Forum

SW Komiks 7/2009

A oto kolejny, już jedenasty numer SW Komiks. Cena jak zwykle 5,90 zł za 48 stron. Premiera 17 lipca.

A w nim:

"Boba Fett: Gruba przesada" (Boba Fett: Overkill)-
Kolejne przygody naszego ulubionego łowcy nagród
Scenariusz: Thomas Andrews Rysunki: Francisco Luis Velasco

"Duch" (Ghost, Tales #11)
Han Solo mówi w Nowej Nadziei, że nigdy nie spotkał się z czymś takim jak Moc...a jak było naprawdę ?
Scenariusz: Jan Duursema Rysunki: Jan Duursema & Dave McCaig

"Rozbitkowie z Endoru" (Marooned , Tales #22)
Zobaczcie co się dzieje kiedy 13 miesięcy po bitwie, na planecie wpadają na siebie szturmowiec i rebeliant. Zupełnie odcięci od reszty galaktyki.
Scenariusz i Rysunki : Lucas Marangon

:D

Pierwszy raz to powiem, slaby zestaw, a przynajmniej mi sie nie podobaly specjalnie te komiksy. <3

SW

za to w sierpniu niczego sobie będą historie

xD

Mam pytanie odnośnie okładki, grafika jest przednia, chciałbym sie zapytać a także prosić o linki do pełnej, ładnej grafiki okładki tego komiksu z góry dziękuje

...

Czyli kiedy można się spodziewać nowego rysunku od Ciebie na ścianie? Jak sobie walniesz na ścianie Bobe z Overkill`a to wpadnę do Ciebie <3

xD

Chyba akurat go nie namaluje, bo jest ciemny strasznie... więc było by trudno ale boba się na pewno znajdzie `jakiś`

To już jutro

przypominam więc szukajcie w kioskach, empikach i gdzie tam jeszcze.

...

Dzieki za przypomnienie, sprawdze wroclawskie pkty z prasa. : D

E

tam spokojnie- i tak kupicie, więc nie róbmy sztucznego popłochu:]

:)

jutro wyjeżdżam, to kupię na dworcu i w pociągu poczytam

..

Ja kupuje w kiosku zaopatrywanym przez KOLPORTER

Mam,

dorwałem dzisiaj nowy numer, Boba na okładce prezentuje się wspaniale

>o<-

Nowy numer przeczytany. Żaden komiks mnie tym razem niczym nie zachwycił, ale też nie było nic na jakimś bardzo niskim poziomie. Taki średniak po prostu. O dziwno tym razem najlepiej mi się czytało ostatnią historyjkę, która czasem potrafiła rozbawić. Komiks z Bobą w ogóle do mnie nie trafił, a środkowa historia taka na przeczytanie i zapomnienie. Czekam na kolejne numery.

Popieram

Tak jak mówi Lord Mandus, zupełny średniak (cisza przed burzą ), najgorszy komiks to z pewnością ten z Bobą, nie cierpie kolesia. Reszta moze być

Pozdro

SWK 7/2009

Zakupiony, przeczytany i...moim zdaniem to jedno z najsłabszych wydań do tej pory. Ale po kolei. Z serwowanych w tym miesiącu przez Egmont historii znałem tylko "Overkill" (czytałem już jakiś czas temu w wydaniu TPB "Man with a Mission"; wydawał mi się zresztą wtedy dłuższy), pozostałe dwa były dla mnie nowością.

Overkill- nie podobał mi się zbytnio przy pierwszym zetknięciu, teraz moje odczucia są podobne. To IMHO najsłabszy komiks w tym wydaniu. Historia ani ziębi, ani grzeje jest też mało odkrywcza. Rysunki Velasco do mnie nie przemawiają (taki lekko karykaturalny styl pasuje do Marangonowych Taga i Binka, a na pewno nie tu, aczkolwiek to kwestia gustu). No i RTT wyglądają tu jak tramwaje, a Buzk przywodzi mi na myśl Lexa Luthora albo Mr. Freeze`a z seriali animowanych Warner Bros. Przynajmniej pokazano porucznika Manecha jako rozgarniętego intryganta, a nie jak kolejnego idiotę w imperialnym mundurze (chociaż w epilogu Boba studzi jego zapał). Besides Fett jest w tym komiksie jabky tylko tłem i jako tak charyzmatyczny bohater tutaj w ogóle nie błyszczy. To chyba najgorzej, jak do tej pory, wybrany komiks główny numeru. Średnie stany średnie. 5/10, najlepsze co ma ten komiks to fenomenalna grafika na okładce.

Ghost- to już takie małe dziełko. Duursema świetnie się spisała. Rysunki to najmocniejsza strona tego komiksu. Quinlan Vos wygląda na zmęczonego życiem, zaś młody Han w paru kadrach ma rysy Harrisona Forda w wersji teen - nice. Scenariuszowo już tak super nie jest, ale na tych kilku stronach udało się całkiem zmyślnie udzielić odpowiedzi na pytanie: dlaczego Han Solo nie wierzył w Moc? Ocena: 8/10 i żal, że to non-canon.

Marooned- motyw wzięty niczym z "Piekła na Pacyfiku" i "Mojego własnego wroga". Pomysł wyjściowy świetny, aczkolwiek niewykorzystany do końca z uwagi na Talesowe ograniczenia liczby stron. Trochę jednak naciągany wydaje mi się punkt wyjścia tej historyjki (początek spoilera scout trooper z uwagi na uwarunkowanie (klon?) siedzi na posterunku ponad rok bez żadnego odzewu z centrali i dopiero wtedy zaczyna się zastanawiać WTF? Rebeliancki komandos gubi się na tak długo, bo idzie siku w piękne okoliczności przyrody? Ekhm...tak koniec spoilera.Rysunki Marangona ujdą, ale wybitne nie są. Aczkolwiek do takiej lekkiej opowiastki pasują. Kadr z wrakiem ISD zrobił na mnie wrażenie (tak, wiem w sumie typowy zabieg, ale mnie się podoba). Kilka żartów też wywołuje szerszy uśmiech na twarzy. Zakończenie mocno dęte (początek spoilera Jajogłowy zostaje na Endorze, bo wreszcie czuje się wolny, hooray! koniec spoilera). Na plus należy zapisać fajne smaczki: początek spoilera Paploo, Logray, Gorax, no i rzecz jasna bohaterowie musieli wylądować w Bright Tree koniec spoilera. Ogółem nic szczególnego, ale może być. 6,5/10.

Ogólnie numer oceniam na 6.5/10.

Okładka następnego numeru jest znana od zeszłego miesiąca i pochodzi z "Towarzyszy broni".Trzeba będzie wykopać płytę Dire Straits na okoliczność lektury. Tyle ode mnie.

11 numer SWK

-Boba Fett: Gruba przesada: Taka trochę disneyowska kreska. Choć nie jest to minus tej historii. Można te rysunki zaakceptować. Fabuła do najciekawszych nie należy, można było wycisnąć znacznie więcej z tej opowieści. Generalnie to chyba najsłabszy "okładkowy" tytuł z dotychczasowych numerów.
Duch: To chyba najlepszy komiks numeru. Świetne rysunki Duursemy, fabuła również ciekawa, choć historia niestety nieco za krótka. No i plus za Quinlana Vosa.
Rozbitkowie: Komiks, którego rysownikiem jest Marangon, którego dziełem była również historyjka z pierwszego numeru SWK "Dzieci mocy". "Rozbitkowie" prezentują się jednak lepiej. Zabawna opowieść, choć momentami trochę naciągana.

Kupowałem ten numer z przekonaniem, że sezon ogórkowy wpłynął na historie prezentowane przez Egmont w pierwszym wakacyjnym numerze. Okazało się jednak, że nie jest wcale tak źle. W numerze brakuje może jakiejś wybitnej historii, ale te które się pojawiły dostarczyły mi rozrywki na przyzwoitym poziomie w ten upalny, wakacyjny dzień.

Overkill

No cóż, tak jak w oryginale, Gruba Przesada ma genialną okładkę (najlepszą z Bobą) ale sam komiks jest jednym z najsłabszych o Bobie.

7/10

Jeśli chodzi o "Ducha", to specjalnie nie zachwyca. Rysunki w porządku, fabuła też, ale o na prawdę nic specjalnego.

7/10

Rozbitkowie: No, tutaj na prawdę przeżyłem niemały szok. Komiks straszliwie mi się podobał, najlepszy od długiego czasu w SWK. Rysunki dobre, fabuła świetna, a dialogi dają radę

10/10

Zakupiony

Nowy numer Star Wars Komiks. Komiksy niczym specjalnym nie zachwyciły, ale faktycznie miał rację p. Drewnowski, że potrafią pod koniec zaskoczyć. Komiks numeru, czyli o Bobie, oceniam pośrodku: całkiem ciekawa historia, jednak niczym specjalnym nie zachwyca. Oceniając je wyszło by tak:

"Boba Fett: Gruba przesada" - ciekawa historia, niezłe zwroty akcji, dobre pytanie Boby pod koniec. Ale ogólnie nic nadzwyczajnego, choć komiks ma bardzo ładne rysunki. 7/10

"Duch" - zdecydowanie najgorszy komiks w numerze. Jakie ma plusy? Han Solo, Quinlan Vos, połączenie ich historii ze sobą i świetne rysunki. Ale nic poza tym. Fabuła jest nudna, poza tym nie rozumiem, czemu Han nie wierzył w moc. Vos wpłynął na niego mocą czy co? Jeśli tak, to komiks ma ode mnie dodatkowego minusa. Na razie daję 4/10

"Rozbitkowie" - A to z kolei najlepszy komiks w numerze. Historia jest zabawna, docinki szturmowca na rebelianta świetne, ciekawa fabuła, bójka trwająca...45 minut . Niestety są 2 wady: jedna to rysunki, które są słabe, ale za to kolorowe. Druga to fakt, że wdłg. szturmowca i rebelianta Imperium upadło. Niby wszystko w porządku, mogli nie wiedzieć, że Resztki Imperium przetrwały, ale czemu w takim wypadku szturmowiec nie zabrał się na okręt, żeby sprawdzić, co i jak w galaktyce? 8/10

Star Wars Komiks 7/2009

Po zapowiedzi nie spodziewałem się niczego szczególnego po tym zeszycie, aczkolwiek nie był zły.

Boba Fett: Gruba przesada - ta historyjka o Bobie nawet mi się spodobała, polski tytuł trochę głupio brzmi, ale to mały detal. Rysunki takie ni to dobre, ni to słabe. 7/10

Duch - Han Solo zupełnie niepodobny, choć kreska w tym komiksie całkiem fajna, fabuła raczej nieskomplikowana, plusik za Quinlana. Również 7/10

Rozbitkowie - ostatni, ale za to całkiem dobry w porównaniu do poprzednich numerów. Ciekawy pomysł, rysunki takie sobie. Gdyby połączyć kreskę z "Ducha" z fabułą "Rozbitków" byłoby super. 7.5/10

A tak poza tym, widać, że wakacyjne wydanie. Komiksy niby nawet w porządku, ale z drugiej strony średniawe. Ocenka wyższa niż przed miesiącem. Chociaż poprzednie komiksy przyciągnęły moją uwagę dużo bardziej to wtedy fajne były tylko dwa. W tym numerze poziom równy we wszystkich trzech. To pewnie dlatego.

Ocena końcowa: 7.1/10

:)

Cóż numer jak najbardziej mi się podobał :
Boba Fett: Gruba przesada - Plusem jest fabuła oraz sam Boba Fett , szczególnie podobał mi sie jego ostatni tekst o kredytach i władzy - widac że ktoś się wczuł w rolę
Duch-Cóż moim zdaniem komiks mógłby byc kanoniczny , podobał mi się głównie za sprawą Vosa
Rozbitkowie - coś było w tej historyjce , muszę przyznac że bardzo mi się spodobała .Jedyne co mogę uznac za minus to ten Potwór zjadający ewoki -był niepotrzebny
Cóż ogółem daję 8/10

:)

To Gorax

:)

Dzięki za info ale nazwe to jakąś Star Trekową ma

Recka numeru 07/2009

Krótko, szybko bo nie ma się o czym rozpisywać:

Boba Fett: Gruba przesada
Właściwie zestawienie tych dwóch części tytułu, przed : i po, powinno wystarczyć za komentarz.
Historia nudna, rysowanie karykaturalne ciut no i Boba-Rozpie***lator znowu. Czyli nic ciekawego.

Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 4/10
Rozmowy: 5/10
Rysunki: 6/10
Kolory: 6/10


Duch
Kiedyś lubiłem QV. Wydałem majątek na jego modele w SWM. Potem mi przeszło. Zrobili z niego takiego amerykańskiego kolesia od wszystkiego. Super Jedi, z klimatycznym wyglądem, romansuje z CSM, ma wokół siebie wiecznie chętne kicie, szpanuje trochę red-saberem żeby w końcu przeżyć w nieprzeżywalny sposób i zniknąć.
Teraz tylko czekam kiedy ktoś od Luca$a wpadnie na pomysł odkopania QV. Dziw, że to nie on został Kraytem. Wszystko jest bowiem możliwe w tej firmie.

Komiks jest totalnym bezsensem od strony Solo.
Kid, I`ve flown from one side of this galaxy to the other. I`ve seen a lot of strange stuff, but I`ve never seen anything to make me believe there`s one all-powerful force controlling everything
Oczywiście - Vos SuperMocą wyczyścił mu pamięć.
Wiadomo, że w SW mało rzeczy się ze sobą zgadza, ale można było sobie darować pani Duursema.

Ogólna ocena: 3/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 3/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 6/10


Rozbitkowie
Przedziwna historia. Scout, któremu kazali pilnować kawałka lasu bez żadnej łączności przypomina mi tych japońskich biedaków, którzy nadal chcieli walczyć z Amerykanami na jakiejś zapomnianej przez wszystkich dżunglastej wysepce. I jeszcze to ma być klon? Czy ktoś się walnął w tłumaczeniu?

Rebel, ze specjalnego oddziału uderzeniowego oddala się na szczanie...
(...) Alliance High Command realized that they needed a highly skilled strike team to penetrate the Imperial defenses and neutralize the facility
Pogrubienie wookieepedii.
...
Ja cie sunę, ten komiks ratują wyłącznie Ewoki


Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 4/10
Rozmowy: 3/10
Rysunki: 5/10
Kolory: 6/10


Końcowa ocena numeru 07/2009
4.0

Re: Recka numeru 07/2009

Lord Bart napisał(a):

Komiks jest totalnym bezsensem od strony Solo. (...) Oczywiście - Vos SuperMocą wyczyścił mu pamięć. Wiadomo, że w SW mało rzeczy się ze sobą zgadza, ale można było sobie darować pani Duursema.

________
Fajnie. Pozwól, że coś zacytuję: "This tale was mentioned within the response, but was stated to not be part of continuity."

I jeszcze to ma być klon? Czy ktoś się walnął w tłumaczeniu?
Powiedz mi gdzie pisze, że to jest klon? Chodzi Ci o słowo "hodują"? Istnieje coś takiego jak metafora. Poza tym komiks jest momentami... dość ironiczny.

Re: Re: Recka numeru 07/2009

Abe napisał(a):
Fajnie. Pozwól, że coś zacytuję: "This tale was mentioned within the response, but was stated to not be part of continuity."

Jasne. Też czytuję wookiee, zwłaszcza że ostatnio wrzucili tam reklamę ze strasznie miłą babeczką. Ale chyba nie każdy musi. Komiks jest zły.


Chodzi Ci o słowo "hodują"? Istnieje coś takiego jak metafora.
No, tylko to nie jest metafora. A "hodowanie" kojarzy się jednoznacznie w tym wypadku. Ciekaw jestem zapisu w oryginale...

Re: Recka numeru 07/2009

Lord Bart napisał(a):
Ja cie sunę, ten komiks ratują wyłącznie Ewoki
________
zastanawiam się, czemu tej emotki jeszcze nie ma w spisie "małp" u nas

...

BO jej nie ma fizycznie na bastionie, Bart sie popisuje umiejetnosciami wstawiania obrazkow z Devianta xP

wiem

ale powinna być wielu osobom by się spodobała

oh oh

drobne rozkosze

Emotka będzie, w środę-czwartek

...

Tak sobie poczytuje stare tematy i tu trafilem.. ; p

Emotki nie ma : <

Choc w sumie nie sprecyzowales w ktora srode/ktory czwartek.. ; p

skaczący

Ewok jest już od dawna, Yuri. Nierychliwie, ale jest


Re: skaczący

Witamy w 2010!

to są

sprawy redakcyjne, move along. Move along.

SW komiks 07/2009

Recka:

Boba Fett: gruba przesada. Opowieść bez rewelacji, w miarę dobre kolory. Trochę mnie zdziwiło, że w siłach zbrojnych Imperium pojawia się kobieta, i to w tym okresie, jak i w stopniu admiralskim. Chociaż jak się weźmie pod uwagę położenie placówki, to może nie jest to takie wątłe...Daala? . Ocena: 4/10.

Duch. Ciekawa wersja losów młodego Hana, który jednak spotkał Jedi przed wydarzeniami z ANH. Duuresma trzyma poziom, lecz widziałem już lepsze komiksy. Do tego nigdy jakimś specjalnym fanem Vosa nie byłem. Cóż, chyba jednak wolę wersję, że Solo poraz pierwszy zetkął się z użytkownikiem Mocy w postaci Bena Kenobiego . Ocena: 6/10.

Rozbitkowie. Chyba jednak najlepszy komiks tego wydania . Chociaż fabuła nie powala na kolana, a i kreska też nie jest najlepsza pod słońcem, to jednak całość całkiem nieźle się komponuje. Wielką zaletą jest humor, który przejawia się w zetknięciu obu przeciwników, jak i ich gościny u Ewoków (ciekawe jakie zielstwo do palenia rośnie na księżycu Endora? ) . Ocena: 7/10.

Całość tego numeru wypada średnio, jednakże już się przyzwyczaiłem, że lepsze rzeczy będą w kwartalniku, a tu komiksy średniego kalibru. Chociaż tęskni się do niekktórych perełek, jakie padły w miesięczniku .

Ocena ogólna: 5/10.

recka

Ogółem komiks jakoś się nie wybija ponad inne numery, jednak ten SWK nie jest taki zły. Okładka ładna
Boba Fett:Overkill - najpierw może zacznę od kreski, a o treści potem Kreska jest...dziwna Niby znajoma, ale na pewno nie z SW. Przypomina mi jakieś kreskówki o superbohaterach, głównie Batmana i Supermana Kolory są fajnie dopasowane, oddają podobny klimat, co sam szkic. Teraz o samej historii...historia jest IMO nudna, jakoś nie czytałem tego komiksu z zafascynowaniem Taki sobie kolejny one shot o Bobie...nic nie wnoszący. Postaci są lekko przerysowane. Ogółem fabuła nie jest najlepszą stroną tego komiksu
Oceniam komis na 5/10 (za ciekawe rysunki)

Ghost jest tytułem nie kanonicznym-ja osobiście jestem zrażony do takich historii(próbuję wymazać z pamięci Mroczne Widma i Nowe Imperia Upadają), jednak ta IMO nie jest zła...trochę bez sensu motyw z brakiem wiary Solo w Moc. Vos robi jakąś efektowną akcję, krótka rozpierducha i już po sprawie Historia jest prosta, i trochę za krótka Graficznie jest git, Duursema itd.
Moja ocena to 6,5/10

Marooned od początku spełnia rolę komiksu na rozluźnienie Kreska prosta, czytelna, przyjemna dla oka...Z kolorami gorzej, miało być prosto...ale jednak trochę przesadzili Historia jest zrozumiała. Komiks miał bawić...i to wyszło nieźle, na mojej twarzy co jakiś czas pojawiał się uśmiech IMO jest to najlepsza pozycja numeru
Komiks, biorąc pod uwagę jego rolę, według mnie zasługuje na 7,5/10

Szkoda, że na publicystykę trzeba tyle czekać

SW Komiks 7/2009

Przepraszam że taki poślizg, ale to przez wyjad to wyjątkowo odległych krajów (Chin, do których komiks zabrałem lecz nie znalazłem czasu na lekturę).

Bobba Fett: Gruba przesada jest główną pozycją numeru. Komiks to dość ciekawa historia przedstawiająca świat Imperialnej polityki, intryg i walk przy użyciu "narzędzi" takich jak Bobba Fett. Rysunki chwilami wywoływały u mnie odruchy wymiotne a chwilami pasowały jak ulał. Za rysunki będe zmuszony odjąć co najmniej jedną ocene. Dam "Grubej przesadzie" zwykłą ocenę jaką jest 6/10, ot co.

Drugi komiks którym jest niejaki Duch to interesująca wizja życia Quinlana Vosa po zakończeniu Wojen Klonów. Rysunki i fabuła jak to u Jan Duursemy uchodzi bez większego trudu. Ot, zwykłe 6.5/10. Bez rewelacji.

Rozbitkowie to fajna, luźna historyjka przedstawiająca życie Rebelianta i Szturmowca splecionych rozejmem, rok po bitwie o Yavin. Nijaka historia która odemnie dostaje nijakie 4/10. Bo czym tu się jarać?

Reasumując...

Rysunki - 7/10
Dobór komiksów - 5/10
Publicystyka - dupa, nie ma
Ogół - 5.8/10

---

Często to pierwsza historyjka w numerze jest najlepsza, druga jest dobra, a ostatnia jest beznadziejna. Tym razem jest wręcz odwrotnie.

Tak więc, okładka - bardzo mi się spodobała. Ciepła kolorystyka i fajna kompozycja. 9/10

Pierwsza historyjka, czyli Boba Fett: Gruba przesada. Niby komiks o Bobie Fettcie, ale tutaj już na siłę go wepchano. Imperium ma problemy z miejscowymi robotnikami, to koniecznie trzeba wezwać Bobę. Jak w tytule. Rysunki jeszcze gorsze, wygląda to jak TCW! 2/10

Następny jest Duch. Ta historyjka z kolei jest całkiem ciekawa - spotkanie Hana Solo i Quinlana Vosa. Jednak głównym atutem są jak zwykle świetne rysunki Duursemy. Naprawdę dobrze się ten komiks czyta. Moja ocena to 8,5/10

No i moi ulubieni Rozbitkowie. Ten komiks jest bardziej luźny, humorystyczny i bardzo dobrze tu pasują charakterystyczne rysunki Marangona. 10/10

Publicystyki brak, jest za to reklama komiksów, których i tak nie kupię, bo za drogie.

Czyli ogólnie wychodzi 29,5/40, czyli 7,5/10. Nieźle, nieźle.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.