Gry komputerowe

Dlaczego w Battlefroncie nie było kampanii?

cdaction.pl



Przed premierą nowego Battlefronta od studia DICE wielu graczy zastanawiało się dlaczego w grze zabraknie kampanii dla jednego gracza. Plotki i domysły sugerowały, że na ten tryb zabrakło czasu. Dziś sami twórcy przyznają, że te tak było, bo premiera gry musiała się odbyć w odpowiednim momencie.
Podczas rozmowy z inwestorami szef EA Studios, Patrick Soderlund przyznał, że chodziło o sprzedanie gry przed końcem roku, tak aby wykorzystać zachwyt Przebudzeniem Mocy . Cytując:

[Rezygnacja z kampanii] była świadomą decyzją. Dokonaliśmy wyboru, mając na uwadze czas - możliwość wypuszczenia gry wraz z nowym filmem miała potężny wpływ na sprzedaż.


Dodał również:

Myślę, że zespół stworzył naprawdę dobrą grę w oparciu o pomysł, który mieliśmy. Powiedziałbym, że gra sprawdziła się bardzo dobrze i sięgnęła publiczności mocno odmiennej od typowych gier EA. Z tej perspektywy, jest to sukces. Czy jesteśmy zadowoleni z Metacritikiem na poziomie 75? Nie. Czy jest to coś, z czym poradzimy sobie w przyszłości? Oczywiście.


Być może dzięki takiemu podejściu w zapowiedzianej na 2017 rok kontynuacji doczekamy się kampanii dla jednego gracza. Z drugiej strony Battlefront już w takiej okrojonej formie przyniósł EA sprzedaż na poziomie 14 milionów egzemplarzy, czym pobił wszelkie prognozy.



Tagi: Battlefront (2015) (117)

Komentarze (16)

@260858 -> Dla mnie - tak jak pisałem - kampania pozwoli wrócić do B-DICE za np. 3 lub 5 lat po coś więcej, niż tylko widoczki. I głównie chodzi mi o te "za kilka lat".

Nie wiem w co grasz, czy masz coś sprzed lat do czego czujesz sentyment lub kiedyś pozwoliło Ci przeżyć fajną wirtualną przygodę i do czego wracasz. Jeśli tak nie masz, to nie zrozumiesz o co mi (a i darth_numbersowi, i może innym) chodzi. Może, gdy będzie B2-DICE i znikną serwery B-DICE uznasz, że było minęło, teraz jest coś lepszego, nie ma po co wracać.
Ja mam inaczej. ~;) Do dzisiaj lubię sobie odpalić coś z X`ów (ostatni sprzed 16 lat, ale mam i taki sprzed 22!) by polatać, przejść jakiś kawałek w SotE (19 lat), załatwić Jereca w Dolinie Jedi (19 lat), poczuć magię KotORów (12/14 lat) itd. A nawet bezsensownie położyć się gdzieś ze snajperką i postrzelać do kogoś w pierwszym Battlefroncie (sprzed 12 lat). Wszystkie te gry graficznie są 100 lat za B-DICE, ale można do niech wrócić. B-DICE nawet takiej szansy nie daje.

A co do korporacji, to jestem pyłkiem i głos mojego portfela nic nie znaczy, ale np. B-DICE uznałem za półprodukt, za który nie zapłacę. Szkoda, że inni uznali inaczej. Za to nie miałem najmniejszych oporów kupić sobie np. Wiedźmaka Trzeciego, wiedząc, że moje ówczesne karty graficzne nie mają DX11 i gra się nawet nie odpali. Ale W1 i W2 dały mi pewność, że kupuję coś na ponad 100 godzin zabawy. I mam już zamówiony DLC "Wino i krew", choć w podstawce nie wyszedłem jeszcze z Białego Sadu. ~;) Nie mam kiedy, bo od dwóch i pół roku opisuję jak odpalić prehistoryczne gry Star Wars na współczesnym sprzęcie, bo są tego warte. I potrafię odpalić wszystko co mam na Windows 7, 8, 8.1 i 10. ~:P

@darth_numbers - Ja się już naczytałem w Sieci o tym, jak i dlaczego złe rządy i korporacje nas wyzyskują. Jednak tym razem chciałbym się dowiedzieć o tym, czemu kampania, powiedzmy na 6 godzin, miałaby zapewnić grze żywot dłuższy niż te 6, no powiedzmy, 12 godzin? Nawet przyjmując, że byłaby udana.

Dokładnie jak Jogurt pisze, kampania daje grze "wieczne życie". Czymś takim wydawca nie jest zainteresowany, gra ma powstać szybko, spodobać się bardzo, sprzedać w milionach egzemplarzy, umrzeć po roku. Powtórka z sequelem. Póki taki model biznesowy działa, będzie dojony do granic możliwości.

260858 -> No niby coś tam wspominają o singleplayer (mi by może wystarczyło, zwłaszcz gdyby to działało offline), ale kampania nadaje trochę sensu do stukania botów. Np. na Hoth grając Rebelem trzeba by przetrwać atak na ATAT (przeżyjesz - grasz dalej), bo wiadomo, że któryś i tak zniszczy generator. A potem dostać się do bazy i odeskortować kogoś do transportowców. Oba tryby są w grze. I w takie coś można sobie pykać we własnym tempie podziwiając widoki. ~;)
A te 0,5%, to zaokrąglenie w górę wszystkich platform na podstawie http://swbstats.com/ Nie wiem ile to ma sensu, ale innych danych nie ma (są gdzieś dostępne?). W tym momencie to:
PC: 3,880 (24h peak: 5,517)
XBOXONE: 17,754 (24h peak: 18,000)
PS4: 26,767 (24h peak: 28,102)
Total: 48,401 (0.35%) (24h peak: 51619 (0.37%))

@SW-Yogurt - Miałem na myśli wyłącznie kampanię, bo o trybie singleplayer twórcy już coś wspominali. Poza tym, te 0,5% dotyczy chyba wyłącznie graczy PC, bo na konsolach jest o wiele lepiej pod tym względem. Ktoś może wie, dlaczego?

Co by dała kampania i możliwość gry offline? "Wieczne" życie, a tak B-DICE jest casualową grą, która umrze po wyłączeniu serwerów, czyli pewnie trochę po starcie B2-DICE. A może i wcześniej. Bo dla mnie zabawne jest chwalenie się 14 milionami sprzedanych kopii gry _SIECIOWEJ_ (oczywisty sukces liczony w $$$) przy ilości aktywnych graczy po pół roku (coś koło 0,5% kupców).
Swoją drogą ilość aktywnych pewnie przekłada się na poziom sprzedaży DLC, a to prowadzi wprost do B2-DICE. Ale to takie moje IMHO.

Nie mogę sobie skojarzyć czy którykolwiek z moich znajomych, maniaczączych w battlefielda czy coda kiedykolwiek zagrał w kampanię ;P nie no wiem, oczywiście, że nie grali :D. Aczkolwiek gdyby była w battlefroncie pewnie ja osobiście bym zagrał.

@Starkiller07 - ale co by dała, kilka godzin zabawy więcej? A potem powrót do multiplayera?

Kampania naprawdę dała by wiele tej grze.

Dokładnie. only money, money, money!!!

HAJ$ $ $
¥
\___/

Mam prostą zasadę, nie ma singla, nie gram. Wszystkie najlepsze gry SW to gry z kampania dla pojedynczego gracza, wymieniać chyba nie muszę.

Ta gra to wyciąganie kasy od fanów na dodatki bez sens mało map i wogule jest słabe

Prac chyba nie dało się zacząć wcześniej - z tego co czytałem w jakimś wywiadzie, to ruszyły one zaraz po podpisaniu przez EA umowy z Lucasfilmem na tworzenie gier.
A z powiększeniem zespołu to jest taki stary żart-suchar branżowy:
Manager IT to człowiek, który myśli, że skoro ciąża trwa 9 miesięcy, to dziewięć kobiet urodzi dziecko w miesiąc ;)

Też o tym myślałem. Tytuł został potwierdzony na targach E3 w 2013 roku z zaznaczeniem, że jest na etapie prac konsepcyjnych, później długo nie dostaliśmy nawet skrawka materiału. Oznacza to, że całą gra powstawała dwa lata, co jak na grę segmentu AAA jest czasem bardzo krótkim. W takim czasie powstają zazwyczaj tasiemce z serii Call of Duty (chociaż oni ostatnio przeszli na tryb trzyletni) czy Assassin`s Creed -a mamy tam do czynienia z regularnym recyklingiem technologii, tekstur czy całych mechanizmów rozgrywki. Biorąc pod uwagę, że DICE miało tylko dwa lata na stworzenie całej gry od podstaw (mieli tylko Frostbite-a ) - dobrze, że to w ogóle działało na premierę :P

No to nie mogli zacząć prac odpowiednio wcześniej albo powiększyć zespołu? Czy może prawa do tworzenia gry trafiły zbyt późno, aby stworzyć pełny produkt?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.