Ruch Oporu

Plotki o „Resitance” #1

Różne
15

W temacie „Resistance” panuje na razie cisza, ale jesteśmy już po premierze „Solo” i targach E3, także należy się spodziewać, że firma zacznie w najbliższych tygodniach coraz bardziej promować swoje nowe dzieło. Tymczasem jesteśmy zdani na plotki, a ponieważ jest to pierwszy news z tejże serii, przypominamy: do pogłosek należy podchodzić z dużą dozą ostrożności, bo bardzo często okazuje się, że aktorzy i twórcy albo coś przekręcają, albo celowo wprowadzają nas w błąd. Wystarczy wspomnieć pierwsze wieści o „Rebeliantach”, wedle których w serialu miało nie być żadnych Jedi.

Niewątpliwie najwięcej informacji w ostatnich dniach przyniósł Jim Rash, jeden z aktorów, którzy wezmą udział w projekcie. W wywiadzie dla Entertainment Tonight zdradził parę szczegółów o serialu. Transkrypcja wypowiedzi jest dostępna na Rebels Report.



Aktor nie może jeszcze za bardzo się wypowiadać, zresztą z samego serialu widział jedynie wczesną wersję animacji, także nie może się doczekać, gdy zobaczy ją ukończoną. Nie będzie za bardzo modulował głosu, dostaniemy mniej więcej jego naturalny ton. On i Bobby Moynihan będą grali kosmitów, którzy będą odpowiedzialni za sprzęt w Ruchu Oporu. Ich relacja wygląda trochę tak jak ta pomiędzy Oscarem i Feliksem ze sztuki „The Odd Couple” - ten pierwszy jest wyluzowanym leniem, drugi nieśmiałym maniakiem porządku. Zresztą jeden z kosmitów ma na imię Flex (pisownia?) jako aluzja do tegoż.

Tracy potwierdziła z kolei, że w „Resistance” nie dostaniemy krótkich odcinków wprowadzających, jak to było w przypadku „Rebeliantów”. Możemy za to liczyć na zajawki.



Z braku większych wiadomości fani zaczęli analizować na tysiąc sposobów grafikę z zapowiedzi serialu. Jeden z nich spytał się Matta Martina jaki model myśliwca widnieje na obrazku, a ten potwierdził, że to zupełnie nowa maszyna.



Warto też nadmienić, że profile bohaterek z „Resistance” znajdą się w zapowiedzianej na październik książce „Women of the Galaxy”. Na koniec wspomnijmy jeszcze o „Rebeliantach”. Steve Blum pojawił się na Phoenix Comic Feście, gdzie podpisał kalluzebowy fanfik jednemu z fanów. Zdradził też, że gdy na Celebration mówił, że Zeb i Kallus powinni polecieć na Lira San i założyć rodzinę, to nie miał pojęcia, że faktycznie tak to się skończy. Filoni dodał tę scenę specjalnie dla niego, choć Dave oczywiście temu zaprzecza.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.