Świat Filmu

A Oscara otrzymuje Kathleen Kennedy

Zwolennicy teorii, że dni Kathleen Kennedy są policzone i z końcem września prezes Lucasfilmu ustąpi ze stanowiska, właśnie dostali wspaniałą wymówkę. Gdyby jednak Kennedy pozostała w Lucasfilmie, to jest to przede wszystkim wina Oscarów. Otóż Amerykańska Akademia Filmowa postanowiła uhonorować Kathleen i jej męża Franka Marshalla za jej wkład w rozwój kinematografii i przyznało jej nagrodę Ivinga G. Thalberga. Nagroda ta nie jest przyznawana rok rocznie, tylko w bardzo wyjątkowych przypadkach. Ostatni raz wręczono ją w 2010 Francisowi Fordowi Coppoli, a wcześniej otrzymali ją między innymi Georgei Lucas (1992) i Steven Spielberg (1987).



Akademia docenia ją za całokształt twórczości, czyli od „E.T.” po ostatnią nominację do Oskara za „Lincolna”. Nie ma mowy o „Gwiezdnych Wojnach”. Warto jednak dodać, że Disney póki co nie ma powodu do narzekań. Cztery filmy, które wyprodukowała przyniosły w sumie 4 miliardy USD, czyli więcej niż Disney zapłacił za Lucasfilm. Duża w tym zasługa Kennedy. Poza Lucasfilmem, Kennedy z Frankiem prowadzą firmę The Kennedy/Marshall Company.

Gala odbędzie się 18 listopada. Obecnie Oscary honorowe są przyznawane na specjalnej imprezie. Ponadto „zwykłe” honorowe statuetki otrzymają Lalo Schifrin (kompozytor), Cicely Tyson (aktorka) i Marvin Levy (pracownik PR odpowiedzialny za kampanie reklamowe m.in. filmów Spielberga).



Tagi: Disney (344) Francis Ford Coppola (37) George Lucas (920) Kathleen Kennedy (292) Lucasfilm (488) Nagroda (68) Oskar (81) Steven Spielberg (242)

Komentarze (59)

Dziewczyna z trailera :D

@HAL
Mam koszulkę z Phasmą.
Dostałem w prezencie xD

Jest zaje*ista !!! :)

Koszulka z BB-8? FUJ!

Chociaż na Kathleen na razie nie działa :(
No nic, jestem cierpliwy :)
💗 Kathleen 💗

Każdy sposób który działa jest dobry!!!

"Och, Hal 9000 i adam1210leg są tacy białorycerscy, potrafią sprawdzić swoje przywileje, koniecznie muszę się umówić z którymś z nich" - nie powiedziała żadna kobieta nigdy.Serio, pany, to nie jest dobry sposób na załatwienie sobie randki

@AJ73
Rey to jest świetna postać i też ją lubię, uważam że spokojnie dorównuje najlepszym z OT.

Tak jak pisałem na forum, problemem epizodów nie są baby tylko brak chłopów z jajami.
Pierwsze skojarzenia:
Finn-błazen
Poe-pajac
DJ-klaun
Kylo-ciota
Hux-szmata
Każdy z nich oddzielnie byłby znośny a nawet ciekawy, ale wszyscy razem w jednym filmie - za duży przypał.
Prosty test.
Kupiłbyś i nosił koszulkę z nimi? Bo ja nie.
Za to chętnie z Chewbaccą, BB-8 czy Rey :D

@adam1210leg
Wiem na co to była odpowiedź, co nie zmienia faktu że raz mówisz zeby nie wprowadzać polityki a potem robisz coś dokładnie przeciwnego. W moim odczuciu to zachowanie godne pięciolatka (czytaj "Psze pana to on zaczął").

@2018-09-07 18:29:33 bartoszcze
@Rzodkiewka
Nie ma się co przejmować, rasiści nie są w stanie rozpoznać dobrego SW, choćby nawet ugryzło ich w białą skórkę."

Napisał biały człowiek jako odpowiedź na krytykę wobec białej kobiety, która jest najbardziej krytykowana za pozwolenie na rezyserowanie bialemu facetowi filmu o białej kobiecie w roli głównej z obsadą składajacą się większości z białych w uniwersum stworzonym przez białego heteroseksualnego faceta.

Tak się dzieje, gdy ktoś nie zna pojęć, nie kojarzy faktów a i tak się wypowiada.

Zablokowany - to była odpowiedź na słowa Soapa o "lewactwie"

@adam121Oleg

"Luke się za to obwiniał, aż w końcu... całkiem się wycofał". Co w takiej sytuacji miał wykombinować Johnson, aby być konsekwetnym wobec Epizodu VII?"

Oczywiście, masz rację, ja tylko w moim komentarzu miałem na myśli różnicę, w sensie, że być może J.J dałby większe retrospekcje z Lukiem, pokazujące wydarzenia w akademii, jakieś flashbacki - podobnie jak to było w TFA.

Znów zalew lewactwa w komentarzach. xDDD

@adam1210leg
>"I przestancie mieszać tą cholerną politykę do dyskusji Star Wars."
>"Zauważyłem, że tzw. "prawica" dużo częściej traci w internecie panowanie nad swoimi emocjami. I to ci, którzy mówią o moralnym upadku świata..."

:D

ale nagroda Thalberga to nie jest honorowy Oscar...

A tak w ogóle - w TFA Han mówi: "Luke się za to obwiniał, aż w końcu... całkiem się wycofał". Co w takiej sytuacji miał wykombinować Johnson, aby być konsekwetnym wobec Epizodu VII?

Długa odpowiedź, przeczytałem, ale będę szczery - nie chce mi sie komentować fabuły, bo wielokrotnie wypowiadałem się już na ten temat. Nie podoba mi się, że dla części społeczeństwa film to wyłącznie historia, którą opowiada.
Mnie dziwi ttljo, że Soap cały czas uparcie pojawia się na tym Bastionie fanów , mimo że wyłącznie krytykuje Star Wars.

@Annubis1991
Rozumiem więc, że w zasadzie wątek Luka jest dla Ciebie do zaakceptowania, tylko że został nieodpowiednio przedstawiony ? - może inaczej, za mało , za krótko, niezbyt przekonująco (w filmie) ... mam w zasadzie podobnie, ale tu już wchodzimy w temat Abrams vs Johnson. Dyskusja w jaki sposób by to przedstawił J.J gdyby nakręcił TLJ jest jednym z głównych tematów spornych po Ostatnim Jedi. Ale tego raczej się już nie dowiemy ...

@HAL
Nie da się ukryć xD

@AJ73
Dokładnie. Więcej tak udanych postaci w SW, jak postaci kobiece w sequelach!
(dobra, Phasma co najwyżej w wyciętych scenach)

@adam1210leg
Nie mam nic przeciwko kobietom w filmach, jeśli są "dobrze" napisane. Tutaj podzielam zdanie Soap`a93 w tej kwestii. I chyba każdy sie z tym zgodzi. Chce zaznaczyć, że to nie powinno być w ogóle kwestią do dyskusji. Nie wiem czemu akurat wyjechałeś z tym argumentem ale okej, nie będę w to wnikał. Spróbuje Ci objaśnić co mi sie nie podoba i jak Ja osobiście patrze na obecną trylogie spoglądając na to pod kątem starej trylogii (Nie da sie tego uniknąć).

Zacznę od tego, że jednym z głównych zarzutów i problemów jest nierównomierność w przedstawieniu postaci. Z jednej strony (tak jak zauważyłeś) przedstawia sie jedną skrajność w postaci tego że luke to "dupiaty" mężczyzna, który ma doła i nie może sobie z niczym poradzić, wszystkiego sie boi, ma dylemat tego czy powinien w ogóle coś robić czy nie itd. A przecież patrząc z perspektywy starej trylogii nie brakowało mu pewności siebie, chęci dążenia do celu, czy nawet mając w sobie pewien rodzaj altruizmu, który popychał go do działania, co pokazał przez:

A) zniszczenie gwiazdy śmierci.
B) Przerwanie szkolenia by pomóc Hanowi i Lei na Bespinie.
C) Wydanie sie w ręce imperium a potem zniszczenie Imperatora i uratowanie ojca.

To są chyba te najważniejsze rzeczy jakie mi przychodzą na chwile obecną do głowy. I tu oczywiście mógłby polecieć argument że "przecież minęło tyle czasu, sporo sie wydarzyło i to musiało mieć jakiś wpływ na tą postać". Owszem zgodze sie, ale też nie do końca bo:

A) Nie poświęcili temu wątkowi zbyt wiele czasu w filmie.
B) Wizja w jakiej to pokazali wydaje mi sie (z mojej perspektywy przynajmniej)... nienaturalna, i jakby wymuszona. Nie biorąc w ogóle pod uwage tego, kim była ta postać wcześniej.


Z drugiej strony "barykady" mamy zaś Rey. "Alfę i omegę" przekoksaną kobietę do granic wykraczających poza opary absurdu. Bez ani kszty wytłumaczenia skąd sie te jej magiczne moce wzięły. Takich umiejętności nie miał przecież nawet sam Anakin Skywalker. Niby wybraniec, Moc tak silna, szermierka bardzo, WoW. A przypuszczam, że przy takiej prędkości "szkolenia" to mógłby jej co najwyżej buty lizać. Przykre to, jak przeinacza sie całkiem potężnego mężczyzne, który notabene miał logiczne ugruntowanie w tym aby być potężnym, w jeszcze potężniejszą kobiete, która wzięła sie z tyłka mynocka i tyle można w skrócie mniej więcej o niej powiedzieć. Sorry. No ale żeby nie było, że tylko narzekam na tą postać to powiem że po TLJ ciekawi mnie jak sie rozwinie jej relacja z Benem, bo to w tym całym filmie wydało mi sie chyba najciekawszym wątkiem.


Przechodząc już do ostatniej części mojej wypowiedzi powiem tak, Gwiezdne Wojny według mnie nigdy kinem familijnym nie były, i nigdy nie będą. To mieszanka różnych typów od dramatu, po lekką domieszkę komedii. Próba wciskania tej marki tylko w jeden z tych wielu typów źle sie skończy. Są jeszcze inne kwestie, ale nie chce mi sie pisać. Zamiast tego podam linka do jednego z wielu filmów na youtubie, który dość dobrze (w moim mniemaniu) opisuje całą sytuacje i mój pogląd na wszystkie za i przeciw, jak ktoś chce to sobie obejrzy a jak nie to nie. Ja nie jade po Gwiezdnych Wojnach z samego tylko tego powodu. Po prostu mam nieco szerszy zakres oczekiwań i poglądów na ten temat, chociaż jestem raczej konserwatystą.

Pozdrawiam ;)

https://www.youtube.com/watch?v=f83D18xL7VE

Uwielbiam Rey w TFA, w TLJ trochę mniej, bo wiadomo - Luke skradł jej film ;), Rose jest spoko, nie mam też nic przeciwko marysuizmowi, ja go tam AŻ tak nie widzę. Podobnie jak i Daisy, która także nie zgadza się z taką opinią. Dla niej Rey po prostu robi to co robi, to co należy, a to, że wokół jej i w niej dzieją się rzeczy niewytłumaczalne, zdaje sobie sprawę tak naprawdę dopiero w TLJ. Kolega adam1210leg ma rację pisząc, że Rey ma być bohaterem nowego pokolenia, wzorem. Takim żeńskim odpowiednikiem Luka. A że jej umiejętność rosną w ekspresowym tempie ? - "Darkness rises and light to meet it". Im bardziej Ciemna Strona rośnie (Kylo), tym bardziej Jasna musi równoważyć (Rey) ...

Skończ trollować, ok?

Brawo, w pełni zasłużona nagroda. Wspaniała kobieta.

@Rzodkiewka
Nie ma się co przejmować, rasiści nie są w stanie rozpoznać dobrego SW, choćby nawet ugryzło ich w białą skórkę. Fani mają nowe świetne SW, innymi się nie muszą przejmować :)

Rey ma być bohaterem nowego pokolenia. Ideałem. Wzroem. Niektórzy krytykują Luke`a The Last Jedi bo jest przgrywem, ale jednocześnie chcą, aby taka była Rey.
Tak w ogóle, proszę - bie używaj niekulturalnych wyrazów w stosunku do mbie ani kogokolwiek innego. Zauważyłem, że tzw. "prawica" dużo częściej traci w internecie panowanie nad swoimi emocjami. I to ci, którzy mówią o moralnym upadku świata...

To ty mi nie psuj humoru swoim lewackim pie*doleniem.
Nic nie mam do kobiecych postaci jesli są DOBRZE napisane. czego o Rey i Rose powiedzieć nie mozna. Podaj mi choć jeden powód dlaczego uparcie robią z Rey Mary Sue? jej umiejętnosci z du*py można było wyjaśnić na tysiąc sposobów. jednak uparcie pozostają przy Mary sue. nie wmówisz mi że to nie z rozkazu Kennedy.

"kobiety, stanowiące połowę społeczności fanów"

xD

Soap i reszta - może i jesteście białymi hetero samcami, ale to myślenie bardzo egoistyczne. Star Wars jest tworzone nie tylko przez i dla takich jak Wy. To ma być coś, gdzie każdy znajdzie swoje miejsce - na równi z innymi. Niby dlaczego kobiety, stanowiące połowę społeczności fanów, nie mają niby odgrywać takich samych ról jak mężczyźni? Albo czarnoskórzy? Albo Stormpilot ;) ? Odnośnie pelikanienia - Star Wars to dla mnie zabawa i nie mam zamiaru zajmować się psioczeniem na Gwiezdne Wojny, póki nie zacznie się w nich wartościowanie ludzi. A Soap - nie rozumiem po co w ogóle tu wchodzić. Nie psuj mi humoru tymi bzdetami, bo oprócz atakowania Star Wars, na Bastionie w ogóle się nie udzielasz.

Niech się cieszy. Jak jej filmy dalej będą takie jak sequele to prawdziwego żaden nie powinien dostać.

@Rzodkiewka
Ja bym uważał z takimi stwierdzeniami, bo potrafią być one obosieczne. Równie dobrze ja mógłbym powiedzieć, że bycie rasistą ma teraz takie samo (albo podobne) znaczenie jak nie bycie idiotą, czy tam pelikanem, który wszystko łyknie i wszystko zrobi, co mu sie powie (każdy sobie wybierze według własnego uznania). Nie będę sie zagłębiał w szczegóły (a mógłbym, ale nie chce politykować) ale powiem tylko tyle że używa sie tego słowa tak wiele razy, że straciło to już całkowicie na swoim znaczeniu i nie robi ono na mnie żadnego wrażenia, może poza politowaniem.


@adam1210leg
Pewne osoby być może nie używają żadnych argumentów mógłbym sie z tym zgodzić, gdyby nie fakt, że spora część fanów właśnie potrafi wytknąć błędy, tyle tylko że druga strona w ogóle nie ma zamiaru ich słuchać i na tym polega problem.

"główne zarzuty fanów to właśnie wciskanie przez nią SJW do filmów" Tak, to faktycznie przykre, że jest tylu rasistów, do tego nienawidzących kobiet.
Kathleen, gratulacje! :)

Zawsze,kiedy kończą się argumenty, zaczyna się wytykanie błędów i literówek :) Brawa dla Kathleen!!!

Tę nagrodę, tę politykę. A nie tą politykę, tą nagrodę. Czy to jest takie trudne? To jak włanczać i włancznik. -.-`

@Zablokowany - No tak, dzisiaj słowo konstruktywnej krytyki często przyjmuje znaczenie "pure hejt`u". I tak ta granica powoli zanika.

@Annubis1991
Ponieważ prawda brzmi jak nienawiść dla tych, którzy nienawidzą prawdy.

To nie jest polityka, tylko smutny fakt. Mnie zastanawia bardziej czemu takich rzeczy nie można już nazywać po imieniu.

Do tego tego tematu akurat nie czuję potrzeby odniesienia się - Kathleen z całą pewnością zasługuje na tą nagrodę.
I przestancie mieszać tą cholerną politykę do dyskusji Star Wars.

@karolaczek
Pozornie niby nic, ale jeśli lucasfilm nie jest w stanie zrobić nawet zwykłej bajeczki to jak może się utrzymać w filmach? Widać, że Solo nie przyjeło się dobrze i jest duża szansa, że ep.IX skończy w podobny sposób. Parafrazując słowa Padme:
"So this is how star wars dies . . . with thunderous applause".

czyj tu nic nie wnosi? xd Odnies się do tematu zamiast oceniac moje zycie. "Jadę" tylko po tym co na to zasługuje. Przypisywanie KK sukcesu nowych sw jest smieszne. główne zarzuty fanów to właśnie wciskanie przez nią SJW do filmów.

Soap93 - weź wyloguj się z Bastionu. Twoje komentarze zazwyczaj nic nie wnoszą do dyskusji. Powtarzasz jakieś gazetopolskie hasełka, a ja tylko zastanawiam się, po co tu właściwie wchodzisz? Tylko aby po wszystkim jechać? To rzeczywiście trzeba mieć nudne życie.

Geniuszu co ma bajka tv do zarobków kinowych?

@Finster Vater
Nie ma co się martwić. Resistance niedługo wychodzi i wtedy będzie widać ten wynik finansowy (11 000 di 100 000). :D

bartoszcze -> done. A za "marvelić" specjalna pochwała, będę propagował to słowo :D

Potrzeba maści dziś nadzwyczaj wielka xDDDD

Lordzie Sidiousie, w ostatnim zdaniu pierwszego akapitu wskutek poprawiania zdania gramatyka poszła się marvelić :)

In KK we trust!

Publicznie okłamała Lucasa, niech spie*****

Dziś nie pierwszy kwietnia, ogółem. xD

Umówmy się, że Kennedy na te filmy miały wpływ zerowy. Większość filmów, która wyprodukowała nakręcił Spielberg, a w przypadku jego filmów do właśnie on ma najwięcej do powiedzenia. Kennedy co najwyżej mu po kawę latała.

Panowie wymienieni w newsie zadzwonili na sekretariat Akademii i powiedzieli: "E, wy tam, dajcie jakąś nagrodę KK, bo chcą ją wywalić, chodzi smutna i nam marudzi." No i efekt jest.

równie dobrze mogła szefować szympans.

Ja tylko przypomnę, że był w historii SW taki film (
aktorsko/animowany), któremu nawet szefowanie szympansa nie pomogło i zysków nie przyniósł.

XDDDDD ...

Ano nie ma mowy o Gwiezdnych Wojnach to je zrujnowała. wszyscy to widzą nawet akademia.
"Disney póki co nie ma powodu do narzekań...przyniosły w sumie 4 miliardy " A ile miały przynieść po takiej przerwie? równie dobrze mogła szefować szympans. żadna jej w tym zasługa. wyniki finansowe zacznijcie liczyć za kilka lat po tym burdelu.

Czekam na komentarz Soapa93 ... ;))

Brawo Kathleen Kennedy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.