Forum

Fanboys

Pojawił się już trailer do filmu o fanach SW. Linki znajdziecie w tym newsie:
http://gwiezdne-wojny.pl/filmy.php#8156

Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli. Film ma opowiadać o grupce przyjaciół, którzy postanawiają włamać się na Ranczo Skywalkera Lucasa by zobaczyć "Mroczne Widmo" przed jego oficjalną premierą. Pośpiech jest wskazany, ponieważ jeden z nich jest nieuleczalnie chory i nie dożyje do maja `99. Wyruszają więc w podróż, przez całe Stany.
Jak zauważył Burzol, film będzie zdecydowanie bardziej komedią niż melodramatem. Zresztą zobaczcie trailer i sami się przekonajcie. Kilka scen i cytatów rozwala
Myślę, że to może być naprawdę fajny film. Zwłaszcza dla nas

zachwycający zwiastun...

komedia będzie subtelna, wrażliwa, pełna głębokiej treści Tak naprawdę myślę, że jest to dla nas pozycja obowiązkowa, bo na zajawce umierałem ze śmiechu ("Moc jest we mnie silna" ), a śmiałem się z siebie samego. I każdy z fanów będzie się mógł porządnie z siebie pośmiać na nawet nawet wysokim poziomie. U nas nie ma wszakże na co liczyć, więc powinniśmy się zebrać i pojechać do wytwórni ukraść jedną kopię

Re: zachwycający zwiastun...

Jedi Master Zalew napisał:
Tak naprawdę myślę, że jest to dla nas pozycja obowiązkowa, bo na zajawce umierałem ze śmiechu ("Moc jest we mnie silna" ), a śmiałem się z siebie samego.

Też tak myślę. Mnie rozwalił samochód i te światełka

U nas nie ma wszakże na co liczyć, więc powinniśmy się zebrać i pojechać do wytwórni ukraść jedną kopię

Właśnie się nad tym z bratem zastanawiamy. Myślę, że film może się u nas pojawić, ale później. Mam przynajmniej taką nadzieję.
A jak nie to się skrzyknie drużynę but... bastionu i coś wymyśli

światełka

światełka, kiedy koleś walnął w dach... no leżałem na podłodze. strasznie podoba mi się wąska targetowość dowcipu. ktoś nieznający sagi od deski do deski wcale by się nie śmiał, a my jak te rysie. sympatyczne. im więcej będzie takich niuansów, tym lepiej.

"The walls are not goning to.."

-...Aaaa! Why?!?!

Zapowiada się nieco głupawo - pierwsze zapowiedzi reżysera mówiły raczej o dramacie komediowym, a tu mamy kolejną głupawą komedię...tylko, że z dużą ilością żartów SWowych. Ale trailerowe sceny z konwentu fanów Star Treka, czy sam ich "milenijny" pojazd, pokazują, że będzie śmiesznie. A już najciekawiej zapowiadają się sceny na ranczu Skywalkera, że wspomnę znajomo wyglądający śmietnik, z workami na śmieci firmy "Lucastrash Ltd." .

Natomiast - skoro będzie to taka w miarę masowa komedyjka, to może nawet jakiś polski dystrybutor zechce ją ściągnąć do kraju? Takie niepoważne filmy do nas czasem trafiają. Więc jeśli to się dobrze sprzeda w USA, może będzie można mieć taką nadzieję?

Hm,

zobaczymy. Zgadzam się z Burzolem - wygląda mi na kolejną komedię o młodzieży, za którymi raczej nie przepadam... Ale poczekam.
Samochód dobry, ale raczej średnio to widzę - obym się mylił

Re: Hm,

Urthona napisał:
wygląda mi na kolejną komedię o młodzieży, za którymi raczej nie przepadam...

Rozumiem Twoje obawy. Liczę jednak na to, że nie będzie tak źle. Może głupawych i pozbawionych dobrego smaku dowcipów z dziedziny anatomii i fizjologii tam nie będzie.

Re: Re: Hm,

Kasis napisała:
Może głupawych i pozbawionych dobrego smaku dowcipów z dziedziny anatomii i fizjologii tam nie będzie.
________
No właśnie tego się boję...

Wiesz, ja też,

ale i o seksie można pożartować tak, żeby było zabawnie i z urokiem Bądźmy dobrej myśli.

Z jednej

strony film za samą tematykę jest jak dla mnie wart obejrzenia Z drugiej strony boję się, że produkcja "masowej komedyjki" może nie wyjść na zdrowie temu filmowi.
Po trailerze wydaje mi się, że film będzie zawierał olbrzymią ilość smaczków które przykuja moją uwage, mam tylko nadzieje, że po sklejeniu ich w całość będa się prezentowały dobrze

Trailer

Jestem zachwycony! Miło kojarzy mi się z filmem Detroit Rock City, acz liczę po cichu, że wykorzystają lepiej niż w DRC potencjał jaki drzemie w takich historiach I generalnie ot jestem dobrej myśli i czuję, że film da radę. Trailer naprawdę mi się podoba!

hmm

sądząc po trailerze fajne

Cóż...

Trailer naprawdę niezły, rozwalił mnie konwent trekowców, sokołowe światełka i "The walls are not gonna close in." . Osobiście liczę na dużą liczbę takich hermetycznych, środowiskowych dowcipów . Miejmy nadzieję, że film nie zaginie gdzieś w czasie produkcji...

:)

Zwiastun zapowoda się ciekawie, cóż zobaczymy co z tego wyjdzie, pewnie fani Star Treka się oburzą .

hmm

że niby... kto?

The final frontier...

Ci od łysola na pokładzie dwusilnikowego talerza

hehe

Problem w tym, że ich w Polsce jest jeszcze mniej niż fanów Transformerów czy Space Questa Tj. takich ostrych, co chodzą w obcisłych kostiumach i strzelają z pilotów od TV tak jak na filmie

Re: :)

Lord Sidious napisał(a):
... pewnie fani Star Treka się oburzą ...
________
screw them - że tak powiem

...

Cóż, film zapowiada się świetnie - już nie mogę się doczekać. Te wszystkie StarWarsowe smaczki i wogóle... fajnie będzie zobaczyć na ekranie parodię nas samych. Bo chyba my też tacy jesteśmy? No nie wiem jak Wam, ale mi, tak, jak postaciom z filmu Fanboys, niemal wszystko kojaży się z SW Oby film jak najszybciej trafił do sieci p2p xD

Re: ...

Lady Morte napisała:
"fajnie będzie zobaczyć na ekranie parodię nas samych. Bo chyba my też tacy jesteśmy?"
A więc zgadzam się z nią całkowicie to film o nas i dla nas

ee

A nie lepiej iść po prostu do kina? :/

Na Zakazanej Planecie

od jakiegoś czasu jest już recenzja filmu:
http://zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=423

No i co?

Premiera bodajże 13 lutego, a u nas ani widu ani słychu... Cóż, zostaje chyba tylko edycja DVD... :/

a w USA

też ani specjalnie widu, ani tym bardziej słychu... Premiera jest ehem... a i owszem, ale dystrubucja mocno ograniczona. generalnie jest tak, mieszkasz w USA, nie grają u Ciebie w mieście "Fanboysów" to piszesz mejla do Weinstein`s Company czy jak oni się tam nazywają i dopiero wtedy szukają możliwości wyświetlenia tego w Twoim mieście. Chyba, że okaże się, że ludzie walą na to drzwiami i oknami . Generalnie niezłe podejście, ale nie nazwałbym tego szeroką dystrybucją. Mnie jedynie ciekawi ile ten film się różni od kopii roboczej

..

wycielki w koncu ten motyw z chorym fanem? Zabije ich jesli wycieli...

...

A ja wciąż mam nadzieję, że jeszcze go wytną. Chciałabym pójść na stuprocentową komedię o fanach SW i taki smutny wątek naprawdę moim zdaniem zepsułby całą "frajdę" z naśmiewania się z nas samych.

xD

ja bym tak samo chciał ... chyba że on byłby chory.. a po obejrzeniu Mrocznego Widma by ozdrowiał xD

Re: xD

Lord Dexter napisał(a):
ja bym tak samo chciał ... chyba że on byłby chory.. a po obejrzeniu Mrocznego Widma by ozdrowiał xD
________

To chyba raczej w drugą stronę, pogorszyłoby mu się

.

Moim marzeniem byłaby komercyjna wersja dla mas w kinie, a niepocięta wersja na DVD z motywem chorego fana i zapewne masą wyciętych gagów, które zrozumieją tylko fanatycy SW

....

Wlasnie frajda bylaby wieksza. Film przedstawilby nas w bardziej koszytynym swietle, a nie jako kogos z kogo sie smieje. Lepsze to o wiel nzi jaks arcyglupua komedia.

Od fanów dla fanów

Naprawdę sądzicie że na ten film pójdą ludzie nie znający światka fanów SW?

Re: ....

a kto nie zna SW?
wszyscy.
mylisz pojęcie bycia fanem SW a znaniem świata SW.

Wszyscy są fanami?

A ile osób na co dzień myśli o SW?

...

Deuter mowil ze `wszyscy znaja SW` <co nie jest prawda, tak do konca ; P> a nie `wszyscy sa fanami sw` : )

Nie wszyscy

Nie wszyscy. Zdziwiłbyś się. Poza tym nawet jak zna to co? Ja znam trochę świat np. Marvela czy Star Treka, ale ich odpowiednik Fanboys by mnie w ogóle nie interesował.

Bo ty

jesteś fanem GROMa i tylko nim powinieneś się intersować , pamietaj słowo się rzekło, a tak z innej beczki, czy w ramach swojego fanostwa mógł byś posprzątać mi w domu od czasu do czasu ofkoz, bo czym jest fan bez poświęceń?

ekhem

ja Ci bardzo chętnie posprzątam w domu, tylko zastrzegam, że może zdarzyć się wypadek i zniknie Ci ze 100 kilogramów stuffu.
Ale cóż. Wypadki chodzą po ludziach, nie?

..

pomogę Ci. Przynioszę cięzarowk.. eehm... mopa i wode

Zgadza się

Zgadza się, jestem Twoim fanem, a stałem się nim kiedy wystawiłeś TCW średnią ocenę 11/10 no i jeszcze po kilku innych postach dotyczących TCW. Rozumiem, że lubisz ten serial, ale Twój stosunek do niego jest wręcz skrajny i trochę mnie to śmieszy . Śmieszy, ale nie w negatywnym słowa znaczeniu, no offence .

A jeśli chodzi o posprzątanie to bardzo chętnie, ale nie odpowiadam gdyby przypadkiem coś ubyło z Twojej kolekcji 5 kilo w tą czy w tą nie zrobi Ci chyba różnicy

Call me Master

No i rewelka, bo po przez ciebie osiągnąłem rangę mistrza w byciu fanem, gdyż mam swego fana padawana . Chwal me imię i nie zbaczaj z raz obranej już drogi, bo tylko w ten sposób dostąpisz nieba, a teraz słuchaj mistrza. Mój stosunek nie ogranicza się tylko do TCW on dotyczy całego SW. W demokracji, każdy ma prawo do swojej wypowiedzi lub opinii np. ty dając TCW naciągane 6/10, czy ja 11/10 jak na razie, bo może będzie lepiej. Widzisz mój padawanie, więcej tolerancji, nabierz do tego odpowiedni dystans, clean your mind , trust your feelings Abe, a zobaczysz, że poczujesz się lepiej i wszystko wyda się prostsze

5 kilo śmieci już się uzbierało to, kiedy wpadniesz posprzątać? Aha bym zapomniał Wookiee jest u mnie ochroniarzem i wyrywa kończyny wszystkim, co próbują wynieś nie legalnie moją kolekcję, nie radziłbym nadwyrężać jego cierpliwości

i to jest

właśnie chyba sedno problemu tego filmu. Mówię o kopi roboczej, nie wiem jak to wyglądać będzie w finalnej wersji, ale z tego co widziałem, to film jest ewidentnie skierowany do fanów. Moim zdaniem nie ma zbytnich szans się wybić na szersze wody, bo jest zbyt hermetyczny. Twórcy ewidentnie postawili na fanów SW, może w USA to wystarczy, ale u nas wątpię, by film wszedł do dystrybucji, zwłaszcza jak zobaczą wyniki w USA.

mhmm

No nie wiem.Smiem podejrzewać , ze ogromna część społeczeństwa kieruje sie myśleniem- komedia to komedia i pojdą tylko po to aby się pośmiać niezaleznie od tematu.

Idąc tą drogą

powinieneś zaśmiewać się oglądając "Genshiken" i "Nogizaka Haruka no Himitsu". Obie serie to zacne komedie.

...

nie znam ich, wiec nie wiem jak mam traktować Twoja wypowiedz.....
No ale jasne, ze Fanboys najbardziej przyciagnie fanow SW, ale wiekszosc na widodni to i tak bedą zwykli ludzie..

Skąd takie wnioski?

Przecież o tym filmie większość "normalnych" ludzi nawet nie usłyszy, tak jak Ty nie usłyszałeś o znakomitych skądinąd mangowo-animcowych odpowiednikach Fanboysów.

Akiba-chan, otaku, moe, dojinshi, cosplay, ecchi, henntai, magical girls, fansub, mangaka, 2chan, 4chan, shoujo, shounen, haremówka. Można niby te serie obejrzeć nie znając tych pojęć, ale po co?

...

zakładam, że (ok nie w Polsce), ale ten film wejdzie do kin jak kazdy inny, z jakimis reklamamy, wiec ludzie dowiedzia sie zwykal drogą.... Zreszta czy to nie ma reperuatru w kinach rozpsianego?

Na IMDB premiera za 2 dni

podobno... Nikt nie wie co jak i gdzie.

W sumie

to film może zawierać smutny wątek, a zarazem być bardzo śmieszny. Co więcej wtedy film może zdecydowanie zyskać. Bo w opcji bez śmiertelnej choroby mamy po prostu grupkę przestępców
Ja mam nadzieję, że choroba ostatecznie została.

Jednak

Jednak uważam,że Fanboys jest warty do oglądnięcia,świetni aktorzy,z oryginalnej sagi,na pewno w Polsce wyjdzie na DVD,pewnie z napisami,to się oglądnie,niestety film nie wchodzi do polskich kin,ale DVD kupię bo oglądnąć warto

...

x-yuri> pomyłka...
miało być:
Kto zna SW?
-wszyscy.
Kto jest fanem SW?
-niektórzy.

z pośpiechu ;P
i jestem DEXTER a nie DEUTER! xD

ABe> star trek to gowno ;P a star wars są fajne xD
btw. nie ma o czym dyskutować komu sie podoba ten zobaczy a komu nie ten nie zobaczy...

Inni sie kierują recenzjami np ;D

Re: ...

Lord Dexter napisał(a):
x-yuri> pomyłka...
miało być:
Kto zna SW?
-wszyscy.
Kto jest fanem SW?
-niektórzy.

Bardzo wielu ludzi wbrew temu co mówisz nie wie co to SW.

ABe> star trek to gowno ;P a star wars są fajne xD
Wszystko zależy od punktu siedzenia

________

To moz by dobre.

Sądząc po zwiastunie to może być fajne.Boję się tylko żeby nie wyszłą z tego jakaś papka głupawych amerykańskich dowcipów.A zwiastun to jeszcze nic bo do trailerów zawsze dają najlepsze sceny.

Koniec końców

"Fanboysi" trafili na ekrany. Pokazy przedpremierowe w Chicago i San Francisco odbyły się w poniedziałek i w środę. A w ten piątek film startuje w 8(sic!) miastach w Stanach. To chyba nam nie wróży dobrze
news.php?nr=9969

Właśnie

Ja też się boję bo możę się okazać że to do Polski wogóle nie trafi.Niestety.

Taki Max

Taki Max Payne nie trafił do Rzeszowa w ogóle, więc moim zdaniem coś o wiele mnie znanego i atrakcyjnego finansowo dla dystrybutorów jak Fanboys w ogóle nie trafi do Polski

...

To coś nawet nie trafiło na torrenty/warezy, więc szans na obejrzenie tego nie ma, a co dopiero na wydanie tego na DVD w Polsce.
No i ilość kin w których film jest puszczany - zatrważająca.

...

Film jest wspanialy.

Oczekiwalem raczej glupawej komedyjki `od gagu do gagu` a dostalem kawal porzadnego filmu, poruszajacego ciekawy aspekt `zycia nerda` : )

Humor porzadny, choc w sporej czesci wymagajacy raczej znajomosci uniwersum SW/fandomowe^

Odemnie dostaje bardzo silne 9+/10 ^

Polecam^

blah

Jak dla mnie film jest fenomenalny, znawcy kina mogą go krytykować, ale ja lubię amerykańską rozrywkę, a jeśli dorzucić mu gwiezdnych wojen to już bajka
Całkowicie jestem nim zadowolony i laska grająca Zoe jest śliczna:]

dla mnie 9+/10 lub 10/10 za Zoe

Fanboys moja ocena

Będzie kilka spoilerów, ostrzegam lojalnie. Dla fana SW (ale i IJ) pozycja obowiązkowa. Tyle smaczków i mrugnięć okiem do widza, że aż dech zapiera początek spoilera Billy Dee Williams jako sędzia Reinhold (przedni żart z nazwiskiem), Carrie Fisher, William "Captain Kirk" Shatner as himself, Ray Park, Kevin Smith i Jason Mewes. Masa odniesień do universum w dialogach i świetny tekst na koniec filmu koniec spoilera. Naprawdę wiele udanych żartów okołostarwarsowych początek spoilera "Harrison Ford to najlepszy aktor w historii kina, nigdy nie zagrał w złym filmie" [van mija billboard reklamujący "Six Days, Seven Nights" koniec spoilera jak dotyczących innych filmów Lucasapoczątek spoilera strażnicy w Skywalker Ranch niczym roboty w "THX 1138" koniec spoilera. Twórcy śmieją się też z amerykańskiego fandomu i "wojenek" z Trekkies.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie jest to dzieło najwyższych lotów. Dużo gagów lata nisko (choć - jak mawia K.J. Zarębski- z prędkością karabinu maszynowego)i blisko toalety. Film powoli się rozkręca i po niezłej czołówce nawet mnie (absolutnie pozytywnie nastawionemu)wydawało się to żenująco "American Pie"-owe (a tego filmu nie znoszę). Potem jest już znacznie lepiej, ale pewien niesmak pozostaje. Aktorsko film jest na średnim poziomie. Kristen Bell z młodych wykonawców wypada najlepiej, pozostali męscy fanboye raczej się nie wybijają ponad przeciętność (najlepiej z nich radzi sobie Chris Marquette). Reżyseria też momentami kuleje, Kyle Newman chwilami nie potrafi utrzymać równego tempa opowiadanej historii. Scenariusz ma kilka niepotrzebnych/żenujących momentów, które spokojnie można było sobie darować. Wplatanie poważniejszego wątku początek spoilera jeden z bohaterów cierpi na raka koniec spoilera chociaż jest ważne dla zawiązania fabuły, wydaje mi się jednak nieco wysilone. Na plus można zaliczyć niezły soundtrack (m.in. Chumbawamba) i ciekawie uchwycony klimat życia geeków. Generalnie jako kolejną amerykańską komedię można ten film ocenić na 4,5 w porywach 5/10, ale jako film traktujący o fanach SW, gdzie odniesień jest masa, a część żartów zrozumiała wyłącznie dla fanów, można dać mu 7,5/10. Spodziewałem się czegoś lepszego, niemniej nie jestem zawiedziony, bom uśmiał się nieźle.

Fanboys

Łał. Wreszcie obejrzałem. Czekałem na ten film chyba ponad 2 lata i już nie wierzyłem, że to wyjdzie. a tu proszę.
Film bardzo zacny, podzielam zdanie Yuriego: Oczekiwalem raczej glupawej komedyjki `od gagu do gagu` a dostalem kawal porzadnego filmu. Miałem takie samo nastawienie, a tu proszę, niespodzianka.
Ogólnie najlepsze momenty w filmie są z fanami Star Treka. Nobody calls Han Solo a bitch!
Moment rozwalenia pomnika i spotkania fanów ST z alfonsem wymiata.
Genialne są też nawiązania, których nie-fan nie dostrzeże.
A także Billy Dee Williams, Carrie Fisher oraz reszta ludzi, którzy grają w filmie, a są związani z SW.

Tekst na końcu filmu rządzi.
Początek jest trochę nudnawy, ale ogólnie imho film jest bardzo dobry. Czekam na DVD.
Ocena: 9/10

...

Obejrzałem. W sumie z tego co tu mówicie nastawiłem się na świetną komedię i... się zawiodłem. Nie, nie mówie że film jest zły! Po prostu dobry. Skierowany zdecydowanie do fanów SW (którzy zrozumieją nawiązania i niektóre aspekty). Niemniej przez kilka minut powiewało nudą.
Film, który należy obejrzeć więcej niż raz, żeby wyciągnąć wszystkie smaczki.

Moja ocena:
8,5/10 (dla nie-fana 7)

Fajna komedia

choć poziom niektórych żartów jest trochę zbyt niski. Ale ogólnie dobry film. 8/10

;)

Obejrzałem i powiem tylko tyle, ze na końcu się wzruszyłem bo dotarło do mnie jak za*ebiście jest być fanem Star Wars .

A film spoko, na 8/10, jako że związane z SW.

"Fanboys" <-3

No i w końcu ja też widziałem i bardzo mi się podobało Miło czasem zobaczyć film o sobie... o nas

Główni bohaterowie są świetnie dobrani - geek w okularach, specyficzny jednojajowiec, typowy fan (ten chory) i drugi typowy fan, ale trochę twardziej stąpający po ziemi. Fajna ekipa <3

Chyba najbardziej podobała mi się scena starcia z trekkies, obejrzałem ją sobie kilka razy i uśmiałem się nieźle Wiele innych scen też było świetnych, na ranchu Lucasa również... "Przysięgam, spalę tego Ewoka", "Spal, i tak wolałem Star Treka", "Cholerni trekkies są wszędzie..."

Może nie wszystko mnie tam jakoś masakrycznie śmieszyło, ale w większości dawało radę, bardzo podnosi ocenę filmu właśnie jego tematyka - jakby to była zwyczajna komedia bez nawiązań do SW (albo np. do czegoś innego), na pewno bym się tak nie ubawił. Więc rzeczywiście, zgadzam się z wieloma poprzednikami, że to - niestety - film raczej wyłącznie dla fanów (i ewentualnie ich dobrych znajomych ) i na szersze wody, z racji swojej hermetyczności, nie wypłynie.

Jako fan: 9+/10

Jako zwyczajny widz pewnie oceniłbym to jakoś na 6/10.

Come on! "Make it soo...!"

Zapomniałem o Ludwiczku...

Sorry za podwójnego posta ale właśnie mi się przypomniało po wysłaniu że jeden z głównych bohaterów masakrycznie przypominał mi starszego o kilka lat Ludwiczka, czy ktoś z fandomu który widział Louiego na żywo też ma takie wrażenie?

Chodzi mi o tego kolesia co jego ojciec miał firmę sprzedającą samochody i on w niej pracował <3

Możliwe

ale Botts bo tak sie nazywa ten koleś jest drętwy z wygladu A Ludwik nie

---

Ale ten koleś w filmie był nieźle drętwy i raczej niepodobny nawet do obecnej "wersji" Ludwiczka

Ja nie wiem...

...czemu wy się tak uwzięliście na tego aktora. Jak dla mnie w ogóle nie jest drętwy Przeciwnie, lubię go bo ma dosyć specyficzny sposób... bycia? Grania? I trochę szkoda że gra tylko w głupich komedyjkach, choć "Detroid Rock City" złe nie było.

"Nobody calls Han Solo a bitch"

Ile to czekaliśmy na ten film? Długo.
Ja czekałam bardzo, choć z czasem (wraz z kolejnymi niepokojącymi doniesieniami) moja wiara malała i spodziewałam się czegoś gorszego niż pierwotnie.
A koniec końców zostałam pozytywnie zaskoczona Ponieważ film podobał mi się i bawiłam się świetnie, naprawdę się uśmiałam.
Oczywiście niektóre żarty latają nisko i lądują w toalecie, niektóre sceny są bardzo przerysowane i na siłę niepotrzebnie przeciągnięte, ale ogólnie rzecz biorąc to jest fajna rozrywka dla fanów Każde z nas znajdzie tam coś o sobie
Choćby najdrobniejsze nawiązanie do SW, fandomu cieszyło mnie niezmiernie. I tylko co jakiś czas łapałam się na myśli "jakby to się oglądało nie będąc fanem?"
Podobała mi się zbieranina naszych współ-geeków i to, że największy nerd początek spoilera zdobył dziewczynę :] koniec spoilera Za to twórcy mają u mnie plusa
Biednym fanom Star Treka bardzo się oberwało, ale było to zabawne Cieszę się, że nie zrezygnowali z wątku z rakiem i to w jaki sposób "obeszli" kwestię tego czy Mroczne Widmo się podobało czy nie. Było tam naprawdę wiele zabawnych scen i dialogów, długo by wymieniać co podobało mi się szczególnie. No może zarzucę tylko jedną kwestią "Słyszę jego brodę" Poza tym bardzo fajnie było zobaczyć Williamsa i Fisher.
Na pewno jeszcze do tego tytułu wrócę:]

:?

Obejrzałem ten film. Czemu? Bo może wypada. A może przegapiłbym coś naprawdę ekstra, bo widzę, że wszyscy liżą się po jajach z radości. Oceny szczytują (wybacz Kasis ) i w ogóle.

A szczerze? Film jest tragiczny. Głównie przez fabułę i ch***, robione na siłę nawiązania jak np. skok do zsypu u Luca$a.
Ktoś powiedział, że to "dzieło" tylko dla fanów. W takim razie ja nie jestem fanem.
Ocena z rottentomatoes wystarcza za wszystko. No i jeszcze Phantom Menace... chyba wolałbym umrzeć na tego raka.

Będąc jednak uczciwym człowiekiem przyznam, że parę scen wywołało uśmiech na mojej twarzy. Ale ani razu się nie śmiałem.
Były to:
* wizyta trekowców w sklepie z komiksami

* taniec w klubie (chociaż uważam że w normalnej sytuacji mieliby darmowe dymanie. znaczy ich dupska by miały )

* Ewok

* szturmowcy w mcdrive

* moment z pedofilem so you can get funky with Strawberry Shortcakes?

* These aren`t the droids you`re looking for, man

* kolekcja Lucas - jako fan gadżetów powiem, że… ~~~~~~

* winda Yody Hmm. Yoda says going up you are.

* instalacja nitro w vanie zrobiła na mnie wrażenie. Chociaż jako ekspert w dziedzinie powiedziałbym, że nie miała prawa nie zadziałać. Znaczy albo działa albo nie. To nie Sokół

* quizy... cienkie przy konkursach, które widziałem na Bastionie. Dobra, może po troszku jestem quasi-nerdem bo znałem odpowiedzi na wszystkie pytania
Chociaż stopień ich skomplikowania... przynajmniej wiem gdzie jest GPoint

No więc parę momentów było. Ale tylko parę, no a na momenty to można sobie włączyć xxx


Co do aktorów to Kristen Bell (ale kompulsywnie wolę ją jako blond) i Carrie Fisher jak najbardziej pozytywnie. No i Danny Trejo
A Eric i Linus przypominają mi parę gejów po rozstaniu. Czy tylko ja odniosłem takie wrażenie?

+ kapitalna ścieżka dźwiękowa.


Po projekcji zostają jeszcze otwarte pytania:
1. Czy fani SW/ST (w różnym stopniu znerdowacenia) naprawdę z boku wyglądają na takich debili? Czy to miało być przejaskrawione?
2. I że dziewice?
3. Ale skoro nie wstydzą się swojego hobby to czemu przy wyrywaniu lasek z Vegas Hutch wymiękł?
4. To pytanie tylko dla panów Czy przechrzciliście kiedykolwiek Renię na Leię? Chociaż raz?


Film nie jest imo wart ani pójścia do kina, ani kupienia na dvd. Piracik, na raz owszem. Chociaż i tak znam lepsze komedyjki, tematyczne bądź nie.

P.S I niech ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z Nobody calls Han Solo a bitch! ?

a no i

znalazłem buga.

Time for you to get mauled, boy.
Nie może go `mauled` bo EI jeszcze nie wszedł do kin. Chyba, że ochrona go już widziała. Ale to i tak nic nikomu nie mówi

Reakcja na durnowatą recenzję <-3

Lord Bart napisał:

Ktoś powiedział, że to "dzieło" tylko dla fanów. W takim razie ja nie jestem fanem.

W takim razie bardzo mi przykro. Poważnie.

Ocena z rottentomatoes wystarcza za wszystko. No i jeszcze Phantom Menace... chyba wolałbym umrzeć na tego raka.

Jeśli nawet nie nazwałbym tego komentarza głupim, to co najmniej niesmacznym. Ble.

Ale ani razu się nie śmiałem.

Ponownie bardzo mi przykro.

A Eric i Linus przypominają mi parę gejów po rozstaniu. Czy tylko ja odniosłem takie wrażenie?

Chyba tak, bo ja takiego wrażenia zupełnie nie odniosłem, i nie słyszałem żeby ktokolwiek odniósł. No ale rozumiem że teraz jest moda na gejów więc nie dziwi mnie taki komentarz. Szczerze - jedyne co mi się rzuca na usta po przeczytaniu powyższego to: WTF?

Czy fani SW/ST (w różnym stopniu znerdowacenia) naprawdę z boku wyglądają na takich debili? Czy to miało być przejaskrawione?

TAK, TO MIAŁO BYĆ PRZEJASKRAWIONE. Dziwne że taki znawca kina jak Ty tego nie zauważył...

I że dziewice?

Patrz wyżej.

Ale skoro nie wstydzą się swojego hobby to czemu przy wyrywaniu lasek z Vegas Hutch wymiękł?

A teraz całkowicie poważnie: podczas wyrywania takich lasek zacząłbyś napierdzielać takie głupoty jak Windows? Tu wstyd odnośnie swojego hobby nie ma najmniejszego znaczenia, w sensie że nie o to chodzi: on się tego nie wstydzi, ale po jakiego ch**a ma kontynuować wywód o SW przy tych laskach? Myślisz że je to cokolwiek interesuje? No błagam. Jezu nie wiem jak to określić, ale litości, weź się wczuj chociaż odrobinę w sytuację...

To pytanie tylko dla panów. Czy przechrzciliście kiedykolwiek Renię na Leię? Chociaż raz?

Nie, ponieważ Leia nigdy mi się nie podobała. Padme tym bardziej...

Film nie jest imo wart ani pójścia do kina, ani kupienia na dvd. Piracik, na raz owszem. Chociaż i tak znam lepsze komedyjki, tematyczne bądź nie.

Straszne.

I niech ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z Nobody calls Han Solo a bitch!

Jezu Chryste Bart, a co tutaj tłumaczyć? Oglądałeś w ogóle ten film? A jeśli tak to może ściągnij sobie napisy? Nie pamiętasz już sceny z trekkies?

ubodłeś

mnie Sky
Dlaczego durnowata od razu? Wiadomo - w tym kraju jak idzie się pod prąd to jebią cię po całości. O.K. Przywykłem.
Ale czemu mam na siłę pisać, że film jest dobro skoro mi się nie podobał?

A przejaskrawienia nadal nie rozumiem. Może nie było mi dane zetknąć się z tym co uwypukla film, ale miałem okazję poznać Shonsu, Hala, Gil, DantEgo czy całą zgraję ludzi grającą w minisy. Żadna z tych osób nie podpadała imo pod taki wizerunek.
Stąd moje zdziwienie.

A co do wyrywania lasek skoro zaczyna z tekstem You ladies looking for love in Alderaan places? to powinien to pociągnąć... jeśli chce potem mieć ciągnione
Tak mi się wydaje, że to nic złego

Nobody calls Han Solo a bitch
Nie chodzi o to, że trekowcy obrazili jakąś tam postać z SW.
Chodzi mi czy jest jakiś powód, że to akurat Solo i że dziwka? Hana jako faceta można nazwać `tempym **`, ale bjatch?
Może coś przegapiłem w chronologii??

Re: ubodłeś

Wybacz, ale nie mogę się tutaj oprzeć pewnej złośliwości, a mianowicie:

Lord Bart napisał(a):
Wiadomo - w tym kraju jak idzie się pod prąd to jebią cię po całości. O.K. Przywykłem.


Popatrz, tak samo jak z PISem

nie widzę

związku i raczej nie mam ochoty prowadzić dysputy "politycznej", a zwłaszcza w tym temacie

Przejaskrawienia

W komediach parodiujących zazwyczaj przejaskrawia się pewne sprawy do bólu- patrz Otaku no Video czy animcowe Genshiken(dostępne w PL na DVD), Welcome to NHK czy Nogizaka Haruka no Himitsu - jakiś czas w fandomie siedzę a takiego hardkoru raczej nie widziałam. Bo w sumie kto oglądałby pozycję o normalnej uczennicy, która odrobiwszy lekcje szuka na allegro tanich ksiązek i ra dziennie zagląda na forum?

Re: Przejaskrawienia

Komandor Eire napisał(a):
Bo w sumie kto oglądałby pozycję o normalnej uczennicy, która odrobiwszy lekcje szuka na allegro tanich ksiązek i ra dziennie zagląda na forum?
________

Ja np. mam bogatą wyobraźnię i mógłbym tak rozbudować ten scenariusz, że byłby bardzo ciekawy

No to czekamy

Proszę uwzględnić zapomnienie o własnej maturze i langustową piramidę.

Serio

Serio zapomniałaś?

Serio, serio

Na szczęście rano coś mnie tknęło i zadzwoniłam do koleżanki kiedy zdaje nasza klasa. Okazało się, ze dzisiaj a ja za godzinę. Kto by wyjrzał przez okno miałby niezły ubaw- Pani Komandor w żakiecie, spódnicy i adidasach pruje na przystanek. Dopóki nie dotarłam nie widziałam nawet co konkretnie zdaję- na szczęście "tylko" angielski

Re: :?

Lord Bart napisał(a):
(...) * taniec w klubie (chociaż uważam że w normalnej sytuacji mieliby darmowe dymanie. znaczy ich dupska by miały ) (...)
________
Ahhhhh, nie tylko na tuningu się znamy co?

znamy

się na realiach
Po prostu, bez wchodzenia w... szczegóły

Ale zapomniałem, że u Dżordża zawsze jest miętko, więc wyszło jak wyszło

Re: :?

Lord Bart napisał(a):

4. To pytanie tylko dla panów Czy przechrzciliście kiedykolwiek Renię na Leię? Chociaż raz?

________

ja na Hana Solo, więc w sumie na to samo wychodzi <3 czasami na Chewiego <333

Re: :?

Lord Bart napisał(a):

* winda Yody Hmm. Yoda says going up you are.


________
Nie oglądałem filmu, ale motyw z Yodą i windą widziałem już gdzie indziej, a dokładniej w kabarecie The Umbilical Brothers: http://www.youtube.com/watch?v=LjVENbGp0f0 nie skracałem bo szkoda czasu. Motyw zaczyna się w 4:42 a kończy w 5:41. Swoją drogą w całym klipie jest dużo nawiązań do całego ich występu - Speedmouse, który zdecydowanie polecam.

xD

A mnie sie podobało, nie oglądałem star treka i nie rozumiałem połowy dialogów z nimi no i jedyne co mnie wkurzyło: CZEMU ONI SIE TAK ŁATWO WKRADLI? Aha, i nie czaiłem akcji ze strażnikami i ich maskami... xD

:}

Nie oglądało się THXa

Re: xD

Lord Dexter napisał(a):
A mnie sie podobało, nie oglądałem star treka i nie rozumiałem połowy dialogów z nimi
________

Nie trzeba oglądac Star Treka żeby rozumiec te żarty, poczytaj gdzieś o ST to szybko załapiesz

xD

Obi... szczerze? to mi sie nie chce

Re: xD

Lord Dexter napisał(a):
Obi... szczerze? to mi sie nie chce
________
No wiesz, najprościej powiedziec, że sie nie chce... Każdy wie, że fani Star Treka i Star Wars się nie lubią (teoretycznie) i jest swego rodzaju konflikt, w którym każda ze stron uważa swój film za lepszy - teraz czaisz żarty? Z resztą nie rozumiesz "Nobody calls Han Solo a bitch!"?

xD

eee naprawde? nie wiedziałęm o tym -_-`
chodzilo mi o dialogi, a to ze obie strony sie nie lubią... wiem od tego czasu jak sie zaczołem interesować GW, tak samo nieznaczaiłem jak CI dwaj kolesie chcieli jakiegoś pilota ... też nie wiedziałem do czego on służył we filmie ;P

ehhh

Ale i tak najlepsza była końcówka " A jeżeli ten film to gówno" ?? Co prawda to prawda . Szkoda , że Lucas tam nie wystąpił było by bardziej wiarygodne.
Co do filmu to calkiem smieszny i przyjemny najlepsza była próba Mind Tricka , "Zdejmij koszulke"
No i oczywiście tekst : Nobody calls Han Solo a Bitch.
Ale tego nie przebije nic. Trekowiec śmieje się , że Vader ma astme i ,ze w Star Treku nikt jej nie ma , a potem po całej walce wyjął inhalator .

Moim zdaniem:

Jak dla mnie film był średni. Szczerzę pisząc liczyłem na coś lepszego. Lekko się zawiodłem. Niektóre żarty były świetne, za inne szczerze dziękuje. Tak czy inaczej zawsze mogło być gorzej, choć nie powiem, że się nie uśmiałem.

W tym filmie zmartwiła mnie tylko jedna rzecz. No niby cały ten konflikt między fanami SW, a ST był pokazany w sposób zabawny (haha i hihi). Tylko, że Star Warsowcy okazali się ludźmi, którzy zawsze zaczynają całą awanturę. Natomiast Trekowcy wyszli na w miarę opanowanych i spokojnych (no, potem to już nie, ale zemsta - rozumie ), a my na agresorów szukających zaczepki. Rozumie, że to tylko komedia, ale mimo wszystko wyszło na to, że "hordy Lucasa" są tymi "złymi", a ktoś nie-fan może odebrać to tak, że jesteśmy jakąś bandą dzikusów.

Muszę to powiedzieć: Carrie Fisher strasznie się moim zdaniem zestarzała (no ale w końcu ma teraz te 53 lata), ale gdybym nie wiedział, że zagra w tym filmie miałbym na prawdę trudności z rozpoznaniem jej.

Nadmienię jeszcze, że chciałbym mieć takiego Star Warsowego vana (no, może kiedyś).

Moja końcowa ocena to 3+, ale za to, że to SW, to takie lekko naciągane 4-. Szkoda tylko, że to film dla "wybranych"*.

* fani Star Wars.

Re: Moim zdaniem:

Darth Kamil napisał(a):
Muszę to powiedzieć: Carrie Fisher strasznie się moim zdaniem zestarzała (no ale w końcu ma teraz te 53 lata), ale gdybym nie wiedział, że zagra w tym filmie miałbym na prawdę trudności z rozpoznaniem jej.


________

Fakt, że nie wygląda na swój wiek.
Ale w młodości http://www.perfectpeople.net/photo-picture-image-media/Carrie-Fisher-2100x1722-244kb-media-672-media-134571-1206482702.jpg

xD

Ja ją rozpoznałem dopiero w momencie pocałunku! xD
nie wiem czemu... wyszła jakaś lekarka, powiedziała to i tamto i nagle pocałunek i patrze i myśle - LEIA! xD

Widać nie jestem...

Widać nie jestem takim spoko cool gościem, specem od tuningu, casanową i ekspertem w sprawach kinematografii jak Bart bo film wydał mi się całkiem sympatyczny :]
Sporo motywów wywołało u mnie małe napady śmiechu a i czas na oglądaniu minął szybko i przyjemnie choć nie obyło się bez wpadek. Osobiście całą akcję na Skywalker Ranch uważam za jedną wielką pomyłkę, zdaje się, że autorzy zwyczajnie nie do końca wiedzieli co chcą osiągnąć przez co główny cel do którego zmierzają tytułowi fanboys stał się mniej ciekawy od samej wyprawy. Ale może twórcy stwierdzili po prostu, ze podróż jest ważniejsza od jej celu?;] No ale na szczęście ta była całkiem udana, liczne gagi choć dość nierówne w gruncie rzeczy były zabawne a tego chyba dziś należy od komedii oczekiwać
Ciekawe było też to, że film ten ukazuje nie tylko to jak fani "Star Wars" wyglądają dla zwykłego śmiertelnika ale też to jak fani "Star Treka" wyglądają dla fanów "Star Wars"
Czy film ten filmem jest dobrym? Jako komedia dla fanów SW tak. Jako komedia w ogóle, może. Tak czy inaczej jeśli lubisz sci-fi bądź jesteś fanem SW z dystansem do siebie to film powinien ci się spodobać.

:)

-Lord Bart
znalazłem buga.

Time for you to get mauled, boy.
Nie może go `mauled` bo EI jeszcze nie wszedł do kin. Chyba, że ochrona go już widziała. Ale to i tak nic nikomu nie mówi


Z pomocą przychodzi fan Star Trek (jak William Shatner w filmie ). Wpisz sobie w Google "Ray Park" i sprawdź kogo grał w Phantom Menace.

To jest

tak niewiarygodne, że Bart mógł tego nie wiedzieć, iż nie pomyślałem o tym. Fan Star Trek zjadł Barta na śniadanie w temacie filmu z SW, co za dramat, dla Barta ofkoz Bart znalazł buga, koń by uśmiał

Omg...

No i się zacznie chryja...

hihihihi

Solar lubi, Solar szczęśliwy

Wpuścić karły!!!!1111234

Żartujesz...

Żartujesz GROMie prawda? Jeśli tak to odpowiedź tą kieruję do Jamjumetley a jeśli nie to do was obojga.
Przeczytajcie to uważnie:

Lord Bart napisał(a):
znalazłem buga.

Time for you to get mauled, boy.
[b]Nie może go `mauled` bo EI jeszcze nie wszedł do kin[b]. Chyba, że ochrona go już widziała. Ale to i tak nic nikomu nie mówi

________

Już wiadomo o co chodziło?
Pomijam oczywiście fakt, że niekoniecznie jest to bug gdyż słowo "maul" znaczy tyle co kaleczyć, szarpać i ogólnie inne mniej przyjemne rzeczy tak więc ja raczej doszukiwałbym się tu mrugnięcia okiem do fanów niż buga.

Re: Żartujesz...

Strid napisał(a):

Pomijam oczywiście fakt, że niekoniecznie jest to bug gdyż słowo "maul" znaczy tyle co kaleczyć, szarpać i ogólnie inne mniej przyjemne rzeczy tak więc ja raczej doszukiwałbym się tu mrugnięcia okiem do fanów niż buga.

________

No właśnie... widać nie miałem odpowiedniego poziomu odbioru. Chodziło mi o to, że (pomijając translację dosłowną) gdybym powiedział do ciebie przed EI, że zostaniesz "zmaulowany" to nie wiedziałbyś o czym mówię.
A po filmie wiadomo - d-b lightsaber, Teräs Käsi itp.

...

Psst, nie chce mi sie filmu wlaczac i sprawdzac, ale czy to nie chodzi o to, ze ten tekst rzuca ochroniarz grany wlasnie przez Parka, takie wlasnie `puszczenie oka do fanow` ?

Aaaaa...

Aaaaa, to takie buty Park persowną tak sławną i rozpoznawalną jest że nawet się nie połapałem, że w tym gra W takim razie wybacz Jamjumetley gdyż jak mniemam o to właśnie ci chodziło

Ahhh Strid

Ręce opadają tacy "znawcy" z was, a tak oczywiste nawiązanie nie kamen Jak można byłe tego nie załapać to ja nie łapię, no wiadomix, że właśnie o to mu chodziło, tyle słowem sprostowania


Do czego to doszło, Trekowiec poprawia wygi Warsowe i to na SW portalu, po prostu dramat, przez duże D

...

Trekker proszę pana... Trekker...

Pozdrawiam

Jakby to...

Jakby to rzekł pewien pan z kabaretu Limo:
Ojejciu.
Mnie osobiście nie rusza że nie rozpoznałem aktora który przez całe TPM nie pokazała choćby skrawka własnej skóry zwłaszcza, że tu ludzie nie rozpoznali Carrie Fisher
Swoją drogą GROMie masz jakieś zboczenie na punkcie Trekkerów że się tak podniecasz?

Hmm

Jakby to rzec, na kogoś, kto tyle się udziela na tym portalu i jak mniemam uważa się za znawcę SW to słabe wytłumaczenie, żeby nie powiedzieć desperackie. Jak można lubić Darth Maula i nie wiedzieć, kto gra tą postać i w jakich innych filmach występował np. „X-Men” lub „Jeździec bez głowy”? Po pierwsze widać twarz Ray Parka w MW, a po drugie jest coś takiego jak galeria zdjęć, gdybyś ją oglądał to nie miał byś z tym problemu, to tak jakby nie wiedzieć, kto grał Dartha Sidiousa w MW, bo kaptur przesłaniał mu twarz. Tak jak wcześniej powiedziałem po prostu dramat. Jeśli chodzi zaś o Carrie Fisher, to wstyd i kompromitacja, że nie, którzy fani SW nie mogą jej rozpoznać mimo upływu lat. Ciekawe, jak Bart sobie z tym radzi?

Co do Star Treka to powiem jedno, podpinam się pod wszystko, co mówią o Treku bohaterzy filmu Fanboys i dodam od siebie Star Trek wieje nudą i to na kilometr

Re: Hmm

Darth GROM napisał(a):
Co do Star Treka to powiem jedno, podpinam się pod wszystko, co mówią o Treku bohaterzy filmu Fanboys i dodam od siebie Star Trek wieje nudą i to na kilometr
________
Widać że koneser

...

Darth GROM napisał(a):
Jakby to rzec, na kogoś, kto tyle się udziela na tym portalu i jak mniemam uważa się za znawcę SW to słabe wytłumaczenie, żeby nie powiedzieć desperackie. Jak można lubić Darth Maula i nie wiedzieć, kto gra tą postać i w jakich innych filmach występował np. „X-Men” lub „Jeździec bez głowy”? Po pierwsze widać twarz Ray Parka w MW, a po drugie jest coś takiego jak galeria zdjęć, gdybyś ją oglądał to nie miał byś z tym problemu, to tak jakby nie wiedzieć, kto grał Dartha Sidiousa w MW, bo kaptur przesłaniał mu twarz. Tak jak wcześniej powiedziałem po prostu dramat. Jeśli chodzi zaś o Carrie Fisher, to wstyd i kompromitacja, że nie, którzy fani SW nie mogą jej rozpoznać mimo upływu lat. Ciekawe, jak Bart sobie z tym radzi?


________


Kurde, niejestem fanem ; <

X-Yuri

te słowa kierowałem do Strida i Barta. No chyba, że nie rozpoznałeś Carrie Fisher to wstyd

...

Darth GROM napisał(a):
te słowa kierowałem do Strida i Barta. No chyba, że nie rozpoznałeś Carrie Fisher to wstyd
________
Parka nierozpoznalem^
I Fisher, moge na 95% powiedziec, tez bym nierozpoznal, gdybym niewiedzial wczesniej ze ma sie pojawic jako doktor i rzuic kultowym tekstem : >

Widać

znasz się tylko na Mando

Re: Hmm

Darth GROM napisał(a):
Jakby to rzec, na kogoś, kto tyle się udziela na tym portalu i jak mniemam uważa się za znawcę SW to słabe wytłumaczenie, żeby nie powiedzieć desperackie.
________
Uważam się za sympatyka SW który o tym uniwersum wie sporo ale nie wszystko :]

Darth GROM napisał(a):
Jak można lubić Darth Maula...
________
Kto ci powiedział że ja go lubie?

Darth GROM napisał(a):
Po pierwsze widać twarz Ray Parka w MW, a po drugie jest coś takiego jak galeria zdjęć, gdybyś ją oglądał to nie miał byś z tym problemu
________
Taaa, bo nie ma żadnej charakteryzacji A aktorowi się nie przyglądałem w żadnych galeriach bo szczerze mówiąc mam go gdzieś Zagrał dobrze swoją postać ale jakoś specjalnie mnie ten aktor nie interesuje żebym go odrazu rozpoznawał na ulicy czy coś

Mówiąc krótkie zapewne wedle twojej definicji fanem nie jestem ale szczerze mówiąc mam gdzieś większość aktorów grających w SW i tyle Że Parka nie rozpoznałem to się teraz desperacko tłumacze? Psss, proszę cię Z niczego się nie tłumacze po prostu go nie poznałem w wyniku czego połowicznie poparłem Barta a później przeprosiłem Jamjumetley za pomyłkę. Sukinkot ze mnie nie?
A teraz jako niefan SW który nie rozpoznał Raya Parka, lubi obejrzeć Star Treka i któremu podobał się najnowszy Star Trek, kończe tą pozbawioną sensu "dyskusję" i pozdrawiam ostatniego tru-fana pozostałego na placu boju aby bronić honoru fanboys i Star Wars jako ogółu któremu nawiasem mówiąc w całym swoim niezmierzonym fanostwie nie chce się ruszyć dupy na spotkania fanów

Re: Hmm

Darth GROM napisał(a):
Co do Star Treka to powiem jedno, podpinam się pod wszystko, co mówią o Treku bohaterzy filmu Fanboys i dodam od siebie Star Trek wieje nudą i to na kilometr
________

Ja bym w sumie polemizował, ale każdy ma swój gust

Pozdrawiam

Powstanie druga część przygód fanów "Gwiezdnych Wojen"?

...

Film prędzej czy później obejrzałabym, chociaż jedynka nie zwaliła mnie z nóg. Bez zbędnego rozpisywania się dałabym jej 3/10, ale, że to film o każdym z nas, bardzo naciągane 4/10.
Teksty tylko miejscami śmieszne, wątek raka kompletnie moim zdaniem niepotrzebny, jedynie scena w posiadłości Lucasa zrobiła na mnie duże wrażenie.

...

Hutch na planie "Ataku klonów"?! Hell yeah!

Może pierwsza część nie powaliła na kolana, ale na się ukryć, że temat wciąż na świetny potencjał. Chociaż jeśli będziemy musieli czekać kolejne 5 lat na ten drugi film, to chyba pasuję

---

Wpływy wyniosły zaledwie 700tys. dolarów w amerykańskich kinach a oni chcą nakręcic kolejną czesc? No chyba, że liczą na zyski z dystrybucji DVD...

...

Pewnie tak mało, bo film puszczono w raptem paru podmiejskich kinach w USA.
Film na pewno się sprzeda na DVD (tysiące fanów kupią).
Swoją drogą wcale taki drogi na pewno nie był, to zwykła produkcja drugiej kategorii, coś więcej niż film amatorski, ale nie film w pełnym tego słowa znaczeniu komercyjny.

Re: ...

Właśnie zastanawia mnie fakt, czemu nie wydali tego od razu skoro puszczali to w małej ilosci kin? Wiem, że są takie przypadki gdy Amerykanie wydają film od razu na DVD, może to by była lepsza opcja jeśli chodzi o Fanboysów?

Ciekawi mnie jakie będę rzeczywiste zyski Fanboysów, oby były w miarę zadawalające, tak żeby twórcy filmu z pełnym entuzjazmem przystąpilu do kręcenia kolejnej części.

cóż

w końcu obejrzałem. I co? Podobało mi się Jakbym nie był fanem SW, to pewnie ten film byłby dla mnie przeciętną, durnowatą komedią....
Ale nie takie było założenie filmu. Miał być o fanach i był o fanach. Może nie wykorzystał w 100% tego potencjału, ale ja jestem na tak. Z przyjemnością mogę ten film polecić

...

Obejrzałem. Miałem pompe jak nigdy dotąd i ogólnie film oceniam na bardzo udany. Niestety albo moze stety tak jak juz wiele osób wczesniej zauwazyło dla fanów jest to mega-dorąbana komedia którą zrozumie tylko prawdziwy fan. Jesli chodzi o ludzi "normalnych" () to raczej po obejrzeniu tego filmu nie byliby zachwyceni. Bardzo podobało mi sie przedstawienie odniesienia do siebie fanów SW i ST. To po prostu wymiata i mysle ze jest to szczera prawda bo niejeden fan SW chciałby nakopac do dupy takiemu "pedalskiemu" maniakowi ST . A cytat na koncu po prostu mnie rozwalił "A co jesli film jest do dupy?" . Fanom SW serdecznie polecam ta jakze ciekawa i prawdziwa komedie.

...

Film oglądnąłem już dawno, ale ponowny seans z nudów skłonił mnie do podzielenia sie refleksjami
Dziełem on moze nie jest, ale podobał mi sie strasznie z paru powodów:
Żarty, mimo, że typowe dla amerykanów, nie próbowały na siłe udawać kolejne części American Pie. Przejaskrawienie było jak najbardziej ok, bo wytknęło fanom, co jest w nich śmiesznego,ale zarazem uroczego.
Sam scenariusz też mi się podobał, trzymał sie przysłowiowej kupy i nie raził idiotyzmami.
Ale przede wszystkim ciesze się, że dobrze odwzorowano klimat koncówki XX wieku. Odpowiednia muzyka (miałem niekłamanego n\banana na twarzy słysząc na początku filmu "Tubthumping") oraz smaczki (Mario Kart na Nintendo 64 ^^) dodawały uroku całej produkcji.
I mówcie sobie co chcecie, ale koncówka mnie wymiotła, moze dlatego, że przypomina mi lata dzieciństwa. To kino, ta muzyka, te rozentuzjazmowane tłumy...jak dla mnie małe, niskobudżetowe, ale urokliwe mistrzostwo...to miał być film o fanach i nie zawiódł mnie w żadnym calu. Jak w końcu pojawi sie u nas oryginał na DVD bede tym, który na pewno go zakupi. Trzeba zmobilizowac twórców do nakręcenia sequela

Link Filmweb

Zakupy

Witam,

Poniżej linki do dwóch znanych sklepów gdzie już można składać zamówienia na film Fanboys DVD:

http://merlin.pl/Fanboys_Kyle-Newman/browse/product/2,753198.html
http://www.empik.com/fanboys-moc-jest-z-nimi-film,prod43990106,p

Komiks...

Cytujac Wookiee:
Star Wars fans attending Celebration IV were given an exclusive preview of the film, with clips from it played to the live commentary of director Kyle Newman, along with an exclusive "prequel" comic book to the film.
Wspomniany komiks wlasnie wpadl mi na dysk, wiec, apres low o nim : >

Komiks wyjasnia pare spraw (strata jądra xD Zakup samochodu, itd, ciekawe pokrewienstwo tez ukazuje, o ktorym niemialem pojecia wczesniej xD
Bobby Fettman xD

Ogolnie, komiks stanowi bardzo fajne rozwiniecie filmu, jak ktos lubi film, polecam zapoznac sie z komiksem, naprawde. : )

Juras

Wiesz co robić :* bolewicki@interia.pl

Fanboys w TV

w najbliższą środę, o 21.00 na Canale Plus ten film poleci.

Opis z telemagazyn.pl

Ohio, rok 1998. Dwudziestokilkuletni Eric (Sam Huntington) umawia się z okazji Halloween z dawno nie widzianymi kumplami ze szkoły średniej: Linusem (Chris Marquette), Hutchem (Dan Fogler) i Windowsem (Jay Baruchel). Cała czwórka od czasu wspólnej nauki w liceum fascynuje się "Gwiezdnymi wojnami" i z niecierpliwością oczekuje zapowiedzianej kontynuacji cyklu "Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo". Premierę filmu wyznaczono na 19 maja 1999 roku, tymczasem niespodziewanie okazuje się, że Linus jest chory na raka i lekarze dają mu cztery miesiące życia. Oznacza to, że nie obejrzy filmu. Rodzi się pomysł, aby wykraść jego kopię ze studia George`a Lucasa. Czterech przyjaciół rusza więc zdezelowanym busem w daleką drogę do Skywalker Ranch w Kalifornii. Towarzyszy im Zoe (Kristen Bell), klientka księgarni, w której Hutch i Windows sprzedają na co dzień komiksy. "Fanboys" w reżyserii Kyle`a Newmana ("The Hollow", "Gnomes") został zrealizowany na podstawie scenariusza Adama F. Goldberga ("Muppety w krainie Oz", "Obcy na poddaszu") i Ernesta Cline`a i już od wczesnych etapów realizacji elektryzował fanów gwiezdnej sagi na całym świecie. W klasycznej konwencji kina drogi opowiada bowiem o subkulturze fanów "Gwiezdnych wojen", komasując wszelkie stereotypy z nimi związane, a więc "nerdomowe gadanie" na "starwarsowe" tematy, nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie, problemy z osobami płci przeciwnej, a także potyczki z wielbicielami serialu "Star Trek". "Fanboys" mieli pojawić się w dystrybucji pod koniec 2007 roku, ale producenci zdecydowali się na cięcia montażowe i zamówili "dokrętki", bojąc się przede wszystkim kontrowersji związanych ze sposobem przedstawienia choroby nowotworowej i zbyt śmiałym dowcipem. W produkcji wykorzystano za zgodą George`a Lucasa muzykę z "Gwiezdnych wojen", ale oprawa muzyczna bazuje głównie na kompozycjach z epoki.

O tak!

Z chęcią drugi raz obejrzę, film nie jest jakiś wybitny, ale jednak jakoś go lubię.

Podobnie...

ze mną.

...

Dzisiaj na Canale+ o godzinie 18:25 była powtórna emisja Muszę powiedzieć, że film przypadł mi do gustu. Ogólnie fajny zarys historii, końcówka taka smutna trochę :< Ponadto było sporo humoru, nawalanki ze star trekami i Kristen Bell <3
Dla tych co chcą obejrzeć to kolejna emisja będzie w niedzielę o 13:00 na Canale+

Re: Fanboys

http://www.telemagazyn.pl/film/150633/fanboys Fanboys będzie na jedynce. Choć pora jak dla pornosa.

Re: Fanboys

Mistrz Seller napisał:
Choć pora jak dla pornosa.

-----------------------

xD

Re: Fanboys

<3

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.