Forum

TCW 1x05 - Rookies

Piąty odcinek serialu będzie przełomem, to pierwszy odcinek, w którym nie ujrzymy ani jednego Jedi. Tylko samotne klony... Samotnie na dalekim posterunku, komandorzy Rex i Cody muszą zainspirować młodych kadetów, żeby ci uwierzyli w siebie, aby powstrzymać inwazję złowieszczych Droidów-komandosów.

Reżyserią zajął się Justin Ridge, a scenariusz pisze nasz dobry stary znajomy Steve Melching.

Polecam ocenienie odcinka o tam: tekst.php?nr=1599


Od siebie powiem, że mam bardzo wysokie oczekiwania odnośnie tego odcinka.

Na koniec jeszcze przypomnienie od moderacji:
Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum.

...

Boje sie, ze przez te wasze wysokie oczekwiania, odcinek, nawet bedac dobrym, moze was nie zadowolic wystaczajaco.. ; >

:D

Ja za to nie jestem wymagajacy i dzieki temu mnie wszystko sie podoba.

--->

Zapowiada się najlepszy odcinek z dotychczasowych, ale nie nastawiam się za bardzo optymistycnie aby się nie zawieść.Ale myslę że bedzie dobrze.

.

Są same klony - i ja to kupuje

Re: TCW 1x05 - Rookies

Burzol napisał(a):
powstrzymać inwazję złowieszczych Droidów-komandosów.
________
nie no, to mnie zniszczyło xD
Chętnie sobie obejrzę, może wreszcie przekonam się do TCW

Obejrzałem i...

to było wspaniałe! Zaczyna się od pokazania kilku bardzo fajnych scen (tylko lektor był straszny :/), później "bawiące się" klony, po prostu wspaniałe (tekst "kto następny?" po pojedynku na ręce mnie rozwalił ). Droidy komandosi byli bardzo dobrzy: nie byli kompletnymi debilami jak ich koledzy i po raz pierwszy w serialu pokonali klony
Najlepsze jest to, że jest tam tylko jeden głupi żart droida, i to taki który da się jeszcze przeżyc. Więc dobrze jest.
Liczę na więcej tak wspaniałych odcinków. 10/10, zdecydowanie.

Jezscze takie pytanie,

na końcu trailera następnego odcinka był napis "back in two weeks". Czyli teraz trzeba czekac dwa tygodnie na odcinek czy im się coś pomyliło o_O

cóż..

Tak, czekamy dwa tygodnie, bo za tydzień usańczycy mają Halloween, święto tak ważne, że aż zmieniają rozkład jazdy na same horrorowe programy.

...

obejrzałem i jestem zachwycony - najlepszy, najbardziej klimatyczny odcinek jak dotychczas. Doskonały humor, nie przeszkadzający zupełnie i nie burzący nastroju (podstęp Rexa ), świetna akcja. Po prostu brak słabych stron. Nawet fakt, że znowu początek spoilera plany Separatystów są zniweczone koniec spoilera jakoś wygląda mniej sztampowo. No i sama planeta...idealnie buduje klimat, widać nawiązanie do Jedi Academy z tym początek spoilera ślimakowatym potworem koniec spoilera. Aż się w Republic Commando chce zagrać Szkoda, że dopiero za dwa tygodnie kolejny odcinek się pojawi...

Super!

No dla mnie najlepszy ep serii Klimat z bawiącymi się klonami, radiem republiki ;D

No i droidy komandosi na wypasie, a nie jak ich koledzy debile Chociaż zwykłe droidy nie raziły tu wielką głupotą.

No i podobało mi się to, co na końcu Rex z chłopaków robi Miło, że tacy ludzie będą tam ;> Więcej takich odcinków!

Węgorz mnie zaskoczył i to, co zrobił W ogóle na oficjalnej był bug, pisali, że są 4 żółtodzioby, w tym niejaki "NUB" (super imię), a było tylko 3, bez NUBA

No i od dziś nie lubię Halloween, no 2 tygodnie :/ Mam nadzieję, że chociaż 2 odcinki dadzą :/

...

Niestety, nie dadzą:

http://www.outerrim.pl/News/?file=article&sid=1680

|-o-|

Jest taki sprytny przycisk, zwany "url" Jeśli go naciśniesz, wstawisz linka, a potem naciśniesz przycisk ponownie, po kliknięciu na linka, otworzy się strona spod tego adresu

:D

To byl mega mocny odcinek. Juz pomijajac, ze glownymi bohaterami byly klony, do ktorych wiekszosc z nas czuje sympatie. Najwazniejsze bylo to, ze po sztampowym Malevolance zapodano nam cos swiezego. Po pierwsze nowe droidy, ktore robia wrazenie, aczkolwiek nie sa az tak dobre. Po drugie duet Rex & Cody jest niebywaly, dobrze zmobilizowali mlodych i ich poprowadzili. Na koniec postac Heavy`ego, ktory poswiecil siebie dla dobra misji. Lojalnosc godna pochwaly. Takie TCW chcialbym ogladac czesciej. Zasluzone 10/10! : - D

Juz powoli krstalizuje sie obraz tego jak TCW ma wygladac. Na zmiane odcinki wolne z tymi o Anakinie, Ahsoce i Kenobim. Na razie sie sprawdza, bo przez to Skywalker i jego padawanka nam sie nie przejadaja. Martwi mnie tylko, ze daja 3-2 odcikowe serie z nimi, a wolne sa one-shootami. Na szczescie jestesmy dopiero na 5 odcinku, do samego konca serii jeszcze daleko, a gdzie do konca serialu! : - D

Na koniec standardowa wyliczanka, ze zmiana lidera:


5 > 3 > 1 > 2 > 4

xx

Jak na razie najlpeszy odcinek TCW. 10/10 w pełni zasłużone.
Tylko jeden szkopuł zaczyna mnie dręcyć coraz bardziej. Klony ponoć być ulepszoną wersja droida, a tutaj są traktowani jak zwykli żołnierze (nie klony). To mi się nie podoba, sądziłem że będą typowym mięsem armatnim. Jeśli jakiś klon zginął to trudno, jeśli przeżył trudną bitwę, to zginie w następnej. A tutaj na końcu zostali odznaczeni medalami, i to mi w tym odcinku najbardziej się nie podobało, traktowanie ich jak zwykłych ludzi, mimo że są klonami. Ja tak odbierałem klonów od początku, że będą tylko od słuchania rozkazów, wykonywania ich nawet za cenę śmierci - maszynami do zabijania.

Re: xx

DARTH KUSAD napisał(a):
Jak na razie najlpeszy odcinek TCW. 10/10 w pełni zasłużone.
Tylko jeden szkopuł zaczyna mnie dręcyć coraz bardziej. Klony ponoć być ulepszoną wersja droida, a tutaj są traktowani jak zwykli żołnierze (nie klony). To mi się nie podoba, sądziłem że będą typowym mięsem armatnim. Jeśli jakiś klon zginął to trudno, jeśli przeżył trudną bitwę, to zginie w następnej. A tutaj na końcu zostali odznaczeni medalami, i to mi w tym odcinku najbardziej się nie podobało, traktowanie ich jak zwykłych ludzi, mimo że są klonami. Ja tak odbierałem klonów od początku, że będą tylko od słuchania rozkazów, wykonywania ich nawet za cenę śmierci - maszynami do zabijania.


________

Chciałbyś żeby dialogi klonów zawężały się do zwrotów typu : "affirmative" , "negative" i "accomplished" ? = Skoro są klony odznaczone, klony - weterani to znaczy że faktycznie SĄ ulepszoną wersją droidów. Nie wyobrażam sobie szarej masy bezimiennych klonów. Podoba mi się że traktuje się ich relacje w stylu Mandalorian, mają swoje zdanie i mogą się swobodnie wypowiadać. Pierwsze oznaki miałeś już w "Republic Commando", gdzie cloonetrooper był zazdrosny o prestiż gości z Delta Squad.

:D

Istota klona to przeciez glowny problem moralny tej wojny. I byl on poruszany w ksiazkach, komiskach a teraz takze w serialu. To bardzo pozytywne, ze przynajmniej taki ladunek edukacyjny jest niesiony przez popkulture. Nas Wojny Klonow ucza, ze klony to tez ludzie, nie tylko mieso armatnie. Owszem walka sprawia im przyjemnosc i zostali tak uksztaltowani, zeby wykonywac bezwarunkowo rozkazy. Cos z tych calych wojen mozesz jednak wyniesc, poczytaj sobie Spisek na Cestusie, tam problem indywidualnosci klonow jest dobrze przedstawiony.

re

Czytałem "Spisek...", rozumię was, postacie klonów są ciekawym urozmaiceniem komiksów, książek i seriali. Ja jak pierwszy miałem styk z klonami w AotC, sądziłem że będą to zaprogramowani żołnierze, tylko do wojny, bez indywidualizmu każdego klona z osobna.
Nie miałbym zastrzeżeń , gdyby to nie były klony, zwykli ludzie. Tak po zatym, jak już napisałem że odcinek najlepszy póki co.

Jak dobrze pamiętam w "Spisku..." tylko jeden klon wyróżniał się dużym idywidualizmem, i było też gdzieś napisane że jak zdarzały się jakieś odstępy od głównego wzoru klona, to takie oporne klony były już usuwane żeby nie szkodzić. Ale tak się chyba działo przed Wojnami, wczasie ich szkolenia na Kamino.

I ja coś tam dodam

W końcu mamy to, co jest sednem Wojen klonów - klony.
Za to mało Jedi - mnie to w sumie nie dziwi, naoglądaliśmy się ich w poprzednich filmach i odcinkach, to niech sobie odpoczną.

Dużym plusem są nowe droidy - nawet z radością je powitałem.
No fakt, ale ludzi to nie pokonają, pomimo początkowo pewnej przewagi.
Mam nadzieję, że zobaczę je jeszcze w akcji, bo te idiotyczne blaszaki, które idą bez zastanowienia na pewną śmierć denerwowały mnie.

Drugim plusem jest życie wewnętrzne klonów: no pewnie, że nie samą walką żyły. Skoro pomimo wspólnego pochodzenia różnią się, to oczywiste, że powinni bardziej ludzi przypominać niż roboty.
A w kantynie to se żołnierze różne harce wyprawiają.

Co do oceny całego odcinka, to mam kilka uwag:
-tak ważny punkt powinien mieć lepsze wsparcie, większą siłę.
-węgorze - szkoda, że nie było np gonitwy w tych korytarzach. Mi to one przypominały Czerwy z Diuny.
-atak droidów - no znowu są śmieszni. Na początku wysyłają super oddział, a potem mimo wszystko powinni zwiększyć obsadę. Chyba GG jest tępy skoro nie uczy się na błędach - lekceważy przeciwnika.
-Asaji - wg mnie dziwne, że służy GG. (Może to szczegół?) Powinna podlegać Dooku, przecież ona i GG są uczniami hrabiego.

Może mi się coś jeszcze przypomni, ale cena ogólna 7,5/10.

xxx

Lord Satham napisał(a):

-Asaji - wg mnie dziwne, że służy GG. (Może to szczegół?) Powinna podlegać Dooku, przecież ona i GG są uczniami hrabiego.

________
Asaji jest komandorem Separatystów, a Grievous generałem, więc podlega jemu i jego rozkazom.

Zapomiałem dodać że te nowe roboty "komandosy" to mocny punkt tego odcinka. Przynajmniej nie zachowywały się tak idiotycznie jak zwykłe droidy.

Triple Zero

W "Triple Zero" przejawiał się nawet wątek miłosny między Darmanem a jedi, o ile dobrze pamiętam. Były też dość głębokie rozterki nad traktowaniem klonów, nad tym że żyją o wiele krócej niż zwykły człowiek, że nie będą nigdy miały rodziny itd...

TCW

Odcinek 5 najfajniejszy z dotychczasowych. Rozwaliło mnie Radio Republiki (skoro mają radio to może też telewizję? - chciałbym to zobaczyć ). B. dobra nowa jednostka droida, taki powiew świeżości w wojnach klonów. I tak się zastanawiam kiedy separatyści coś wygrają. Muszą być uparci, ciągnąc te wojne mimo wiecznych porażek

...

odcinek super, chyba najlepszy jak narazie więc 10/10

Moja ocena

Odcinek bardzo mi się podobał a to z paru względów. Teraz podam plusy i minusy:

Plusy:
-humor: udawanie klona przez droida(świetne), udawanie droida przez klona i tekst: "Hevy nienawidził tego miejsca" początek spoilera po tym jak Hevy rozsadził się na kawałki razem z bazą koniec spoilera

-fabuła: obrona bazy fajnie przedstawiona początek spoilera najpierw mają ją klony, potem ją tracą, potem ją odbijają by potem ją zniszczyć, żeby nie zdobyli jej separatyści. koniec spoilera

-klony: fajnie, każdy miał własny charakter no i byli dosyć dowcipni.

- droidy komandosi: w końcu GG wysłał sprytnych kamratów by wykonali
misję. W przeciwieństwie do zwykłych droidów można było się z nich pośmiać.

Minusy:
-od kiedy to Assaj płaszczy się przed Grievousem?Obaj słuzą Dooku jak wspomniał Satham

-Separatyści pomimo wysiłków znów nawalili. Dziwne że Dooku nie zezłomował Grievousa za niekompetencję.Czyżby GG z TCW był cieniem GG z CW?

-Obi wan głaszczący się po brodzie: to się powtarza i robi złe wrażenie. Czy on nie może pokazywać że myśli w inny sposób?Gładząc ciągle tę brodę wygląda jakby miał jakieś tiki.

Pardon

Zapomniałem o podaniu mojej oceny i podsumowaniu:

Odcinek był dotychczas najlepszy w TCW, oby więcej takich odcinków. Mam jednak nadzieję że Grievous w końcu wygra jakąś bitwę bo biedakowi nic nie wychodzi.

Moja ocena to 9/10

klimat

lubie rzeczy z kilmatem
czulem tu izolacje, mrok
najlepszy odcinek jak do tej pory

...

Świetny odcinek, ale trochę mi się przykrótkawy wydawał

10/10

Plusy i minusy.

Poprzedniego odcinka nie skomentowałem nawet, bo pisałem kiedyś, że będę starał się nie narzekać, a w przypadku "Destroy Malevolence" żadnych pozytywów nie znalazłem. Porażka.

A co do "Rookies" - świetny odcinek. Bardzo podobały mi się klony, ich indywidualne cechy, widać że twórcy chcą ich pokazać jakby byli normalnymi żołnierzami na wojnie, a nie mięsem armatnim (widzieliście zdjęcia kobitek na ścianie? )... Te ich odzywki itd. - duży +.

Ogromny plus za tego węgorza, który jest kropka w kropkę wyjęty ze starej ilustracji (szkicu wstępnego) Ralpha McQuarriego przedstawiającej jakiegoś potworka bagiennego z Dagobah. Świetnie że wyciągają niewykorzystane projekty z OT i NT - przeglądając albumy o produkcji filmów zastanawiałem się, jak można odrzucać tyle wspaniałych prac i projektów i czy zostaną jeszcze kiedyś wykorzystane... Jak widać, nawet po 30 latach mają szansę zaistnieć na ekranie

Ładne ujęcie floty Republiki vs flota Separatystów.

Ogólnie odcinek bardzo dobry.

Minus całego "The Clone Wars": generał Grievous. W "Clone Wars" był tajemniczym Wielkim Złym. Niepokonanym. W adaptacji książkowej "Zemsty Sithów" określany jako architekt zwycięstw Separatystów. I sprawca ich okrucieństw.

A w TCW jest zwyczajnym chłopcem do bicia...

To gdzie te zwycięstwa i te okrucieństwa?

...

Sky napisał(a):
4

To gdzie te zwycięstwa i te okrucieństwa?

________
Tam gdzie Vadera udzial w czystce Jedi ? (chodzi mi o koncowke Purge ; P)

.

Mi sie własnie ...ten odcinek ogladało tak bez zadnych zbednych emocji szału w tym odcinku nie widziałem i nie odczuwam.Moze bede musiał jeszcze raz go zobaczec!

rookies

odcinek najlepszy z serialu

na ekranie bomby która wysadziła ten posterunek był napis w basicu przetumaczyłem to i wyszło mi :
ATTE RULEZ
SOME TEXT

Roger, roger...

Odcinek całkiem, całkiem, choć moim zdaniem trochę zbyt mało podkreślono nastój grozy w otoczonym przez wroga posterunku. Droidy komandosi też mogliby być bardziej "special". Chociaż kilka motywów z tego odcinka naprawdę miotało. Rozbił mnie sposób, w jaki nasze komando dostało się do wnętrza bazy . Przyklepujemy i czekamy na więcej .

change

Cholera jasna! zamieniam zdanie a propo teo odcinka..dzis na spokojne go ogladnałem @!!!wczoraj miałem alkohol w ciele!i ogladałem to o 3 nad ranem....naprawde swietny odcinek..jak zapowiadali!

Super

Odcinek bardzo dobry, przemyślana fabuła i drugie dno czynią ten odcinek (dla mnie) jak dotąd najlepszym z całej serii. Trochę nieścisłości było w zdaniu "odcinek, w którym nie ujrzymy ani jednego Jedi" - Jedi oglądaliśmy średnio co parę minut, tyle, że nie uczestniczyli oni w głównym wątku, a siedzieli sobie w Niszczycielu. Offtopująć Obi-Wan w tym serialu mnie denerwuje, bo poza małymi wyjątkami, jedyna rzecz, którą robi, to drapanie się po brodzie i patrzenie gdzieś w niebo...

Niestety! Fani będą musieli poczekać na następny odcinek aż 2 tygodnie! CN postanowiło przełożyć "Downfall of a Droid" na 7 listopada ze względu na Halloween (odcinek miał być 31 października)![b]

Ekstra

Świetny odcinek, trzymający w napięciu, ciekawy, dynamiczny. Najlepszy jak do tej pory, mimo że Separatyści znowu ponieśli porażkę, to z jakiegoś powodu nie wydawała się ona tak przytłaczająca początek spoilera (może to przez zniszczenie posterunku, a może przez to, że kilka klonów jednak ginie) koniec spoilera. Brak dennego humoru w wykonaniu droidów oraz droidy komandosi też pozytywnie wpływają na ogólny odbiór odcinka. No może sposób w jaki Rex otworzył drzwi do bazy był trochę naciągany, ale i tak daję 10/10.

Re: Ekstra

Aresz Knight napisał:
No może sposób w jaki Rex otworzył drzwi do bazy był trochę naciągany, ale i tak daję 10/10.
________
Ta scena, jak i tekst "to się nigdy nie uda" to jeden z najlepszych momentów odcinka akurat

Kolejne odcinki

To tragedia, że dopiero za 2 tygodnie, to jeszcze 6 i 7 są dwupakiem.

Z opisu wyłania się naiwność...niech się mylę.

Mógłbyś wyrazić się jaśniej

bo nic nie zrozumiałem z twojego posta.

...

część 7 będzie kontynuować historię z 6 (ratowanie R2), więc po dwu tygodniowym czekaniu i tak trzeba będzie czekać na dokończenie. Po prostu dwa odcinki na raz aż by się prosiły...

mi siepodobało

ale nie wiem czemu i tak najlepszy był według mnie Ambush, może dlatego że taki oczekiwany, pierwszy a nie wiem tam.
Więc tak plusy Rookies:
+ klony przedstawione jako normalni ludzie! (wreszcie ktoś dąży tokiem myślenia Karen Traviss)
+ własciwie brak humoru droidów
+ mało Jedi (nareszcie)
+ droidy komandosi (mmmmmm)
+ wykorzystanie pomysłu tego stwora na Dagobah (węgoże)
+medlae wręczane na koniec i wątek 501
A teraz minusy:
-separatyści znowu dostają baty
-GG jest w TCW wyrażnie chłopcem do bicia

I tyle daje 9,5/10

Aha,, po obejrzeniu zapowiedź następnego odcinka myślę że 6 i7 będą najgorsze z serii (Anakin + Ashoka = głupie dialogi & odcinek bez głębszego przekazu)

Boski

tak mogę powiedzieć po ogladnięciu tego odcinka. Klony wypas i było mrocznie.

...

Klony, super, Rex wymiata.
`numer` z glowa droida po zdjeciu helmu zabija ; D
Odcinek jest.. smutny, pamietam jak przed premiera niektorz marudzili/bali sie ze to bedzie bajkowe zbyt etc, a nie jest, klony gina, brutlanie, bez krwi i zbednych efektow, ale.. gina : <

Najlepszy odcinek zdecydowanie.
I `special Thx` dla Sky, zrobiles mi milutka niespodzianke ; D

Więcej klonów! :D

Takie odcinki mogłyby być zawsze Rex i Cody rządzą Niezłe droidy zabójcy i smaczki typu obrazki na ścianach czy tatuaż klona, fajny "węgorz" no i widzieliśmy śmierć klonów
Po prostu nie ma co dużo mówić - 10/10

.

Kłaniam się w psa przed twórcami tego odcinka. Jeżeli tak ma wyglądać chociaż 1/4 odcinków, to mam od dzisiaj nowy nałóg. Co do plusów:
-Klony, klony i jeszcze raz klony! Nareszcie zostały ukazane nie jako bezmyślne zombi, lecz jako ludzie, którzy mimo swojego wychowania i pochodzenia żyją i zachowują się jak normalni, zawodowi żołnierze. I mam gdzieś zdania, które mówią, iż byli oni zbyt "rozpieszczani" przez dowódców. Tylko dbając o swoich żołnierzy, można stać się dobrym dowódcą.
- Dialogi: dobrze zrobione, przemyślane. I o dziwo, w tym odcinku droidy nie zrobiły prawie żadnej głupiej rzeczy ani nic idiotycznego nie powiedziały.
- Fabuła: może dla niektórych to nic specjalnego, ale jak dla mnie w zupełności wystarczy.

Minusy: Brak.

Ocena: 10/10

Oby jak najwięcej takich odcinków.

TCW 1x05 - Rookies

Odcinek absolutnie wypaśny! Oby więcej takich odcinków, skupiających się głównie na klonach!
Nie chce mi się nawet wymieniać plusów i minusów... bo po prostu minusów nie ma. Nawet uniknęliśmy debilizmów droidów... tzn nie rzucały się aż tak w oczy.
Bezapelacyjnie 10/10
i też dzięki dla Sky`a.

Jestem ciekaw kto

wyłapał smaczek z ANH? Napiszcie

krótko

naprawdę super sprawa Odcinek godny polecenia, klony wypadają genialnie w tym serialu
Jak to dobrze, że odcinek 4 z Padme () nigdy nie powstał, bo wtedy nie mogłabym powiedzieć, że serial TCW to kawał świetnej rabaty i porcja niesamowitej zabawy Dobrze, że nigdy nie powstanie też odcinek z Jar-Jarem (), bo musiałabym zmienić zdanie

O plusach i minusach opisać nie będę, bo nie ma potrzeby. Super smaczek to współpraca Cody`ego i Rexa.
Odcinek dostaje 9,5/10 bo ocena zawiera granicę błędu

Generalnie TCW jak na razie trzyma poziom

Re: krótko

Taraissu napisała:
Dobrze, że nigdy nie powstanie też odcinek z Jar-Jarem (), bo musiałabym zmienić zdanie
________
no to muszę Cię zmartwić http://gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=1637

jak mi przykro

Re: Re: krótko

Urthona napisał:
no to muszę Cię zmartwić http://gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=1637

jak mi przykro


Nie tylko Taraissu zmartwiłeś To może być straszny odcinek. Choć muszę przyznać, że jestem ciekawa kto będzie głupszy Jar Jar czy droidy? No i jak w ogóle Jar Jara zrobią.

Proszę - oto Jar Jar

z serialu (zdjęcie ze słownika obrazkowego by ja)

http://img519.imageshack.us/my.php?image=jj003vd1.jpg

Wspamiały

To będzie mój

ulubiony odcinek, no bo postaci wielkiego Ja Jara nie da się zepsuć

Nareszcie

jeden z kluczowych bohaterów NT pojawi się w starwarsowym serialu. Osobiście uważam, że brak Jar Jara w serialu Tatarkovskiego jest skandalem i nieporozumieniem. Na szczęście ekipa TCW widocznie zna się na rzeczy, skoro ta wspaniała postać odegra ważną rolę w jednym z odcinków. Właściwie od czasów TPM nie było okazji zobaczenia Gunganina w akcji. Nie mogę się doczekać.

Jak dla mnie

5/10, zabardzo mi się kojażył z JK II: JO :/

Bez cienia wątpliwości

najlepszy odcinek - oby jednak wkrótce został pobity. Nie podobała mi się właściwie tylko n-ta już chyba porażka Separatystów, Grieovus i jego przesadna dominacja nad Asajj, no i twórcy w paru kwestiach Reksa zdecydowanie przesadzili z patosem. Ale cała reszta to cud-miód: naturalne zachowanie klonów (pojedynki na ręce, język, na ścianach fotki z "PlayClone`a" ), holonetowy kanał wojenny, czerwie, strzelaniny, droidy-komandosy, brak droidowefgo "humoru", brak akcji z Jedi, nawiązania do EU (księżyc Rishi, 501 Legion - wiem, w RotS też był, ale w filmie nikt go tak nie nazwał)... Wymieniać można by długo.

Najgorsze jest to, że ten i każdy inny odcinek psuje tak zasłużony dla GW aktor jak Tom Kane, który w roli narratora i Yularena zawodzi na całej linii.

Podsumowanie

Kto nie chce, niech bierze to na wesoło...

Tragedia.
Po pilocie i 5 odcinkach oraz zapowiedziach 678 widzę, ze serial jest dla dzieci. Właściwie tylko i wyłącznie.
Jestem bardziej starszym niż młodszym fanem SW, ale zdziecinnienie jakoś do mnie w tym serialu nie trafia.
Miały być WK, są.
Dobrze, ale ta fala zachwytu?
Skąd się ona bierze?
Fakt, jest ileś tam opinii negatywnych lecz poza tym większość mówi:" miodzio", "super"...
No jakie tam miodzio?
WK to wojna, a gdzie ta Przemoc, Dramatyzm, Tragizm?
Te mikro-fragmenty pdt nic nie znaczą.
Zamiast tego mamy serial, w którym dzieci pękają ze śmiechu, przy tym nic nie rozumiejąc.
Dla mnie osobiście GG i Dooku to byli KTOSIE.
A są po prostu śmieszni.
Porównuję postacie z E2 i E3, dokładam animowane WK i daję na to TCW serial.
Matko! Kto to wymyślił???
Naiwność za naiwnością, głupota za głupotą.
Gdzie ten majestatyczny Dooku?
A GG? To jakiś ciamajda. I to ma być przywódca? Czyj? Chyba seniorów.

Patrzę w przyszłość na kolejne odcinki.
6 i 7 - wow!!! Ale ściema.
Nie, przepraszam, ściema to odcinek 8.
Chyba walnę se ruond-vous z ST...

Ps. Ci, którym powyższa opinia nie w smak, nich najpierw zrozumieją o czym napisałem, a dopiero potem mnie krytykują. Polemika wskazana.

Polemika wskazana

Więc polemizuję. Serial oglądam nie ze względu na jego walory, ale głównie, że to SW. Cóż... nawet patrząc na stację w jakiej jest emitowany można się zorientować, że nie będzie to serial zbyt ambitny. Od początku był skierowany dla dzieci, chociaż jak już wspomniałeś, wojna przedstawiona w ten sposób jest nie na miejscu. Ale serial ma parę zalet. Najgorsze jednak jest w nim:
1)Pokazywanie, że ci dobrzy zawsze wygrywają nie jest prawdą. Owszem trzeba być "dobrym", ale dzieci zaczną myśleć, że jak będą cacy to nikt ich nie ruszy. Teoretycznie można powiedzieć, że w serialu giną głównie droidy i klony. Owszem klony to klony, ale od momentu sklonowania są takimi samymi ludźmi jak wszyscy. A to, że w serialu nie leje się krew bo mają zbroje, a strzały są z blasterów? No cóż. Moim zdaniem serial tego typu (animowany) nawet gdyby nie był dla dzieci, nie byłby w stanie ukazać tragizmu wojny tak jak żywi aktorzy. Poza tym mamy prawdziwe, aktualnie toczące się konflikty. Na Codziennie ktoś w nich ginie, są zamachy, wybuchy, ludobójstwa. Więc "na brak tragizmu nie możemy narzekać". Serial jest dobrym pomysłem, może rzeczywiście lepsze byłoby coś w stylu Przygody Hana Solo 3D. Obyśmy tylko w Age of Empire (jedna z domniemanych nazw aktorskiego) doczekali się całkowitego realizmu i powagi. Obyśmy mogli oglądać odcinki, które wryją nam się w pamięć na długo i zmuszą nas do rozmyślań. Mam nadzieję, że będzie to naprawdę mroczny serial. Jednak jeśli Lucas stworzy bezmyślną rozwałkę, w której co chwila będziemy oglądali drastyczną śmierć, to...
Wracając do tematu na razie zadowólmy się tym co mamy. Poza tym gdy ktoś pisze "super" o odcinku bardziej ma na myśli, że jest super w porównaniu do poprzednich, a nie że ma super treść czy coś. TO by było na tyle.

Za Twą

odpowiedź dziękuję ci ja.

Mam tylko jedno "ale": dla me SW nigdy nie były produkcjami "z krwią".
Oczekiwałbym bardziej poważniejszego traktowania.
Tylko tyle.

OK

Mariobaryla już dużo napisał z tego co ja myślę w tej kwestii, ale z przyjemnością dorzucę swoje 3 grosze (w końcu GROMa brak, to ktoś musi go zastąpić i bronić TCW).

Ja cały czas mam wrażenie, że wiele osób naprawdę zapomina do kogo przede wszystkim skierowany jest ten serial. TCW leci na stacji Cartoon Network, która serwuje kreskówki dla starszych i młodszych dzieci oraz dla nastolatków (ok, przynajmniej na chwilę pominę rzesze 20-to i 30-to latków, którzy pasjami kreskówki oglądają). Wiadomo, że serial jest też dla fanów SW w każdym wieku, ale tu chodzi w dużej mierze o przyciągnięcie nowych, młodych fanów. Chyba nie spodziewaliście się, że tam będą flaki wypływać?? No bez przesady.
Jeśli porównamy TCW do wielu innych seriali to okaże się, że jego formuła wynika po prostu ze schematu. W takich kreskówkach dobrzy bohaterowie walczą najczęściej z grupą villainów, zawsze jest tam jakieś zagrożenie, no i ci dobrzy wygrywają. A czarny charakter najczęściej właśnie nawiewa odgrażając się ("Nu pagadi zajec!"). Po prostu. TCW szanuje schemat, ale idzie o krok dalej. Mamy więcej ginących postaci niż w większości tego typu animacji. Mamy też dużo postaci pozytywnych, zmieniają się. Nie mówiąc już o wizualnej stronie całego serialu. Osobiście sądzę, że ujrzymy też porażki Republiki. Twórcy nie ograniczą się tylko do jej zwycięstw.

No jakie tam miodzio?
Hmm, a nawet cud, miód i orzeszki. Wiadomo to wszystko to w dużej mierze kwestia gustu. Jednak wydaje mi się, że część z Was stawia troszkę za wysoko poprzeczkę. To są Gwiezdne Wojny, a nie jakieś filmy z wysokiej półki. To ma być przede wszystkim rozrywka, przyjemność dla fanów. Ten serial miał nas przenieść do świata SW. I jak dla mnie się sprawdza. Dostałam więcej niż się spodziewałam. Jak dla mnie tam jest klimat ST, klimat SW! I to jest super. Owszem to nie jest "Kompania braci", droidy czasami są wręcz żenujące, ale wystarczy odpowiednie nastawienie. Nie chcę nikogo urazić, ale naprawdę przydałoby się niektórym więcej luzu w podejściu do tego serialu. Odkryjcie dziecko w sobie!

I za Twą również

dziękuję.

Flaki, flaczki - lubię je bardzo. Nawet 2 talerzyki od razu...
Co do krwi itp, to się wypowiedziałem wcześniej.

Owszem, serial dla dzieci, ale starsi dostają znane już i oklepane wersy z filmów. Trochę powagi, jak napisałem.

No, mam nadzieję że republika dostanie wreszcie, ale ma to być pokazane, a nie tylko wzmiankowane. Jak na razie Republika dostaje w kość i na koniec każdego odcinka mamy jej zwycięstwo - o to mi chodzi. To że ktoś tam zginął, to jedno, a odcinek i tak kończy się opty-muszlą (cytat).

Serial miał przenieść do świata SW, ale WK skończyły się dość tragicznie. I ich przebieg chciałbym zobaczyć. Powyżej jest wpis, że animowane były momentami lepsze i nie mogę się z tym momentami nie zgodzić. (Jak za dużo "nie", to wykreślić).

A kogo niby chcesz urazić?
W każdym z nas drzemie dziecko.
W mnie też...inaczej bym nie oglądał.

Re: I za Twą również

Lord Satham napisał:
Owszem, serial dla dzieci, ale starsi dostają znane już i oklepane wersy z filmów.

No widzisz i tu powraca kwestia gustów. Ja na przykład uważam, że Gwiezdne Wojny z założenia opierają się na pewnych powtarzanych motywach, refrenach. I ja kupuję tę konwencję, podoba mi się to. Znajduję tam wystarczająco dużo nowych elementów, które uzupełniają te "oklepane wersy". A ktoś inny uważa to tylko za odgrzewane kotlety.

Jak na razie Republika dostaje w kość i na koniec każdego odcinka mamy jej zwycięstwo - o to mi chodzi. To że ktoś tam zginął, to jedno, a odcinek i tak kończy się opty-muszlą (cytat).

Nie zapominajmy, że to na dobrą sprawę dopiero początek. Zaledwie 5 odcinków. Pożyjemy, zobaczymy.

A kogo niby chcesz urazić?
W każdym z nas drzemie dziecko.


A tych, którzy moim zdaniem są w tym wieku, gdy trzeba podkreślać swoją "dorosłość" odrzucając wszystko co kojarzy się ze smarkaczami Myślę po prostu, ze niektórzy są już za starzy, a zarazem jeszcze za młodzi na TCW Ale to tylko moje wrażenie.

tia...

Znam ten ból, patrzę na "TCW" i na genialne cut-scenki "The Force Unleashed" i też nie jestem pewien czy ten świat jest sprawiedliwy.
Schemat serialu to :

# 1 . Grevious się tajniaczy po sektorach,tropiony przez Anakina i pokemona - padawanke, gdy już wyskakuje to przeważnie w złym momencie i musi szybko umykać z portkami na kolanach. W tym czasie Dooku spiskuje i gromi spojrzeniem z hologramu. ( " jacy my jesteśmy wielcy, luz GG, - jeszcze się odegramy")

# 2. Klony się mobilizują ze swoimi twardymi weteranami i po raz kolejny potwierdzają bezdenną głupotę Separatystów, która urasta tu do totalnego wodogłowia i zwiotczenia mózgu.

# 3. Pojawia się Obi ze swoją kawalerią i rutynowo zarządza lanie dupska jednostek GG, plany Dooku idą po raz kolejny w łeb.

#4. Jakaś kiczowata muzyczka w ogóle nie w stylu SW - zakończenie odcinka.

Podsumowując : W pięć minut po obejrzeniu każdego odcinka, zapominam o czym tak naprawdę był. Serial ma formę kreskówki typu : Hanna-Barbera. Niezobowiązująca, płytka, z czytelnym morałem i płaskimi postaciami. Osobiście spodziewałem się po tym "Kompani Braci" w wydaniu kosmicznym, dobrych akcji, pojedynków i w miarę bystrej fabuły. Dostałem natomiast spłyconą i sformalizowaną wersję zajebiście ważnego etapu dla galaktyki.

Już lepiej bawiłem się na poprzednim serialu

"It was a boring conversation anyway"

Ja cały czas podchodzę do całości bardzo entuzjastycznie:] A ten odcinek podobał mi się bardzo. Były klony, dużo klonów i martwe klony. Mało głupkowatych droidów. I klimacik był, i smaczki były (holonetowa audycja!, pin up girls na ścianie i dużo więcej).
No i scena, którą odebrałam jako parodię jednego z najlepszych kawałków Nowej Nadziei czyli "rozmowa się nie kleiła". Uwielbiam tę gadkę Hana w bloku więziennym, uwielbiam też jej parodię z Robot Chickena, a tu mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją gdy Rex i Cody dolatują do stacji
A w następnym odcinku: na ratunek R2!

Kasis

Jesteś jedyna po za mną, która wyłapała scenę z ANH "rozmowa się nie klei" (odrazu widać, że lubisz ST), dla mnie ta scena jest boska. Fajnie,że przejełaś wartę po GROMie w obronie TCW

Nie wydaje

mi się, żebyśmy faktycznie byli jedyni Może inni o tym po prostu nie napisali

Rookies

No nareszcie. Odcinek wymiata. Jako jedyny z dotychczasowych godny polecenia. Szkoda tylko, że jest Rex i Cody (bo mogli dać kogoś nowego), ale trudno. Mówi się "jaki ten świat mały". Można mówić, jaka ta galaktyka mała. Gdzie wśród tylu planet, mieszkańców, konfliktów i klonów - zawsze możemy spotkać starych i oklepanych bohaterów.

W końcu ujawnili się sceptycy serialu. I dobrze. Można by pomyśleć, że zawiązano kółko adoracji serialu.

Napiszę, gdzie leży sedno całej dyskusji. Obie strony mają rację. Nic nie da się zarzucić argumentom. Napiszę skrótem, żeby nie powtarzać całej dyskusji.

Tak, jest to serial skierowany dla dzieci. Wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Ale to nabijanie w butelkę. Jeżeli to serial JEDYNIE dla dzieci, to dlaczego nie leci o 9 rano? Tak jest przecież zrobiony. Ale puszczają go wieczorem (21 bodajże). To kto go wtedy ogląda? Każdy kto może - również dorośli. Starsi spodziewają się czegoś dojrzalszego. Nie musi powielać schematu dobranocki. Ona jest o 19. A na CN o tej porze leciały (i chyba nadal lecą) filmy dla starszej publiczności.

Skąd ta krytyka? Są przecież książki i komiksy dla dzieci i jakoś gromy na nie nie lecą. Bo wiadomo do kogo są skierowane. A TCW wysyła sprzeczne sygnały. Tak samo byłoby w przypadku, gdyby LotF napisano jak Jedi Apprentice.

Słabe

Nie będę się rozpisywał specjalnie, obejrzałem Rookies niejako przypadkiem bo nie u siebie i nie planując tego (przedtem ostatnim odcinkiem który widziałem był 2), i co tu dużo mówić, plastykowe klony, plastykowe droidy, nieistniejące dialogi i nieistniejąca fabuła, patrząc na to z perspektywy krótkiego czasu czuję, że zmarnowałem czas. / nie będzie tym razem odpisów na groma i spółkę którzy zaraz to do mnie wyskoczą jak psiaki z budy

Tjjjja

Lenon to ty nie jesteś

Słowo

"nieistniejący" oznacza, że coś czegoś nie ma.
Nie mogą być nieistniejące dialogi i fabuła, bo to nie film niemy oraz fabuła trwa.

,

Najgorsze jest to, że i tak wiesz o co mi chodzi. Jako admin usunąłbym to jako spam, ale na całe szczęście nim nie jestem.

Re: ,

Krogulec napisał(a):
i tak wiesz o co mi chodzi.
________
Ano, wiem, Krogulec, wiem i Cię rozumiem.

|-o-|

A ja bym ciebie usunął.

|-o-|

Krogulcowi przydałby się słownik polski

Czy to kolejna trylogia w serialu?

-początek spoilera http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Star_Wars:_The_Clone_Wars_episodes koniec spoilera

Z opisu wynika, ale mogę się mylić.

Rep

?????????????????????????

Nie bardzo rozumiem.
Jeśli chodzi o 8,9,10 - być może.
Jeśli o 6,7 - duologia.

Jak ro nie bardzo?

Piszesz o prawdopodobieństwie przy 8910, a więc też przypuszczasz.

Nie seria

8, 9, 10 nie będą trylogią, bo o odcinkach 9 i 10 nie mamy żądnych informacji, na wikipedii jest błąd, bo te dwa ostatnie odcinki mają numery 11, 12 ;]

To w porzo

To OK.

dodam coś...

od siebie. Uwazam, moim skromnym zdaniem, że oceniając całe TCW trzeba wziąć pod uwagę jedną podstawową rzecz, ten serial nie jest skierowany przede wszystkim do fanów, myslę, że Lucas, stworzył ten serial w celu przyciągnięcia dzieciaków, które w poźniejszym okresie, obejrzą filmy fabularne i zostaną fanami SW. Zauważcie, że każdy odcinek, zawsze kończy się szczęśliwie dla tych "dobrych" i zawiera jakiś morał.....jak to w bajce dla dzieci...my za to oceniamy TCW przez pryzmat tego co mogliśmy obejrzeć w filmach fabularnych i przeczytać w książkach.....zastanawiam się czy w ogóle jakiekolwiek ocenianie TCW przez "starszych" fanów ma sens. Lucas stworzył typową bajkę dla dzieci gdzie dobro zwycięża zło.....no i oczywiście ponownie zarobi kupę kasy

Przyciągną miliony!!!

Ale to racja, to mnie właśnie wnerwia-odcinek kończy się OK + morał.

no tak...

no tak... ja uważam że the clone wars jest bardziej skierowany na osoby dorosłe... ile jest zwrotów typu `What The F..` ile nazw planet... dziecko chyba tego nie zrozumie... też dużo polityki...

Dziś nie 1. kwietnia

żeby sobie tak żartować.

Ja uważam

że TCW jest dla każdej grupy wiekowej, wystarczy być otwarty na dobrą rozrywkę, a nie szukania dziury w całym. Serial jest na tyle dobry, że dla fana SW nie powinno być problemem by polubić TCW, co dobrze widać po pozytywnych opiniach fanów.

Odcinek bardzo fajny

Odcinek bardzo fajny, mam pytanie dlaczego w ten piątek nie ma kolejnego odcinka?

Bo w USA

jest to głupie święto halloween.

Dzięki za odpowiedź...

Dzięki za odpowiedź, tak się domyślałem, ale myślałem że z takiego powodu nie odwołają odcinka serialu, no cóż myliłem się

|-o-|

Pewnie o tej porze, o której to nadają, to większość widzów łazi po domach z hasłem "Cukierek albo figielek"

No to tydzień w plecy...

No to tydzień w plecy, mogli by teraz nadać 2 na raz Ale wątpie żeby to zrobili

The Clone Wars: Odcinek 5

Droidy komandosi mi zaimponowały, naprawdę świetny pomysł. Niestety podstawowa wada: dały się rozwalić zwykłym klonom! I to jest idiotyczne, Komandosi Republiki dawali radę w kilku najtrudniejszym sytuacjom, a kilkunastu Komandosów Konfederacji nie może dać rady kilku klonom. Wstyd! Kompletny brak logiki, ja wiem że chodziło o przedstawienie klonów jako żołnierzy, którzy mogą sobie świetnie radzić bez Jedi, ale to już przesada. Komandosi Konfederacji, taki świetny temat, który został zmarnowany, a mogło być tak pięknie

Plusy:
-Komadosi-Droidy, nowe świetne jednostki, jedna z najlepszych rzeczy jakie się pojawiły na razie w TCW
-nawiązenie do 501st Legionu przez Rexa
-węgorze, świetne nawiązanie do robaków piaskowych z Blenjeel z Jedi Academy
-muzyka: w tym odcinku była świetna

Minusy:
-klęska droidów komandosów: wspomniane wyżej, co mi przeszkadza
-Ventress nazywająca Grievousa panem: co to za brednia?

Aha, co to był za plakat w pomieszczeniu sterującym klonów? Bo wyglądał tak jakoś dziwnie.
Jeszcze raz do komandosów robotów wracam: Karen Traviss napisała "Komandosów Republiki", niedługo chce napisać "Komandosów Imperium", no to teraz czas najwyższy, by powstało "Komandosi Konfederacji". Mam nadzieję, że taka powieść powstanie, liczę na panią, pani Traviss

Generalnie rzecz biorąc, średni odcinek, a porównując z innymi najsłabszy jaki dotąd wyszedł(choć komandosi wymiatają!).

JA

Co wy maice z tym nawiązaniem do Jedi Academy? Żadne nawiązanie Frank pierwszy użył robaczków w Diunie, a potem już się tak rozpowszechniły że nawiązanie goni nawiązanie, aż wszyscy zapomnieli o tej książce.

A to

że w Jedi Academy się pojawiły podobne istoty w misji na planecie Blenjeel, gdzie Jaden się rozbił. Natomiast o Diunie Franka nie słyszałem.

Aha, zapomniałem napisać o jeszcze jednym plusie odcinka: radio Republiki i puszczanie muzyki, to był genialny pomysł

...

ŻE NIBY CO? Nie słyszałeś o Diunie??? :O

Te robaki wyglądają

jak czerwie z Dune zwane też piasecznice.

/..//.

A czy ten "robal piaskowy" mto nie był poprostu młody Sarlacc?

>>>>>>

Bardzo dobry odcinek oceniam go na 10/10.Świetne nowe modele droidów komandosów które nie są aż głupie(chyba wynajęto lepszych programistów).
Świetne przedstawienie klonów i ich zachowania podczas nudnego przeszkolenia. Pokazano poświęcenie i lojalność klonów wobec republiki.
Bardzo fajne nawiązanie do 501 legionu.

1x05

Znowu bez plusów i minusów. Zwłaszcza bez tych drugich.
Genialny wojskowy klimat z drobnymi smaczkami żołnierskiej służby.
Motyw roger-roger tym razem nie męczy. Świetnie spisuje się w obie strony.
Jeśli miałbym się do czegoś doczepić to do ciut ciemnego obrazu całości i zastanawiająco słabego uzbrojenia placówki.

Rządzi za to Hevy (Right... Uuuuu meteor shower) i jego j****y Z-6 rotary blaster cannon (Didn`t say: please.)

Co tu dużo gadać: najlepszy odcinek. Żadna ahsoka nie może tego przebić. I niech ktoś mi powie, że nie można było zrobić ciekawej serii ala Band of Brothers.
Luca$ $$ie.

BTW czy tylko mnie Rishi eel skojarzył się z sand burrowerem?


Charakterystyka filmowa:
Klimat 10/10
Animacja 8/10
Muzyka 6/10
Ogólnie 8.0, ale że to najlepszy to damy 10.0

Seria ogólnie: 5.6

#05

"Rookies", czyli "Cieniasy", albo "Źółtodzioby" (tylko gdzie klon ma dziób?), bo przecież nie "Rekruci".

Bardzo horrorowy odcinek. Mroczny znaczy (w końcu dzieje się w nocy). Są w nim prawdziwe klony, słuchające prawdziwego radia (nareszcie ktoś pokazał HoloNet w SW! Łiii! ). Klony, które muszą się przeraźliwie nudzić na zapomnianym przez Moc miejscu, więc jedynie nieliczne plakaty Twi`lekanek mogą ich uradować w bezczynności. Nic tam się ciekawego nie dzieje, chyba że deszcz meteorytów (Uuuu. ). Ale chyba najbardziej podoba mi się genialny duet Cody i Rex. Niczym prawdziwi bracia, ale też wyraźnie wychowani przez różnych "ojców", są świetnym odbiciem Kenobiego i Skywalkera. Inna sprawa, że sami Jedi w tym odcinku trochę przeszkadzają, dopiero przekomarzanki o tym, który adiutant (pozdro Nest) jest lepszy, dały im miejsce na ekranie. No i świetny jest sam Rex, doświadczony żołnierz potrafiący po rambowsku zasunąć "Roger, roger." . Ogółem świetny scenariusz, moc i mrok, a przy tym odrobina humoru. No i to krótkie wspomnienie o 501st, które pewnie wielu gikiom dało mnóstwo radości. Mi z resztą też.

Ach no i najważniejsze. Jakże wspaniałym aktorem jest Dee Bradley Baker. Potrafił zagrać kilkunastu bliźniaczych braci, a każdy jest osobną prawdziwą postacią. Brawo.

Szczere 10/10.


Na koniec ciekawostka: Rookies zostało ocenzurowane! [url] tekst.php?nr=1599 [/url].
Raz Echo mówi "Hell", a potem już nie. A na DVD pewnie znów powie, bo tam dużo można. W sumie śmieszne to.

TCW 5

Spodziewałem się, że będzie średnio, a okazało się, że to najlepszy odcinek jaki do tej pory zobaczyłem . Największe zalety: klony, pokazanie kolejnego niszowego rejonu, który znany mi był jedynie z AotC (rozmowa Dex`a z Kenobim), poprawiony dubbing (można zrozumieć Grievousa ), wystrój wnętrz przypomina klasyczne rozwiązania z OT, i najwżniejsze: Droid Komando . Nowa, wspaniała jednostka, która w odróżnieniu od swoich starszych pobratymców nie męczy kiepskawym humorem, lecz czyni to, do czego została stworzona. Cieszy rozmaitość uzbrojenia, w tym posiadane wibroostrza . To pierwsza od dawien dawna jednostka w szeregach CIS, której skuteczną walką można się zachwycić . Ech, przypomina się walka między droidami a klonami w systemie Jugandy, to były czasy . Wady: szkoda, że na siłę wciągnięto do tego odcinka Obi-Wana i Anakina .

Ocena: 9/10

HEAVY

klon "HEAVY" wymiatał

DROID: Bierzemy jeńców?

HEVAY: Ja nie biorę

BUM!!!

...

Heavy to jest Metal Mando, w Rookies byl Hevy ; P

I zasadniczo

podtrzymuję swoją opinię co do tego odcinka.
Co do tłumaczenia to wolałbym, aby mówili "Piątka" oraz nie używali skrótu LT - ale GT, CG.

Najlepszy jak dotychczas

Nie mam Cartoona więc TCW oglądam na jedynce. A co do odcinka to był najlepszy jak dotychczas.Komandodroidy są świetne i chciałbym je jeszcze w tym serialu kiedyś zobaczyć.Dziwią mnie tylko porażki Grieoviusa.Chciałbym zobaczyć jak Separatyści pokonują Republike.

Re: ....

Jakbyś ściągał na bieżąco to w sumie jest dużo momentów gdzie separatyści są górą ;D
btw. Cartoona nie musisz mieć bo na cartoonie jeszcze nie leci ;P
btw. 2. narazie w serialu nie ma Komandodroidów ;P

Co?

Chyba jesteś niedoinformowany,albo pomyliłeś odcinki,bo właśnie w tym odcinku pojawiają się po raz pierwszu Komandodroidy.

TCW 1x05

Świetne. Jak dotąd, najbardziej wyszkolony na maxa odcinek TCW. Świetne pokazanie luzu klonów, niczym jak prawdziwych żołnierzy(radio, plakaty, siłowanie na ręke). Pięknie. Wspaniały pomysł na ukazanie droidów komandosów- hardych i nieugiętych automatów. Fabuła naprawde niezła. Jednym słowem odcinek rządzi. A teraz po kolei...

Plusy

-radio wojenne,
-siłowanie na ręke,
-plakaty Twi`lekianek,
-ogólny luz klonów,
-droidy komandosi,
-Rishi,
-podstęp klonów z głową droida,
-brak krzywej mordy Anakina(która od kilku odcinków, zaczęła mnie wyjątkowo razić)

Minusy

-konia z rzędem temu kto znajdzie minusy

Reasumując:
Animacja- 8.5/10
Fabuła- 8.5/10
Ogół - 9/10

005

Klękam. Jakby cała seria była tak zajebista, jak ten odcienek, to Emmy albo Annie gwarantowane Coś wspaniałego, aż nie wiem jak oni dali radę zmieścić tyle miodu w tych dwudziestuparu minutach.

Nie chce mi się wymieniać wszystkiego, co mi się podobało, bo podobało mi się prawie wszystko. W zasadzie mam jedno zastrzeżenie: w pewnym momencie było powiedziane, że te stealth-droidy są o wiele lepiej opancerzone od zwykłych. I bohaterowie mieli trudności z rozwaleniem ich. A potem przy jakiejś innej akcji złomowali każdego z tych droidów bezproblemowo, jednym strzałem. Brak konsekwencji w scenariuszu?

Reszta jest boska. Największe plusy:
+ same klony, Jedi zmarginalizowani;
+ klony są ŚWIETNE;
+ klony ostro giną;
+ Rex i Cody w akcji;
+ stealth-droidy;
+ laska z holonetu i dedykacja dla żołnierzy;
+ plakaty;
+ akcja z głową droida przy wejściu do kompleksu;
+ i w ogóle.

Nie wiem, który odcinek lepszy: Ambush czy Rookies. Oba kopią dupsko.

Ocena: 9,5/10 i znaczek jakości.

PS. Mam takie pytanie do posiadających ten odcinek na kompie: w pod koniec klony uzbrajały ładunki wybuchowe. Był tam widoczny panel (na detonatorze czy cuś) z napisami w Aurebeshu... Ciekawi mnie, czy użyto tam tylko byle jakich znaków dobranych na chybił-trafił, czy też były to "prawdziwe" teksty w Aurebeshu. Czy ktoś mógłby to sprawdzić i dać znać, ewentualnie rzucić screena?

Re: 005

Gunfan napisał:
... Był tam widoczny panel (na detonatorze czy cuś) z napisami w Aurebeshu... Ciekawi mnie, czy użyto tam tylko byle jakich znaków dobranych na chybił-trafił, czy też były to "prawdziwe" teksty w Aurebeshu.
________
tekst.php?nr=1599 !

Wszystkie napisy w TCW są w Arebeshu i zazwyczaj znaczą coś sensownego po angielsku.

Ooo, senkju

Owego teksu pod linkiem nie znałem, good to know. No to już wszystko jasne i jeden plusik więcej dla TCW, albo dla geekostwa pana Filoniego

Sorka.

Wszystkie klony które pojawiły się w odcinku to: CC-7567 - Rex, CC-2224 - Cody, CT-22-5555 - Fives, oficer dyżurny CT-327 o nieznanym imieniu, sierżant O`Niner, Echo, Nub i Hewy. W odcinku zginęli kolejno: CT-327, Nub i O`Niner zastrzeleni przez komando-droidy, Cutap zjedzony przez wielkiego węgoża, Hewy wysadzając bazę pełną dridów (sam przy tym zginął, gdyż jako jedyny został w bazie), niwecząc plany Separańców i ratując Kamino. Fives i Echo zostali członkami 501 Legionu dostali też medale, a Rex przyznał, że nie są już błyskotkami. Co? Jeśli to mój ulubiony odcinek TCW to powinienem o nim tyle wiedzieć. Zasługuje na 20/10.

Świetny

To chyba najlepszy odcinek TCW
Plusy:
+ klony nie są super komandosami (jak Rex np. w Trespass) - w końcu to nowicjusze
+ inteligentne droidy
+ interesująca akcja, trzyma w napięciu
+ teksty klonów
Minusy
- pan Filoni naprawdę musiał wepchnąć Rex`a i Cody`ego ? Lepsze są odcinki bez masy znanych bohaterów...
OCENA: 10/10

hevy

hevy mógł przeżyć jakby zrobili tak żę przyczepili by jeden detontor do zbiornika z tibaną i odpalić go gdy będom na zewnątrz

Ocena

Ten odcinek był fantastyczny! Naprawdę . Świetny odcinek . Prawie wszystko mi się w nim podobało . Ale prawie, więc jakiś minus niestety był . Do plusów można zaliczyć postaci nowych klonów, takich jak Fives, Echo, Heavy, Droidbait, Cutup, O`Niner, i wielu, wielu innych . Plusem również są plakaty Twi`lekanek, atak tej stacji przez droidy, nowe droidy komandosi, inspekcja Cody`ego oraz Rex`a, teksty klonów, akcja trzymająca w napięciu, chociaż w jednym odcinku akcja bez Jedi (oczywiście akcje z Jedi lubię, lecz nie tak, żeby była akcja z nimi co odcinek ) . Minusem jest nazwa odcinka, "Rookies", czyli w polskim tłumaczeniu "Żółtodzioby". To znaczy, mogliby lepszy wymyśleć. Ale i tak odcinek był fajny .

Ocena odcinka: 10/10

Niech Moc będzie z Wami.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.