Forum

Trzeci Spin-Off

http://m.filmweb.pl/news/Dobra+wiadomość%3A+Darth+Vader+dostanie+własny+film-118487

Jeśli to jest w 100℅ pewne, to ja się chyba załamię.
Wybór postaci najgorszy z możliwych, nie żebym nie lubił Vadera, ale ta postać pojawia się we wszystkich filmach, trylogia prequeli jest całkowicie o nim, a oryginalna trylogia też w znacznej części (nie wspominając nawet o TCW).
Zły Di$ney ;(

Co?

Nie mówcie mi tego. Nie dość że spin off o Hanie to jeszcze o Vaderze. I jeszcze ten Goyer. Masakra

Re: Trzeci Spin-Off

To chyba jakiś żart. Nie, nie to nie może być prawda.

Re: Trzeci Spin-Off

Co w tym złego? Czerpmy, póki Jones żyje.
JEDNAK, liczyłem na spinn-off z prequeli .

Re: Trzeci Spin-Off

Ja też. Liczyłem na Dooku i jego opuszczenie zakonu, zabicie Sifo Dyasa i dalsze losy do AOTC. Myślę jednak, że nie ma co liczyć na cokolwiek sprzed ROTS na tę chwilę. Nawet książek nie piszą z tego okresu.

Re: Trzeci Spin-Off

To nie jest trzeci spin-off, a gra - co ten fw wypisuje...

...

Japierdzielę, piękna wtopa w wykonaniu Filmwebu, piękna!

A swoją drogą, to dobrze że to tylko wpadka

Uff

Ufff jest jeszcze szansa na Dooku, choć prędzej zrobią o tej miernocie w zbroi - Boba Fett

Re: Uff

Tak myślisz? Ten temat napawa mnie coraz większym optymizem Ehh SpinOff o Bobie <3

Re: Uff

Właśnie, ktoś wie co w końcu z tym Fettem? Bo na początku niby oficjalnie go ogłaszali, a potem takie zwroty akcji i cisza, że w końcu nie wiem czy projekt dostał cancela, opóźnia się czy po prostu jeszcze nie ma o czym rozmawiać.

Re: Uff

A ogłaszali? Z tego co pamiętam to tylko ploty były

Re: Uff

Jak taki koncert życzeń, to ja bym chciał o Ahsoce, z tych niedokończonych sezonów TCW. Czyli przy okazji i o Dooku, Maulu i pewnie Bobe, Asai czy Vosa też by się dało w to wcisnąć.

Chciałbym, ale wiem że szanse na to są marne.

Tak sobie odświeżam PT po latach, i ileż tam było zmarnowanego potencjału... Np. Aurra Sing - całe 1,5 s. w PM - mistrzostwo świata.

Re: Uff

Finster Vater napisał:
Jak taki koncert życzeń, to ja bym chciał o Ahsoce
-----------------------

Popieram!
Jest to bardzo mało prawdopodobne w najbliższym czasie, ale kto wie... może za 10-15 lat, jak już obecne młodsze pokolenie fanów się zestarzeje, a postać Ahsoki stanie się bardziej kultowa tak jak np... Boba Fett (co z obrzydzeniem muszę przyznać - że jest postacią kultową, choć przeze mnie znienawidzoną - nie pytajcie dlaczego bo Moderacja zabrania mi o tym mówić, chyba że priv). Może wtedy doczekamy się jej spin-off`a...

Re: Uff

Nie stanie się kultowa. Co innego gdyby pojawiła się w filmie, nawet gdzieś w tle, skąpo odziana (Oczywiście z okresu kiedy jest pełnoletnia!) .

Re: Uff

Potencjał nie jest zmarnowany, bo te postaci `zyskały` po dopisaniu im historii; może być co najwyżej `niewykorzystany`, szczególnie w kontekście tego iz jakość tych historii jest w gruncie rzeczy nadana przez fanów, a nie naturalna.

Re: Uff

Precyzując - potencjał wykorzystania tych postaci w filmach. Nie tylko Aurry, ale też np. reszty Jedi, ktorzy jak np. Adi Galia dostali ciekawą historię w TCW, a tutaj trudno ich zauważyć.

Re: Uff

Bo to filmy o Skywalkerze, a Adi Galia jest w tej historii tłem, więc po to powstają te seriale, żeby te postacie rozwijać.

Filmweb

źródło równie poważne i rzetelne jak naekranie.pl, a mimo to z uporem maniaka wszyscy czerpią stamtąd informacje. Naprawdę poświęcenie trzech minut na sprawdzenie źródła jest takie trudne?

To co

w końcu wiadomo a co nie? Nie będzie o jednak o Vaderze? Jeśli tak to o czym/o kim?

Spin-off o Vaderze

Całe szczęście, że to nie jest prawda. Vadera więcej nie potrzeba, a cała masa postaci czeka na dobry film.

Szczerze mówiąc chciałbym spin-off o Obi-Wanie, 11 lat minęło od Zemsty Sithów, więc idealny czas na pokazanie zmęczonego McGregora przypruszonego siwizną. Tu pozostaje tylko problem, że Guiness w ANH miał 63 lata, a McGregor w RotS 34 - więc Obi-Wan w jego wydaniu miałby w roku zerowym tylko 53 lata, o 10 mniej. Ale od czego szybka charakteryzacja W końcu Tatooine mogło niekorzystnie wpływać na urodę, przez 11-12 pobytu można się było zestarzeć w przyspieszonym tempie

Albo i nawet niechby był Boba Fett i film w klimatach skasowanego 1313 gdzieś na Coruscant i Nar Shaddaa...

Re: Spin-off o Vaderze

masz rację spin-off o Obi-Wanie byłby świetny - Kenobi między RoTS a ANH

Chciałbym

O Bobie. Albo o Walce Jedi vs Sith ale takiej 10000 lat przed.

Lepiej jak by crossover powstał!!

Re: Chciałbym

O tym jak Aayla Secura przeżyła atak na Felucji i potem ... (scenariusz to kopia "Zjawy" z DiCaprio).

Re: Chciałbym

Wolałbym kopię scenariusza "I Spit on Your Grave". To by był czad!

Re: Chciałbym

Widziałem, ale to nie przejdzie. A w złagodzonej wersji będzie lipa. To już lepiej "Commando".

Re: Chciałbym

Boba Fett vs. Predator i mogą na tym skończyć z z SW <3

Re: Chciałbym

Jak zrobią crossover to spalę Disneyland.

"Commando" widzę tak: Ayla żyje ze swoją partnerką Ahsoką na Felucji i szlifują swoją... formę. Żyją w symbiozie ze środowiskiem (Felucjańskie sarenki jedzą im z ręki, gdy kąpią się nago pod wodospadem). Idyllę zakłóca nagłe poranie Ahsoki przez... dalej jak w "Commando": Ayla zabija wszystkich złych odcinając im głowy i inne części ciała. Uwalnia swoją ukochaną i żyją długo, i szczęśliwie, i dalej mogą karmić sarenki i szlifować formę.

Re: Chciałbym

Czy humor też będzie taki "lekki" jak w oryginale?

I jedna uwaga - ja wszystko rozumiem, ale skąd te sarenki na Felucji?

Re: Chciałbym

Mój błąd miało być: Felucjańskie "sarenki", bo Wampa to taki "niedźwiadek".

A humor oryginalny oczywiście.

Ayla: Pamiętasz jak mówiłam, że zabiję cię na końcu?
Vader: Tak, tak mówiłaś.
Ayla: Kłamałam!
Vader: Aaaaaaaaa!
--------------------------------------
Ahsoka: Ayla, kochanie, co zrobiłaś z Imperatorem?
Ayla: Puściłam go (do szybu).

Re: Chciałbym

To jestem na "Tak" - właśnie o te dialogi mi chodziło, to jest ten rodzaj humoru, na który czekamy

Re: Chciałbym

Crossover to moje marzenie !! Mam nadzieję e to zrobią...

Re: Chciałbym

Już ja Ci to marzenie z głowy wybiję. Jeszcze będziesz ze mną nosił kanistry z benzyną do Disneylandu. Ale to ja będę podpalał, nikomu nie oddam tej przyjemności.

Re: Chciałbym

Tylko przy okazji nie spal Orlando z przyległościami, we wszystkim należy mieć umiar.

Re: Chciałbym

Boba Fett vs. Predator <3

Re: Chciałbym

Boba Fett i więzień Azkabanu

Re: Chciałbym

Ale taki film już jest, z Jeanem Reno, też przyjmuje 1001 pocisków, a potem wstaje i się msci.

A więc Kenobi

Nominowany do Oscara Stephen Daldry zaczyna rozmowy w sprawie reżyserii.

http://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/obi-wan-kenobi-star-wars-film-planned-director-talks-1030505

Re: A więc Kenobi

Jak dla mnie - świetna wiadomość. Kenobi jest jedną z niewielu postaci o których spin-off z chęcią obejrzę. Zwłaszcza jeżeli w postać ponownie wcieli się Ewan Mcgregor. Daldry jako reżyser też nie wydaje się najgorszą opcją.

Fajno.

Jak to potwierdzą, to będzie git. Bo chyba bardziej od spin-offa o Kenobim wolałbym tylko takowy o Bobie (nie żebym jakoś kochał Bobę, ale kocham klimaty przemytników/łowców nagród i inszego półświatka, a one musiałyby się tam znaleźć). Ale Obi jest całkiem wysoko w moim rankingu.

Zwłaszcza, jeśli nawiązywaliby do komiksów Aarona o losach Kenobiego z serii komiksowej "Star Wars", z Luke`em-gówniarzem i naprawdę ciekawie ukazanym Owenem Larsem.

(Tak, pochwaliłem właśnie komiks z NK, no coś takiego )

Re: Fajno.

Boba pewnie jest trzynamy do crossovera - Fett vs. Predator.

Re: A więc Kenobi

High Ground

Super sprawa. Pytanie tylko czy koniecznie musi się to dziać na Tatooine. Bo... nie ma tam wiele do roboty. No chyba że zrobiliby taki western w stylu "Kenobiego" Millera.

Re: A więc Kenobi

Ja bym wolał jego okres jak był padawanem, na przykład misję na Mandalorze

Re: A więc Kenobi

Popieram! Wiemy, że według filmowców zawsze w filmie musi znaleźć się miłość, uczucie, romans, a przynajmniej fragment, w którym fani doszukają się tym podobnych. Relacja Kenobi- Satine zawsze mnie interesowała. Zresztą, nie ma co grzebać w opuszczaniu Tatooine, to byłoby zbyt krzywdzące nie tylko dla OT, ale i całej sagi. Mam trzy argumenty:
1. Kenobi- Satine,
2. Mandalorianie,
3. Większe pole do manewru

Re: A więc Kenobi

Raczej wątpię by akcja działa się w całości na Tatooine, zawsze znajdzie się nowa, ważniejsza, tymczasowa misja na innej planecie. Scenarzyści się już o to postarają.

Re: A więc Kenobi

Tylko mam nadzieję, że to wszystko będzie miało ręce i nogi.

W Galaktyce, w której tępi się pozostałych przy życiu Jedi, nie powinno być miejsca na "większe akcje" na innych planetach. To byłoby w mojej opinii naiwne.

Nawet taki szarak (patrząc z perspektywy Zakonu Jedi) jak Kanan starał się nie używać Mocy, a walczenie z Imperium jako dawny Jedi, już otwarcie, nastąpiło lata po przekształceniu Republiki.

Skoro niezbyt wybitni Jedi tak się ukrywali, to czemu Kenobi ma się wychylać? Ma swoją misję na Tatooine, a w dodatku jego osoba szczególnie zainteresowałaby Imperium z racji pozycji, jaką zajmował oraz osobistej urazy, jaką miał dawny Anakin Skywalker do swojego starego mistrza.

Re: A więc Kenobi

Może być też tak, że życie Bena na Tatooine jest nieznane z dwóch powodów: albo było bardzo nudne, że szkoda o tym pisać, albo daje możliwości rozwinięcia nowych wątków za jakiś czas (np. teraz). Oczywiście, zdolny scenarzysta może umieścić akcje na samej pustynnej planecie, łotrów do usiekania tam nie brakuje.

Re: A więc Kenobi

Można by zrobić kino niezależne i pokazać jak się stoczył, jak chlał i jeżdził na kobity do Mos Espa. Nawet jakaś próba samobójcza i takie tam tego typu sprawy.

Re: A więc Kenobi

Ale taki film z Kenobim w roli głównej już jest

Re: A więc Kenobi

No na razie o SW to są dwa filmy zrobione. I my fani czekamy na więcej !

Re: A więc Kenobi

Mogliby nareszcie pokazać narkotykowy trip Kenobiego po zażyciu igiełek śmierci. Coś w tym guście:
https://youtu.be/V9yEFHcRHAM

Re: A więc Kenobi

Może zrobią coś z Qui Gonem Jinnem. Jak jakieś misje robili czy coś w tym stylu. Wtedy i Mace mógłby wrócić.

Re: A więc Kenobi

Kto by się spodziewał Oby tylko był Makgregor!

Re: A więc Kenobi

Oglądałem dwa jego filmy. Zarówno Billy Ellliot i Strasznie głośno, niesamowicie blisko. Oba były bardzo dobre (ten drugi nawet świetny) więc wybór dobry.

Swoją drogą ciekawe, czy Edgerton wróci jako Owen.

Oczywiście i tak wolałbym spin-off o łowcach nagród.

Re: A więc Kenobi

Kiedys sie doczekamy

Ale juz bedziemy pewnie starzy ostro

Re: A więc Kenobi

A co ja mam powiedzieć

Re: A więc Kenobi

Ja bym zrobił story że zastawia w lombardzie miecz Anakina który miał trzymać dla Lukea i za tą kasę idzie se pochlać wódzi. A potem musi ten miecz odzyskać i pomaga mu w tym duch Jinna.

Re: A więc Kenobi

BŁAGAM, tylko nie na cholernej Tatooine :/ Disney o mało mi nie obrzydził Gwiazdy Śmierci. Nie musicie mi Myszaci pokazywać po raz trzeci tej samej planety. SERIO.

Optuję za jakąś przygodą za czasów młodości Obi-Wana. Może jak uciekali z Satine przed łowcami głów?

Czyżbyś...

(wait for it)

...nie lubiła piasku?






No kurde, musiałem

Re: Czyżbyś...

To zależy czy jest szorstki i drażniący czy wprost przeciwnie.

Re: A więc Kenobi

Mam nadzieje, ze Disney wezmie Twoją opinię pod uwage zeby Ci przykro nie było

Re: A więc Kenobi

Super byłoby mieć spin-off o Kenobim, o łowcach nagród także, ale ten o Kenobim dla mnie ma większy priorytet.

Nie pogniewałbym się, jeśli dostalibyśmy ciekawy western, którego akcja działaby się właśnie głównie na Tatooine. Historia opowiedziana w powieści "Kenobi" J.J. Millera była świetna. Mogłaby stanowić bazę pod scenariusz.

Re: A więc Kenobi

Tyle, że wszystkie starłorsy bazują na wieloplanetowości. Jedna planeta - do tego tak uboga ja Tatooine - to za mało. Chyba że chodzi aby zrobić film "po taniości"... Ale gdyby tak pokazali przy okazji historię Rey, było by miło.

I żadnych Ezr i Maulów.

Re: A więc Kenobi

Star Wars bez Tattoine to jak Vader bez maski...

Hello there

Sensacyjna i spektakularna wiadomość. Kto zagra Kenobiego ?

<3

Rozumiem że to swoiste potwierdzenie Kenobiego? Bo jeżeli tak to

Re: <3

No i to jest coś! Ale tyle czekania, tyle bólu

Re: <3

A po spin-offie o Kenobim chciałbym zobaczyć spin-off o łowcach nagród.

Zaczyna rozmowy,

fajno. Ale ciągle mam wrażenie, że ciut za wcześnie na tą podjarkę. Dostaliśmy minimalny strzęp informacji i jedną niesprawdzoną plotkę a wszystkie strony o sw huczą o tym jak szalone

Re: Zaczyna rozmowy,

Dokładnie to sobie pomyślałem. Ja jeszcze poczekam na bardziej szczegolowe informacje.

Re: Zaczyna rozmowy,

Podobno po publikacji tej wiadomości na Forum dwie fanki zaszły w ciążę a kolejne trzy chciały zajść...

czas akcji

Z momencie gdy informacja się potwierdzi, to będzie kolejny film dziejący się pomiędzy latami 19 BBY/0 BBY. Trochę monotematycznie, ale rozumiem że obszar budowania historii bezpieczny dla twórców.

Inne spin-offy

Niby w przyszlosci spin-offy o Yodzie, Bobie i ponoć Jabbie też są możliwe. Poza Bobą (czyt. o Bounty Hunterach) kijowe tematy, ale..

Spinoff o Yodzie brzmi tragicznie ale moze w koncu otworzyłby nowe czasy w tym uniwersum. Na przykład kilkaset lat przed TPM. To byłby dla mnie dobry powod do stworzenia takiego spinoffa A najlepiej zeby to nie bylo stricte o Yodzie, tylko żeby sie gdzies tam przewijał, a główny temat to np. starożytni Jedi, Stara Republika czy cos w ten desen.

Re: Inne spin-offy

O Yodzie zrobią na Dagobah. xD

Re: Inne spin-offy

Coś w stylu Holiday Special i podadzą w końcu przepis na to coś co Yoda gotował i dawał Lukeowi do żarcia.

Re: Inne spin-offy

To była korzeniuszka. xD

Luke pewnie przyrządzi to w TLJ dla Rey.

Re: Inne spin-offy

Ciekawe czy sex będzie między nimi po tej strawie.

Re: Inne spin-offy

O, to to!

Re: Inne spin-offy

Ooo, myślimy podobnie. Ja tam niedawno sobie rozmyślałem, że gdy zakończą trylogię sequeli, mogli by się pokusić o nową trylogię, dziejącą się 1000 lat przez bitą o Yavin. Okres dobry do ukazania bitwy Jedi z Sithami, wyobrażałem sobie nawet Jeremego Ironsa jako jednego z Lordów . W fabule mogła by się przewijać wątek odkrycia rasy Yody.

Re: Inne spin-offy

E tam... spin-off o Jar Jarze - to byłoby coś.

Re: Inne spin-offy

Tak.
Pierwszy film, gdzie głównym bohaterem nie jest człowiek, choć osobiście wolałbym Maxa Rebo (musical) i początki jego kariery muzycznej, jego technikę nazwałbym INTUICYJNĄ.

Scenariusz gotowy:
Ponieważ uwielbiał jedzenie, zazwyczaj grał przyjmując właśnie jedzenie jako zapłatę. Za młodu grywał w różnych miejscach i pewnego dnia został odkryty przez Evara Orbusa, który poszukiwał młodych talentów do wystąpienia w jego zespole. Evar obiecał Siiruulianowi, że jeśli zaczęliby występować razem, Max nigdy nie będzie musiał chodzić głodny.

Siiruulian wyspecjalizował się w grze na organach Nalargon. Krótko po utworzeniu zespołu Evar Orbus został zabity. Wtedy to wokalistka zespołu, Sy Snootles, skłoniła Maxa Rebo, aby on przejął kontrolę nad grupą muzyków. Sama miała nadzieję kierować nimi z "tylnego siedzenia", podczas gdy to Max, jako oficjalny szef, byłby wystawiony na wszelkie ataki skierowane na zespół. Grupa została nazwana Max Rebo Band.

Niedługo po śmierci Evara, Max Rebo Band został zatrudniony przez Jabbę. Max Rebo naiwnie zgodził się na układ, który jak myślał miał odpowiadać wszystkim członkom zespołu: występy w zamian za nieograniczony dostęp do jedzenia. Mylił się. Najbardziej zdenerwowana z tego powodu była Sy, której marzyła się sława i majątek.

Po śmierci Jabby zespół występował jeszcze jakiś czas razem, m.in dla lady Valarian. Potem Rebo zaczął swoją solową karierę. Po pewnym czasie dołączył do Nowej Republiki i grał dla żołnierzy. Później porzucił przemysł rozrywkowy i założył własną sieć restauracji Max`s Flanth House. Zarobił całkiem pokaźną sumę pieniędzy i osiedlił się na Coruscant.

http://www.ossus.pl/biblioteka/Max_Rebo

Re: Inne spin-offy

Taki dr5amat, jak go wygnali bo rozpierniczył pół miasta i pół zalał...

Re: Inne spin-offy

Ty Boga w sercu nie masz. Pamiętaj, że życzenia się na ogół spełniają.

Brrr..

Re: Inne spin-offy

Ja bym chciał o mistrzu i jego padawance, jak to zauważył HAL z nieludziem w roli głównej.

Mogło by się zaczynać od sceny gdy młody ucieka z niebieską na plecach przed Wampą. Te lata przed utratą pamięci. Choć mogli by to pociągną do prawie samego gorzkiego końca.

I nie mówcie że Vos i Aayla sa mało rozpoznawalni - kto słyszał o Jyn przed RO?

......

Jeśli się potwierdzi, to super! Najlepszy możliwy wybór.

Re: ......

W tym uniwersum "najlepszych możliwych wyborów" jest masaaaaa, ale to na pewno jeden z nich.

Ja poza Kenobiaaaah chciałbym łowców nagród, Quinlana (aczkolwiek wiem że zrobić dobry film o nim byłoby bardzo ciezko, o wiele lepiej wybrzmiewało to w formie komiksu - jedno z niewielu 10/10), Utracone Gwiazdy, poczatki poznania Mocy, może coś przed TPMem z fan serwisem w postaci znanych nam mordek.

Re: ......

Jak by zrobili o Andaralu i Yako to by było !!

O to to

Początki poznawania Mocy by mi się marzyły.

Re: Trzeci Spin-Off

https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/8ij6ws/verification_that_the_obiwan_film_is_in_the_works/

Całkiem poważne plotki/ przecieki odnośnie tego, że to Obi-Wan będzie trzecim spin-offem. Trwa pre-produkcja, na plan rzekomo mają wejść w kwietniu 2019, premiera planowana na grudzień 2020.

Re: Trzeci Spin-Off

Gdzieś już kiedyś pisali, że Kenobi będzie trzecim Spin-offem.

Re: Trzeci Spin-Off

Miałabym radość gdyby Kenobi w tym spin-offie robił coś naprawdę ciekawego na nieznanej, oryginalnej planecie. Np. miałby udaremnić próbę inwazji kosmosu ze strony zamienionego w Niezapominajkę, skażonego darksajdem gałgana zwanego niegdyś Ezrą Bridgerem. Z drugiej strony - znając ograniczone pole manewru oraz wyobraźni obecnej władzy w Lucasfilmie; która raczej będzie kazała tematyce się kręcić wokół znanych spraw, tematów i postaci...Zacieszałabym jak głupia, nawet jeśli Kenobi po prostu wślizgnąłby się do Zamku Vadera żeby pomyszkować...W końcu w nowym kanonie komiksowy Vaddie porządnie i literalnie wymacał Kenobiemu ściany w chałupie; to czemu Obi ma być gorszy? Byleby, po przejściu wszystkich straaasznych pułapek; znalazł gdzieś upchany swój portret, żeby się wydało że go Vaddie w sekrecie maluje gdy ma nastrój. Ależ by to było piękne...nawet jeśli Vaddie rysować nie umie
Tak, Kenobi na tropie czyli Star Warsowy Sherlock Holmes. Byłabym na tak.
Jeśli zrobiliby to na poziomie i bez pseudo śmiesznej durnizny.

Re: Trzeci Spin-Off

Kenobi to najlepszy możliwy wybór, więc oby, oby... a raczej Obi

Ale tylko z McGregorem. Sytuacja w której ktoś go zastępuje, mimo że facet jest żywy i akurat w idealnie pasującym wieku, byłaby wręcz niedopuszczalna.

Re: Trzeci Spin-Off

Czyli prawdopodobnie nadal tylko jeden film rocznie szkoda, liczyłem na rozhuśtanie.

Re: Trzeci Spin-Off

Serio, jeden film na rok to dla ciebie za mało?

Dla mnie nawet trochę dużo. Jeszcze jakby powstał prawdziwy serial na wiele sezonów, to tym bardziej.

Re: Trzeci Spin-Off

Dla mnie mało. Nikt mi tego oglądać nie każe, więc przesytu nie da się odczuć choćby i piec rocznie wychodziło.

Re: Trzeci Spin-Off

Muszę przyznać - trochę smutno, że będzie taki przeskok między Solo a E9 - półtora roku bez SW w kinach

Re: Trzeci Spin-Off

Marvele mają chyba 3 filmy rocznie, więc można

Re: Trzeci Spin-Off

Litości, Marvele to nie SW. Uniwersum Marvela to kilkadziesiąt gości w lateksie, których po prostu wrzuca się w na ekran według uznania i każe im się napieprzać. Do tego jakaś błaha historyjka i film gotowy. Nie trzeba przejmować się spójnością, każdy nieudany film po prostu odejdzie w zapomnienie a nie zepsuje uniwersum na zawsze i spowoduje masę dalszych problemów.

Re: Trzeci Spin-Off

Ale tak naprawdę, MCU i SW są sobie bardzo bliskie. Po sukcesie ostatnich Avengersów, spodziewałbym się nawet większej "marvelizacji" SW. Osobiście nie miałbym też nic przeciwko.
Poza tym, nie przesadzajmy. SW nie da się tak łatwo zepsuć. Nawet Prequelom się to nie udało

Re: Trzeci Spin-Off

3 filmy rocznie i 2 seriale. Wtedy będzie idealnie

Re: Trzeci Spin-Off

Nie są w żaden sposób bliskie. Jeżeli odbierasz SW w ten sam sposób jak Marvele, to pozostaje tylko współczuć, bo szukasz w tych filmach chyba jedynie akcji i niczego więcej nie widzisz.

Re: Trzeci Spin-Off

Luke S napisał:
pozostaje tylko współczuć, bo szukasz w tych filmach chyba jedynie akcji i niczego więcej nie widzisz.
-----------------------

Najwyraźniej nie czytałeś moich wypocin na temat TLJ bo byś tak nie pisał
Ale poważnie, nie róbmy ze Starwarsów Bógwieczego, to jest raczej luźny film akcji dla dzieci i młodzieży. Owszem jest tam bogata symbolika i "podwójne dno" ale nie można oczekiwać, że rdzeniem SW jest coś innego niż AKCJA.

Re: Trzeci Spin-Off

Nie wiem na jakim poziomie są sobie bliskie, czy podobne ?. SW nie da się zepsuć ? - odważna opinia, wydaje mi się, że właśnie większa - jak napisałeś "marvelizacja" może pogrążyć to uniwersum. Ale znów, to trzeba by rozpatrywać - tak mi się wydaje, "generacjami" fanów. Wiadomo, im starszy rocznik, tym większy będzie opór. A już na pewno ci fani, którzy wychowali się na OT, nie zaakceptują takiego kierunku.

Re: Trzeci Spin-Off

AJ73 napisał:
Nie wiem na jakim poziomie są sobie bliskie, czy podobne ?.
-----------------------

SW i Marvele mają podobne korzenie, to dzieci tej samej epoki, narracyjnie to jest prawie to samo.

SW nie da się zepsuć ? - odważna opinia, wydaje mi się, że właśnie większa - jak napisałeś "marvelizacja" może pogrążyć to uniwersum. Ale znów, to trzeba by rozpatrywać - tak mi się wydaje, "generacjami" fanów. Wiadomo, im starszy rocznik, tym większy będzie opór. A już na pewno ci fani, którzy wychowali się na OT, nie zaakceptują takiego kierunku.
-----------------------

Myślę, że nie da się zepsuć. Trzeba by było naprawdę się postarać - czytaj 3,4 filmy kiepsko przyjęte przez krytykę i fanów, plus jakas gruba wtopa finansowa. Coś takiego nawet na horyzoncie nie widnieje. Taka sytuacja jest możliwa, ale bardzo mało prawdopodobna.
Obejrzałem niedawno Avengers. Nie jestem jakimś szczególnym fanem filmów komiksowych, ale ten film robi kolosalne wrażenie. Sposób opowiadania historii, bohaterowie, napięcie, to wszystko ma bardzo dużo wspólnego ze starwarsami.
Uważam, że gdyby SW zachowały te swoje specyficzne treści, ale "pożyczyły" trochę stylu, skali wydarzeń, "tonacji" od najnowszego Avengers, to taka marvelizacja mogła by im bardzo wyjść na zdrowie.
Czy byłby opór? Czy to jest sprawa pokoleniowa? Nie wiem. Wiem, że jestem fanem "drugiego pokolenia", widziałem OT w kinach w połowie lat 80-tych (5 i 6, na 4 już się nie załapałem), i moim zdaniem Disney idzie ze starwarsami po totalne zwycięstwo. Również ostatnie filmy MCU są po prostu dobre albo bardzo dobre. Młode pokolenie (16-25 lat) jest w tej stylistyce zakochane. Trudno się dziwić, że coś z MCU przenika do SW. I moim zdaniem powinno. Oczywiście nie do końca, bo jednak to są różne twory i muszą być stylistycznie odmienne. Ale niektóre koncepcje są moim zdaniem jak najbardziej mile widziane.

Re: Trzeci Spin-Off

darth_numbers napisał:
SW i Marvele mają podobne korzenie, to dzieci tej samej epoki, narracyjnie to jest prawie to samo.
-----------------------
Ale co to są za totalne bzdury.

Z jednej strony mamy uniwersum polegające na wymyślaniu superbohaterów, zrobieniu im fajnego wdzianka, zrzuceniu do NY/ innego miasta i pokazania, jak się nawalają i tak 32894723 filmów. A to obudowane historią na poziomie tekstów "dobro zawsze wygrywa" i "wierzę w Ciebie". Ty to porównujesz do kapitalnie wykreowanego fantastycznego uniwersum. To tak jakbyś porównywał MCU do LOTRa. Litości, przecież to niewiarygodne głupoty. Nikt nie mówi, że SW to kultura wysoka, ale te filmy trzymają jakikolwiek artystyczny poziom i rozsądek.

SW ogląda i jara się każdy, zarówno jeśli chodzi o wiek, jak i predyspozycje intelektualne. Te filmy po prostu nie obrażają inteligencji widza, nie żenują. Marvele są żenujący, oglądając to czuję się, jakby ktoś kazał mi oglądać bajkę dla 4-latków. Niektórzy po prostu chowają głowę w ręce z żenady widząc te filmy, to jest infantylne, prostackie. Nie proste, prostackie.

Prośba - wypieprzajcie z tym marvelowskim g****em z tego tematu i najlepiej z każdego kolejnego o SW. Nie to forum.

Re: Trzeci Spin-Off

To są proste filmy ale nie prostackie ani prymitywne. Ale spoko, nikt nikogo do niczego siłą nie zmusza. Nie trzeba oglądać, nie trzeba lubić, można zignorować.

Re: Trzeci Spin-Off

Rozsądek? Poziom?

Miłością wygra się wojnę co nie Rose? xd Kapitaliści tacy źli, wiec wypuszczam umęczone zwierzątka, które męczą zawsze zli i okrutni kapitaliści co nie Rose? xd

Pani feministka z dziwnymi włosami dzielna komandos xd


Star wars to obecnie intelektualny ściek, zerujący na bardzo prymitywnych podtekstach.

Re: Trzeci Spin-Off

Mily napisał:
Star wars to obecnie intelektualny ściek, zerujący na bardzo prymitywnych podtekstach.
-----------------------

Daj chłopie spokój, powiedziałeś to już chyba ze 100 razy, więc do kogo miało dotrzeć to dotarło.

Re: Trzeci Spin-Off

Ja osobiście za Kenobim nie przepadam. Taka wersja jego postaci, jaka została przedstawiona w Prequelach, jest moim zdaniem na przemian nudna i niesympatyczna. Co wcale nie oznacza, że nie da się zrobić udanego filmu z Obi-Wanem jako głównym bohaterem. Pytanie: McGregor czy ktoś inny? Ja chciałbym kogoś innego. Ale z tego co czytam, większość komentujących zdecydowanie chce McGregora. Który obecny był swoją drogą na premierze SOLO. Więc już są pewne przesłanki.

Re: Trzeci Spin-Off

Nie jestem pewien, czy na Bastionie ktoś dał linka, ale była jakaś wrzutka do youtubki, jak Ewan intensywnie w ostatnim czasie trenuje na siłce. I chyba nawet ze świeżo zapuszczoną brodą

Re: Trzeci Spin-Off

Ja już pisałem, Obi na Jabiim, + to co było w Republicach, potem kontynuacja z Alfa/Rexem i Venress, też bazujące na Republicach. Niezła trylogia może z tego wyjść.

Re: Trzeci Spin-Off

Całkiem fajny pomysł, ale wtedy musieliby go odmłodzić albo zmienić aktora (to już jest bardzo wątpliwe). Jakoś tak większość z nas z góry zakłada, że musi się dziać jakiś czas po ROTS i na Tatooine, może właśnie niekoniecznie?

Re: Trzeci Spin-Off

mkn napisał:
Jakoś tak większość z nas z góry zakłada, że musi się dziać jakiś czas po ROTS i na Tatooine, może właśnie niekoniecznie?
-----------------------

Wydaje mi się, że z narracyjnego punktu widzenia, to nie może dziać się na Tatooine. Po ROTS, w pewnym sensie tak, ale równie dobrze film może zupełnie zignorować wydarzenia z Prequeli. W okresie post-ROTS Obi-Wan jest zupełnie "wolny" i jako postać nie jest związany wydarzeniami poprzednich filmów. Można z nim zrobić praktycznie wszystko. To jest potencjalnie duży atut w ręku kogoś, kto będzie tworzył tę historię.

Re: Trzeci Spin-Off

Khem, jest związany małym Lukiem, którego ma chronić i nadzorować, czyli tylko Tatooine. Dlatego no nie za bardzo widzę ten spin-off post RotS

Re: Trzeci Spin-Off

Jeden z dwóch ostatnich ocalałych Jedi (wiem, wiem), lepiej żeby woził się po Galaktyce i robił dym w różnych jej zakątkach, co na pewno przyciągnie uwagę ścigających go agentów Imperium. Luke na kompletnym zadupiu (rodzinna planeta Vadera, LOL!) będzie bezpieczny, nikt w tamtą stronę nie patrzy.

Pierwsza zasada konspiracji (pewnie pamiętasz wesołe czasy polowania na ludzi "Solidarności" którym udało się uniknąć internowania): chowasz się w wielkim mieście. Zaszyj się na totalnej wsi, a tydzień później do drzwi pukają smutni panowie.

Moja "wizja" spin-offa z Kenobim: Obi Wan robi młyn na zewnętrznych rubieżach. Prowokuje krwawe starcie z agentami imperium, w potyczce "ginie" na chwilkę przed przybyciem Vadera. Vader średnio zadowolony wraca do swoich zajęć. "Martwy" Kenobi cichcem wraca na Tatooine. Wszystko dzieje się 10 lat post-ROTS.

Re: Trzeci Spin-Off

Na Tatooine jak wiemy było prowincjonalnie i nudno. Z młodzieży kto mógł to dawał nogę. Więc spin-off z Kenobim musiałby się dziać gdzie indziej. Poza tym jak wiemy z opinii wujka Luke`a Obi był uważany w okolicy za zdziwaczałego, nieciekawego starca. Jeśli więc mamy utrzymać spójność historii należałoby wysłać Kenobiego gdzieś z misją poza Tatooine.

Re: Trzeci Spin-Off

Można zrobić western na Tatooine albo film o jakiejś tułaczce po Galaktyce. Jeden western (podobno) już jest więc zostaje chyba ta druga opcja.
Wujek Luka bardzo dobrze wiedział kim jest Ben Kenobi ale był mądrym człowiekiem i trzymał gębę na kłódkę, podtrzymując legendę Kenobiego (stary nieszkodliwy dziwak).

Re: Trzeci Spin-Off

Oczywiście, że wiedział kim jest Kenobi ale mam wrażenie, że prywatnie mało mu imponowali rycerze Jedi i cała ta ich filozofia.

Re: Trzeci Spin-Off

Jeśli w ogóle cokolwiek o nich wiedział ponad to, że są i robią zadymę w całej Galaktyce. Ale i tak okazał się odważnym człowiekiem przyjmując dziecko. Prawdopodobnie domyślał się, że nie jest to zwykła znajda.

Re: Trzeci Spin-Off

-Ja osobiście za Kenobim nie przepadam.

Ja też nie i nie wiem skąd te uwielbienie oraz wysokie miejsca w rankingach popularności.
Jasne że da się zrobić fajny film z Kenobim, nawet jak będzie siedział na Tatooine:
wystarczy dać do filmu scenę jak walczy ze smokiem (tak z pół godziny) i już będzie "epicki" spin-off

Re: Trzeci Spin-Off

HAL 9000 napisał:
Ja też nie i nie wiem skąd te uwielbienie oraz wysokie miejsca w rankingach popularności.

-----------------------

Nie ma żadnej przyczyny. Za czasów OT Obi-Wan był widziany jako mędrzec, mistyk, postać-łącznik między teraźniejszością Imperium a przeszłością, schyłkiem Republiki, o której nie wiadomo było nic. Postać budująca, sugerująca "głębsze tło". Ale żaden z widzów jakoś Obi-Wana nie uwielbiał.

Popularność Obi-Wana urosła gdzieś już za czasów powszechnego internetu czyli w latach dwutysięcznych. Prequele były słabe, trzeba było znaleźć jakiś jasny punkt, ktoś rzucił hasło "Obi-Wan is cool" i tak już zostało. Co tak naprawdę fajnego Obi-Wan zrobił w Prequelach? Nie miał żadnej dobrej akcji. Nie rzucał dobrych tekstów. Nie był głównym bohaterem. Mnie najbardziej bolało przedstawienie jego relacji z Anakinem. W STAR WARS`77 Alec Guiness mówi o Anakinie "He was a good friend". A co widzimy w prequelach? Obi-Wan mówi o małym Anakinie "kolejna żałosna forma życia" (!!!). Przyjmuje jego szkolenie nie z własnej woli (co samo w sobie nie jest złym pomysłem ale początek jest już "zatruty"). Jego stosunek do Anakina w Ep 2-3 to mieszanka pogardy, zniecierpliwienia i wredoty. Tak jest, Obi-Wan był w filmach wobec Anakina wredny. Ewan McGregor był tzw miscastem. To niezły aktor i w porządku gość, szczególnie wobec innych ludzi na planie, ale do SW nie pasował.

Podsumowując: Spin-off o Kenobim to jest wyzwanie. Może nawet ten film jest potrzebny, żeby "naprawić" Obi-Wana, zrobić z niego pozytywną postać, mnicha-wojownika jakiego znamy z SW`77.

Re: Trzeci Spin-Off

Miał high ground, rozwalił sitha jako padawan, przywitał się z Grievousem. Nie był głównym bohaterem? Na pewno? Naważniejszą postacią był Anakin, ale nie był jedynym głównym bohaterem - czy to w wybranym filmie, czy całej trylogii.
Co do relacji Obi-Anakin w TPM się zgadzam, ale potem? Było pokazane że często się nie zgadzają, ale tworzą świetny duet i są dla siebie jak rodzina:
You were my brother
You`re the closest thing I have to a father... I love you

Re: Trzeci Spin-Off

Wiadomo, każdy widzi to inaczej. W każdym razie, postać ma pewien potencjał. Za czasów OT Obi-Wan był symbolem przeszłości świata SW. Na tym można zbudować fajną historię, ale niestety chyba trzeba poluzować kwestię trzymania się wydarzeń "kanonicznych". Zobaczymy, jak to będzie.

Re: Trzeci Spin-Off

darth_numbers napisał:
Na tym można zbudować fajną historię, ale niestety chyba trzeba poluzować kwestię trzymania się wydarzeń "kanonicznych".
-----------------------
Oj, nie, nie, nie! Żadnego luzowania!
Ta już wolę mniej fajną historię albo spin off o kimś innym

Re: Trzeci Spin-Off

darth_numbers napisał:
HAL 9000 napisał:
Ja też nie i nie wiem skąd te uwielbienie oraz wysokie miejsca w rankingach popularności.

-----------------------

W STAR WARS`77 Alec Guiness mówi o Anakinie "He was a good friend". A co widzimy w prequelach? Obi-Wan mówi o małym Anakinie "kolejna żałosna forma życia" (!!!)

-----------------------

Ogólnie jeśli chodzi o Kenobiego, to mamy chyba odbiór postaci ten sam. Ale akurat w tym tekście Kenobiego, gdzie on przyznaje że Skywalker był jego dobrym przyjacielem, nie ma ani sprzeczności ani - wyjątkowo - Kenobiowego kłamstwa. Anakin był dla niego dobrym przyjacielem, a że przy tym Kenobi nie był dobrym przyjacielem dla Anakina...Inna strona medalu, przez tego palanta przemilczana.

Re: Trzeci Spin-Off

Uważam, że Ewan McGregor miał duży wpływ na to jak dziś odbieramy Obi-Wana z prequeli. Zagrał tą rolę bardzo słabo, jakby mu nie płacili. Można było wycisnąć z tej postaci dużo więcej, aż się prosiło dodać mu trochę energii. Tymczasem wyszła postać płytka, jednowymiarowa jak z filmików s-f dla wczesnej młodzieży.

Re: Trzeci Spin-Off

Facet się starał, ale nie można zbudować postaci, która nie jest w ogóle definiowana przez akcję, przez wydarzenia. Nic co się dzieje w Prequelach, nie definiuje Kenobiego jako bohatera, jako człowieka. To prawda, McGregor mógł zagrać bardziej ekspresyjnie, ale co miał wyrazić skoro nic o postaci nie wiadomo? To by było dopiero dziwaczne. Obi Wan wyszedłby na szaleńca albo schizofrenika. A na tym bezbarwnym prequelowym tle wyglądało by to jak sen wariata.

Re: Trzeci Spin-Off

To fakt. Kiedyś przeczytałam, że w prequelach przede wszystkim się chodzi Główni bohaterowie spacerują dyskutując. Nic więc dziwnego, że nie mają okazji pokazać swoich umiejętności.

Re: Trzeci Spin-Off

Teraz nie pamiętam, czy to McGregor czy Neeson narzekał, że na planie nie mógł zrobić kroku w bok "bo tam stoi droid, którego dodamy w CGI".

Niestety, papcio Lucas mocno zniechęcił aktorów do gry.

Re: Trzeci Spin-Off

To całkiem możliwe. Ewan to świetny aktor i pamiętam jak byłam zaskoczona jego kiepską grą. Może w spin-offie rozwinie skrzydła. Postarzał się więc do roli będzie pasował.
Rozumiem, że ten spin-off spinał by niejako Zemstę Sithów i Nową Nadzieję?

Re: Trzeci Spin-Off

Wszyscy narzekali, technologia grania na "zielonej ścianie", czy jak to tan się nazywa dopiero wchodziła do obiegu. Nie ma się co dziwić, nie każdy aktor potrfił przestawić się i zagrać swoją rolę nie mając za sobą scenografii. Dodając do tego legendarną już umiejętność prowadzenia aktora przez Georga Lucasa, i "świetnie" napisane dialogi - efekt powala do dziś ...

Re: Trzeci Spin-Off

Nikt nie mówił że prequele to ta sama półka co akcyjniaki z Van Dieselem, Evansem czy innym Prattem. I na moje Lucasowi niech będą dzięki że tak nie jest.

Re: Trzeci Spin-Off

Nikt z nas też nie pisał, że chce GW w klimacie Szybkich i wściekłych

Re: Trzeci Spin-Off

No, zamiast genialnych filmów dostaliśmy dwugodzinne telenowele.

Re: Trzeci Spin-Off


- Nie zgadzam się !

" ... ale żaden z widzów jakoś Obi-Wana nie uwielbiał."

Niee no bez przesady, żaden z widzów nie uwielbiał ???, nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz, zapewniam cię, że Kenobi z ANH był przez wiieeeluu fanów uwielbiany w całej OT.

" ... W STAR WARS`77 Alec Guiness mówi o Anakinie "He was a good friend". A co widzimy w prequelach?".

Ale patrz na to z perspektywy czasu o jakim mówi. Przecież nie może powiedzieć o (wtedy) dziecku "dobry przyjaciel", tylko ma na myśli już dorosłego człowieka.

"... Przyjmuje jego szkolenie nie z własnej woli (co samo w sobie nie jest złym pomysłem ale początek jest już "zatruty"). Jego stosunek do Anakina w Ep 2-3 to mieszanka pogardy, zniecierpliwienia i wredoty. Tak jest, Obi-Wan był w filmach wobec Anakina wredny".

No, to chyba oczywiste, że nie z własnej woli - biorąc pod uwagę wydarzenia, które szybko po sobie mają miejsce. Traci mistrza, który jest dla niego jak ojciec, a który wcześniej, na jego oczach bierze pod opiekę młodego dzieciaka (scena rozmowy z Radą Jedi) i chce go szkolić !. Można się tylko domyślać, co się dzieje w tym momencie w głowie młodego Kenobiego.
Ten moment może "zatruwać" jego stosunek do Anakina z Ep2-3, ale czy jest to pogarda ?, wredota ?. Nie, jest to raczej relacja na zasadzie starszy-młodszy brat, który już enty raz wbija do głowy młodszemu swoją wiedzę i doświadczenie - bez skutku. Kto ma starszego, lub młodszego, ten wie o co chodzi , właśnie tak to wygląda i podobnie jest w filmie.

"... To niezły aktor i w porządku gość, szczególnie wobec innych ludzi na planie, ale do SW nie pasował.

Podsumowując: Spin-off o Kenobim to jest wyzwanie. Może nawet ten film jest potrzebny, żeby "naprawić" Obi-Wana, zrobić z niego pozytywną postać, mnicha-wojownika jakiego znamy z SW`77".

Właśnie pasował najbardziej, ze wszystkich młodych aktorów z tamtego okresu. I o jakiej "naprawie" mówimy ?, przecież będąc młodym Jedi w prequelach oczywiste jest, że nie mógł być pokazany jako ten Old Ben z ANH.

I na koniec, wrócę jeszcze do "Old friend". Jak bardzo był bliski mu Anakin, pokazuje właśnie ta dramatyczna scena i dialog z Mustafar, po pojedynku ... "You were my brother Anakin, i loved you". Anakin był dla Obi-Wana niczym brat, co więcej można napisać ?.

Re: Trzeci Spin-Off

AJ73 napisał:

Jak bardzo był bliski mu Anakin, pokazuje właśnie ta dramatyczna scena i dialog z Mustafar, po pojedynku ... "You were my brother Anakin, i loved you". Anakin był dla Obi-Wana niczym brat, co więcej można napisać ?.

-----------------------


Szkoda że Kenobi nie dałby się za tego "brata" pokroić... Za to do pokrojenia brata pierwszy. Ach, ten Yoda. Wiedział kogo wysłać.

Re: Trzeci Spin-Off

AJ73 napisał:
Niee no bez przesady, żaden z widzów nie uwielbiał ???, nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz, zapewniam cię, że Kenobi z ANH był przez wiieeeluu fanów uwielbiany w całej OT.
-----------------------

Na podstawie wspomnień z tamtych czasów To oczywiście subiektywne wrażenie. Ale Kenobi bohaterem żadnej gry na NES nie był, więc...


jest to raczej relacja na zasadzie starszy-młodszy brat, który już enty raz wbija do głowy młodszemu swoją wiedzę i doświadczenie - bez skutku. Kto ma starszego, lub młodszego, ten wie o co chodzi , właśnie tak to wygląda i podobnie jest w filmie.
-----------------------

No nie wiem, co z niego za brat czy przyjaciel, ciągle Anakina, opier..la, krytykuje, co sam Anakin wspomina, grozi mu wywaleniem z zakonu, wie o jego romansie z Padme. Jakby był takim jego kumplem, pomógł by mu zwiać razem z ciężarną żoną z walącej się w gruzy Republiki, która i tak była ch... warta. Pomógłby mu zanim Anakin kompletnie ześwirował. A tak - pokroił na kawałki swojego "kumpla", ojca dzieci swojej przyjaciółki, i jeszcze pozwolił mu się żywcem spalić! Faktycznie przyjaciel! Zanim Prequele trafiły na ekrany kin, fani (w tym ja) wyobrażali sobie, że Kenobi strącił Anakina w ogień niechcący, w ferworze walki. A nie wykręcił taki nieludzki numer.
Sorry, ale problem z Prequelami, i z tą relacją Kenobi-Anakin jest właśnie taki, że z filmu WCALE nie wynika, że byli jakimikolwiek przyjaciółmi. Nie ma między nimi żadnego braterstwa broni.

Obi Wan w Prequelach wychodzi na jakiegoś sadystycznego, zaślepionego dogmatyka. Obi Wan w SW`77 to człowiek wspominający przyjaciela, którego zawiódł. Dla mnie nie bardzo się to zgrywa. I dlatego mam nadzieję, że spin-off trochę Bena Kenobi zrehabilituje.

Re: Trzeci Spin-Off

... "No nie wiem, co z niego za brat czy przyjaciel, ciągle Anakina, opier..la, krytykuje, co sam Anakin wspomina, grozi mu wywaleniem z zakonu, wie o jego romansie z Padme. Jakby był takim jego kumplem, pomógł by mu zwiać razem z ciężarną żoną z walącej się w gruzy Republiki, która i tak była ch... warta. Pomógłby mu zanim Anakin kompletnie ześwirował".

- Obiecał Qui-Gon`owi go wyszkolić, próbuje przekazać Anakinowi wszystko to, co jego mentor sam mu przekazał przez lata - pewnie też z różnym skutkiem. Widzi jaka to odpowiedzialność, i że "idzie jak po grudzie", wbija do łepetyny a skutek jest odwrotny . Nie chce zawieść siebie, ale przede wszystkim Rady Jedi. Dodajmy do tego jeszcze coraz trudniejszą sytuację w Republice, coraz większy wpływ kanclerza na Anakina, i chęć posłużenia się nim przez Radę (misja szpiegowska), no i przepowiednię o Wybrańcu i obawy Rady co do słuszności interpretacji - przyznasz, że nieciekawa to sytuacja dla Obi-Wana.

... "pomógł by mu zwiać razem z ciężarną żoną z walącej się w gruzy Republiki, która i tak była ch... warta. z Pomógłby mu zanim Anakin kompletnie ześwirował"

- Za późno. Za późno już było. Anakin był już wtedy "złapany" przez kanclerza, kuszony możliwością ochrony Padme (i dziecka) - wystaczyło tylko słuchać Palpatina. A ten jak wiemy umiejętnie nim manipulował i sączył do głowy "spisek Jedi". Nawet Padme nie dała rady namówić go do ucieczki, a do samego końca próbowała.

... A tak - pokroił na kawałki swojego "kumpla", ojca dzieci swojej przyjaciółki, i jeszcze pozwolił mu się żywcem spalić! Faktycznie przyjaciel!".

- Cały pojedynek na Mustafar, od początku do końca to broniący się Kenobi i pragnący śmierci swojego mistrza - zaślepiony nienawiścią Anakin. Scena na platformie "I have failed you, Anakin ... i obłęd Anakina, że Jedi chcą obalić Republikę ... do samego końca Obi-Wanp próbuje przeciągnąć go na swoją stronę, nawet gdy zeskakuje na tą ("skarpę" ?), co mówi ? - "to już koniec, mam przewagę", i co się dzieje ?, kto atakuje pierwszy ?, co miał zrobić Kenobi ? - dać się pokroić ? ...

Zanim preqele weszły na ekran ... ja także inaczej wyobrażałem sobie tą konfrontację, to chyba była nawet "pokoleniowa legenda" , no ale jest, jak pokazano.
O, i jeszcze napisałeś "Obi Wan w SW`77 to człowiek wspominający przyjaciela, którego zawiódł".
DOKŁADNIE ! - Stary Ben obwinia się całe swoje późniejsze życie, że nie był w stanie ocalić przed zatraceniem przyjaciela ...
Ja tak to widzę, ty masz inne zdanie. Zostajemy przy swoim

Re: Trzeci Spin-Off

Nie no, pojechałeś trochę za daleko

Co do OT to zgoda, bo jakoś nikt się nie domaga cyfrowego Guinessa


W TPM McGregor wyglądał źle i w dodatku w sporej części filmu miał koszmarną perukę:
http://content.11alive.com/photo/2017/08/17/636385817834805955-XXX-PHANTOMMENACE-EP1-IA-71130-78032960_1503005334777_10289205_ver1.0.JPG
To jego własne włosy:
http://schneeblog.com/wp-content/uploads/2013/05/Ewan-McGregor-plays-Obi-Wan-Kenobi-in-Twentieth-Century-Foxs-action-movie-Star-Wars-Episode-I-The-Phantom-Menace-1999-33-e1370041134991.jpg

Sytuacja zmieniła się w AOTC I ROTS.
Wystarczyło że zapuścił włosy i brodę:
http://cdn.playbuzz.com/cdn/f1b0cadd-b3ec-41c2-8116-e22fe792a72f/fd4a2c86-6f00-4441-9a6b-5809915b2df9.jpg


Do czego zmierzam.
Piszesz o charakterze postaci a to atrakcyjność fizyczna o której często wspominam jest kluczowa.
Atrakcyjność fizyczna = masowa popularność (patrz VADER).

Zwróć uwagę że mało kto dopuszcza możliwość by Kenobiego zagrał inny aktor niż Ewan.

Ponadto, jak chcesz być Jedi to na kim masz się wzorować?
Filmy nie dają dużego wyboru.

Prequele były słabe, trzeba było znaleźć jakiś jasny punkt, ktoś rzucił hasło "Obi-Wan is cool" i tak już zostało. Co tak naprawdę fajnego Obi-Wan zrobił w Prequelach? Nie miał żadnej dobrej akcji. Nie rzucał dobrych tekstów.

Tu już wyrażasz tylko własną niechęć do PT.

Ja uważam że są świetne i lepsze od ST.
Pojedynek Obi vs Grievous jest uważany przez młodych widzów za najlepszy i najefektowniejszy, podobnie jak Obi vs Ani.
Co z tego że dla kilku starych zgredów to bezsensowne wymachiwanie świetlówkami
W końcu SW to filmy dla młodych widzów.

Ja w SW szukam większej egzotyki i bardziej atrakcyjnie dla mnie wyglądają
I takich spin-offów szukam.

Re: Trzeci Spin-Off

Też nie przepadam za Kenobim. W OT jest zakłamany i zafiksowany na jednym celu, w jakimś stopniu można go zrozumieć, ale nie polubić. W prequelach był wnerwiający.
Może w nowym filmie dam radę go polubić. Jakiś potencjał film ma, można wymyślić powody, żeby ściągnąć Kenobiego z Tatooine, ale podobnie jak w przypadku Solo, nie czekam ze zbyt wielkim entuzjazmem.

Re: Trzeci Spin-Off

Tak jest. Dobrze powiedziane. Film z Kenobim jako głównym bohaterem jest wielkim wyzwaniem. Może nawet będzie to jakiś "retelling" wydarzeń kanonicznych. Zobaczymy, czy twórcy są gotowi na dalsze eksperymenty. Tak sobie myślę, że ogromny wpływ na ten spin-off będzie miało przyjęcie SOLO.

Re: Trzeci Spin-Off

Mimo tego, że Prequele ogólnie były udane, w dużej mierze przyczynił się do tego Ewan i jego Obi-wan. Innego aktora w tej roli sobie nie wyobrażam!

Re: Trzeci Spin-Off

W ogóle, ciężko by było obsadzić w tej roli kogoś innego. Z kilku powodów:

1. McGregor CHCE Kenobiego zagrać
2. Jest we właściwym do tej roli wieku
3. Większośc publiki chce powrotu McGregora do roli.

Żeby McGregora nie wziąć, musiał by wystąpić jakiś gruby kwas. A nic takiego się nie dzieje.

W tym hipotetycznym spin-offie postać Obi-Wana trzeba właściwie zbudować od zera. W OT jest prawie nieistniejący, służy tylko do wyjaśnienia tła i pchnięcia akcji w odpowiednią stronę. W PT jest jedną z głównych postaci, ale jest totalnie nijaki. Nie ma żadnych cech, które go charakteryzują. Spin-off będzie musiał odpowiedzieć na pytanie KIM właściwie jest Obi-Wan Kenobi, nadać mu charakteru i człowieczeństwa, bo jak do tej pory to gość składa się tylko z brody, miecza i nazwiska. Jest pole do popisu dla twórców.

Hm.

W sumie jak większość założyłam, iż akcja tego spin-offa będzie się dziać pomiędzy 3 a 4 epizodem... Raz że z KK żadna ryzykantka i najprawdopodobniej da ludziom - tym którzy drą się w necie najgłośniej - to czego chcą. A dotychczasowe nastroje w ogólnoświatowym fandomie pokazują; że tłuszcza wciąż chce maglowania OT. 😲 Ale wzięło mnie na oglądanie wyciętych scen z Rots..
https://www.dailymotion.com/video/x2oj1l5
I chyba jak zazwyczaj^^ będę jedną z nielicznych osób, które chciałyby znów ujrzeć filmowego Obikina z czasów Starej Republiki. Moja ulubiona toksyczna parka znów byłaby razem!
💃 Oczywiście w takim wypadku i Ewana i Christensena trza by było odmłodzić. Ale to żaden problem, co widać po Wujku Deppie w Zemście Salazara...no tak gościa wyprasowali że szok.
Także tego, odrobinkę liczę na naprawdę dobre wieści. No i reżysera na poziomie, bo partactwa które by mi skopało robotę z Obikinem nie zdzierżę.

Re: Hm.

No popatrz inni chcą maglowania ot w kółko- tutaj akurat przyznaje rację- a ty chcesz maglowania prequeli.

Wiesz już na czym polega nieścisłości twojego zdania, czy mam ci to rozrysować.

Lando

Re: Lando

W końcu trzeba przebić Black Panthera
Jak dla mnie ok, Solo co prawda jeszcze nie widziałem, ale co do Landa w nim mam naprawdę dobre przeczucia

Re: Lando

Nie mam nic do Lando. Pewnie będzie jedną z lepszych postaci w filmie. Ale wiesz..

https://youtu.be/A_6Z630T-hY?t=36

Nie no. Myślę, że oczekiwanie na spin-off o Kenobim stało się już taką tradycją, a niekoniecznie jest jakieś fabularne pole do popisu w okresie między ROTS i ANH. Natomiast o Lando można opowiedzieć sporo historii.

Tak czy inaczej nie chciałbym tego filmu już, zaraz po Solo.

Re: Lando

Jakie już, zaraz? Czy najwcześniej nie wypadnie 2020?;p
Poza tym film o Lando nie musi być z tego samego gatunku co Solo... a zresztą nawet gdyby to miał być kolejny heist movie to w tzw. międzyczasie dla "odpoczynku" dostaniemy Ep. IX, Resistance, a może i coś z platformy streamingowej Disneya... Nie będzie źle;p
I co Wyście się tak wszyscy napalili na film o tym notorycznym kłamcy i manipulatorze?;p To spotkanie z wklejonego przez Ciebie linka to jedna z nielicznych ciekawych rzeczy jaka przydarzyła mu się przez te 19 lat na pustyni;p A tak to panie nuda, nuda i jeszcze raz nuda;p

Re: Lando

No i właśnie, jak tak się zastanowić, to jakieś epickie przygody Bena Kenobiego nie mają zupełnie sensu. Fajnie jest to pokazane w Journals of Ben Kenobi, gdzie Kenobi pomagał/przeszkadzał/doglądał z ukrycia. Ale czy da się z tego zrobić dobry film? Pewnie się da, ale nie przy standardowym podejściu do przygodowego kina ;D

Tak zupełnie szczerze to jakbym miał wybierać to zamiast Kenobiego czy Lando wybrałbym coś o Unknown Regions bądź jakiś spin-off z perspektywy klona. Ale UR pewnie pojawi się w którymś z trójki: trylogia Johnsona, seria D&D, serial Favreau. Podobnie spin-off o Starej Republice nie ma sensu, bo jeśli by coś takiego miało miejsce to raczej w jakiejś serii. No i Lando/Kenobi na pewno lepiej się sprzedadzą.

Re: Lando

Jak mógłby wyglądać film o Kenobim pokazał już TLJ - sceny z Luke`iem na wyspie;p Ot, pomedytuje sobie w celebracyjnych szatach, pójdzie upolować coś do jedzenia, napije się mleka prosto od banthy;p

Film o klonach chętnie bym obejrzał, ale czy mamy szansę na coś z akcją w tym przedziale czasowym?;/
Moje nadzieje związane z nowymi produkcjami:
- serial Favreau - podróże Luke`a związane z Mocą i początki jego akademii, trochę jak Coulson i jego S.H.I.E.L.D. tylko lepiej, technologie z Księgi Dżungli to m.in odmładzanie Luke`a
- seria filmów Benioffa i Weissa - nieznane regiony, początki FO, przygotowania do inwazji, Snoke
- trylogia Riana - początki Mocy, co jak co, ale Moc to ten koleś rozumie, czasy nawet przed Republiką (bo podobno Old Republic już zdementowane;p )
Ciekawe czy cokolwiek z tego mi się ziści

Re: Lando

Kanobi w czasie wojen klonów (Jabiim!!!) + Ventress, to nie będzie nudne!

O 501 to też bym trylogię zobaczyl

Re: Lando

tak jakby nie mógł powstać i spinoff o Kenobim i o Lando. Pytanie który pierwszy

Re: Lando

Teraz będzie najprawdopodobniej Kenobi

Re: Lando

Lando jest następny o czym mówi sama Kennedy

Re: Lando

No mówi, mówi. Ale czy będzie to Lando ? - wątpię. Bardziej z tej dwójki Kenobi-Lando, stawiam na pierwszego. Napiszę nawet trochę prowokująco - a co można w spin-offie o Lando pokazać ?, i jaką historię gwiezdno-wojenną, ? czy starczy tego materiału na dwugodzinny film ? ...

Re: Lando

-co można w spin-offie o Lando pokazać ?,
- czy starczy tego materiału na dwugodzinny film ?


No bez przesady, o Lando to można przecież nie jeden serial zrobić.

Świat Star Wars jest tak bogaty, że spokojnie widzę rewelacyjny serial o grupie Maxa Rebo.
Naprawdę, wystarczy minimum wyobraźni.

To nie MC/DC, że potrzebni są tytani.

Re: Lando

Świat SW tak, ale chyba nie tak bogaty, jak wyobraźnia K.K - podobno temat o Lando już nieaktualny ...

Re: Lando

A Max Rebo?

Re: Lando

Hahaha - jestem ZA !

Re: Lando

Tak, to będzie coś w stylu Bohemian Rhapsody o Queen który ma mieć premierę pod koniec roku...
A tytuł to "I already told you I`m not an elephant"

Re: Lando

Albo "I`m blue da ba dee da ba daa".

Re: Lando

Właśnie martwię się, liczą jeden film rocznie + seriale, więc kinowy limit wyczerpie im Johnson&GoT, a pojedynczych antologii nie będzie.

Re: Lando

Re: Lando

Wszystko zależy na co teraz Disney będzie stawiał .
Czy na filmy związane z Jedi czy szmuglerami , łowcami głów , pilotami ogólnie przygoda na mniejszym tle niż konflikt galaktyczny .

Zobaczymy czy motywy Jedi będą się skupiać tylko na trylogiach a pojedyncze filmy na przygodach pomniejszych postaci . Czy jednak zostanie na próbę zrobiony pojedynczy film o konkretnym bohaterze Jedi jak np . właśnie Kenobi . A może obydwa filmy będą jednocześnie robione . Przecież ze względu na wszystko przede wszystkim chodzi tu o kasę .

Re: Lando

Hajs ma się zgadzać bo konkurencja nie śpi i za rok lub dwa wszyscy niekoniecznie będą czekać na kolejny film Star Wars .

Re: Lando

Hehe, oczywiście, że chodzi o kasę ... gdy się kupuje prawa do takiej marki, to się doi ile można - a można.
Czy Jedi będą głównie w trylogiach, a pojedyncze filmy będą dotyczyły pomniejszych postaci ? - no jest to jakiś pomysł, ale wydaje mi się, że po prostu chodzi o te główne postacie z sagi. Przynajmniej na dzisiaj tak to wygląda. Mam tylko obawy co do tego pośpiechu ...

Re: Lando

Nie bardzo chciałbym Lando, skoro ma już dużą rolę w "Solo". Też nie jest to postać, która byłaby mi szczególnie bliska.

Kenobi i tyle w temacie

Re: Lando

Też tak sobie pomyślałem - kilkanaście postów powyżej, chociaż tego nie napisałem
Skoro Lando jest właśnie w "Solo", a kto wie ?, może i będzie kolejna część ? ... to właściwie po co kolejny spin-off o tym samym ?.

Kenobi i tyle w temacie (2)

Re: Lando

Popieram , Kenobi to jedyne słuszne rozwiązanie

Re: Lando

Lubię takie argumentacje

Skoro Lando jest właśnie w "Solo" [...] to właściwie po co kolejny spin-off o tym samym ?



Skoro Kenobi jest w ANH, TESB, ROTJ, TPM, AOTC, ROTS, CW, TCW, Rebels i cholera wie w czym jeszcze...
to właściwie zróbmy jeszcze jeden film, bo dodatkowy nie zrobi różnicy

Re: Lando

Ale wiesz, każdy ma przecież swoje opinie, swoje zdanie w temacie, prawda ? ...

- "Skoro Kenobi jest w ANH, TESB, ROTJ, TPM, AOTC, ROTS, CW, TCW, Rebels i cholera wie w czym jeszcze...
to właściwie zróbmy jeszcze jeden film, bo dodatkowy nie zrobi różnicy "

Dla mnie Kenobi jest jedną z najważniejszych postaci SW - Lando nie. Kenobiego mamy w całej filmowej sadze - Lando jest w dwóch filmach. Ja uważam, że Obi powinien mieć swój spin-off - Ty pewnie nie.
Oczywiście, żeby było jasne, NIE OZNACZA TO, że nie uważam postaci Calrissiana za nie wartą oddzielnego filmu. Po prostu bardziej chciałbym obejrzeć w najbliższym spin-offie Obi-Wana

Re: Lando

Spodobała mi się argumentacja
Ja mam gdzieś Lando czy Kenobiego, ja chcę MAXA REBO!!!

Re: Lando

To nie koncert życzeń , wybiorą to co się najlepiej sprzeda

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.