Forum

Matura ustna z języka Polskiego.

Dziś kolega zdawał maturę z Polskiego.
Dostał plakat z "Zemsty Sithów" i miał wyjaśnić kwestię jak Gwiezdne Wojny odnoszą się do rycerstwa. ( Jeżeli ktoś nie w temacie- od tego roku jest nowa forma matury ustnej. Nie pisze się pracy na dany temat i przedstawia, a wybiera coś z losowego działu).
Biedak nie oglądał tych znakomitych filmów i nie zdał tego z rewelacyjnym wynikiem.
Jestem ciekawy jak Wy byście odpowiedzieli na to pytanie?

Re: Matura ustna z języka Polskiego.

A to jak to teraz jest z tymi pytaniami? W każdej szkole było takie pytanie? Mieli tyle plakatów?

mniej więcej

tak
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3857907,matura-2015-jezyk-polski-ustny-znamy-juz-pytania-i-tematy-wypowiedzi,id,t.html?cookie=1

Nie wiem czy przypadkiem coś takiego nie jest głupsze niż kupiona prezentacja... rozrzut "jakościowy", ale też "trudnościowy" pytań jest spory, poza tym naprawdę teraz o tego uczą na jp? SW weszły do podstawy programowej czy omawianiu rycerskości?

...

Zaraz, czy ja dobrze rozumiem, podczas matury dali mu plakat i zadali takie pytanie... ze SW? Co to za idiotyczny, poraniony pomysł? Od kiedy to znajomość SW jest wymagana do egzaminu dojrzałości? Naprawdę z roku na rok matury są coraz bardziej idiotyczne. W ogóle to jak w odpowiedzi na to pytanie miałby pomóc plakat? Pomijając fakt że gość nie widział filmu na oczy .

Re: ...

Nie. Nie każdy maturzysta miał ten sam temat. Ten rok to nie matura Star Wars.
Było wiele tematów. Po prostu jakiś losujemy. Tyle.
I nie, nie... mówił, że nie wymagali znajomości filmu... Matura z Polskiego to wszystko: literatura, teatr, kino.
Gwiezdne Wojny to fenomen. Mogli się powołać na to.

Re: ...

Jak jest ukazana kultura rycerska w tekstach kultury? Omów problem odwołując się do załączonego plakatu z trzeciej części Gwiezdnych Wojen i wybranych utworów literackich.


Tak to wyglądało dokładnie.

Re: ...

Możesz przekazać koledze że mu szczerze współczuje, to pytanie powinno wylądować na liście najbardziej idiotycznych pytań maturalnych. Gość może zakuwać przez trzy lata, (albo i więcej jak w przypadku technikum) a na koniec zadadzą mu pytanie z którego jest kompletnie nieprzygotowany, bo przez trzy lata nauki, o SW mogło być co najwyżej jedno zdjęcie w podręczniku do którejś klasy. A wszystko dzięki naszemu kochanemu MEN, ale spokojnie, Korwin i Kukiz zajmą się i tym .

Re: ...

Całe szczęście żaden z nich nie będzie w rządzie.

To akurat jest pytanie na zdolność analizy i rzeczywiście nie trzeba kojarzyć filmu, jeśli ktoś dobrze umie pokombinować - bo pytanie dotyczy właśnie plakatu, a nie filmu. Wystarczy powiedzieć choćby o mieczach świetlnych widocznych na plakacie czy ubiorze Jedi - że są to rycerze w realiach SF, że nawet w takich filmach jest możliwe ich ukazanie, że miecz jest nadal jednym z symboli rycerza, ale zbroja już niekoniecznie, bo noszą szaty, co może świadczyć o tym, że bardziej ufają swoim umiejętnościom, aniżeli przedmiotom. I taka wypowiedź by wystarczyła - jeśli przejrzycie sobie przykładowe testy, to zauważycie, że odpowiedzi nie są specjalnie długie. A jeśli ktoś zna film, to ho, ho...

Poza tym przepraszam, ale GW są bardzo ważnym tekstem kultury, który wypadałoby znać.

Re: ...

Moim zdaniem, skoro wprowadzono system losowania pytań który wg mnie jest idiotyczny przede wszystkim dlatego że jest nieskuteczny, to pytania powinny dotyczyć trzech lat nauki, z tego każdy maturzysta powinnien być jak najlepiej przygotowany, natomiast nikt nie musi interesować się SW ani żadną inną serią filmów, tym bardziej jeśli nie planuje sobie przyszłości związanej z przedmiotami humanistycznymi. Moim zdaniem układanie takich pytań to zwykła kpina z maturzystów i brak szacunku do ich trzyletnich starań.

P. S. Skąd pewność że ci dwaj nie wejdą do rządu ?

Re: ...

Ale wydedukowanie takiej odpowiedzi jak ta przytoczona przez Shaak naprawdę nie przerasta niczyich zdolności, wymaga jedynie odrobiny myślenia, a nie odklepania tego, co człowiek liznął... bo nie wierzę w to by ktokolwiek z obecnych licealistów opanował całkowicie ten materiał; a jeśli zbliżył się do opanowania tychże zagadnień - to de facto nie powinien mieć żadnych problemów z wyciąganiem wniosków Zwłaszcza że treść zadania brzmi: Jak jest ukazana kultura rycerska w tekstach kultury? Omów problem odwołując się do załączonego plakatu z trzeciej części Gwiezdnych Wojen i wybranych utworów literackich.. No to nie jest odpytywany Z WIEDZY O SW, tylko z wiedzy ogólnej, a rzeczony plakat stanowi wskazówkę i podporę w wypowiedzi.
Tak w ogóle, skoro nie są zainteresowani przedmiotami humanistycznymi, to wystarczy chyba tylko zaliczenie matury ustnej, nie?

Przekomiczne jest, że jak nagle wychodzi się w stronę maturzystów z tematami szukając wątków im bliskich, to też jest źle. Typowo polskie narzekactwo?


(Tak btw, ja na swojej maturze ustnej miałam zgłoszony przez siebie temat o `Motywie Rycerza w literaturze i kulturze masowej`, oczywiście z obowiązkowym punktem SW :])

Re: ...

No wiesz, Kukiz nieźle dostał punktów, ale Korwin tak sobie .

Dobra, zrobię test. Zaraz mam ucznia i przerobię z nim ten temat. Zobaczymy jak sobie poradzi.

a tak między nami

to ty uczysz już w jakiejś szkole?

Re: ...

Dokładnie. Z tego co rozumiem, to nie jest tak, że trzeba szpanować przed komisją znajomością kinematografii, a wywnioskować coś z materiału pomocniczego. Ludzie, przecież spojrzeć na plakat i znaleźć parę podobieństw do znanego archetypu to nawet nie jest test na inteligencję. No ale żyjemy w kraju gdzie od 2 kadencji rządzi PO, więc cóż...

Poza tym przepraszam, ale GW są bardzo ważnym tekstem kultury, który wypadałoby znać.

Dokładnie [2]

Re: ...

Powinien powiedzieć, że Zemsta Sithów ot kiszka a nie Star Warsy i wymaganie odpowiedzi na tak żenujący temat jest sprzeczne z konstytucją i standardami WHO.

Re: ...

nikt1092 napisał:
Matura z Polskiego to wszystko: literatura, teatr, kino.
-----------------------

Może jeszcze polskie kino i polski teatr? Tak, jest w podstawie programowej (jedna sztuka TTV NA 365 DNI!), ale niech przyjdzie tu ktoś z rocznika `86+ i powie mi, że w klasie nie-human przerabiał filmy Munka czy wczesnego Wajdy, nie mówiąc o wpisanych tam np. Bergmanie.

Gdzie i tak to jest w rozdziale Inne, po siermiężnej klasyce, tuż obok (ja pier...) homilii Jana Pawła II wygłoszonej 2 czerwca 1979 roku w Warszawie na Placu Zwycięstwa
(-‸ლ)

Ech, ja też tego nie miałem, ale przynajmniej nie było ściemniania... z SW w tle.

Re: ...

Wezwałeś mnie, ale były korki.
Musiałbym odkopać zeszyt, ale na pewno było "Imię róży" i "Siódma pieczęć". Z dokładna analizą. Z polskich "Nad Niemnem" (bleee, dobrze że nie fragmenty) i coś z młodym Olbrychskim, nie pamiętam tytułu. Było więcej, ale tak na teraz tylko tyle ci powiem.
Z drugiej strony nauczycielka była po mat-fizie, a do tego jest zdecydowanie najstarszą fanką SW w Polsce - nawet na dzwonek ma Marsz Imperialny. Więc nie wiem czy to się liczy.

Re: Matura ustna z języka Polskiego.

A ten plakat jakiej był wielkości? Chętnie bym go zajumał ze szkoły

Po co jest matura ustna?

W tym roku miałem podwójny egzamin na prawo jazdy kat. B, bo za pierwszym nie zdałem. Jedyne co będę pamiętał z egzaminu to wielki stres i osaczenie! Nie dość, że godziny szczytu w moim mieście powiatowym, na ręce patrzy egzaminator i 4 kamery patrzące na mnie i to co robię. Egzamin trwał 20 kilka min dłużej niż powinien, bo pełną godzinę z minutami. Istny horror i piekło. Cudem powstrzymywałem drżącą na sprzęgle i gazie nogę, jak i ręce na kierownicy. Mowa rzecz jasna o egzaminie, który zdałem. Mam pół pół roku doświadczenia z kółkiem btw. Coś czuję, że podobnie będzie wyglądać matura ustna z polskiego i angielskiego. Tona stresu i niemożność sklecenia zdania poprawnie, a mowa o opracowaniu wystąpienia! O osaczeniu nie wspomnę. Jest tu jakiś polonista, który wytłumaczy mi sens tego egzaminu, który paraliżuje co najmniej połowę lub więcej polonistów w powiatach takich jak mój i pracę połowy szkół. O kosztach tych przedstawień nie wspomnę.

Re: Po co jest matura ustna?

Zasadniczo żeby sprawdzić czy potrafisz się wysłowić. I z tego co czytam jak wygląda obecna forma egzaminu - czy umiesz dobrze ściemniać i improwizować... W sumie to przydatne umiejętności.

Egzamin na prawko

Nie wiem czy wq...ć ludzi, ale egzamin na prawko był naprawdę fajny.

Raz, że przyjeżdża się i zdaje własnym autkiem, co kto ma. Pani pierwsze pytanie, podejrzliwie kto mnie przywiózł. Ja że sam się przywiozłem bo moje prawko jest ważne miesiąc po przylocie. No to ok, pani przylepia na przyssawki do dachu tabliczkę że "jazda egzaminacyjna". Jedziemy jakiś km dwupasmówką ale ruchu prawie nie ma, potem skręcamy w osiedle, mam wykręcić na trzy razy, ulica taka szeroka że wykręcam na dwa. Potem jeszcze parkowanie (przodem) na miejscu parkingowym gdzie spokojnie się zmieści Ford F-250, pani wypisuje świstek papieru jako ważny 2 tygodnie, a prawko przyjdzie pocztą. Całość kosztuje 10$, więc "da się przeżyć".

Nie wiem czemu ludzie się stresują...

Re: Egzamin na prawko

To chyba w polskim WORD nie zdawałeś...

Re: Egzamin na prawko

Obstawiam, że gdy Finster Vater robił polskie prawko, to nie było WORDów. Tak więc w WORDzie nie zdawał. ~XD Aha, me too. ~

Re: Egzamin na prawko

#takbyło
Zdawałem w LOK*-u, na dużym fiaciku, w środku zimy z -15C, tradycyjnym refleksem drogowców w mieście 100 tysi (orientacyjnie).

*Liga Obrony Kraju, bo to za Ancien Regimu było

Szczerze to tutaj uwaliłem toretyczny za pierwszym podejściem "z marszu" bez przygotowania. Bo okaząło się że zbyt duża prdekoś wcale nei jest niebezpieczna (dałem że "tak"), samochód bez świateł i kierunkowskazów może sobie jeździć po drogach (macha się łapką przy skręcie, jak na rowerze) i w czasie deszczu nie trzeba włączać świateł (o ile się nie włączy wycieraczek - i to fakt, sporo takich twardzieli tu jeździ)

Re: Egzamin na prawko

Co to był wgl LOK? Tak dokładniej z historycznego punktu widzenia. Z tego co czytałem to była organizacja kombatancko-obronna, a nie związana z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Do dzisiaj zostało stowarzyszenie o tej nazwie i zrzesza ośrodki nauki jazdy o tej samej nazwie w różnych częściach Polski...

Re: Egzamin na prawko

Mam sprzeczne informacje o tej instytucji, a mnie to jara jako historyka z pasji. Taka ciekawostkowa perełka. Tak jak cesarz Fryderyk III Hohenzollern.

Re: Egzamin na prawko

https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Obrony_Kraju

Generalnie organizacja prowadziła ogólnie działalnośćktórą można było podczepić pod "obronność" jak szkolenie kierowców czy krótkofalarstwo. Teoretycznie... Praktycznie sprowadzało się to do wspierania budżetu radosną konsumpcją napojów z dużą zawartością procentów (podatkowych. też). Kiedyś należałem do kółka krótkofalarskiego ale się przeniosłem do harcerzy, bo oprócz konsumpcji w/w napojów czasami chciałem sobie z kimś porozmawiać (zbyt poważnie wziąłem sobie do serca słowo krótkofalarstwo w nazwie klubu), a tam nie za bardzo się dało.

Re: Po co jest matura ustna?

Marudzisz. Serio, w życiu czeka Cię wiele, wiele trudniejszych spraw niż banalna matura.

Re: Po co jest matura ustna?

No owszem, ale na dany moment to jest stresujące przeżycie. Ja po 9 latach od zdania też się z tego śmieje, ale nie ma co się oszukiwać, że się denerwowałem - zwłaszcza przed tymi ustnymi.

Re: Po co jest matura ustna?

No prawko to akurat potwierdzam, mega stres, myślałem, że mi się tego nie uda zdać. Olałem to na kilka lat (o czym doskonale wie pan Shedao) i w zasadzie już miałem to gdzieś, ale w końcu trafiłem na porządnego instruktora. Nauczyłem się w zasadzie na pamięć - pokazywał mi na mieście gdzie zazwyczaj parkuje jazda egzaminacyjna, gdzie zawraca itd., więc sam egzamin był już bardzo spokojny, bo sprawdzali rzeczy, które robiłem na jazdach. Wcześniejsi instruktorzy to była tragedia i niewiele się na tamtych jazdach nauczyłem.

Prawko już jakiś czas mam, ale wciąż wzdrygam się na dźwięk słów "word" albo "kiedy masz egzamin?"

Re: Po co jest matura ustna?

Dużo jeździłeś przez te 9 lat?

Re: Po co jest matura ustna?

Maturę zdawalem 9 lat temu.

Jeżeli chodzi o zdawanie prawka to odbywało się to na przestrzeni 4 lat. Na początku cały kurs (beznadziejnie trafiłem, facetowi się nie bardzo chciało uczyć), później dokupiłem u niego troche jazd (błąd) i po bodaj 3 próbach olałem. Po 2 chyba spróbowałem bez przygotowania, też się nie udało. W koncu trafiłem na takiego gościa, u którego wykupiłem z 10h, był mega ogarnięty i świetnie uczył, więc sam egzamin był bezstresowy, bo niczym mnie nie zaskoczono.

Czasami te parę godzin wyjeżdżonych z kompetentną osobą jest kluczem do sukcesu - ja serio byłem przekonany, że to jest niewykonalne w moim przypadku.

Re: Po co jest matura ustna?

To dużo zależy od Ciebie. Ja miałem tak jak ty, że uczył mnie gość, który bawił się telefonem i tylko mówił gdzie mam jechać. Jednak zdałem za pierwszym, bo po prostu lubię jeździć i być może mam do tego tzw. smykałkę. Wsiadłem przejechałem się, wróciliśmy na plac i po ptokach. Natomiast jeżeli chcesz się "postresować" spróbuj się na kategorię C+E

Re: Po co jest matura ustna?

No, ja niespecjalnie lubię z kolei jeździć. Dla mnie to jest konieczność, jeżdżę jak muszę. Ale może to też wynika z paru incydentów drogowych, które mi się przydarzyły, jak jeszcze nie miałem prawka.

A na C+E ani żadną inną literę alfabetu nie dam się namówić. Mam nadzieję, że z WORD-em pożegnałem się już na zawsze.

Re: Po co jest matura ustna?

Ewok. napisał:
na ręce patrzy egzaminator i 4 kamery patrzące na mnie i to co robię.
-----------------------

To jest akurat na plus, bo kiedyś można było oblać każdego wg widzimisię za "zbyt agresywną" bądź "zbyt mało dynamiczną" jazdę i nie miałeś argumentów

Za to matura to pikuś, później będzie dużo więcej dużo trudniejszych egzaminów

Re: Po co jest matura ustna?

-Za to matura to pikuś, później będzie dużo więcej dużo trudniejszych egzaminów

^^^
Maturą lubi się straszyć, ale z perspektywy czasu jest to prosty egzamin, zwłaszcza w tej podstawowej formule. Ustny zawsze jakiś tam stres wywołuje, ale naprawdę ciężko go nie zdać, znam osoby, które miały spore problemy z wystąpieniami publicznymi, a dały radę całkiem ładnie ustną zaliczyć. Nakręcanie się jak to strasznie i okropnie nie będzie na pewno nie pomoże, więc luz

Re: Po co jest matura ustna?

Pewnie, nie ma co się nakręcać, jeśli się uczęszczało na lekcje przez okres szkoły średniej to ciężko tego nie zdać ja się w sumie bardziej obawiałem, że przypadkiem zaśpię, czy złamię nogę po drodze na maturę niż jej samej

Re: Po co jest matura ustna?

Dziękuję wam drodzy bracia i siostry z bastionu (mogę się tak do was zwracać) za słowa otuchy.
Jestem raczej nerwowym człowiekiem. A tacy mają pod górkę na egzaminach. Zdaję w zakresie rozszerzonym WOS i Historię.

Re: Po co jest matura ustna?

Nie lubię za to języków obcych. Nie mam do nich talentu.

Gwiezdne wojny na maturze.

Witajcie!

Dzisiaj miałem na ustnej maturze zestaw numer 1005.
(tak, to ten z plakatem Gwiezdnych Wojen Epizod III Zemsta Sithów) Bardzo sprytnie zastosowałem wytrych w postaci faktu, iż spisano dzieje Gwiezdnej Sagi w formie książkowej. I opowiadałem o fabule i peanach świata Gwiezdnych Wojen.

Moc była ze mną.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Gratulacje !, rozumiem, że będzie więc celująco - czyli 6 - albo siks ... six six six, the number of the
https://youtu.be/WxnN05vOuSM?t=110

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Z matury nie ma ocen. Są tylko procenty, jak w piwie.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Heh, jam z czasów, gdy o żadnych procentach w ocenach nie było mowy - a w piwie, to jak najbardziej, wręcz konieczność

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

To był te lepsze czasy ... nie było piwa bez-alkoholowego

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Alkoholowego też nie było. ~
Bywały napoje(?) piwopodobne, np. "Odra" (produkcja polegała chyba na napełnianiu butelek wodą z ówczesnej rzeki).

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Mam już z ustnego 100% na maturze. Oby Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych była ze mną na ustnej z angielskiego 24 maja.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Dziękuję za gratulacje.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Gratulacje i powodzenia!

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Na pewno się przyda. Jeszcze 20 maja rozszerzona historia i ang 24 i mogę składać papiery na studia.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Było, kolega miał "praktykę robotniczą" (my też, tylko niestety w Aspie) w browarze mieszczańskim, przynosił piwo (no powiedzmy) w reklamówce plastikowej, nakłuwaliśmy i rozlewali do tego co kto miał. Zaraz po maturze i egzaminach na studia.

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

Bywało, jak się parę godzin pod browarem postało. ~ A nie było, bo załoga wynosiła w woreczkach. ~
Po miesiącu skręcania na taśmie silniczków w Aspie postanowiliśmy skręcić po jednym samodzielnie. Żaden nie odpalił. ~

Re: Gwiezdne wojny na maturze.

W Aspie ja byłem w sekcji Trafoków, na dodatek mieliśmy przodownikow pracy socjalisycznej z DDR-u, były czasy

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.