Forum

SW Komiks 10/2010

W połowie miesiąca, czyli dokładnie 16 października, do sprzedaży trafi kolejny SW Komiks.

"Bezimienny" (Nameless, Tales #10) - Należący do rasy Zabraków z Iridonii Darth Maul urodził się 54 lata przed zniszczeniem pierwszej Gwiazdy Śmierci i już w dzieciństwie został uczniem Dartha Sidiousa. Oprócz pokrywających całe ciało tatuaży, wzorowanych na pradawnych Sithach, wyróżniał go miecz świetlny o dwóch klingach. Komiks pokazuje, jak powstała ta broń.
Scenariusz Christian Read, rysunki Chris Slane, kolory Giulia Brusco i Matt Hollingsworth.

"Jabba: Zdradzony" (Jabba the Hutt: Betrayal) - Znany z obu filmowych trylogii Jabba Desilijic Tiure pochodził z nadzwyczaj inteligentnej i długowiecznej rasy Huttów. Podobnie jak liczni jego pobratymcy, był szefem organizacji przestępczej. Wielu nastawało na jego życie, starał się więc otaczać wyłącznie zaufanymi istotami. Za swojego najwierniejszego zausznika uważał Biba Fortunę, Twi’leka (do tej samej rasy należała m.in. Aayla Secura).
Scenariusz Jim Woodring, rysunki Art Wetherell, tusz Monty Sheldon, kolory Pamela Rambo, okładka Mark Harrison.

"W okopie" (Entrenched, Visionaries) - Bitwa o Hoth, ukazana w filmie Imperium kontratakuje, była jednym z największych starć między Rebelią a Imperium i zakończyła się ewakuacją rebeliantów, którzy ponieśli wcześniej ciężkie straty. W komiksie oglądamy ją oczami młodego kaprala Jobina. Pojawiająca się w tej historii Mon Mothma, była senator, należała do założycieli Sojuszu Rebeliantów.
Scenariusz M. Zachary Sherman, rysunki Alex Jaeger.

Okładka - /news.php?12496,pazdziernikowy-sw-komiks-zapowiedz.html

na

pewno kupię, ale nie spodziewam się super numeru. Jabbę czytałem dawno, i jakoś nie przypadł mi do gustu ( może w polskiej wersji to się zmieni...), Entrenched to całkiem dobry komiks, a Nameless... jak to Tales, czyli upychacz numeru. Za to okładka... miła odmiana. ŻEGNAJ BOBA FETT!!! I dobrze. Już mi się niedobrze robiło jak widziałem fetta na okładkach SWK.

...

Spoko, w grudniu Boba wraca na okladke : D

I nie bylo go od stycznia, szybki moment na pozegnanie go wybrales xD

no

widzisz. mam wyczucie czasu

..............

Nie mogę się doczekać "W okopie"

...

Kupię, choć nie wiem czy mi się spodoba

,

SWK miewa gorsze i lepsze momenty, ale od grudnia 2008 nie przegapiłem ani 1 numeru, więc ...

SWK

Bezimienny może byc ciekawy, juz nie mogę sie doczekać aż nabędę ten nr.

Przypominam

że komiks wychodzi już jutro

nie

musisz przypominać. wszyscy odmierzają czas.

Spróbuje...

znaleźć. Akurat jutro idę na miasto, więc będę szukał.

Dzisiaj

byłem w empiku i ku mojemu zdziwieniu był już komiks 10/2010(w zasadzie to 6 komiksów).Komiksu niestety nie kupiłem z powodu braku funduszy.To chyba pierwszy taki przypadek z SWK w Ostrowie.

...

Kupione, przeczytane, pierwszy raz od daaawna czytalem SWK niepamietajac znajdujacych sie w nim komiksow : D
W okopie - Jedynie o tym pamietalem troche, glownie to kim jest glowny bohater, mniej sama tresc. Komiks genialny, perła numeru.

Jabba: Zdradzony. A fajny komiks.. Freckery kojarza mi sie z Wolvkilami z leksza : D Sam zwrot fabularny nieoczekiwany, osobiscie raczej celowalem w to ze caly spisek ma na celu ujawnienie osob gotowych zdradzic Jabbe... taki, tfu TFU, schemat. xD Takze przyjemna lektura.

Bezimienny.. to sie chyba ciut gryzie z Lowca z mroku ? Albo da sie pogodzic tamtejszy opis powstania miecza z tym ? (Daawno nieczytalem, niepamietam zbyt.) Ogolnie.. bywaly gorsze komiksy w SWK, jako `ten trzeci` ujdzie ostatecznie..

Właśnie

wróciłem po drodze przeglądałem przykładowe strony, w okopie jest fajny jeśli chodzi o rysunki, jabba zdradzony może być ciekawy pozatym jest co czytać, a bezimienny dla mnie może być ciekawy, przecież dotyczy miecza Sitha.

SW komiks 10/2010

-Jabba: Zdradzony- To wielkie zaskoczenie spodziewałem się kiepskiej historii w stylu tych serwowanych w Gwiezdne wojny Komiks (były nie liczne wyjątki, ale większość była słaba). Rysunki ładne, historia zaś ciekawa i ładnie zachowuje klimat opowieści z pałacu Jabby. Mimo iż w tytule jest Jabba, to na Bib Fortunie skupia się komiks. 9/10

W okopie(niektórym znane jako W okopach)- Piękna historia pokazująca wojnę zupełnie z innej strony niż robią to filmy. W dodatku cała historia została pięknie wkomponowana w filmy. Rysunki cudowne. 10/10

Bezimienny- Dobry komiks. Rysunki w nim są proste, ale tworzą mroczną atmosferę. Sama fabuła ciekawa. 7/10

Dwa rewelacyjne komiksy i jeden dobry za 6 złoty to dobry interes.

Już nie mogę się doczekać 18 listopada i Bitwy o Kamino.

SWK 10/10

Jakoś zabrakło mi chęci, aby sklecić kilka zdań na temat numeru wrześniowego, ale o wydaniu październikowym warto co nieco napisać. Zasiadając do lektury poczułem się, jakbym wsiadł do DeLoreana doktora Emmetta Browna i po przekroczeniu magicznej granicy 88 MPH przeniósł się w czasie do roku 1999, a trzymany przeze mnie w dłoniach SWK przemienił się w "Gwieznde Wojny Komiks". To nieodparte wrażenie skoku w czasie zawdzięczać należy pierwszemu z zamieszczonych w numerze komiksów, czyli Jabbie:Zdradzonemu. Powstał on w roku 1996 (tym samym Egmont odszedł - na razie jednorazowo - od zamiaru nie publikowania pozycji starszych niż sprzed 1999 na łamach SWK) i oldschoolowością aż bije po oczach. Staroszkolne są oczywiście przede wszystkim ilustracje, które reprezentują typowy styl mainstreamowego komiksu przełomu lat 80. i 90.: żywe kolory, nieco uproszczone projekty postaci, raczej brak zabawy światłocieniem. Całość jednak wygląda przejrzyście i schludnie. Także fabuła prezentuje się więcej niż dobrze. Należy podkreślić fakt, iż Jabba nie jest głównym bohaterem tej opowieści. Uwaga scenarzysty skupia się bowiem na jego twi`lekańskim majordomusie. W tej opowieści Bib Fortuna pragnie przejąć kryminalne imperium Hutta i sprowadzić na swego prycypała niewysłowione cierpienia. Za co? Ano za to, że dosyć ma już bycia sługą Jabby. Jednakże obrót spraw nieoczekiwanie jeszcze bardziej scementuje specyficzną więź między Huttem i Twi`lekiem, co oczywiście możnabyło spokojnie przewidzieć, ale kilka rozwiązań fabularnych naprawdę tu zasakuje i cieszy podczas lektury (Freckery). Nie jest to tytuł, który po lekturze na lata zapadnie w pamięci fana, ale na pewno jego lektura nie jest czasem zmarnowanym. Oceniam więc "Zdradzonego" na 8/10 (7 punktów za sam komiks, zaś jeden dodatkowy za wspaniałe odczucie bycia młodszym o prawie dziesięc lat, jakie udziela się podczas czytania).

W pamięci na długo zapadnie natomiast kolejny komiks z numeru, kolejna pozycja z fenomenalnego "Visionaries", która zawitała w SWK. Może jest to najmniej awangardowy spośród tych, które znalazły się w tym tomie, ale na pewno jeden z najbardziej przemujących. Oto syn pewnej bardzo istotnej dla Sojuszu osoby odbywa służbę na Hoth i pisze list do swej matki. Czynność ową przerywa atak sił imperialnych - rozpoczyna się słynna bitwa, w której główny protagonista wykaże się odwagą, ale i ona nie uchroni go przed spotkaniem z przeznaczeniem. W okopie to opowieść prosta (na wojnie śmierć jest wyjątkowo egalitarna - dosięga każdego, bez oglądania się na rodzinne koligacje i bitewne zasługi), ale niezwykle przejmująca. Nic tak nie oddaje bezsensu wojny, jak ból matki po stracie syna. Sprawnie rozwija niektóre wątki poboczne z TESB (już wiemy kto wypowiedział słynny komunikat "Imperial troops have entered the base!") i łączy OT z NT (z okrętów desantowych obok AT-AT i AT-ST wyładowywane są też Turbo Tanki). Całość została przedstawiona w bajecznej oprawie graficznej. Rysunki Jeagera prezentują mój ulubiony styl komiksowy, czyli niemalże malarskie tła oraz pojazdy i fotorealistyczne twarze postaci. Aż serce rośnie, gdy czyta się SW-owy komiks, który aż kipi klimatem Oryginalnej Trylogii, udanie i w sposób niegłupi rozszerza wątek poboczny z filmu i jest tak pięknie narysowany. Zasłużona dziesiątka.

Bezimienny to z kolei (jak się okazuje) kanoniczna opowieść o tym, jak to Darth Maul zaprojektował swój lightstaff i czemu musiał to zrobić. Fabularnie nie jest to jakość specjalnie pociągające, niemniej czyta się to bez znużenia - to po prostu taki typ scenariusza, z którego trudno wykrzesać coś więcej. W istocie pozycję tą przed szybkim zapomnieniem bronią rysunki. Warstwa graficzna przywodzi raczej na myśl jakiś undergroundowy strip sieciowy, niż pozycję mainstreamową. Za wysmakowane ilustrację warto wystawić "Bezimiennemu" 6/10.

Ogółem: kolejny bardzo dobry numer, dobór komiksów przemyślany, każda pozycja ma w sobie coś, co przykuwa uwagę. No i nie zawsze w dziejach SWK pojawiał się komiks tak wybitny jak "Entrenched". Liczę też, że Egmont zacznie częściej sięgać do komiksów starszych niż te pochodzące z XXI wieku.

...

Balav napisał(a):
(tym samym Egmont odszedł - na razie jednorazowo - od zamiaru nie publikowania pozycji starszych niż sprzed 1999 na łamach SWK)

Liczę też, że Egmont zacznie częściej sięgać do komiksów starszych niż te pochodzące z XXI wieku.

________

Juz w grudniu Egmont winien Cie zadowolic, wydajac pozycje z 1997go ; >

SWk 10/10

Przyszło opisać numer październikowy.

Jabba: Zdradzony. Od dłuższego czasu przyszło nam zachwycać się nad rysunkami Duursemy, Chinga itd. W tym numerze powróciła Old School :]. Z ciekawości przeglądałem moje stare komiksy (nie tylko SW), i natknąłem się na podobną kreskę, dopiero w serii X-Men nr. 11/94. Odjazd . Oczywiście nie jest to identyko styl, jednakże najbliższy temu komiksowi.
Fabuła fajna, przyjemna, ale też bez rozczulania się nad nią. Ocena: 7/10.

W okopie. Najlepsze danie numeru . Komiks pełen śmiertelnej powagii, poczucia tego co nie uchronne. Typowy komiks wojenny, których mi brakowało. Najbardziej klmatycznie zrobiło się na str. 29 (czy w kadrze u góry mamy do czynienia z Acclamatorami???). Rysunki? Orginalne, ładne i nadające klimat całej historii. Ostatnia stronica rozwala. Widać, że tragedia wojny dotyka nie tylko szaraków, ale i wielkich tamtego świata. Ocena: 10/10.

Bezimienny. O Maulu wypowiadałem się nie raz. Napiszę, że był, to najsłabszy komiks w tym miesiącu, jednak najlepszy z serii o tym Lordzie Sithów ze wszystkich, jakie ukazały się na łamach SWk. Ocena: 5/10.

Całość oceniam na 7/10. Był to zaskakujący, zróżnicowany numer, co jest dobre. Jest w miarę utrzymany poziom i tak trzymać .

Po jubileuszu

Jubileusz został przekroczony miesiąc temu, a SWK nadal się świetnie trzyma. Komiksy w tym numerze trzymają równym poziom, czyli są dobre, ale nie rewelacyjne. Jednak numer ogólnie oceniam pozytywnie. Za najlepszy komiks nie uznaję jednak "W okopie", a komiks o Jabbie i Bibie Fortunie.

Jabba the Hutt: Zdradzony: Na początku powiem, że jest to czwarta część dłuższej historii, miniserii "Jabba the Hutt: The Art of Deal". Trochę szkoda, że Egmont rozdzielił tą historyjkę, bo liczyłem, że mogłaby być kiedyś w wydaniu specjalnym razem z 3 poprzednimi częściami. Ale i tak się świetnie broni jako samodzielna całość.8/10

W okopie: Historia ciekawa, i świetnie rozszerza wydarzenia z TESB. Poza tym, ma wspaniałe rysunki i bardzo ważną informację, tutaj od razu uprzedzę przed spoilerem, jak ktoś nie czytał: okazuje się tu, że Mon Mothma miała syna, i to on jest właśnie głównym bohaterem powieści. Kolejnymi plusami są: pomysł, by kołowe Argonauty uczestniczyły w bitwie o Hoth, oraz przedstawienie brutalności wojny: bohater zdaje sobie sprawę, że przekracza pewne granice, zabijając, bądź co bądź, myślące istoty, czyli szturmowców. Zwłaszcza też sposób, w jaki zabił jednego.
Jednak historia ma zasadniczy minus: trochę nachalny mesjanizm. Od facet z misją zabiera się za walkę ze złem i poświęca dla niej życie. Rebelianci, bierzcie z niego przykład, z dzielnego syna liderki Sojuszu! Więc generalnie dam 7/10

Bezimienny - nic wielkiego, ale jednak historia zadowalająca. Oto, jak Darth Maul zbudował sobie miecz świetlny. No i robi wrażenie Sidious na tronie i buzujący błyskawicami6/10


btw. kupowałem ten komiks w lubianym saloniku prasowym. Otóż zauważyłem w nim pismo "Star Wars Kultowe statki i pojazdy"...w siedmiu egzemplarzach Oczywiście każdy z modelem.
No i mam teraz dylemat: chcę znaleźć zaufane miejsce, gdzie mógłbym się dogadać ze sprzedawcą, że co jakiś czas chcę kupować KSiP. Tylko teraz z którym?

Hmm

Syn Mon Mothmy na Wawel!Bohaterską śmiercią umarł on!

...

Dopiero dzisiaj przeczytałem, ostatnio mam jakieś zaległości z SW i mniej chęci :/

Zdradzony: całkiem fajna historia skupiająca się na Bibie Fortunie, nawet nie wiedziałem, że taka istnieje 7/10

W okopie: rysunki miodzio, pokazanie wojny z perspektywy "szaraka", który jest synem Mon Mothmy, fajna sprawa. 10/10

Bezimienny: zawiodłem się, liczyłem na jakąś fajną kreskę i fabułę, ale ogólnie to kicha :< 3/10

...

Numer SWK według mnie bardzo udany.
Jedyny minus jaki zauważyłem to komiks "Bezimienny" (spodziewałem się czegoś więcej).
Mam tylko jedno pytanko co do komiksu w okopie. A mianowicie co to jest za pojazd w scenie ze strony 36(coś przypominające Y-wing`a)

SW Komiks 10/2010

Kupione dopiero dzisiaj. Ale udało się

Jabba: Zdradzony - Nareszcie jakiś bardziej archaiczny komiks. Bardzo fajnie, że takowy został umieszczony w SWK, liczę na kolejne. Za ten 7/10

W okopie - fajna kreska.... i właściwie nic więcej nie można powiedzieć. Reszta taka... standardowa. 7/10

Bezimienny - Plusik za Maula, ale styl rysunku do mnie nie przemawia. No i krótki. 5/10

Za miesiąc ciekawa okładka Mimo, że z Jar-Jarem to naprawdę ładna.

Underground

Bezimienny mi sie podobał, takimi rysunkami jakie były tym komiksie możnaby było spokojnie ścianę w pokoju pomalować.

Re: Underground

Kheperseth napisał(a):
Bezimienny mi sie podobał, takimi rysunkami jakie były tym komiksie możnaby było spokojnie ścianę w pokoju pomalować.
________

Ja bym nie chciał mieć takiego pokoju. Jeśli już to duż tapeta z W okopie.

Tak

W komiksie "W okopie" są naprawdę świetne rysunki.
Z bezimiennego podoba mi się klimat.

hej

a bierze może ktoś z was udział w tym konkursie plastycznym?

Konkurs

Ostatnio za cholerę weny niemam, ale może z czasem uda mi się z siebie coś wydusić. A ty Chewbacca46 bedziesz coś wysyłał?

10/2010 o la la

No tak... wracając do domu z Wrocławia, skończyłem książkę i nie miałem co czytać - tak więc na przesiadce w Kędzierzynie skoczyłem do kiosku i kupiłem nowe SWK.

Staram się SWK kupować każdy numer, większość z tego roku mam. Inna sprawa z czytaniem - Talesy mnie nie interesują, a Republice znam na pamięć, więc nie jaram się jakoś strasznie. Spełniam swój fanowski obowiązek, kupuję i odstawiam na półkę

Tym razem było inaczej: zachęciła mnie oldschoolowa okładka z Jabbą na okładce. Jedna z lepszych w SWK. I do tego miałem przyjemność przeczytać komiks, którego nie znałem (ten o Jabbie właśnie).

Zdradzony - bardzo pozytywne wrażenia z lektury, myślałem że za piątaka w Polsce radochę może sprawić tylko piwo, a tu niespodzianka: SWK też

W okopach - nie będę się powtarzał: what Balav said. Świetny komiks.

Bezimiennego znałem i średnio lubię, ale zawsze to komiks z Maulem, widzę Maul jak Fett - większość historyjek o nim mamy już wydane.

Podobał mi się ten numer SWK, myślę że będę teraz uważniej śledził to pisemko.

PS. Taka sugestia mi się nasunęła na myśl... może by tak zmienić politykę z "nie wydajemy nic sprzed 1999" na "nie wydajemy nic wydanego po 2005"? To już w ogóle byłaby bomba

...

Po przedświątecznych porządkach nastała chwila spokoju więc akurat wpadł mi w ręce październikowy numer SW komiks więc postanowiłem nadrobić dwumiesięczne zaległości. To po kolei:

Zdradzony - całkiem spodobał mi się ten komiks. Kreska przypominająca czasy mojego dzieciństwa więc przez sentyment na rysunki narzekać nie będę. Są w porządku. Fabuła również niczego sobie, taka nawet lekko humorystyczna.

W okopach - również uważam że jest to majstersztyk. Bez dwóch zdań komiks numeru. Mam nadzieję że Egmont wyda wszystkie komiksy z albumu Visionaries.

Bezimienny - można już było się przyzwyczaić że ostatnia, najkrótsza historyjka jest zawsze najsłabsza. Podobnie jest i tym razem. Widzimy kolejna historię z Maulem i jego mieczem i o ile rysunki choć nietypowe to są do przełknięcia o tyle fabuła jest beznadziejna. Ale może to przez to że historyka jest bardzo krotka...

Podsumowując całkiem niezły numer. Jabby jeszcze w SW komiks na okładce nie było więc zawsze to jakaś odmiana Oby tak dalej w nowym roku drogi Egmoncie

SWK 10/10

Jeszcze nie oceniałem :O Ciężko będzie tyle miesięcy po przeczytaniu ale spróbuję...

Jabba: Zdradzony - ciekawy komiks, Bib Fortuna postanawia zastąpić Jabbę w półświatku. Zaskakujący zwrot akcji przy końcu jednak odwodzi go od planów... Bardzo przemyślana i klimatyczna historia, ostatnio takie czytałem w "Opowieściach z Pałacu Jabby" Plus bardzo dobre rysunki. 9/10

W okopie - a to już inny komiks, list do mamy, żołnierza walczącego na Hoth, smutna historia. Rysunki także świetne, chociaż już mniej w moim guście. 9/10

Bezimienny - no i jak zwykle wszystko psuje ostatni komiks. Przeciętna historyjka o Maulu, naprawdę nic ciekawego. Jedynym plusem są nietypowe rysunki. 4/10

Okładka - 8/10.

Średnia numeru - 7,5. Czyli jest dobrze.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.