Muzyka

"Imperium Kontratakuje" w Schermerhorn Symphony Center

8

Star Wars – „The Empire Strikes Back” – Imperium Kontratakuje. Film na dużym ekranie, w HD, kolejny, już drugi powrót do lat dziecinnych, Kolejny z cyklu koncertów „filmowych” filharmonii w Nashville, Tennessee, z orkiestrą grającą na żywo. Skoro było się na „Nowej Nadziei” to tym bardziej „Imperium Kontratakuje” jest pozycją obowiązkową. Było nie było, najlepszy film z całej sagi.

Koncert w neoklasycystycznym (choć mającym niespełna 15 lat) budynku Schermerhorn Symphony Center. Gra tutejsza orkiestra symfoniczna, jedna z najbardziej utytułowanych w kraju – 24 nominacje i 13 nagród Grammy w dorobku – prawie 100 osób – ci co czytali relację z zeszłego roku znają już te fakty. W tym roku orkiestrą dyryguje Jeffrey Schindler, znany między innymi z dyrygowania Londyńską Orkiestrą Symfoniczną czy też Orkiestrą Symfoniczną w Sydney oraz Seatle. Ma on też doświadczenie z muzyką filmową – dyrygował orkiestrami przy produkcjach filmowych, między innymi przy filmie: X-Men: Apocalypse

Sama oprawa koncertu była jeszcze bardziej imponująca niż w zeszłym roku. Wszak zjeżdżają się miłośnicy Staw Wars z całego kraju i nie tylko. Liczące ponad 1800 miejsc audytorium wypełnione praktycznie w całości. Rekonstruktorze z 501 legionu – Midsouth Garrison oraz The Rebel Legion zapraszali do robienia pamiątkowych zdjęć. Tradycyjnie można też kupić pamiątkowe koszulki i czapeczki, promujące całą serię koncertów – za rok „Return of the Jedi” w 2020 oraz „The Force Awakens” w 2021.

Odnośnie rozważań na temat strojów, przy okazji reportażu o koncertach w Polsce i tego, jak się powinno ubierać do filharmonii. W tym roku publika zdecydowanie fanowska – ludzie w tematycznych t-shirtach (ja też), osoby w garniturach (z obowiązkowym krawatem bądź spinką z motywem SW) do policzenia na palcach jednej ręki. Zauważalna zmiana w porównaniu z ubiegłym rokiem. Była też ta sama rodzina co przed rokiem, Leia w parze z Obi Wanem i małym Vaderkiem - mały podrósł i trzeba było zobaczyć jego szczęście, gdy przybił sobie „piątkę” z „prawdziwym” Vaderem. Mieliśmy reprezentowaną każdą grupę wiekową – zarówno tych którzy jak ja zaczynali przygodę w kinie od „Star Wars”, jak i 6-7 letnie dzieci. Wśród motywów na koszulkach dominują te z Oryginalnej Trylogii, aczkolwiek wśród najmłodszych można zauważyć dominację… Porgów! Doskonała organizacja jak uprzednio – stewardzi-wolontariusze kierują na konkretne piętro i odprowadzają na numerowane miejsce.

I zaczyna się. Wchodzi dyrygent, prezentacja orkiestry. Czołówka „Foxa” już wzbudza świetne, pozytywne emocje. Ale to pamiętam sprzed roku. I Sceny które znamy – Hoth, flota Imperium i oczywiście Marsz Imperialny (o tym później), atak AT-AT, pościg za MF przez pas asteroidów, Dagobah. Znamy to w drobnych szczegółach, ale na dużym akranie to odbiera się inaczej. No i sam film, świetna przygodowa historia, która po prostu w „kinie” smakuje lepiej. Może przez poczucie przez przynależności do tej wielkiej wspólnoty, która akurat tutaj jest zgodna jak nigdy i nie podzielona? A monologi C3-PO dalej wywołują na widowni salwy śmiechu. Podobnie jak interakcje Leia – Han. Dalej wzbudza emocje scena zamrożenia Hana czy końcówka walki Luka z Vaderem – choć przecież „wszyscy wiemy”. I jeszcze efekty, część z nich – szczególnie te z Hoth – można by pewnie wykonać dzisiaj trochę lepiej, ale dalej to całkiem zaskakująco dobrze wygląda.

Ale, creme de la creme, czyli muzyka. Motyw przewodni – Marsz Imperialny, zagrany przez orkiestrę, w Sali filharmonii, w odpowiedniej akustyce – to wbija w fotel. Dodatkowo, w formule koncertu, ten motyw wybija się w wielu miejscach – oglądając film nawet nie przepuszczałem, w ilu momentach brzmi on stłumiony w tle. Dopiero w sali koncertowej, z jej akustyką i przestrzenią, zagrany na żywo przez orkiestrę wybija się na pierwszy plan. Podobnie zresztą jak i motywy znane z „Nowej Nadzieji” – bogactwo muzyki Williamsa w całej krasie.

I… antrakt. Oraz oklaski. Przerwę można wykorzystać wychodząc na taras, aby po prostu podyskutować o tym, co się przed chwilą widziało, podziwiać panoramę Nashville lub po prostu chłonąć atmosferę miasta - wszak to „weekend” Św. Patryka – ulice są pełne turystów, okoliczne bary pełne po brzegi, podobnie jak snujące się po ulicach party busy i party traktory. działo.

I część druga. Zaczyna się nietypowo – mamy czarny ekran, a orkiestra odgrywa nam pełna wersję Marszu Imperialnego, zanim zacznie się właściwy film – oklaski. I, ponownie jak w części pierwszej – to muzyka opowiada historię. Jak wspominałem wcześniej – znamy tą historię, niczym nas już nie zaskoczą, wiemy, że Vader to ojciec Luka, ale siedzimy w napięciu do samego końca. Muzyka Williamsa jest magiczna, a dobrym zabiegiem było ściszenie dialogów i wyświetlanie ich w formie napisów. I tylko uśmiecham się do siebie, na sam koniec gdy sąsiad mówi do partnerki „Ciena is standing behind this corner” odnośnie końcowej sceny na Executorze. Koniec. Burza oklasków. I, jak przed rokiem - nikt nie wstaje i nie wychodzi, czekając do końca napisów, aż orkiestra przestanie grać. Oraz znowu oklaski, gdy na „liście płac” pojawia się nazwisko Wiliamsa. To już tradycja. I ostateczna owacja na stojąco dla orkiestry na sam koniec, prezentacja poszczególnych sekcji. I znowu trzeba czekać niecały (na szczęście) rok na kolejny, podobny koncert. Bo że pojadę – jeżeli nie wystąpią trudności obiektywne, nie mam najmniejszej wątpliwości.


John Williams napisał nową aranżację „Across the Stars”

25

John Williams ciągle pracuje. Maestro niedawno zabrał się za przerabianie swoich utworów, tak by przygotować aranżację na skrzypce i orkiestrę. Wśród utworów znalazły się tematy z filmów: „Przepustka dla marynarza”, „Dracula”, „Lista Schindlera”, „Harry Potter”, „Wyznania gejszy”, „Monachium” oraz utwór „Across the Stars” ze ścieżki dźwiękowej do „Ataku klonów”.

Aranżacje zostały przygotowane dla niemieckiej skrzypaczki Anne-Sophie Mutter, z którą Williams pracował nad swoim koncertem „Markings”, który miał premierę w zeszłym roku. Mutter twierdzi, że Williams przygotował 10 nowych aranżacji specjalnie dla niej. Znajdą się one na jej nowym albumie, który zostanie wydany w przyszłym roku.

Z albumem wiąże się też koncert muzyki Williamsa, który zaplanowano na 14 września 2019 (w Monachium). Annie-Sophie Mutter będzie towarzyszyć Królewska Orkiestra Filharmoniczna pod batutą Davida Newmana. Tymczasem można posłuchać wykonania „Across the Stars” Annie-Sophie Mutter z koncertu, który się odbył 6 listopada.

"Nowa Nadzieja" w Schermerhorn Symphony Center

4

Star Wars – „A New Hope” - Nowa Nadzieja. Film na dużym ekranie, w HD, powrót do lat dziecinnych, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ten film w kinie. I został ze mną na zawsze. Na dodatek wyświetlany w filharmonii w Nashville, Tennessee, z orkiestrą grającą na żywo. Tutaj nie było co się długo zastanawiać, trzeba jechać. W końcu, 600 mil to nie jest tak daleko.

Koncert w neoklasycystycznym (choć mającym niespełna 15 lat) budynku Schermerhorn Symphony Center. Gra tutejsza orkiestra symfoniczna, jedna z najbardziej utytułowanych w kraju – 24 nominacje i 13 nagród Grammy w dorobku. Dyrygentem jest równie utytułowany Constantine Kitsopoulos, dyrygujący na całym świecie, między innymi w Carnegie Hall, Alice Tully Hall czy Royal Albert Hall.

Sama oprawa koncertu jest imponująca. Wszak zjeżdżają się miłośnicy Staw Wars z całego kraju i nie tylko. Liczące ponad 1800 miejsc audytorium wypełnione praktycznie w całości. Rekonstruktorze z 501 legionu – Midsouth Garrison zapraszają do robienia pamiątkowych zdjęć. Bary serwują drink „Darth Vader” – krystalicznie przejrzysty i czerwony, niczym miecz mrocznego lorda. Można też kupić pamiątkowe koszulki i czapeczki, promujące cała serię koncertów – za rok „The Empire Strikes Back”, „Return of the Jedi” w 2020 oraz „The Force Awakens” w 2021. Szkoda tylko, że nie będzie PT, a szczególnie „Ataku klonów” – a przecież to tam jest „Across the Stars”.

Publika typowo fanowska - sporo ludzi w tematycznych t-shirtach (ja też), ale są osoby w garniturach (z obowiązkowym krawatem bądź spinką z motywem SW) sukniach wieczorowych (z obowiązkową fryzurą „na Leię” vel nauszniki). Są też poprzebierane całe rodziny, na przykład Leia w parze z Obi Wanem i małym waderkiem... Mamy reprezentowaną każdą grupę wiekową – zarówno tych którzy jak ja zaczynali przygodę w kinie od „Star Wars”, jak i 6-7 letnie dzieci. Doskonała organizacja – stewardzi-wolontariusze kierują na konkretne piętro i odprowadzają na numerowane miejsce.

I wreszcie – zaczyna się. Najpierw trochę o samym filmie. Na wielkim ekranie to jednak zupełnie co innego niż w domu, nawet jak mamy duży telewizor to samo oddziaływanie przestrzeni daje zupełnie inne wrażenie. No i sam film, zupełnie się nie starzeje. Dalej jest to świetna przygodowa historia, która po prostu w „kinie” smakuje lepiej. Nawet gdy to kino jest salą filharmonii. I efekty, które 40 lat temu wbijały w fotel, też się dalej bronią.

Ale, creme de la creme, czyli muzyka. Mało kto zdaje sobie sprawę, że „Nowa Nadzieja” wyznacza epokę, gdy znowu filmy zaczęto ilustrować muzyką symfoniczną. Wcześniej królował Jazz, rock lub elektronika. I dopiero John Williams, polecony Lucasowi przez Spielberga, wyznaczył nowy trend. I jakkolwiek muzyka ta nie była komponowana do grania w filharmonii, to jednak sala koncertowa, z jej akustyką i przestrzenią jest miejscem, gdzie brzmi ona najlepiej.

I zaczyna się. Czołówka „Foxa” już wzbudza świetne, pozytywne emocje. Potem lecą napisy i na ekran wtacza się „Devastator”. Efekt nie do powtórzenia w domu, nawet na sprzęcie z najwyższej półki i dedykowanym pomieszczeniu, nie do powtórzenia też w najlepszym kinie. Muzyka dominuje, opowiada historię a obrazy jej tylko towarzyszą. „Imperial Attack”, motyw księżniczki Lei czy w końcu „Binary Sunset” vel “The Force Theme”. Czasami muzyka dominuje też ponad dialogami, ale lecą napisy, to raz, a dwa – przecież każdy z fanów zna dialogi na pamięć, więc to żadna przeszkoda. I dochodzimy do momentu gdy Sokół Milenium wlatuje – z mocnym muzycznym akcentem – do wnętrza Gwiazdy Śmierci. I… antrakt. Oraz oklaski.

Przerwę można wykorzystać wychodząc na taras, aby podziwiać panoramę Nashville z dominującą „Sauron Tower” vel „Batman Tower”, skorzystać z licznych barów wewnątrz budynku opery, lub po prostu podyskutować o tym, co się przed chwilą działo.

I część druga – ponownie jak w części pierwszej – to muzyka opowiada historię. Walka Sokoła z TIE-fighterami to zupełnie nowy poziom doznania. I całkowicie zasłużona burza oklasków dl orkiestry. Bo im się słusznie należy. Oraz, jestem trochę zły, bo jak będę to ponownie oglądał w domu, to już nie będzie to samo.

Następnie „przegadane” sceny na Yavin – dziwne uczucie gdy muzyka nie jest na pierwszym planie – no i atak na Gwiazdę Śmierci. I coś, na co wcześniej nie zwracałem uwagi (ale, kino w w PRL miało dźwięk jaki miało, a w domu też się to inaczej odbiera) – w momencie gdy Y-wingi wlatują w korytarz, orkiestra przestaje grać. Słychać tylko szum silników i wystrzały. Ta cisza też robi niesamowite wrażenie po tak wspaniałej ilustracji muzycznej pierwszej fazy ataku. Ale trwa to tylko chwilę, orkiestra zaczyna ponownie grać, końcowa faza ataku, i to jest naprawdę coś, co trudno zapomnieć, i końcowy temat z dekoracji. Koniec, Burza oklasków. I pierwszy raz, gdy nikt nie wstaje i nie wychodzi, czekając do końca napisów, aż orkiestra przestanie grać. Oraz znowu oklaski, gdy na „liście płac” pojawia się nazwisko Wiliamsa. I ostateczna owacja na stojąco dla orkiestry na sam koniec, prezentacja poszczególnych sekcji. To już niestety koniec. I trzeba czekać niecały (na szczęście) rok na kolejny, podobny koncert. Bo że warto pojechać, nie mam najmniejszej wątpliwości.


Ścieżka dźwiękowa z „Hana Solo” dostępna także na CD

9

Przy okazji premiery filmu pojawił się także album na płycie kompaktowej ze ścieżką dźwiękową z „Hana Solo”. W Polsce płyta CD kosztuje około 60 PLN (cena nominalna, ale oczywiście można kupić taniej). Muzykę skomponował John Powell. Jeden z utworów na albumie to nowe dzieło Johna Williamsa, które rozbrzmiewa także w innych utworach. Powracających klasycznych tematów Williamsa usłyszymy więcej, wystarczy się wsłuchać.

Lista utworów:

1 The Adventures of Han – John Williams
2 Meet Han – John Powell
3 Corellia Chase – John Powell
4 Spaceport – John Powell
5 Flying with Chewie – John Powell
6 Train Heist – John Powell
7 Marauders Arrive – John Powell
8 Chicken In The Pot – John Powell
9 Is This Seat Taken? – John Powell
10 L3 & Millennium Falcon – John Powell
11 Lando’s Closet – John Powell
12 Mine Mission – John Powell
13 Break Out – John Powell
14 The Good Guy – John Powell
15 Reminiscence Therapy – John Powell
16 Into the Maw – John Powell
17 Savareen Stand-Off – John Powell
18 Good Thing You Were Listening – John Powell
19 Testing Allegiance – John Powell
20 Dice & Roll – John Powell

Ścieżkę można też przesłuchać online tutaj.

Soundtrack z „Hana Solo” dostępny online

26

Dzisiaj na oficjalnym kanale youtube Disney Music VEVO opublikowany został soundtrack z filmu „Han Solo”. Muzykę do filmu stworzył John Powell we współpracy z Johnem Williamsem (który odpowiadał za wybrane motywy). Przygotowaliśmy dla Was w związku z tym playlistę, zbierając w jednym miejscu wszystkie zamieszczone utwory, w kolejności takiej w jakiej są dostępne na płycie. Zachęcamy do przesłuchania. Utwory już są lub będą niedługo również dostępne w innych serwisach, takich jak Spotify czy Apple Music.

Lista utworów Hana Solo

John Powell
7

Premiera filmu o Hanie Solo już 25 maja. Z tej okazji kompozytor muzyki John Powell udostępnił w sieci oficjalną listę utworów, jaka pojawi się na albumie z muzyką.

„Gwiezdne Wojny: Epizod IV – Nowa nadzieja” w towarzystwie Praskiej Orkiestry Symfonicznej

JVS | informacja prasowa
13


Niedawno informowaliśmy Was o koncertach, które odbędą się w naszym kraju. Dzisiaj mamy specjalną notkę informacyjną od organizatorów, którą prezentujemy poniżej. Przy okazji możemy zdradzić też to, że to dopiero początek atrakcji związany z tymi wydarzeniami, ale na pozostałe informacje będziecie musieli trochę poczekać.

„Już w październiku w Polsce, na czterech arenach, odbędzie się premiera pierwszego filmu z sagi Star Wars. Na ogromnym ekranie widzowie zobaczą Nową Nadzieję, która zapoczątkowała serię Gwiezdne Wojny. Muzykę Johna Williamsa na żywo będzie wykonywać Praska Orkiestra Symfoniczna. Bilety dostępne w sprzedaży na portalu Eventim.

Od premiery filmu Star Wars minęło już ponad 40 lat. W tym czasie obraz stał się kultowym dziełem, prawdziwym przełomem w kinematografii. Kreacje bohaterów, historia i sposób nakręcenia filmu, zmieniło postrzeganie sztuki filmowej. Ważną częścią filmu stała się także niezapomniana, rozpoznawalna przez wszystkich muzyka Johna Williamsa. Fani w Polsce będą mieli możliwość obejrzenia dzieła na wielkim ekranie. Ścieżkę dźwiękową wykona Praska Orkiestra Symfoniczna pod batutą Christophera Eliota.

Jesteśmy szczęśliwi, że polscy fani Gwiezdnych Wojen będą mieli możliwość zobaczyć ten legendarny film, po raz pierwszy z muzyką na żywo. Od pierwszych taktów aż do ostatniej nuty, która wyszła spod pióra Johna Williamsa, wiadomo, że chodzi o przełomowe dzieło, które zmieniło postrzeganie muzyki filmowej – powiedział przedstawiciel Disney Channel, właściciela praw do filmu, Grant Watmuff.


Kompozytor John Williams znany jest przede wszystkim dzięki muzyce do wszystkich dziewięciu filmów sagi Star Wars. Za część „Nowa nadzieja”, nakręconą jako pierwszą z serii, w 1977 roku otrzymał Oscara. Za pracę przy innych filmach z serii Gwiezdne Wojny zdobył cztery kolejne nominacje do nagrody Akademii.

John Williams ma w swoim dorobku cztery Oscary, siedem nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej, dwadzieścia dwie nagrody Grammy. Za swoją pracę był pięćdziesięciokrotnie nominowany do Oscara, co uczyniło go najczęściej nominowanym, żyjącym człowiekiem. Jest na drugim miejscu najczęściej nominowanych ludzi na świecie, tuż za Waltem Disneyem. W 2005 roku jego muzyka do filmu Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja, została uznana przez Amerykański Instytut Filmowy za najlepszą muzykę wszech czasów. Williams napisał również muzykę do dziewięciu innych filmów, które należą do dwudziestu najbardziej dochodowych filmów w historii.

Koncerty w Polsce będą miały miejsce w dniach 9, 10, 12 i 13 października 2018 roku.
Będzie to niesamowite przeżycie, ikoniczna muzyka i kultowy film.
Organizatorem koncertów w Polsce jest JVS Group Polska.

Star Wars: A New Hope in Concert | Koncerty w Polsce:


Bilety dostępne są za pośrednictwem strony: Eventim.pl

Koncerty „Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja”

10



Kilka miesięcy temu pisaliśmy o nadchodzącej trasie koncertowej „Star Wars A New Hope In Concert”. Wtedy nie było jeszcze wiadome czy koncerty odbędą się również w naszym kraju, teraz jednak mamy już potwierdzenie. W październiku w czterech miastach w Polsce będzie można zobaczyć film „Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja” z muzyką graną na żywo przez orkiestrę. Poniżej znajdziecie informacje na temat dat koncertów i ich lokalizacji:

  • 9 października – Kraków – TAURON Arena
  • 10 października – Wrocław – Hala Stulecia
  • 12 października – Gdańsk – ERGO Arena
  • 13 października – Warszawa – Torwar


Bilety będą dostępne w sprzedaży za pośrednictwem platformy Eventim od 10.04.

Zremasterowane ścieżki dźwiękowe nadchodzą

15

W tym roku fanów „Gwiezdnych Wojen”, a także melomanów czeka nie lada gratka. Otóż czwartego maja (w święto sagi), Disney Music Group wyda sześć oryginalnych ścieżek dźwiękowych do sagi. Wszystkie na CD, zremasterowane, z nową oprawą graficzną i mini plakatami.

Sześć, bo to dotyczy sześciu pierwszych epizodów, czyli „Nowej nadziei” (1977), „Imperium kontratakuje” (1980), „Powrotu Jedi” (1983), „Mrocznego widma” (1999), „Ataku klonów” (2002) i „Zemsty Sithów” (2005). Zawierać będą słynne i zapadające w pamięć utwory jak choćby „Marsz imperialny” czy „Duel of the Fates”.




Ścieżki dźwiękowe zostały poddane cyfrowej rekonstrukcji oraz transferowi do wyższej rozdzielczości (24/192). Proces nadzorował Shawn Murphy i Skywalker Sound.

Soundtrack z „Ostatniego Jedi” dostępny online

15

Na oficjalnym kanale youtube Disney Music VEVO opublikowany został cały soundtrack z najnowszego filmu „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”. Przygotowaliśmy dla Was w związku z tym playlistę, zbierając w jednym miejscu wszystkie zamieszczone utwory, w kolejności takiej w jakiej są dostępne na płycie. Zachęcamy do przesłuchania. Utwory dostępne są również w innych serwisach, takich jak Spotify czy Apple Music.



Więcej o muzyce z Epizodu VIII możecie przeczytać w tym miejscu.

Archiwum wiadomości dla działu "Muzyka"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.