie. Jest on ogarnięty obsesją na temat Dartha Vadera, ale i Sithów, którzy wyginęli zanim Kylo się urodził. W filmie dowiemy się skąd pochodzi jego maska i jak powstała, pewne nawiązania do Dartha Vadera są tu celowe. Ren doskonale zdaje sobie sprawę z tego co się wydarzyło, a to będzie część filmu. Kylo zbudował też samodzielnie swój miecz świetlny, jest taki a nie inny, bo lepiej oddaje jego trudny charakter. To nie jest jakiś starożytny artefakt, to własnoręcznie „wykuta” broń. Ren jest pewnym odbiciem Luke’a Skywalkera. Ten drugi był bohaterem, który wziął się znikąd, Kylo jest szwarccharakterem początkowo bez znaczenia, który się rozwija. Są dwie strony Mocy i każda chciałaby mieć swojego bohatera, tak właśnie jest tu. Zobaczymy kolejne kroki Kylo Rena. On nie jest Darthem Vaderem, ukształtowanym już w klasycznej trylogii, Kylo na swój sposób będzie dorastał. No i oczywiście nie jest to jego prawdziwe imię. W sumie to nawet Ren nie jest imieniem, bardziej czymś w stylu „Darth”, czyli formą tytułu lub imienia tytularnego. Postać ta przyłączyła się do Rycerzy Ren (Knights of Ren), ale kim oni są, dowiemy się 18 grudnia.

Kasdan dodaje, że ta postać jest targana emocjami. Adam Driver dał z siebie wszystko i wczuł się w tę rolę. To zupełnie z pewnością nie jest typowy, niewiele znaczący czarny charakter.

Pełne artykuły z „Entertainment Weekly” można przeczytać tutaj:
Ogólny artykuł
Znaczenie imion
Kylo Ren
zdjęcia

Tydzień „Zemsty Sithów”: Ciekawostki

0



Kończąc powoli tydzień „Zemsty Sithów” warto się skupić chwilę na ciekawostkach okołofilmowych. Doskonale wiemy, iż nazwa „Zemsta Sithów” dość mocno nawiązuje do tytułu „Revenge of the Jedi”, jak początkowo reklamowano VI Epizod. Jednak po raz pierwszy „Revenge of the Sith” zostało użyte w 1986 i to nie przez Lucasfilm. Pod takim tytułem w fanzinie ukazała się fanowska powieść Ellen Randolph. Akcja fanfica działa się jakieś 40 lat po „Powrocie Jedi” i co ciekawe była to druga powieść z trylogii.

Wiele jest historii o inspiracjach twórców i wcześniejszych wersjach. Wśród pomysłów, których ostatecznie George Lucas nie wykorzystał warto szczególnie wspomnieć o dwóch. Pierwszy ukazywał prawdę o ojcu Anakina. Palpatine w którymś momencie filmu miał mu powiedzieć, że jest jego ojcem z pewnego punktu widzenia, bo wpłynął na midi-chloriany. Ostatecznie to podchodziło już za bardzo pod autoparodię więc zostało wycięte z filmu. Fragmenty scenariusza można znaleźć choćby w The Making of Star Wars: Revenge of the Sith J.W. Rinzlera. Innym pomysłem miało być pojawienie się młodego Hana Solo na Kashyyyku, o czym zresztą kiedyś już pisaliśmy. Z tego także zrezygnowano, ale w filmie pojawił się „Sokół Millennium”.

Gdy Lucas po raz pierwszy mówił o Mustrafar, wychodził z założenia że ma to być jego wizja piekła. Pewne elementy pozostały, a na wulkanicznej planecie wciąż widać eksplozje lawy. Sam pomysł walki nad jeziorem lawy jednak jest starszy i pochodzi jeszcze z czasów klasycznej trylogii. Pierwotnie miał być wykorzystany w Powrocie Jedi.

Pierwsza zmontowana wersja filmu, oczywiście jeszcze robocza, trwała cztery godziny, z czego całą godzinę zajmowała bitwa początkowa i ratowanie Palpatine’a.

Podczas bitwy o Coruscant Anakin miał mieć numer kodowy „Czerwony pięć”, a Obi-Wan „Lider czerwonych” (to akurat słychać w filmie). Na niektórych figurkach te oznaczenia pozostały.

Steven Spielberg miał duży wkład w film. Formalnie jest wymieniany jako asystent reżysera, jednak jako przyjaciel Lucasa służył mu pomocą w wielu kwestiach. George miał mnóstwo pomysłów, więc chciał czasem by ktoś obiektywny pomógł mu je ocenić, tym kimś był właśnie Steven. Zresztą pomagał też w stworzeniu ostatecznego kształtu choćby scen pojedynku Anakina i Obi-Wana. Nie wszystkie pomysły Stevena znalazły się w ostatecznej wersji filmu. Lucas wyrzucił do kosza choćby sekwencję pościgu Obi-Wana za Grievousem na skaczącej po Utapau Bodze. Animatyczną wersję tego, co wymyślił sobie Spielberg można obejrzeć na dodatkach wydania Blu-ray.

Liam Neeson twierdził przez pewien czas, że nagrał scenę do „Zemsty Sithów”. Rick McCallum zdementował to, twierdząc, że faktycznie pojawienie się Qui-Gona było planowane, ale ostatecznie nie zostało nagrane z Neesonem. Zdecydowano, że Qui-Gon pojawi się jedynie jako głos. Ben Burtt zmontował scenę z wcześniejszych dialogów Neesona. Ostatecznie scenę jednak zarzucono. Ukazywała ona Yodę, który komunikuje się z duchem Jinna, pewne pozostałości można znaleźć na wydaniu Blu-ray.

Christopher Lee był zajęty „Władcą pierścieni” i nie mógł pojawić się na planie, gdy kręcono z nim sceny walki. Jego udział dograno później. To co widzimy na ekranie to najczęściej nałożona komputerowo twarz Lee na jego dublera. Dooku w filmie wypowiada tylko cztery kwestie.

Na długo przed premierą filmu Pablo Hidalgo sugerował upiorny wygląd postaci, którą grał Bruce Spence czyli Tioda Meddona. Redaktor oficjalnej nie przesadzał, ale ta upiorność wcale nie musiała oznaczać straszności. Bardziej chodziło o nawiązanie. Tworząc zarządcę Utapau trochę inspirowano się filmem F.W. Murnaua „Nosferatu – symfonia grozy” z 1922. Ale to nie było jedyne nawiązanie do horrorów czy klasyki kina. Scena, gdy Vader wstaje po raz pierwszy w zbroi i zrywa łańcuch jest nawiązaniem do „Frankensteina” Jamesa Whale’a z 1931. Kommandor Cody to nawiązanie do serialu przygodowego „Commmando Cody” (były też filmy z nim). Scena przylotu na Polis Massę to z kolei ukłon w stronę „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka, zwłaszcza sekwencji lądowania na księżycu. Niektórzy doszukują się też nawiązań do „Tarzana”, gdy wookiee na lianie wpadają na czołg Separatystów, czy „Terminatora” Jamesa Camerona, zwłaszcza sceny gdy ten już pozbawiony nóg próbował dotrzeć do Sary Connor. Więcej jednak jest inspiracji filmami Francisa Forda Coppoli. Scena powstania Imperium i przerwania jej wymordowaniem Separatystów podobno została zainspirowana montażem „Ojca chrzestnego” i sceny chrztu. Natomiast pojazd Baila Organy naśladuje Tuckera z filmu „Tucker – konstruktor marzeń”, wyprodukowanego przez Lucasa dla Coppoli. Oficjalnie George przyznał się do jednego nawiązania, do „Siedmiu samurajów” Kurosawy. Chodzi o sposób w jaki Yoda łapie się za głowę gdy myśli, kopiuje tym samym gesty Kambeia.

Wśród gości na planie, poza Stevenem Spielbergiem, Liamem Neesonem, Francisem Fordą Coppolą znalazł się także Peter Jackson, Elijah Wood, Robert DeNiro oraz Dean Devlin (producent „Dnia niepodległości” czy „Patrioty”).

Dział kostiumów miał trochę mniej do roboty niż zwykle. Wszystkie hełmy klonów, podobnie jak większość ich zbroi, wygenerowano komputerowo. Jeśli korzystano z jakiś elementów to były one stworzone przed Epizodem III. Za to kostiumy wookieech unowocześniono, tak by zamontować w nich wentylację. Zresztą bitwa na planecie wookiech to kolejne nawiązanie do pierwszej wersji scenariusza oryginalnej „Nowej nadziei”.

Wnętrze „Tantive IV” to jedyna scenografia w żaden sposób nie poprawiana i montowana komputerowo. Lucasowi zależało by odtworzyć ją najwierniej jak się da.

Ewan McGregor i Hayden Christensen ćwiczyli do walki przez dwa miesiące. Hayden w dodatku musiał przytyć do filmu 11 kilogramów, jadł sześć posiłków dziennie.

Ewan McGregor chciał też założyć kostium gwardzisty imperialnego i tak zagrać w filmie. Niestety nie wiadomo, czy ostatecznie mu się to udało.

Póki co jest to najbardziej brutalny z wszystkich filmów. Niektórzy naliczyli, że na ekranie można zobaczyć w sumie 115 ciał, widzimy też jakieś 40 zabijanych istot. Więcej osób oczywiście zginęło w wybuchach Alderaanu czy obu Gwiazd Śmierci, ale tam nie widać ich ciał na ekranie.

Zielone tło w niektórych scenach odbijało się w lśniącym kostiumie Anthony’ego Danielsa, więc C-3PO musiał być potem komputerowo poprawiony.

George Lucas wpadł na pomysł, by w rolę Tarkina ponownie wcielił się Peter Cushing. Tyle, że aktor nie żył już prawie od dziesięciu lat. Flanelowiec chciał wykorzystać archiwalne nagrania z Cushingiem z różnych filmów. Wówczas zrobienie tego w sposób satysfakcjonujący George’a okazało się być nieosiągalne. Tarkina zagrał Wayne Pygram, odpowiednio ucharakteryzowany. Sam pomysł kręcenia filmów z nieżyjącymi aktorami jednak nie umarł i Lucas próbował do niego jeszcze wrócić.

Chyba jednym z najdziwniejszych smaczków filmu jest Nowy Jork, który w jednym ujęciu zastępuje Coruscant. Dokładnie jest to w scenie gdy Anakin siedzi samotnie w komnatach rady Jedi i czeka. Za oknem widać Coruscant, ale w jednym ujęciu (1:09:24) daleko w tle widać Nowy Jork. Potem wszystko wraca do normy.



Na sam koniec zaś smaczek, którego wielu szukało. Nawiązanie do „THX 1138”. Trudno by go nie było. Tym razem są właściwie dwa. Pierwszy to pełny numer komandora Bacary, brzmi on CC-1138. Niestety numer nie pada w filmie. Za to podczas bitwy o Utapau można zobaczyć droida z numerem. Nie jest to co prawda 1138, ale wygląda dość podobnie.



Więcej o smaczkach trzeciego epizodu pisaliśmy tutaj, tutaj i tutaj. Epizod III obiecał też jakąś postać z EU, skończyło się na retconie.

Wszystkie atrakcje tygodnia „Zemsty Sithów” będą dostępne w tym miejscu.

Wspominając Ralpha McQuarriego

RI za blogiem oficjalnej
2

Mija drugi tydzień odkąd zmarł Ralph McQuarrie, concept designer, ilustrator i projektant, pierwszy współpracownik George'a Lucasa przy tworzeniu „Gwiezdnych wojen”, niezastąpiony przy tworzeniu sagi Star Wars, oraz wielu innych produkcji z Hollywood. Na oficjalnym blogu zebrano kilka wspomnień z Internetu, które napisali o nim różni sławni ludzie, aktorzy, reżyserzy, producenci, scenarzyści i artyści:

George Lucas
Jestem głęboko zasmucony odejściem tak wizjonerskiego artysty i tak skromnego człowieka. Ralph McQuarrie był pierwszą osobą, którą zatrudniłem, żeby pomógł mi stworzyć Gwiezdne Wojny. Jego wyraźny wpływ, pod postacią niesamowitych rysunków produkcyjnych, poprowadził i zainspirował całą obsadę i ekipę oryginalnej trylogii Star Wars. Kiedy słowa nie mogły pokazać moich pomysłów, zawsze mogłem pokazać na jedną z cudownych ilustracji Ralpha i powiedzieć „Zróbcie to w ten sposób”.

Poza filmami, jego prace zainspirowały przynajmniej dwie generacje młodych artystów, którzy nauczyli się od Ralpha jak projektuje się filmy. Również oni, podobnie jak ja, zachwycali się jego uważnym okiem i twórczą wyobraźnią, które zawsze różne pomysły realizowały w sposób idealny. Na wiele sposobów, był pokoleniowym ojcem rewolucji sztuki konceptowej, która narodziła się z jego twórczości, i która porwała wyobraźnię tysięcy i pociągnęła ich w stronę branży filmowej. W ten sposób wszyscy będziemy korzystać z jego dorobku artystycznego w dalszych pokoleniach. Ponadto zawszę będę pamiętał go jako miłego, cierpliwego i niezwykle utalentowanego przyjaciela i współpracownika.



Rick McCallum, producent prequeli:
Ralph był jedną z pierwszych osób, do której się zwróciłem, gdy zacząłem przygotowania do Mrocznego widma. Gdy Ralph przyjechał z wizytą na Ranczo, powiedział mi, że nie czuje się na sile, by zmierzyć się z tym obrazem, ale miałem przeczucie, że przekonam go do zmiany zdania. George’a i ja chcieliśmy pracować w taki sposób, by mu umożliwić bycie siłą kreującą nową trylogię. Miał kilka dni, gdy spoglądał na wszystko, w końcu gdy powiedział mi, że nie podejmie się tego zadania, ze względów zdrowotnych, zabraliśmy go do sali konferencyjnej. Pokazałem mu szkice kilku młodych artystów ze szkół i z firm od efektów specjalnych z całego świata. Mieliśmy przynajmniej 35 poważnie utalentowanych artystów. Chodził przez trzy godziny po sali, w całkowitej ciszy, przyglądał się pracą, a potem wybrał prace Erica Tiemensa, Ryana Churcha i Douga Chainga, usiadł i spoglądał na nie przez kolejną godzinę, potem nagle wskazał na pracę Douga Chainga i z uśmiechem rzekł: „Tak, to ten!”. I tak zatrudniliśmy Douga jako głównego artystę koncepcyjnego w Mrocznym widmie. A w epizodach II i III, Ryan i Eric zajęli jego miejsce.

Ralph był źródłem niekończącej się inspiracji. Zawsze mieliśmy jakąś jego pracę wiszącą gdzieś w departamencie artystów czy w biurach w Londynie, Sydney i na ranczu Skywalkera. Nie mogę sobie przypomnieć momentu, w którym ktoś by się im nie przyglądał, nie studiował ich.

Był miły i skromny, wytrawny dżentelmen z unikalnym i przepięknym spojrzeniem na nasz świat i to co jest poza nim. Będzie nam go brakowało, ale nasze serca nigdy o nim nie zapomną.

Dave Filoni, reżyser:
Ralph ustanowił standardy projektowania dla kina. Całe pokolenie artystów inspirowało się jego pracą. Chcieliśmy być Ralphem. Chcieliśmy tę robotę, tworzenie okrętów, szturmowców, Jedi i Sithów.
Każdego dnia przy Wojnach Klonów aspirujemy by być Ralphem, by uchwycić tę magię, którą nam dał, gdy byliśmy dziećmi. Jednym z najbardziej pamiętnych dni w Lucasfilm Animation było gdy Ralph nas odwiedził i pokazywaliśmy mu nasze odcinki. Chcieliśmy pokazać Ralphowi, że jego dzieła, jego wizje wciąż żyją i mają się dobrze w naszym serialu, że z respektem studiujemy jego pracę, by nasze uniwersum Gwiezdnych Wojen przypominało jego.
Wciąż używamy projektów Ralpha jako inspiracji, wiele z nich nigdy wcześniej nie pojawiło się na ekranie. Hełm Rakko Hardeena to jeden z wczesnych projektów hełmu Boby Fetta. I znalazłoby się mnóstwo podobnych przykładów w każdym odcinku.
Moja żona zapytała co Ralph dla mnie znaczył i myślę, że mogę to ująć w sposób podobny jak wielu moich przyjaciół artystów. Bez Ralpha McQuarriego nie robiłbym tego, co robię dziś. Nawet bym tego nie rozważał. Nie byłbym choć w połowie artystą jakim jestem, bez jego wpływu na moje dzieciństwo. Dziękuję ci Ralph za wszystko. Będzie cię brakowało, ale będziesz żył w odległej galaktyce.



Simon Pegg, aktor:
Dla świata poza odległa galaktyką, Ralph McQuarrie był pewnie jednym z nieznanych bohaterów uniwersum Gwiezdnych wojen, ale dla fanów był inteligentnym projektem tylu wspaniałych światów. Był wizjonerem i artystą z największą wyobraźnią. Nasz wszechświat jest uboższy bez niego.

Colin Hanks, aktor:
Smutna wiadomość. Może zabrzmi to banalnie, ale on pracą własnych rąk i własnych narzędzi - pędzli i ołówków, nie tylko wpłynął na młodego filmowca – George’a Lucasa, ale na całe pokolenie filmowców urodzone po 1977. Nie można i nie powinno się tego niedoceniać.

Mark Hoppus, basista i wokal Blink-182:
Dziękuję ci, Ralph, za stworzenie uniwersum przygody, które niezłomnie utrzymuje własną sekcję w moim mózgu, odkąd mój tata po raz pierwszy zabrał mnie na Gwiezdne Wojny, aż do dziś. Jesteś geniuszem i bohaterem. Świat jest mniej fajny bez ciebie. Niech Moc będzie z tobą.

Hal Hickel, dyrektor animacji „Rango”:
Pierwsze obrazy z Gwiezdnych Wojen jakie zobaczyłem, to malunki pre-produkcyjne Ralpha McQuarriego. Jego dzieło wyimaginowało poważną, tajemniczą, rozległą i kompletnie nową wizję wszechświata Science Fiction. Pozostało w dużej sprzeczności z głupimi, wylewnymi lub zimnymi wizjami, które przyzwyczaiłem się już oglądać. W skrócie, otworzył mój 12-letni umysł.

Matt Lanter, aktor Wojny Klonów, 90210:
Gwiezdne Wojny z pewnością nie byłby tym czym są, gdyby nie artystyczny i wizualny wpływ Ralpha McQuarriego. Jego magia i dziedzictwo będą żyły, zupełnie jak saga Star Wars i wiele innych cudownych filmów, które zostały obdarzone jego talentem. Będzie go brakować.

mc chris, raper:
Ralph McQuarrie uczynił SF taką, że czuło się jakby to była rzeczywistość w której moglibyśmy żyć. Zawsze kochałem moje albumy z Gwiezdnych Wojen, właśnie dlatego, że były wypełnione jego fenomenalnymi ilustracjami. Będzie go brakować.



Jesse Alexander, scenarzysta/producent TV:
Miałem szczęście by zobaczyć koncepty Ralpha na żywo w archiwach rancza Skywalkera. Zdumiało mnie jakie one były żywe i rozświetlone. Wyglądały jakby podświetlone diodami LEDowymi. Jakby ramy wyobraźni Ralpha zostały uwięzione w alchemiczny sposób i uwiecznione z czcią by jego uczniowie mogli ją studiować. Dla mnie, wizje Ralpha zdefiniowały jak powinno wyglądać SF.

Joe Trohman, gitarzysta Fallout Boy:
Bez wątpienia, Ralph McQuarri to najlepszy wzór jak powinniśmy dziś wizualnie podchodzić do SF. Gwiezdne Wojny same z siebie nie wyglądałyby tak oryginalnie, nie zapadałby w pamięć, a być może nawet by nie istniały, bez jego nieograniczonej wyobraźni i kreatywnego kształtowania wszystkich ważnych aspektów klasycznej trylogii. Ustanowił precedens, zmienił reguły gry i będziemy bardzo tęsknić.

Ben Templesmith, twórca komiksów, pisarz:
Prawdziwie utalentowana iskra kreatywności zgasła, a to sprawia mi smutek... ale w tym samym czasie, Ralph McQuarrie wciąż przypomina wszystkim artystą wizualizującym, że to my kształtujemy niesamowite światy i postaci, jedynie własnymi umysłami i odrobiną wyobraźni. Jego prace to swoisty testament.

Javi Grillo-Marxuach, scenarzysta i producent TV:
Kilka lat temu, miałem zaszczyt odwiedzić archiwa Lucasfilmu. Jednym z najważniejszych punktów tej wycieczki było zobaczenie oryginalnych prac Ralpha McQuarriego. Zobaczenie własnymi oczyma tych cudownych prac, to przeżycie życiowe porównywalne z zobaczeniem „Guernica” Picasso lub Mona Lisy. Obrazy McQuarriego były wizualnym fundamentem opowieści, która zawładnęła moją wyobraźnią gdy byłem w młodym wieku i sprawiła, że obrałem kurs by stać się profesjonalistą w telewizji i filmie. Trudno zmierzyć zarówno jego wpływ na kulturę popularną, jak i moją wdzięczność za jego prace.

Kyle Newman, reżyser „Fanboys”:
Ralph był najwspanialszy. Mój ulubiony artysta, proste i jasne. Gdy byłem dzieckiem, to właśnie cudowne obrazy Ralpha z Bantha Tracks pozwalały mi przetrwać te lata między kolejnymi filmami z sagi. Dzięki jego zapierającym dech malowidłom odkryłem rzemiosło poza magią ekranu. To było budowanie świata, budowanie wszechświata, sztuka zmieniająca świat, która na zawsze zmodyfikowała kierunek mojego życia. Gwiezdne Wojny sprawiły, że zakochałem się w filmach. Ale to Ralph sprawił, że pokochałem tworzenie filmów. I choć będziemy tęsknić, to na zawsze będziemy go szanować.

Adrianne Curry, supermodelka i gwiazda TV:
Sztuka Ralpha była inspirująca i dająca wielu ludziom przyjemność i kolekcjonaria. To co mogę powiedzieć, to jak bardzo ci dziękuję, a to co mogę zaoferować to moje kondolencje płynące ze szczerego serca.



Alex Pardee, artysta:
Nie miałem zielonego pojęcia, że tworzenie tych wyjątkowych filmów zaczęło się od szkiców, aż do czasu gdy moi rodzice wzięli mnie i moją siostrę by zobaczyć retrospekcję prac Ralpha na wystawie Art of Star Wars w San Francisco. Miałem wtedy 8 lat. Wcześniej domyślałem, się że Darth Vader to aktor, a rankor to jedna z prawdziwych bestii, którą tresowano i zmuszono do gry gdy rozpoczęto kręcenie. Gdy zobaczyłem wczesne propozycje McQuarriego dotyczące postaci obok kostiumów i rekwizytów, które wykorzystano w filmie, zapytałem się taty, dlaczego artysta rysował je w sposób inny niż ten, w który powinny wyglądać. Mój tata wytłumaczył mi w czym rzecz, w tym także to, że ktoś wpierw musi to sobie wyobrazić, zanim coś trafi na ekran. Potem przeszedłem się jeszcze raz przez cała galerię i ogarnęła mnie obsesja oryginalnych szkiców. Powiedziałem: „To jest to, co chcę robić. Chcę wyobrażać sobie rzeczy. Chcę wyobrażać sobie wszystko.”

Nathan Hamill, artysta:
RIP Ralph McQuarrie. Moje dzieciństwo było zabawniejsze dzięki tobie.

Liz Lee, prezenterka MTV, fanka:
Na zawszę będę wdzięczna za wkład twoich prac. Twoja obecność na Ziemi to był dar.

Harry Knowles, dziennikarz internetowy:
Gdy Ralph McQuarrie umarł, czułem jakby mój święty patron odszedł. On był tym, którego wspomnienie powodowało, że geekowie tacy jak ja eksplodowali z entuzjazmu.

Elijah Wood, aktor:
Zakłócenie Mocy, Ralph McQuarrie odszedł. Niech Moc będzie z nim.

Anthony Daniels, aktor:
Ralph McQuarrie zmarł. Bez jego inspirujących szkiców nie byłbym C-3PO. Raz mu powiedziałem: „to wszystko twoja wina”, a potem mu podziękowałem.

Co się kręci?

Różne
5

Sir Christopher Lee dołączył do obsady Hobbita, którą przygotowuje Peter Jackson. Brytyjski aktor wcieli się – rzecz jasna – ponownie w postać Sarumana. Sir Christopher jest kolejnym (po Elijahu Woodzie, Andy'm Serkisie, Orlando Bloomie i Cate Blanchett) aktorem występującym w trylogii Władca Pierścieni, który zdecydował się zagrać również w ekranizacji Hobbita, czyli tam i z powrotem J. R. R. Tolkiena. Wielokrotnie przesuwane ( m.in. z powodu poszukiwań odtwórcy roli Bilba Bagginsa oraz roszad na fotelu reżysera, pierwotnie bowiem film miał reżyserować Guillermo del Toro) zdjęcia mają ruszyć w lutym w Nowej Zelandii, zaś pierwsza z dwu części filmu ma mieć premierę w grudniu przyszłego roku.

Twórca remake'u Drużyny A Joe Carnahan ponownie pracować będzie z Liamem Neesonem. Panowie spotkają się na planie niezależnej produkcji The Grey. Scenariusz filmu Carnahan napisał wspólnie z Ianem Jeffersem. Bohaterami obrazu będą nafciarze pracujący przy odwiertach na Alasce, który w wyniku katastrofy samolotu trafiają w sam środek dziczy i zmuszeni zostają do walki o przetrwanie. Nie będzie to zadanie łatwe, zwłaszcza iż staną na drodze watasze wilków. Obok Neesona w The Grey zobaczymy także Dermota Mulroneya oraz znanego z miniserialu Pacyfik Jamesa Bagde'a Dale'a.

Gwiazdor Glee Matthew Morrison zdradził w wywiadzie dla pisma „Glamour”, iż Keira Knightley ma otwarte zaproszenie do udziału w tym bijącym popularności serialu o perypetiach członków licealnego chóru. Uwielbiam kobiety z brytyjskim akcentem. Jest tyle aktorek spośród których mógłbym wybierać. Zdecydowałbym się na pewną Brytyjkę, bo bardzo ją lubię – to Keira Knightley. Powinna zagrać postać, z którą całowałby się mój bohater – stwierdził Morrison na łamach magazynu.

Jenny Craig, Inc - wiodącą australijsko-amerykańska firma zajmująca się szeroko pojętą pomocą w odchudzaniu (m.in. układaniem diet i programów ćwiczeń)- ogłosiła, iż Carrie Fisher jest kolejną sławną personą, która zdecydowała się skorzystać z jej usług. Carrie podjęła noworoczne wyzwanie i chce zrzucić 30 funtów nadwagi. Odtwórczy roli Lei Organy zmaga się ze zbędnymi kilogramami od trzech lat. Po kilku nieudanych kuracjach odchudzających, zawsze kończących się powrotem do wyjściowej wagi, Fisher zdecydowała się zostać klientką Jenny Craig. Carrie stwierdza - Nadchodzi taki dzień, że już nie możesz znieść tego, że nie chcesz wyjść z domu, bo nie podoba ci się to, jak wyglądasz. Nie mogłam w pełni cieszyć się tym, co sprawia radość w życiu, bo ciągle skupiałam się na mojej wadze. Carrie Fisher ma wystąpić w kampanii reklamowej Jenny Craig, Inc., która wystartować ma w lutym. Wśród osób ze świata filmu i telewizji, które „odchudziła” firma założona przez Jenny Craig i jej męża znajdziemy takie nazwiska jak Valerie Bertinelli, Sara Rue, Jason Alexander i Nicole Sullivan. Póki co Carrie chwali się, iż dzięki programowi Metabolic Max, który stosować zaczęła po Święcie Dziękczynienia, zrzuciła już 12 funtów. Nie pozostaje więc nic innego, jak życzyć jej wytrwałości w starciu ze zbędnymi kilogramami, w której stawką jest zdrowie.

Wspominając Irvina

0

W tamtym tygodniu zmarł Irvin Kershner, reżyser „Imperium kontratakuje”. Wieść ta zasmuciła nie tylko fanów, ale i wielu twórców. Oto co napisali o Kershnerze w ostatnich dniach niektórzy z nich.



„Póki co, moim ulubionym filmem z fenomenu Gwiezdnych Wojen jest Imperium, a główną przyczyną tego jest jej reżyser Irvin Kershner. Jego przepiękna wizja uchwyciła mrok historii, którą opowiadał i pod jego czujnym okiem powstały jedne z najwspanialszych scen wszechczasów: bitwa na Hoth, Yoda i Luke ćwiczący na Dagobah czy Bespin. Najbardziej żałuję, że Irvin nie wyreżyserował żadnego z filmów nowej trylogii. Spoczywaj w pokoju, komandorze.” Chris Jericho, aktor/zapaśnik.

„Kersh zasnął i chrapał, słuchając jak podkładam głos to ESB. Jeden powód by go kochać. Był kochanym, zamyślonym, utalentowanym człowiekiem. Wiele mu zawdzięczamy.” Anthony Daniels, aktor (C-3PO).

„Miałem okazję spotkać pana Irvina Kershnera na kilku imprezach na których obaj uczestniczyliśmy. Smutno było słyszeć, że zmarł. Pan Kershner pomógł stworzyć jeden z najukochańszych filmów wszechczasów, „Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje”. Będzie nam go brakować, ale jego dzieło będzie bawić wiele pokoleń, które dopiero nadejdą. Moje myśli są z jego rodziną.” Daniel Logan, aktor (Boba Fett).

„Kersh należał do szczęśliwców, odnalazł swą pasję i podążał nią. Absolutnie kochał filmy. Był niesamowitym mentorem dla mojego ojca, wielkim przyjacielem dla naszej rodziny oraz inspiracją dla fanów w całej galaktyce. Wierzę bez wahania, że jego dziedzictwo przetrwa przez wieki. Będzie nam go bardzo brakowało.” Katie Lucas, scenarzystka („Wojny Klonów”).

„Dziękuję ci Irvinie Kershnerze. Zainspirowałeś mój świat bardziej niż możesz to sobie wyobrazić”. Seth Green, aktor/twórca Robot Chicken.

„Żegnamy Irvina Kershnera, prawdziwą legendę kina. Z „Imperium kontratakuje”, Kersh zabrał się za prawdziwy fenonem i uczynił go jeszcze lepszym, tworząc prawdopodobnie najwspanialszy film wszechczasów. My nawet dziś czujemy jego wpływ. Jego wkład w Gwiezdną Sagę nigdy nie zostanie zapomniany. Niech moc będzie z Tobą!”. Kyle Newman, reżyser („Fanboys”).

„Najbardziej wpływowy reżyser moich dziecięcych lat, maestro Imperium, Irvin Kershner zmarł. Dziękuję, proszę pana, za usankcjonowanie Gwiezdnych Wojen.” Kevin Smith, reżyser/aktor.

„Wniósł tempo i dojrzałość do najbardziej dorosłego rozdziału sagi Gwiezdnych Wojen. Jego decyzje w sposób nierozerwalny są związane z sukcesem tej części.” Simon Pegg, aktor/autor.

„Jedno z moich najstarszych filmowych wspomnień to właśnie „Imperium kontratakuje”. To wciąż jeden z moich ulubionych filmów. Zaprawdę to smutny dzień”. Milo Ventimiglia, aktor/reżyser.

„Żegnamy wielkiego Irvina Kershnera, reżysera najwspanialszego z filmów Gwiezdne Wojny, czyli „Części V: Imperium kontratakuje””. Edgar Wright reżyser/scenarzysta.

„Żegnaj Irvinie Kershnerze. Dałeś nam najlepszy film z całego cyklu Gwiezdne Wojny.” Elijah Wood, aktor.

„RIP Irvinie Kershnerze. Na zawsze zmieniłeś me życie... Dziękuję.” Colin Hanks, aktor.

„Leż w pokoju Irvinie Kershnerze. Bez ciebie Imperium nigdy by nie kontratakowało. Dziękuję za najlepszy film wszechczasów.” Death Star PR.

„Z ciężkim sercem nosimy żałobę po starym przyjacielu. Legendarny reżyser, Irvin Kershner zmarł w weekend. Miał 87 lat”. Industrial Light and Magic.

Rok Zemsty - polskie podsumowanie i kolejne nominacje

2

Zemsta w Polsce dopiero czwarta

Na Stopklatce znalazło się podsumowanie frekwencji kinowej w polskich kinach w ubiegłym roku. Co tu dużo mówić, mimo, że ROTS znalazło się w czołówce listy, to w przeciwieństwie do większości państw świata nie na pierwszej czy drugiej pozycji, lecz dopiero na czwartej. O ile "przegraną" z Harrym Potterem, czy Karolem można jeszcze jakoś wytłumaczyć (ta pierwsza zdarzyła się w wielu krajach, ta druga wiadomo specyfika Polski, film telewizyjny puszczono w kinach i stał się przebojem, choć z innych względów), to tyle przegrana z "Madagaskarem" to tak na prawdę porażka polskiego dystrybutowa i reklamy, jaką filmowi przygotował.

Polski box office zanotował jeden z największych spadków w Europie w 2005 roku - donosi branżowy Screendaily. Wpływy w porównaniu z rokiem 2004 roku spadły o 28,7 proc., zaś spadek zainteresowania publiczności kinem w naszym kraju to 30 proc.

Raz jeszcze potwierdziły się informacje, że główny spadek zainteresowania kinem wynika z mniejszych niż w 2004 roku liczby wielkich, przebojowych filmów. Nie było tytułów, które równałyby się popularnością z "Pasją" czy "Powrotem Króla", które wraz z innymi tytułami prezentowanymi podczas I kwartału 2004 roku sprzedały 6,04 miliona biletów. Inna znaczącą przyczyną spadku zainteresowania kinem była śmierć Jana Pawła II, którego nasza ojczyzna opłakiwała w kwietniu 2005 roku.

Ta sama tragedia wpłynęła jednak na sukces filmu "Karol - człowiek, który został Papieżem", który okazał się największym przebojem polskich kin w 2005 roku. Na opowieść o młodości Karola Wojtyły wybrały się do kin 1,88 miliona widzów (wpływy to 7,5 mln dolarów/24,4 mln złotych).

Filmy z pierwszej 10. największych przebojów 2005 roku obejrzało w sumie 8,75 mln widzów, a w 2004 roku było to 16,5 miliona.

Największym zainteresowaniem widzów w 2005 roku okazały się animowane produkcje, familijne opowieści oraz historyczne eposy. W czołówce znalazły się m.in. ",Madagaskar", "Harry Potter i Czara Ognia", "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów". W czołówce znalazły się także "Kurczak Mały" oraz "Kubuś i hefalumpy". W dziesiątce nie zabrakło też "Królestwa niebieskiego" i "Aleksandra".

10. najpopularniejszych filmów w polskich kinach w 2005 roku:
1. Storia Di Carlo/Karol - człowiek, który został Papieżem (ITI Cinema)
Frekwencja: 1.9 mln widzów
Wpływy: 7.5 mln dolarów

2. Madagascar/Madagaskar (UIP)
Frekwencja: 1.4 mln widzów
Wpływy: 5.9 mln dolarów

3. Harry Potter And The Goblet Of Fire/Harry Potter i Czara Ognia (Warner Bros)
Frekwencja: 1.4 mln widzów
Wpływy: 5.7 mln dolarów*

4. Star Wars: Episode III/Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów (Cinepix)
Frekwencja: 0.93 mln widzów
Wpływy: 4.25 mln dolarów

5. Chicken Little/Kurczak Mały (Forum Film)
Frekwencja: 0.76 mln widzów
Wpływy: 3.1 mln dolarów*

6. War Of The Worlds/Wojna światów (UIP)
Frekwencja: 0.58 mln widzów
Wpływy: 2.7 mln dolarów

7. Pooh’s Heffalump Movie/Kubuś i hefalumpy (Forum Film)
Frekwencja: 0.57 mln widzów
Wpływy: 2.3 mln dolarów

8. Mr. And Mrs. Smith/Pan i pani Smith (Monolith)
Frekwencja: 0.45 mln widzów
Wpływy: 2.1 mln dolarów

9. Kingdom Of Heaven/Królestwo niebieskie (Cinepix)
Frekwencja: 0.42 mln widzów
Wpływy: 1.9 mln dolarów

10. Alexander/Aleksander (Monolith/SPI)
Frekwencja: 0.44 mln widzów
Wpływy: 1.88 mln dolarów**

* film ciągle prezentowany jest w polskich kinach.
** otwarcie w 2004 roku, wynik podany jest tylko za 2005 rok.

Na szczęście nie tylko box-office się liczy. Dla ROTS pojawiają się jak grzyby po deszczu nowe nominacje.

Nominacja za najlepsze kostiumy

Za Onet.pl:
Amerykańskie Stowarzyszenie Operatorów oraz Gildia Amerykańskich Kostiumologów ogłosiła nominacje do swoich dorocznych nagród.

O laury za najlepsze zdjęcia będą obiegać się operatorzy następujących produkcji: Dion Beebe za "Wyznania gejszy", Robert Elswit za "Good Night, and Good Luck", Andrew Lesnie za "King Konga", Wally Pfister za "Batman - Początek" oraz Rodrigo Prieto za "Tajemnicę Brokeback Mountain". Zwycięzcę poznamy 26 lutego.

Elswit i Pfister zostali nominowani do wyróżnienia ASC po raz pierwszy. Szansę na zdobycie po raz trzeci nagrody ma Lesnie, który wcześniej odszedł ze statuetką za pracę przy trylogii "Władca Pierścieni". Prieto był wcześniej nominowany za zdjęcia do "Fridy", a Beebe za "Zakładnika".

Warto zaznaczyć, że wybór Amerykańskiego Stowarzyszenia Operatorów najczęściej pokrywa się później z laureatem Oscara.

Także Stowarzyszenie Amerykańskich Kostiumologów wybrało 15 filmów, które ubiegają się o laury gildii w trzech kategoriach. Laureatów poznamy 25 lutego.
Oto pełna lista nominowanych produkcji:
Najlepsze kostiumy w filmie współczesnym:

"Mr. & Mrs. Smith" - Michael Kaplan
"Hustle & Flow" - Paul Simmons
"Shop Girl" - Nancy Steiner
"Transamerica" - Danny Glicker
"Syriana" - Louise Frogley

Najlepsze kostiumy w filmie z określonego okresu:

"Capote" - Kasia Walicka-Maimone
"Good Night, and Good Luck" - Louise Frogley
"Wyznania gejszy" - Colleen Atwood
"Spacer po linie" - Arianne Phillips
"Rent" - Aggie Guerard Rodgers

Najlepsze kostiumy w filmie fantasy:

"Batman - Początek" - Lindy Hemming
"Charlie i fabryka czekolady" - Gabriella Pescucci
"Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa" - Isis Mussenden
"Sin City - Miasto grzechu" - Nina Proctor
"Gwiezdne wojny. Część III - Zemsta Sithów" - Trisha Biggar


Nominacje do Internetowych nagród filmowych - Rok Zemsty

Czytelnicy serwisu Stopklatka.pl oraz Magazynu "Cinema" wybrali nominacje w szóstej edycji Internetowych Nagród Filmowych. Do 31 stycznia będzie można oddawać swoje głosy na laureatów tych wyróżnień. INF to swoiste podsumowanie wydarzeń w światowym kinie, o którego kształcie - od początku do końca - decydują polscy widzowie. Tegoroczną edycję zdominowała trzecia część "Gwiezdnych wojen".

Liderem nominacji w szóstej edycji Internetowych Nagród Filmowych okazały się "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów", która na 12. kategorii otrzymała aż 10 nominacji (w tym najlepszy m.in. film roku, aktorka, muzyka, wydarzenie, dwa czarne charaktery i dwie sceny filmowe). W gronie filmów najczęściej nominowanych znalazł się też "King Kong", który otrzymał sześć nominacji (m.in. najlepszy film, aktorka, muzyka i dwie sceny filmowe). Trwa więc znakomita passa produkcji podpisanych przez Petera Jacksona. To przecież jego trzy części "Władcy Pierścieni" zdobywały tytuły najlepszych filmów w ostatnich latach (2004 - "Powrót Króla", 2003 - "Dwie Wieże", 2002 - "Drużyna Pierścienia").

Grono najlepszych filmów 2005 roku w wyborze czytelników Stopklatki i "Cinemy" uzupełniają także: oscarowy triumfator - "Za wszelką cenę", dramat emocji - "Bliżej" oraz bardzo gustowna ekranizacja komiksu "Sin City". Ten ostatni tytuł otrzymał cztery nominacje do INF 2005, w tym także za kreację Clive'a Owena (wraz z tą z "Bliżej"), czarny charakter i najlepsze DVD. Cztery nominacje otrzymał też "Batman - Początek", choć ominął go udział w rywalizacji o tytuł najlepszego filmu roku. Fanów człowieka-nietoperza ucieszył na pewno nominacje dla: najciekawszej oficjalnej polskiej strony filmu (tutaj kontrkandydaci to m.in. "Charlie i fabryka czekolady" oraz "Harry Potter i Czara Ognia"), aktora (Christian Bale), muzyki i DVD.

W gronie pięciu najlepszych filmów reprezentujących naszą kinematografię znalazły się m.in. "Skazany na bluesa", "Komornik", "Pitbull" (największe kasowe przeboje 2005 roku) oraz "Jestem" i "Persona non grata" (wydarzenia artystyczne). Kolejny polski film znalazł się na niechlubnej liście z najgorszymi tytułami 2005 roku. "Rh +" konkurować będzie z hollywoodzką śmietanką (m.in. "Aleksander" i "Elektra").

Grono dobrych znajomych odnajdujemy wśród nominowanych aktorów i aktorek. O ile jednak w latach poprzednich w poszczególnych kategoriach znajdowali się polscy reprezentanci o tyle w tym roku nikt nie przebił się do finałowych piątek. To pierwsza liga hollywoodzkich gwiazd. Hilary Swank, Natalie Portman, Angelina Jolie, Naomi Watts i Cate Blanchett (laureatka INF 2002) wśród pań oraz Johnny Depp (zwycięzca INF 2003), Christian Bale, Jamie Foxx, Bill Murray (druga nominacja z rzędu) i Clive Owen wśród panów.

W gronie najciekawszych wydarzeń znalazł się m.in. Oscar dla Jana A.P. Kaczmarka, kolejna edycja festiwalu Camerimage oraz premiera "Karola...". Kategoria Serial to pojedynek rodzimych produkcji (m.in. "M jak Miłość" i "Niania") z amerykańskimi (wyborne "Gotowe na wszystko" oraz "Zagubieni"). Dwie sceny z "King Konga" (pojedynek na Empire State Building oraz ta z dinozaurami), z dwoma scenami z "Zemsty Sithów" (pojedynek Anakina z Obi-wanem oraz narodziny Dartha Vadera) i jedną sceną z "Wojny światów" (pierwszy atak kosmitów) - tak wygląda kategoria Najlepsza Scena Filmowa 2005 roku. W gronie czarnych charakterów znaleźli się m.in.: Hrabia Olaf ("Lemony Snicket") w genialnej interpretacji Jima Carreya oraz przerażający Lord Voldemort ("Czara Ognia") w wykonaniu Ralpha Fiennesa.

Głosowanie w drugim etapie INF 2005 potrwa do 31 stycznia. Swoje typy oddawać można na stronie internetowej www.inf.stopklatka.pl. Laureatów poznamy 2 lutego. Na uczestników plebiscytu czekają bardzo atrakcyjne nagrody. Oto pełna lista nominacji.
NAJLEPSZY FILM
Bliżej (UIP)
Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów (CinePix)
King Kong (UIP)
Sin City - Miasto grzechu (SPI)
Za wszelką cenę (Best Film)

NAJCIEKAWSZA OFICJALNA POLSKA STRONA FILMU
Batman - Początek: www.batman-poczatek.pl
Charlie i fabryka czekolady: www.charlieifabrykaczekolady-pl.com
Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów: www.cinepix.com.pl/filmy/star_wars_3
Harry Potter i Czara Ognia: www.harrypottericzaraognia.pl
King Kong: www.kingkong.com.pl

NAJLEPSZA AKTORKA
Cate Blanchett - "Aviator", "Podwodne życie ze Stevem Zissou"
Angelina Jolie - "Aleksander", "Mr. & Mrs. Smith"
Natalie Portman - "Bliżej", "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów"
Hilary Swank - "Za wszelką cenę", "11:14"
Naomi Watts - "The Ring 2", "Zabić prezydenta", "King Kong"

NAJCIEKAWSZE WYDARZENIE
Festiwal Camerimage
Koniec sagi Gwiezdnych Wojen
Nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej dla Jana A.P. Kaczmarka
Oscary 2005
Premiera filmu "Karol - człowiek, który został Papieżem"

NAJLEPSZA MUZYKA
Aleksander
Batman - Początek
Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów
King Kong
Marzyciel

NAJLEPSZA SCENA FILMOWA
Finałowa walka King Konga na Empire State Building - "King Kong"
Narodziny Dartha Vadera - "Zemsta Sithów"
Pierwszy atak kosmitów na miasto - "Wojna światów"
Pojedynek Anakina i Obi-wana na planecie Mustafar - "Zemsta Sithów"
Walka z dinozaurami - "King Kong"

CZARNY CHARAKTER
Darth Vader (Hayden Christensen/James Earl Jones - głos) - "Zemsta Sithów"
Hrabia Olaf (Jim Carrey) - "Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń"
Kevin (Elijah Wood) - "Sin City - Miasto grzechu"
Lord Sidious (Ian McDiarmid) - "Zemsta Sithów"
Lord Voldemort (Ralph Fiennes) - "Harry Potter i Czara Ognia"

NAJLEPSZE WYDAWNICTWO DVD
Batman - Początek
Gladiator - wersja 3-płytowa
Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów
Sin City - wydanie 2 płytowe
Wojna światów

Wszystkie nominacje znajdują się tutaj.

ABY ROZPOCZĄĆ GŁOSOWANIE W II ETAPIE INF 2005 ZAPRASZAMY TUTAJ.


Nominacje do Asów EMPiKu po raz 7. Zemsta nominowana do Asów Empiku

Po raz 7. ogłoszono nominacje do Asów EMPiKu. W kategoriach filmowych o nagrody walczą w tym roku m.in.: "Karol - człowiek który został Papieżem", Władca Pierścieni: Powrót Króla oraz "Vinci".

Nominacje sporządzane są na podstawie wyników sprzedaży w 75 salonach EMPIKu na terenie całego kraju. Oznacza to, że na wyniki nominacji wpływ miało około 15 milionów klientów EMPIKu z całej Polski.

Asy przyznawane są w twórcom książek, płyt, filmów, multimediów, czasopism i artykułów papierniczych. W tym roku po raz pierwszy laureata wyłonią także internauci głosując na nominacje zamieszczone na stronie www.empik.com.

W kategoriach filmowych nominację otrzymały w tym roku:

Film zagraniczny:
"Gwiezdne Wojny: część III - Zemsta Sithów"
"Karol - człowiek który został Papieżem"
"Władca pierścieni: Powrót Króla"

Film polski:
"Kabaret Starszych Panów"
"Kabaret TEY"
"Vinci"

Bajka/Kino familijne:
"Ekspres Polarny"
"Kubuś i Hefalumpy"
"Madagaskar"

Głosować będzie można tutaj.

Gwiezdno-wojenne ploty

Onet.pl
0

Wielka porcja plotek:

Keira Knightley zmienia miasto

Dawno nie było w dziale plotek nic o Keirze (Sabe), więc czas to nadrobić.
Keira Knightley przeprowadza się na stałe z rodzinnego Londynu do Los Angeles.

20-letnia aktorka kupiła ekskluzywny apartament niedaleko słynnego Bulwaru Zachodzącego Słońca i zamierza jak najszybciej wprowadzić się tam ze swoim chłopakiem Jamie Dornanem.

- Keira i Jamie dostają z Hollywood dużo interesujących propozycji filmowych, więc Keira uznała, że to odpowiedni moment, aby rozejrzeć się za jakąś nieruchomością w LA, ponieważ nie cierpi hotelowych pokoi i chciała mieć własne miejsce - mówi znajomy aktorki.


Bogatszy o miecz świetlny

Christopher Lee pożegnał plan "Gwiezdnych wojen" z zasobnym kontem bankowym i prototypem swojego miecza świetlnego.

Gwiazdor, który w najnowszej części "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" wcielił się w postać Hrabiego Dooku, tak bardzo ceni sobie pamiątkę z planu, że zdeponował ją w banku.

- Jestem właścicielem prototypu miecza świetlnego Dooku. To jedyny egzemplarz na świecie. Schowałem go w bankowy sejfie - mówi legendarny aktor.


George Lucas: Nie jestem odludkiem!

George Lucas skrytykował media, które nazywają go odludkiem tylko dlatego, że nie zjawia się na każdym hollywoodzkim przyjęciu.

Twórca słynnej serii "Gwiezdne wojny" przyznaje, że jest nieśmiały, ale przypisywanie mu miana pustelnika jest mocną przesadą, ponieważ bardzo często uczestniczy w branżowych imprezach.

- Każdy człowiek w showbiznesie, który nie biega na wszystkie przyjęcia, jest nazywany odludkiem. Owszem, jestem nieśmiały, ale to samo można powiedzieć o połowie mieszkańców tej planety. Rzeczywiście, kiedy znajduję się w pokoju pełnym ludzi, nie biegnę, żeby ściskać wszystkim dłonie - mówi reżyser.


Najgorętsze gwiazdy przed 25-tką

Po raz ósmy amerykański magazyn "Teen People" przygotował zestawienie najgorętszych gwiazd, które nie ukończyły jeszcze 25 roku życia. W rankingu znalazły się zarówno sławy ze świata filmu, jak i muzyki.

Po raz pierwszy w przygotowywanym co roku zestawieniu znalazła się 24-letnia dziedziczka fortuny hotelarzy, Paris Hilton. Na liście można również znaleźć odtwórcę jednej z głównych ról w nowej trylogii "Gwiezdnych wojen", Haydena Christensena, znanego z filmowej adaptacji "Władcy Pierścieni" Elijah Wooda, a także raperkę Ciarę oraz zwyciężczynię programu "American Idol", Kelly Clarkson.

Na liście pojawiły się również nazwiska, które można było odnaleźć w poprzednich edycjach. Wśród "weteranów" najgorętszych młodych gwiazd znaleźli się: Britney Spears, jej były chłopak Justin Timberlake, Alicia Keys, Jessica Alba, członkinie tria Destiny's Child, Scarlett Johansson, Avril Lavigne, Kirsten Dunst, oraz 19-letnie bliźniaczki Olsen i Ashlee Simpson.

W rankingu zmieścili się również: Jesse McCartney, Jake Gyllenhaal, Lindsay Lohan, Natalie Portman, raper T.I. i obsada serialu "The O.C." bez Benjamina McKenzie, który skończył 26 lat.


Keira Knightley musiała błagać

Keira Knightley musiała błagać o rolę w filmie "Obłęd" Johna Maybury'ego.

Podczas promocji filmu w Londynie aktorka przyznała, że musiała się nieźle napocić by namówić reżysera do jej zatrudnienia. Johna Maybury uważał bowiem, że Knightley wygląda zbyt niewinnie by podołać roli.

- Keira udowodniła jednak, że się myliłem - mówi Maybury. - Bo wypadła znakomicie.

Oprócz Knightley w filmie grają także Adrien Brody, Daniel Craig, Kris Kristofferson oraz Jennifer Jason Leigh. Psychologiczny thriller, którego bohaterem jest weteran pierwszej wojny w Iraku wszedł do polskich kin w maju.


George Lucas jak Quentin Tarantino

Samuel L. Jackson porównuje twórcę "Gwiezdnych wojen" George’a Lucasa do Quentina Tarantino, ponieważ obaj reżyserzy pozwalali mu improwizować na planie swoich filmów.

Jackson zagrał w przeboju Tarantino "Pulp Fiction" z 1994 roku oraz w trzech prequelach gwiezdnej sagi Lucasa i chociaż filmy te są adresowane do bardzo odmiennych widowni, aktor ze zdumieniem odkrywał w obu reżyserach szereg podobieństw.

- Obaj dawali mi wiele swobody, bo wiedzieli, że dam z siebie, co najlepsze i będę miał dużo własnych pomysłów. Obaj doskonale wiedzą, czego chcą i potrafią to bardzo precyzyjnie wytłumaczyć. Są bardzo podobni, z tą różnicą, że jeden z nich jest bardzo hałaśliwy, a drugi nie – wyjaśnia aktor.


Nie ma czasu dla "Gwiezdnych wojen"

Ewan McGregor był zbyt zajęty przygotowaniami do musicalu "Guys and Dolls", aby znaleźć czas na promocję filmu "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów".

Premiera najnowszego filmu George’a Lucasa zbiegła się w czasie z próbami musicalu, który zostanie wystawiony na londyńskim West Endzie, więc szkocki gwiazdor postanowił nie ryzykować powodzeniem swojego nowego przedsięwzięcia artystycznego.

- Tak się złożyło, że "Gwiezdne wojny" będą pokazywane w Cannes w tygodniu naszych prób technicznych w teatrze, a przecież musical nie może czekać, więc postanowiłem skupić się na tym, co robię obecnie, a nie na tym, co robiłem dwa lata temu. Wtedy poświęciłem się "Gwiezdnym wojnom" w 110%, a dziś tyle samo daję teatrowi – wyjaśnia aktor.


Natalie Portman lubi być łysa

Natalie Portman pojawiła się na festiwalu w Cannes niemal łysa.

Urodzona w Izraelu aktorka musiała ściąć włosy do roli w filmie "V For Vendetta". Okazało się jednak, iż taka fryzura bardzo jej odpowiada.

- Niektórzy pomyślą pewnie ze jestem neofaszystką, albo że mam raka, albo że jestem lesbijką - żartuje Portman. - Ale po tych wszystkich fryzurach, które miałam w ostatnich latach, brak włosów jest bardzo przyjemny. Szczególnie przy takim upale.

Obecnie oglądamy Natalie Portman w ostatniej części "Gwiezdnych wojen".


Za stary na kino akcji

Ewan McGregor obawia się, że jest już za stary na kino akcji, ponieważ sceny walki w najnowszej części "Gwiezdnych wojen" nieuchronnie kończyły się u niego zadyszką.

Szkocki gwiazdor przyznaje, że chociaż ma dopiero 34 lata, kręcąc sceny pojedynku z młodszym Haydenem Christensenem w filmie "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" potrzebował znacznie częstszych przerw, niż kiedyś.

- Jestem trochę starszy, niż wtedy, kiedy grałem w pierwszej części. Wtedy potrafiłem walczyć bez przerwy przez cały dzień, a teraz coraz częściej zdarza mi się czuć, że osiągnąłem już kres możliwości fizycznych – twierdzi brytyjski aktor.

Laureaci MTV Movie Awards 2003 - UPDATE

Lord Sidious za Stopklatką
7

Stopklatka donosi:

W Los Angeles po raz 12. rozdano MTV Movie Awards. Wśród laureatów znaleźli się m.in. Gollum z "Władcy Pierścieni: Dwóch Wież", który otrzymał dwie nagrody (najlepszy zespół wraz z Elijahem Woodem i Seanem Astinem oraz najlepsza kreacja wirtualna), a także mistrz Yoda z "Ataku klonów" (najlepsza scena walki). Najlepszy film to "Dwie Wieże".

Yoda, który pojawił się w czasie ceremonii na wielkim ekranie, w bardzo charakterystyczny sposób podziękował za uznanie i przemówił do zgromadzonej publiczności: Hmmm... wdzięczny ja jestem. Wygrać, ja nie oczekiwałem. Mistrz Jedi podziękował m.in. twórcy "Gwiezdnych wojen" George'owi Lucasowi i wyraźnie się zdenerwował, gdy muzyka przerwała jego wystąpienie. To nie jedyny komputerowo animowany zabawny akcent tegorocznej ceremonii. Gdy nagrodę za najlepszą kreację wirtualną odbierał Andy Serkis (można było to też obejrzeć na dużym ekranie), pojawił się Gollum, który wyrwał aktorowi statuetkę z rąk. You're a liar and a thief. It's mine! - syczał w swój charakterystyczny sposób Gollum. W swoim przemówieniu Gollum zaatakował filmowców i aktorów, stację MTV i publiczność, a stojący tuż obok Andy Serkis wydawał się bardzo zakłopotany.

Przejdźmy jednak do pozostałych laureatów tegorocznych MTV Movie Awards. Za najlepszy film uznano "Władcę Pierścieni: Dwie Wieże", który w bezpośredniej rywalizacji pokonał "Spider-Mana", "8. Milę", "The Ring" oraz "Barbershop". Sean Astin, odbierając nagrodę dla zwycięskiego filmu, przeprosił przede wszystkim za nieokrzesane zachowanie Golluma. W sumie "Dwie Wieże" otrzymały cztery nagrody, wliczając jeszcze najlepszą scenę akcji (Bitwa o Helmowy Jar). Przed rokiem za najlepszy film uznano "Drużynę Pierścienia".

Eminem za rolę w "8. Mili" otrzymał dwie nagrody - dla najlepszego aktora i za rolę przełomową. Wśród kobiet zwyciężyła gwiazda "Spider-Mana" Kirsten Dunst, która drugą nagrodę odebrała za najlepszy pocałunek w deszczu (w scenie tej brał udział także Tobey Maguire). 12-letnia Daveigh Chase, która wystąpiła w filmie "The Ring", odebrała nagrodę za najlepszy czarny charakter. Jennifer Garner, nam najlepiej znana z serialu "Agentka o stu twarzach", zdobyła nagrodę za przełomową kreację Elektry w filmie "Daredevil". Mike Myers to ulubiony komik, ale w USA szaleją na punkcie Austina Powersa. Nagrodę specjalną za międzynarodową kreację przełomową otrzymał Colin Farrell, występujący w "Telefonie".

Gospodarzami tegorocznej gali byli piosenkarz Justin Timberlake i aktor Seann William Scott. Nie zabrakło tradycyjnych parodii filmowych, a tym razem śmiano się z "Matriksa Reaktywacji". Nagrody wręczali m.in.: Mark Wahlberg ("Włoska robota"), Samuel L. Jackson ("S.W.A.T."), Hugh Jackman ("X-Men 2"), Beyonce Knowles, Harrison Ford z Joshem Hartnettem ("Hollywood Homicide"), Martin Lawrence z Willem Smithem ("Bad Boys II"). Adrien Brody zaprezentował ponownie swój oscarowy pocałunek, a tym razem jego "partnerką" była Queen Latifah. Na scenie śpiewali 50 Cent, Pink i T.A.T.U. W głosowaniu wzięło udział 7 milionów osób w wieku od 12 do 34 lat. 5 czerwca amerykańska stacja MTV wyemituje retransmisję z tej uroczystości. Polski oddział MTV zapowiada, że obejrzymy ją 28 i 29 czerwca.

LISTA NAGRODZONYCH I NOMINACJE:

NAJLEPSZY FILM:
"Władca Pierścieni: Dwie Wieże"

Pozostałe nominacje:
"8. Mila"
"Spider-Man"
"Barbershop"
"The Ring"

NAJLEPSZY AKTOR:
Eminem - "8. Mila"

Pozostałe nominacje:
Vin Diesel - "xXx"
Leonardo DiCaprio - "Złap mnie jeśli potrafisz"
Tobey Maguire - "Spider-Man"
Viggo Mortensen - "Władca Pierścieni: Dwie Wieże"

NAJLEPSZA AKTORKA:
Kirsten Dunst - "Spider-Man"

Pozostałe nominacje:
Reese Witherspoon - "Dziewczyna z Alabamy"
Halle Berry - "Śmierć nadejdzie jutro"
Kate Hudson - "Jak stracić chłopaka w 10 dni"
Queen Latifah - "Chicago"

ROLA PRZEŁOMOWA – AKTOR:
Eminem - "8. Mila"

Pozostałe nominacje:
Kieran Culkin - "Igby Goes Down"
Ryan Reynolds - "Wieczny student"
Nick Cannon - "Drumline"
Derek Luke - "Antwone Fisher"

ROLA PRZEŁOMOWA – AKTORKA:
Jennifer Garner - "Daredevil"

Pozostałe nominacje:
Nia Vardalos - "Moje wielkie greckie wesele"
Beyonce Knowles - "Austin Powers i Złoty Członek"
Eve - "Barbershop"
Kate Bosworth - "Blue Crush"
Maggie Gyllenhaal - "Sekretarka"

KREACJA WIRTUALNA: Gollum - "Władca Pierścieni: Dwie Wieże"

Pozostałe nominacje:
Yoda - "Gwiezdne wojny: część II - Atak klonów"
Kangur Jack - "Kangaroo Jack"
Zgredek - "Harry Potter i Komnata Tajemnic"
Scooby-Doo - "Scooby-Doo"

NAJLEPSZY ZESPÓŁ:
Elijah Wood, Sean Astin i Gollum - "Władca Pierścieni: Dwie Wieże"

Pozostałe nominacje:
Will Ferrell, Vince Vaughn, Luke Wilson - "Old School"
Kate Bosworth, Michelle Rodriguez, Sanoe Lake - "Blue Crush"
Jackie Chan, Owen Wilson - "Shanghai Knights"
Johnny Knoxville, Bam Margera, Steve-O, Chris Pontious - "Jackass: The Movie"

NAJLEPSZY CZARNY CHARAKTER:
Daveigh Chase - "The Ring"

Pozostałe nominacje:
Mike Myers - "Austin Powers i Złoty Członek"
Willem Dafoe - "Spider-Man"
Colin Farrell - "Daredevil"
Daniel Day-Lewis - "Gangi Nowego Jorku"

NAJLEPSZA KREACJA KOMEDIOWA:
Mike Myers "Austin Powers i Złoty Członek"

Pozostałe nominacje:
Will Ferrell - "Old School"
Cedric The Entertainer - "Barbershop"
Adam Sandler - "Mr. Deeds - Milioner z przypadku"
Johnny Knoxville - "Jackass: The Movie"

SCENA WALKI:
"Gwiezdne wojny: część II - Atak klonów" - Yoda kontra hrabia Dooku

Pozostałe nominacje:
"Cradle 2 the Grave" - Jet Li kontra grupa zawodników
"Jackass: The Movie" - Johnny Knoxville kontra fasolka
"Shanghai Knights" - Fann Wong kontra strażnicy

SCENA AKCJI:
Bitwa o Helmowy Jar - "Władca Pierścieni: Dwie Wieże"

Pozostałe nominacje:
Wypadek na autostradzie 23 - "Final Destination 2"
Ucieczka - "Raport mniejszości"
Walka na arenie - "Gwiezdne wojny: część II - Atak klonów"

NAJLEPSZY POCAŁUNEK:
Tobey Maguire i Kirsten Dunst - "Spider-Man"

Pozostałe nominacje:
Ben Affleck i Jennifer Garner - "Daredevil"
Nick Cannon i Zoe Saldana - "Drumline"
Leonardo DiCaprio i Cameron Diaz - "Gangi Nowego Jorku"
Adam Sandler i Emily Watson - "Punch-Drunk Love"



UPDATE /Andaral/:
Retransmisja z uroczystej galii wręczenia nagród zostanie wyemitowana w MTV Polska 28 i 29 czerwca.

"Dwie Wieże" i "Atak klonów" – nominowane za efekty specjalne

Stopklatka
34

Swoje nagrody po raz pierwszy w historii przyzna stowarzyszenie, które skupia twórców efektów wizualnych i specjalnych. Nominacje podsumowujące 2002 rok zdominowały "Dwie Wieże" oraz "Atak klonów".
Nominacje ogłoszono w dziesięciu kategoriach. W ośmiu z nich wyróżniono "Władcę Pierścieni: Dwie Wieże", a w pięciu "Gwiezdne wojny, część II - Atak klonów". Na liście tej znajduje się wiele bardzo ciekawych kategorii. Na przykład Najlepsze Drugoplanowe Efekty Wizualne, to takie, które tylko nieznacznie wspomagają film. Tutaj nominacje otrzymały: "Gangs of New York", "Suma wszystkich strachów" oraz "Frida". Są też nominacje dla aktorów, którzy występują w filmach z efektami. Otrzymali je: Andy Serkis, Elijah Wood, Sean Astin za "Dwie Wieże", Will Smith za drugą część "Facetów w czerni" oraz Nicolas Cage za "Adaptację".
Wręczenie nagród odbędzie się 19 lutego. A oto jak przedstawiają się nominacje za 2002 rok.
Najlepsze Efekty Wizualne (w filmie, gdzie efekty pełnią znaczącą rolę)
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Jim Rygiel, Joe Letteri, Randall William Cook, Alex Funke
Men in Black II (Faceci w czerni II) - John Berton, Tom Bertino
Star Wars - Episode II: Attack of the Clones (Gwiezdne wojny, część II – Atak klonów) - John Knoll, Ben Snow, Pablo Helman, Rob Coleman

Najlepsze Drugoplanowe Efekty Wizualne w Filmie
Gangs of New York - Michael Owens, Camille Geier, Edward Hirsh, Jon Alexander
The Sum of All Fears (Suma wszystkich strachów) - Glenn Neufeld, Derek Spears, Dan Malvin, Al Disarro
Frida - Jeremy Dawson, Daniel Schrecker

Najlepsza Animowana Postać w Filmie Animowanym
Spirit: Stallion of the Cimarron (Mustang z Dzikiej Doliny) - James Baxter
Stuart Little 2 (Stuart Malutki 2) - Tony Bancroft, David Schaub, Eric Armstrong, Sean Mullen

Najlepsza Animowana Postać w Filmie
Star Wars: Episode II Attack of the Clones - Rob Coleman, Hal Hickel, Chris Armstrong, James Tooley
Harry Potter "Zgredek" - David Andrews, Steven Rawlins, Frank Gravatt
The Lord of the Rings: "The Two Towers" - Richard Baneham, Eric Saindon, Ken McGaugh, Bay Raitt

Najlepsze Efekty Specjalne w Filmie
Die Another Day (Śmierć nadejdzie jutro) - Chris Corbould
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Steve Ingram, Blair Foord, Rich Cordobes, Scott Harens

Najlepsze Tło w Filmie
Star Wars - Episode II: Attack of the Clones (Gwiezdne wojny, część II – Atak klonów) - Paul Huston, Yusei Uesugi, Jonathan Harb
Gangs of New York - Brett Northcutt, Ronn Brown, Mathieu Raynault, Evan Pontoriero
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Yanick Dusseault, Max Dennison, Roger Kupelian, Mathieu Raynault

Najlepsze Modele i Miniatury w Filmie
Star Wars - Episode II: Attack of the Clones (Gwiezdne wojny, część II – Atak klonów) - Brian Gernand, Russell Paul, Geoff Campbell, Jean Bolte
Die Another Day (Śmierć nadejdzie jutro) - John Richardson
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Richard Taylor, Paul Van Ommen, Matt Aitken

Najlepsze Zdjęciowe Efekty Wizualne w Filmie
Star Wars - Episode II: Attack of the Clones (Gwiezdne wojny, część II – Atak klonów) - Patrick Sweeney, Marty Rosenberg, Carl Miller, Fred Meyers
Stuart Little 2 (Stuart Malutki 2) - Earl Wiggins, Mark Vargo, Tom Houghton, Anna Foerster
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) -Alex Funke, Bran Van't Hul, Richard Bluck

Najlepsze Efekty Scenograficzne w Filmie
Minority Report (Raport mniejszości) - Alexander Laurant, Alex McDowell
Star Wars - Episode II: Attack of the Clones (Gwiezdne wojny, część II – Atak klonów) - Alex Jaeger, Doug Chiang, Erik Tiemens, Ryan Church
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Alan Lee, Jeremy Bennett, Christian Rivers, Gino Acevedo

Najlepsza Kompozycja Obrazu
Minority Report (Raport mniejszości) - Scott Frankel, Patrick Jarvis
Harry Potter and the Chamber of Secrets (Harry Potter i Komnata Tajemnic)- "mecz Quidditcha" - Barbara Brennan, Jay Cooper, Kimberly Lashbrook, Dorne Huebler
The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże) - Mark Lewis, GG Heitmann Demers, Alex Lemke, Alfred Murrle

Najlepsza Kreacja Aktorska (w filmie, gdzie efekty pełnią znaczącą rolę)
Andy Serkis, Elijah Wood, Sean Astin - The Lord of the Rings: The Two Towers (Władca Pierścieni: Dwie Wieże)
Nicholas Cage – Adaptation (Adaptacja)
Will Smith - Men in Black II (Faceci w czerni II)

Najlepsze Efekty Wizualne w Filmie Telewizyjnym, Miniserialu lub Programie Specjalnym
Rose Red (Czerwona róża) - Robin Griffin, Stuart Robertson, Dion Hatch, and Nelson Sepulveda
James Cameron's Expedition Bismarck - Dean Lewis
Dinotopia - Christian Manz, Pedro Sabrosa, Nicolas Cotta, Tor Bjorn

Najlepsze Efekty Wizualne w Serialu Telewizyjnym
Dinotopia "Marooned & Making Good" - Guy Hudson, Sharon Fitzgerald, Frazer Churchill, David Hulin
Firefly "Serenity" pilot - Emile Smith, Rocco Passionino, Loni Peristere, Kristen Branan
Shockwave część I - Dan Curry, Ronald Moore, Liz Castro

Efekty Wizualne w Teledysku
Linkin Park "Points of Authority" - Emile Smith, Kyle Toucher, Andrew Orloff, Kristen Branan
Will Smith "Black Suits Coming" - Greg Strause, Colin Strause
So to Speak - Andrew Honacker, Steven Wagner, Sean Capone, Talon Nightshade

Więcej informacji o nagrodach i podsumowaniach roku znajdziecie tutaj.

McGregor najlepszym brytyjskim aktorem

film.interia.pl
0

Z wiadomości filmowych portalu interia.pl:
Kate Winslet i Ewan McGregor zostali uznani za najlepszych brytyjskich aktorów 2001 roku przez czytelników branżowego magazynu "Empire". To już rekordowe, czwarte, wyróżnienie Empire Film Awards dla obojga aktorów w ich karierze. Kate Winslet została uhonorowana za rolę w obrazie "Enigma", a Ewan McGregor za kreację w "Moulin Rouge". Uroczyste wręczenie nagród odbyło się we wtorek, 5 lutego, w Londynie. Nagroda dla Ewana McGregora była jedną z trzech, jakie otrzymał musical Baza Luhrmanna. Obraz uhonorowano również wyróżnieniem dla Nicole Kidman ("Najlepsza aktorka") oraz dla najlepszego reżysera. Także trzy nagrody Empire Film Awards zebrał "Władca pierścieni: Drużyna pierścienia" wyróżniony dwoma nagrodami aktorskimi: dla Elijaha Wooda ("Najlepszy aktor") i Orlando Blooma ("Najlepszy debiut") oraz w kategorii "Najlepszy film". Christopher Lee, także występujący w obrazie Petera Jacksona, został uhonorowany nagrodą specjalną za całokształt twórczości. Kilka dni temu aktor odebrał podobne wyróżnienie przyznane przez magazyn "Evening Standard"(Evening Standard Film Awards).

Magazyn "Kult"

0

Witam Wszystkich w Nowym Roku !!! Pojawił się w sprzedaży pierwszy numer na 2002 rok pisma 'Kult', które skierowane jest do fanów fantastyki, a ten przedewszystkim do miłośników trylogii Tolkiena, ale nie tylko...

Jak już pisałem, pismo jest kierowane do wszystkich 'Władców Pierścienia', ale nie tylko, przynajmniej mam taką nadzieję. Pismo zawiera wiele ciekawych artykułów związanych z ekranizacją trylogii, opisów postaci i aktorów, którzy je odtwarzają, np. Christopher Lee (Saruman), ale nie tylko. Jeden jest bardzo ciekawy, a opowiada o odwiedzinach planu zdjęciowego Epizodu II przez 'Hobbitów' :)

Władca Pierścieni Kontratakuje


Po pięciu tygodniach zdjęć w Nowej Zelandii, filmowi Hobbici (Elijah Wood, Dominic Monoghan i Billy Boyd) oraz Orlando Bloom (Legolas) zrobili sobie krótkie wakacje odwiedzając w niedalekiej Australii plan zdjęciowy filmu "Gwiezdne Wojny - Epizod II: Atak klonów". Spotkanie z gwiazdami sagi George'a Lucasa, między innymi Haydenem Christensenem, Natalie Portman i Ewanem McGregorem przebiegało w przyjacielskiej atmosferze. Niezależni obserwatorzy stwierdzili jednak, iż między obiema ekipami dało się wyczuć pewną ukrytą rywalizację.

Powszechnie wiadomo wszak, że "Władca Pierścieni" Petera Jacksona, ma szansę zdobyć popularność równą Gwiezdnej Sadze George'a Lucasa, a może nawet większą.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.