Skywalker. Odrodzenie

Plotki o „Skywalker. Odrodzenie”

Zaczynamy od szalonej plotki. Otóż niedawno po sieci krążyła wieść, że ojcem Rey jest Han Solo. Według plotki, Han miałby przez pewien czas mieć romans lub rozstać się z Leią. Skomentował to Pablo Hidalgo mówiąc, że Han i Leia rozeszli się jakieś pięć lat przed „Przebudzeniem Mocy”. Tak więc nie ma jeszcze jednego Solo.

Pozostając w temacie Solo, a właściwie to „Hana Solo”. Otóż na zdjęciach z „Variety Fair” znaleziono powiązanie między IX Epizodem, a filmem Rona Howarda.



Inną informację podaje BBC, choć tu trudno o weryfikację. Napisali, że rozpoczyna się sezon by odwiedzić Skellig Michael i że wystąpienie w trzech filmach z cyklu „Gwiezdne Wojny” bardzo pomogło promocji tego miejsca. Na razie naliczyliśmy dwa, czyli VII i VIII Epizod. Albo BBC coś pomieszało, albo faktycznie coś wiedzą. Możliwe, że Ahch-To pojawi się w „Skywalker. Odrodzenie” choć przez chwilę, być może także z nieużytych wcześniej ujęć. Na razie jednak nic nie wiadomo, by J.J. Abrams i jego ekipa mieli wracać do Irlandii.

John Boyega zamieścił kolejnego twitta, a w nim zdjęcie z „Skywalker. Odrodzenie”, na którym widać jego i Naomi Ackie.



Kolejna ciekawostka dotyczy Matta Smitha. Jak donosiliśmy wcześniej, nie został on wymieniony w oficjalnej liście aktorów przy Epizodzie IX, w wersji oryginalnej, ale pojawił się na tłumaczonych stronach Disneya (np. hiszpańskojęzycznej). Obecnie został już stamtąd usunięty.

Wygląda na to, że muzyka do IX Epizodu będzie nagrywana już w tym miesiącu. John Williams nie będzie musiał ruszać się z Kalifornii. Obecnie nad doborem muzyków do orkiestry pracuje Sandy DeCrescent.

Na koniec mała informacja, być może całkowicie nieznacząca. Billy Dee Williams mówiąc o filmie przypadkiem przekręcił tytuł na „The Rise of Luke Skywalker”. Za jakiś czas pewnie się przekonamy, czy przypadkiem coś zdradził, czy zupełnie wszystko pokręcił.



Tagi: Billy Dee Williams (108) Epizod IX: Skywalker Odrodzenie (230) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (811) Epizod VIII: Ostatni Jedi (460) Han Solo (spin-off) (339) J. J. Abrams (451) John Boyega (196) John Williams (364) Matt Smith (15) Naomi Ackie (14) Pablo Hidalgo (301) Plotki (1067) Ron Howard (160) Twitter (63)

Komentarze (27)

Używanie takich materiałów w ramach krytyki TLJ nie ma większego sensu. Mówimy o uniwersum, które przez 6 filmów zdążyło wypracować swoją stylistykę oraz pokazać świat przedstawiony. Każdy kolejny twórca, który działa w tej franczyzie, musi brać to pod uwagę. W każdym filmie będą statki mniej lub bardziej podobne do tych, które już wcześniej się pojawiły. Kolejne inteligentne rasy będą przeważnie kolorowymi humanoidami, bo tak to było przedstawione wcześniej itd. Na tym to polega, kolejne filmy muszą się inspirować poprzednimi, tak żeby zachować spójność w obrębie marki.
Pomijając już oczywiste nawiązania, jak odtworzenie przez R2-D2 nagrania Lei sprzed 30 lat czy dwa słońca w scenie odejścia Luke`a, bo to klamry kompozycyjne i zostały użyte z wyczuciem.

TLJ ciężko jednak nazywać kalką, w przeciwieństwie do TFA, ponieważ Johnson w swoim filmie odwraca wiele dotychczasowych schematów, które towarzyszyły SW od dawna. Misja niemożliwa faktycznie się nie udaje, antagonista się nie nawraca, działania protagonistów prowadzą do katastrofy, dobry przywódca koncentruje się na minimalizowaniu strat wśród ludzi, a nie liczbie zestrzelonych pojazdów wroga, uczeń wychodzi z cienia mistrza i przejmuje inicjatywę, główny bohater nie ma specjalnego pochodzenia. Trochę tak, jakby Rian najpierw rysował na tablicy coś, co wszyscy znamy, żeby potem zetrzeć kredę i nanieść w to samo miejsce coś swojego (widziałem kiedyś podobny komentarz, nie wiem, kto go stworzył).

Dlatego piszemy, że TLJ popchnął ten świat do przodu. Oczywiście, bazuje cały czas na tej samej stylistyce (w kilku scenach za bardzo), ale pod kątem fabuły odwraca wszystkie przewidywania fanów, oparte na znajomości zasad, które do tej pory były wykorzystywane w tych filmach.

A czy robi to źle? Trochę tak, ale to niestety wina chaosu realizacyjnego. Gdyby scenariusze do całej trylogii powstały przed wejściem na plan siódmej części, prawdopodobnie wszystko byłoby poprowadzone z większym wyczuciem.

@Soap93

Tak jak powiedział AJ73 - kilka scen zalatuje zrzynką, trudno się nie zgodzić. Cała reszta to zupełnie coś nowego i świeżego. Chcesz zobaczyć kalkę? Włącz sobie w jednym okienku Nową Nadzieję, a w drugim Przebudzenie Mocy równocześnie. Może wtedy zrozumiesz co to znaczy jak jeden film jest kalką drugiego.

Filmik przedstawia porównania scen, nie kalkę. "Comparison" in english, to "porównanie" w tłumaczeniu. Kilka scen faktycznie zalatuje zrzynką, natomiast pozostałe są podobne kadrem, obrazem, drugim planem, itd.
Niemniej, fajnie to się ogląda :).

Będą się parować :)

Nie dziwcie się, że mamy powroty wszystkich - ten film kręci Abrams, człowiek - powtórka. Johnson zrobił coś na co Disney nie miał jaj w TFA - pchnął całą fabułę w zupełnie nowym kierunku, nakreślił o wiele lepiej główne postaci (zwłaszcza Kylo Rena i Poe Damerona), zrobił plot twist który wywalił całą znaną koncepcję filmów do góry nogami (zabicie Snoke`a w połowie filmu). Jedyne co mi się nie podobało to uśmiercenie Luke`a.

Ale nie, teraz przychodzi Abrams i robi swoje - odtwarza wszystko co się da. Przywraca Gwiazdę Śmierci, przywraca postacie z zaświatów (Luke, i podobno nawet Han Solo), odwiedza wprowadza stare miejsca (Gwiazda śmierci), i wreszcie wprowadza na siłę głównego antagonistę ep. I-VI który ponad 30 lat wcześniej (czasu w fabule) został zdezintegrowany po wrzuceniu do reaktora i jeszcze wysadzony na dodatek w powietrze po eksplozji...

Lepiej nic nie piszcie,jak takie pstroki wlepiacie.Milczenie złotem jest....

@bartoszcze
Opieram się tylko na tym, co pojawiało się po internetach i tu, na Bastionie. Czyli Matt opętany przez ducha Palpiego w finale sagi :( ... hologram, holocron, cokolwiek jeszcze może być, bo w sumie to całkiem niezły pomysł - podobnie jak i szczątki DS. Ale ta "duchowo-fizyczna" obecność Palpiego wywala nam tak naprawdę główny wątek i postacie tej sagi, czyli Rey i Kylo ...

Naprawdę, nie było nic bardziej "oryginalnego" ?, nikt tam nie potrafił się trochę bardziej wysilić, by zakończenie sagi było nowym otwarciem dla przyszłych filmów ? ... no sorry, ale już nawet Zeroh w swoich tubkowych teoriach potrafił całkiem ciekawe motywy powrzucać ;)

Od razu też mówię, że nie kupuję tej gadki K.K, jakoby nad wprowadzeniem imperatora myślano już wcześniej :)

Póki nie wiemy w jakiej formie wraca Imperator, to nie ma co oceniać, czy dobry czy zły pomysł. Złym pomysłem było takie śmieszne wprowadzanie nowych równie śmiesznych postaci typu Rey, Kylo czy Finn. Jedynie Poe z tych nowych jest naprawdę zacny. W dodatku z dużym polem do podpisu, do rozbudowy jego postaci. Natomiast wiemy już, że stara ekipa była wrzucona pod publiczkę, by zebrać większy hajs. Nic więcej.

@AJ73
Ale mówisz o jakimkolwiek pojawieniu się Palpiego, choćby w formie hologramu, czy o jego fizycznym udziale jak z Legend? :)

AJ73 - to jest brak pomysłu na całą trylogię.

Ano właśnie. Pomysł z Palpatinem jest niestety słaby, a mówiąc wprost - z dupy wzięty.
Oczywiście, bazujemy tu na tym co po internetach hula, a finalnie moźe być zupełnie inaczej. Trzymam się bowiem tego, co Ian powiedział na kwietniowym Celebration - że nas wkręcają.
Nie zmienia to faktu, że jak dla mnie, to zupełna pomyłka i niestety, ale wygląda to na kompletny brak pomysłu na finał sagi. Wstyd Disney.

Może nie być ani Jedi ani Sithów. Tylko np Kylo umrze, zostanie Rey i nie będzie żadnego szkolenia Jedi. Powrót Imperatora namieszał...

Okres bez Jedi i sith to byłoby coś. Po prostu byłyby osoby będące użytkownikami mocy bez tego dziecinnego podziału.

Może Luke wróci i zakończy istnienie Sithów jak i Jedi raz na zawsze, co by chyba w tej sytuacji uzdrowiło sagę, a raczej potencjalne kontynuacje filmów SW po wydarzeniach z nowej trylogii. Sytuacja narodziła się sama, przez opowiedzenie tej historii w taki a nie inny sposób.

Gwiezdne. Wojny: Epizod. IX: Luke. Skywalker. Odrodzenie.

Słabizna się szykuje.

Luke wróci i wszystkim szczęka opadnie. Opanuje władanie mocą do końca.

@bartoszcze - dobra, dobra, gdy zrobią SOLO2, to pójdę na film specjalnej TROSki jeden raz ekstra. ~;)

TROLLE to sympatyczna bajka, mogliby zrobić sequel :D

The Rise of Luke Skywalker w skrócie TROLS 😁. I to by pasowało do całej trylogii.

Episod 9 - 10/10 (oczywistość;))

@SW-Yogurt
Do not underestimate the power of the Twitter! ;)

Wow, TROS to będzie jakiś festiwal niużytych outtake`sów.
A Snoke okaże się Leią.

Podpis pierwszego ćwirka <3

#nikogo

Słabe te plotki. Ludzie już mają SW tak głęboko w tyłkach, że nie chce im się nic ciekawego, czy absurdalnego wymyślić.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Skywalker. Odrodzenie"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.