Forum

Top Gun: Maverick

https://www.youtube.com/watch?v=qSqVVswa420&feature=youtu.be

W drugiej połowie lat 80-tych "jedynka" absolutnie zdzierała kask. Do dziś chyba nie było nic lepszego w kategorii filmów "lotniczych". Najskuteczniejsza machina rekrutacyjna sił zbrojnych USA w czasach pokoju. Okrzyknięty "najbardziej pedalskim filmem w historii"

Tak jest, film-legenda i w niektórych kręgach najlepsza rzecz na świecie.
A kontynuacja? Zobaczcie sami.

PS. Ten GONG

zrzynka

połączona ze śmiesznością pilota 50+ i podskórnym oczekiwaniem, że zaraz będzie łaził na zewnątrz samolotu jak w Mission:Impossible 14

PS nie należy się spodziewać Kelly McGillis

Re: Top Gun: Maverick

Najlepsze z jedynki jest to jak w innym filmie opisują ją Tarantino. xDDD

Plus piosenka oczywiście.

Re: Top Gun: Maverick

Heh, ja bardzo przepraszam, ale dostaniemy prawdopodobnie ten sam odgrzewany kotlet, w dodatku (niestety) niemający nic wspólnego z rzeczywistością lotnictwa wojskowego. Podobnie, jak i pierwsza część, tak i ten film będzie zapewne chwalił na potęgę pilotów jułesej w tym najgorszym - czyli typowo "holiłóckim" stylu, próbując wmówić niejako osobom znającym samoloty only from tv, że tak naprawdę jest.

Co do tego, czy był bardziej przyziemny - czytaj, realistyczny film z tego rodzaju tematyką, to coś mi chodzi po głowie, że jakiś był, ale zdaje się duuużoo później, chyba zrobiony w kooprodukcji (?), nie pamiętam tytułu, musiałbym z gugla sięgnąć, a mi się nie chce . Swoją drogą, trochę to dziwne, że przez tyle lat nie powstało nic dobrego w tej tematyce, sporo złego (niestety) wydarzyło się przez te dekady na świecie, więc tematów od groma, by zrobić jakiś sensowny scenariusz, który nie wzbudzałby zażenowania, tylko podszedłby do tematu poważnie. Nie wiem, może dlatego, że to produkcje made in usa, dlatego musi być z pompą i lukier z ekranu ... obym się mylił w przypadku tego sequela, ale po tej zajawce słabo to widzę

Re: Top Gun: Maverick

AJ73 napisał:
trochę to dziwne, że przez tyle lat nie powstało nic dobrego w tej tematyce, sporo złego (niestety) wydarzyło się przez te dekady na świecie, więc tematów od groma, by zrobić jakiś sensowny scenariusz, który nie wzbudzałby zażenowania, tylko podszedłby do tematu poważnie.
-----------------------

Był taki scenariusz, Strike Commander w 1993. I poruszał wszystkie ważne tematy: prywatyzację wojny, chaos światowy, wojny i rewolucje na bliskim wschodzie, kryzys i zapaść ekonomiczną USA. Tylko, że to nie był film

Re: Top Gun: Maverick

AJ73 napisał:

niemający nic wspólnego z rzeczywistością lotnictwa wojskowego. Podobnie, jak i pierwsza część, tak i ten film będzie zapewne chwalił na potęgę pilotów jułesej w tym najgorszym - czyli typowo "holiłóckim" stylu, próbując wmówić niejako osobom znającym samoloty only from tv, że tak naprawdę jest.

Nie wiem, może dlatego, że to produkcje made in usa, dlatego musi być z pompą i lukier z ekranu ...

Co do tego, czy był bardziej przyziemny - czytaj, realistyczny

by zrobić jakiś sensowny scenariusz, który nie wzbudzałby zażenowania

-----------------------

Sorry, że tak pociąłem, ale chciałem wydobyć kilka kwestii.

Po pierwsze, widzę że kolega naprawdę nie lubi USA. Spoko, można mieć różne opinie na temat tego współczesnego Rzymu, ale to narzekanie trochę mi zalatuje konkretnym bólem pewnej części ciała. Czemu tak jest - nie wnikam, ale moim zdaniem to przesada, szczególnie w odniesieniu do kina bądź co bądź rozrywkowego.

Po drugie i może ważniejsze, Top Gun jak i cała reszta kina akcji lat 80-tych nigdy nie miał aspiracji by być w jakiejkolwiek mierze filmem "realistycznym". Stawianie mu takiego zarzutu jest co najmniej dziwne; podobnie nie ma sensu czepianie się szczegółów Commando, Wejścia Smoka, czy Wielkiej Draki. Te filmy egzystują w innej sferze "realizmu" niż dokumenty, wszelkie wybory narracyjne i stylistyczne są podyktowane względami "artystycznymi", jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało. Ich celem nie jest pokazanie widzowi żadnej "prawdy" o świecie, a tylko i wyłącznie opowiedzenie jakiejś zamkniętej opowieści.

I tak można by powiedzieć, że w Top Gun samoloty pełnią tylko i wyłącznie funkcję estetyczną a tak naprawdę chodzi o co innego, niż pokazanie realiów szkolenia pilota wojskowego i walki powietrznej w obronie lotniskowców. Top Gun to tylko piękny przykład stylu lat 80-tych, luźnego i pozytywnego filmu, po obejrzeniu którego "chce się żyć".

Po trzecie i ostatnie, takie całkowite umieszczenie Top Gun w kategorii bajek jest przesadnie niesprawiedliwe. Film jest miejscami całkowicie realistyczny. Zdjęcia lotnicze są autentyczne. Rywalizacja mocarstw na oceanach naprawdę miała miejsce. A wypadek Mavericka i Goose`a ma w 100% realistyczną podstawę. Pierwszy silnik F-14, TF30 produkcji Pratt&Whitney, cierpiał na paskudną przypadłość sprężarki - wpadała w pompaż, co mogło doprowadzić do całkowitej utraty stabilności aerodynamicznej i płaskiego korkociągu, z którego nie dało się wyjść. I to właśnie przydarzyło się bohaterom.

Re: Top Gun: Maverick

Nie, nie, to nie tak, że mam jakiś uraz do USA , choć faktycznie mój post może robić takie wrażenie . Nawiązuję tylko i wyłącznie do samego filmu, choć poniekąd i do innych filmów made in usa, gdzie to wspaniali żołnierze najlepszej armii świata dzielnie ratują świat, czy nawet wszechświat ("Dzień Niepodległości 1/2), wszystko to podlane pompatycznymi tekstami o bohaterstwie, i generalnie lukier aż wylewa z ekranu. Obawiam się, że w przypadku "Top Gun 2" może być podobnie, bo są to filmy skierowane głownie do tamtego widza, gdzie to można z rodziną do kina z dużym popcornem i coca-colą.

Tak, ja wiem, że "Top Gun" nigdy nie aspirował do filmu realistycznego, że nie o to tu chodzi, ale kurczę, dzisiaj chyba można już zrobić coś na poważniej w tej drugiej części ?. Serio, znów Tomek w tej samej kurteczce, okularach-ikonach z poprzedniej epoki, i OBAWIAM SIĘ, że w odgrzewanych, sentymentalnych scenach, co to są niejako ukłonem do widza, który w tamtych czasach się wychowała i rozumie taką estetykę.

cyt."Top Gun to tylko piękny przykład stylu lat 80-tych, luźnego i pozytywnego filmu, po obejrzeniu którego "chce się żyć".

No właśnie, tego się obawiam, bo trafiłeś tu w sedno. Zresztą, całkiem podobnie to wygląda i w przypadku zwiastuna do nowego "Terminatora". Te nawiązania, sceny łudząco podobne, by nie rzec, że właściwie to kalka tego co już było. Zero pójścia do przodu, tylko bezpieczne ramki, by widz za bardzo nie kombinował z myśleniem. Serio, jeśli tak ma wyglądać powrót tych kultowych filmów, to może lepiej nie odkopywać już tematu ?.

Ogólnie mówiąc, hollywódzkie widowisko, ale pokazujące z tego istnieje faktycznie, czyli elitarną szkołę walki powietrznej zwaną potocznie Top Gun. Samoloty, ćwiczenia, akrobacje w powietrzu, cała ta otoczka fabularna jest w sumie ok., bo nakreśla trochę sytuację pomiędzy dwoma wrogimi sobie blokami tamtego okresu. I to jest ok. Jest jednak tam kilka bzdurek jak ta : https://youtu.be/XK1kBEqIKRs?t=147 , nie mówiąc o tym, że nie ma i nigdy nie było samolotu Mig 28 ... ale nie czepiajmy się - powiedzmy, że był na potrzeby filmu .

Zresztą, warto w ogóle sięgnąć do różnych portali po sieci, i poczytać sobie o samej szkole pilotów, i jak to wyglądało i wygląda naprawdę w Miramar :

http://lotnictwoiludzie.pl/top-gun-prawdziwa-historia/

Trzeba też oddać szacunek i naszym świetnym pilotom, którzy parę razy już brali czynny udział w podobnych, bardzo wymagających szkoleniach natowskich, z powodzeniem odgrywając rolę tych "złych", na Migach 29

Re: Top Gun: Maverick

Top Gun był/jest tak popularny i przyjemny w oglądaniu nie dlatego, że epatował pompatycznymi tekstami o bohaterstwie. Tego tam w ogóle nie było! Żadnego lukru tam nie ma. I chyba dlatego amerykańska armia uznała go za skuteczny mechanizm propagandowy - bo właśnie nic ostentacyjnie propagandowego nie było. To prosta i zrozumiała historia o "walce wewnętrznej", o wykorzystywaniu szans by być "lepszym", odrzuceniu bagażu, uwolnieniu się od wewnętrznych łańcuchów - ale z drugiej strony o przyjęciu większej odpowiedzialności. To są uniwersalne tematy. Każdy to podskórnie "czuje" - dlatego ten film puszcza się czasem jako narzędzie motywacyjne (poważnie, działa, polecam - szczególnie jak ktoś np. trenuje jakieś dzieciaki/nastolatki ). Samoloty są w tle. Nawet ten romans jest w tle. Na pierwszym planie jest PASJA - Goose zginął, bo robił to co kochał - jak powiedziała Meg "Wytrzeszcz" Ryan.

MiGa 28 oczywiście nie było i nie mogło być (numeracja, he he) i twórcy filmu wiedzieli o tym dobrze. To celowy zabieg "odrealniający" sytuację. To miała być przypowieść z samolotami w tle. Ruscy byli symboliczni.

Dziwi mnie też, że tak jakby nie przyjmujesz do wiadomości, po co może być ta nostalgia w trailerze. To przygotowanie gruntu pod właściwą treść, tak się mi wydaje. Dowódca mówi Maverickowi, że jest reliktem, wymarłym gatunkiem, że nigdy nie poszedł do przodu. Mam nadzieję, że ta opowieść pójdzie w tym kierunku, o którym myślę. To może być "film o filmach" - dlaczego ciągle mówi się o nostalgii w kategorii zarzutów? Jak dla mnie nostalgia, owszem, ale nostalgia za czasami, kiedy nikt się nie wstydził zrobić fajnego filmu "dla ludzi", z prawdziwą i zrozumiałą treścią, bez przesadnego krępowania się realizmem, ale też bez uporczywego robienia z widza małpy. Dlatego ja zawszę będę bronił kina akcji lat 80-tych i preferował ten "polukrowany kicz" nad ultra-nowoczesne widowiska, które może i będą ambitne technicznie i realistyczne, ale puste i nieludzkie.

Re: Top Gun: Maverick

Może właśnie to jest dobre pytanie do kogo ten film będzie skierowany (jak z Królem Lwem, gdzie złośliwi mówią że sale są pełne dzieci - tych samych które chodziły na wersję rysunkową).
Mnie nostalgia trailera zniechęciła.

Re: Top Gun: Maverick

O,to,to. Kto ma być adresatem tego filmu ?. To bardzo dobre pytanie 👍. Poczekamy, zobaczymy co dalej pokażą. Nie ukrywam, że nie podszedł mi ten zwiastun, podobnie jak i w przypadku nowego "Terminatora", obawy są, trzeba poczekać na kolejną zajawkę, może będzie lepiej 😜

Re: Top Gun: Maverick

No i szkoda, że jednak nie F-14, to były świetne samoloty swoich czasów

Re: Top Gun: Maverick

F-14 był piękny, wielki i bardzo drogi, chyba najdroższy "F" w siłach USA do czasów nadejścia F-22, prawda?

No i był świetny, prawdopodobnie i dziś byłby w stanie swoje zadania pełnić, i 80% "współczesnej" konkurencji złoić...

Ale w kontekście sztuki filmowej, chyba najbardziej "fotogeniczna" konstrukcja lotnicza wszechczasów. MiG-29 też gdzieś wysoko, ale jednak "14" miał to "coś". Technologia i estetyka tamtych czasów, piękna sprawa. Dobrze, że do użycia na masową skalę nie doszło. Film wystarcza

Re: Top Gun: Maverick

Heh, gdyby to jankesi wymyślili Fulcrum`a, to zapewne on byłby bohaterem obu Top Gun`ów . Najpiękniejszy samolot świata, bez wątpienia Mig-29 udał się Rosjanom jak mało co. W swoim czasie wyprzedzał zachodnie samoloty pod wieloma względami, dla "zachodu" był autentycznym szokiem, że po wschodniej stronie barykady, można zrobić coś, co będzie porównywalne i nawet lepsze, od zachodniej myśli technicznej. Piękna maszyna, kto widział na pokazach, co wyprawiał kpt.Rojek, ten wie o czym mówię :

https://www.youtube.com/watch?v=xzwL_6NuEls

Re: Top Gun: Maverick

Btw. przejrzałem obsadę i widzę, że tej pani z oryginału nie będzie:

http://cdn.crownmediadev.com/d2/87/91cd616f4c35b34fff69f0bec032/kelly-mcgillis-bio.jpg

Ciekawe dlaczego...

James Tolkan i Michael Ironside pewnie też nie wrócą. Ech... Dobrze, że z kultowców lat 80 jeszcze chociaż Clancy Brown dostaje angaże w dużych produkcjach.

Re: Top Gun: Maverick

Ale z Kelly to przesadziłeś już, serio

Re: Top Gun: Maverick

Czyli nie będzie nic o łodziach podwodnych...

Re: Top Gun: Maverick

Kilmera nie widać, a też miał grać, a wygląda nie lepiej od tej pani. Pewnie będzie scena pogrzebu.

Re: Top Gun: Maverick

Kilmera SZANUJEMY

Re: Top Gun: Maverick

Tak, ale Kilmer miał raka, a ona żadnej poważnej choroby.

A tymczasem Tomek po 34 latach się nie zmienił prawie w ogóle. Chyba warto jednak zostać tym scjentologiem.

Trailer two


- https://www.youtube.com/watch?v=g4U4BQW9OEk

No więc nasz Tomek powraca zdaje się jako instruktor, znaczy dostaje rozkaz powrotu by szkolić młodych wilczków, albo kozaków, którzy są tak pewni swoich umiejętności, że w ogóle normalnie .
Tomek pokaże im jak wycisnąć z Horneta więcej niż przewidział sam producent. W zwiastunie widać to ćwiczeniowe two on one, a w sumie mogli dać i five to one. Tomek i tak by pokazał .
Zapewne też dojdzie do jakiegoś "spięcia" w grupie, część będzie za Tomkiem, a największe kozaki będą chciały ograć staruszka. Prawdopodobna jest też jakaś niespodziewana "military action", w której nieoczekiwanie trafią na jeszcze większych - wrogich kozaków. Pytanie, z jaką tym razem flagą na statecznikach ?

Przyznam, że zdjęcia robią wrażenie, oby tylko nie przekroczyli granicy realu, który zdaje się został przekroczony w dwóch ujęciach -

0.52-0.56 - ta sztuczka jest wykonalna, Hornet jako chyba jedyny zachodni samolot jest zbliżony aerodynamiką do sowieckiego Fulcruma i Flankera, ale kąty i i szybkość z jaką samolot jest w nią wprowadzany jest lekkim naciągnięciem. Poza tym, sztuczka ta widowiskowa pokazowo, nie ma żadnego praktycznego zastosowania, ponieważ na tych "odległościach" nie prowadzi się żadnych potyczek. Dzisiaj liczą się dziesiątki kilometrów i kto pierwszy - kogo.

1.35-1.38 - tu już w ogóle jest po bandzie. W realu, przelot innego samolotu z taką prędkością, pomiędzy tą dwójką sprawiłby, że strumień rozgrzanego powietrza z silników zwyczajnie strąciłby ku sobie te dwie maszyny, co oczywiście spowodowałoby zderzenie w powietrzu. Także tego, bajka

Re: Trailer two

Bajka, bajka, ale jak super wygląda, jakie ujęcia z kabiny! No i oczywiście ten GONG!!

Wygląda to oczywiście na zbyt "przekombinowane" - właśnie te nierealistyczne manewry (w jedynce nie było nic tak oczywiście rzucającego się w oczy), samolot kosmiczny. Ja osobiście miałem nadzieję na coś "prostszego". W sumie jeszcze nic (lub mało) nie wiadomo o scenariuszu, także może być bardzo fajnie, ja w każdym razie czekam niecierpliwie.

Re: Trailer two

W sumie mamy tu tylko pokaz slajdów, Toma grającego siebie, maksymalnie hollywoodzkie. Jako trailer właściwie nie zwraca na siebie uwagi.

Re: Trailer two

Ale takie było oryginalne Top Gun, maksymalnie hollywoodzkie. Plus jeszcze militaryzm rozkręcony na 110%. Tego jakoś w tym nowym nie czuć (pewnie propagandziści z Pentagonu zrobili się jeszcze sprawniejsi). Trailer jako taki faktycznie jest raczej do dupy, i działa pewnie głównie na ludzi, którzy widzieli film 30+ lat temu. Poza bardzo sprawnie wywołaną nostalgią nie ma tu wiele więcej, ale ja chyba właśnie tego oczekiwałem. Toma grającego samego siebie i pokazującego "szczeniakom", jak to się kiedyś robiło.

Re: Trailer two

Racja. To jest maksymalnie holiłódzkie, podobnie jak i pierwsza część była. I kierowane głównie do ludzi, którzy widzieli pierwszy Top Gun, i ten - te zwiastuny dają to aż nadto. Każdy fan z miejsca wyłapuje klimat, smaczki, no wszystko

Re: Trailer two

Ale że taka gejoza do kwadratu przeszła w największym hicie kasowym roku, do dziś nie ogarniam. W nowym raczej nic takiego nie będzie.

Re: Trailer two

Całkiem ładne te ośnieżone góry. Pewnie w do trailera dali ich najładniejsze ujęcia...

Re: Trailer two

Zawodowy pilot, potwierdza to, co i ja zauważyłem , odnośnie tych dwóch "sztuczek" w zwiastunie.
By nie przedłużać tego wstępu , i zaspokoić Waszą ciekawość - NIE DA SIĘ

- od 3.02 do 4.22, https://youtu.be/dWCc1QHhnbI?t=183

gościu mówi, że to bardziej takie "tribute" do pierwszego "Top Gun`a", a niemożliwe do wykonania tak, jak w tej scenie, o czym zresztą wspomina, w jaki sposób Hornet by się zachował, gdyby pilot wprowadził go jakimś cudem w takie kąty.
Taką sztuczkę wykonywali efektownie na pokazach Rosjanie, no i Polacy na Mig 29, ale wygląda to troszkę inaczej, bo na mniejszych prędkościach. Kilka razy wydziałem to zresztą na pokazach, zapewniam, że szczęka opada z wrażenia.

- od 5.14 do 6.00 https://youtu.be/dWCc1QHhnbI?t=314

Dokładnie tak, jak mówi, niemożliwe, bo doprowadziłoby do zderzenia dwóch maszyn.

Nie to, że się czepiam filmu , ale oczekuję trochę więcej realizmu w scenach lotniczych. Po prostu nie powinno się tak po holiłódzku naginać fizyki, no

Re: Trailer two

-Dokładnie tak, jak mówi, niemożliwe, bo doprowadziłoby do zderzenia dwóch maszyn.

Jest gdzieś w sieci jak Francuzi na Rafalach i Super Etendardach coś takiego robili. No ja wiem że Rafale jest specyficzny, ale jednak można. Przy czym, to nie będzie tak jak na filmie, bo mamy obiekty poruszające się w przeciwstawnych wektorach, a przy tych prędkościach łatwo policzyć, o ile przesuwa się obiekt w ciągu jednej sekundy (w scenie, żeby było efektownie, jedne samoloty po prostu stoją przez chwilę w miesjcu, zamiast przesująć się o te kilkaset metrów do przodu) - coś jak Leia w TLJ, gdyby mrugnęła powiekami po dwóch sekundach dopiero, to nie tylko "Raddus", ale i cała flota FO zdarzyła by zniknąć za sąsiednimi planetami.

Re: Trailer two

Ale mówisz o pierwszej sztuczce, tak ? ... bo cytujesz mnie odnośnie drugiej .
Pierwsza, czyli soviecka "cobra", wykonywana jest na zdecydowanie mniejszych prędkościach i nie takich kątach jak robi to Hornet, który zwyczajnie poszedłby do góry, zamiast stanąć w miejscu.

Druga, w której Tom "przelatuje" pomiędzy dwoma samolotami, w tak bliskiej odległości, spowodowałaby szybkie ściągnięcie tych dwóch maszyn ku sobie. Strugi gorącego powietrza z przelatującego pomiędzy nimi samolotu by to zrobiły.
Na pokazach jest to robione w ten sposób, że te samoloty, albo w tym samym momencie "odchodzą" od siebie, właśnie by się nie "stuknąć", a jeśli lecą jeden za drugim, to na pewno nie są w tej samej "linii".
Zawsze prowadzony jest lekko poniżej prowadzonego, choć na "niebie" wygląda to, że są na tej samej wysokości. Taka mała iluzja.

Re: Trailer two

*prowadzącego

Re: Trailer two

O tej drugiej. To że nawet nie zobaczymy, jak on między nimi przeleci, bo to zajmie mu 1/10 sekundy* (a i tak w czasie gdy skończy manewr, to te samoloty będą z 50 metrów już przed nim, i strumień ciągu z jego dysz nic im nie zrobi) - to się dzieje na za dużych prędkościach i dopiero jak sobie to rozrysujemy wektorach w 3D, to ładnie to widać. Bo faktycznie byłoby to niebezpieczne, gdyby zaczął manewr przed nimi, z wyprzedzeniem, i oni nalecieli na niego w momencie przechodzenia przez ich trajektorie. Ale tego to bym mu na szybko nawet R2D2 nie wyliczył.

* Robiąc świecę leci na pełnym ciągu, czyli około 550 m/s - w 1/10 sekundy (czyli mrugnięcie) pokonuje 55 metrów. Tamte nawet lecąc z przelotową też nie stoją w miejscu.

Re: Trailer two

Ok., tylko zwróć uwagę, co mówi pilot z linka, którego dałem

- https://youtu.be/dWCc1QHhnbI?t=314

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.