Różne

Han Solo i Obi-Wan Kenobi pobili rekord w zjadaniu larw

5

Tym razem nietypowo, bo będzie o jeżach. Ale niezwykłych z dwóch powodów. Po pierwsze pobiły one rekord szybkości w zjadaniu larw mączniaka. Po drugie, jeże te nazywają się Han Solo i Obi-Wan Kenobi.

O jeżach zrobiło się głośno z dwóch powodów. Wczoraj w Rybniku, dokładniej w dzielnicy Paruszowiec otwarto schronisko dla jeży. Dwa pierwsze, które zamieszkały w tym niecodziennym przybytku nazwano właśnie – Obi-Wan Kenobi i Han Solo.

Domek, w którym zamieszkały, został skonstruowany przez Piotra Gleńska, który od czterech lat opiekuje się tymi zwierzętami. Budowę domków dla jeży sponsorowała firma Tauron, której pracownikiem jest pan Piotr.

Na koniec filmik z jeżami.



Temat na forum

SDCC 2018: Rocznicowa kolekcja Her Universe

Oficjalna
5

Już za mniej więcej dwie godziny czeka nas comic conowy panel o dziesięcioleciu serialu „The Clone Wars”. Z tej okazji Ashley Eckstein zaprojekotwała nową kolekcję - dla pań spod znaku Her Universe, dla panów Our Universe. Jako modelów zatrudniła aktorów wcielających się w poszczególne postaci - mamy więc nią samą w sukience inspirowanej Ahsoką, Matta Lantera w bluzie a'la Anakin, Dee Bradley Bakera w kurtce w barwach kapitana Reksa, Jamesa Arnolda Taylora w obi-wanowym swetrze, Cat Taber w marynarce (dość luźno) inspirowanej Padme oraz Sama Witwera w bluzie stylizowanej na Maula. W wywiadzie dla Oficjalnej projektantka powiedziała, że filozofią jej firmy jest „codzienny cosplay”.

Ubrania są dostępne na konwencie, można je też zamawiać w sklepie internetowym. Ceny wahają się od niecałych 25 dolarów za szalik a'la Ahsoka do 84 za bluzę Reksa. Nie wszystko co prawda jest jeszcze dostępne.



„Star Wars Adventures” 3/2018

empik.com
16

Od dziś w sprzedaży możecie znaleźć trzeci tegoroczny numer czasopisma dla dzieci Star Wars Adventures, który ukazuje się w Polsce jako kwartalnik w nakładzie wydawnictwa Egmont Polska. W środku poza komiksem, plakatem, tekstami i zabawami dla najmłodszych, otrzymamy gadżet - wyrzutnię blasterową. Magazyn kosztuje 9,99 PLN .

Magazyn poświęcony kultowej sadze pt. "Gwiezdne wojny". Znajdziemy w nim wyselekcjonowane komiksy, bazę wiedzy z zakresu uniwersum Star Wars, ciekawostki dotyczące produkcji filmowych i aktorów, a także łamigłówki i zagadki. Do każdego numeru dołączony jest prezent.

Trenuj jak Jedi

12

Aktorzy i twórcy Gwiezdnych Wojen od wielu lat angażują się w różne akcje społeczne i charytatywne. Tym razem Lucasfilm wraz z Change4Life przygotowuje kampanię „Trenuj jak Jedi”, która ma promować ruch wśród dzieci i młodzieży. Przez najbliższe miesiące opublikują serię gier i zabaw, które mogą być inspiracją dla nauczycieli i opiekunów, którzy chcą zachęcić swoich podopiecznych do ruchu. Zabawy będą publikowane w tym miejscu. Poniżej możecie zobaczyć jak John Boyega w ramach promocji tej akcji trenował nowe pokolenie Jedi.

Świecący Kylo Ren

ThinkGeek
6

Uwaga wyprzedaż na ThinkGeek. Obecnie za cenę 12,99 USD można kupić lampy dekoracyjne 3D. Do wyboru jest kilka różnych wersji – Kylo Ren, BB-8, Boba Fett, Darth Vader, Kylo Ren, „Sokół Millennium”, Yoda, Gwiazda Śmierci, oraz dwa miecze świetlne (Yody i Vadera). Lampy są LEDowe, na baterie i jest to oficjalnie licencjonowany produkt. Można je kupić tutaj.

Ahmed Best próbował popełnić samobójstwo

30

Wygląda na to, że sytuacja w której znalazła się Kelly Marie Tran to nie jest nic nowego. Ahmed Best wyznał niedawno, że miał bardzo podobny moment w swoim życiu. 20 lat temu, po premierze „Mrocznego widma” w którym zagrał Jar Jar Binksa spotkał się nie tylko z atakami ze strony fanów, ale dodatkowo mediów. To był moment, który zaważył na karierze aktora, ale niewiele brakowało a zakończyłby jego życie. Ahmed przetrwał, wyleczył się z depresji, a dziś ma syna, który jest dla niego powodem do dalszego życia. Zaś sam temat ataków mógłby być dobrym pomysłem na solowy show.



Choć Jar Jar wykreowany przez ILM i Ahmeda Besta, który nadał ducha Binksowi, to jedna z największych rewolucji technicznych, wprowadzonych przez Lucasa w Epizodzie I, jako bohater fajtłapowaty Gunganin nie przypadł do gustu szerokiej publiczności. Podzielił ją. Z jednej strony Binks obok Maula stał się najbardziej ulubionym bohaterem, przede wszystkim wśród młodszej widowni, z drugiej najbardziej znienawidzonym wśród starszej. Krytyka Jar Jara była obecna w mediach, w efekcie uległ jej sam Lucas marginalizując go w kolejnych filmach.

Best wspomina, że Lucas go przestrzegał przed tym. George stwierdził, że ludzie nie lubili Chewbaccy, później ich nienawiść skierowała się przeciw Landowi, a na koniec wrogiem publicznym stały się Ewoki. George wiedział, że odmienność Jar Jara sprawi, iż stanie się on obiektem nienawiści wśród części fanów.

Jednocześnie Ahmed bardzo dobrze wspomina pracę na planie „Mrocznego widma”. Było tam dużo żartów i śmiechu. Lucas przygotował aktora na złe reakcje fanów, ale sam nie przewidział reakcji mediów. Nie docenił też internetu. To mocno zasmuciło Besta. Nawet w takim „Wall Street Journal” znajdowały się recenzje i sformułowania, które dziś można by podciągnąć pod rasistowskie, a jeśli nie z pewnością bardzo dosadne. Nagonka w mediach rozbudziła niechęć części fanów. Bestowi grożono przez internet nawet śmiercią. Ahmed miał wówczas 25 lat i mocno to przeżył. Krytyka w mediach, pogróżki na mejlach.

Ahmed Best okazjonalnie pojawia się w telewizji. Gorzej miał inny bohater Epizodu I, czyli Jake Lloyd, nie raz narzekał na to, że saga zmarnowała mu życie i była powodem wielu problemów. Ostatecznie odtwórca roli Anakina Skywlakera trafił na kurację.

Sprawę skomentował również James Mangold, który według plotek miałby zająć się reżyserią filmu o Bobie Fetcie. Mangold stwierdził, że w dużych markach, takich jak „Gwiezdne Wojny” tworzenie nowego filmu przypomina dziś jakby pisanie nowego rozdziału Biblii. Z jednej strony to emocjonalne wyzwanie, z drugiej duża szansa ukamieniowania i zostania okrzykniętym bluźniercą. To może ostudzić zapał niektórych twórców, by się pakować w takie coś.

Więcej szczegółów o „Galaxy's Edge”

Oficjalna
2



O „Galaxy's Edge”, czyli starwarsowej atrakcji powstającej w parkach rozrywki Disneya, wiemy już od jakiegoś czasu. Niedawno odbyła się impreza „Galactic Nights” w Orlando, podczas której zdradzono na co takiego natrafimy podczas zwiedzania stworzonej w parkach „planety” Baatu.

Po pierwsze, zobaczymy tam dwa ogromne AT-AT, z którymi walczyć będą goście. Obecnie są budowane w Japonii. Inną atrakcją w tym stylu będzie „Sokół”. Do pojazdów dołączy też transportowiec Ruchu Oporu z „Przebudzenia Mocy”. Goście będą mogli wejść na jego pokład i wyruszyć do walki z Najwyższym Porządkiem. Statek został podobno odwzorowany bardzo dokładnie, będą tam nawet ślady po zniszczeniach.

Po drugie, Doug Chiang pracuje z innymi artystami, by stworzyć zagrodę ze zwierzętami, spośród których wiele pojawiło się do tej pory tylko w animowanej formie. Jednymi z nich będą loth-koty z „Rebeliantów”, z którymi będzie można wchodzić w interakcję. Goście „Galactic Nights” uznali je za bardzo słodkie.

Kolejnym obiektem do zwiedzenia będzie placówka Black Spire, ale o tym już wiemy; miejsce to wspomina L3 w „Solo”, gdy mówi pogardliwie, że Lando nie mógłby bez jej pomocy go znaleźć. Na początku newsa mamy pracę koncepcyjną przedstawiającą Black Spire.

Wreszcie, wśród postaci, na które natrafią goście, znajdą się Nien Nunb i Hondo Ohnaka. Głosu temu pierwszemu użyczy jego oryginalny aktor, Kipsang Rotich. Ludzie z Disneya pojechali aż do Kenii, by go zaangażować. Podczas „Galactic Nights” pokazano film, w którym Rotich wyraził radość z powrotu do roli. Nie wiadomo natomiast czyim głosem przemówi Ohnaka, ale po imprezie uczestnicy dostali karty przedstawiające go razem z Chewbaccą na rampie „Sokoła”. Oficjalna pisze, że nie wiadomo, co takiego sprawi, że ich ścieżki się skrzyżują, ale możemy się domyślać, że dowiemy się tego z książki „Pirate's Price”.

Otwarcie „Galaxy's Edge” nastąpi w przyszłym roku.

Blaster za pół miliona i inne rekwizyty na aukcji

4

Kilka miesięcy temu informowaliśmy Was o tym, że na aukcję trafi blaster Hana Solo z „Powrotu Jedi". Wspomniana aukcja odbyła się 23. czerwca, a rekwizyt został ostatecznie sprzedany za 550000$. Sprzedawcą był James Schoppe, dyrektor artystyczny Epizodu VI. Blaster nie był jedyną rzeczą, jaką James wystawił na aukcji - łącznie było ich ponad 40. Listę wszystkich licytowanych tego dnia przedmiotów wraz z cenami za jakie je sprzedano znajdziecie w tym miejscu, aukcje Jamesa mają w tytule „Return of the Jedi”. Natomiast ich zdjęcia wraz z opisami są tutaj, na stronach 250-279. Z droższych rekwizytów sprzedany został jeszcze m.in. blaster imperialnego zwiadowcy za 90625$ i siekiera Ewoków za 11250$.

Nietypowa wystawa w Neapolu

9

Przywykliśmy już do różnych interpretacji sagi, podobnie jak i do badania inspiracji. „Gwiezdne Wojny” można zestawić z antykiem, czy mitologią, choćby przez drogę bohatera wg Josepha Campbella, czy jeszcze łatwiej teorię archetypów Carla Gustava Junga. Ale co by było, gdyby pewne tematy, które przewijają się przez antyczną sztukę zestawić z sagą? Na taki pomysł wpadli Włosi. Do 16 września w Muzeum Archeologicznym w Neapolu można też oglądać wystawę MannHero, która wzbogaca tamtejsze zbiory o elementy gwiezdno-wojenne.



Muzeum Archeologiczne w Neapolu słynie przede wszystkim z bogatych zbiorów pochodzących z pobliskich Pompei czy Herkulanum zniszczonych przez Wezuwiusza. Samo w sobie stanowi nie lada atrakcję, jednak jak widać nadal szuka pomysłu na siebie, a także sposobu przyciągnięcia młodszych odbiorców, niekoniecznie zainteresowanych historią, czy sztuką antyku. Stąd pomysł na „Gwiezdne Wojny”.

Elementy z „Gwiezdnych Wojen”, w dość różnym wykonaniu, są porozkładane w kilku miejscach muzeum. Przechodząc między rzeźbami można się natknąć na wioskę Tuskenów, zaś na dziedzińcu jest możliwość zrobienia sobie zdjęcia ze śmigaczem czy Jabbą, lub Hanem w karbonicie.

W piwnicy zaś przygotowano całą salę w której znajdują się gwiezdno-wojenne gablotki, pełne figurek i innych kolekcjonariów, a także replik mniej lub bardziej udanych. Dodatkowo znajdują się tu tablice informacyjne (po angielsku) z krótkimi opisami sagi. Ciekawostką jest to, że wśród spin-offów wymieniono już „Kenobiego”, choć taki film wciąż nie został nawet oficjalnie potwierdzony (i wciąż nie wiemy jaki będzie jego los).



Poza typowymi eksponatami „Gwiezdne Wojny” są porozrzucane po muzeum przy opisach niektórych eksponatów. Najczęściej są to grafiki łączące jakieś dzieła antyczne z sagą. Stanowi to interesujące urozmaicenie przy zwiedzaniu. Może sprawi też, że lepiej zapadnie w pamięć.

Muzeum zaś zawiera nie tylko cenne przedmioty z wymienionych już Herkulanum, czy Pompei, ale też kilku innych miejsc, jak greckie Knossos czy turecki Efez, czy mumie z Egiptu.



Do Neapolu obecnie można dolecieć z kilku naszych miast Ryanairem. w pobliżu zaś znajduje się inny, ważny gwiezdno-wojenny zabytek, czyli pałac królewski w Casercie - a w filmach Naboo, więc obowiązkowy punkt wycieczki.

Problem z finalizacją zakupu Foxa

15

Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że Disney nabył 20th Century Fox, a właściwie cały holding 21st Century Fox, w którego skład wchodzi kilka firm (więcej). Bob Iger mógł tym samym dołożyć sobie kolejną wisienkę na torcie, zwłaszcza, że miałby pokaźne archiwum filmów, wszystkie prawa do „Gwiezdnych Wojen”, a nawet prawa dystrybucji do „Avatara”. Wzmocniłoby to pozycję Disneya, zwłaszcza nowej platformy streamingowej. Dokumenty zostały podpisane, więc wszystko szło ku dobremu, ale... i tu zaczynają się schody. Taką transakcję muszą zatwierdzić akcjonariusze 21st Century. Byliby skłonni to zrobić, tyle, że dostali lepszą ofertę.



Bob Iger i Rupert Murdoch


Iger zaproponował im 52,4 miliardy USD w akcjach Disneya. Te oczywiście mają kurs zmienny. Comcast złożyło im kontrpropozycje. 65 miliardów USD, ale wypłacone przelewami. Żadnych ściem z akcjami. Comcast wysłało też prośbę do akcjonariuszy by odrzucili umowę z Disneyem. W takim wypadku czekają ich olbrzymie kwoty umowne, ale i tak zapłaci za to firma, której się wyzbywają, pieniądze zaś wpłyną na konto.

Jest wielce prawdopodobne, że Bob Iger nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i podbije stawkę. Dla nas to o tyle ciekawa sytuacja, że od tej umowy ważą się dalsze losy „Nowej nadziei”, do której część praw ma Fox, część Lucasfilm (czyli Disney).

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.