Spis newsów (Billie Lourd)

Maz Kanata, Babu Frik i Leia, czyli efekty specjalne w „Skywalker. Odrodzenie”

17

Jeśli nie oglądaliście dość dokładnie filmu, mogliście zgubić jedną rzecz. Nien Nunb zginął podczas bitwy o Exegol. Potwierdziła to także Rae Carson, która jest autorką powieściowej adaptacji IX Epizodu.



Dziś kilka ciekawostek o efektach specjalnych. Maz Kanata w „Skywalker. Odrodzenie” nie jest komputerowa. Przy „Przebudzeniu Mocy”, grała ją Lupita Nyong’o, w technologii motion-capture. Na ruchy aktorki nałożono cyfrowy „makijaż”, w ten sposób powstała Maz. W przypadku IX Epizodu zastosowano inną technologię. Maz tym razem została zaprojektowana przez zespół Neala Scanlana, czyli jest pewną formą kukiełki. Oczywiście ta Maz z VII Epizodu była podstawą do tego, co chcieli osiągnąć, ale tym razem postać ta w całości jest animatroniczna. Co więcej użyto dokładnie tej samej technologii, którą próbowało w „Łotrze 1”. Tam Bistan, czyli kosmiczna małpa w gwarze twórców, był operowany za pomocą tak zwanego data suit. Maz obsługiwały dwie osoby, które stały obok J.J. Abramsa, zaś sama kukiełka znajdowała się na planie. Cała trójka mogła widzieć ruchy Maz i korygować je zdalnie.



Neal Scanlan odpowiedział na pytanie dlaczego w ogóle zmienili komputerową Maz, która w końcu była dość dobrze przyjęta. Nikt się nie czepiał sztuczności. Zdaniem twórcy chodziło tu o coś więcej, także o to, by dodać scenom z Leią innego wymiaru, czegoś bardziej rzeczywistego, intymnie wciągającego. Skończyło się na animatronice.

Maz została komputerowo poprawiona, acz w niewielkim stopniu. Z kukiełki usunięto kable.

Specjalista od efektów specjalnych, Patrick Tubach, zdradził, że Billie Lourd zagrała Leię w jednym ujęciu. We wspomnieniach widzimy Leię szkoloną przez Luke’a. Lourd, córka Carrie Fisher ze względu na fizyczne podobieństwo, zagrała w tej scenie Leię. Tylko twarz została poprawiona komputerowo. Roger Guyett zauważa, że stroje Lei, a nawet fryzura czy biżuteria zostały komputerowo zmodyfikowane. Wykorzystano tak naprawdę głównie twarz Carrie z nagrań z „Przebudzenia Mocy”. Reszta miała wyglądać inaczej, tak byśmy nie mieli wrażenia, że to jakieś odrzuty z VII Epizodu. Roger wspomniał, że na pierwszych spotkaniach z Abramsem ludzie z ILM mieli obawy wobec tego, że chcą wykorzystać ujęcia z VII Epizodu. J.J. uspokoił ich mówiąc, że tak naprawdę zależy mu tylko na czterech, może pięciu scenach z Leią. Wówczas Guyett przyznał, że ekstrakcja twarzy Fisher z nagranego materiału i wykorzystanie go jest jak najbardziej możliwa. Roger mówi też, że w scenach, w których widzimy całą postać Lei, to są to odrzucone ujęcia z „Przebudzenia Mocy”, natomiast jeśli w scenie widać głównie jej twarz, to reszta postaci została stworzona komputerowo. Zaś i tak olbrzymim wyzwaniem było dopasowanie sceny, scenariusza i filmu, do tych ujęć, które pozostały. Nawet dla ILM to nie było łatwe zadanie, wymagające bardzo starannego planowania i pilnowania szczegółów. To nie było tylko skopiowanie jej twarzy. Nawet jeśli tworzyli coś cyfrowo, to bardzo starannie starali się wpierw zbadać jej posturę z „Przebudzenia Mocy”, by móc ją komputerowo odtworzyć.



Dodatkowym problemem jest to, że klisza czy nagranie cyfrowe jest płaskie. Tym samym łatwo zgubić perspektywę, sprawić, że Leia nagle stałaby się wyższa lub niższa. Do tego dochodzi jeszcze kwestia świateł, dopasowania się do nich.

Bardzo trudną do nakręcenia sceną okazała się ta, w której Leia mówi: „Nigdy nie lekceważ droidów”. W ujęciu, które się zachowało, Carrie odwraca się i zmierza ku kamerze. Trzeba było zgrać to z ruchami Daisy Ridley. Wymagało to co najmniej kilku podejść i prób. Roger przyznaje, że zawsze w takim momencie, jest pokusa by skorzystać z grafiki komputerowej, ale starali się przede wszystkim zachować nagrania Carrie tam gdzie mogli, w takiej formie jakie po niej pozostały.

Babu Frik to z kolei kolejna postać, która powstała dzięki animatronice i wytężonej pracy zespołu Neala Scanlana. Babu oczywiście jest operowaną kukiełką. Sceny z nim nagrywano na zielonym ekranie, a następnie poprawiano komputerowo. Głosem Babu jest Shirley Henderson (Jęcząca Marta z serii o Harrym Potterze). Abrams wpadł na pomysł, by ona także operowała twarz Babu. Aktorka dołączyła do zespołu zajmującego się kukiełkami.



Scanlan przyznaje, że rola Babu, a tym samym także jego wygląd, zmieniały się w różnych wersjach filmu. Początkowo miał być bardziej mistyczny, trochę w klimatach zen. Ale przy tym wszystkim jego wielkość i mniej więcej wygląd się nie zmieniły znacząco. Scanlan dodaje, że warto też rozglądać się po warsztacie Babu. Tam powinien być gdzieś mały robot z logo Bad Robot (firma Abramsa). Neal nie wie, gdzie dokładnie, bo nie dostrzegł go jeszcze na filmie, ale jest przekonany, że on tam gdzieś jest. W końcu go przecież zrobili.

Natomiast z innych ciekawostek, w filmie możemy usłyszeć zarówno Abramsa jak i Chrisa Terrio. Reżyser podkłada głos D-O, zaś współscenarzysta z kolei mówi głosem pułkownika Aftaba Akbara.

„Ostatni Jedi” jutro w Polsacie

21



Jutro, czyli 20 grudnia 2019, w telewizji Polsat o godzinie 20:00 zobaczymy „Ostatniego Jedi”. Jednocześnie film będzie można oglądać w Polsat HD.



Rey (Daisy Ridley), po odnalezieniu Luke’a Skywalkera (Mark Hamill), na odciętej od świata wyspie, szkoli się pod jego okiem i okazuje się wyjątkowo pojętną uczennicą. Tymczasem Kylo Ren (Adam Driver), syn księżniczki Lei (Carrie Fisher) i Hana Solo, dokłada starań, żeby unicestwić siły rebeliantów. Po stronie rebelii znów walczą były szturmowiec Najwyższego Porządku, Finn (John Boyega) i genialny pilot Poe Dameron (Oscar Isaac).

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fisher, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin. Głównymi producentami byli Ram Bergman i Kathleen Kennedy.

Warto dodać, że w tym samym czasie na TVN leci „Przebudzenie mocy”.

Analiza finałowego zwiastuna „Skywalker. Odrodzenie”

29

Kilka dni temu pojawił się finałowy zwiastun „Skywalker. Odrodzenie”, nacieszyliśmy się nim, teraz pora wrócić do niego i spróbować dostrzec w nim pewne, nieoczywiste, jak i oczywiste rzeczy.



Standardowo zaczynamy od loga Lucasfilmu, tym razem przechodzimy od razu na poziom BB-8, czyli widzimy las od dołu. Widzieliśmy już zdjęcie BB-8 w tym lesie, tak by wyglądał na dużego droida, widać poza tym kamera uchwyciła jeszcze inne ujęcia praktycznie leżąc na ziemi.
Zdjęcia jak wiemy, kręcono w Black Forest niedaleko Pinewood. Cała egzotyczna roślinność jest tu dekoracją. Nasze zdjęcia z tego planu możecie zobaczyć tutaj.

Po sieci można znaleźć różne dywagacje na temat tego, czy jest to Endor, Yavin 4, czy może coś innego. Endor możemy wykluczyć ze względu na roślinność, drzewa są raczej małe, a w dodatku bardziej egzotyczne. Yavin, w teorii nie, ale chyba nie tym razem. W grze jest też nazwa Ajan Kloss, ale nie wiemy, czy to nazwa planety, czy tylko bazy na tej planecie.



Na pierwszych ujęciach widzimy, główną protagonistkę trylogii, Rey (Daisy Ridley) uciekającą z wyciągniętym mieczem świetlnym. Po drodze rzuca hełm. Sam hełm z jednej strony przypomina nam to, co znamy choćby z „Ruchu Oporu”, z drugiej jego kształt jest też podobny do tego, który nosiła Leia na Endorze i ogólnie Reblianci w „Powrocie Jedi”.



Jednocześnie jest to część, finalnego szkolenia Rey. Goni ją zdalniak, zapewne puszczony przez Leię.



Dziewczyna dobiega do krawędzi urwiska i przeskakuje je, używając Mocy. Nie ma już włączonej broni, za to w jej dłoni widać coś czerwonego. To pewnie ten czerwony element ubioru (ozdoba, albo rękawica), który był widoczny na zwiastunie z D23 Expo.



J.J. Abrams wizualnie nawiązuje tu do „Przebudzenia Mocy”. Tam rozpadlina na stacji Starkiller rozdzieliła Rey i Kylo Rena. Teraz Rey bez problemu pokonuje podobnej wielkości rozpadlinę.

W tle zaś słyszymy Finna (John Boyega), który mówi, że jest to instynkt.



Ujęcie zmienia się na paralelne, tym razem Rey skacze w jakimś wraku - pojawiają się głosy, że chodzi o pozostałości po drugiej Gwieździe Śmierci. Warto jednak zwrócić uwagę na inną rzecz, to dość mocno nawiązuje też do jej złomiarskiej przeszłości, którą ukazano w „Przebudzeniu Mocy”.



Młoda Jedi ląduje po drugiej stronie. Jest spocona i brudna, lecz zdeterminowana. Nie jest to już ta sama dziewczynka, która chciała grzecznie wrócić do domu i czekać na rodziców, ani ta smarkula zawiedziona tym, że Luke nie spełnia jej wyobrażeń. Teraz jest pewna i zdeterminowana. Silna postać kobieca, jak w LFL od lat obiecywano.
Z tyłu zaś mechanizm przypomina kontrolę wiązki ściągającej, którą Ben Kenobi wyłączył w „Nowej nadziei”

I głos Finna: mówiący przeczucie.



Finn, na Pasaanie, obserwuje coś przez makrolornetkę. Zdjęcia tej planety kręcono na Wadi Rum (Jordania), która wcześniej była Jedhą w „Łotrze 1”.

Sama makrolornetka ma 4 okulary. Na razie nie wiemy dlaczego i czy te dodatkowe mają inną funkcję, czy może są przeznaczone dla obcych. W każdym razie jak w dobrym filmie Star Wars makrolornetka musi być.

I dalej słyszymy Finna - Moc połączyła nas razem.



Powracamy na lesistą planetę, Ajan Kloss czy jak jej tam (to może być tak nazywa się baza Ruchu Oporu). Rey znów biegnie, tym razem widzimy ją z góry. Dalej jest to fragment szkolenia. Pytaniem otwartym pozostaje to, gdzie kręcono te ujęcia. Wiele wskazuje na to, że są one wygenerowane komputerowo, lub jak to miało miejsce w przypadku wielu zdjęć z Islandii w „Przebudzeniu Mocy”, wysłano tam tylko jedną osobę. Nakręcono zdjęcia z powietrza a resztę zmontowano.



Zebranie Ruchu Oporu, ukazujące, że wcale nie jest ich tak mało, jak można by sądzić. Dużo można tu wypatrzyć: w centrum stoją Poe Dameron (Oscar Isaac), Threepio, Lando (Billy Dee Williams) i Aftab Ackbar, na dole po prawej Snap Wexley i Vober Dant, a na prawo od Damerona Maz Kanata (widać ją lepiej po rozjaśnieniu, tweet). Co ważniejsze są tu też obcy.

Widzimy tu też koreliańską korwertę CR90. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak hangar wewnątrz bazy. Ale ujęcie jest zrobione tak, byśmy widzieli jedynie dół korwety. Może jesteśmy na jakimś lądowisku przed odprawą? To też prowadzi do pytania, gdzie jest zrobione to zdjęcie. Wydawać by się mogło, dość naturalnie, że to baza na tej planecie dżungli, ale… równie dobrze może to być to lodowe miejsce, patrząc na to, co widzimy z tyłu.To raczej jasne kolory. Niemniej jednak stroje sugerują, że raczej jest im ciepło.



Rose Tico (Kelly Marie Tran) i inni członkowie Ruchu Oporu prawdopodobnie na oceanicznym księżycu zwanym Kef Bir, na który spadły resztki Gwiazdy Śmierci (do tego wrócimy). W tle stoją Kaydel Ko Connix (Billie Lourd) oraz postać Dominica Monaghana - Beaumont. Wszyscy wyglądają na mocno zatroskanych. Widzimy jakieś wierzchowce, zapewne orbaki, tym samym wygląda na to, że jest to coś związanego z bitwą na Kef Bir. Patrząc na zmęczenie bohaterów raczej już jest po wszystkim, lub ewakuacja w trakcie, może druga fala bitwy? Znów nie jesteśmy w stanie ocenić, czy to zdjęcie jest na zewnątrz, czy wewnątrz bazy.

Słyszymy też głos Poe - „Nie jesteśmy sami, dobrzy ludzie będą walczyć jeśli ich poprowadzimy”.



Finn, Poe i Chewbacca stoją przy X-wingu na lesistej planecie. Wyglądają na lekko skonsternowanych. Być może z powodu drabinki, bo obecnie mało kto wie, które wersje X-wingów mają je wbudowane na stałe, a do których trzeba je dostawiać.

Sam T-70 X-wing ma nowe malowanie. Poe tym razem nie dostał czarnego myśliwca? Chyba, że ten nie należy do niego. Swoją drogą ciekawe, czy zobaczymy Poe za sterami. Natomiast warto zauważyć, że Poe przez większość czasu przebywa z Finnem, będziemy widzieć ich przyjaźń i współdziałanie, czegoś czego brakowało po „Przebudzeniu Mocy”.

W tle ktoś się przemyka, prawdopodobnie członek Ruchu Oporu. Jest tam też coś co przypomina trochę skraplacz, lub znacznik bardzo podobny do tych, które widać na Pasaanie.



Korweta CR90, czyli jeden z pierwszych okrętów, które ujrzeliśmy w Sadze. I tu właśnie pytanie, czy to aby przypadkiem nie jest „Tantive IV”? Startuje, zahaczając o drzewa, co może świadczyć o tym, że to jakaś dawno uziemiona jednostka, lub że nie jest do końca sprawna. Względnie mogą to być szybko rosnące rośliny, początkujący pilot, względnie pośpieszna ewakuację, lub po prostu nic nie znaczące, acz ładne ujęcie.

Los „Tantive IV” w Legendach był przesądzony, obecnie okręt mógł być zezłomowany. Tu pytanie, czy ten okręt mogła odzyskać Leia?



Rey z włączonym mieczem stojąca na wraku Drugiej Gwiazdy Śmierci (wszystko na to wskazuje) na Kef Birze. Owszem może to być jeszcze wrak jakiegoś niszczyciela, bowiem fragment Gwiazdy widzimy w dalszym ujęciu. Ale równie dobrze one mogą być już roztrzaskane i wymieszane z czymś innym. W każdym razie złomowisko.

I słyszymy Rey: „Ludzie ciągle mi mówią, że mnie znają.”



Dziewczyna szykuje się do starcia z Renem.
Rey z offu: „Ale nikt mnie nie zna”. Ta wypowiedź Rey ma dwa cele, pierwszy to oczywiście jest związany z odpowiedzią na ten fragment dialogu, o czym niżej. Drugi, ukazuje nam to, że Rey zmaga się z byciem rozpoznawalną. Pamiętamy scenę z „Ostatniego Jedi”, gdy Rose zobaczyła Finna i od razu wiedziała, kto to jest. Wygląda na to, że to nie tylko figurką Luke’a dzieci bawią się teraz w galaktyce, a wokół Rey rozwinęła się legenda. Ot celebryci nowej trylogii.





Z rozprysków wody wyłania się Najwyższy Dowódca (Adam Driver) - warto zwrócić uwagę na stosowany przez niego chwyt odwrócony. Kylo odpowiada na to, co mówiła wcześniej Rey, że owszem, on zna - fani Reylo są w siódmym niebie.

Zaś chyba w końcu udało się dobrze zrobić miecze świetlne w deszczu, coś co Lucas próbował zrobić przy okazji „Ataku klonów”.



Patrzymy tu na lodową formację w kosmosie. Niektórzy sądzą, że to będzie planeta Kijimi, lecz ta opisywana jest w nowych źródłach jako planeta właśnie, a nie lodowiec dryfujący w próżni. Niemniej po lewej widoczna jest jakaś konstrukcja, może osada, jeśli tak to może być zniszczona (widzieliśmy to na wcześniejszym zwiastunie) z superlasera na niszczycielu. W stronę formacji lecą dziesiątki myśliwców Najwyższego Porządku - co ciekawe, z czerwonymi oznaczeniami, co wskazuje, że to Siły Specjalne.

Warto zwrócić uwagę, że ujęcie na pierwszy rzut oka ma przypominać, jakby ta góra lodowa odbijała się na dole w jakiejś wodzie lub czymś takim. Natomiast jest jeszcze jedno możliwe rozwiązanie, że wewnątrz góry ukryty jest niszczyciel, lub superniszczyciel, a lód go zwyczajnie porósł. Dodatkowo góra lodowa ma wyraźnie widoczną ciemną i jasną stronę.



Tron, jak mniemamy, Imperatora, na razie pusty i noszący na sobie ślady wielu uszkodzeń. Warto zaznaczyć, że to nie jest ten z Gwiazdy Śmierci. Sam wygląd został zaczerpnięty z konceptu Ralpha McQuarriego, co zauważył, lub doniósł Phil Szostak. Głos Palpatine’a (Ian McDiarmid) informuje nas, że czekał długo.



Szostak wskazał bardzo konkretne szkice, ale te łączą się z innymi elementami, których dotychczas nie wykorzystano, czyli także cała pieczara. Może nie będzie lawowa, jak myślano kiedyś, ale klimat pozostał.

Warto zauważyć na grę świateł. Tam chyba są jakieś pioruny, lub coś takiego.



Trochę słabo widoczne ujęcie - z wody, prawdopodobnie zamarzniętego oceanu Kef Bir lub jakiejś kosmicznej bryły lodowej, wyłania się imperialny niszczyciel, w który trafia błyskawica. Jeśli dodamy sceny bitwy na wierzchowcach, to wygląda na to, że na Kef Bir będzie chyba ulokowana flota. Samo ujęcie z piorunami i kolorystyką przypomina trochę „Hana Solo”. No i podobnie jak to miało miejsce z korwetą, tak tutaj to jest klasyczny imperialny niszczyciel.
I głos Palpatine’a - „A teraz”.



I tu mamy prawdziwe eldorado nawiązań, czyli wielką zbieraninę zwaną dalej flotą Ruchu Oporu. Po prawej na pierwszym planie wyłania się VCX-100, o którym niemal na sto procent możemy powiedzieć, że to „Ghost” z „Rebeliantów”. Świadczą o tym niezbyt subtelne sugestie ze ”Star Wars Show” i tweet Johna Boyegi. Ponadto w TSWS znajduje się wzmianka, jakby był tu „Kolos” z „Ruchu Oporu”.

Po bardzo dużym przybliżeniu widać, że w kokpicie „Ducha” nikogo nie ma, ale wiadomo, że w filmie i tak pilot nie byłby widoczny.

W tle widzimy U-Wing i wiele innych pojazdów. Włącznie z okrętem Hana Solo z „Przebudzenia Mocy”, okręty z „Łotra 1”. Niektórzy widzą tu nawet okręty klasy Lucrehulk, czyli te należące do Federacji Handlowej. Inni ich nie dostrzegają. Poniżej dwa różne przykłady odczytania floty. W jednym ten sam okręt jest nawiązaniem do „The Mandalorian” w drugim nie. Tak więc poza tym, co na pewno widać, reszta to trochę zgadywanka. AdmirałNick22, ciąg dalszy, Spacedock.



„Sokół” ma znowu okrągłą antenę i tu przynajmniej widać, kto siedzi za sterami. Chewbacca i Lando.

I Palpatine: „Wasze pojawienie się razem”.



Scena z teasera zwiastuna. Paczka przyjaciół z Ruchu Oporu na pokładzie „Sokoła”.

Można się zastanawiać, czy przypadkiem ten niebieski przyrząd z przodu nie jest tym cudownym przedmiotem, który miał im pomóc nawigować po nieznanej przestrzeni.



Może i Kylo twierdzi, że zna Rey, co wcale nie przeszkodzi mu w skrzyżowaniu z nią mieczy. Raczej mała szansa, że to ćwiczebny sparing nad spokojnym morzem. Wręcz przeciwnie to pewnie ta klimatyczne starcie, po którym oboje staną do walki ze wspólnym wrogiem. Warto zauważyć, że jak w „Zemście Sithów” walka Anakina z Obi-Wanem była bardzo mocno związana z otaczającą ich planetą i lawą, tak tu podobną rolę odgrywa wzburzony ocean.



Trwające może z pół sekundy ujęcie. Coś dużego wybucha w kosmosie, po lewej zaś mamy zarys niszczyciela. Może zajawka bitwy kosmicznej. Może użycie tego superlasera / działa zamontowanego w niszczycielu (widzimy to później).



Nowa maszyna, prawdopodobnie przeznaczona do ślizgania się po falach. To na niej podróżuje Rey, pytanie czy sama, czy jest tam ktoś jeszcze. W tle wyłaniają się resztki Gwiazdy Śmierci. Sam pojazd trochę przypomina też te, które widzieliśmy w „Ostatnim Jedi”.

I Palpatine: „Będzie waszą klęską”.



W tym momencie zmienia się cały montaż zwiastuna. Z niepowiązanych ujęć dostajemy całą, sentymentalną scenę, która ma nam przypominać, że to nie jest kolejna część „Gwiezdnych Wojen”, a wielki finał.

Babu Frik, mistrz droidziego rzemiosła, pracuje nad Threepio. W tle widać lekko zaniepokojoną Rey. Sądząc po poprzednim zwiastunie, droid protokolarny zostanie przeprogramowany - świadczą o tym świecące złowrogą czerwienią oczy. Tylko w jakim celu? O tym przeprogramowaniu / przemianie świadczą figurki z C-3PO, gdzie ma zdejmowalny tył głowy.



Do tego jeszcze dochodzi kwestia Zorii Bliss (Keri Russell). Widzieliśmy, że miała ona w ręku jakiś dysk bardzo podobny do tego, jak wygląda tył głowy C-3PO.



BB-8 i D-O u Babu Frika. Ten drugi to dzieło Anzellanina, może to właśnie w jego warsztacie droidy się zapoznają.



Warsztat Babu odwiedzi spora gromadka. Tu po raz pierwszy w zwiastunie pojawia się tajemnicza Zorii, a Rey ma kurtkę przypominającą płaszcz Jedi. Tu też widać ten tył głowy C-3PO.



Jak przystało na scenkę, tym razem widzimy kto, co mówi. Poe pyta się: Co robisz Threepio?

Na pytanie Poego Threepio odpowiada, że patrzy ostatni raz na swoich przyjaciół. Na tym właśnie polega siła tej sceny, na sentymencie i przypominaniu, że to koniec.

Marketing może działać na jednych, irytować innych, ale poza tym banalnym stwierdzeniem jest tu coś prawdziwego. Wraz z przerwą na kolejne filmy, a także tym, że następna trylogia pewnie będzie nie powiązana bohaterami z obecną, to faktycznie prawdopodobnie ostatni taki występ Anthony’ego Danielsa. Aktor ma 73 lata. Więc za 10-15 lat raczej nie będzie mieć już tyle sił, by ponownie samodzielnie wcielić się w rolę C-3PO. Może wówczas będzie z nim jak z Peterem Mayhew, którego zastąpił Joonas Suotamo, oraz Kennym Bakerem i Jimmym Vee. Obaj aktorzy z klasycznej trylogii dzielili swoje role z następcami, zanim odeszli.

I jeszcze jedna mała ciekawostka, po prawej dostrzeżecie droida bojowego typu B1. Zresztą w całym tym zakładzie różne części droidów. Pewnie jeszcze coś da się tu wypatrzeć.



Sentymentu ciąg dalszy. Bardzo charakterystyczny sposób stania obu droidów.



Potem jeszcze smutny ryk Chewbaccy stojącego za Poe.



Poe, Chewie i Finn pędzą w jakimś miejscu ewidentnie należącym do Najwyższego Porządku, a szturmowcy padają im u stóp. Swoją drogą pojawiła się sugestia, że Finn po raz kolejny będzie paradował w zbroi szturmowca. To idealne miejsce. Chewbacca ma blaster. Brakuje mu kuszy i pasa. Czy ma je C-3PO (widzieliśmy to na figurkach), czy może są w jeszcze innym miejscu (jedno z kolejnych zdjęć).
Od tego momentu leci też nowa aranżacja muzyki Johna Williamsa, której autorem jest australijski kompozytor Blake Robinson.



Znana nam już z poprzedniej zajawki scena. Prawdopodobnie jeden z ostatnich momentów, w których ujrzymy Carrie Fisher na ekranie. Jest to niewykorzystany moment z „Przebudzenia Mocy”. Tu zakładamy, że to moment w którym Rey kończy szkolenie i wyrusza w dalszą drogę wiedząc, że nie spotka już swojej nauczycielki. Bardzo gwiezdno-wojenne, jak pożegnanie Anakina i Obi-Wana, zanim ten drugi poleciał na Utapau, czy śmierć Yody na Dagobah. Od tego momentu Rey jest zdana tylko na siebie.
Z głosu słyszymy Luke’a Skywalkera (Mark Hamill): „Stawianie czoła strachowi jest elementem przeznaczenia Jedi.” Czy Luke mówi to do Rey, Bena, czy ich obojga, zobaczymy.





BB-8 i Chewie w jakimś pojeździe na Pasaanie. W zwiastunie jest to bardzo szybkie, ale widać jak droid wyciąga swoje ramię i uderza w zielono-żółty pojemnik, z którego zaczyna buchać płomień. Tym razem BB-8 znów jest raczej miłym droidem, który potrafić pokazać pazur, a nie przepakowaną niszczycielską maszynką rodem z CGI. BB-8 ponownie w większości przypadków jest kukiełką, podobnie jak jego towarzysz D-O. To wpłynie na jego możliwości ekranowe.



Pościg na Pasaanie. Scenę znamy z poprzedniego zwiastuna, oraz filmiku United Airlines. Ten pojemnik przedziurawiony przez BB-8 zostaje wyrzucony w powietrze i tam następuje eksplozja. Na pustyni zaś mamy coś co przypomina oczywiście skraplacze wilgoci, bo to chyba są skraplacze a nie oznaczenie drogi. Typ bardzo przypomina to, co widać było wcześniej na dżunglowej planecie.





Pościg, który prawdopodobnie będzie iść po myśli Ruchu Oporu, o czym świadczy radość Finna. Ciężkie chwile owszem są istotne, ale ta radość bohaterów to coś bardzo istotnego w sadze.



Lando znów w kokpicie ukochanego statku. Trochę zanosi się na zżynkę z „Powrotu Jedi”, gdzie Lando z pokładu „Sokoła” będzie prowadził atak floty. Wraz z Chewiem mają słuchawki komunikacyjne.



Y-wing walczy z niszczycielem Najwyższego Porządku. Warto zwrócić uwagę na działko z dołu niszczyciela, to jakaś modyfikacja i zapewne ten superlaser, który wiele rzeczy rozwala.



Natomiast ujęcie nawiązuje ponownie do Ralpha McQuarriego.
I głos Luke’a: „Twoje przeznaczenie”.



Ruch Oporu pod wodzą Jannah (Naomie Ackie) rusza do boju na grzbiecie orbaków. Motyw „natura kontra technologia” jest nam doskonale znany z Sagi. I możemy się domyślać kto wygra. Za Jannah toczy się BB-8, a dalej widzimy Finna. Choć wygląda to przez chwilę jakby była to kosmiczna kawaleria, to wciąż jest Kef Bir. To będzie bitwa naziemna, czy tu te niszczyciele wylądowały, czy zostały zrzucone, tego nie wiemy.

Motyw posprzątania po bitwie o Endor pojawił się przy wczesnych konceptach „Przebudzenia Mocy”. Wówczas wszystkie fragmenty, które ocalały po wybuchu, miały zostać zrzucone na Jakku. Ten zamysł po poprawkach prawdopodobnie wytłumaczy obecność fragmentów II Gwiazdy Śmierci na Kef Birze. Tak więc, raczej nie zobaczymy powrotu na Endor.



Rey i Kylo stoją w ruinach sali tronowej Imperatora z Gwiazdy Śmierci. Warto zwrócić uwagę, że Ren ma wyłączony miecz (albo go nie widać pod tym kątem). Czyżby chciał mimo wszystko zakończyć sprawę pokojowo? Może to też być kolejny etap pojedynku. W tym koniec?



O tym koncepcie także już pisaliśmy. W „Przebudzeniu Mocy” zastanawiano się nad wykorzystaniem tego miejsca, tylko gdzieś pod wodą. Tak więc Abrams zupełnie jak Lucas wykorzystuje stare pomysły.



Finn krzyczący (choć na zwiastunie nie słychać) „Rey!”. Ktoś zwrócił uwagę, że scena jest niemal identyczna, co ta w „Przebudzeniu Mocy”. Z tła można wywnioskować, że mężczyzna stoi na wraku Gwiazdy Śmierci i jest świadkiem pojedynku dziewczyny z Renem. Ale tym razem ona da sobie radę samodzielnie. Chyba, że wręcz przeciwnie to oni potrzebują jej pomocy do czegoś?

Za Finnem jest jeszcze ktoś. Czyżby Jannah? Pytanie czy Rey na te fragmenty przybyła sama, czy właśnie z Finnem i Jannah?



Rey i Ren (tym razem, zwróćmy uwagę, zamaskowany), znajdują się w miejscu przypominającym nieco Miasto w Chmurach. Z tego krótkiego ujęcia ciężko powiedzieć czy wspólnie usiłują zniszczyć czarną statuę, czy po prostu pojedynek tak ich zaaferował, że w uderzyli w nią przypadkiem. Wygląda na to, że jest ona zrobiona z jakiegoś czarnego kryształu, konstrukcją przypominającą zamek Vadera na Mustafar, a na górze ma coś, co przypomina… hełm Vadera.

Inna ciekawostka to te małe, brązowe kulki na podłodze z prawej strony, jakby ktoś chrupki śniadaniowe wysypał.



Parę klatek później wyłania się więcej szczegółów: wygląda na to, że Rey trzyma w lewej ręce sztylet. Wiele osób mówi, że jest to broń z Mortis, która pojawiła się w trzecim sezonie „The Clone Wars”. Tamta jednak miała o wiele dłuższe ostrze, była w bardziej trójkątnym kształcie i nie miała jelca. Ale dla wszystkiego przypomnijmy: gdy Anakin, Obi-Wan i Ahsoka trafili na tajemniczą planetę Mortis, znaleźli tam trzy upersonifikowane aspekty Mocy: Córkę, czyli Jasną Stronę, Syna, Ciemną oraz Ojca, symbolizującego równowagę. Ten ostatni używał sztyletu, by trzymać w ryzach swoje dzieci i, w razie potrzeby, zabić, gdyby wymknęły się spod kontroli (co oznaczałoby niebezpieczeństwo dla całej galaktyki). Synowi jednak udało się zdobyć broń i zabił najpierw Ahsokę, a potem targnął się na życie Ojca, lecz ochroniła go Córka, która resztki swojej energii przekazała martwej Tano.

Ponadto na półce między walczącymi widnieje coś, co wygląda jak… bandoliera Chewbaccy.



Bardzo krótkie ujęcie, Finn, Threepio i Poe obserwują coś w ciemności, oświetlając sobie drogę latarką. Ich oczy łączą się z ostatnią sceną zwiastuna.



Znów Ruch Oporu na orbakach, tym razem jasno widać, że ruszają naprzeciwko niszczycielom. W wodę uderzają (niewidoczne tutaj) błyskawice, chyba, że to chmury nie woda. Trochę ciężko stwierdzić. Po niebie śmigają TIE Daggery. Dalej widać też B-Winga.



Kylo, sądząc po otoczeniu i błyskawicach, znajduje się na Kef Bir. Jego twarz jest brudna, być może po walce lub innych przeciwnościach losu. Włosy są mokre.



Rey stojąca naprzeciwko czegoś, co, jak zakładamy, jest Imperatorem Palpatine’em. Kolorystyka tego miejsca przywodzi na myśl oceaniczny księżyc, lecz podłoże pokrywa kamień, piasek czy pył, a może wręcz lód, więc to raczej nie to. Może ta lodowa asteroida? Warto zwrócić uwagę na widoczne po lewej światełko i coś jakby element maszyny, która zdaje się kroczyć niby mechanofotel Gunraya z „Mrocznego widma”. System podtrzymywania życia? Czy po prostu wygodne siedzisko? Za Rey też coś się znajduje, jakby jakaś zapadlina.



Rey, lekko zamyślona, z włączonym mieczem świetlnym. Głos Luke’a informuje ją, że Moc będzie z nią… A Leia dodaje, że zawsze. Czyli księżniczka w pewnym momencie odejdzie w zaświaty, przynajmniej tak przypuszczamy, bo owszem w zwiastunie można zmontować wszystko.
Natomiast warto zwrócić uwagę jak miecz Rey odbija się w jej oku, a potem wrócić do wspomnianej sceny. Czy jest tam jeszcze ktoś? Duch? Może Kylo z niebieskim mieczem?

Jak to wszystko się złoży, zobaczymy już w połowie grudnia. Przypominamy, że już można zamawiać bilety.

Ciekawostki o „Skywalker. Odrodzenie”

14

Od opublikowania pierwszych zdjęć z „Vanity Fair” minęło już kilka dni. Dziś publikujemy kolejne, a także zebrane najważniejsze informacje z artykułów.



Pustynia Wadi Rum w Jordanii odgrywa rolę planety Pasaana. Ta znajduje się na krawędzi galaktyki i jest zamieszkana przez tubylców zwanych Aki-Aki. W rolę tych ostatnich wcielili się Jordańczycy. J.J. Abrams natomiast podkreśla, że jest coś niesamowitego w interakcji pustyni i światła.

Nowa śnieżna planeta to Kijimi. Zobaczymy tam lokację zwaną Kwartałem Złodziei, tam będzie przebywać łotrzyca Zorri Bliss (w tej roli Keri Russell).

Pryde (w tej roli Richard E. Grant) będzie w Najwyższym Porządku miał stopień Wiernego Generała (Allegiant general). Jednocześnie mamy się dowiedzieć czegoś więcej na temat powstania Najwyższego Porządku. Pojawią się też Rycerze Ren, ale o tym już wiemy.



Anthony Daniels miał problem z zapamiętaniem pierwszej kwestii dialogowej. Nie wchodziła mu do głowy. Składała się tylko z dwóch słów: „wspólne godło” (common emblem). Daniels miał jakiś problem z wypowiedzeniem ich, więc ostatecznie nagrano je w postprodukcji. Jednocześnie aktor mówi, że C-3PO robi w filmie coś, co zaskoczy wszystkich. Pozostanie przy tym w swoim okryciu, to nie jest nic zaskakującego w ten sposób, ale... i tu Daniels urywa.

„Skywalker. Odrodzenie” ma skończyć zaczętą 42 lata temu sagę, a jednocześnie położyć kres odwiecznemu konfliktowi Jedi i Sithów.



Finn i Jannah (Naomi Ackie) jeżdżą na przypominających konie stworach zwanych orbakami. Orbakami na planie to oczywiście był konie. Jednocześnie obrak to trochę skrzyżowanie konia z jakiem. Naomi natomiast powiedziała, że o swojej postaci nie może nic zdradzić.



Powiązanie Rey i Kylo Rena będzie silniejsze niż w poprzednim filmie. Jednocześnie będą walczyć ze sobą na miecze w pewnym momencie filmu. Szkolenie Rey jest prawie skończone. Daisy Ridley mówi, że podobało się jej to ujęcie ze zwiastuna, gdy widzimy Rey spokojną, opanowaną i pewną siebie. Wciąż to wszystko ją w pewien sposób przerasta, ale trochę inaczej.

Adam Driver zauważa, że młody Ben Solo żył pod dużą presją tego, kim byli jego rodzice.

Akcja „Skywalker. Odrodzenie” dzieje się jakiś rok po „Ostatnim Jedi”.

Z nowych postaci zobaczymy D-O, którego widzieliśmy na Celebration, oraz obcego przypominającego trochę skrzyżowanie ślimaka i banana. Nazywa się on Klaud.



J.J. Abrams początkowo nie chciał dołączać Billie Lourd do scen, w których występuje Carrie Fisher (z ujęć pozostałych po „Przebudzeniu Mocy”). Jednak na jej prośbę dodał ją do tych scen.

Jednocześnie w sieci pojawiło się powiększone zdjęcie Lei, na której widać, że prawdopodobnie została ona postarzona.



Zdaniem Johna Boyegi Finn obecnie się zmienił i jest bardzo aktywnym członkiem Ruchu Oporu. Oscar Isaac z kolei mówi, że Poe Dameron także dorósł do tego, by być liderem. Wcześniej był raczej samotnym strzelcem, teraz rozumie potrzebę pracy w grupie, co sprawia, że dynamika filmu i interakcje między bohaterami są inne.

Abrams nie tylko konsultował film z Georgem Lucasem, ale również z Rianem Johnsonem i Lawrencem Kasdanem. Bardzo mu zależało na tym, by znaleźć dobre zakończenie całej sagi, tak by się dało to oglądać jak dziewięcioczęściową historię, która do czegoś dąży.



Na zdjęciach pojawił się też Mark Hamill z R2-D2. Ale czy zagra ducha, czy to tylko jakaś retrospekcja, zobaczymy. Mark był zajęty, więc nie udzielił wywiadu, podobnie jak Kelly Marie Tran.

Kathlen Kennedy mówiła, że gdy planowali nową trylogię, J.J. Abrams kazał jej napisać na tablicy słowo, określające uczucie, jakie chciałaby dostać. Na tablicy pojawiło się słowo „zachwycający” (delightful). Jednocześnie wiele rzeczy, które planowano przy „Przebudzeniu Mocy”, na całą trylogię trafiło do finalnego filmu.

Nowe spoilery do Epizodu IX

50

Na CinemaConie pokazano dokładnie 2 sekundy z Epizodu IX. Nic nowego, główni bohaterowie na pokładzie „Sokoła”. Tam też Rian Johnson mówił, że nie ma nic przeciwko, by J.J. Abrams pozmieniał rzeczy ustalone w „Ostatnim Jedi”, w tym rodziców Rey. Chodzą plotki, że faktycznie coś z tymi rodzicami jest na rzeczy, ale nie będzie to takie całkowite odkręcenie.

My czekamy na Celebration, ale analitycy niekoniecznie. Zaczynają się zastanawiać, czy Epizod IX może nie okazać się czarnym koniem w box-officie. Po dwóch filmach, które nie zarobiły tyle ile po nich oczekiwano, wobec Epizodu IX są zdecydowanie mniejsze oczekiwania. Nikt nie zakłada, że film pokona „Avengers 4”. Ale okazuje się, że Epizod IX nie będzie miał tak dużej konkurencji w grudniu. Podczas, gdy tuż po „Avengersach” wchodzi inny, potencjalnie wielki przebój – „Detektyw Pikachu”. Może sojusz Gwiezdnych Wojen i Pokemonów, przywróci sadze jej właściwe miejsce.



Dalej plotki już ze spoilerami. Scenariusz Epizodu IX jest najdłuższy z wszystkich scenariuszy w całej sadze (jeśli chodzi o liczbę stron). Prawdopodobnie będzie to też najdłuższy film.

Scena na markecie rybnym to prawdopodobnie największa scenografia jaką zbudowano nie tylko w „Gwiezdnych Wojnach”, ale i w całej historii kina. Choć tu trochę trudno być obiektywnym, bo nie do końca wiadomo pod jakim względem ta scenografia ma być największa. Największą część budżetu całego filmu „zjadła” scenografia Jerozolimy w „Benie-Hurze” Cecila B. DeMille’a, zaś jeśli chodzi o rozległość to tu wciąż króluje Hobbiton z „Władcy Pierścieni” i „Hobbita”. „Powrót Jedi” szczyci się sceną na pustyni Yuma, to także było jedno z większych przedsięwzięć w historii kina, natomiast „Mroczne widmo” wymagało rozbudowy studia Leavesden. Jeśli faktycznie w Epizodzie IX znów mamy jakąś naprawdę wielką scenografię to z pewnością niebawem o tym usłyszymy całkiem sporo.

Obcy z plakatu w filmie jest animatroniczny. Czyli gra go ktoś w kostiumie. Chodzą ploty, że będzie mówił głosem Matta Smitha. Ten obcy jest podobno związany z wątkiem Rey i naprowadzi ją jakoś na McGuffina. Podobno w filmie zobaczymy „Tantive IV” z „Zemsty Sithów” (lub raczej po zmianach w kanonie „Tantive III”).

Podobno kwestia uzbrojonego C-3PO, droidów bojowych i ich głów to jakieś nawiązanie do „Ataku klonów”. Dodatkowo na śnieżnej planecie pamięć C-3PO zostanie wgrana do R2-D2 co spowoduje zabawne kwestie.

Zorii (łowczynię nagród którą gra Keri Russell) zobaczymy na śnieżnej planecie. Na tej planecie także znajduje się fabryka droidów, którą zobaczą nasi bohaterowie. W tej fabryce pojawi się mały droid D.O. Być może jest on jakoś związany z Zorii.

Rose jest w filmie trochę więcej niż Landa. Po raz kolejny pada potwierdzenie, że Billie Lourd była dublerką swojej mamy Carrie Fisher) w niektórych scenach.

Za tydzień zaś będziemy już po panelu o Epizodzie IX. Oby do piątku.

Tytuł i zwiastun Epizodu IX poznamy już 12 kwietnia?

25

Ciekawe rzeczy dzieją się z Epizodem IX. Po pierwsze już oficjalnie zapowiedziano panel o tym filmie na Celebration. Na razie nie ma tytułu. Zapewne poznamy go w piątek 12 kwietnia. J.J. Abrams będzie w Chicago. Co jeszcze? To chyba ten moment w którym poza tytułem możemy spodziewać się zwiastuna.



Oscar Isaac ponownie wypowiadał się o Epizodzie IX i znów podkreśla, że jego zdaniem ten film jest kulminacją całej sagi Skywalkerów, wszystkich dziewięciu filmów. Czy wyklucza tym samym kolejne filmy z nowymi postaciami jak Rey czy BB-8? Raczej nie, ale dziś chyba nie ma na nie planów.

Oscar mówił także o tym, że tego samego dnia, w którym kończył pracę na planie, był to też ostatni dzień zdjęciowy Anthony’ego Danielsa. Zdaniem Isaaca, Daniels był bardzo zadowolony z pracy przy Epizodzie IX, zwłaszcza, że miał tym razem dużo fajnych rzeczy do zagrania. Czyżby więcej C-3PO? Zobaczymy. Oscar wspominał także Carrie Fisher zapewniając, że jej duch był obecny na planie. W pewnym sensie była nim też Billie Lourd, która ponownie wcieliła się w rolę porucznik Connix.

Pojawiają się też nowe przecieki. Pierwszy raczej jest fałszywką. Jakoby wyciekł tytuł Epizodu IX z materiałów marketingowych. Brzmi on „The Only Hope”.



Drugi jest jeszcze ciekawszy. Otóż można wygrać hełm z Epizodu IX, rejestrując się tutaj i płacąc 10 GBP. Hełm jest podpisany przez Abramsa, Kathleen Kennedy, Johna Boyegę, Daisy Ridley i Adama Drivera. Gratka dla kolekcjonerów, ale nie tylko. Na twitterze pojawił się filmik z tym hełmem, reklamujący tę loterię.



To wystarczyło, by fani zrobili screeny i porównali hełmy z dwoma poprzednimi Epizodami. Wynik? Otóż podobno nie było redesignu hełmów od czasu „Ostatniego Jedi”.



Na koniec jeszcze wracamy do kwestii Matta Smitha. W sieci można znaleźć wywiad z Richardem E. Grantem w którym wspomina on pracę z Mattem Smithem. Dziennikarz opisał, że obaj mieli szansę spotkać się ponownie na planie Epizodu IX. Jedni traktują to jako potwierdzenie, inni podchodzą do tego z rezerwą. Zobaczymy, może już na Celebration.

George Lucas naprawi Epizod IX?

55

Czas na nowe plotki o Epizodzie IX. Zaczynamy od najciekawszej i chyba mało wiarygodnej. Otóż podobno Disney poprosił George’a Lucasa o to by pomógł przy Epizodzie IX. Lucas miałby skupić na poprawieniu scenariusza, dokładniej części związanej z Lukiem Skywalkerem, tak by załagodzić negatywny wpływ złego odbioru „Ostatniego Jedi” przez część fanów. Lucas podobno zajmował się sekwencjami nawiązującymi do klasycznej trylogii, a także poinstruował J.J. Abamsa i Marka Hamilla jak naprawić Luke’a Skywalkera. Jeśli cokolwiek w tym udziale Lucasa jest prawdziwe, to z pewnością powiedzą o tym na Celebration. Jak pewnie większość oficjalnych newsów. Niby w przyszłym tygodniu jest spotkanie akcjonariuszy Disneya, ale chyba nie należy spodziewać się wielkich ogłoszeń filmowych.



Dalej mamy ploty większego kalibru, z potencjalnymi spoilerami. Większość z nich pochodzi z MSW. Jak to ze spoilerami, czytacie na własną odpowiedzialność.

Podobno wracamy na Tatooine. Część ujęć kręcono w Jordanii (Wadi Rum), część w tym domostwo Larsów wybudowano w Pinewood. Tatooine pojawia się na samym końcu filmu. Przypominamy, oryginalne Tatooine w „Nowej nadziei” nagrywano w Tunezji, a domostwo Larsów dało się tam nawet zobaczyć.

Na Wadi Rum kręcono dwie planety, o tym już słyszeliśmy jakiś czas temu. Skoro jedna to Tatooine, druga jest nowa i tam będzie się dziać spora część akcji i przede wszystkim sekwencji. Podobno planeta ta nazywa się Pazama lub jakoś tak.

W Pinewood zbudowano też Ahch-To, ale tym razem odbyło się bez wyprawy na Skellig Michael. Dodatkowo w Pinewood zbudowano też jakiś targ dla górników / rybaków i całe miasteczko. To największa scenografia jaką zbudowano do „Gwiezdnych Wojen”, znajduje się tam między innymi jakiś sklep czy fabryka droidów, która ma być źródłem żartów i nawiązań. Gdzieś ukryto robota z logo Bad Robot, muzycznie tematy Johna Williamsa będą tam gdzieś zgrabnie się przewijały, pojawią się też droidy bojowe z „Mrocznego widma”.

Kylo Ren ma się pojawić na bagnistej planecie nagrywanej w Black Park, ma rzucać żołnierzami Ruchu Oporu, którzy przegrali bitwę. Ren uda się też do jakiegoś mrocznie wyglądającego zamczyska. Gdzieś po drodze zobaczy też przypominające małpy stwory. Zamek ten chyba także będzie na tej górniczo-rybackiej planecie.

W retrospekcjach między Lukiem a Leią, zabrakło Carrie Fisher, podobno w jej rolę weszła Billie Lourd, a potem została zastąpiona komputerową Leią, podobnie jak miało to miejsce w „Łotrze 1”. Luke został odmłodzony.

Postać grana przez Keri Russell podobno przewija się gdzieś na śnieżnej planecie.



W filmie podobno zobaczymy czarnego TIE Fightera, a także X-wing Luke’a (na zdjęciu, to podobno ten). Rey będzie mieć nawet hełm Luke’a. Zobaczymy jeszcze jakiegoś pomarańczowego X-winga. Kylo będzie miał nowy okręt, biały z czarno-czerwonymi ozdobnikami i bajerami. Będzie na nim wozić hełm Vadera. „Sokół Millennium” w pewnym momencie ma płonąć. Zobaczymy też jakiś duży okręt, a także sekwencję walki bez grawitacji.

McGuffin będzie bardzo złożony, cel nie zostanie ukazany od razu. Raczej będą szukać i odnajdywać kolejne wskazówki, co to może być.

Billie Lourd upamiętnia rocznicę śmierci Carrie Fisher

10

Rok do premiery Epizodu IX

29

Już za dokładnie rok, czyli 20 grudnia 2019 do kin oficjalnie wejdzie Epizod IX „Gwiezdnych Wojen” w reżyserii J.J. Abramsa. W Polsce możemy śmiało założyć, że zobaczymy go co najmniej dzień wcześniej. Rok przed premierą to dobry czas na małe podsumowanie, tego co wiemy o nadchodzącym filmie.

Pierwszą osobą, która publicznie określiła Epizod IX jako finalną odsłonę sagi był zmarły producent dwóch pierwszych zrealizowanych części, czyli Gary Kurtz. Producent czasem przy okazji konwentów czy wywiadów opowiadał o danych, niezrealizowanych pomysłach George’a Lucasa. Jednym z nich było to, że w finałowej części w końcu mieliśmy zobaczyć Imperatora. To wykorzystano już w „Powrocie Jedi”, bo zmieniła się koncepcja. Kurtz opowiadał te historie w czasach, gdy Lucasfilm zarzekał się, że nie będzie już kolejnych filmów po „Zemście Sithów”. Jak wiemy sam Lucas wrócił do sequeli, gdzieś koło 2011, szkicując wstępnie nową trylogii. Ta początkowo powstawała przy współpracy z Michaelem Arndtem. Wszystko jednak się zmieniło, gdy Lucasfilm został przejęty przez Disneya. Wtedy, nowy szkic trylogii sequeli nadali J.J. Abrams i Lawrence Kasdan. Epizod IX jednak pozostał tylko szkicem i przez lata nikt się nim nie zajmował.

Gdy ogłoszono, że „Ostatniego Jedi” wyreżyseruje Rian Johnson pierwsze plotki (z czerwca 2014) sugerowały także, że napisze on i wyreżyseruje IX część. Jednak już oficjalne potwierdzenie (z marca 2015) mówiło, że Johnson zajmie się tylko VIII Epizodem. Film ten miał mieć premierę w maju 2017, a IX Epizod dwa lata później. Lucasfilm/Disney chciały mieć zapewnioną premierę w ciągu dwóch lat, więc z ich punktu widzenia Rian nie wchodził w grę. Choć jak twierdzi Ram Bergman wówczas Rian chętnie by wziął na siebie oba filmy.

W marcu zaczął się okres plotek na temat tego, kto stanie za sterami kolejnego Epizodu. Wśród często wymienianych osób pojawiał się J.J. Abrams, ale nie tylko on. Około lipca 2015 zaczęto w kuluarach wymieniać nazwisko - Colin Trevorrow i faktycznie w sierpniu 2015 został on oficjalnie ogłoszony reżyserem i scenarzystą. Szybko dołączył do niego Derek Connolly, z którym Colin tworzy praktycznie wszystkie scenariusze. Panowie bazowali na nowej wersji szkicu przygotowanej przez Riana Johnsona, ale mieli wolną rękę, a co ważniejsze własną wizję.



Czego by nie mówić o Colinie, to potrafi on dobrze wykorzystać media społecznościowe i bawić się z fanami, ale też mediami. Trochę w stylu, który potem widzieliśmy u Rona Howarda. Trevorrow miał swoją wizję Epizodu IX. Po pierwsze chciał, by główną postacią z klasycznej trójki, która zagra tu pierwsze skrzypce była Leia. Po drugie chciał też, by NASA pomogło w powstawaniu filmu. Chciał wysłać w kosmos kamerę by nagrać sceny, które potem posłużą jako tło przestrzeni kosmicznej. Zastanawiał się też, czy nie wykorzystać do tego kamer IMAX. Resztę filmu chciał kręcić na taśmie filmowej wysokiej jakości.

Colin jednak miał też grupę antyfanów, którym nie podobało się to, co zrobił z „Jurassic World”, ale jeszcze bardziej przerażało ich jego eksperymentalne kino, czyli „Powieść Henry’ego”. Tym filmem sobie nagrabił i zraził dość sporo ludzi. Co prawda, po drugiej części „Jurassic World” większość krytykujących, ale też producentów czy recenzentów, chciała by to jednak Trevorrow nakręcił trzecią część cyklu, to jednak warto pamiętać, że działo się to później. Wprost wynika to także z umiejętnego korzystania z mediów społecznościowych, gdzie potrafił przyznać się do błędów i nawiązać pozytywny dialog z zawiedzionymi widzami. Bez antagonizowania ich.

Trevorrow był jednak odwrotnością Riana Johnsona. Ten jak wiemy, szaleje w internecie, natomiast na planie, czy w relacjach z producentami jest spokojny i zrównoważony. Trevorrow obrósł w piórka po sukcesie „Jurassic World” i różne plotki twierdzą, że był trudnym współpracownikiem. Apodyktyczny, zadufany w sobie i nie dający się przekonać do niczego, jednocześnie bezkompromisowo broniący swojej wizji filmu.

Aż dziw, że prace nad Epizodem IX trwały spokojnie przez cały rok 2016. Carrie Fisher próbowała na Celebration Europe namawiać fanów, by domagali się występu jej psa, Gary’ego w filmie, powołując się na zwiększenie reprezentacji zwierząt w sadze. Johnson zaś zdradził, że zakończył swoje sesje z Trevorrowem i ten już samodzielnie pracuje nad kolejną częścią, raczej nie prosząc o jakieś zmiany, tylko o jedną krótką scenę. Ta ostatnia kwestia potem została poruszona przez tak Trevorrowa jak i Marka Hamilla, którzy nie chcieli jej poruszać przed premierą Epizodu VIII. Chodziło wprost o kwestię śmierci Luke’a Skywlakera. Mark i Colin podzielali wizję, by Luke zginął dopiero w Epizodzie IX i pewnie w inny sposób.



Problemy z Epizodem IX zaczęły się wraz ze śmiercią Carrie Fisher. Szybko wydano oświadczenie, że nie będzie tworzona w sposób cyfrowy, jak to miało miejsce w „Łotrze 1”. Ostatecznie uznano, że wykorzystane zostaną niewykorzystane sceny z Epizodów VII i trochę VIII. Po drodze pojawiły się plotki, że Leię mogłaby zagrać Meryl Streep. Pierwotnie założono, że śmierć Fisher spowoduje zmiany w scenariuszu, ale nie zmieni harmonogramu produkcji. Ogłoszono nawet datę premiery – 24 maja 2019. Niestety cały pomysł nad którym pracowali Trevorrow i Connolly zaczął się bez Lei sypać. Prace nad scenariuszem się przedłużały, Kathleen Kennedy i Bob Iger zaczynali się niecierpliwić. Współpraca z Trevorrowem robiła się coraz cięższa. W tym samym czasie Kathleen musiała gasić pożar na planie „Hana Solo” wyrzucając Phila Lorda i Chrisa Millera. Colin czuł już wtedy, że może go spotkać coś podobnego i komentował sprawę, kadząc publicznie Kennedy jak również rozumiejąc motywy Lorda i Millera. Scenariusz jednak nie był skończony, Kathleen dokoptowała kolejnego scenarzystę, Jacka Thorne’a. Wszystko wskazuje na to, że Trevorrow zareagował emocjonalnie i zamiast skorzystać z szansy eskalował konflikt, broniąc swojej wizji. Efekt był taki, że cała trójka scenarzystów wyleciała z Lucasfilmu, choć bez wielkiego huku. Także dlatego, że Thorne nawet nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony współscenarzystą.

Kto miał zastąpić Trevorrowa? Właściwie wybory były dwa. Promowany przez Kathleen Kennedy – Rian Johnson, oraz przez Boba Igera – J.J. Abrams. Rian w tym czasie wiedział, że woli własną trylogię. Stanęło więc na Abramsie. J.J. wziął sobie współscenarzystę - Chrisa Terrio i zaczęli na nowo pisać cały scenariusz, niewiele bazując na tym, co już powstało. Epizod IX wówczas już miał zmienioną datę premiery, na 20 grudnia 2019. Abrams zapowiedział wprost, że chce także nawiązywać do prequeli. Później pojawiły się sugestie, że będzie raczej kontynuował swój pomysł z VII Epizodu, co będzie wymagało odkręcenie pewnych wyborów Johnsona. Pierwsza wersja scenariusza wylądowała na biurku Igera niecałe trzy miesiące po zatrudnieniu Abramsa i Terrio, w okolicach premiery „Ostatniego Jedi”. To też okres w którym zaczęto zdradzać, kto wróci. Daisy Ridley, John Boyega, Mark Hamill, Oscar Isaac oraz Adam Driver, czyli wszyscy zgodnie z przewidywaniami. Szybko ogłoszono również, że John Williams skomponuje muzykę do finalnej odsłony trylogii. Zdjęcia zaplanowano na lipiec 2018. Scenariusz był gotowy w kolejnej wersji w lutym, ale wciąż potem Abrams nad nim jeszcze pracował.

W międzyczasie Colin dawał o sobie znać, zachwalając swój scenariusz i swoje pomysły, które kłóciły się z wizją Riana, czyli przede wszystkim kwestię Luke’a Skywalkera. Trevorrow ewidentnie miał problem z pogodzeniem się, że nie zrobi tego filmu.

Zaczęły się także pojawiać plotki o udziale Billy’ego Dee Williamsa (potem potwierdzone) oraz nowej postaci kobiecej, która mogłaby być matką Rey lub Marą Jade. Inne plotki sugerowały pojawienie się Ewana McGregora (niepotwierdzona). W szalonych plotkach pojawiał się też Thrawn.

W lipcu ogłoszono obsadę. Do ekipy dołączyli: Matt Smith, Naomi Ackie, Richard E. Grant i Keri Russell. Potwierdzono także udział Lupity Nyong’o, Kelly Marie Tran, Joonasa Suatamo, Anthony’ego Danielsa i Billie Lourd, oraz wymienionych wcześniej osób.



W międzyczasie zaczęły pojawiać się zdjęcia z planu, oczywiście przecieki. Cześć z nich pochodzi z Pinewood i okolic, gdzie także zawitała nasza ekipa. Inne pochodzą z Jordanii (dokładniej z Wadi Rum). Jak widać na planie pojawiły się zwierzęta, zgodnie z życzeniem Carrie.

Wg przecieków tym razem J.J. Abrams jest bardziej wyluzowany i bardziej improwizuje. Kręci dużo materiału, ale jednocześnie dalej walczy z przeciekami. Zdjęcia w Jordanii zakończyły się już. Czy ekipa jeszcze gdzieś poleci? Zobaczymy. Wcześniej pojawiały się plotki o Laosie, obecnie mówią o ewentualnych zdjęciach gdzieś w Afryce. No i oczywiście o zamkach.

To na co czekamy teraz to jakiś materiał, zwiastun albo dokument zza kulis, który według przecieków może pojawić się przed końcem roku. Oby, umili czekanie.

Epizod IX będzie magiczny, twierdzi córka Carrie Fisher

42

Billie Lourd, córka Carrie Fisher, która gra w Epizodzie IX rolę porucznik Connix przyznała, że we wrześniu była na planie przez trzy tygodnie. Jak sama twierdzi, nie jest w stanie powiedzieć za dużo, ze względu na ograniczający ją kontrakt, ale mówiąc o Epizodzie IX używa jednego słowa – magiczny. To będzie magiczny film zdaniem aktorki, która miała okazję przeczytać cały scenariusz. Oczywiście jest bardzo podekscytowana, ale przede wszystkim wdzięczna za to, że może być częścią tej wspaniałej serii.

Tymczasem zdjęcia w Jordanii wciąż trwają. Niedawno jeden z fanów przyłapał J.J. Abramsa przekraczającego granicę z Izraelem.



W Jordanii nie zabawił długo, jeśli w ogóle się pojawił Adam Driver. Obecnie aktor nie jest zaangażowany w kręcenie. Pojawił się za to na festiwalu filmowym w Los Cabos w Meksyku. Swoją drogą trzy tygodnie temu dostrzeżono Daisy Ridley w Dubaju. Była na przepustce, też nie kręci w Jordanii, czy może znów jakieś zdjęcia powstają w Emiratach? Niestety nie wiadomo.

Jak pamiętamy Simon Pegg bardzo żałował pewnych słów, które wypowiadał w czasach prequeli. Teraz okazuje się, że żałuje jeszcze bardziej. Mówiąc o trylogii sequeli, w szczególności po obejrzeniu VIII Epizodzie, ogarnęło go uczucie, że tęskni za Georgem Lucasem w nowej trylogii. I jak sam przyznaje, że bardzo go to zaskoczyło, zwłaszcza, że pamięta jak narzekał na prequele.

Tydzień animacji: Kogo możemy zobaczyć w „Resistance”?

17



„Resistance” zbliża się wielkimi krokami. Część bohaterów już znamy, ale serial zapewne ma dla nas wiele niespodzianek. Zarówno w TCW, jak i „Rebeliantach” pojawiło się dużo znanych bohaterów, więc zapewne i nowe dziecko Lucasfilm Animaton nie będzie wyjątkiem. Poniżej przedstawiamy więc nasze przewidywania - braliśmy pod uwagę również Wasze sugestie na forum. Oczywiście nie wszystkie, bo artykuł rozrósłby się do ogromnych rozmiarów, ale nadal zachęcamy do dzielenia się swoimi pomysłami.

Ruch Oporu i Nowa Republika

Zacznijmy od najważniejszej postaci Ruchu Oporu: Lei Organy. News ten został napisany dość dawno, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem, że generał faktycznie się pojawi. Teraz oczywiście to już wiemy, ale możemy się pozastanawiać jaka przypadnie jej rola. Być może okaże się, że Kazuda nie będzie na tyle ważny, aby otrzymywać rozkazy bezpośrednio od niej, widać zresztą, że księżniczka pojawia się na razie tylko w formie hologramu. Wydaje się, że Xiono będzie zdecydowanie bliżej Poego, ale być może w dalszych odcinkach rola Lei wzrośnie. Szansę na debiut mają także inni oficerowie. Generał (choć przed TFA major) Caluan Ematt mógłby doskonale sprawdzić się w roli starszego, doświadczonego mentora w kolejnych sezonach, a admirał Statura pochodził z Garelu, planety z „ Rebeliantów”, co stanowiłoby ładne połączenie pomiędzy serialami. A to tego był „kosmicznym Azjatą”, co wpisywałoby się w konwencję anime. Podobną postacią był Idrosen Gawat, który to z kolei wywodził się z Mykapo, ojczyzny Żelaznej Eskadry. Część fanów uważa, że Kazuda - również „Azjata” - będzie wywodził się właśnie z jednego z tych dwóch światów. Ackbar pojawił się w „Wojnach klonów”, ale w „Rebels” był wielkim nieobecnym (jego rolę częściowo przejął Quarrie), a w sequelach nie ma wielkiej roli, także szanse na rozszerzenie jego roli w konflikcie są spore. Tym bardziej, że opowieść o jego porwaniu przez Najwyższy Porządek i ratunku z udziałem Damerona istnieje... ale w większości w formie LEGO w grze „Przebudzenie Mocy”. Porucznik Kaydel Ko Connix w Epizodzie VII miała bardzo malutką rolę, w VIII już większą, ale nadal jest sporo miejsca na rozwój tej postaci, zwłaszcza, że grała ją Billie Lourd, córka Carrie Fisher. Jej obecność mogłaby być formą hołdu dla zmarłej aktorki. Pozostaje pytanie czy twórcy będą chcieli wprowadzić do serialu Amilyn Holdo. Z jednej strony jako wiceadmirał odgrywała ważną rolę, a poza „Princess of Alderaan” nie ma większych wystąpień. Serial byłby doskonałą okazją, aby ukazać jej ekscentryczny charakter (w wyżej wymienionej powieści Holdo co chwilę zmienia kolor włosów i zachowuje się trochę jak Luna Lovegood z „Harry'ego Pottera”). Z drugiej jej postać wzbudziła sporo kontrowersji wśród fanów, zwłaszcza jej decyzja o niewyjaśnieniu planu swoim podwładnym. Część osób mogłaby zareagować na nią alergicznie.


Leia Organa

Caluan Ematt

Statura

Idrosen Gawat

Gial Ackbar

Kaydel Ko Connix

Amilyn Holdo

Wiemy, że Filoni nie miał planów odnośnie dalszych losów Jacena Syndulli, lecz Lucasfilm po premierze finału „Rebeliantów” zaczął się o niego dopytywać. A gdzież indziej mogłaby sprawdzić się osoba z pasją do latania niż w serialu o pilotach? Co prawda Jacen w czasie akcji serialu będzie miał jakieś 34-35 lat, więc raczej w głównej grupie się nie znajdzie, ale z drugiej strony może stać się mentorem jak Kanan. Jego matka, Hera, jako jedna z ulubienic fanów, ma spore szanse na wystąpienie. Jej rola zapewne ograniczy się do bycia na przykład szkoleniowcem (wiemy to na przykład z komiksowej „Aphry”) czy doradcy Lei z racji wieku (ok. 63 lata). Choć z drugiej strony Han był mniej więcej trzy lata od niej starszy, a w „Przebudzeniu Mocy” nadal dawał czadu.


Jacen Syndulla

Hera Syndulla

Poe Dameron był jedną z pierwszych ogłoszonych oficjalnie postaci, więc jest całkiem możliwe, że jego Eskadra Czarnych będzie dotrzymywała mu kroku. Największe szanse mamy na Temmina Wexleya, który już w tym momencie ma bogatą biografię. Jego młodość mogliśmy prześledzić w trylogii „Koniec i początek”, a w 28 ABY był jednym z pierwszych, którzy dołączyli do Ruchu Oporu. Co prawda Eskadra Czarnych powstała dopiero podczas poszukiwań Lora Sana Tekki, lecz inni jej członkowie byli oczywiście obecni wcześniej w bazie na D'Qarze. Prócz Temmina należeli do niej: Karé Kun, jego przyszła żona i była pilotka Nowej Republiki; L'ulo L'ampar, Duros, który brał udział w bitwie o Endor i późniejszych kampaniach, a także był dla Poego jak wujek; Oddy Muva, abednedoański technik, który okazał się później szpiegiem, gdyż Najwyższy Porządek porwał jego żonę; czy wreszcie znana z filmów Jessika Pava, fanka Luke'a Skywalkera, która miała wyjątkowego pecha do astromechów. Ciekawą postacią, która dołączyła do eskadry później, jest Suralinda Javos. Była ona dziennikarką, która chciała wyszukać sensacyjną historię - a było nią znalezienie bazy Ruchu Oporu. Wrobiła Damerona, by myślał, że atakuje ją Najwyższy Porządek (do czego później naprawdę doszło), a potem została zabrana na D'Qar. Tam przemyślała kilka spraw i zadecydowała, że dołączy do sprawy. Później pomagała reszcie w misjach. Serial mógłby też rozbudować postaci Rose i Paige Tico, zwłaszcza tą drugą, która nie miała wiele czasu ekranowego. Rose była techniczką, a Paige strzelcem na pokładzie bombowca, toteż możliwości fabularnych jest wiele. No i wątek siostrzanej miłości pasuje do Disneya.


Temmin Wexley

Karé Kun

L'ulo L'ampar

Oddy Muva

Jessika Pava

Suralinda Javos

Rose i Paige Tico

Grupę nowych postaci powiązanych z Ruchem Oporu wprowadził „Battlefront II”, a serce fanów zdobył zwłaszcza Shriv Suurgav - durosjański żołnierz, straszliwy mizantrop i maruda, ale w gruncie osoba o złotym sercu. Na przestrzeni lat wielokrotnie współpracował z Iden Versio i Delem Meeko, byłymi członkami Oddziału Inferno, którzy odeszli z Imperium po zobaczeniu okrucieństwa operacji „Popiół” na Vardosie. Później para miała córkę, Zay. Del zginął, nieskutecznie chroniąc informację o miejscu pobytu Lora Sana Tekki przed Kylo Renem. Po jego śmierci Shriv, Iden i Zay wyruszyli na poszukiwania, podczas których dowiedzieli się o projekcie Odrodzenie, który miał na celu wyszkolenie nowych szturmowców oraz budowę kolejnych statków. Podczas poszukiwań Iden zginęła z rąk byłego kolegi, Gideona Haska, lecz jej córka wraz z Durosem zdołała skontaktować się z Leią w momencie, gdy zaczęła się ewakuacja D'Qar. Księżniczka kazała jej szukać sojuszników w Zewnętrznych Rubieżach. Serial mógłby pokazać co robili przed tymi wydarzeniami, a także ukazać nieco inną perspektywę, w czym na pewno pomogłaby Iden, była imperialna. Może nawet miałaby o czym porozmawiać z Griffem?


Shriv Suurgav

Iden Versio

Del Meeko

Zay

Gdzieś mogliby się przewinąć członkowie Eskadry J, znanej z serii „Join the Resistance”. Choć główny bohater serii, Mattis Banz, dołączył krótko przed „Przebudzeniem Mocy”, to spora część była na D'Qarze już wcześniej. Jedną z ciekawszych postaci jest jej Jo Jerjerrod. Był potomkiem Tiaana, architekta drugiej Gwiazdy Śmierci, toteż podczas trwania akcji pierwszej powieści oczywiście to na niego padły podejrzenia grupy. I faktycznie jego rodzice byli oficerami Najwyższego Porządku, lecz młody Jo nie zgadzał się z nimi, więc udawał, że dołączył do akademii na Ganthelu, by wyszkolić się na oficera. Dyrektor placówki sympatyzował z Ruchem Oporu, więc pomagał mu, a Leia i Ackbar pozwalali na rozmowy z rodzicami. Dec Hansen i jego robotyczny „brat” AG-90 zasłynęli ze sprawiania kłopotów w bazie i to głównie za ich przyczyną eskadra J została później zesłana przez Ackbara na karną misję na Vordanie. Sari Nadle była dość słusznej postury, dlatego większość brała ją za bezmyślną siłaczkę, co nie było prawdą. Zeltronka Lorica Demaris, choć przybyła razem z Mattisem, to przed dołączeniem do Ruchu Oporu zaplątała się w historię ze zniszczeniem nielegalnego składu broni. Niesłusznie uważano, że to ona tego dokonała, więc okrzyknięto ją bohaterką. Dziewczyna, chcąc udowodnić, że naprawdę nią była, przyłączyła się do sprawy Lei. Wszyscy byli w dość młodym wieku, dlatego dobrze sprawdziliby się jako koledzy Kazudy.

Jedna z popularniejszych książek z nowego kanonu to „Utracone gwiazdy” Claudii Gray. W powieści śledzimy losy Thane'a Kyrella i Cieny Ree, których łączyła niezwykle głęboka więź, lecz politycznie poszli w zupełnie inne strony: Thane zdezerterował z imperialnych oddziałów, by dołączyć do rebelii, Ciena pozostała wierna rządowi. Podczas bitwy o Jakku chłopak uratował ją ze spadającego niszczyciela, mimo że kobieta wolała odejść wraz z okrętem. Gdy opadł bitewny pył, Ree zamknięto w więzieniu i poddano leczeniu. Po pewnym czasie odwiedził ją Kyrell, który ponownie próbował ją przekonać do swoim ideałów, tym razem noworepublikańskich. Choć kobieta dostrzegła pozytywne strony nowego rządu, to nadal odmawiała. I w tym momencie ich historia się kończy, ale mogłaby być kontynuowana - choćby w formie wzmianki - w serialu. Oboje byliby co prawda w dość zaawansowanym wieku, lecz nie zmienia to faktu, że fani chcą poznać ich dalsze losy.


Członkowie eskadry J

Ciena i Thane

Gdy mieliśmy jedynie obrazek z Francji, niektórzy doszukiwali się w postaciach ukazanych na nim podobieństwa do Vi Moradi, szpiega z Ruchu Oporu. Oczywiście teraz wiemy, że to nieprawda, niemniej taka bohaterka pasowałaby do tematyki serialu. W powieści „Phasma” kobieta została złapana przez kapitana Kardynała i podała mu informacje o przeszłości Phasmy w zamian za wolność. Z postaci powiązanych z Nową Republiką z pewnością jest szansa na Kanclerza Lanevera Villechama, o ile oczywiście serial zechce zahaczyć choć trochę o tematy polityczne. Jeśli tak się stanie, to możliwe jest, by pojawiła się Korr Sella, wysłanniczka Lei do Nowej Republiki, która nieskutecznie próbowała przekonać władze o zagrożeniu ze strony Najwyższego Porządku. Jedną z ciekawszych postaci książkowych jest też Ransolm Casterfo, były senator Centrystów. Mimo różnic w poglądach pomagał Lei badać sprawy karteli, oczywiście do czasu, gdy intrygi lady Carise nie sprawiły, że oskarżono go o zorganizowanie zamachu i zabójstwo senatora Garra. Po wszystkim osadzono go w więzieniu; księżniczka nie była w stanie mu pomóc, ale upewniła się, że ukarano Carise. Ransolm jest postacią bardzo niejednoznaczną, z jednej strony wyraźnie okazującą swe imperialne sympatie, z drugiej - szczerą i uczciwą. Serial mógłby ukazać czy Leia była w stanie zrobić coś w jego sprawie, no a do tego pokazać jak wyglądał. Claudia Gray podczas pisania wyobrażała sobie go na podobieństwo Toma Hiddelstona, który najbardziej zasłynął z roli Lokiego w MCU.


Vi Moradi

Lanever Villecham

Korr Sella

Ransolm Casterfo (fanart)

Najwyższy Porządek

Na początku otrzymaliśmy wieść, że pierwszą przedstawicielką Najwyższego Porządku będzie Phasma, teraz powoli dołączają do niej nowi bohaterowie. Armitage Hux to pewnik, lecz występuje tu ten sam problem, co w przypadku Lei: czy nasi bohaterowie będą na tyle ważni, by napotkać głównodowodzącego sił zbrojnych. Ma jednak szansę pokazać się w scenach tylko z udziałem ludzi z Najwyższego Porządku, jak to było choćby w przypadku Yularena w „Rebeliantach”. Może to stać się w dalszych sezonach. Jego ojciec, Brendol, mógłby dać nam niezłe spojrzenie na program szkoleniowy nowych szturmowców, lecz w czasie trwania akcji serialu zapewne już nie żył, zamordowany przez Phasmę i własnego syna. Skoro o żołnierzach mowa, to zapewne nie byłoby niemożliwe, gdybyśmy choć raz spotkali Finna. Co prawda starcie z mieszkańcami Jakku było jego pierwszą poważną bitwą, lecz wiemy, że wcześniej w ramach szkolenia zajmował się sprzątaniem. Kazuda, jako szpieg, mógłby na niego wpaść podczas swojej misji.

Serial ma opowiadać o pilotach i na razie wydaje się, że tematy dotyczące Mocy zostaną pominięte. Być może trzeba będzie poczekać do premiery Epizodu IX (czyli drugiej połowy drugiego sezonu, o ile ten powstanie), aby się pojawiły. Kylo Ren zapewne kiedyś wystąpi, ale wedle sugestii może mieć taką samą rolę jak Vader w „Rebels” - to znaczy pojawi się parę razy, bo raczej nasi bohaterowie nie będą mieli szans z doświadczonym użytkownikiem Mocy. Serial mógłby też zdradzić co nieco o Snoke'u, acz tu znowu wszystko zależy co w związku z nim ujawni dziewiąta część Sagi (o ile w ogóle). Seria będzie się działa dość późno, więc raczej nie uświadczymy historii jego dojścia do władzy. No chyba że zobaczymy retrospekcję, acz te rzadko zdarzają się w filmowych „Gwiezdnych Wojnach”. Zresztą, Najwyższy Wódz może, tak jak Imperator, pojawić się dopiero na sam koniec serialu.


Armitage Hux

Brendol Hux

Finn

Kylo Ren

Snoke

Filoni i spółka bardzo często wprowadzają postaci, miejsca czy pojazdy będące fanowskimi ulubieńcami. Dlatego szanse na Rae Sloane są całkiem spore, tym bardziej, że admirał w powieści „Nowy świt” miała starcie z Kananem i Herą, a „Resistance” mogłoby w taki czy inny sposób się do tego odnieść - na przykład jeśli również byłaby w nim obecna generał Syndulla. Seria mogłaby ponadto pokazać jaka rola przypadła jej w Najwyższym Porządku. Na razie wiemy, że to ona poprowadziła niedobitki Imperium w Nieznane Regiony, ale później do władzy doszedł Snoke, rozprawiając się ze wszystkimi przeciwnikami. Sloane się do nich nie zaliczała, lecz była zaskoczona nowym szefem.

Teraz już wiemy, że postać w czerwonej zbroi ma na imię Vonreg, ale swego czasu wielu fanów było przekonanych, że to kapitan Kardynał. Archex, bo tak naprawdę miał na imię, był jednym z sierot z Jakku, które zabrał Brendol Hux w ramach swojego programu szkoleniowego młodych szturmowców. Wkrótce sam został trenerem, lecz po powrocie Brendola z Parnassosa z młodą Phasmą, odebrano mu połowę uczniów - dostał młodszych, natomiast Phasma miała trenować nastolatków i dorosłych. Te i wiele innych rzeczy sprawiły, że mężczyzna zapałał nienawiścią do konkurentki, a po śmierci Brendola zaczął ją podejrzewać o morderstwo. Aby zdobyć o niej informacje, złapał wyżej wymienioną Vi Morandi i usłyszał od niej opowieść o Phasmie. Gdy skonfrontował się z Armitage'em, ten przyznał się, że razem z wojowniczką z Parnassosa zamordowali Brendola. Mężczyzna, załamany stanem Najwyższego Porządku, stanął do pojedynku z Phasmą, lecz go przegrał. Uratowała go Vi i odleciała wraz z nim z pokładu okrętu. Mimo że teraz wiemy, iż postać w czerwonej zbroi to nie Kardynał, to wprowadzenie go nie byłoby niemożliwe, pytanie tylko czy jesteśmy już po wydarzeniach z „Phasmy”. Jeśli tak, to może zobaczymy jego dalsze losy?


Rae Sloane

Kardynał

Jednym z głównych szwarchcharakterów komiksowego „Poe Damerona” jest Terex. Był on szturmowcem głęboko wierzącym w Imperium, który przeżył bitwę o Jakku i zbudował na planecie Kaddak własny gang. Po wielu latach otrzymał od piratów trybut: zbroję szturmowca, która jednakże różniła się od tej, którą znał. Piraci powiedzieli mu, że ukradziono ją z okrętu zawożącego dostawy dla tak zwanego Najwyższego Porządku. Terex zainteresował się możliwością odbudowania rządu, przekazał dowództwo nad gangiem niejakiemu Wisperowi i odnalazł nowe państwo. Ostatecznie otrzymał w nim rangę agenta Biura Bezpieczeństwa, choć wielu oficerów, w tym Phasma, pogardzali nim ze względu na jego pochodzenie. Mężczyzna później wielokrotnie starł się z Poe Dameronem podczas poszukiwań Lora Sana Tekki. W jego biografii istnieje spora dziura, a „Resistance” mogłoby ją załatać. Ponadto instytucja Biura Bezpieczeństwa byłaby tematycznym nawiązaniem do „Rebeliantów”.

Wyżej pisaliśmy o bohaterach z „Battlefronta II” z Ruchu Oporu, ale w oddziale Inferno był jeszcze Gideon Hask. Jako jedyny z grupy nie zdezerterował podczas operacji „Popiół” na Vardosie. Potem zniknął na wiele lat, lecz później pojawił się ponownie, już jako oficer Najwyższego Porządku i zabił swojego byłego kolegę z oddziału, Dela Meeka, na Pillio. Iden, Zay i Shriv śledzili go na pokład jego okrętu, „Retribution”, gdzie Hask trafił Versio zbłąkanym strzałem z blastera, lecz sam zginął, zabity przez nią. O Gideonie, podobnie jak Tereksie, nie wiemy wiele w okresie poprzedzającym czasy tuż przez „Przebudzeniem Mocy”, co daje spore pole do popisu.


Terex

Gideon Hask

Niezależni

W poniższym akapicie przedstawiamy postacie, które albo nie identyfikowały się po żadnej stronie barykady, albo na razie nie wiemy nic na ten temat. Nasi bohaterowie na pewno natrafią na innych wrogów niż tylko szturmowcy i tu całkiem nieźle sprawiliby się piraci, bo, jak donosi przewodnik po „Przebudzeniu Mocy”, ci bardzo rozpanoszyli się w czasach przed akcją filmu. Zresztą, jak się jeszcze przekonamy w późniejszym newsie, ci są już oficjalnie potwierdzeni. Z jednej strony mamy ulubieńca publiczności, Honda Ohnakę, który żył jeszcze podczas trylogii sequeli (jak wiemy z „Sił przeznaczenia”), z drugiej przyszedł już czas na nieco świeższej krwi. Kandydatem, który mógłby bardzo dobrze wprowadzić wątki z „The Clone Wars", jest Sidon Ithano, inaczej zwany Karmazynowym Korsarzem. W „Przebudzeniu Mocy” widzieliśmy go jedynie przez chwilę (Finn chciał zaokrętować się u niego, by uciec z Takodany), ale on i jego załoga zyskali popularność po opublikowaniu jednego z opowiadań wprowadzających do filmu. W nim różne grupy piratów na planecie Ponemah wyruszyły po skarb, który rzekomo miał się znajdować w rozbitym dziesiątki lat wcześniej krążowniku Separatystów. Ithano okręt odnalazł, lecz skarb okazał się nie kosztownościami, lecz zamrożonym w specjalnej komorze żołnierzem-klonem, znanym nam z TCW Kiksem. Jego pojawienie się byłoby miłym ukłonem w stronę fanów starszego serialu. Maz Kanata jest bardzo chętnie wykorzystywana w różnych źródłach, bo jest niejednoznaczną bohaterką - z jednej strony piratka, a więc przestępczyni, z drugiej postać ciepła, może nawet trochę matkująca, która mogłaby nieraz pomóc Kazudzie, zwłaszcza jeśli trafiłby do półświatka. Z mniej znanych postaci mamy Eleodie Maracavanya, istotę płci nieokreślonej, która założyła własne pirackie państwo w Dzikiej Przestrzeni, a także Lassę Rhayme, pantorańską piratkę znaną z powieści Christie Golden. Co prawda do czasu trwania akcji serialu mogła już nie żyć.


Hondo Ohnaka

Sidon Ithano

Maz Kanata

Lassa Rhayme

Piraci bardzo często przedstawiani w różnych odcieniach szarości, lecz całej Sadze istnieje wiele innych organizacji o bardziej przestępczym charakterze. W serialu na pewno byłoby miejsce dla Kanjiklubu i Guaviańskiej Bandy Śmierci. Skoro już o tym mowa, to „Resistance” mogłoby rzucić nieco światła na historię Hana i Chewbaccy i obu wyżej wymienionych organizacji, choć raczej na więcej nie należy liczyć. Solo odszedł od Lei i jeśli go kiedykolwiek spotkamy, to raczej w pojedynczym odcinku czy akcie. Interesujące byłoby również zobaczenie co się stało z Cikatrem Vizagiem - w „Rebeliantach” przejął łazik Gildii Górniczej, co mogło być początkiem odbudowy jego przestępczej organizacji, Złamanego Rogu. Jest jeszcze jedna postać wątpliwa moralnie, która stała się ulubienicą fanów - doktor Aphra. Archeolog (choć bliżej jej do złodziejki grobowców), była pomocnica Vadera i ofiara machinacji morderczego droida Triple Zero - można powiedzieć o niej wszystko, ale nie to, że jest nudna. Choć w czasach sequeli byłaby już posunięta w latach, to z całą pewnością jej osoba nadal pozostałaby ciekawa.

Inną neutralną siłą, która ma realne szanse na wystąpienie, są Mandalorianie. Przede wszystkim ze względu na miłość Filoniego do tej grupy, ale nawet jeśli jego udział w tworzeniu serialu nie jest tak duży, to i tak ekipa może się zdecydować na ich pokazanie, przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo wiele co się z nimi działo w czasach sequeli. No i dałoby to bardzo dobrą okazję do kontynuowania wielu wątków z poprzednich serii - choćby jak radziła sobie Mandalora pod rządami Bo-Katan, co się stało z rodziną Sabine, mógłby też się pojawić członek jakiegoś innego klanu. Scenarzyści mogliby także wyjaśnić kwestię, która nurtuje fanów od czasu przejścia firmy przez Disneya: czy mandaloriańska zbroja wystarczyła, by Boba Fett przeżył we wnętrzu sarlacca. Oczywiście wszystkimi wyżej wymienionymi wątkami może zająć się serial aktorski, który podobno ma opowiadać właśnie o Mandalorianach. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by Mando pojawili się w kolejnej animowanej odsłonie. Zwłaszcza że Jon Favreau i Dave Filoni doskonale się znają, a symbol Protektorów pojawia się w teaserze.


Han i Chewbacca

Cikatro Vizago

Chelli Lona Aphra

Parokrotnie podkreślaliśmy, że nie wiadomo jak serial potraktuje kwestie Mocy, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że nie zobaczymy w nim Luke'a. Skoro Poe jest już w Ruchu Oporu, to znaczy, że i Skywalker udał się już na wygnanie. Najprawdopodobniej też wątek zagubionych gdzieś w galaktyce Ezry i Thrawna oraz poszukujących ich Ahsoki i Sabine to temat na inny serial czy komiks... ale może w „Resistance” nie zobaczymy ich podróży, a jedynie jej skutki. Tak jak w „Rebeliantach” Tano pojawiła się dość nagle, a jej wątki były raczej poboczne, tak samo może być w nowym dziele Lucasfilm Animation. Dodajmy jeszcze plotki o możliwym pojawieniu się chissańskiego admirała w Epizodzie IX do podgrzania atmosfery. Może zatem w późniejszych sezonach?

Filoni i ekipa lubią powracać do wymyślonych przez siebie bohaterów i ukazywać ich późniejsze losy. Z załogi „Ghosta” pozostał jedynie Zeb. Czy razem z Kallusem opuścił Lira San i dołączył do Ruchu Oporu? A może raczej obaj pozostali na ukrytej przed resztą galaktyki planecie? Serial mógłby stanowić także doskonałe wyjaśnienie nieobecności Landa w pierwszych dwóch sequelach. Tym bardziej, że dzięki „Solo” bohater zyskał na popularności, a do tego pojawi się w Epizodzie IX. Może wrócił do biznesu na Lothalu? A może nadal zajmował się Miastem w Chmurach? Albo ustatkował się ze swoją ukochaną Kaashą?

Artykuł ten, choć rozległy, stanowi i tak tylko ułamek tego, co może nam pokazać serial. Najważniejsze rzecz jasna, to robić to z umiarem i rozsądnie, bo nie chodzi o to, by Kazuda spotkał wszystkich, których tylko można. Najważniejsze, by bohaterowie, którzy pojawią się w historii, mieli w niej swoje odpowiednie miejsce.

Wszystkie atrakcje tygodnia animacji znajdziecie tutaj.

Zapraszamy do dyskusji na forum

„Ostatni Jedi” jutro w HBO

39



Przypominamy. Jutro premiera „Ostatniego Jedi” w HBO. Film zobaczymy w niedzielę, 26 sierpnia 2018 o godzinie 20:10. Można go także zobaczyć w HBO HD. O kolejnych emisjach pisaliśmy tutaj.



Rey próbuje namówić Luke’a Skywalkera, by wrócił do walki z Najwyższym Porządkiem, lub chociaż zaczął szkolić ją na Jedi. Tymczasem Ruch Oporu przeżywa ciężkie chwile. Po zniszczeniu Starkillera, Najwyższy Porządek kontratakuje i przeprowadza inwazję na system Ileenium. Siły buntowników uciekają, a jedyną szansą na wyrwanie się z pościgu jest samobójcza misja Finna i Rose...

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fihser, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin.

Obsada Epizodu IX ujawniona

oficjalna
76



W końcu mamy oficjalne potwierdzenie obsady.
Zdjęcia do Epizodu IX rozpoczną się w Londynie w studiach Pinewood 1 sierpnia. Reżyseruje J.J. Abrams, który napisał scenariusz razem z Chrisem Terrio.

W filmie występują:
  • Daisy Ridley - Rey
  • Adam Driver - Kylo Ren / Ben
  • John Boyega - Finn
  • Oscar Isaac - Poe Dameron
  • Lupita Nyong’o - Maz Kanata
  • Domhnall Gleeson - Hux
  • Kelly Marie Tran - Rose
  • Joonas Suotamo - Chewbacca
  • Billie Lourd - Connix
  • Naomi Ackie
  • Richard E. Grant
  • Keri Russell
  • Mark Hamill - Luke
  • Anthony Daniels - C-3PO
  • Billy Dee Williams - Lando
  • oraz Carrie Fisher jako Leia.
W przypadku Carrie filmowcy wykorzystają sceny nagrane na potrzeby „Przebudzenia Mocy”, których nie wykorzystano. Nie będzie ani wersji CGI, ani obsadzenia w tej roli nikogo innego. Jak twierdzi J.J. Abrams nie można znaleźć satysfakcjonującego zakończenia sagi rodu Skywalkerów bez Carrie. Rozwiązanie to ma błogosławieństwo Billie Lourd, córki Carrie.

Muzykę skomponuje ponownie: John Williams.

Film wyprodukują: Kathleen Kennedy, J.J. Abrams, Michelle Rejwan, Callum Greene i Jason McGatlin.

Zdjęcia: Dan Mindel.
Scenografia: Rick Carter i Kevin Jenkins.
Kostiumy: Michael Kaplan.
Stwory: Neal Scanlan.
Montaż: Maryann Brandon i Stefan Grube.
Efekty specjalne: Roger Guyett.
Pierwszym asystentem reżysera będzie Tommy Gormley, zaś reżyserką drugiej ekipy Victoria Mahoney.

Premiera w grudniu 2019.

Sekrety „Przebudzenia Mocy” wychodzą na jaw

23

Premiera „Ostatniego Jedi” powoduje, że Lucasfilm zdecydowanie chętniej dzieli się informacjami na temat „Przebudzenia Mocy”.

Jeden z takich przykładów to planeta Jakku. Jakiś czas temu ujawniono jeden z pierwszych szkiców, gdy była to jeszcze planeta złomowsko.



Harrison Ford wspomniał, że o jego powrót w Epizodzie VII prosił jeszcze sam George Lucas. To wiemy, ale co ciekawsze jest to, że jak twierdzi Ford chyba już na pierwszym spotkaniu powiedziano mu, że Han Solo nie przeżyje tego filmu. Harrison miał podjąć decyzję, czy chce wracać. To zależało w całości od niego, uznał, że z jednej strony to będzie bardzo ciekawe z punktu widzenia postaci, z drugiej o jej śmierć kłócił się z Lucasem od bardzo dawna.

Billie Lourd, czyli córka Carrie Fisher wyznała, że to J.J. Abrams zadzwonił do niej i zachęcił, by wzięła udział w castingu do roli Rey. Wówczas nie mogli nikogo znaleźć. Ostatecznie rola przypadła Daisy Ridley, zaś Abrams zaproponował Billie małą rólkę porucznik Connix.

Nina Gold, dyrektorka castingu do Epizodu VII powiedziała natomiast, że gdy po raz pierwszy zobaczyła Daisy Ridley, wiedziała, że to ktoś wyjątkowy. Daisy miała na sobie fryzurę Lei z „Nowej nadziei”, ale pomijając to, była doskonała. Nina spotkała się z tysiącami ludzi ubiegających się o główne role, ale o Daisy nie potrafiła zapomnieć. Ridley miała w sobie tyle energii, zapału, miała w sobie coś. Potem Gold zdała sobie sprawę, że sprawdzili tylko jak Daisy gra rolę twardej i zadziornej. Dopiero później poproszono ją o zagranie sceny przesłuchania z Kylo Renem, gdzie Rey miała problemy. To zostało zagrane perfekcyjnie.

Mark Hamill i Carrie Fisher legendami Disneya

starwars.com
16

Wczoraj podczas D23 Expo odbyło się wręczenie nagród Disney Legends. Już od trzydziestu lat są one przyznawane ludziom szczególnie zasłużonym dla wytwórni Disneya, w wielu przypadkach pośmiertnie. Tym razem uhonorowani zostali m.in. Carrie Fisher i Mark Hamill.

Imprezę wręczenia nagród poprowadził Bob Iger, CEO Disneya. Najpierw odczytał on list od Billie Lourd, córki Carrie, która wspominała, że wraz z matką wielokrotnie odwiedzały parki Disneya, a sama Carrie zawsze chciała zostać księżniczką Disneya. Ta nagroda więc bardzo by się jej spodobała.

Następnie Iger wręczył nagrodę Markowi Hamillowi, który w swojej przemowie dziękował Georgowi Lucasowi, Johnowi Williamsowi i wszystkim innym, którzy ciężko pracowali przy tworzeniu Gwiezdnych Wojen. Wspomniał również swoją „siostrzyczkę” i to jak bardzo cieszył się z tego, że ponownie mógł z nią pracować podczas „Przebudzenia Mocy”. Na koniec jego wystąpienia Iger zdradził, że najlepsza rola Marka jako Luke'a Skywalkera jest w „Ostatnim Jedi”.

Wyniki autopsji Carrie Fisher

12

23 grudnia 2016 Carrie Fisher wracając z Londynu do Los Angeles w samolocie przeszła zawał serca. Zmarła cztery dni później w szpitalu Ronald Regan UCLA Medical Center. Nie odzyskała przytomności. Ujawniono przyczynę śmierci aktorki. Odeszła z powodu zespołu bezdechu sennego i kilku innych mniejszych dolegliwości.

Ale autopsja wykazała, że Fisher najprawdopodobniej na 72 godzin przed przyjęciem do szpitala wzięła kokainę. W organizmie znaleziono także ślady opiatów, ecstasy, metadonu, a również przepisanych na receptę leków (w tym: prozac, abilify, lamictal), jak również nieprzepisanego jej oksykodonu.

Przedstawiciele koronera nie są w stanie wskazać na ile te substancje mogą odpowiadać za wzmożenie objawów bezdechu, choć ich wpływ zdaje się być tu kluczowy.

Carrie w latach 80. była uzależniona od kokainy, cierpiała także na chorobę dwubiegunową. Choć otwarcie mówiła o swoim uzależnieniu, raczej starała się sugerować, że problemy z narkotykami ma już za sobą. Problem jednak wciąż trwał.

Billie Lourd, córka Carrie przyznała, że jej mama zmagała się z uzależnieniem od narkotyków i zaburzeniami przez całe życie. I przez to zmarła. Zdaniem Billie Carrie doskonale wiedziała, że uzależnienia czy choroby psychiczne są tematami tabu i okrywają wstydem rodziny dotkniętych tym problemem. Dlatego starała się o tym otwarcie mówić.

Jak świat żegnał Carrie.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.