Spis newsów (Vanessa Marshall)

„Rebels Recon” z finału czwartego sezonu „Rebeliantów”

Rózne
15

Niektórzy z nas już widzieli, inni jeszcze mają przed sobą seans finału „Rebeliantów”. Tych, którzy już wiedzą, co się stało z załogą „Ghosta”, zapraszamy do pooglądania najnowszego, a zarazem ostatniego „Rebels Reconu” oraz poczytania co na temat ostatnich odcinków miał do powiedzenia Filoni. Nie trzeba chyba dodawać, że w tekście pod filmami znajdzie się cała masa spoilerów.



W finale udało się Ezrze zebrać grupę postaci o sprzecznych charakterach, ale zdaniem Filoniego chłopak potrafił spojrzeć głębiej w ludzi, dzięki czemu misja okazała się sukcesem. Po raz pierwszy w „Rebels” pojawiło się tylu bohaterów na raz, co jest trudne z punktu widzenia animacji, bo im więcej elementów, tym dłużej renderuje się dana scena. Ale ekipa chciała dać nam poczucie, że w ostatnich odcinkach nie będzie pusto, dlatego starała się ze wszystkich sił. Filoni upewnił się, by wszystkie główne postaci dostały zakończenie swoich historii.

Ezra i Sabine praktycznie wychowali się razem, dlatego to właśnie do panny Wren Bridger powiedział, że zawsze może na nią liczyć. Zdaniem Dave'a fani od razu zaczęli ich shipować, bo byli w podobnym wieku, ale to wcale nie oznacza, że ich uczucia były natury romantycznej.

Podczas kuszenia Ezry Palpatine objawił się na hologramie jako miły staruszek rodem z prequeli, lecz potem odkrył swe prawdziwe oblicze. Joel Aron tłumaczy, że różnica między nimi dwoma polega w dużej mierze na oświetleniu - „miły” stoi w świetle, u prawdziwego Imperatora oświetlony jest jedynie czubek brody. Jest jeszcze kilka innych drobnych zmian, jak wyżej uniesione brwi u pierwszego czy garbienie się u drugiego. Gdy Sheev widział chłopaka w świecie pomiędzy światami, to słyszał, jak ten mówił, że chciałby być z rodziną, więc wiedział, czym go skusić.

Wiele szczegółów, na które nie zwracaliśmy uwagi wcześniej, okazało się ostatecznie istotnych - na przykład odcinek z kosmicznymi wielorybami to nie „wypełniacz”, a kopuła w Lothal City to tak naprawdę statek kosmiczny. Służyło to mobilności - gdyby Imperium ogołociłoby planetę ze źródeł naturalnych, miałoby zamiar szybko ją opuścić. Kiedy kopuła opuściła ziemię, to po raz pierwszy w serialu na Lothalu ukazało się błękitne niebo, co ma charakter symboliczny, gdyż glob był od samego początku zatruty i pełen pyłów z fabryk.

Filoniego bardzo kusiło, by po napisach końcowych zrobić scenę z dalszymi losami Ezry i Thrawna, ale stwierdził, że na razie nie chce jeszcze pokazywać co się z nimi stało, bo jeszcze wiele może się zmienić w przyszłości. Producent ma wiele teorii, ale jedno jest pewne: obaj przeżyli.

W końcu i my, i Chopper po tylu latach poznaliśmy prawdę na temat tego, kto wciela się w złośliwego droida, a jest to sam Filoni. A, no i oczywiście segment „Chopper Cam” był niekanoniczny, jak zapewnia Hidalgo, którego naszło na wspomnienia, ale odpowiada na pytanie: czy Imperator mógł przejść przez portal w świecie pomiędzy światami? Mógł widzieć to miejsce, bo był tam Ezra, a to właśnie na nim się skupiał poprzez alchemię Sithów, mógł po niego sięgnąć, ale wejść już nie. Właśnie z tego powodu potrzebny był mu Bridger - aby dostać się do mistycznego miejsca. Co się stanie z pytaniami do Hidalga? Na razie nie wiadomo, ale zarówno on, jak i Andi mrugają porozumiewawczo, co znaczy, że pewnie już coś szykują. Nadal można je wysyłać, tylko odpowiedzi pojawią się na Twitterze. Na koniec ekipa opowiada o swoich ulubionych momentach z całego serialu.



Kristian Harloff z Collider Jedi Council przeprowadził wywiad z Filonim jeszcze przed finałem. Dla Ezry pobyt w świecie pomiędzy światami miał być swego rodzaju ostatnią lekcją od Kanana. A poza tym był to sposób na połączenie całej Sagi razem. Nie jest to czysta podróż w czasie, Ezra odbiera tam głównie emocje postaci z różnych er. Przez pewien czas ekipa nie wiedziała właściwie czemu świątynią na Lothalu tak bardzo interesował się Imperator. Na początku padały pomysły, by znajdowały się tam rzeczy w stylu kryształów kyber, potężnej broni czy statku, ale dla Filoniego to wszystko było zbyt materialne. Obecność bramy do świata pomiędzy światami na Lothalu nie oznacza, że ta planeta była wyjątkowa, po prostu po raz pierwszy patrzymy na bohatera (Ezrę), który odbiera Moc w taki sposób. Zresztą Moc łączy wszystko razem, także Lothal nie różni się od innych miejsc.

Dave miał parę pomysłów jak skończyć „Rebeliantów”, nie wiedział jednak jak to wszystko ostatecznie połączyć. O wszystkim zaczął szczegółowo myśleć półtora roku temu, a ekipa mu w tym pomogła. Przyznał jednocześnie, że nie czyta wszystkiego z nowego kanonu, bo to zwyczajnie niemożliwe, gdyż jest tego mnóstwo. Zamiast tego skupia się na rzeczach sobie znanych i tych, które kontroluje - przykładowo, czytał „Ahsokę”. Polega też bardzo na Grupie Opowieści, bo kontrola kanonu to jej zadanie. Czasem ma decydujący głos i potrafi powiedzieć stanowcze „nie”, jeśli coś ma się dziać z jego postacią. Gdy powstawał „Łotr”, to rozmawiał z filmową ekipą i doszli do wniosku, że byłby wręcz dziwne, gdyby nie było żadnych powiązań między filmem a serialem, bo dzieją się w podobnym okresie. Teraz już wiemy, że to, co mówił parokrotnie - że Scariff nie ma znaczenia w historii Ezry - to prawda, ale swego czasu żartował z Johnem Knollem, że Zeb powinien wyskoczyć ze statku na plażę i poprowadzić atak. Ostatecznie wolał jednak, by działało to na zasadzie easter egga, na przykład Choppera na Yavinie, którego widzi się dopiero po parokrotnym obejrzeniu.

I na koniec padło pytanie o przyszłość: co z pogłoską o rzekomym udziale Filoniego w tworzeniu produkcji aktorskiej? Dave jak zwykle wykręca się od odpowiedzi i zasadniczo powtarza to, co już parokrotnie mówił: kocha animację i swoją ekipę, ale jest jak uczeń Jedi i pragnie poznać coś nowego. Gdyby dostał szansę na tworzenie czegoś aktorskiego, chętnie wziąłby w tym udział (tu nie mógł ukryć uśmiechu), bo chce dalej kreować świat SW.



Mamy też wideo z sesji Q&A po filnale, moderowanej przez Amy Radcliffe. Dziennikarka zaczęła od czegoś lekkiego: dlaczego dopiero teraz Filoni postanowił wyjść z cienia i ujawnić, że to on był Chopperem? Ano bo serial się skończył, więc najwyższy czas. Reżyser przywołał jedną z historii z Celebration, gdy dziewczynka zapytała go, kto jest Chopperem, a ten powiedział jej prawdę na ucho, ale poczuł się trochę źle, bo to jak zdradzić dziecku, że Mikołaj nie istnieje.

Vanessa dostała pytanie co najbardziej zaskoczyło ją w finale, a ta odpowiedziała dwuznacznym „Oh, baby!” Teraz mamy przynajmniej potwierdzenie, że w związku Kanana i Hery doszło do czegoś więcej, ale aktorka nie miała pojęcia, że skończy się to wspólnym potomkiem (baby shower w przyszłym tygodniu). Tiya, czyli narratorka samej końcówki, dostała w udziale największy sekret serii. Bardzo trudno było jej się nie wygadać, zwłaszcza po ostatnim nagraniu, gdy wszyscy wyszli, a została tylko ona. A Steve Blum skomentował końcówkę Zeba prostym zdaniem: „W końcu mam swojego faceta” i zapytał, czy panowie dostaną własny serial. Taylor stwierdził, że Ezra poszedł w ślady Kanana i w końcu się pozbierał. A skąd w ogóle decyzja o tym, by końcówka serialu działa się w czasach postendorowych? Dave odparł, że wszyscy spodziewali się wielkiej bitwy, ale tak naprawdę historia toczy się w innym kierunku: Imperator zwraca swój wzrok na Luke'a, a cała galaktyka drży w obawie przed Gwiazdą Śmierci. Potem to oczywiście Imperium zaczyna się bać, a zdaniem Filoniego to właśnie strach jest kluczem do każdego czarnego charakteru. Dla niego najlepsza końcówka to taka, która domyka historię, a jednocześnie wyznacza początek czegoś nowego.

Kwestia techniczna, w jaki sposób Imperator zmieniał swój hologram to wedle producenta drobnostka, ważniejsze jest przesłanie. Sheev na początku wyglądał na sympatycznego, ale zło zwodzi. Jak była już mowa w „Reconie”, podsłuchał Ezrę, gdy ten marzył o innym życiu, ale tu Dave zdradził, że inspirował się Frodem mówiącym, że żałuje, że wszystkie okropne wydarzenia mają miejsce. A z takimi życzeniami trzeba postępować ostrożnie.

Aktorzy (prócz Vanessy) nie wiedzieli czy ich bohaterowie przeżyją. Freddie zawsze mówił Taylorowi jaki los spotka Kanana, ale Gray nie był pewien, czy mu wierzyć. Podczas ostatniej wspólnej sesji Prinze był bardzo opanowany, ale zdaniem Steve'a wcześniej płakał jak dziecko. Filoni napomknął Taylorowi o purgillach pod koniec czwartego sezonu, ale chłopak nie ogarnął, więc finał był dla niego zaskoczeniem. Potem ekipa poopowiadała trochę o tym, czego się nauczyła od swoich bohaterów, a Filoni wyznał, że najlepiej nadawał się na Choppera, bo tak jak on jest „lubianym gnojkiem”. Blum zasugerował, by teraz zrobili „Rebeliantów na lodzie”, a Filoni przyznał, że nie byłoby to niemożliwe, bo gra w hokeja.

Około 35 minuty zaczynają się pytania od uczestników spotkania. Pierwsze: no to kiedy serial o przygodach Ahsoki i Sabine? Filoni odparł jedynie: „Kto wie?”, a potem dodał, że tym kimś jest on sam. Jego zdaniem byłaby to całkiem niezła historia, lecz potem zaczął mówić już całkiem serio, że zanim zdecyduje się zrobić jakąś opowieść, musi wiedzieć o czym jest. Na pewno będzie o poszukiwaniach Ezry, ale nie tylko. Marshall przypomniała też o istnieniu Jacena - czy Hera doda z tego powodu nowe elementy do swojego kalikori? Aktorka jest przekonana, że tak.

Młody fan chciał wiedzieć czemu Sabine zmieniała włosy co sezon. Sircar odpowiedziała, że prócz bycia wojowniczką Wren posiadała także artystyczną duszę, no a do tego była nastolatką, a ci często się zmienają. A co z przyszłością Mandalorian? Dave rzecz jasna nie może powiedzieć, stwierdził tylko, że teraz będzie zbierał życzenia fanów dotyczące historii.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „A Fool's Hope” i „Family Reunion - and Farewell”

„Rebels” #64-65 w USA

Rózne
18

Już dziś na stacji Disney XD w USA zadebiutują dwa nowe odcinki czwartego i zarazem ostatniego sezonu serialu „Star Wars: Rebelianci”, czyli „Wolves and a Door” i „A World Between Worlds”. Poniżej opisy i fragmenty, a obrazki można pooglądać na Jedi News.

W newsie pod filmami znajdą się nieoznakowane spoilery z ostatnich odcinków, także czytacie na własną odpowiedzialność.

„Wolves and a Door”: Ezra i załoga „Ghosta” dowiadują się, że Imperium ma plany wobec świątyni Jedi na Lothalu.

„A World Between Worlds”: Podczas gdy reszta rebeliantów potyka się z siłami Imperium na zewnątrz świątyni Jedi, Ezrze udaje się dostać do środka, gdzie doznaje oświecenia.





Wraz z nowymi odcinkami powróciły też „Recony”. Obcięcie włosów przez Kanana to zdaniem Filoniego z jednej strony oznaka poddania się chwili, z drugiej moment przemiany. Plunkett dodaje, że miał przypominać samego siebie, gdy poznał Herę, no a do tego ta scena przywodzi na myśl samuraja gotującego się do bitwy. Jarrus zdawał sobie sprawę, że może umrzeć, że będzie musiał poświęcić samego siebie dla innych. Carrie Beck bardzo nie chciała, by Jedi poniósł śmierć, ale wiedziała, że tego wymaga historia. Freddie Prinze od samego początku mówił, że jego postać musi odejść, ale Filoni zaznacza, że to nie dlatego, iż wedle słów Yody nie ma innych przedstawicieli Zakonu, a raczej z powodu decyzji Kanana o byciu bezinteresownym. Aktorzy nie mieli pojęcia o śmierci bohatera, dowiedzieli się dopiero na sesji nagraniowej.

Zarówno Steve'a Bluma, jak i Zeba dotknęła strata Kanana, lecz zdaniem aktora Lasat kieruje się głównie honorem, dlatego jest dumny, że jego przyjaciel oddał życie w sposób heroiczny. Vanessa Marshall podkreśla z kolei, że to jedyny przypadek, w którym Hera jest kompletnie załamana i nie umie zaplanować kolejnego ruchu.

Wydaje się, że w swych ostatnich chwilach Jarrus odzyskuje wzrok, ale czy na pewno? Joel Aron twierdzi, że tak naprawdę nie widział ukochanej, lecz wszystko się „połączyło” i „jest okej”. Filoni jednak uważa, że Jedi znajdował się w takim stanie, że mógł ją widzieć, choć „wzrok fizyczny nie ma tu znaczenia”.

W „DUME” członkowie załogi radzą sobie na różny sposób ze stratą. Hidalgowi najbardziej podoba się Chopper, bo pokazuje, że jednak ma serce. Zeb i Sabine reagują gniewem, a następnie działaniem, Hera zaś jest kompletnie zagubiona i obwinia się za to, że wciągnęła ukochanego w Sojusz. Ezra poddaje się strachowi i niemalże skupia się wyłącznie na sobie - „O biada mi”, parafrazuje Filoni.

Lucasfilmowy Chopper jest równie smutny jak ten serialowy, ale Andi udało się dorwać Pabla wraz z kolejnym pytaniem: dlaczego Hera była w stanie strzelać w X-wingu, skoro skrzydła maszyny były złożone? Okazuje się, że nie stoi to na przeszkodzie, by oddać strzały - rozłożenie ich powoduje po prostu większe rozproszenie ognia, co jest bardziej efektywne. Na końcu jak zwykle mamy zajawkę.



Jeśli macie jeszcze sporo pytań po ostatnich odcinkach, może odpowie na nie wywiad, którego Filoni udzielił serwisowi Syfy. Na początku „Jedi Night” Kanan słyszy głosy, które są zapowiedzią jego przyszłego losu i producent podkreśla, że dla niego dźwięk jest bardzo ważny. Jeśli się go nie słyszy, to w porządku, ale dzięki niemu zyskuje się dodatkową głębię w odbiorze historii. Przed końcem sezonu pojawi się jeszcze wiele głosów. Dave wierzy w ideę „możliwej przyszłości” w wizjach Mocy. Innymi słowy, obrazy zsyłane przez widzenia mogą być prawdziwe lub nie i to od Jedi zależy co zrobi. Producent podaje tu przykład Luke'a, który dostrzegł na Dagobah swoich cierpiących przyjaciół, ale już nie to, co się z nimi ostatecznie stało. Przez podjęcie działań ograbił ich z samodzielnej decyzji. Kanan brał też pod uwagę fakt, że uczucia mogą zniekształcać mu osąd, dlatego wyznaczył Ezrę na dowódcę. Ale w galaktyce są jeszcze inne siły, które próbują wpływać na przyszłość i zobaczymy to w kolejnych odcinkach.

Obcięcie włosów ma charakter zarówno oczyszczenia, jak i swego rodzaju rytualistycznej transformacji. W pewnym momencie odcinka Jarrus chciał coś Syndulli powiedzieć, ale tego ostatecznie nie zrobił. Filoni przyznał, że dodał ten tekst późno. Kanan pragnął ostrzec ukochaną, że może zdarzyć się coś złego, bo przeczuwał swoją śmierć. Chwila, w której Chopper chwyta dłoń Twi'lekanki, była bardzo ważna dla Dave'a, bo pokazuje, że nawet droid czuje. Niektóre osoby okazują uczucia poprzez kłócenie się i zaczepianie kogoś i tak właśnie jest w przypadku C1. Hera, która niemalże całkowicie się załamuje, miała powiedzieć coś w guście: „Nie wiem co teraz robić”, ale producent to wyrzucił, bo stwierdził, że pani kapitan jest na to zbyt dumna, a do tego dobra z niej przywódczyni.

Filoni nie chciał potwierdzić, czy Dume-wilk to Dume-Kanan, ale odparł, że zwierzę nie może istnieć, dopóki nie zniknie Jedi o imieniu Caleb Dume. Wilk jest podobny do Bendu na „zasadzie tego, kim obaj są”. Szare wilki są jego zdaniem najbardziej realne, biały zaś to przewodnik (o czym przekonamy się później). Już od pierwszego sezonu Dave chciał, by Ezra obudził się w dziczy obok duchowego przewodnika, którym był początkowo wielki loth-kot. Na koniec producent poprosił, by mu zaufać, bo wszystko jest dokładnie zaplanowane i nic nie jest robione bez namysłu.

W drugiej części wywiadu Filoni, zapytany o to, czy zobaczymy jeszcze Kanana, przypomniał, że stanie się duchem nie jest takie proste, czego przykład mieliśmy w TCW. Jedi ery prequeli nie wierzyli w życie po śmierci, a raczej w to, że za życia są częścią Żywej Mocy, a po odejściu łączą się z Mocą Kosmiczną, która spaja cały wszechświat. W ten sposób można powiedzieć, że Dume-wilk nie jest indywidualną świadomością Kanana, ale częścią całości. Jakaś część Jarrusa w nim żyje, ale nie na tyle, by powiedzieć: „Cześć, Ezra”. Dave jest przekonany, że słowa Yody o ostatnim Jedi są subiektywne i niekoniecznie muszą być prawdziwe. Dodał też, że czasem fani mają tendencję do dramatyzowania, gdy jakiś bohater umiera, co jest dobre, bo dowodzi, że się z nim zżyli, ale czasem trzeba odpuścić i pozwolić komuś odejść. Przywołał tu choćby przykład Gandalfa w kopalniach Morii czy Froda w Górze Przeznaczenia. Gdy czytał „Powrót króla”, to zdał sobie sprawę, że Baggins nie znał ludzi z Gondoru czy Rohanu, a jednak był gotowy się za nich poświęcić. Ta świadomość mocno wpłynęła na niego jako twórcę.

W rozmowie z Animation Magazine Filoni powiedział, że jest dość zadowolony z zakończenia „Rebeliantów”, bo przede wszystkim dane było mu ten serial dokończyć. Gdy pracował nad TCW, to wraz z ekipą opracowywał wiele sposobów, na które mogłoby się skończyć, ale zadziałała siła wyższa, no i serial nie doczekał się właściwej końcówki. Dave chciałby poprawić co nieco przy ostatnich sześciu epizodach „Wojen klonów”, ale i tak uważa, że to jedne z najlepszych, jakie kiedykolwiek powstały. Jeśli chodzi o zakończenie „Rebels”, to początkowo myślano, aby ekipa z Lothalu zdobyła plany Gwiazdy Śmierci, ale ten wątek podjął „Łotr”. Zdecydowano więc, że historia skupi się na Ezrze, dlatego też końcówka nie pokryje się z żadnym z filmów kinowych. Stworzenie odcinka to kwestia 8-9 miesięcy, maksymalnie roku.



Zapytano go również o Mandalorian - Filoni odparł, że ci, których widzimy w „Rebels” są niejako ciągiem dalszym tych z TCW, nad którymi pracował wraz z Lucasem, który miał swoją wizję. Co prawda Mando z TCW byli pacyfistami, ale Dave sięgnął do EU i przemycił co nieco z ich trwającej wiele tysiącleci historii, na przykład wojny mandaloriańskie. Zresztą zaznaczył, że kultura się zmienia i to, że setki lat temu Mandalorianie byli wojownikami nie oznacza, że miałoby tak być i w okresie wojen klonów. Cywilizacje ewoluują, wystarczy spojrzeć na Ziemię.

Jednym z głównych pytań, które zadają „Rebelianci”, jest sposób prowadzenia walki. Producent porównał to do całej Sagi: tak jak w oryginalnej trylogii jest to głównie walka dobra ze złem, tak w okresie prequeli nie jest to już takie jasne, wkracza tam wiele odcieni szarości. Republika była jak drzewo, którego korzenie zaczęły gnić i tak jak wiele ziemskich demokracji powoli gniło i stało się rządami dyktatorskimi, tak samo stało się w SW.

Dzięki Jedi Bibliothek poznaliśmy opis ostatniego odcinka serialu, „Family Reunion - and Farewell”:

Ezrze i jego rebeliantom udaje się wejść do imperialnej kwatery głównej, jednakże powstrzymuje ich Thrawn. Bridger zmuszony jest się poddać i stawić czoła jeszcze większemu złu.

W najbliższych odcinkach zobaczymy po raz kolejny convory i okazuje się, że jeden z nich przyleciał też do Filoniego na Ranczu Skywalkera. A Tracy Cannobio wstawiła zdjęcie tortu Mortis z pożegnalnej imprezy „Rebels”. Oczywiście nie obyło się bez łez.





Na koniec mamy dość ważną plotkę, która być może ze światem animacji nie jest związana, ale sporo na to wskazuje. Ekipa z Yakface zauważyła, że Lucasfilm zarejestrował nową markę - „Star Wars Resistance”, a wraz z nią produkty w czterech kategoriach: gry i zabawki, ubrania, artykuły papiernicze oraz produkty elektroniczne takie jak audiobooki, aplikacje i gry komputerowe. Nazwa brzmi jak kolejna gra mobilna, ale biorąc pod uwagę jakie towary mają być powiązane z marką (a są to towary głównie dla dzieci), nasuwa się wniosek, że być może "Resistance" będzie kolejnym serialem animowanym. Takiego zdania jest Jordan Maison z serwisu Cinelinx, który zauważył dodatkowo, że towary zarejestrowane pod nową marką są niemal takie same jak przy „Rebeliantach” czy „Siłach przeznaczenia”. Wielu fanów uważa, że tytuły „Star Wars: Rebels” i „Star Wars: Resistance” brzmią bardzo podobnie i sugerują, że nowa seria mogłaby być duchowym spadkobiercą obecnego serialu. Nie dostaniemy żadnego potwierdzenia zapewne jeszcze przez kilka miesięcy, ale czas pokaże.



Zapraszamy do dyskusji na forum o „Wolves and a Door”, „A World Between Worlds” i nowym serialu.

„Rebels” #62-63 w USA

Rózne
28

Już dziś na stacji Disney XD w USA zadebiutują dwa nowe odcinki czwartego i zarazem ostatniego sezonu serialu „Star Wars: Rebelianci”, czyli „Jedi Night” i „DUME”. Poniżej opisy i fragmenty, a obrazki można pooglądać na rebelsowej wiki.

„Jedi Night”: Załoga „Ghosta” infiltruje imperialną kwaterę dowodzenia na Lothalu, by uratować jedną ze swoich.

„DUME”: Po druzgoczącej stracie załoga „Ghosta” gromadzi siły, by odnaleźć nowy sens w życiu i odzyskać odwagę.









Vanessa Marshall i Tiya Sircar, podobnie jak Mary Elisabeth McGlynn, zapraszają nas na premierę, w tym tweetowanie na żywo - o ile oczywiście mieszkacie w innej strefie czasowej lub chce Wam się wstawać w nocy, bo premiera odcinków odbędzie się wedle czasu polskiego około trzeciej nad ranem. Jak wiemy,epizody nie będą dostępne w aplikacjach VOD wcześniej, jak to było kiedyś, by do sieci nie wyciekły spoilery.







Zapraszamy do dyskusji na forum o „Jedi Night” i „DUME”.

„Rebels” #61 w USA

Rózne
17

Jutro na stacji Disney XD w USA zadebiutuje ostatni odcinek pierwszej połowy czwartego sezonu serialu „Star Wars: Rebelianci”, czyli „Rebel Assault”. Poniżej opisy i fragmenty, a obrazki można pooglądać na SWNN.

To ostatni epizod w tym roku. Nowe pojawią się w styczniu 2018 („Niedługo po świętach”, jak napisała Cannobbio) i wedle Fernsehserien trzy z nich będą nosiły tytuły „Allegiance” („Wierność”, „Posłuszeństwo”), „One Giant Step Ahead” („Jeden wielki krok naprzód”) i „Call of the Spectre” („Wezwanie Widma”).

Hera dowodzi atakiem przeciwko siłom Wielkiego Admirała Thrawna, ale kiedy sytuacja rozwija się nie po jej myśli, zmuszona jest uciekać, jeśli chce przeżyć.





W kolejnym „Reconie” dowiadujemy się, że wprowadzenie do serialu postaci Thrawna było niejako pierwszym klockiem w domino i pociągnęło za sobą szereg zmian. Dzięki temu, gdy pojawiła się potrzeba wprowadzenia kolejnego czarnego charakteru, który nie byłby wrażliwy na Moc, wybór padł na Rukha. Ciężko było przedstawić go na ekranie, bo w legendarnych źródłach ma wiele iteracji. Początkowo w serialu był bardziej zielony i wyglądał jak T-rex, ale Filoni zdecydował, że powinien być bardziej obrzydliwy i kościsty. Kelloggowi sen z powiek spędzał sposób poruszania się Noghriego, aż w końcu podjęto decyzję, by chodził jak goryl. We wczesnej wersji jego nos był jasny, co w połączeniu z okrągłym kształtem nadawało mu słodziutki wygląd. Wystarczyło jednak przyciemnić go, by uzyskać lepszy efekt. Hidalgo dodał parę słów o rasie: Noghri są bardzo honorowi i mimo że są wzrostu Jawów, to nadrabiają zwinnością i niesamowitym węchem - w Legendach potrafili wyczuć nawet czyiś przodków tylko i wyłącznie po zapachu. Wcielający się w Rukha Warwick Davis gra nie tylko głosem, lecz także ciałem, co bardzo pomogło animatorom.

W drugim epizodzie Zeb nareszcie wszedł na scenę i miał bardzo brutalną walkę. Steve Blum zdradza, że jego pierwsza rola polegała na nagrywaniu nieartykułowanych okrzyków potwora, a kluczem do dobrego nagrania odgłosów podczas bitwy jest chęć wyglądania brzydko. Pojawiająca się w odcinku Gildia Górnicza jest jedną z niewielu spółek, której Imperium nie znacjonalizowało. Została sprowadzona na Lothal, aby ogołocić planetę do cna. Korporacja nie widzi w tym nic złego, po prostu zarabia pieniądze. Plunkett opowiada również o kapitanie Seevorze: gdy już się pozbędzie myśli, że każdy Trandoshanin musi być kopią Bosska, można zrobić z tą rasą naprawdę wiele w kwestii wyglądu. Zresztą to samo można powiedzieć o każdym gatunku w Sadze: artyści potrafią zaprojektować bardzo wiele różnych postaci, które są inne od wzorca, lecz jednocześnie „nie łamią zasad”.

I wreszcie po tylu latach czekania dostaliśmy pocałunek pomiędzy Kananem a Herą. Czemu nie wcześniej? Hera była zbyt skupiona na rebelii i zdaniem Vanessy w innych czasach ich romans rozwijałby się intensywniej. Choć teraz, gdy rośnie stawka, wzrasta też ich wzajemne przywiązanie. Filoni dodaje, że nie chciał, aby romans wchodził w drogę rozwojowi postaci - były sugestie tu i tam, ale nic poważniejszego aż do tej pory. Mamy się przekonać co w przyszłości z tego wyniknie.

R3 podrywa pracownicę Lucasfilmu, ku ogromnej zazdrości Choppera, a Andi ma kolejne pytania do Pabla. Pierwsze: skoro Yavin IV był starożytnym światem Sithów, to czy Imperium nie miałoby na niego oka? Owszem, było tak, ale w Legendach. W lucasowskiej wersji historii ten wątek nie jest za bardzo eksplorowany, także w chwili obecnej nie wiemy za bardzo czy to kanon, czy nie. Drugie: Co się stało z dwoma gigantycznymi kryształami, które zniszczyli rebelianci? Cóż, wybuchły i to bardzo. Na koniec kolejna zajawka.

W tym tygodniu nie działo się za wiele poza rysunkami Filoniego i redditowym czatem z Grayem. Oto najciekawsze informacje od aktora:
  • Jego ulubiony epizod to „Nowa nadzieja”, a odcinek serialu - finał drugiego sezonu oraz ten, który będzie niedługo wyświetlany. Pisał to tydzień temu, więc może chodziło mu właśnie o „Rebel Assault”. Natomiast najlepsza scena też ma miejsce w sezonie czwartym - nagrywali ją wiele razy i za każdym razem zmieniali coś drobnego. Osobiście jest zadowolony jak kończy się historia Ezry, choć nie wie jak ludzie zareagują „na różne momenty sezonu czwartego”.

  • Chłopak nadal czuje i będzie czuł pociąg do ciemnej strony. Po prostu uważa ją za dobry zasób do wykorzystania.

  • Rex odegra dużą rolę w rebelii w przyszłości.

  • Bridger zbudował swój zielony miecz pomiędzy sezonami, bo niebieski zniszczył mu Vader. Taylor uważa jedna, że pierwsza broń chłopaka była lepsza, bo wszechstronniejsza.

  • Nie jest całkiem pewien, czy Ezra umie pływać, ale Jedi powinni, więc zakłada, że tak.

  • Chciałby, by Bridger znów nosił długie włosy.

  • Gdyby jego bohater zaadoptowałby kota lothalskiego, nazwałby go Imperator.

  • Ezra najbardziej lubi lody o smaku meiloorunowym.

  • Gdyby mógł, to zagrałby swojego bohatera w wersji aktorskiej (dla niego nawet przefarbowałby włosy), ale oddałby też rolę Johnny'emu Deppowi. Pragnie też wcielić się w niego w „Battlefroncie II”, jeśli tylko EA zrobi serialowe DLC.

  • Filoni i w ogóle ludzie z Lucasfilmu uwielbiają oglądać starwarsowe memy.





Zapraszamy do dyskusji na forum.

„Rebels” #55-56 w USA

Rózne
9

Jutro na stacji Disney XD w USA zadebiutują dwa kolejne odcinki serialu „Star Wars: Rebelianci” noszące wspólny tytuł "In the Name of the Rebellion". Niestety, stacja zrezygnowała z wielu emisji w ciągu dnia i wczesnej premiery, bo nie chce, by widzowie spoilerowali sobie w mediach społecznościowych. Nowa godzina to 21., czyli trzecia w nocy w Polsce. Poniżej opis i fragmenty, a obrazki można pooglądać na The Wookiee Gunner.

Jako członkowie Sojuszu Rebeliantów, Ezra i załoga "Ghosta" muszą zaakceptować misję szpiegowania imperialnej placówki, którą normalnie by zniszczyli. Po rozdzieleniu się z Herą i Kananem, Ezra i Sabine dołączają do prowadzonych przez Sawa Gerrerę desperackich poszukiwań sekretnej broni Imperium.





W tym tygodniu wracamy też z „Reconami”. Tiya Sircar opowiada, że powrót na Mandalorę pozwolił Sabine na ponowne zjednoczenie z jej własną kulturą. W odcinku poznaliśmy również jej ojca, Alricha, po którym dziewczyna przejęła artystyczną duszę. Filoni i ekipa wpadli na pomysł, by to matka była zimna i stanowcza, a tato opiekuńczy.

Gilroy wyjaśnia jak działa „Księżna”: jak widzieliśmy w odcinku, jest to broń energetyczna, która namierza beskar, podgrzewa go do bardzo wysokiej temperatury i dosłownie gotuje osobę noszącą pancerz. Aby pokazać jak bolesny to proces, Joel Aron dodał na zbroi efekt świecenia. Ale dlaczego Sabine w ogóle stworzyła broń, która miała być wymierzona w jej własny lud? Henry wyjaśnia, że dziewczyna była skora do rywalizacji i prawdopodobnie nie myślała o konsekwencjach - jako najlepsza uczennica pragnęła udowodnić, że podoła zadaniu.

Na potrzeby odcinka powstało parę nowych mandaloriańskich klanów. Choć każdy artysta projektował własne zbroje, to wszyscy współpracowali, aby członkowie poszczególnych grup byli do siebie w miarę podobni. A zresztą to pasuje do wizji Lucasa, który widział w Mando nie lud plemienny, lecz zaawansowaną cywilizację - stąd jedność w projekcie. Wróciła również Bo-Katan i Hidalgo przyznaje, że musieli sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dadzą ją, bo pasuje do historii, czy tylko dlatego, bo lubią tę bohaterkę. Okazało się, że pasuje idealnie, bo lepiej przekazać mroczny miecz jej, niż komuś nowemu.

Potem możemy prześledzić dalsze przygody Choppera. W tym tygodniu nie ma pytań do Hidalga, ale pamiętajcie, że możecie je wysyłać na Twitterze do @starwars i ewentualnie Andi (@DeeGoots) z hasztagiem #RebelsRecon. Na koniec jest jak zwykle zapowiedź kolejnego epizodu.

Kampania reklamowa nadal trwa. Tym razem mamy promo z Ezrą, które zapowiada jego powrót na Lothal i krótką reklamę.



Filoni wziął się ostatnio ostro za rysowanie. Przed Wam kosmiczna rodzinka, Ezra podziwiający gwiazdy i Aleksandr „Hot” Kallus.







Reżyser powiedział też parę słów dla Nerdist. Nie umie odpowiedzieć na który akt czeka najbardziej, bo, jak już była wielokrotnie mowa, ten sezon będzie bardziej ciągły. Dave nie chciał jednocześnie, aby czwarty sezon był po prostu serią odpowiedzi - owszem, jakieś odpowiedzi dostaniemy, w tym naprawdę wielkie, ale nie wszystkie. Możemy się na pewno spodziewać dotknięcia kwestii Ahsoki, związku Hery z Kananem oraz losów Ezry, Sabine, Zeba i Hot Kallusa, ale znowu - niektóre odpowiedzi będą „większe”, inne „mniejsze”. Do tego Filoni dodał odpowiedni „poziom dziwności, aby to nadrobić”, cokolwiek miałoby to znaczyć (może chodzi mu o wilki Mocy). Zapytany o Bridgera Dave przypomniał, że na początku serialu mamy tego dzieciaka i jego planetę, która stała się ofiarą imperialnej okupacji. Widz spodziewa się więc, że pod koniec Lothal zostanie wyzwolony, a wróg pokonany. No ale wiemy przecież, że Imperium buduje jedną Gwiazdę Śmierci, potem drugą i trwa w praktyce aż do bitwy o Endor. Jak zatem uzyskać jakiekolwiek poczucie zwycięstwa? Producent zadaje to pytanie, lecz na nie nie odpowiada. Obiecuje jednak, że odpowiedź na pytanie jaki będzie los naszych Jedi będzie ekscytująca. Kluczowe tu jest zastanowienie się nad tym, jak rycerze wpasowywaliby się w organizację taką jak rebelia, jak pozostaliby po jasnej stronie.

Vanessa Marshall dodaje, że Hera będzie chciała przede wszystkim nadal utrzymać grupę razem, przede wszystkim emocjonalnie - co będzie trudne z takim wrogiem jak Thrawn. A co z Kanerą? Aktorka zdradza, że pani Syndulla zda sobie sprawę jak łatwo można stracić bliskich i trochę zmięknie, przestanie myśleć wyłącznie o misji. Thrawn pozostanie z kolei głównym złym czwartej serii. Jego kontrola nad Lothalem i pobliskimi regionami jest niemal totalna - Filoni uznał tę informację za spoilerową. Chissowi będzie towarzyszyć gubernator Pryce, która, jak się okazuje, nieco się przeliczyła w swoich kalkulacjach. Sprowadziła admirała, by sobie poradził z rebeliantami, więc myślała, że jest jego przełożoną, ale Thrawn jest na to za sprytny. A skoro Lothal jest pod jego kontrolą, to i Pryce utraci to, na co tak długo pracowała. Chissa interesują przede wszystkim myśliwce TIE, bo uważa, że będą istotne w przyszłej walce. Zdaje sobie sprawę, że komórka „Duch” będzie chciała wrócić na Lothal i będzie na nią przygotowany.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

"Rebelianci" na konwentach [UPDATE]

Rózne
36

W ten weekend odbywają się aż dwa spore konwenty: Dragon Con w Atlancie i Fan Expo Canada w Toronto. Ta druga impreza ma nieco większą skalę, no i to właśnie ten kierunek obrał Dave Filoni, także zacznijmy od niej. Najważniejsza informacja to oczywiście data premiery, która odbędzie się 16. października - czyli powracamy do poniedziałkowych emisji.

Panel prowadził Chris Blauvelt, a dołączyli do niego: Filoni, Marshall i Gray. Pogadanka rozpoczęła się od swobodnej rozmowy na temat Ahsoki. Dave zażartował, że karty Toops i sceny z mediów społecznościowych (prace fanów?) to idealny sposób na czerpanie inspiracji do chwil, które nigdy nie pojawią się w serialu. Wyjaśnił, że Tano stała się sławna wśród innych padawanów, bo została uczennicą Anakina - dlatego też Kanan ją kojarzył. Filoni odniósł się też do krążącej już od dłuższego czasu teorii o sowie/convorze - owszem, „sowa coś znaczy”, no i jeśli widzimy, że reżyser coś wrzuca na Twittera czy czyni jakieś aluzje, to nie jest to bezpodstawne. Ale nie chciał powiedzieć nic więcej, a zapytany o imię sowy, odparł jedynie, że to ptak.



Vanessa powiedziała, że wzmianka o Herze w „Łotrze” dobrze wróży jej przetrwaniu, ale to akurat nie jest nowością. Taylor dodał, że w tym sezonie na bohaterów czekają największe przeszkody, ale Ezra bardzo dorośnie. O Mandalorianach nie powiedziano wiele, poza wzmianką, że dowiemy się, co Bo-Katan myślała o rządach Maula. Filoni jest zaskoczony, jak popularny się stał #HotKallus i powiedział o tym Davidowi Oyelowo (który zasadniczo unika mediów społecznościowych), co mocno zaskoczyło aktora. Skoro o Kallusie mowa, to pokazano klip, w którym Hera przekazała jemu i Reksowi kontrolę nad „Ghostem”.

Kolejnym tematem był Thrawn. Admirał będzie toczył wojnę nie tylko z rebeliantami, lecz także z samym Imperium, bo nie będzie zgodności pomiędzy nim a resztą oficerów w jaki sposób należy toczyć walkę. Zobaczymy wiele machinacji pomiędzy nim a Pryce. Filoni powiedział, że udział Zahna był niezbędny, bo to jego postać. Kolejny fragment przedstawiał, zacytujmy, „karokolnie wielką flotę niszczycieli” dowodzonych przez Chissa i atak X-wingów. Następny prezentował pocałunek Hery i Kanana... no prawie, bo przeszkodził im Ryder Azadi. Dave zaczął żartować, że to trolling z shipperów „Kanery”. Filmik możecie zobaczyć poniżej.

https://stillthewordgirl.tumblr.com/post/164898866526/i-didnt-get-the-full-clip-but-be-prepared-to


Rozmowa zeszła na tematykę Mocy i tajemniczego białego wilka z Lothalu. A właściwie wilków, bo będzie ich więcej i nie wszystkie będą białe. Przypominają nieco Bendu, bo są połączone z siłami natury planety. A poza tym Dave przyrównał je do Mocy, bo tak jak ona posiadają dobrą stronę, jako na przykład przewodnicy, oraz złą, jako drapieżnicy. Zależy jak na nie spojrzeć. Taylor wtrącił, że dzięki Mocy można się łączyć z żywymi istotami, więc pewnie zobaczymy jak Ezra wykorzysta swe umiejętności.

Pod koniec pogadanki Filoni zaczął opowiadać o końcówce serialu: jest już skończony, zresztą cały sezon ma być „lepiej połączony” niż reszta - mamy dostać właściwie jeden długi film. Pierwsze odcinki mają pozamykać niedomknięte sprawy, a od piątego zacznie się domykanie historii Ezry. Nad ostatnimi scenami czuwa jedynie on i dwójka animatorów, by zachować wszystko w sekrecie. Następnie pokazano poniższy trailer, a potem puszczono odcinek „Heroes of Mandalore” - tym razem w całości, więc niedługo powinny pojawić się spoilery z drugiej połowy.



Na Dragon Conie pojawili się z kolei Timonthy Zahn i Henry Gilroy i tutaj z pomocą przychodzi Reddit i różni użytkownicy Twittera. Jak można się domyśleć, jednym z głównych poruszanych tematów był Thrawn, który będzie ogrywał znacznie większą rolę w życiu naszych bohaterów. Twórcy postaci admirała podoba się zarówno sam serial, jak i to w jaki sposób podszedł on do Chissa. Zapytano go o to, jak oficer zareagował na konfrontację z Bendu i odparł, że jedynym, co może Thrawna pokonać, jest to, czego on nie rozumie lub nie kontroluje. Gilroy dodał, że admirał ma problem z Mocą, bo nie da się jej ani zmierzyć, ani przeanalizować. Wedle Timonthy'ego Rukh też wyszedł całkiem fajnie i obaj goście konwentu chcieliby zobaczyć jego walkę z Zebem, także może ją dostaniemy.

W sezonie czwartym dostrzeżemy jeszcze więcej aluzji do „Łotra”, a niektóre wydarzenia mają wskazywać na specyficzny punkt w czasie. Saw i Kallus mogą się spotkać, jednakże Zahn powiedział, że nie spieszyłby się zbytnio z ufaniem byłemu agentowi Imperium - rebelianci będą podejrzewać, że jest szpiegiem Thrawna. Zresztą, tymczasowa muzyka umieszczana w scenach z Kallusem podczas storyboardingu to utwory Kanye Westa, no bo #HotKallus. Henry sceptycznie odniósł się do teorii jakoby miałby on być Madine'em. Raczej nie ma szans na spotkanie Vadera z Reksem, zresztą kapitan nie ma powodu, by podejrzeć, że mroczny lord jest jego znajomym. Nie zobaczymy też ani Palpatine'a (mimo plotki), ani jego gwardzistów, bo zdaniem Gilroya nie pasują swym rozmachem do serialu i byliby zbyt potężni dla naszych bohaterów. Niestety, raczej nie dowiemy się więcej o inkwizytorach z serialu - w tym celu będziemy musieli sięgnąć po marvelowskiego „Vadera”. Nie wiadomo też na sto procent, czy Hera i Chopper świętowali zniszczenie Gwiazdy Śmierci na Endorze, jak to pokazano we „Freemakerach”. Ale wiemy, że Syndulla pokaże się w jednym z odcinków „Sił przeznaczenia” dziejącym się właśnie na tym księżycu, więc nic nie jest wykluczone. Henry nie chce nic powiedzieć o Ahsoce, tłumacząc to faktem, że Filoni jest lordem Sithów.

Pozostało jeszcze parę plotek z ostatnich dni. Fani Thrawna nie powinni być zawiedzeni, zapowiada serwis Syfy. Admirał pojawi się o wiele częściej w czwartym sezonie, a Rukh „będzie odgrywał główną rolę w dążeniu Thrawna do zniszczenia rebelii”. Artykuł ma tez parę innych ciekawostek na jego temat: Zahnowi bardzo podoba się jego twarz, bo jest niby ludzka, ale jednak ma inną strukturę. Gdy tworzono styl walki admirała, starano się mieszać różne szkoły, między innymi tą reprezentowaną przez Jasona Bourne'a. Rukh z kolei ma się poruszać „jak zwierzę”, czego niezły przykład widać choćby w analizie zwiastuna.

Dzięki premierze trzeciego sezonu na blu-rayu, do Sieci trafiło trochę nowych obrazków z sezonu czwartego. Możemy między innymi zobaczyć jak będzie wyglądał tato Sabine i która postać z dawnych odcinków powróci.



No i na koniec jeszcze jedna plotka, a właściwie spekulacje. Nowy serial animowany z pewnością powstaje, jak ogłosił sam Filoni na Celebration. Niedawno niejaki John Campea, były dziennikarz Collidera, twierdził w ich serii „Collider Jedi Council”, że zna szczegóły na jego temat, ale nie może ich zdradzić. Jeden z fanów zadał mu pytanie, czy jego zdaniem nowa serial mogłaby się dziać po „Powrocie Jedi”. Campea przyznał, że to okres, który jest jeszcze mało wyeksploatowany, ale on chciałby, by akcja serii działa się po „Imperium”. Tutaj możliwości byłyby chyba mniejsze, ale to wszystko na razie gdybanie.



UPDATE - 03.09.17

W sieci ukazało się nagranie całego panelu wraz z klipami. Ten z Kallusem i Reksem jest około 18:55, z X-wingami 24:55, a pełna wersja „Kanery” 29:50.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o „Rebels” #63

Rózne
17



Premiera trzeciego sezonu „Rebeliantów” na DVD i blu-ray już jutro, więc jest nadzieja, że coś się ruszy. Właściwie już się ruszyło, bo Vanessa Marshall udzieliła obszernego wywiadu serwisowi Comicbook. Aktorka wyznaje, że na przestrzeni trzech sezonów zaczęła darzyć Herę coraz większą miłością, bo kobiecie udało się tyle osiągnąć. Najfajniej było wedle niej w końcu wyjść z cienia pod koniec pierwszej serii - bo w początkowych odcinkach była jedynie "cichą przywódczynią", która co prawda wiedziała o wiele więcej od reszty, ale nie mogła się tą wiedzą dzielić. Marshall jest zachwycona odcinkiem "Hera's Heroes", w którym dowiedzieliśmy się więcej o przeszłości pani kapitan, a scena konfrontacji z Thrawnem wciąż przyprawia ją o dreszcze. Scenę przesłuchania nagrywała najpierw sama, starając się jak najlepiej wyobrazić sobie swą bohaterkę w takiej sytuacji. Skoro mowa o strasznych konfrontacjach, to Syndulla miała jeszcze jedną z Maulem. Zdaniem Vanessy Sam Witwer, który normalnie jest bardzo miłym gościem, potrafi zmienić się nie do poznania, gdy wciela się do Zabraka i zawsze przyprawia ją o dreszcze. Aktorka woli nagrywać z innymi, bo razem wszystko jest lepsze, jak choćby dziecięce zabawy. Wyzwaniem są oczywiście sceny akcji, w których potrzebne są różnorakie dziwaczne dźwięki, jak uderzanie kogoś, sapanie czy krzyczenie, ale udaje im się to osiągnąć bez bicia kogolowiek.

Co nas zatem czeka w sezonie czwartym? Vanessa nie jest niestety zbytnią gadułą i woli udzielać bardzo wymijających odpowiedzi. Potwierdza jednak, że fani, którzy doszukiwali się w zwiastunie potwierdzenia, że pomiędzy Herą i Kananem coś będzie, mają rację. Co prawda aktorka mówi, że czują coś do siebie "jako przyjaciele", ale "może będą dyskutować o [różnych] sprawach/rzeczach". Dodała, że nie może powiedzieć więcej, niż to co jest już wiadome, ale potwierdziła, że ten wątek zostanie rozwinięty, a fani "kosmicznego małżeństwa" i "hasztagu Kanera" będą zadowoleni.

O Twi'lekance zasiadającej za sterami X-winga nie powiedziała nic, poza tym, że to jeden z licznych momentów, które wgniatają w fotel. Ogólnie rzecz biorąc, w czwartym sezonie ma być coś dla każdego i wszystkie pytania uzyskają odpowiedzi. Mimo że serial się kończy, to Marshall jest zadowolona, że „Rebelianci” dostaną właściwy koniec, a całość ładnie układa się w początek, rozwinięcie i zakończenie, niezależnie, czy są to cztery sezony, czy sześć. Bardzo chciałaby, aby dokończono TCW, ale też marzy jej się powtórzenie kiedyś roli Hery. Miała już oczywiście taką okazję we „Freemakerach” i „Siłach przeznaczenia”. Zapytana o to drugie, nie chciała nic powiedzieć o swym udziale w nadchodzących odcinkach i jedynie opowiedziała o czym jest serial. Wracając jednak do „Rebeliantów”, jej ulubiony wątek to kalikori, bo symbolizuje rodzinę, a rodzina jest ważna. Jest przekonana, że Hera zostanie zapamiętana jako wieczna optymistka, a to głównie z powodu zwrotu „Mamy nadzieję” (który wypowiada w pilocie). Nie ma pojęcia co się stanie z nią w przyszłości, ale liczy na to, że to pytanie uzyska kiedyś swą odpowiedź.

Skoro już była mowa o „Siłach przeznaczenia”, to w najnowszym Insiderze pojawiła się informacja, że w serialu pokażą się Finn i Han Solo. Co właściwie nie jest nowością, o ile czytaliście (nieduże) spoilery. John Boyega zapewne wcieli się w swoją postać, ale pozostaje otwarte pytanie kto mógłby zagrać pewnego przemytnika. Udało się ściągnąć Lupitę dla tylko jednego zdania, może więc i Harrison by się zgodził?

No i jeszcze starsza ciekawostka: Sam Witwer napomknął na swoim Twitchu, że Filoni rozważał uczynienie Starkillera z „The Force Unleashed” jednym z inkwizytorów, bo jego zdaniem to ciekawa postać. Idea ta najprawdopodobniej pozostała jedynie w strefie luźnych pomysłów, bo jak się szybko okazało, postać Galena nie pasowała do historii. Co prawda w grze był on jednym z inspiratorów powstania rebelii, ale faktycznie mocno kłóciłoby się to z tym, co zaprezentował serial. No i pozostaje pytanie, czy Starkiller byłby tak potężny, jak w TFU.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #60

Rózne
30

Celebration już za nami, ale jak to zwykle bywa, po imprezie wypłynęła cała masa newsów. Na Oficjalnej (tu i tutaj) możecie pooglądać zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, które zostały pokazane podczas paneli.

Zacznijmy od konkretów: jak donosi IGN, ten sezon będzie miał piętnaście odcinków (czyli zapewne pilot liczony podwójnie plus trzynaście zwykłych epizodów), a d tego, jak mówi Filoni, będzie bardziej jednorodny. Każdy odcinek będzie niezależny, ale jednocześnie wszystkie razem będą przypominać jeden wielki akt, czego wcześniej nie robiono.



Po panelu jak zwykle odbyła się konferencja prasowa. Gościli na niej Filoni, Sircar, Blum, Marshall i Gray. Tiya zdradziła, że aktorzy od jakiegoś czasu już wiedzą, że sezon czwarty będzie ostatnim. Jest zadowolona, że ogłoszono to na Celebration, bo to lepsze niż napisanie tego w sieci, bo byłoby bezosobowe. Dave powiedział, że czeka nas trochę smutnych odcinków, ale takie są potrzebne, jeśli chce się mieć szczęśliwe zakończenie. Jego celem jest inspirowanie ludzi, zwłaszcza młodych widzów. Przyznał, że pokazywanie pewnych rzeczy na Disney XD jest trudne, ale SW przemawia do wszystkich grup wiekowych.

Filoniego zapytano o Vadera i Imperatora, lecz ten wykręcił się od odpowiedzi, czy ich zobaczymy. Więcej Thrawna na pewno. Efekty jego zwycięstwa na Atollonie widać choćby w "Łotrze", gdzie rebelianci wcale nie są chętni do otwartej wojny z Imperium. Vanessa przyznała, że pomiędzy Herą a Kananem jest mocna więź, która będzie jeszcze bardziej eksplorowana w sezonie czwartym. Fani ich "kosmicznego małżeństwa" będą zadowoleni. Filoni dodał, że przed końcem sezonu Twi'lekanka dostanie awans na generała, ale nie należy oczekiwać wielkich fanfar w związku z tym. Jedna z redaktorek zadała pytanie dotyczące Mocy i białego wilka oraz losu Ahsoki. Dave był zdziwiony, że w ogóle na zwiastunie był jakiś wilk, a potem odparł, że Moc to jądro GW i trzeba być ostrożnym, gdy się o niej mówi.

Blum powiedział, że dla Zeba Kallus stanowi swego rodzaju lustro - dojrzał w nim swoje własne mroczne cechy. Dave powiedział też, że Rex po raz pierwszy walczy o to, w co wierzy. Pokładał wiarę w Republikę, ale teraz jej nie ma. Producent jest zachwycony jego cosplayerami.



Wróćmy jeszcze na chwilę do panelu o czwartym sezonie. Filoni nosił na nim popularną wśród ekipy koszulkę "Ahsoka Lives?" ("Ahsoka żyje?"). Bystroocy fani zauważyli, że miał ją aż do zwiastuna... a po nim znak zapytania zmienił się w wykrzyknik. Wniosek z tego taki, że na trailerze jest ktoś lub coś, co wskazuje na to, że jednak jeszcze nie koniec z naszą Togrutanką. Fani już mają swoje teorie...

Po imprezie ABC złapało Filoniego i zapytało o coś, co obiecywał w grudniu: bitwę o Scarif. I o ile parę miesięcy temu to sam producent powiedział, że chętnie przedstawiłby ją z perspektywy "Ghosta" (i tych, co przeżyli do tamtych czasów), o tyle teraz oznajmił, że nie chciałby "opierać całego serialu i moich bohaterów o coś, co już widzieliśmy". Dodał też, że jego ekipa musiałaby robić w filmie coś epickiego, a jeśli byłoby epickie, to powinno się na ekranie kinowym znaleźć. Jest to dość zaskakująca zmiana zdania, biorąc pod uwagę, że poprzednie słowa wypowiedział niecałe cztery miesiące temu, a proces tworzenia sezonu trwa z dobre półtora roku. Czyżby coś mocno się pozmieniało w planach tworzenia "Rebeliantów"?

Jest jeszcze drobna ploteczka sprzed Celebration: Alan Tudyk wyraził chęć wcielenia się w K-2SO jeszcze raz w jakiejś produkcji, która opowiedziałaby o przeszłości droida - na przykład "Rebeliantach". Co więcej, aktor deklaruje, że byłby w stanie zagrać również Cassiana i na dowód przedstawił podobno całkiem niezłą interpretację głosu Diega Luny. Nie byłoby to niemożliwe, zwłaszcza, że usłyszymy go jeszcze w innych disneyowskich produkcjach ("Kraina lodu 2" i "Ralph Demolka 2"), nieobce mu również Disney XD ("Star Butterfly kontra siły zła"). Sam Filoni przy okazji premiery odcinka "Warhead" napomniał, że żałuje, iż droid, z którym walczy Zeb, to nie ten sam model co Kaytoo. Pozostaje pytanie czy przy piętnastu pozostałych odcinkach znajdzie się na to czas, ale może dostanie angaż w "Forces of Destiny"?



Jeśli czytaliście przewodnik po odcinku "Twin Suns", to wiecie, że początkowo miał zawierać sceny w osadzie na Tatooine. Artysta John-Paul Balmet udostępnił zdjęcia tego miejsca na swojej stronie. Hidalgo z kolei zamieścił na swoim Twitterze zdjęcia modelu "Ghosta" z serialu i "Łotra", które pokazano na panelu o animacjach.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Celebration Orlando 2017: Panel o czwartym sezonie "Rebels"

Różne
16

Za nami kolejny panel na Celebration, tym razem poświęcony czwartemu sezonowi "Rebels". Jak zwykle prowadził go David Collins, a dołączyli do niego Dave Filoni oraz wszyscy główni aktorzy. Przed imprezą gości zabawiał Warwick Davis oraz Hondo tańczący w rytm przebojów Michaela Jaksona. Filoni krążył zaś i robił sobie fotki z fanami, na jednej załapał się z Timonthym Zahnem i młodocianym Thrawnem.



Zanim zaczęła się rozmowa o sezonie czwartym, ekipa postanowiła jeszcze powspominać, zwłaszcza najlepszy ich zdaniem odcinek trzeciej serii, czyli "Twin Suns". Taylor Gray był bardzo zadowolony z reakcji fanów na ten epizod. Filoni powiedział zaś, że Kenobi nie czuł do wroga nienawiści, jedynie żal. To on, a nie nikt inny, musiał dokończyć dzieła i zabić Zabraka. Maul chciał wydobyć z przeciwnika wszystkie najgorsze uczucia, na przykład żal po Satine, ale Kenobi był dawno ponad tym. Potem rozmowa zeszła na Thrawna - planowali go od samego początku, ale musieli się upewnić, że jego wizerunek będzie wierny powieściowemu. Jak już kiedyś wspomniano, casting na admirała był najtrudniejszym, jaki do tej pory przeprowadzono, ale zdaniem Dave'a Lars radzi sobie znakomicie. Producent podkreślił przy tym, że zawsze jest opcja przywrócenia do kanonu kolejnych postaci z Legend. Ostatni temat z sezonu trzeciego dotyczył Bendu - Freddie nazwał go "Moim Łosiem Mocy" i porównał do Nicości i Pożeracza Skał z "Niekończącej się opowieści". Dzięki niemu Kanan nauczył się na nowo żyć, na przykład normalnie chodzić.



Potem prowadzący przeszedł do sezonu czwartego i zaczęto od Zeba. Steve Blum podczas nagrań narzekał, że jego bohater nie ma ani plecaka odrzutowego, ani miecza świetlnego, na co Filoni mu odparł, że ma Kallusa. No i się zaczęło: aktor zaczął go błagać, by panowie pojechali na Lirasan i założyli tam rodzinę. Ale tak na serio to faktycznie zobaczymy nieco "bromance" (bliska, acz niepodszyta podtekstami seksualnymi relacja dwóch mężczyzn) pomiędzy tymi dwoma. Pamiętacie agenta z końcówki sezonu trzeciego, gdy został pobity przez ludzi Thrawna? Jego wystający kosmyk był bardzo kosztowy do animacji i to wówczas Tiya Sircar wymyśliła określenie "Hot Kallus" ("Seksowy Kallus"). Oczywiście gdy tylko wyrażenie padło podczas relacji na żywo, od razu stało się hitem (jak nie wierzycie, sprawdźcie). Gdy mówiono te słowa, któryś z prowadzących rzucił załamanym głosem: "Internecie, cóżeś uczynił?". Blum dodał, że Orrelios wcale nie polubi Choppera, ale "będzie 20% lepszy w nieprzegrywaniu go w zakładach". Do tego zobaczymy więcej mądrych tekstów z jego strony, a mniej mięśniaka.

Vanessa nie powiedziała wiele o Herze. Zaznaczyła jedynie, że będzie jej sporo, oraz że stanie się bardziej skupiona na robocie. Chopper nie dostanie swojego aktu, ale może się okazać, że ma większe serce, niż przypuszczaliśmy. Gdy oddano głos Tiyi, Filoni wyraźnie zaczął ją obserwować, bo już parę razy chlapnęła za dużo. Powiedziała, że fani Mandalorian będą zadowoleni z tego, "kto się pojawi i gdzie skończymy". Pojawią się "nowi i starzy Mandalorianie" - zapewne chodziło jej o Bo-Katan, ale wielu myśli, że być może gdzieś tam przewinie się Boba, zwłaszcza, że klip akurat z nim pokazano na panelu o animacjach. Nadal będziemy eksplorować relacje rodzinne panny Wren i czeka nas po drodze parę niespodzianek.



Wedle słów Freddiego "Kanan... nadal jest ślepy", ale teraz widzi o wiele więcej niż poprzednio. Wie, jaką ścieżkę, powinni obrać rebelianci, ale więcej w tej sprawie nie padło. Aktor podkreślił, że dobrzy nie zawsze wygrywają i to mu się w SW podoba; jak był chłopcem, to śmierć Obi-Wana do niego przemówiła, bo była o wiele prawdziwsza niż Superman, który zawsze wygrywał i zawsze był cool. Jarrus nie zawsze miał cierpliwość do Sabine, ale sporo się wraz z nią nauczył. Gray zdradził zaś, że Ezra będzie musiał w końcu zdecydować jakim być Jedi i jaką osobą. Podejmie w tym sezonie "wielkie decyzje", które będą bezinteresowne - tu padło słowo "selfless", którego używa wielokrotnie Filoni w opozycji do "selfish" Sithów. Czyżby wskazówka, że Bridger ostatecznie zejdzie ze ścieżki ciemnej strony? Tak czy siak, Ezra wróci na Lothal i zobaczy, co może zrobić dla swojego ludu.

Co z innymi postaciami? Genevieve O'Reilly wróci do roli Mon Mothmy i zobaczymy jej bardziej "zadziorną" stronę. Saw (i Forest Whitaker) też się pojawi wraz z Edriem "Dwururowcem" z "Łotra", który będzie służył jako drugi pilot w ich U-wingu. Następnie na scenę wszedł Warwick Davis i ujawniono, że i on dostanie rolę (bo obraził się na Filoniego, że ten, pomimo tak długiej znajomości, nie dał mu żadnej). Wcieli się w Rukha - fani Legend z pewnością od razu rozpoznają tę postać: był to ochroniarz i zabójca na usługach Thrawna i taką też funkcję będzie pełnić w "Rebels". Tutaj powstał swego rodzaju problem, bo Davies zawsze grał postać o imieniu na literę "W", ale Dave powiedział, że może Noghri wymawiają je jako "Wrukh" lub coś w tym rodzaju. Projekt postaci był bardzo trudny, a bohater jest obrzydliwy i podstępny, toteż producent od razu wiedział do kogo się zwrócić w sprawie głosu (tu nastąpiła drobna przekomarzanka pomiędzy nim a Warwickiem).



Na koniec nastąpiło słodko-gorzkie ogłoszenie: jak już pisaliśmy w newsie o zwiastunie, Filoni osobiście potwierdził, że przed nami ostatni sezon. Powiedział, że "każde pokolenie musi mieć swoje SW", a spora część dzieciaków wychowanych na "Rebels" już podrosła, więc czas już zakończyć przygodę. Dodał też: "Gdy się nie kończy serialu, to się robi koszulki, a to nie jest fajne" - chodzi o T-shirt "Ahsoka Lives?", w którym przyszedł, a który czyni aluzję do nadal niepotwierdzonego losu Togrutanki. Zaznaczył jednakże, że to nie koniec gwiezdnowojennych animacji. Może miał na myśli "Forces of Destiny", a może coś innego? Jedi News przypomina tu plotkę, jakoby po "Rebeliantach" planowano serial umieszczony w czasach trylogii sequeli. Czas z pewnością pokaże. Na podsumowanie Filoni rzekł: "Ten sezon jest inny, mroczny, zabawny".

Zapraszamy do dyskusji na forum.

"The Star Wars Show" #40

YouTube
2

Celebration zbliża się wielkimi krokami, więc w TSWS praktycznie co tydzień mamy nowe zapowiedzi. Na tegorocznej edycji nie może oczywiście zabraknąć "Rebeliantów", którzy będą mieli panel poświęcony sezonowi czwartemu. Kotobukiya stworzy figury 0-0-0 i BT-1, bohaterów komiksów Marvela. Będą one dostępne jedynie na nadchodzącej imprezie. Galactic Nights, o którym pisaliśmy tutaj, poprowadzi Vanessa Marshall.

Przed nami ostatni dokument zza kulis "Łotra", tym razem traktujący o droidach. Carboni rozmawia z wrestlerem Austinem Creedem na temat najlepszych gier SW. Na koniec możemy pooglądać wybrane przez ekipę najbardziej interesujące efekty specjalne, a zadanie na ten tydzień to wskazanie swej ulubionej postaci z "Rebels", używając hasztagu #RadRebels.

Czwarty sezon "Rebeliantów" oficjalnie zapowiedziany

Starwars.com
26



Dla fanów śledzących newsy z "Rebels" nie jest to nowość, ale przynajmniej mamy oficjalne potwierdzenie: serial powróci wraz z czwartym sezonem. Ma on zadebiutować "później tego roku" i jest obecnie w produkcji. Dowiemy się więcej na Celebration, które już za nieco ponad miesiąc. Poniżej informacja ze Starwars.com:

W "Star Wars Rebels", umieszczonych pomiędzy wydarzeniami "Zemsty Sithów" a "Nowej nadziei", gra załoga nowych bohaterów, ikony "Gwiezdnych Wojen" takie jak Darth Vader, Yoda i księżniczka Leia oraz ulubieńcy fanów z "The Clone Wars", czyli Ahsoka Tano i kapitan Rex. Serial obecnie jest w trakcie ekscytującego sezonu trzeciego, w którym przedstawiono niebezpiecznego złoczyńcę, wielkiego admirała Thrawna, bezpośrednie nawiązanie do "Łotra Jeden" w postaci Sawa Gerrery, a także legendarnego Maula, który wyrusza, aby dokonać ostatecznej zemsty. Wśród utalentowanych aktorów znajdują się: Freddie Prinze Jr. jako Kanan, Vanessa Marshall jako Hera, Steve Blum jako Zeb, Tiya Sircar jako Sabine, Taylor Gray jako Ezra, Dee Bradley Baker jako kapitan Rex, David Oyelowo jako Agent Kallus, Forest Whitaker jako Saw Gerrera, Sam Witwer jako Maul, Tom Baker jako Bendu oraz Lars Mikkelsen jako wielki admirał Thrawn. Fani mogą oczekiwać większej ilości szczegółów na Celebration w Oralndo w kwietniu!

Easter eggi z "Rebeliantów" w "Łotrze 1"

Różne
18

Spora część z nas pewnie jest już za swoim pierwszym (lub kolejnym) seansem "Łotra 1". Nawet podczas pierwszego oglądania można dostrzec, że film jest wprost napakowany aluzjami, odniesieniami i easter eggami, a tutaj skupimy się na tych z serialu "Rebelianci". Nie jest rzecz jasna pewne ile tak naprawdę ich tam jest, a może więcej okaże się po premierze nadchodzących odcinków. I oczywiście blu-raya.

Poniższe easter eggi zostały zebrane z Furious Fanboys, Nerdist, forum TFN-u oraz na podstawie obserwacji własnych i innych fanów. Uwaga, w tekście znajdują się spoilery, również z niewydanego jeszcze u nas "Słownika obrazkowego".

1. "Ghost"



O tym, że "Ghost" pojawi się w filmie, wiemy już od ładnych paru dni. No właśnie, czy "Ghost" to właściwie nie do końca wiadomo, równie dobrze może być to inny VCX-100, ale wydaje się to nieprawdopodobne. Bystroocy fani mogą go wypatrzeć w paru migawkach podczas bitwy o Scarif, podobno udaje mu się uciec razem z częścią floty. Ale wiemy też, że pojawia się wcześniej: można go dostrzec na zewnątrz bazy na Yavinie w chwili, gdy Jyn i Cassian wyruszają na Jedhę. Ujęcie jest od góry, trzeba patrzeć w lewy górny róg ekranu na platformę lądowniczą.

2. Generał Syndulla



To najłatwiejszy easter egg do wyłapania - po przemowie Jyn skierowanej do rady rebelii, na zewnątrz bazy ktoś wzywa "generała Syndullę" przez interkom. W polskiej wersji jest on (ona?) mężczyzną - czy to z niewiedzy tłumacza, czy faktycznego braku potwierdzenia płci tej postaci przez Lucasfilm. Bo jak do tej pory Pablo Hidalgo i reszta uparcie milczą. Tak naprawdę możemy mieć tu do czynienia z trzema przypadkami: może być to wyłącznie zbieżność nazwisk, acz jest to mało prawdopodobne. Może owym generałem jest Cham, lecz znając jego charakter i przywiązanie do ojczystego Rylothu, raczej wolałby wspierać swoich ziomków, a nie większą rebelię. Pozostaje więc Hera, która najwidoczniej za jakiś czas dostanie awans.

Jest szansa, że pannę Syndullę słyszymy w filmie - z napisów końcowych można wczytać, że jej aktorka, Vanessa Marshall, użyczyła "dodatkowych głosów". I faktycznie słychać ją podczas bitwy o Scarif, gdzie rozmawia z dowódcą Złotych na temat zniszczenia bramy. W "Łotrze" usłyszeć możemy też Steve'a Bluma, ale Zeba ani widu, ani słychu, więc jest już bardziej prawdopodobne, że przemówił głosem któregoś ze szturmowców, co robił też w serialu.

3. Chopper



Podobno wiele scen z jego udziałem zostało wyciętych, ale tu przynajmniej mamy potwierdzenie od Pabla: tak, to właśnie największa rebeliancka maruda pojawia się w filmie. Można go dostrzec po lewej stronie ekranu na Yavinie w chwili, gdy rebeliant odpowiedzialny za łączność biegnie przekazać wieści Mon Mothmie. Pozostaje zatem zadać pytanie czy pozostała czwórka rebeliantów z Lothalu również była na pokładzie "Ghosta" w filmie - można zacząć spekulować.

Przy okazji wyjaśniło się dlaczego Chopper z "Rebels Reconu" pojechał do Anglii. A może jego większa niż zwykle złośliwość w programie wynika z faktu, że usunięto z nim sceny. W styczniu, wraz z kolejnym odcinkiem, powinniśmy się dowiedzieć.

4. Hammerheady



Korwety, które zadebiutowały w "Knights of the Old Republic", a potem zostały wprowadzone do nowego kanonu wraz z odcinkiem "A Princess on Lothal". W tym epizodzie rebelianci po raz pierwszy spotykają księżniczkę Leię, która skutecznie wyprowadza w pole imperialnych i zdobywa okręty dla sprawy rebelii. W "Łotrze" odgrywają one kluczową rolę w zniszczeniu pola siłowego dookoła Scarifu - jedna z nich popycha unieruchomiony imperialny niszczyciel, który wpada na bramę.

5. Karabast!



Ulubione przekleństwo Zeba stało się stałym elementem rebelianckiego słownika: podczas bitwy o Scarif Pao na widok AT-ACT-ów (tuż po tym, gdy Chirrut każe Baze'owi uciekać) krzyczy: "Karabast!".

A skoro przy Lasatach jesteśmy, to niektórzy fani twierdzą, że widzieli przedstawiciela tej rasy w kryjówce Sawa. Miałoby to sens, gdyż w odcinku "The Honorable Ones" Kallus wspomina jak pewien lasacki najemnik pracujący na usługach Gerrery brutalnie zabił członków jego oddziału. Podobno należy go szukać po lewej stronie, gdzie patrzy się prosto w kamerę. Inni, to jest ci, którzy widzieli film co najmniej dwa rasy, twierdzą jednak, że na pewno nie jest to Lasat, a nowy kosmita o jasnej skórze.

6. Inne



Podczas szukania dysku z planami Gwiazdy Jyn i Cassian przekonują się, że kryją się one pod kryptonimami takimi jak "Projekt Stratosfera", "Mark Omega" czy "Pax Aurora". Jeden z nich nosi nazwę "Black Saber", czyli "Czarny Miecz". Czyżby nawiązanie do mrocznego miecza, który właśnie w ostatnim odcinku zdobyła Sabine? Warto też zauważyć, że jeden z nadchodzących epizodów nosi tytuł "Trials of the Darksaber". Może tam się coś wyjaśni.

Przechodzimy teraz do wiedzy około filmowej, czyli do informacji, które można wyczytać w różnych publikacjach wydanych z okazji premiery. Od razu trzeba zaznaczyć, że to z pewnością nie wszystkie ciekawostki, ale oto, co udało się do tej pory nam znaleźć: Niebieski Pięć nosi hełm ze zmodyfikowaną wersją feniksa Sabine; Cassian działał niegdyś jako agent Fulcrum, podobnie jak Ahsoka czy Kallus przed nim; wreszcie, w roku 2 BBY, czyli dokładnie w czasie, gdy dzieje się akcja trzeciego sezonu, Saw Gerrera poprowadził misję, by zbadać co się stało na Geonosis - co ładnie wpasowuje się w opisy dwóch nadchodzących odcinków.

"Rebels" #39 w USA i 3x00 w Polsce

Rózne
11

Jutro wieczorem na stacji Disney XD w USA po kolejnej przerwie zostanie wyemitowany kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "Iron Squadron". Poniżej opis i fragmenty epizodu. Obrazki można pooglądać na Facebooku.

Tracy Cannobio potwierdziła, że kolejne odcinki będziemy już oglądać bez przerw przez najbliższe tygodnie. Ostatni w tym roku zostanie wyświetlony 10 grudnia (zapewne abyśmy mogli w pełni skupić się na "Łotrze"), a serial powróci w styczniu.

Ezra i Sabine łączą siły, aby pochwycić młodego asa pilotażu i jego załogę, którzy w głupi sposób ryzykują życie. To jedyny sposób, w jaki mogą obronić swój dom.





http://kimbachan.tumblr.com/post/152789805978/a-ship-full-of-ezras-sign-me-up-sorry-i


A z najnowszego "Reconu" dowiadujemy się, że załoga "Ghosta" zacznie uważać Sabine za jeszcze wartościowszą sojuszniczkę po ostatnim odcinku. Będziemy stopniowo odkrywać jej mandaloriańskie korzenie, a Rau stanie się czynnikiem przypominającym jej o przeszłości. Wren jest indywidualistką, dlatego łatwo porzuciła niemalże wszystkie związki z dawną kulturą. Fenn to z kolei tradycjonalista. Mimo tego nastolatka poczuje więź z mężczyzną, który stanie się dla niej niemal jak rodzina. On również okaże się cennym nabytkiem, bo sama Wren potrafi nieźle walczyć, a co dopiero w pełni wyszkolony Mando. Pablo sugeruje, że może do sprawy rebeliantów dołączą się kolejni mieszkańcy Mandalory.

Gar Saxon to z kolei modelowy przykład sprzedawczyka: może nosić beskar'gam, ale bardziej od własnej planety interesuje go władza. Wedle Gilroya po usunięciu Maula Saxon najprawdopodobniej osunął się w cień, ale gdy tylko Imperium ustanowiło marionetkowego władcę, od razu z owego cienia wyszedł. Jego wierność wobec rządu widać nawet po zbroi, bo w komiksie "Son of Dathomir" była ona o wiele bardziej indywidualna. Zdaniem Plunketta superkomandosi mają w sobie więcej z Imperium niż z Mandalorian, co będzie jeszcze pokazane w nadchodzących odcinkach.

Imperium przyniosło Mandalorze stabilność po chaosie, jakim były rządy Maula, dlatego superkomandosi są wierni nowemu rządowi. Plunkett zdradza, że ich główną inspiracją wizualną był oczywiście wczesny Boba (sam jeszcze jako superkomandos) autorstwa Joe Johnsona. Dave chciał wszakże czegoś bardziej indywidualnego, agresywnego i imperialnego.

Chopper po raz kolejny mści się na Andi, a Pablo odpowiada na pytanie, które brzmi: jakim cudem Rex walczy po trafieniu z blastera? Tak naprawdę odpowiedź dał nam sam odcinek, wystarczy posłuchać co mówią bohaterowie: sprzęt droidów bojowych był już mocno zużyty. Gdyby nie to, już pożegnalibyśmy się z kapitanem. I pytanie bonusowe, które zadaje wiele osób, ale które również było wielokrotnie poruszane w przeszłości: wojna czy wojny klonów? Obie wersje są poprawne, to kwestia gustu. Na koniec mamy jak zwykle mamy fragment odcinka.



A w Polsce premiera trzeciego sezonu również jutro o 9:30 na kanale Disney XD. Pierwszym odcinkiem będzie pilot "Steps into Shadow". Poniżej opis oraz polskie klipy promocyjne.

Rebeliancka misja, dowodzona przez potężniejszego Ezrę, idzie mocno nie tak; Kanan powraca, aby pomóc załodze Ghosta; pojawia się nowe zagrożenie w postaci admirała Thrawna.







I jeszcze dość spoilerowa ciekawostka na koniec: w niedawno wydanym albumie "Star Wars Propaganda" znalazło się sporo informacji na temat Sabine. Dziewczyna jest jedną z autorek tamtejszych plakatów, między innymi tego poniżej, który w prawdziwym świecie stworzył Chris Trevas (modelką dla Hery była odtwórczyni jej roli, Vanessa Marshall). Okazuje się, że (Spoiler):dzieło bardzo spodobało się Mon Mothmie, która poprosiła, aby mogła użyć go większa rebelia, a potem mianowała Mandaloriankę główną artystką propagandową. Oznacza to, że dziewczyna przeżyje dość długo, by się z przyszłą panią kanclerz zobaczyć. Czy będzie to jeszcze w serialu? Filoni wspominał parę razy, że Mothma jest zbyt dużym graczem, aby na razie się pojawiła, ale było to już jakiś czas temu. W pewnym miejscu w albumie używa się wobec Wren określenia "wówczas nastoletnia". Sabine ma w chwili obecnej około 19 lat, co oznacza, że do spotkania z Mon jeszcze co najmniej rok. Czyli czwarty sezon.(Koniec Spoilera)



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Kolejne klipy z "Rebeliantów" [UPDATE]

Różne
25

Na Entertainment Weekly ukazał się nowy klip promujący trzeci sezon "Rebeliantów". Tym razem nie pochodzi on z pilota, lecz z odcinka "Hera's Heroes". W nim nasi bohaterowie udadzą się na Ryloth, ojczyznę Syndulli, z misją zaopatrzeniową. Przy okazji zdecydują się na odzyskanie artefaktu kulturowego ważnego dla jej ludu. Oczywiście na drodze stanie im admirał Thrawn. Zapraszamy do oglądania.



A Disney XD wstawił z kolei krótką reklamę całego sezonu z rapem "Jedi-Rebel", który wykorzystał też w zeszłym roku przy okazji premiery drugiej serii. Jest w niej sporo nowych scen.



UPDATE - 22.09.16

Oficjalna postanowiła nas porozpieszczać i wstawiła jeszcze jeden fragment, tym razem z Ezrą radzącym się głosu Obecności. A dodatkowo są jeszcze wywiady z ekipą, która opowiada o nadchodzącym sezonie. Freddie mówi, że Kanan zostanie poddany testowi, jakiemu jeszcze nie stawił czoła; dodaje też, że lubi czytać w Internecie fanowskie teorie na temat swego bohatera. Wedle niego Thrawn "chłonie informacje jak gąbka" i jest rozważny w swych reakcjach, nie postępuje pochopnie. Baker najbardziej czeka na Maula i holokrony. Rex, jego bohater, będzie sporo walczył, a do tego podzieli się z resztą swym "dziadkowym" doświadczeniem w tej dziedzinie. Vanessa dodaje, że załoga poczyniła spore postępy, ale teraz stoją naprzeciwko jeszcze większego zła.





Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #49

Rózne
15

Część z Was pewnie już widziała finał drugiego sezonu "Rebeliantów". Jak można było się spodziewać, w Internecie nastąpił istny wysyp informacji po ostatnim odcinku. Zacznijmy jednak od ostatniego w tej serii "Rebels Reconu". Oczywiście jeśli jeszcze nie oglądaliście "Twilight of the Apprentice", liczcie się z ogromnymi spoilerami.



Zatem co ma do powiedzenia załoga? W kwestii Dartha Maula: (Spoiler):ci, którzy czytali "Son of Dathomir" wiedzą, że w komiksie historia Zabraka się nie zakończyła. Po wojnach klonów zdał sobie sprawę, że jeśli chce przetrwać, to musi się ukryć, bo jego dawny mistrz ma teraz pełnię władzy. Wedle Sama Witwera Darth zyskał teraz więcej szczerości - oczywiście szczery do końca nie jest, ale część z tego, co prezentuje, na przykład starość czy swego rodzaju kruchość, to prawda. Taylor Gray dodaje, że Ezra raczej nie ma zdaje sobie sprawy w co się pakuje, gdy paktuje z Maulem. Dawny Sith chce uczynić z chłopca swojego ucznia, bo ma obsesję na punkcie dziedzictwa - jest swego rodzaju ostatnim przedstawicielem "swojego gatunku". We wcześniejszej wersji scenariusza Ahsoka pytała się go kim jest Vader, a ten odpowiadał: "Tym, kim ja powinienem być".(Koniec Spoilera)

O Kananie: (Spoiler):teraz, gdy Jarrus został oślepiony, zacznie bardziej "widzieć" dzięki Mocy. Jak pokazywał choćby "Atak klonów", to jedna z podstawowych umiejętności, której uczą się młodziki. Freddie dodaje, że podobnie jak podczas swej próby z odcinka "Shroud of Darkness" Kanan zaprzestał walki, tak zrobił to teraz - gdy robi się zbyt ciężko, trzeba po prostu odpuścić. Oczywiście przystosowanie się do nowej sytuacji zajmie mężczyźnie trochę czasu, ale jeśli mu się uda, to stanie się lepszym Jedi - aktor podkreślił jednak, że to wielkie "jeśli".(Koniec Spoilera)

O Ahsoce: (Spoiler):scenę pojedynku z Vaderem Dave wyobrażał sobie od ponad 10 lat, w różnych miejscach i okolicznościach. Najważniejsze pytanie: czy Togrutanka żyje? A może odeszła w mrok? Ashley Eckstein chce zostawić to fanom.(Koniec Spoilera)

Potem możemy zobaczyć dramatyczną scenę odejścia Choppera (ale ciąg dalszy nastąpi), a następnie Andi ma dwa pytania do Hidalga. Pierwsze: czy Jedi, który przejdzie na ciemną stronę od razu staje się Sithem? Jak pewnie wie większość fanów - nie, aby zostać Sithem, trzeba być przez takowego wyszkolonym. Drugie: jakiej rasy jest nowy inkwizytor? Ósmy brat - bo takie jest jego miano - to terelliański skoczek jango, czyli członek tego samego gatunku, co złodziejka Cassie Cryar z drugiego sezonu TCW. Ale to akurat można wyczytać w przewodniku na Oficjalnej.

Ten "Recon" trochę zawodzi, bo w zeszłym roku pokazano nam chociaż prace koncepcyjne z sezonu drugiego, teraz nie mamy nic. Jednak ekipa mówi to i owo o nadchodzącej serii. Gdy Pablo wspomina o swej ulubionej chwili z sezonu drugiego, wymienia fakt, że teraz Kallus będzie o wiele ciekawszą postacią po tym, jak musiał współpracować z Zebem. Filoni z kolei zapowiada, że odcinki uważane przez fanów za "wypełniacze" okażą się ważne w przyszłości. Wydarzenia z "Twilight of the Apprentice" będą miały trwały wpływ na bohaterów (bez Choppera oczywiście), bo po czymś takim ciężko będzie od razu się otrząsnąć. Ostatnia scena z udziałem Ezry też jest sporą wskazówką do tego, co się będzie działo, a wedle Bluma ujrzymy więcej odcinków o Mocy i Jedi. (Spoiler):Maul również powróci.(Koniec Spoilera)

Sabine uda się na "szalone przygody" z ludźmi, "których się nie spodziewamy". Stopniowo będziemy spotykać coraz więcej rebeliantów z "Nowej nadziei", a "Rogue One" zacznie "nabierać kształtów" w "Rebeliantach". Filoni zdradza, że zdarzy się "coś wielkiego", co ludzie z pewnością chcieliby zobaczyć - sam reżyser też zresztą tego pragnął od jakiegoś czasu i wreszcie wymyślił sposób jak to pokazać. To będzie ważna chwila dla "hardkorowych fanów". Ale o tym dowiemy się więcej na Celebration w Londynie.



Nieco światła na odcinek rzuca Filoni w wywiadzie dla IGN-u. O Ahsoce i Vaderze: (Spoiler):Eric Goldman jest zdania, że kobieta przeżyła. Dave nazywa go optymistą i twierdzi, że to dobrze o nim świadczy, ale to wszak tylko jedna z interpretacji. W odcinku są jednakże wskazówki ukazujące prawdziwą odpowiedź na to pytanie. Dziennikarz teoretyzuje czy może to być czarna sowa - convor - która ukazuje się pod koniec tego i poprzedniego epizodu. Filoni zaprzecza, jakoby był to awatar ciemnej strony, ale to zwierzę z całą pewnością niesie ze sobą jakieś znaczenie. Czegokolwiek awatarem jest - to coś pojawiło się już wcześniej w animowanym uniwersum SW. Dave życzy zatem miłego lata spędzonego na próbie rozszyfrowania tych słów. Wracając jednak do Tano: "Rebelianci" to nie historia jej ani Vadera, tylko załogi "Ghosta". Porzucenie owej historii byłoby bardzo łatwe, a on tego nie chce. Prawdopodobnie jest jednak jeszcze więcej historii o Ahsoce, ale niekoniecznie w serialu. I ponoć będą to opowieści o końcu wojen klonów.

Rozmowę pomiędzy dawnym mistrzem i uczennicą Filoni oparł na swych własnych konwersacjach z Lucasem. Dyskutowali o tym, że Ahsoka nie może w żaden sposób odkupić Vadera. Darth się nawet nie waha, gdy obiecuje Togrutance śmierć. Reżyser już jednakże myśli o tym, gdzie i jak pokazać co się działo w świątyni w chwili, gdy jej drzwi się zamknęły, a Ezra i Kanan odlecieli.
(Koniec Spoilera)

O Maulu: (Spoiler):nie, na pojedynek tego pana z Vaderem raczej nie ma co liczyć, przynajmniej na razie. Co istotniejsze, Zabrak zdaje sobie sprawę, że uczeń Sidiousa istnieje, w jakiś sposób ma wiadomości o tym, co działo się w galaktyce. Widzowie pewnie zauważyli, że on i Ahsoka się znają, choć w TCW się nie spotkali. Zrobili to jednak w niepowstałych odcinkach i Filoni opowiedział o nich Witwerowi i Eckstein. W owej historii - ostatnim akcie TCW - Tano rzeczywiście natrafiała na Maula i nawet rozważała powrót do zakonu, głównie z powodu Obi-Wana, który miał z Zabrakiem osobistą historię. Dziewczyna odnalazła byłego Sitha i chciała pochwycić wraz z Kenobim i Skywalkerem, ale ci dwaj zostali wezwani do ratowania Kanclerza, także Tano została tylko z Reksem i paroma innymi fajnymi postaciami.(Koniec Spoilera)

O Kananie i Ezrze: (Spoiler):decyzja o oślepieniu go wynikła z rozmów z Gilroyem. Nie chciano, by stracił rękę, bo tego w SW akurat mieliśmy sporo. Z kolei Ezra na koniec otwiera holokron Sithów, a przecież w odcinku było wyraźnie powiedziane, że tylko osoby posługujące się ciemną stroną mogą to zrobić. I rzeczywiście ten wątek jeszcze powróci. Chłopak był w stanie uwierzyć Maulowi, mimo że ten jest klasycznym przykładem, że złość piękności szkodzi. Stało się tak między innymi dlatego, iż wiele z tego, co mówi Zabrak - aby użył swej siły do pokonania wrogów - to po prostu inna wersja słów Ahsoki mówiącej o zdobyciu wiedzy na temat przeciwnika. Tylko Maul to oczywiście ekstremista.(Koniec Spoilera)



O inkwizytorach: (Spoiler):nie ma ich w "Nowej nadziei", także Dave przyznaje, że musiał zacząć szybko ich eliminować. Trochę jednak tego żałuje, zwłaszcza Siódmej siostry, bo była świetną postacią. Reżyser zauważa, że za ich śmierć winę ponosi Maul, co dowodzi jego chęci zniszczenia. W związku z powyższym w sezonie trzecim trochę zmieni się ton: Tarkin w Epizodzie IV mówi, że Vader to ostatni przeżytek starej religii, a płomień Jedi zgasł. I najwidoczniej tak się stanie również z wyznawcami ciemnej strony, Imperium stanie się bardziej technologiczne. Inkwizytorzy wykonali swoje zadanie, gdy wykryli obecność trojga Jedi - i Maula - a więc ich rola skończona, zwłaszcza dla Imperatora, który nie chciałby, aby wielu takich "czarodziejów" latało mu po królestwie.

Co zatem z tymi numerami przy ich imionach? W fanonie dość powszechne było twierdzenie, że Piąty brat to ostatni męski przedstawiciel inkwizycji, a w tym odcinku nagle pokazał się ósmy. Ilu ich zatem było? Filoni nie chce dawać bezpośredniej odpowiedzi - zostało ich jeszcze tylu, ilu będzie potrzebnych w kolejnych odcinkach. Reżyser nie chce teraz czegoś palnąć, a potem żałować, że na przykład powiedział za małą liczbę. Zresztą, nie wiadomo na przykład czy Siódma siostra była pierwszą siódmą siostrą - może było ich trzy, tylko zawsze jedna nosi ten tytuł. Sithowie nie popierają indywidualizmu wśród swoich "żołnierzy", stąd te liczby.
(Koniec Spoilera)

O "Obecności" i kamiennych figurach: (Spoiler):głos z wnętrza holokronu należy do Niki Futterman, która wcieliła się w Ventress w TCW. Czy "Obecność" wymieniana w napisach to prawdziwa osoba z przeszłości? Wedle Filoniego tak - jego zdaniem była to potężna Sith, która stworzyła tę świątynię. Jednakże pod sam koniec prac budowlanych zaatakowali Jedi. Odbyła się wielka bitwa podczas której broń odpaliła lub coś poszło nie tak i wszyscy obrócili się w kamień. W różnych wersjach historii broń faktycznie strzelała również w "Rebeliantach". Albo Ósmy brat przeżywał upadek (mógł sobie pomóc Mocą), a potem trafiała go fala uderzeniowa i sam zmieniał się w posąg. Maul miał to przetrwać i w ten sposób zdobyć TIE inkwizytora. Wracając wszakże do pani Sith - Filoni ją nazwał, ale nie chce ujawniać tegoż imienia, ma jednak nadzieję, że ktoś podchwyci jej wątek.(Koniec Spoilera)

Cofnijmy się nieco w czasie: pisaliśmy wczoraj o tym, że odbyły się przedpremierowe pokazy ostatniego odcinka. Po jego projekcji Filoni odpowiedział dziennikarzom na kilka pytań. Wyjaśnił między innymi parę spraw związanych z przeszłością Wielkiego Inkwizytora: faktycznie widzieliśmy go w TCW. Konkretnie: był przy aresztowaniu Ahsoki i podczas walki Anakina z Barrissą. Słyszał przemowę upadłej Jedi w sądzie i prawdopodobnie to zasiało w nim ziarna wątpliwości i ostatecznie doprowadziło na ciemną stronę. Fakt, że to właśnie jego Kanan zobaczył w swojej wizji w świątyni na Lothalu może być interpretowany jako podświadomy wyrzut sumienia z powodu tego, iż mężczyzna nie próbował ocalić Pau'anina. Druga informacja dotyczy Reksa: Dave jest przekonany nie tylko, że przetrwał on do czasów filmów, lecz także, że to właśnie on jest "brodaczem z Endora". Reżyser - jak sam mówi - poczuł, że ma władzę jak Palpatine i zamierza ten koncept ukanonicznić. Sam Hidalgo nie wyklucza takiej możliwości. W Legendach ta postać ma już swoje imię - Nik Sant, zwany "Dziadkiem".



Oficjalna zaczęła jakiś czas temu serię wywiadów z aktorami, którzy wcielają się w główne role. Zacznijmy od Vanessy Marshall, czyli serialowej Hery. Kobieta na początku powtarza to, co mówiła już kiedyś: że w drugim sezonie Twi'lekanka znajduje się pod mniejszą presją, bo nie musi już ukrywać tajemnicy związanej z Fulcrum. I dzięki temu ma więcej czasu na pogłębienie relacji z załogą. Pani kapitan coraz bardziej zdaje sobie sprawę jak bardzo kocha wszystkich jej członków. Dotyczy to zwłaszcza Kanana - Vanessa przeczytała "Nowy świt", dzięki czemu była w stanie dokładnie prześledzić jak zmieniły się uczucia Jedi do panny Syndulli. Stają się one coraz głębsze, mimo że rycerzowi nie do końca odpowiada militarystyczna struktura rebelii. Podobnie przeobraziła się relacja Hery z Sabine - o ile Mandalorianka w pierwszym sezonie niekiedy twierdziła, że pani kapitan nie do końca darzy ją zaufaniem (gdy nie chciała mówić jej o Fulcrum), o tyle teraz, gdy obie mają mniej więcej takie same informacje, nastolatka zaczęła lepiej rozumieć swą koleżankę.

Dla Marshall fakt, że jej postać to pierwsza osoba w nowokanonicznym uniwersum, która latała B-wingiem, jest niesamowity, gdyż - jak wiedzą fani aktorki - jej ojciec jest pilotem. AKobieta przyznała też, że nie spodziewała się tak chłodnych relacji pomiędzy Herą a jej ojcem. Zauważa jednak, że czasem są w życiu sytuacje, w których więzy pomiędzy przyjaciółmi są silniejsze od tych, które mamy z rodziną. Dla Vanessy imitacja francuskiego (rylothańskiego) akcentu Hery nie była problemem, ponieważ mówi płynnie w tym języku i wielokrotnie używała go, gdy wcielała się w różne role. To właśnie ona wpadła na pomysł, by Syndulla przechodziła na ten akcent, gdy była szczególnie wzburzona. Jednocześnie trudne chwile spędzone z ojcem pokazały bardziej "ludzką" ("twi'lekańską") stronę postaci. Aktorka zauważa, że Hera jako przywódczyni uosabia wiele z chińskiej filozofii Lao Tzu. Na koniec, poproszona o powiedzenie która z granych przez nią postaci - Syndulla czy Gamora z animowanych "Strażników galaktyki" - wygrałaby walkę, Marshall stwierdziła, że Twi'lekanka zwyciężyłaby w powietrzu, lecz na ziemi zdecydowanie wygrana przypadłaby marvelowskiej wojowniczce. No i ta druga ma w sobie więcej z Sitha, Hera natomiast bardziej przypomina Jedi.



Drugi wywiad przeprowadzono z Taylorem Grayem. Na początku aktor mówi o swych różnorakich doświadczeniach związanych z faktem, iż dostał od Filoniego bana na poznawanie historii "Gwiezdnych Wojen", by czuł się bardziej jak nieświadomy wielu rzeczy Ezra. Ale w zrozumieniu wielu spraw pomaga mu oczywiście cała rebeliancka ekipa. Aktor rzecz jasna chodzi na różne konwenty i bardzo mu się na nich podoba, ale prawdziwym przeżyciem była dla niego chwila, w której zobaczył fanów przebranych za Bridgera i mówiących kwestie wprost z serialu.

Podczas nagrywania odcinków z Hondem Gray był w studiu z odtwórcą roli Weequaya, Jimem Cummingsem. Mężczyzna jest podobno bardzo zabawny, a do tego gra tak wspaniale, że Taylor sam wiele się od niego nauczył. Podczas sesji nagraniowych było śmiesznie, bo Gray nie miał pojęcia kim jest "Honda" i gdy usłyszał jak starszy kolega po fachu mówi swoje kwestie, to tak się śmiał, że nie mógł wykrztusić swojej kwestii. Wedle niego z Ezry byłby świetny pirat, a i Ohnaka nie obraziłby się za Jedi na pokładzie.

Jedną z ważniejszych chwil w sezonie był moment, w którym Ezra dowiaduje się jak pośrednio - poprzez swoje przesłanie - przyczynił się do śmierci rodziców. Początkowo chłopak mocno się obwiniał, bo wedle aktora Bridger jest wyjątkowo skupiony na sobie. Dopiero Kanan i Azadi pomogli mu w pełni zrozumieć tę sytuację. Taylor mówi dalej o "biało-czarnych" poglądach swojego bohatera - może młody padawan ma takie, ponieważ jest niedojrzały, może dlatego, że jego trening Jedi nie był tradycyjny. Gdyby chłopiec wychował się podczas wojen klonów, byłby z całą pewnością skromniejszy i bardziej zdyscyplinowany, ale aktor kocha swojego bohatera takim, jaki jest. Gray bardzo chciałby umieć wykonywać sztuczkę umysłową Jedi, również na zwierzętach, a ze starwarsowych stworów najchętniej wybrałby purgilla (kosmicznego wieloryba), bo kocha morza i oceany.

Z innych wieści: Billy Dee Williams powróci do serialu, najprawdopodobniej znowu w roli Landa. Tak przynajmniej zdradził serwisowi TeeKay-421 podczas duńskiego Comic Conu. Nagrania rozpoczną się wkrótce. Z kolei podczas innej imprezy, WonderConu, kompozytor Kevin Kiner ujawnił, że w planach jest wydanie płytowej wersji ścieżki dźwiękowej z serialu z sezonów pierwszego i drugiego. Na razie jeszcze nie wiadomo kiedy ujrzałaby światło dzienne.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #33

Różne
8

Jak to zwykle bywa o tej porze roku, trwa lekka posucha, jeśli chodzi o wieści serialowe. Całe szczęście niedługo powinno się to zmienić - za niecały miesiąc nastąpi premiera pilota drugiego sezonu "Rebeliantów", "The Siege of Lothal". Na trwających właśnie Star Wars Weekends pokazywane są fragmenty tego filmu i jeden z nich - nagrany kamerą, ale w całkiem niezłej jakości - możecie zobaczyć poniżej. Przedstawia on walkę Kanana i Ezry z Vaderem.



Oficjalna wypuściła niedawno kilka filmików jeszcze z Celebration. W poniższym Freddie Prinze Jr. i Dee Bradley Baker zdradzają, że jednym z obiektów sporu pomiędzy Kananem a Reksem będzie Ezra. Na kanale znajduje się jeszcze kilka innych filmó, lecz aktorzy i twórcy nie zdradzają tam nic nowego.



Z kolei na oficjalnym polskim kanale Disney XD zaczęły ukazywać się "Sekrety Rebeliantów" w naszym języku - poniżej możecie zobaczyć ten, którego jeszcze wcześniej nie było, czyli parę słów o B-wingu, którego zobaczymy w drugim sezonie.



Ostatnio pokazało się też sporo wywiadów. Vanessa Marshall w rozmowie z Comicbook powiedziała, że Hera będzie mogła w drugim sezonie trochę odpocząć, bo nie będzie już musiała decydować jakich informacji o rebelii może udzielić drużynie. Twi'lekanka pod koniec sezonu pierwszego zignorowała rozkazy Fulcrum i choć sprawa została zamieciona pod dywan, to teraz Syndulla będzie się starała zachować posłuszeństwo. Taylor Gray zdradził z kolei, że i w sezonie drugim Ezra będzie się dalej potykał z ciemną stroną Mocy; sam aktor najbardziej wyczekuje scen z Hondem, które są podobno bardzo zabawne. Dee Baker powiedział tylko, że musiał zmienić w niektórych przypadkach sposób swojej gry, bo stan mentalny i wiek klonów ma wpływ na ich głos, co zresztą już wiemy. Aktor powiedział też o relacji Rex-Kanan: nie chciał za bardzo zdradzać szczegółów, ale będą istniały rzeczy, których Jarrus będzie musiał się nauczyć od doświadczonego żołnierza. Steve Blum najbardziej czeka na interakcję Zeba z innymi członkami załogi na poziomie osobistym, bo nie było tego za wiele w pierwszym sezonie. Ekipa będzie jednak musiała sporo się napracować, by wyciągnąć z Lasata informacje o jego przeszłości, bo woli on samotnie mierzyć się ze swoimi demonami.

Swoją serię wywiadów miał też Slashfilm. Simon Kinberg powiedział, że jest bardzo możliwe, że historia z "Rebeliantów" przetnie się z tą z "Nowej nadziei" albo z innych filmów - możliwe też, że owe inne filmy wpłyną na "Rebelsów". Czyżby miał na myśli "Rogue One"? Tutaj warto na pewno przypomnieć jego słowa (tu i tutaj) jakoby w serialu mielibyśmy zobaczyć postaci i rzeczy, które potem pojawią się w "Przebudzeniu Mocy". W chwili udzielania wywiadu (początek maja) Simon kończył scenariusz do finału sezonu, a mniej więcej połowa odcinków była skończona. Jeśli chodzi o koniec serialu, to ekipa w tej chwili wie gdzie chce doprowadzić bohaterów - innymi słowy kto ma zginąć, kto przeżyć etc. - ale nie wiadomo jeszcze co z samą historią. Sezonów będzie tyle, ile twórcy uznają za stosowne i "świeże" dla publiczności. Producent powiedział również, że są chwile, w których Hidalgo z Grupy Opowieści wtrąca się do ich opowieści i mówi stanowcze "nie".

Filoni przyznał w końcu, że inspiracją miecza Ezry był zszywacz. Jeśli chodzi o Vadera, to zobaczymy w serialu jego "dobrą dawkę", ale będzie on raczej lalkarzem pociągającym za sznurki; poza tym jego pojedynek z Ezrą i Kananem będzie miał wpływ na dalsze wydarzenia w sezonie. Rozmówca reżysera zwrócił uwagę, że na zwiastunie zobaczyliśmy A-wingi i B-wingi, podczas gdy w "Nowej nadziei" ich nie ma. Dave powiedział, że to nie było tak, że rebelianci wynaleźli je tuż przed "Powrotem Jedi" (choć z punktu widzenia produkcji filmu owszem), tylko mieli je cały czas. Ekipa stara się pokazać inne grupy rebeliantów, niż te z filmu i eskadra Feniks będzie miała akurat A-wingi. Filoni również powiedział, że istnieje możliwość, że postaci z serialu pojawią się w filmach.

I na koniec zdjęcie, które ukazało się na rebelsowym Facebooku, przedstawiające Filoniego przy pracy. Trzeba naprawdę wysilić wzrok, ale w tle widać nowe prace koncepcyjne.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.