Przyszłe filmy

„Skasowana” Trylogia Johnsona znowu skasowana

22

Dawno nie było nic o skasowaniu „Skasowanej” trylogii Riana Johnsona. Zapowiadaliśmy takie newsy w zeszłym tygodniu, no i doczekaliśmy się pierwszego. Tym razem to nie do końca odgrzewany kotlet. W każdym razie na Bounding into Comics bazując na wpisach twitterowych, podano, że trylogia Riana Johnsona została skasowana. Rian Johnson nie wyreżyseruje już – jakoby – żadnego filmu z „Gwiezdnych Wojen”. A decyzja w tej sprawie zapadła już w lutym 2018. Tyle, że od tego czasu nikt jeszcze nie poinformował o tym samego zainteresowanego. Te dwie ostatnie informacje raczej działają przeciw źródłu. Zwłaszcza, że jednym z powodów jest wpływ zniechęcenia części fanów po „Ostatnim Jedi” na wyniki „Hana Solo” (wyniki nie były znane w lutym 2018).



Źródło twierdzi także, że na razie nie ma scenariusza do trylogii Johnsona, co prawdopodobnie jest prawdą. Ale podobno także nie ustalono żadnych ram historii. To akurat kłóci się z informacjami, iż Johnson ustalał pewne wspólne rzeczy razem z Davidem Benioffem i D.B. Weissem. Przypominamy także, że Kahleen Kennedy mówiła, iż planują obecnie nie o czym będą trzy kolejne filmy, ale jak „Gwiezdne Wojny” mają działać przez kolejną dekadę. Tu jeszcze warto wspomnieć inną plotkę, otóż Disney jakoby miał czekać z ogłoszeniem skasowania filmów Johnsona aż do grudnia, by nie psuć PRu przed „Skywalker. Odrodzenie”.

Plotki o zwolnieniu Johnsona krążą od bardzo dawna. Po części są też spowodowane taką a nie inną polityką informacyjną Lucasfilmu i Disneya. Zobaczymy, czy dziś na panelu filmowym na D23 uchylą choć rąbka tajemnicy?

Plotki o kolejnych trylogiach

16

Na początek kilka słów o projekcie Davida Benioffa i D.B. Weissa. Po pierwsze obaj panowie podpisali kolejną umowę, tym razem z Netflixem. Jednocześnie ustalili swój zakres prac nad trylogią „Gwiezdnych Wojen”. Mają jedynie napisać scenariusz pierwszego filmu oraz zarys dwóch pozostałych. Raczej nie będą reżyserować. Jednocześnie ich projekt „Confederate” dla HBO raczej nie dojdzie szybko do skutku. Raz, że nie mają czasu, dwa budzi on pewne kontrowersje ze względu na potencjalne zarzuty o rasizm. Serial miał opowiadać o współczesnej Ameryce, gdyby to Południe wygrało wojnę secesyjną i wciąż istniało niewolnictwo.



Co z trylogią o Starej Republice Benioffa i Weissa?



I tu ciekawostka, bowiem wiele komentarzy w prasie sugeruje, że obaj twórcy zostali ograniczeni przez Disneya i HBO po słabym przyjęciu ostatniego sezonu „Gry o tron”. Stąd tylko jeden scenariusz, bez reżyserii i jeszcze skasowany „Confederate”. Natomiast warto tu przypomnieć zarówno oryginalnego newsa, jak i dorobek obu panów. Gdy zapowiedziano ich serię, mowa była wprost, że mają ją stworzyć. Nie napisać i wyreżyserować. David Benioff był współautorem scenariusza do 37 odcinków „Gry o tron” (z 73), a wyreżyserował jedynie 3. W dodatku tą pracą podzielił się także z D.B. Weissem, który nie wychylał się przed szereg i może pochwalić się nie tylko tymi samymi liczbami, ale również odcinkami. Obaj nie są ani wziętymi reżyserami, ani etatowymi scenarzystami. Prawdopodobnie pozostaną producentami czuwającymi nad tą trylogią, tak jak zapowiadano od początku. Na razie chodzą jedynie słuchy, że ich filmy mają dziać się w Starej Republice, oraz to, że będą pewne nawiązania do trylogii Riana Johnsona, z którym są w stałym kontakcie.

Ich obwieszczone ograniczenie, czy nawet odejście z „Gwiezdnych Wojen” jest chyba przedwczesne, zwłaszcza, że podczas prac nad ostatnim sezonem „Gry o tron” już pracowali nad kolejnym projektem dla Lucasfilmu. I podobno jest to jedna z przyczyn niedociągnięć finału serialu HBO, bo zwyczajnie nie mieli dla niego wystarczająco czasu.



Co ze „skasowaną” trylogią Riana Johnsona?



Rian jak twierdzi wraca powoli do „Gwiezdnych Wojen” tworząc swoją historię już bez udziału klasycznych (odziedziczonych) postaci. Mówi, że to co mu się tu najbardziej podoba, to fakt, że właściwie ogranicza go wyobraźnia (lub niebieskie niebo) i jedyne, nad czym musi się zastanowić to co zrobić dalej? Jest to także duże wyzwanie. Twórca próbuje zrozumieć czym dla niego jest istota „Gwiezdnych Wojen” i jak będzie można ją zmienić, by pójść naprzód.

Jedno jest pewne, wraz z kończącą się promocją „Knives Out” (którego zwiastun już można oglądać w sieci), Johnson będzie miał więcej czasu na nowy projekt i z pewnością w swoim stylu będzie nam o nim przypominał. Zaś w sieci pewnie jeszcze nie raz przeczytamy, że trylogia ta została już skasowana.

Szczekający lew



Z innych ciekawostek Lucasfilm zarejestrowało nową firmę produkcyjną. Jest nią BARKING LION PRODUCTIONS (UK) LIMITED. Niestety na razie nie wiemy, czy zajmie się filmami czy może serialami.

Archiwum wiadomości dla działu "Przyszłe filmy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.