Sonda

Jaki wg Ciebie był „Ostatni Jedi”?
  Głosów
Rewelacyjny!
25%95
Bardzo dobry
29%110
Nie wiem co o nim myśleć
19%72
Przeciętny
7%26
Słaby
7%28
Tragedia!
11%40
Nie zamierzam oglądać
1%5
Łącznie głosów: 376

Komentarze (46)

edit: wiem, napisałem kilka błędów składniowych, ale mało co tekstu widać podczas pisania, poza tym naprawdę brakuje mi opcji edytowania wcześniej napisanego komentarza.

Dla mnie ten film to jest po prostu szrot, który nie powinien mieć miejsca w kanonie. Postać Luka Skywalkera została po prostu zniszczona, Luke w tym filmie NIC A NIC nie był tym, kogo widzieliśmy w starej trylogii. Jakieś postacie w sumie wciśnięte tam na siłę, poprawność polityczna w sumie też na siłe, Kylo Ren mi bardziej przypomina rozwydrzonego dzieciaka, niż jakiegoś mrocznego Lorda, którego niby porównuje się do Darth Vadera - on nie jest godzien Vaderowi nawet butów czcyścić. The New Order to po prostu absolutna i największa banda kretynów w historii uniwersum, Hax, który wyszedł na jeszcze większego idiotę, ich flagowiec został staranowany poprzez MC80 (ja wiem, że tak można, to w takim k***a razie gdzie są INTERDICTORY, KTÓRE ROBILI IMPRERIUM JUŻ ROBIŁO!?).

Ten film to po prostu g*wno największej rangi, na IX część nikt mnie do kina nie zaczągnie. Rian Johnson za napisanie tego ch****wa powinien zap******ać na galerze! Do usranej śmierci za oplucie tak pięknego uniwersum Star Wars...

Poza różnymi fajnymi momentami zbyt namieszane.

Jedyny pozytyw to Luk i Chewie

najgorszy badziew od czasu star wars holiday special; zwłaszcza vader machający mieczem świetlnym, at-aty padające od jednego strzału z xwinga, gwiezdne niszczyciele rozsypujące się na atomy od lekkiego zderzenia i masa innych bzdur. których można wymieniać w nieskończoność - kopalnia kryształów do mieczy świetlnych itp. itd.

@Echnaton , nie, jest wyrażeniem opinii. ;p

pomimo narzekań na TLJ widze że film sie podobał, a więc to wasze narzekanie jest tylko dla zasady tzw "nie chcem, ale muszem"

Przyznam, że ten film mnie zawiódł w pewnej zasadniczej kwestii. Mianowicie - w TFA miało nastąpić przebudzenie Mocy. Rzeczywiście, Moc się przebudziła i fajnie. Natomiast w TLJ miał być ostatni Jedi. Przez część seansu można było odnieść wrażenie, że to "Luke ostatnim Jedi będzie", lecz nagle okazało się, że nie tylko nie ma ostatniego Jedi, to jeszcze nie wiadomo w ogóle, czy kiedykolwiek jakiś się zjawi. Trochę słabo, ale nic to, może w "Solo" zobaczę Solo a nie kogoś, kto Solo nie jest.

I znowu będe hejterem:) Ten film przebił dno o które uderzyła 7.Szkoda kasy.A na 9 nawet nie splunę... i możecie mnie zbanować drugi raz.

Bardzo dobry, kontrowersyjny i świeży - czego brakowało TFA. Na ten moment film oceniam bardzo pozytywnie 8/10. Zobaczymy po premierze blu ray czy film przejdzie próbę czasu czy też nie. Jak ktoś jest ciekawy mojej szczegółowej opinii to zapraszam na blog na bastionie pod tytułem Blog Kinowy Yody Zgredka

edit - żeby nie było że wszystko dno. Podobał mi się Kylo Ren w tym epizodzie, gwardziści Snoke`a i sam Snoke w sumie też. Rey niezła, ten cały DJ też ciekawa postać (zepsuta trochę głupim scenariuszem). Carrie zagrała 200x lepiej niż w Przebudzeniu i aż szkoda że zepsuto cały jej występ tym debilizmem w próżni (może nie tyle debilna jest ta scena co SPOSÓB jej realizacji - wszyscy wiedzą o czym mowa). Technicznie film wykonany na medal ale zepsuty głupimi scenami.

Po miesiącu przemyśleń, ze wszystkich słów które krążyły w mej głowie odnośnie tego filmu zostało jedno: ROZCZAROWANIE. "Rozczarowanie – emocja, której doznajemy, gdy nasza wiedza, wiara lub nadzieja ulegnie niemiłej dla nas konfrontacji z rzeczywistością." I tak ja, przez dwa lata miałem nadzieję że powstanie film który będę stawiał obok Empire Strikes Back. Film bardziej mroczny, bardziej "dorosły" od poprawnego ale jednak zbyt "młodzieżowego" (jak dla mnie - staruszka) "Przebudzenia Mocy". Liczyłem na to, że dowiem się jak powstał First Order i Resistance, kim jest Snoke, kim jest Rey etc. Liczyłem na potężnego Luka Skywalkera walczącego mieczem świetlnym co najmniej jak w Return of the Jedi, liczyłem na pogrążonego w rozpaczy i rozwścieczonego po stracie przyjaciela Chewbacce wyrywającego głowy szturmowcom, liczyłem na epickie starcia w kosmosie i Bitwę o Hoth 2... Co otrzymałem wszyscy wiemy... "śmieszkowaty" film o niczym, z masą idiotyzmów i scen po których już tylko zapadałem się w fotel ze wstydu i zażenowania. Film skasował praktycznie wszystko co miało jakiś sens w Przebudzeniu Mocy i zostawił mnie z absolutnie niczym i bez jakiejkolwiek chęci na kolejny epizod. Nie zobaczę w nim Lei a Luke jako "duch mocy" obchodzi mnie tyle co postacie z Łotra 1 (film jest znakomity, zwłaszcza przez fenomenalną końcówkę, ale nie przywiązałem się do żadnej z postaci). Sceny w kosmosie wykonane przepięknie były jednak głupie jak buzz droids z EIII, sceny na Skellig Island przypominały bardziej Monty Pythona niż Star Wars, z First Order zrobiono totalnych debili, a ich przywódcę (kimkolwiek był i co nim kierowało) spotkała śmierć równie bezsensowna i niepotrzebna jak Hana (i Luke`a w sumie też). Bitwa na Crait nie była nawet w 20% tak dobra jak bitwa o Hoth. Finn i Rose są postaciami które nie interesują mnie WCALE. Całe Canto Bight to najgorsza miejscówka Star Wars EVER. Myślałem że Scarif to będzie tragedia ale obroniło się zaskakująco dobrze. A na koniec żarty Poe i jego atak pojedyńczym myśliwcem na super hiper niszczyciel to już dno żenady. Jakbym był scenarzystą tego epizodu to bym chodził kanałami... Czy film jest naprawdę tak zły czy też miałem zbyt nadmuchane nadzieje ?? Zobaczymy po wydaniu na DVD. ALbo obejrzę drugi raz i ostatni, albo może jednak znajdę dla niego miejsce gdzieś między Mrocznym Widmem a Atakiem Klonów.

Panie Binks, masz Pan rację. Film jest mroczny, obie strony konfilktu w zasadzie się wymordowały, Luke żyje w "cieniu". Dopiero pod koniec w pewnym sensie "wychodzi na światło", ale nie jest to definitywne. Wydaje mi się, że właśnie brak wyraźnie zaznaczonej konfrontacji "dobro-zło" to coś, co wielu fanów odrzuciło. W "Imperium" Yoda wyraźnie stawia granicę, pokazuje Lukowi Ciemną Stronę, przestrzega przed nią. Tutaj czegoś takiego nie ma. Rey do konfrontacji z "poteżną ciemnością" staje sama, i wychodzi z niej odmieniona ale czy stała się "an agent of evil", jak mawiał Yoda? Nic takiego się nie dzieje. Rey poznała ciemność ale nic strasznego się nie stało, wprost przeciwnie, lepiej dogadała się z Kylo. Bardzo zaskakujący, dziwny film, głęboka symbolika, daje do myślenia.

Film Riana Johnsona w moim odczuciu był nastawiony na głębokie odczucie Mocy. Mimo żartów Poe`a na temat matki Huxa, scen z Porgami i dialogów między Finn a mechaniczką Rose, produkcję uważam za przesyconę mrokiem, czymś pierwotnym. Jeśli miałbym to jakoś inaczej określić, to powiedziałbym, że ,,światła" tutaj nie było. Na takie "Star Wars" jestem otwarty. Bez żadnej walki dobra ze złem, jak w starym wydaniu - czyli Sith vs Jedi, co może być trochę dziwne. Nie ma Rebelii; zostało ich, co podkreślała Leia około 500, jeśli dobrze pamiętam. Cały obraz VIII epizodu to metafizyczny majstersztyk. Widać, że powstał on z myślą o fanach, którzy nie boją się wyzwań i nie boją się nowych jak i starych "Gwiezdnych Wojen". Absolut ostatnich 20 lat. Film, który obejrzę jeszcze z 1231231312349 razy!!!!

Najlepszy epizod, film roku i film dziesięciolecia - dalszy komentarz raczej zbędny ;)

Luke był tu najbliższy mi charakterem, więc ok. Reszta do kosza. Ridley zrobiła się pulchniejsza i w sumie chętnie bym ją

Brakuje mi opcji "arcydzieło" więc zaniżam do "rewelacyjny!" :)

KATASTROFA! Słyszałem opinie znajomych , że jest źle, ale nie przypuszczałem, ze aż tak bardzo źle. Nie wierzę, w to co zobaczyłem. Zero spójności i brak konkretnego pomysłu na fabułę. A może właśnie brak pomysłu na całą trylogię. Kuźwa, - KTO TO ZATWIERDZIŁ?

Nie na to czekałem tragedia,to jakaś pomyłka co twórcy mieli na myśli dając nam to coś...

Ta, ta opcja dotyczy osób w mojej sytuacji.

@bartoszcze , ale podejrzewam, że ta opcja z ankiety dotyczy osób, którym z jednej strony film się podobał, ale z drugiej nie, dlatego są z tego powodu rozdarte.

@Darth Starkiller
Po wyjściu z kina nie wiedziałem co myśleć - czy to film rewelacyjny, znakomity czy tylko bardzo dobry ;)

Wybrałam opcję słaby. Poszłam na kontynuację Gwiezdnych Wojen, a dostałam eksterminację. Oglądało się to jak jakiś podrzędny film marvelo-podobny z mieczami laserowymi. Brakowało dobrej historii, a także sensownego rozwoju bohaterów. Zamiast tego było dużo eksplozji, zwrotów akcji, które nic nie znaczyły i ogólnej sieczki, aby zamaskować pustkę wewnętrzną filmu. Było parę dobrych momentów i ciekawych designów, ale to za mało. Głupota goniła głupotę. Ostatni Jedi jako film akcji był słaby, jako Gwiezdne Wojny był nie do przyjęcia, gdyż nie poczułam w nim ducha Star Wars ani Mocy oraz kłócił się nie tylko z Oryginalną Trylogią, ale też ze swoim bezpośrednim poprzednikiem, Przebudzeniem Mocy (za którym ogólnie nie przepadam, ale przynajmniej polubiłam nowych bohaterów). Co z tym nowym kanonem, w którym wszystko ma się zgadzać? Już zapomnieli? Ogólnie dało się jakoś przesiedzieć te 2 i pół godziny bez większych emocji, oglądając te eksplozje. Nudne nie było, tylko bezdennie głupie i odmóżdżające. Mój kredyt zaufania do sequeli został jednak wyczerpany. Nie obchodzą mnie dalsze losy Kylo Rena i reszty i nie zamierzam marnować pieniędzy na Epizod 9 albo następne filmy Riana Johnsona. Być może przejdę się na następne antologie, kto wie. To tyle.

To nie są Gwiezdne Wojny których szukacie. Mi się nie podobał. Parę razy spoglądałem na zegarek kiedy wreszcie się skończy. Ponury i dla mnie smutny z jednej strony, a z drugiej przeplatany głupawymi żartami. Najbardziej boli mnie po co oni to imperium zniszczyli i zrobili powrót Jedi jak tu jakiś first order ch... wie skąd po 20 paru latach niszczy Nową Republikę i robi sobie co chce. Uwaga SPOILER Kylo Ren niestety nie ginie w pierwszych 5 minutach filmu. Wolałbym, żeby ta "nowa trylogia" nigdy nie powstała. Seriale animowane mają 1000 razy lepszy klimat SW niż przebudzenie i ostatni (z braku szacunku specjalnie piszę małymi literami).

next Star Trek. Trekowcy z "Fanboys" śmieją się. Zabili Hana Solo a teraz Di$ney robi typowe "sance-fikszion" ;(

Od dziś będę inaczej patrzył na Filmy Star Wars, nie będę na siłę szukał klimatu starych epizodów po prostu będę oglądał nowe części jako nowe Gwiezdne Wojny jako filmy nowej generacji, bo Ostatni Jedi jako Gwiezdne Wojny, które oglądałem kiedyś jest słaby, ale jako film nowej generacji Niezły. Czas się w końcu po prostu przestawić. I przestać porównywać do starszych odsłon i brać nowe filmy jako nowe Gwiezdne Wojny.

Niby bardzo dobry, a jednak w dużej mierze słaby. Żeby osiągnąć taki efekt trzeba obok scen spektakularnych i pięknych dać żenujące i głupie, obok ciekawych wątków dać niepotrzebne zapychacze. I wszystko to przeciągnąć do prawie 3 godzin. Po Gwiezdnych Wojnach powinien być efekt WOW i chęć oczekiwania na kolejną część a nie WTF i nie wiem co myśleć, bo z jednej strony fajne, a z drugiej głupie. A ja na tym etapie wciąż nie wiem ani trochę jak powstał First Order i co ten konflikt galaktyczny ma do zaoferowania nowego względem OT i jaką jego najwyższy Wódz odegrał w tym rolę. Choć wydaje się to teraz bez znaczenia. Przy TFA i TLJ widać wyraźnie tą niespójność koncepcyjną wynikającą po prostu z innego reżysera i nie wiadomo co ma być w końcu z tej trylogii, zwłaszcza jak znowu wróci JJ i nie będzie tak już szarżował jak Rian. Tak więc dla mnie te filmy to póki co takie tam wariacje gwiezdnowojenne z klimatem marvelowskim bez większego ładu i składu. Kiedyś GW były dla dzieci małych i dużych. Ale przede wszystkim były to dobre filmy i trylogie były spójne stylistycznie. Od prequeli GW są tylko dla małych i w dodatku nie są to filmy zbytnio udane. Na szczęście raz na jakiś czas pojawia się takie coś jak R1, dlatego w spin-offach leży moja nadzieja.

Rewelacyjny bez dwóch zdań :D:D

@bartoszcze , to raczej opcja dla osób, dla których film nie był przeciętny, ale są rozdarci w ocenie - jedne elementy ich zachwyciły, inne zniesmaczyły. I stąd oszołomienie, a nie z powodu zachwytu. Kto wyszedł zachwycony czy wprost przeciwnie, to ma odpowiednią opcję do zaznaczenia w ankiecie. Tutaj "nie wiem co o nim myśleć" znaczy tyle (przynajmniej tak podejrzewam), co: "nie wiem co o nim myśleć". ;p Nie doszukiwałbym się jakichś podtekstów, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że Twój komentarz ma nutkę prowokacyjnego trollingu. ;D

Cicho bądź ty hejterze!

@Lubsok
Won z bastionu, prodi$n€¥o₩$ki spamerze!

W miarę dobry był.

Po obejrzeniu filmu wyszłem z bardzo mieszanymi uczuciami. Wiele rzeczy mi się w nim podobało, ale i wiele mnie od niego odpychało. Według mnie największą wadą filmu jest jego Chaotyczność dzieje się w nim bardzo wiele i co chwila mamy jakiś zwrot akcji, gdy jeszcze nie otrząsnęliśmy niektórym może się to i podoba, ale mi nie. To, co podobało mi się w filmie to ciekawa historia jego samego pomimo wielu niedomówień czy nie potrzebnych komplikacji tak jak np: to, co stało się z Lukiem po walce z Kylo Renem, ale sama scena z ich udziałem była świetna. W filmie było wiele takich naprawdę doskonałych scen jak rozmowa Luka z Yodą to było świetne. Ale jak dla mnie film w ciągu swojego długiego czasu trwania wprowadzał zbyt wiele niepotrzebnego przedłużania historii co czasem nie wnosiło nic nowego, potencjał wielu postać został też zmarnowany jak Snoka czy Phazmy a były to naprawdę ciekawe postaci, których już pewnie nie zobaczymy a szkoda. Wiele scen w filmie nie wiem czemu, ale po prostu nie pasuje do Gwiezdnych Wojen jak to, co się odbyło z udziałem Leii, gdy nagle dostała mocy Supermena czy innego SuperBohatera chyba każdy, kto oglądał film wie, o jaką scenę mi chodzi, czy scena z dzieckiem na końcu filmu, która mi się ani trochę nie podobała. Kończąc Gwiezdne Wojny Ostatni Jedi to film z ciekawą Historią i bohaterami w przypadku niektórych nie wykorzystano ich potencjału, Wiele rzeczy w filmie zostało niedopowiedziane a wiele zostało źle opowiedziane w Przebudzeniu Mocy historia lepiej funkcjonowała. Dla mnie film jest w porządku dobre kino, ale jako Fan jestem zawiedziony.




MOJA OCENA 6,5 / 10

10/10 <3 :D

Jak wychodziłem z kina, to byłem rozdarty jak większość. Wszystko super, ale coś mi w tym tworze nie pasowało. Teraz, z perspektywy dwóch dni – świetny film, słabe Gwiezdne Wojny. Wybieram się jednak jeszcze raz zrewidować swoje zdanie, albo się w nim utwierdzić. Tak czy siak nie wiem co o nim myśleć.

Jaki to gatunek?
Komediodramat space opera?
Daje mu bdb bo do oceny rewelacyjnej trochę mu brakuje. Są momenty co zepsuly ten film ale ogólnie jest ok jak na nowy kanon.
Teraz to chyba jest film młodzieżowy.
Czekamy na finał trylogii...

Żaden film nie wywołał u mnie takich odczuć, jak ten. Musiałem "ochłonąć", by cokolwiek o nim napisać. Zawiera może i kilka (dosłownie) dobrych momentów, ale w ogólnym rozrachunku... Ktoś nam tu zrobił parodię. To już nie "nasze" Gwiezdne Wojny, a jakiś przedziwny twór.

Hihihi, odpowiedź "nie wiem co myśleć" jest bezpieczna, bo większość wychodzi z sali w oszołomieniu :)
Równie dobrze można zaznaczyć "bardzo dobry", bo jest bardzo dobry , i równie dobrze można zaznaczyć "rewelacyjny", bo pod wieloma względami taki jest :)

Gdyby nie to, że "Ostatni Jedi" jest związany z uniwersum Star Wars, to oceniając go jako po prostu zwykły film określiłbym go mianem: "ujdzie". Oceniając go jednak jako kolejną część Star Wars muszę niestety stwierdzić, że przedstawiona w ankiecie opcja "Tragedia!" najbardziej oddaje to, co sądzę o Epizodzie VIII.

Dawno nie byłem tak rozdarty, jak teraz. Były świetne momenty! Ale przytłumiły je te liczne przeciągnięcia niepotrzebnych wątków... Przeżyłem chwilowe oderwanie się od akcji, ponieważ zapomniałem że ogladam Gwiezdne Wojny. Są takie sceny które wyglądają jak żywcem wyjęte z dowolnego filmu s-f, przez które widz może się wybić z rytmu. RotS to to nie był. Wyraźnie brakuje Lucasa, Casdana. RotS to to nie był. Ale tak jak wspomniałem, są momenty. Wiele klimatycznych nawiązań, właściwie nie tylko do ST ale i do prequeli. Ludzie narzekali na I-III, ciekawe co teraz będzie w trawie piszczeć.

Hit sezonu - pluszowe porgi. Mówię Wam.

Nie wiem. Ma momenty (z pięć), trochę nudy i głupotek.

Totalnie nie wiem co o nim myśleć, czekam na kolejny seans.

Na razie tragedia, obym po seansie mógł dać chociaż słaby.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.