Forum

TCW 1x02 - Rising Malevolence

Taka niespodzianka, bo może nikt nie wiedział. Dziś w USAch startuje serial "The Clone Wars". Premierowe odcinki to Ambush i Rising Malevolence, a w tym miejscu dyskutujemy o tym drugim.
Jeśli ktoś już miał okazję oglądać bardzo prosimy o recenzje.

Przy okazji zapraszam też do oceniania odcinka o tam: tekst.php?nr=1591


Mod info: Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum.

:D

Ou jea! Tam skomentuje ten odcinek. Po lokalnym "Ambushu" nadszedl czas na cos grubszego - "Rising Malevolence". W ogole myslalem, ze ta sprawa z okretem bedziesz szybko zalatwiona - wleca i go rozloza w 2-3 starciu. A tu maly psikus, zapowiada sie dluzsza opowiesc. I to mnie bardzo zaintrygowalo. Liczylem, ze TCW beda jednak pojedycznymi historyjkami, a Filoni jedak daje nam dluzsze akcje. I dobrze, jest na co czekac, apetyt sie zaostrza. A mnie juz slinka cieknie.

"Rising Malevolence" jest bardzo przyjemne w ogladaniu. Widzimy wielkie statki, kilka efektownych scen. Czuc powage sytuacji, bo okret Greviousa jest potezny na tyle, ze moze zachwiac rownowage wojenna. A to ze poswiecono tej historii az 3 odcinki (kto nie wierzy niech spojrzy w spis (http://www.gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=1589).

W ogole to Ashoka daje rade, Skywalker tez jest kreowany na wielkiego. Ale czuc roznice miedzy nim a innymi Jedi, w szczegolnosci mistrzami. Mysle ze ten dystans bedzie teraz utrzymywany. Wiekszosc pisala, ze to bedzie plytkie przedwsieziecie. Nastawione na wizualizacje walki i pozbawione jakichkolwiek elementow dramatu. Okazuje sie, ze wszystko to jest nam aplikowane w odpowiedni sposob. Tym samym TCW sa zrobione tak, by kazdy znalazl w nich cos dla siebie.

"Rising Malevolence" dostaje ode mnie 10/10. Hihihihihi, przywyknijcie, ze bede zawyzal srednie : - D. Same odcinki ogladne sobie jeszcze w ciagu tygodnia zapewne z 2 razy.

WOW

lepsze od poprzedniego, zdecydowanie.
Sądziłem że Ahsoka będzie porażką, a po tym odcinku zacząłem ją lubic Statek Greviousa, taki duży, fajny i w ogóle. W scenie w której go pokazano jednocześnie ze statkiem Anakina widac jego ogrom najlepiej. CUDO!
Drobna głupota. Dlaczego Grevious wykrył "ślad" droida-doktora dopiero po jakimś czasie, a na początku niczego nie zauważył? Ale mogę tu przymknąc na to oko, bo reszta odcinka jest świetna.
"Rzucenie" klonem żeby ułatwic mu strzelanie do droidów? Niezły pomysł i dobrze zrobiony.
Ogólnie serial podoba mi się coraz bardziej. Kolejny serial do oglądania w każdą sobotę.
Odcinkowi daję 9/10 (ocena taka jak przy poprzednim, ale to tylko dlatego że nie chcę w przyszłości byc zmuszony do dawania zbyt wysokich ocen typu 12/10 ).

super

Bardzo mi się podobało I parę fajnych smaczków było, nawiązania do Imperium Kontratakuje atakowały w jednej scenie i to ostro

No i fajny smaczek w dialogu - numer kapsuły 1977

Pozdrawiam,
napisy będą na Hatak.pl, jak kogoś to interesuje.

Yeah!

W końcu pokazano Plo Kona w akcji!(ale i tak wolałbym atak naziemny;p)
Do rzeczy:
+ Grevious
+ fajna broń Separatystów
+ bitwa kosmiczna wprawdzie krótka( i jednostronna) ale podobać się może
+ heh Anakin znowu strofuje Ashokę (hehehe:])
+ heh fajny pomysł ze statkiem,który wykańcza (dosłownie) wszystkie kapsuły ratunkowe
+ i starcie klony+ plo vs Roboty
Ten odcinek miał 2 poważne błędy
- jakim cudem Plo może wychodzić w normalnym ubranku poza statek i nic mu praktycznie się nie dzieje?? No sorry Dżordż ale to jest duży przekręt
- robot medyczny był cały czas włączony więc powinni ich zobaczyć od razu:/

Generalnie to jestem bardzo miło zaskoczony Wiem ,że to dziwnie zabrzmi ale tak na odmianę chciałbym zobaczyć wojnę z drugiej strony,gdzie bohaterami byliby bad guys i wykończali klony i Jedi ( może odcinek z Greviousem?? )

BTW zapomniałbym: duży plus za to "gwizdanie" gdy podlatują do kapsuły, było takie klimatyczne

:)

Ja tutaj chciałem skomentować coś innego. Zapewne wszyscy zastanawiają się jak to wygląda z kanonem. Na wookiepedii już coś kombinują i wygląda na to że odcinek drugi dzieje się już po Bitwie o Boz Pity, można to tak wytłumaczyć brakiem Asajj w tym odcinku, obecnością Grievousa i Y-Wingów które pojawią się w następnym odcinku. JEstem ciekaw czy ktoś to kiedyś ułoży

--->

Odcinkowi daję ocenę 8/10.
Plusy:
-Grievous
-nowa tajna broń separatystów
-relacje między Anakinem a Ashoką
-Bitwa w kosmosie
Wielkich minusów jakoś nie zauważyłem.

kolejny fajny odcinek

lubię Plo Koona, więc cieszę się że występował trochę jego głos mi nie pasował, bardziej jak czarny charakter
Cóż, Ahsoka w porządku, nie przeszkadzała mi, a serial chyba będę oglądał ze względu na klony Rządzą, prawie jak w RC Grievousa lubię, więc też fajnie że jest xD
9/10

Plo Koon

Wielki pozytyw dla Plo Koona, odcinek o niebo lepszy od pierwszego.

ep II

Odcinek trochę gorszy od poprzedniego, ze względu na przekręty związane z wychodzeniem w kosmos, no i na starcie, każdy odcinek w którym jest Ahsoka, jest gorszy, od tego, w którym jej nie ma Byłem zauroczony sporą ilością nawiązań do ST:
-Sceny ze statku CIS, podczas wystrzału EMP (zupełnie jak na DS )
-Rozmowa klonów - "This one goes there, that one goes there" (Han do Wookiego w EP V)
-Numer kapsuły ratowniczej 1977

Na plus
-Plo Koon
-Klony
-Zalążek bitwy

Na minus
-Ahsoka
-Spacer w przestrzeni

7,5/10

Re: ep II

Bazy napisał(a):
Odcinek trochę gorszy od poprzedniego, ze względu na przekręty związane z wychodzeniem w kosmos, no i na starcie, każdy odcinek w którym jest Ahsoka, jest gorszy, od tego, w którym jej nie ma Byłem zauroczony sporą ilością nawiązań do ST:
-Sceny ze statku CIS, podczas wystrzału EMP (zupełnie jak na DS )
-Rozmowa klonów - "This one goes there, that one goes there" (Han do Wookiego w EP V)
-Numer kapsuły ratowniczej 1977

Na plus
-Plo Koon
-Klony
-Zalążek bitwy

Na minus
-Ahsoka
-Spacer w przestrzeni

7,5/10

________
Czego chcesz od Ahsoki,jest nawet fajna.A oto plusy i minusy tego odcinka.
+Ahsoka
+dużo nawiązań do starszych części.
+Bitwa
+Fajne teksty

-Yoda w serialu ma kanciastą głowę i głupi dubbing

Nieco lepiej

Lepiej od odcinka numer 1, gdyż tu walka nie stanowi trzonu, a cięcia kolejnych droidów/klonów już nie zniosę, bo z tego się robi gra komputerowa.

Daję ocenę....3- w skali szkolnej (minimalnie lepiej od odcinka 1, ale tak jak ktoś tu już pisał, irytujące spacery w przestrzeni i Soczka)

Drugi odcinek

moim zdaniem lepszy od poprzedniego. Na ostateczną ocenę fabuły trzeba chyba poczekać, aż poznam całą, czyli dopiero za kilka tygodni.
Plusy:
- Wszelkie starcia w kosmosie, okręt Greviousa, działo jonowe i jego wykorzystanie (chociaż strzelanie z niego do jednego myśliwca to próba ustrzelenia komara z armaty, ale powiedzmy, że separatystom bardzo zależało na zabiciu wszystkich świadków, więc niech im będzie).
- Plo Koon, świetny gość, głos moim zdaniem pasował. Dobra animacja i ogólnie prezentacja postaci i jej charakteru, plus za wykorzystanie stosunkowo rzadko pokazywanego mistrza.
- Świetny klimat dryfującej i pozbawionej zasilania kapsuły ratunkowej.
- Moment wyczucia Plo Koona przez Ahsokę. Taka drobna rzecz, a cieszy.
- Imo dobrze wypadł Dooku oraz Mace Windu, a także kanclerz, który wygląda mniej karykaturalnie niż w poprzednim serialu - ale z nosem znowu przesadzili. Obi-Wana było mało, ale też był w porządku.
- Klony, chociaż mam wrażenie, że trochę na siłę podkreśla się ich indywidualność i jak to Jedi traktowali ich jak osoby, a nie żywe maszynki do zabijania.
- Mało kretyńskich żartów i zachowań droidów.

Minusy:
- Traktowanie widza jak idiotę, to znaczy usilne starania, by nie musiał on niczego się domyślać i miał wszystko wbite szpadlem do głowy. Vide całe zamieszanie z włączaniem i wyłączaniem droidów, albo moment kiedy Anakin każe włączyć czujniki wykrywające oznaki życia i wolnomyślicielstwo Ahsoki w tej sprawie.
- "Nauki" Anakina. Miałem wrażenie, że dziesięcioletni urwis instruuje ośmioletniego urwisa jak nie słuchać rodziców w ten sposób, by później mieli mniej powodów do wściekania się. I to ma być nauczyciel Jedi? I skoro Yoda sam komentuje, że danie mu uczennicy to podwójne kłopoty, to po co w ogóle mu ją oddelegowali?
- Sposób poszukiwania kapsuł ratunkowych przez droidy. Wiem, że to daje okazję klonom i Plo do wykazania się, ale jest moim zdaniem zupełnie bez sensu. Nie lepiej byłoby zostawić kilka automatycznych myśliwców, by załatwiły tę robotę? Nie podejrzewałem maszyn o sadyzm, widocznie się myliłem.
- Dlaczego Yoda ma spiłowane zęby? Może wcześniej (poza TCW) nie zwróciłem na to uwagi i zawsze tak było?

Ogólnie rzecz biorąc, znacznie więcej dramaturgii i ciekawsza akcja. Czyli ocena wyższa niż pierwszego odcinka, ale bez przesady, bo arcydzieło to nie jest. Czekam na jakąś większą bitwę kosmiczną z udziałem myśliwców i okrętów obu stron. Bo jak na razie sceny starć w przestrzeni są najlepsze, oby ich jak najwięcej!
7/10

...

Malo skladnie, tylko to co na plus i minus.

Na minus:
-Plo Koon lazacy w kosmosie -.-

Na Plus
Reszta, w szczegolnosci:
-Moment jak sie Plo i Ahsoka telepatycznie `kontaktuja` i ta muzyczka.. Mm..
-Ogolnie Ahsoka calosciowo
-Klimat. ; P

Jestem bardzo zadowolony, oby tak dalej^^

...

PL obejrzana, z minusow znika Plo Koon w kosmosie (3 miesiace, a jak sie czlowiekowi poziom wiedzy zmienil.. xP)
Do plusow IMO trafia calkiem poprawny Dubing, smark, rycerzyk, lubie to. ; P

Ahsoka jest slodka.

Poprzedniego odcinka

jeszcze nie skomentowałem, ale może to zrobię. Co zaś do tego, to ogólnie mi się podobał. Ale zróbmy wykaz co dobre, a co złe:

+ klaustrofobiczny klimat w kapsule
+ stosunkowo mocne sceny (trupy klonów, załoga wypadająca w przestrzeń - osobiście myślałem, że ich jednak uratują)
+ klony
+ postać Plo Koona
+ mało droidów i tego ich "chómoru"
+ przyjemne nawiązania do OT i EU
+ Ahsoka (naprawdę nie wkurzała!) i jej relacje z Anakinem

- znowu jakaś superbroń?
- po co Dooku na pokładzie? Grievous by nie wystarczył? Niebezpiecznie jest ryzykować życie dwóch tak ważnych person w szeregach KNS
- głosy Anakina i Plo Koona - zero zaangażowania
- czemu Anakin i Ahsoka podróżują na takim złomowisku?
- "chómor" droidów (szczególnie podśpiewywanie (!) sobie podczas akcji)
- wykrycie droida medycznego
- swoista powtórka schematu z poprzedniego odcinka (jeden Jedi i trójka klonów odcięta od świata)
- miejscami bardzo sztuczna animacja

Kuźwa!

Czemu ja zawsze muszę o czymś zapomnieć?!

- Plo Koon odporny na próżnię (mówi, że tylko przez ograniczony czas, ale raczej tego nie widać)

Co do niektórych

minusów

Separatyści cały czas szukali czegoś, dzięki będą mieli przewagę nad republiką.

Ten pojazd wygląda już nieco lepiej niż w kinowym TCW, może w międzyczasie go wyremontowano (w końcu w czasie wojny każdy statek się przyda.

W ogóle to ten odcinek wspaniały. 10/10

...

odcinek fajny, dosyć mocne sceny zwłaszcza klonów wypadających z kapsuły Rozbawił mnie ten droid podśpiewujący sobie xD Ogólnie droidy w TCW mnie bawią do łez, nie wkurzają mnie... można powiedzieć że przymykam oko no to że nie zachowują się prawdziwie jak na droidy. Ogólnie 9/10

...

spodziewałem się samych stand-alone`ów, a tutaj taka niespodzianka. Nieźle, już czekam na bitwę gdzie tą superbroń zniszczą...

Pomijając

odpornego na próżnię Plo Koona (:> i niepotrzebny atak droidów na kapsułę ratunkową (nie łatwiej było ich po prostu ustrzelić z działka? ), było ok. Na pewno lepiej niż w pilocie. Dryfujące w kosmosie trupy to naprawdę cudowny widok, a śmiech Grievousa był muzyką dla moich uszu Podobał mi się występ Plo Koona, a Annie i Ahsoka dawali radę.

No i zaczęło

się to, o czym mówiłem rok temu, zaczynacie lubić serial. To pójdę o krok dalej i powiem, że po emisji całego TCW będziecie w serialu zakochani. Nadchodzi nowa Biblia

#02

Rising Malevolence czyli jednak bardziej "Rosnąca niechęć", niż "Rosnąca `Niechęć`".
Odcinek z numerem drugim już mnie tak nie zachwycił, jak poprzedni. Przecież tam się pokazuje nam to co już wcześniej widzieliśmy: Jedi, Ahsoka, Droidy i nieciekawy Grievous.
Bez wątpienia gwiazdą odcinka jest Plo Koon, postać dobrze przedstawiona, choć jeśli mam być czepialski, póki co mało wyraźna. Wybryki Anakina i Ahsoki są świetnie napisane, a nauczanie Skywalkera całkiem logiczne, biorąc pod uwagę jego postać. No i jest bardzo mrocznie w tym odcinku, "nasi" przegrywają, a klony giną. Nie wiem jak spodoba się to dzieciom, jak ich rodzicom, ale mi się ten mrok i nastrój osaczenia nawet podoba. Pisałem już, że kupuję swawolne droidy, a tu kupuję je tym bardziej, skoro mają takie zabawne górnicze latarki na głowach, a ich przywódca przyśpiewuje sobie przy pracy.
Ciekawe są klony, świadome bycia mięsem armatnim, ale i tak usiłujące wykonać rozkazy. No a jeden usiłuje żartować .

Ogółem epizodowi Rising Malevolence dałem 8/10, nie żeby był wyraźnie słabszy niż pilot, czy odcinek Yody, ale...liczę, że dalej będzie jeszcze lepiej .

jak już zaznaczyłem nie lubie duzo pisać

więc po prostu daje 9,5/10. Urthona zdaje mi się że zmieniasz avatar w zależności od tego co pokazują aktualnie w TCW

...

Jak to mowil Urthona, zanim ZA BRAKlo mu pomyslow na nowe nicki "Dzien bez nowego Avka, dzien stracony, miesiac bez zmiany nicka, takze` ; D

Re: jak już zaznaczyłem nie lubie duzo pisać

Darth Fon napisał(a):
Urthona zdaje mi się że zmieniasz avatar w zależności od tego co pokazują aktualnie w TCW
________
ale o co chodzi, jaka zmiana avatara?

heh

znowu powrót do Rotty z Wookieepedii
Jak btm wiedział o czym bedzie trzeci odcinek TCW to bym strzelił w ciemno jaki bedziesz miał avatar

mrok

To zdecydowanie nie jest bajka dla dzieci, ale ma w sobie klimat. Wprawdzie Plo Koon nie powalił, ale wspaniale, że się pojawił. W sumie bez rewelacji, ale dużo uroku miała lekcja Anakina gdy tłumaczył Ahsoce elementarne podstawy etykiety Jedi I wspaniały Kenobi, który jedną odpowiednio zaintonowaną kwestią zaznaczył wyraźnie swoją obecność. Klony znów wspaniałe, ale to na szczęście będzie już normą TCW co się bardzo chwali twórcom(i Traviss może się schować ze swoimi komandosami ). Zabawny beztroski droid nucący sobie od tak Przymknęłam jedno oko na spacerek w próżni, bo mnie lekko raził. Ale z kolei duży plus za nawiązanie do TESB. Podsumowując: Choć bez fajerwerków było przyzwoicie. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy !
PS. Muzyka fajna w obu odcinkach
PS2. Czego Wy chcecie od bogu ducha winnej Ahsoki tego to ja nie wiem. Była najzwyczajniej "normalna", a jej kontakt z Mistrzem Plo Koonem dość klimatycznie pokazany.
Jestem zdecydowanie na tak choć "Ambush" podobało mi się bardziej.
Tym razem 8/10

Dużo lepiej...

... Na początku obawiałem się, że będzie jak w odcinku nr 1- wysłany Jedi robi totalna rozwałkę... Na szczęscie Plo okazał się nadwyraz rozważnym osobnikiem...
Zabawne były po raz kolejny droidy- w 1 pytające o wygląd Yody, tutaj gwiżdzące (nie zapomnijmy, że to serial animowany). Bawi mnie to zwyczajnie...
Ocena 8/10

Kolejny

Kolejny dobry odcinek, choć troszkę gorszy od "Ambush", temu daję 9/10 (Ambush 9,5/10).

I mam jedno pytanie, czemu Ahsoka i Anakin lecieli takim samym gratem jak w pilocie?

Re: Kolejny

Mini napisał(a):
czemu Ahsoka i Anakin lecieli takim samym gratem jak w pilocie?
________
Żeby było śmieszniej, bo jakby lecieli czymś nowym to by się nie psuło i R2 nie miałby nic do roboty.

Fajny odcinek

Bardzo mi się podobała końcówka tego odcinka. Anakin, Ashoka i Plo Koon uciekają, a na pokładzie Seperatystów, Grievous i Dooku patrzą sobie nawzajem. Cisza, taka że nawet głupie battledroidy patrzą.
Plo Koon wypadł dobrze, widać łączącą więź między nim a Ashoką Tano.
Odcinek na 8/10

TCW 1x02 - Rising Malevolence

No i drugi odcinek za mną. "Rising Malevolence" jest dobry, porównywalny z "Ambush", ale ten odcinek chyba mi się podobał ciutkę bardziej. ;]

PLUSY
-Pojawienie się postaci Plo Koona. Czy mi się wydaje, czy pierwszy raz usłyszeliśmy jego głos? Postać bardzo fajna, dodaje smaczku odcinkowi.;]
-Postać Ahsoki nawet nie irytuje... dziwne.
-Jak zwykle klony. Fajne są te ich dialogi, w momencie gdy są pewni, że umrą... "Jesteśmy tylko klonami, jesteśmy spisani na straty" - w sumie opis celu ich życia.
-Masakra sił republikańskich. W "Ambush" nie zginął żaden żołnierz Republiki, tymczasem w "Rising Malevolence" sytuacja jest odwrotna i to Republika dostaje po tyłku. ;]
-Moment na mostku Separatystów, gdy Anakin, Ahsoka, Plo Koon i klony uciekli.
-Lekki mrok. Mrok rox! ;P

MINUSY
-Żarty droidów jeszcze ujdą, ale... śpiewanie?! WTF?!
-Te spacerki w próżni mnie nie przekonują...
-Anakin i Ahsoka lecą tym samym statkiem co w pilocie. Czy to nie był czasem statek sił Separatystów? A skoro rozbił się na Tatooine to skąd go wzięli?

Ogólna ocena:9/10

Co do

tego statku to może Republika zdobyła drugi statek (w końcu na polu bitwy każdy się przyda, a przydzieli go Anakinowi, bo miał doświadczenie w pilotowaniu statków tego typu.

TCW 1x02

Odcinek podobał mi się Nie wiem czy bardziej czy mniej niż "Ambush", bo był zupełnie inny... Na pewno mroczniejszy i brutalniejszy. Wręcz niesmacznym było połączenie podśpiewujących sobie głupkowatych droidów z konającymi w przestrzeni kosmicznej klonami... Ale cóż...

Grievous fajnie że się pojawił, podobnie jak Plo Koon, choć tak naprawdę oboje nie wykazali się jakoś szczególnie. No ale spoko że są.

Najbardziej podobał mi się fragment kiedy to Ahsoka wyczuła poprzez Moc Plo Koona... Od razu przypomniała mi się scena z TESB (i taki był pewnie zamiar twórców), ładnie podłożono muzykę, czuć było Moc :]

Bitwy kosmiczne i katastrofy okrętów - no normalnie orgazm, ja chcę więcej!

Podsumowując - po tym odcinku upewniłem się że o wiele lepiej by zrobili gdyby nie stworzyli pilota kinowego a zamiast niego kilka dodatkowych odcinków serialu. Co prawda dalej to nie jest to co chciałem zawsze ujrzeć, o nie... Ale i tak bardzo przerosło moje oczekiwania.

A kwestię głupawych droidów i innych niepotrzebnych fragmentów (chociaż głównie tylko tych dowcipnisi) zawsze mogą rozwiązać różne FanEdity, na które już mam chrapkę :>

Sky mój przyjacielu

wiedziałem, że serial ci się spodoba, a to dopiero łepek od szpilki góry lodowej Ja też jestem zachwycony tymi odcinkami!

GROM mój przyjacielu...

...też Cię kocham ale pozwól że wyjaśnię mój stosunek do TCW na dzień dzisiejszy:

1. Film kinowy jest tragiczny i nie powinien w ogóle powstać. Fabuła jest żałosna i woła o pomstę do nieba. Z ekranu wieje nudą. Trzy razy spojrzałem na zegarek. TCW w kinach zrobiło marce SW antyreklamę.

2. Serial natomiast przerósł moje wszelkie oczekiwania. Jest MNÓSTWO nawiązań do Oryginalnej Trylogii (plus!), świetne bitwy kosmiczne (których zawsze czułem niedosyt w filmach) i tak dalej.

3. Jedynym OGROMNYM minusem serialu jest grafika (miejscami niedopracowana) i wygląd postaci. Co jak co, ale tego będę się czepiać do samego końca. Ja rozumiem że jak na budżet serialu TV to TCW przedstawia i tak niesamowicie wysoki poziom pod względem grafiki... Ale wszystkie filmy z SW zawsze były maksymalnie dopracowane pod względem efektów i z tego też słynęły na całym świecie - a my [fani] się do tego przyzwyczailiśmy. Toteż jeszcze trochę czasu minie zanim zaakceptuję mankamenty budżetu TV i przestanę zwracać uwagę na niedoróbki, które strasznie mnie bolą - bo widzę świat SW na ekranie i chciałbym, żeby prezentował się jak najlepiej.

4. To co pisałem już wyżej - nie podoba mi się styl (wygląd bohaterów). I tyle.

5. Jednak dzięki temu serialowi mamy niesamowitą okazję ujrzeć świat SW po raz kolejny na ekranie, w dużo większej porcji niż kiedykolwiek wcześniej. Nie na kartach książki czy komiksu, a na ekranie. Wreszcie jakaś cudowna odmiana! TCW będzie ukazywać się przez najbliższych kilka lat i przybliżać nam coraz to nowe wydarzenia, planety, bohaterów itd.

6. Podsumowując: serial TCW nie jest produktem idealnym, nie tym czego bym naprawdę chciał. Ale nie mogę przez kolejnych kilka miesięcy wiecznie narzekać na TCW - do czasu serialu aktorskiego nic lepszego nie dostaniemy. Przymykam więc oko na tragiczny wygląd postaci oraz niedoróbki i staram się tym cieszyć... I coraz bardziej mi to wychodzi Jeśli nie wiedziałbym o tym serialu wcześniej i z dnia na dzień dostał trzy odcinki pod rząd, to przeżyłbym niemały szok. Ale że faza TCW trwa już wiele miesięcy to przechodzę sobie spokojnie etap akceptacji tego co dostaliśmy... Zwłaszcza, że miejscami serial jest naprawdę świetny. Do mojego wymarzonego ideału brakuje mu sporo, ale nie będę już więcej nikogo męczył ani zanudzał o tym czego bym chciał, a czego nie. Jest i już.

Ciężko ubrać w słowa moje wszelkie odczucia na temat TCW... Upraszczając: na dzień dzisiejszy uważam że film kinowy ssie, a serial jest świetny, choć byłby jeszcze lepszy gdyby postacie były realistyczne a grafika bardziej dopracowana. Ale że powiedziałem o tym nie raz i nie dwa to w każdym kolejnym poście na temat nowego odcinka nie będę się już powtarzał. Stąd można odnieść wrażenie, że serial podoba mi się w 100%, a tak - jak właśnie wyjaśniłem - też nie jest.

W każdym razie - w sprawie pilota nie przyznam Ci racji, w sprawie serialu - zwracam honor :]

Sky

jak to mawia Ferdynand Kiepski "no i gitara"

Tu

krótko tylko naskrobie co nie co o fabule. Reszta ogólnych odczuć w temacie nr 1.
Cóż, fabuła... ciekawa, nie powiem. Nawet mi się podobała, co prawda nie jest w niej nic oryginalnego, bo co jest oryginalnego w rozbitkach ze zniszczonego statku kosmicznego. Chociaż motyw z niszczycielami katapult, jest całkiem interesujący
Zachowania postaci, jeju, przewidywalne jak mój dzisiejszy obiad, co najmniej.
Czyż nie oczywiste było co zrobi Anakin, Ashoka, co powie Rada? Było, ale tego chyba nie da się ustrzec.
Co do Plo Kuna, ma fajny głos, w moim mniemaniu bardzo dobrze do niego pasuje, co do reszty, to jest tak, jak być powinno, wypowiada swoje przemądre sentencje, macha mieczem i używa sporo mocy. Jest ok.
Jest Jedi.

jest fajno, ale coś śmierdzi... :]

Nie da się ukryć, że serial w trzech pierwszych odsłonach ukazuje tendencję zwyżkową(z gwałtownym skokiem pomiędzy pilotem, a pierwszym odcinkiem). Jednakże do tego, żeby być wyśmienitem, znakomitem przejawem mistrzostwa, to mu brakuje jednej zasadniczej rzeczy, której nigdy nie będzie mieć...jakże mogą nas ekscytować losy bohaterów, których przyszłość znamy? W serialu jak na razie jedyną postacią, której przyszłych losów nie znamy, jest Ahsoka. A reszta? Wiemy nawet, jak ten nieszczęsny Plo Exar Koon skończy. Pozostaje nam się przejmować tylko klonami, ale... "they`re meant to be expendable"... trochę nie wiem, co z tym dalej zrobić. Mnie ten fakt mocno daje o sobie znać i nie pozwala odbierać tych pierwszych odcinków jako coś więcej, niż trochę sci-fi action. Cień poczucia straconego czasu pozostaje, mimo iż rozrywka jest dobra i ogólne wrażenie więcej, niż pozytywne.

...

Szok! Tak to mogę ująć jednym słowem. Sądziłem, że TCW będzie jedynie debilną nawalanką bez fabuły na poziomie kreskówek co aktualnie lecą na CN A tymczasem w drugim odcinku otrzymujemy świetną animację, ciekawą fabułę, przyjemnie grającą w tle muzykę. Klimat też jest i to lepszy, niż w każdym z prequeli razem wziętych Kiedy ktoś oznajmił, że klony z kapsuły nie żyją jakoś tak dziwnie poczułem realizm tej wojny. Bez żadnego owijania w bawełnę, niedomówień jak to często bywa w bajkach, a po prostu walą prosto z mostu - to wojna, a nie Toy Story (choć może z pozoru wyglądać na to drugie xD...). A przynajmniej w tym odcinku był taki klimat, zobaczymy co będzie dalej No i wielki plus za nawiązanie do rozwoju technologii w OT Chociaż oczywiście nie obyło się bez minusów... Ahsoka. Chociaż się spodziewałem dużo gorszego ścierwa to nadal jeszcze daleko do tego, żebym ją choć trochę lubił. Postać straaasznie niepotrzebna i denna. Na siłę robią z niej niepokornego padawana, który działa wbrew wszystkich i ma rację. Zobaczymy jeszcze jak będzie w następnych odcinkach, ale jak na razie postać zrąbana po całości - od wyglądu (mogliby chociaż jakąś ciekawszą padawankę zrobić, a nie sraczkowatą smarkulę:/), przez charakter, a na ogólnym pomyśle na uczennicę Anakina kończąc. I właśnie z tego ostatniego powodu jej najbardziej nie lubię. Choćby była bardzo ciekawą postacią (haha...) to i tak bym się krzywił na jej widok, bo po prostu nie pasuje do kanonu, do tego wszystkiego co wiedzieliśmy. Żeby ją sensownie wkręcić w fabułę SW to Lucas musiałby nakręcić edycję specjalną edycji specjalnej i pozmieniać kilka tekstów... Mało tego Ahsoka z Anakina (tego trudnego ucznia, z którym zawsze były problemy) zrobiła niby poważnego mistrza, który stara się uczyć, choć sam nie umie. Może to było celowe ze strony Lucasa - pokazać, że Skywalker się stara, ale on sam jeszcze potrzebuje nauki, chociaż jak dla mnie to i tak to zupełnie inny Anakin, niż tego jakiego znamy choćby z ROTS. No i droidy... Eh, to się chyba staje tradycją, że psują ten serial. Podśpiewujący droid to już naprawdę grube przegięcie. Ja rozumiem, że Lucas stara się pokazać, że klony są lepsze od robotów, ale tego każdy mógł się chyba domyślić, ewentualnie mógł jakoś inaczej to pokazać. Do mniejszych minusów należy np. potyczka w przestrzeni, ale na to da się przymknąć oko, w końcu to Jedi i klony ze specjalnym sprzętem Nie raz widywaliśmy gorsze idiotyzmy w książkach, grach, komiksach czy nawet filmach. No i Plo Koon ma dziwny głos, sądziłem że ma nieco bardziej mechaniczny przez tą maskę xD Niestety nie uświadczyliśmy Christophera Lee w TCW...
Ogólnie jak do tej pory serial wydaje mi się być pełen poronionych pomysłów, ogólnie serial SW to dla mnie chory pomysł (a raczej kolejny sposób wyciśnięcia z SW tyle kasy ile tylko się da), ale wykonanie TCW naprawdę trzyma poziom.

Oceniam na 8/10 (gdyby nie droidy i Ahsoka byłoby z 9,5)

Re: ...

Quarior napisał(a):
Może to było celowe ze strony Lucasa - pokazać, że Skywalker się stara, ale on sam jeszcze potrzebuje nauki, chociaż jak dla mnie to i tak to zupełnie inny Anakin, niż tego jakiego znamy choćby z ROTS.
________

No właśnie. A zauważmy że akcja 2 odcinka dzieje się w 19 BBY czyli kilka miesięcy przed EIII.

I po 2

poziom kinówki, zaczynam lubić Tao , oby tak dalej.

ocena 7/10

1x02

(+)
+ Plo Koon. Pozytywna idea przybliżenia innych Jedi, którzy są naprawdę świetnie nakreślonymi BNami. Świetne zbliżenie na jego aparat oddechowy.

+ Podśpiewujący droid. Po prostu.


(+/-)
+/- Wyjście klonów i Plo w przestrzeń. No nie wiedziałem, ze armory klonów chronią przed próżnią, a że skóra Koona jest odporna na kosmiczne zimno to już w ogóle.


(-)
- Superbroń Separatystów. Ile można? Gdyby przeznaczyli kasę z tych cacek (zresztą regularnie niszczonych prze Jedi) na zwykłe droidy to zalaliby nimi całą Galaktykę. Zresztą najlepiej opisuje to cytat z Wookieego:
Umak Leth: "An ionic cannon capable of surprising and wiping out entire capital ship task forces would require a ship of unreasonable proportions. Something on the magnitude of at least eight kilometers in length."
Nasdra Magrody: "Twelve."
Bunt Dantor: "Seventeen."
The panel of experts on A Galaxy Divided debates the technical details of the Malevolence


- Grev i Dooku na jednym okręcie. Litości.

- Ahsoka. Jak ją widzę mam ochotę założyć koszulkę http://kreatorium.com/wzor/pedofil_z_przypadku.html



Odcinek jednym słowem cienki, mający na celu zaprezentować nam nowe cacko Separków. Swoją drogą zastanawia mnie ile będzie leciał przez przestrzeń ten energetyczny pocisk? Kupa energii psu w ****

Charakterystyka filmowa:
Klimat 4/10
Animacja 6/10
Muzyka 6/10
Ogólnie 5.3 – 1.0 za Ahsokę jak obiecałem = 4.3

Seria ogólnie: 6.7

The Clone Wars: Odcinek 2

Wczoraj obejrzałem, fajny i lepszy od pierwszego odcinka. Przede wszystkim cieszy obecność Grievousa, tylko dziwi mnie jedna rzecz: że był bez peleryny, tylko tak po prostu, jakby do potyczki się szykował. Ogromny plus za okręt Separatystów: naprawdę świetnie to wygląda i ciekawy pomysł na broń: działo jonowe wyłączające wszystko, co znajdzie się w jego zasięgu. Ahsoka nie denerwuje tak, jak się obawiałem, dziwi mnie jednak, że ograniczyli radę Jedi do 3 członków, oczywiście tych 3 najbardziej znanych Aha, chwała za pokazanie sukcesów Separatystów.
Plusy:
-Grievous w odcinku i serialu
-Malevolence, naprawdę świetny statek i zajebista broń
-nawiązanie do Dartha Sidiousa
-system Abregado, znany z Empire at War
-ucieczka Anakina, Ahsoki i Plo Koona przed atakiem broni
-sukcesy Separatystów, w końcu jakieś pokazali w TCW
-dialogi klonów w kapsule i poza nią
-fabuła, choć nieco mogliby dopracować

Minusy:
-robienie z droidów idiotów
-śpiewający droid(to ośmieszanie armii Separatystów powoli zakrawa na pucz!)

Jeszcze jedna uwaga: Plo Koon, który sobie wylazł z kapsuły, ot tak bez zabezpieczeń. Z jednej strony to trochę nielogiczne, z drugiej strony - miał w końcu maskę na twarzy, może ona mu pomagała?
Ogółem daję 9/10

Ale

zauważ że Chewie, Leia i Han również wyszli na zewnątrz Sokoła tylko w maskach

Abregado

No i Abregado nie jest z Empire at War, a raczej Dziedzica Imperium, tak się chyba lepiej kojarzy

Cóż

1. Ale Han, Leia i Chewie nie wyszli ta po prostu w przestrzeń kosmiczną, tylko na spacerek we wnętrzu asterodiy, który się w końcu okazał wnętrznościami wielkiego robala.
2.Mi się bardziej z Emipre at War kojarzy, bo Dziedzica co prawda znam(komiksy, nie książkę), ale EaW poznałem pierwsze, Dziedzica dopiero długo potem. Zresztą EaW bardzo miło wspominam, od niego zaczęła się moja przygoda z interesowaniem się EU.

Asteroida

Nikłe szanse żeby kawał skały był odporny na promieniowanie i zimno. To zę byli w środku groty nic nie zmienia.

Właściwie

to oni dokładniej byli w paszczy robala, gdzie panowały trochę inne warunki niż w reszcie asteroidy.

:)

Oni nie wiedzieli że są w paszczy Space Slugea. Wyszli mimo wszystko.

:":_:":

Cóż, trudno im się dziwić, zauważyli, że coś nie tak, to musieli sprawdzić co się dzieje. Może się po prostu nie przejęli zbytnio wyjściem na zewnątrz? No i mieli też ciepłe ubrania z Bazy Echo na Hoth, które ogrzewały na tyle, by w temperaturze przestrzeni kosmicznej nie zamarzli od razu.

...

Vergesso napisał(a):
by w temperaturze przestrzeni kosmicznej nie zamarzli od razu.
________

Jaka temperature ma przestrzen kosmiczna hmm ? : D : D

:D

1 Kelwin?

...

Ktos ma inne pomysly ? : P

Nie wiem

ale niezależnie od niej nie zamarzliby od razu po wyjściu ze statku.......a przynajmniej tak mi się wydaje

Hmm

Raczej nie bo 1 Kelwin równy jest 273 stopni Celsjusza.

0

Wygląda na to że w kosmosie temperatura wynosi 0

...

Nie chce mi sie pisac tego, ladnie formulowac, takze pierwszym linkiem z google rzuce:
http://ifd.fuw.edu.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=296&Itemid=383
A co do zamarzania, to posluze sie innym tekstem:
Co się stanie

Gdy tylko znajdziemy się w próżni, całe powietrze z płuc zostanie wyssane. Ale to dopiero początek kradzieży życiodajnego tlenu. Płuca, które w normalnych warunkach odpowiadają za wymianę gazów zaczną działać jak potężny odkurzacz tlenu z naszej krwi. Pomiędzy 9 a 15 sekundą stracimy przytomność. Chciałoby się wstrzymać oddech żeby pozostać świadomym dłużej ? Skończyłoby się to gorzej: rozerwaniem płuc i dostaniem się gazów do jamy ciała.

Po około 90 sekundach od znalezienia się w próżni serce przestanie bić z powodu braku tlenu. I od tego momentu jakiekolwiek próby reanimacji są skazane na porażkę. Jeśli w przeciągu tych 90 sekund ktoś zdoła nas zanieść w bezpieczne miejsce, jest szansa na powrót z zaświatów. To najbardziej optymistyczna, ale na szczęście najbardziej prawdopodobna wersja. Jest szansa, że umrzemy w pierwszej minucie na skutek migotania serca. Może dojść również do zapaści sercowo-naczyniowej prowadzącej do utraty przytomności. Wystawienie na bezpośrednie działanie Słońca skończy się paskudnymi poparzeniami ze śmiercią z powodu oparzeń włącznie.

Zrodlo:
http://www.eioba.pl/a75498/przetrwac_w_prozni_kosmicznej

Takze, tak bez zaglebiania sie w szczegoly, mozna by uznac ze maski (zwlaszcza w technologi na poziomie SW) spelniaja role i pozwalaja sobie lazic w prozni^^

...

Zastanawia mnie ki diabeł podkusił was do tego aby rozpatrywać SW z punktu widzenia naszej fizyki?

...

Bo tylko naszą znamy ? : D Wiesz, mozna powiedziec `tam obowiazuja inne zasady` i tyle.. ale my sobie podyskutowac wolimy, odnoszac wydarzenia SW do zasad rzadzacych naszym swiatem : P

Re: ...

Strid napisał(a):
Zastanawia mnie ki diabeł podkusił was do tego aby rozpatrywać SW z punktu widzenia naszej fizyki?
________

Zwyczajnie, wiele osób narzeka na Plo Koona, który sobie latał po orbicie Abregado bez jakiegoś skafandra, a się okazuje, że podobny numer zrobili Han, Leia i Chewie w TESB. I stąd dysputa

hmmmm

-Ciała wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych rozgrzewają się do temperatury przekraczającej 100°C, natomiast pozostające w cieniu stygną do ponad –180°C.

Mowa o przestrzeni kosmicznej. Jeśli skóra Kel Dorów znosi -180 to nie ma o co się spierać.

Re: Re: ...

X-Yuri napisał(a):
Bo tylko naszą znamy ? : D Wiesz, mozna powiedziec `tam obowiazuja inne zasady` i tyle.. ale my sobie podyskutowac wolimy, odnoszac wydarzenia SW do zasad rzadzacych naszym swiatem : P
________
No własnie, gdy ludzkośc wyruszy w kosmos to zapewne ze swoją ograniczoną wyobraźnią nie znajdzie obcej formy życia nawet wpadając na nią. Ale cóż, człek z natury tak ma że nie lubi akceptowac czegoś wiecej niz to co zna

Vergesso napisał(a):
Zwyczajnie, wiele osób narzeka na Plo Koona, który sobie latał po orbicie Abregado bez jakiegoś skafandra, a się okazuje, że podobny numer zrobili Han, Leia i Chewie w TESB. I stąd dysputa
________
Nie pytałem o to, pytałem czemu uznajecie że świat SW rządzi się takimi samymi prawami jak nasz mimo iż tyle dowodów temu przeczy?
Aczkolwiek to nad czym dyskutujecie to akurat nawet nie do końca się andaje do takiej rozmowy gdyż jak słusznie zauważył Bart, tak włąsciwie nic nie stoi na przeszkodzie temu aby Koon wytrzymał w próżni

Zero

absolutne

Chyba

−272.15 °C, lol aleś dowalił...

Ta-a

i masz jeszcze do 0 K trochę z hakiem...

....

Hem, skoro w przestrzeni kosmicznej jest próżnia, do dlaczego w SW słychać dźwięki dział, wybuchy etc... a co dziwniejsze, słuchać podkład muzyczny! :O

Może

Plo Koon po prostu użył Mocy, by osłonić się przed oddziaływaniem przestrzeni kosmicznej. A mógł to robić tylko przez pewien czas, bo wymagało to ogromnej koncentracji i wysiłku. Jeśli dobrze pamiętam, to w serialu nie jest powiedziane, że to jest zdolność wszystkich Kel Dorów, a właśnie Plo Koona - czyli umiejętności Jedi wchodzą tu w grę.

Plo Koon w przestrzeni .

Oglądając 2 odcinek TCW zauważyłem coś dziwnego Plo Koon był w kosmosie bez skafandra oto przepis z Ossus:
,,W drugim odcinku serialu The Clone Wars, Plo Koon przebywał dłuższy czas w próżni bez kombinezonu ochronnego. ,,

...

O tak, też mi się to wydawało dziwne. Mówi on do klonów ż jest w stanie wytrzymac ciśnienie. Może Jedi mają taką umiejętnośc.

Ciśnienie w próżni?

Sam napisałem to zdanie na Ossusie, bo zauważyłem, że na wielu forach dyskusyjnych o SW poruszony był ten temat. Bo niby miał maskę pozwalającą mu oddychać, ale kombinezon to co innego. Co do wypowiedzi, że może wytrzymać ciśnienie... w próżni o ile się orientuję nie ma ciśnienia XD. Nie wiem co o tym myśleć. Autorzy odcinka chyba uznali, że Jedi nie mieszczą się w prawach fizyki.

nie ma cisnienia

dlatego musialby wybuchnąc, bo cialo jest przyzwyczajone do nacisku na nie ijak nacisku nie ma to wybucha

...

Poczytaj to co napisalem ( i linkowalem) w dyskusji wyzej^^
Ech, aruetiise..

:D

Ale mógł wytworzyć bąbel powietrza (początek spoilera jak Mara w jednym z tomów LotF koniec spoilera), klony przeżyły dlatego że na plecach mają mały zbiornik ze skompresowanym tlenem, a maska Plo służy do odfiltrowywania tlenu z powietrza i dodawaniu gazu którym oddychają Kel Dorzy, tlen jest zabóczy dla Kel Dorów.

Rising Malevolence

Po świetnym Ambush, mamy gorsze Rising Malevolence, kolejna super broń Separatystów, jednak nie tak fajna jak Dark Reaper. Podobała mi sie w odcinku Ahsoka, obyło sie w tym odcinku bez Skyguy`a. Znów pojawia sie problem droidów-idiotów ale to chyba sie już nie zmieni.

Troche dziwny tytuł

Malevolence oznacza...wrogość, tak?

Rosnąca wrogość
Cień wrogości
Zniszczenie wrogości

Takie to nijakie.
Nie można było inaczej?

Ale

Malevolence to nazwa statku Czyli nie "wrogośc" tylko "Malelovence".

Re: Ale

zbyl2 napisał(a):
"Malelovence".
________
No, mała pomyłka!!!
Ale coś to znaczy.

002

Jest dobrze. Żeby nie powiedzieć: zajebiście. Tylko tak dalej, panie Filoni i pani Winder.

Odcinek bardzo udany. Fabuła mi pasuje, cała akcja z kapsułami ratunkowymi jest poważna, mroczna i dość oryginalna jak na SW. Malevolence jest klawe. Ahsoka całkiem znośna. Plo jest świetny, klony dobre jak zawsze. Akcja bardzo dobra i klimatyczna. I w ogóle.

No i zdarzają się piękne smaczki z ST, jak strzał z działa Malevolence na przykład (ten tunel, przez który energia leci). No i ucieczka przez pole astero... znaczy dryfujących części.

Poza tym uważam, że jak na razie wcale nie jest to dziecinny serial. Pomijając głupotę droidów, to fabuły są całkiem niezłe i niegłupie, bez zbytnich uproszczeń, jest też sporo śmierci... Ja w ogóle nie czuję, że to niby takie "dla dzieci". Wielki plus.

Anakin jest trochę... za fajny. Znaczy on tu jest o wiele sympatyczniejszy, mądrzejszy i opanowany, niż w Epizodach. Ktoś miał widocznie inną wizję tej postaci niż Lucas, a w rezultacie Anakin daje się lubić. Szok.

Aha, jeden minus: jeśli dobrze zrozumiałem, to w tym odcinku sugeruje się, że na Malevolence użyto działa jonowego po raz pierwszy? No to chyba trochę przegięte, nie? Nie chce mi się wierzyć, żeby nigdzie wcześniej nie używano tej technologii (np. pistolety jonowe były już w KOTORZE).

Ogólnie bardzo dobry odcinek, smaka na cały serial mam już maksymalnego. No i już całkiem przywykłem do designu postaci, zaczął mi się naprawdę podobać. Po dwóch odcinkach lubię ten serial już tak bardzo, jak wersję Tartakovskiego. Zdaje się, że - przynajmniej z mojego punktu widzenia - fani mają teraz prawdziwe święto...

Ocena: 8/10. Bo Yody nie było tak zajebistego jak w #1

PS. Palpatine jakby wygląda nieco lepiej niż w kinówce.

...

Wiedziałem że Ci się spodoba! Kocham Cię Gufi :*

Re: 002

Gunfan napisał(a):

Aha, jeden minus: jeśli dobrze zrozumiałem, to w tym odcinku sugeruje się, że na Malevolence użyto działa jonowego po raz pierwszy? No to chyba trochę przegięte, nie? Nie chce mi się wierzyć, żeby nigdzie wcześniej nie używano tej technologii (np. pistolety jonowe były już w KOTORZE).

________
Może po raz pierwszy na taką skalę. W końcu Plo Koon skądś musiał wiedzieć, jak się te działo nazywa, kiedy opisywał Anakinowi i Ashoce co to za armata na burtach.

Przecieki

Przecież mówili, że Separatyści maja nową broń, po działaniu/ataku której nikt nie przeżywa.
Zdarzyło się to kilka razy, więc wnioski same się nasuwają.

Początek trylogii

To dobrze, że w serialu niektóre historie będą miały więcej niż 1 odcinek.
Widzę, że zasadniczo wszystko napisano.
Ale ja napiszę tak:
Odcinek niezły, lepszy od Ambush.
Idiotyzmu droidów nie będę komentował, bo zaczęły mnie śmieszyć - zresztą, to chyba będzie już nieodłączny element serii.
Broń Separatystów ocenię jak zobaczę 3 odcinki.

Co mi się podobało?
Ukazanie różnorodności klonów - pochodzą od jednaj osoby i przeszły jedno szkolenie, a zachowują się jakby byli prawdziwymi ludźmi.
Po drugie - stosunek do klonów choćby Plo - dla niego są oni ważniejsi.

Odcinek był dramatyczny: pusta przestrzeń, samotna kapsuła, bez szans na ratunek, a do tego tropiona przez wroga. Brrr...atmosfera Aliena 2.
Niby serial dla dzieci, a wcale tak "dziecinnie" nie było.

Układ Anakin<->Ahsoka się tworzy. On, młody Jedi, ona dziecko.
Mnie wcale ta mała nie denerwuje. Zresztą, dobrze że dziewczyna, bo te układy facet/facet mnie nużyły. Co z tego wyniknie, zobaczymy.


No dobra, to tyle; daję 7/10.

Alien 2 ?

Lord Satham napisał(a):


Odcinek był dramatyczny: pusta przestrzeń, samotna kapsuła, bez szans na ratunek, a do tego tropiona przez wroga. Brrr...atmosfera Aliena 2.


U

________

Jestem fanem Aliena 2, za Colonial Marines, ale nie rozumiem tego.. niesadzisz ze to o wiele blizsze klimatowi 1 czesci bylo ? ; P w Aliens Marines gineli, fakt, ale inaczej, walczac.. w 1 czesci zaloga Nostromo ginela pokolei, `bez walki`, co bardziej IMO oddaje sytuacje klonow ktorych kapsuly byly miazdzone.. : )

Racja

Racja W dwójce uciekali przed wrogiem, a w jedynce biedaki nie mogli i tylko czekali "na wyrżnięcie" tak jak tu. Ale klimat trochę inny jednak, tam był zajebiście wykonany, klimatyczny Obcy, a tutaj droidy z pseudo poczuciem humoru

Źle mi

się wcisnęły klawisze.
Tak, zgadzam się co do Twojej opinii.

1x02

Tyle już zostało powiedziane, że od siebie dodam - widziałem, podobało się, oby tak dalej. CO prawda wyrzuciłbym w ogóle Anakina i Ahsokę, ale nie można mieć wszystkiego. Plo w roli prawie że głównej, dość nietypowa jak na kreskówkę sytuacja z uwięzieniem w próżni, całkiem fajny klimat.
Co do przetrwania w próżni - skoro Galen Marek był do odratowania po przebywaniu w otwartej przestrzeni kosmicznej, to dlaczego nie w pełni przytomny mistrz z Rady? Zresztą w hangarze widać potem, ile go ten spacer kosztował.

:)

Świetny klimat, klony znów miotą, fajnie że w końcu można było usłyszeć głos Koona i zobaczyć go w akcji.
Nie wiem czemu niektórzy uważają że battle droidy nie są zabawne xD

9/10 (za Anakina i Ahsokę)

---

Odcinek mi się podobał

A tak bardziej serio. Trochę bez sensu jest, że znowu wymyślają superbroń.. ale cóż, jak się nie ma pomysłu to wiadomo
Dobrze, że w taki sposób pokazali Grievousa.
Do Ahsoki nadal nie jestem przekonany.
Animacja okropna, totalnie zepsuli Palpatine`a :/

8/10

...

Odcinek całkiem fajny, choć według mnie nie tak ciekawy jak poprzedni. Za mało akcji, ale trzeba przyznać, że dubbing był trochę lepszy niż wcześniej. Szczególnie podobał mi się głos Anakina i Grieviousa.

[error]

A mnie się podobało, tylko te klony, czy one wszystkie muszą mieć takie różne wzory na tych hełmach?
9/10

ss

Fajnie że można było obejrzeć ten odcinek w Ojczystym języku

1x02_pl

Zauważyłem jedną reklamę w TV. Wczoraj, jakoś tak przed dobranocką czy cuś. Szkoda tylko, ze prezentowane klipy przedstawiały pierwszy odcinek. Ale może się wyrobią

Co mogę powiedzieć o 1x02_pl? Głosy, których jeszcze nie słyszałem, podłożone są:
KIJOWO
Ahsoka Tano
Obi-Wan Kenobi
Palpatine

ŚREDNIO
Anakin Skywalker
Grievous, Battle Droid
Dooku

ŁADNIE
Plo Koon

Plo przypomina mi kogoś z serii Fallout. Albo któregoś z członków BoS albo ... no właśnie.


No i jeden wielki problem - teksty są wypowiadane całkowicie drewnianą intonacją. To bardzo razi. Nie wiem czy ciężko jest oddać uczucia głosem, chociaż w podstawowym stopniu, ale tu wybitnie nikt się nie postarał.

Aaa no i bym zapomniał. "Mistrz" Skywalker. Ksz ksz. Są chyba granice ne?

TCW 1x02

Odcninek, był nader ciekawym wprowadzeniem do pierwszej trylogii, w nowych animowanych seriach The Clone Wars. Droidy są jak zawsze, zabójcze(Poooszli w kosmos! ). Dubbing, daje rade, Ahoska sie poprawiła nieco od plota kinowego, ale wróćmy do plusów, minusów i fabuły.

Plusy

-Plo Koon,
-dubbing,
-fabuła,
-nowa tajna broń separatystów,
-łowca kapsuł,
-uwięzienie i malutka bitwa w próżni

Minusy

-...na chama to bym dał Ahsoke, ale po kiego grzyba?

Reasumując:
Animacja- 8/10
Fabuła- 8.5/10
Ogół - 8/10

TCW 02

Odcinek dużo lepszy od poprzedniego. Jako, że akcja w większści toczyła się w przestrzeni kosmicznej, bardzo dobrze wyglądała animacja (co zresztą staje się typowe dla TCW ;]). Dowcipnisie w postaci blaszakowej armii z tekstem: i poszli w kosmos, skłaniał się w stronę czarnego humoru . Ze screenów, które pojawiały się przed debiutem, głowiłem się czy ta mega broń, to nie testy superlasera. Miło jednak się przekonać, że było to "sporawe" działo jonowe, o większej sile niż standardowe .

Na minus zaliczę spacer Plo Koona w przestrzeni kosmicznej, aczkolwiek mając na uwadze, że głównym adresatem są dzieci, to przymykam coraz częściej oko na tego typu zdarzenia.

Ocena: 7/10.

Korekta!

Miało być 8/10, a nie 7/10. Ach ten pośpiech ;/.

...

Mimo że obejrzałem odcinek wcześniej z napisami, wstałem dzisiaj o 9:45 aby zobaczyć odcinek i przyznaje że dubbing był niezły, lecz dla mnie jest to najgorszy odcinek Clone Wars.

Klony

klony i ich tekst przy naprawie kapsuły "ten powinien iść tu a tamtem tam"...
No słodzio miodzio

Dzisiaj obejrzałem...

...i nie jestem zachwycony. Nie oglądałem odcinka pierwszego, więc nie mam porównania, ale drugi mi się nie podobał. Fabuła nawet daje radę, ale wykonanie... Animacja niezła, niestety nie wszyscy dobrze wyszli (Dooku). Nie podobają mi też niektóre teksty postaci, które moim zdaniem nie pasują do Wojen Klonów. No i Ahsoka... według mnie pomyłka. Jeśli chodzi o dubbing, to jest całkiem niezły, choć wolałbym lektora. Zobaczymy jak będzie dalej.

Moja ocena: 5 / 10

aa

Widze ,że ty oglądasz the clon wars pierwszy raz

[error]

clone wars!

[error]

Ach przypomniało mi się! Zauważyliście, że klony po "wyjściu" w próżnię krzyczały? Niewspominając już o tym, że Plo Koon, będąc wydaje mi się istotą złożoną w większości z wody niezamarzł.

A jak miał

A jak miał niby zamarznąć skoro to próżnia była? -_- A te krzyki to były już po wyjściu czy w momencie dekompresowania się kapsuły?

Róznica ciśnień

wyciągnęła klony z kapsuły.

To ja się domyśliłem

To ja się domyśliłem, bo coś pamiętam z tego odcinka Ale pytałem w którym momencie krzyczeli. Nie mogę sam sprawdzić, bo gdzieś TCW zapodziałem na pendrivie i nie wiem gdzie jest

Gdy Ploo

i kilka klonów siedzi sobie w swojej kapsule, to roboty otwierają inną. Tam są 2 osoby. Podczas wyciągania ich w próżnię, krzyczą. To jest 9:28-32.

Bo

w kosmosie troche dalej od slonca panuje straszny ziab nie jestem pewien czy nie stad sie wziela temp "bezwzgledne zero"- 0stopni Kelwina czyli -273 Stopnie Celsjusza

Mam racje?

...

Pare razy juz o tym bylo na forum pisane (przezemnie, i nie tylko..), w kosmosie nie ma temperatury, po prostu^

Jak już napisano

Jak już napisano - nie masz racji. Ale nie przejmuj się, mnóstwo, naprawdę mnóstwo ludzi traktuje temperaturę zupełnie inaczej niż inne wielkości fizyczne, a nie powinni. Poza tym ludzie dużo zapominają. Moja siostra zdawała rozszerzoną chemię na maturze 3 lata temu, a jak zapytałem o własności fotonu to nie wiedziała -_-. Zresztą tego co się stanie z człowiekiem w kosmosie jest naprawdę wiele bajek - że "wybuchnie" (xD) z powodu różnicy ciśnień w próżni i wewnątrz ciała, że się zagotuje... xD Fizyka jednak jest piękna

;)

To kogo na ochotnika wystrzelimy w kosmos żeby sprawdzić, co się z nim stanie. Ja już mam jedego delikwenta xD na myśli.

Czyżby

Czyżby pan O.?

qwerty

Ostatnio słyszałem dwóch rozmawiających "ynteligentuf" i jeden z tych wybitbych panów powiedział mniej więcej takie coś: "Gdy człowiek wystawi się na działanie próźni absolutniej w kosmosie, róźnica ciśnień między jego wnętrzem a próźnią spowoduje że mózg osobnika wypłynie przez uszy i nos". Od tamtej pory boję się słuchać co mówią nieznajomi w autobusie... Ale powiem jedno: na nonsensopedię pięknie by się nadawało jako bełkot pseufonaukowy.

Juz

znalazlem odpowiedz na to pytanie co sie dzieje z czlowiekiem w prozni.

Odp.->Pogrom Jedi PL->str.215->akapit2->wers1->cytuje:

"To[moc]... pojawia sie i znika - podjał Jax. - Nie dzieje sie to czesto, ale kidy juz sie wydarzy... czuje sie, jakby mnie wystrzelono ze sluzy w przestworza bez prozniowego skafandra."

Wiec mamy odpowiedz. Po wystrzeleniu czlowieka w kosmos traci on moc, zasilanie. Death. Kaput.

No

coz pewnie macie racje. Ale dzieki za takie mile slowa zrozumienia Abe. Rzeczywiscie moze moj poglad opieral sie na jakims filmie. Nie jestem pewien. A taki test powinni przeprowadzic na jakim skazanym na kare smierci

02 PL

Minusy:
smarku, rycerzyku;
Ahsoka - zamiast Ahsoko!!!. Czy z polskiego znikają przypadki???!!!
głos Anakina
głos GG - ale chyba się przekonam

Plusy:
dobra jakość jak na tv
głos Ploo i Ahsoki
nawet podoba mi się głos droidów
pomimo 2.0 nieźle się to ogląda w ojczystym języku.

Widzę różnicę między tym co mówią naprawdę, w napisach i tym co mówią po polsku. Czasem jest lepiej niż w oryginale, a czasem zmienia się charakter wypowiedzi. Cóż, jak na serial dla dzieci to jest OK.

M. Ahsoka
D. Ahsoki
C. Ahsoce
B. Ahsokę
N. Ahsoką
M. Ahsoce
W. Ahsoko!

Przypadki

A podoba Ci się, jak w starszych tłumaczeniach GW widzisz "Uciekaj, Hanie!", czy może wolałbyś "Uciekaj, Han!"? Wołacz w stosunku do imion jest już od wielu lat w odwrocie, teraz stosowanie go jest bardzo oficjalnie.

Nieprawda

Tak patrząc, to w ogóle nie używaj innych przypadków niż mianownik.
No bo niby po co odmieniać.

Nie ważne co ja bym wolał, ale ważne że nasz język jest taki a nie inny.
Skoro jest odmiana, to należy ja stosować.
No chyba, że jest się nieukiem.
Ale przypadki to zdaje się, że w 4-5 klasie się poznaje.

Nieprawda

Nieważne, jakie są zasady - ważne, jak mówi się w codziennym życiu. Bo to praktyczny użytek definiuje zasady języka.

Jasne???

Byle jak, byle gdzie, byle z kim.
Jak ktoś jest młotem i posługuje się bełkotem, a nie poprawną polszczyzną, to i po polsku mówić nie będzie, i w żadnym innym języku.
Taka osoba to matury mieć nie powinna.
Nie ma sprawy, niech idzie kopać rowy.

"Praktyczny użytek" - oczywiście. Właśnie przez ten brak poszanowania własnego języka i brak wzorców do naśladowania jest tak a nie inaczej.
Między kolegami możesz sobie mówić jak chcesz, ale w środkach masowego przekazu, a takim jest tv, już absolutnie nie.
Skąd ma młody człowiek czerpać wzorce, skoro w mediach mówią i piszą niepoprawnie? Wychodzi, że znikąd. I potem są wybryki typu:" dwutysięcznym dziewiątym", "wziąść", "włanczać", itd., itp.

Nie rozumiem cię

Nasz język, tak jak wszystkie inne języki, ulega uproszczeniu - dzięki temu, paradoksalnie, się rozwija, a zarazem więcej ludzi może się go nauczyć i się w nim porozumiewać.

Chciałbyś, żeby dwudziestoletni, z założenia wyluzowany chłopak pokroju Anakina zwracał się do wszystkich jak Maćko z Bogdańca?

Oj, żle trafiłeś

I przesadzasz.
Maćko to Średniowiecze.
Nas obowiązuje obecny język.
Jeśli uważasz, że upraszczanie języka ma dobre skutki, to się mylisz.
Piszesz, że więcej ludzi...coraz mniej ludzi właśnie poprzez te wszystkie uproszczenia, neologizmy i inne duperele się dogaduje.
A to zachwaszczanie naszego języka - toż to plaga.

Jeśli wygodnie jest Ci pozostawać na etapie "moja mieć, moja chcieć", to OK. Twoja sprawa. Ale nie blokuj innym dostępu do wiedzy.
Nie zachowuj się jak bezmózgie Yeti, które przyjmuje wszystko jak leci i gdy ktoś się oburza na niego, to on/ona/ono mówi:" Ale tak w telewizji było".


Widzę, że przesadzasz.
To post o odc. 2 Wojen klonów, a nie o j. polskim.
Jako Polak powinieneś stać na straży ojczystego języka.

hmm

jesus, wołacz brzmi po prostu sztucznie i tyle; nie wydaje mi się żeby używanie mianownika w jego miejsce było błędem, skoro nawet poloniści tak mówią (podobnie jak cała reszta - bo ja nie znam nikogo, kto odmienia w ten sposób imiona).
O język się nie bój, on przetrwa bez twojej pomocy.

Jezusie Chrystusie!

I Matko Boska Częstochowska, Matko Boska Różańcowa, etc., etc.! Lordzie Sathamie, cóż ja znowuż takiego powiedziałem? Czyliż ja pluję na język naszej Najjaśniejszej Rzplitej, że waszmość tak mnie oczerniacie, porównując mnie do kreatury z wierzeń i mitów niegodnych uwagi dżentelmena? Czyżby do waszmości nie docierało, że język naszej Najjaśniejszej podlega bezustannym przemianom, tak jakoż czynił to przed wieki przed waszmości narodzinami, takoż też czynić to będzie przez wieki po waszmości zejściu?

Użytkownik Jaro,
Rzeczpospolita Polska, roku pańskiego tysiąc siedemset dziewięćdziesiątego pierwszego

<-3

Co do wołacza to wypowiedzieli się już inni. Nie wiem jak Ty, ale ja raczej nigdy nie używam wołacza w mowie codziennej w przypadku imion. Chyba że w przypadku: mamo, tato, ciociu, babciu, pani Teresko... Ale gdy zwracam się do kogoś po imieniu (normalnie), to: Justyna! Tomek! A nie: Justyno! Tomku! I nie uważam tego za jakiś wielki błąd, wręcz wydaje mi się to trochę nienaturalne (ta forma oficjalna).

I czemu uważasz za minusy smarka i rycerzyka? Co do drugiego można podyskutować, bo w oryginale było Sky Guy, ale nie wiem czemu narzekasz na smarka. Wiesz jak było w oryginale? Więc jak Ty byś przetłumaczył obie te ksywki? Czekam z niecierpliwością.

Bo smark

to coś obraźliwego.
To glut, gil.
Smarki są z nosa jak masz katar.
Jak można jakby nie patrzeć do dziewczynki się tak zwracać.
Już "mała" jest lepsze.

A zresztą, masz córkę i do niej się tak zwrócisz?
Ja na pewno nie, to oczywiste.

Co do sky-guy, podarowałbym sobie.
Co zresztą robię.
"Rycerzyku" - jak to brzmi w konfrontacji z następującym po tym "mistrzu". Żałośnie. I bez smaku.

Zamotałeś się...

To w końcu oceniasz odcinek, czy polską wersję? Może się na coś zdecyduj? Bo w tym temacie już oceniłeś fabułę i odcinek w ogóle, a kilka postów wyżej - jego polską wersję jak mniemam: czyli jakość tłumaczenia, obrazu i dubbing.

No to na litość, skoro rozmawiamy o polskiej wersji i tłumaczeniach to dlaczego Ty zaczynasz tyradę, że "smark" to złe określenie dla Ahsoki? Możesz co najwyżej powiedzieć że to złe tłumaczenie (choć moim zdaniem b. dobre)... Więc się zdecyduj o czym piszesz - albo o tłumaczeniu, albo o fabule, a jeśli o jednym i drugim, to to rozgranicz. Bo w drugim przypadku nie będę się czepiał - nie podoba Ci się, okej, masz swój gust, przecież tego nie zmienię. Ale jak rozmawiamy o tłumaczeniu, dubbingu i jego poprawności to dyskusja jest jak najbardziej wskazana. Łapiesz czy nie?

Sky Guy - kwestia tego że byś sobie go podarował - spoko, fajnie. Mam tylko nadzieję, że nigdy nie zostaniesz tłumaczem SW, bo znowu będziemy mieli "rzetelne" przekłady

Fragment o "rycerzyku", że brzmi żałośnie w porównaniu z "mistrzem" - to samo co w przypadku "smarka".

Aha, pewnie ten cały post to jeden wielki żart. Haha, hihi, nabrałeś mnie, znowu nie doceniłem Twojego geniuszu!

A ty czytasz posty powyższe?

Odcinek oceniłem już.
A teraz wersję polską. Jest przesunięcie w emisji o 10 odcinków.
Więc nigdzie się nie zamotałem.

Ja zaczynam tyradę?
A kto się czepia, że mi się nie podoba "smark" i "rycerzyk"?
Naprawdę nie wiem, czy Ty nie dokładnie czytasz, czy po prostu odpisujesz na moje posty tak dla zasady?
Jeśli chodzi o tłumaczenie sky-guy na rycerzyk, to powiedzmy, że dałbym tu "mądrala". Nie można tego przetłumaczyć dosłownie.
Byłoby "mądrala" i "mała". M&M.

Mi natomiast chodzi o fakt, że jeśli Anakin jest mistrzem Ahsoki, to ona nie powinna zwracać się do niego "rycerzyku". Kłóci się to.
To tak jakby Luke mówił do Yody:" hej, ty zielonka!".

Ocena odcinków to nie żarty.
Za tydzień też napiszę - o 03, pomimo tego że o 03 w wersji oryginalnej już napisałem.

Ps. Szkoda, że nie ja tłumaczę. Dałbym porządne tłumaczenie, dla dorosłych, a nie dla dzieci.

Re: A ty czytasz posty powyższe?

Lord Satham napisał(a):

Jeśli chodzi o tłumaczenie sky-guy na rycerzyk, to powiedzmy, że dałbym tu "mądrala". Nie można tego przetłumaczyć dosłownie.
Byłoby "mądrala" i "mała". M&M.

Mi natomiast chodzi o fakt, że jeśli Anakin jest mistrzem Ahsoki, to ona nie powinna zwracać się do niego "rycerzyku". Kłóci się to.
To tak jakby Luke mówił do Yody:" hej, ty zielonka!".

________
Number ŁAN: Mnie tam bardziej leży "rycerzyk" i "smark" niż "mądrala" i "mała".
Number TU: Luke miał na swoich barkach obowiązek odbudowania zakonu, darzył Yodę ogromnym szacunkiem itd. itp. A Anakin i Ahsoka byli bardziej jak przyjaciele, w sumie nie dzieliła ich przepaść jeśli chodzi o wiek a poza tym
Number FRI: TCW jest serialem dla dzieci, więc i powagi tam mniej. Stąd też twoje oburzenie wydaje mi się nieuzasadnione. THE END

Tematem

filmu i serialu jest wojna, a to nie zabawa.
Więc oczywiste, że musi być więcej powagi.

To

to ja też wiem, ale niestety tak nie jest i nie będzie. Wytłumacz to twórcom.

Re: A ty czytasz posty powyższe?

Lord Satham napisał(a):

Ps. Szkoda, że nie ja tłumaczę. Dałbym porządne tłumaczenie, dla dorosłych, a nie dla dzieci.

________
1.Targetem serialu są dzieci i młodzież,a nie dorośli.
2.Tłumaczenie jest dobre, ja tam nie widzę większych wad.

Ad

1. Ale nie można zapominać, że fani SW mają nawet z 60 lat.
2. "Dobre" - czyli nie "bardzo dobre" albo "celujące". Większych wad ja tez nie widzę. Zresztą nie napisałem, że ma wady, tylko że się różni.

Czytam posty powyższe...

...i dalej uważam że się zamotałeś. Wręcz miotasz się jak jakiś wariat.

Odcinek oceniłeś X postów wyżej, a ten który napisałeś niedawno był w całości poświęcony polskiej wersji, czyli: DUBBINGOWI, TŁUMACZENIU i jakości obrazu. Powtórz to sobie trzy razy jak nie pamiętasz.

Już? Super. Więc napiszę jak było:

1. Wymieniasz w minusach "smarka" i "rycerzyka" (zaraz obok innych kwestii tłumaczeniowych i dubbingowych, związanych z j. polskim itd.).

2. Ja odpowiadam: więc jak ty byś przetłumaczył na j. polski te określenia Anakina dla Ahsoki?

3. Wtedy ty, zamiast zaproponować swoje tłumaczenia, zaczynasz płakać że w ogóle smark i rycerzyk to okropne określenia, że to nie pasuje, bla bla.

4. Ja odpowiadam: pytam się czy mówisz o odcinku czy o tłumaczeniu i żebyś się zdecydował, bo to duża różnica. Jeśli mówisz o tłumaczeniu tak jak to odebrałem, to mam święte prawo wyśmiać twoje żale odnośnie tłumaczenia tych przezwisk skoro sam nie potrafisz wymyślić innych. W przypadku kiedy mówisz o samym fakcie, czy podoba ci się to że Anakin tak mówi do Ahsoki (co w ogóle nie wynikało z kontekstu) to oczywiście czepiać się nie będę, bo to twój gust.

5. Po czym ty w poście, na który ja właśnie odpowiadam, płaczesz, bo ja się czepiam ciebie, że nie podoba ci się smark i rycerzyk - jako element dialogów/fabuły, nie w sensie tłumaczenia.

NO LITOŚCI! Masz jakieś problemy z rozumowaniem czy to jakiś twój kolejny "żarcik"?

Powtarzam: nie obchodzi mnie to co myślisz o kwestii odzywania się Anakina do Ahsoki. Ani trochę. Obchodzi mnie to, że kręcisz nosem na tłumaczenie, a sam nie potrafisz znaleźć lepszego. I jeszcze wymigujesz się od odpowiedzi, próbując mi wmówić, że czepiam się twojej opinii o odcinku, a nie twojego głupiego gadania o tłumaczeniu TVP.

Dobra Sky

Podyskutujmy.
Ocena odcinka S01E02, to post o tytule "Początek trylogii", z dnia 2008.10.14. Oceniam wersję angielską + ewentualne polskie napisy.
Zależy to od okoliczności, czasu itd.
Ocena odcinka S01E02 PL, to post o tytule "02 PL", z dnia 2009.01.12. Oceniam w tym poście ten sam odcinek co powyższy, ale skupiam się na wersji polskiej, czyli dubbingu.
Jeśli sprawdzisz, to to samo zrobiłem z s01E01.

Ad. 1-3. W ogóle używanie słów "snips", "sky-guy", "rycerzyk" i "smark" mi nie pasuje. A ewentualne, zaproponowane w zastępstwie "mała" i "mądrala" też nie są najlepsze. Nie jestem twórcą i producentem. Oni nad tymi nazwami zapewne się długo zastanawiali.
Zrobili tak ostatecznie pod dzieci - mi to nie odpowiada. Nie chciałbym aby tak mówiono do mojego dziecka, ani do mnie, ani do ojca i matki. Ja sam też do innych nie używam takiego słownictwa.
Ad. 4. Oceniam i odcinek, i tłumaczenie. To pisane i to mówione. To są dwie różne sprawy. A właściwie to 3: org., org.+napisy, dubbing. Odcinki wychodzą w różnym czasie, więc stąd ów podział. Gdybym widział tylko i wyłącznie jedną wersję, np. dubbing, to wtedy tylko ją bym oceniał.
Sam piszesz, że kwestia gustu czy mi pasuje sposób odzywania Anakina do Ahsoki, czy nie. TO właśnie oceniam.
Ad. 5. Przecież jakby nie patrzeć, to negujesz moje oburzenie na odzywki obydwojga bohaterów. A przecież to moja opinia jest.
Jeśli Tobie to odpowiada, to czy ja się czepiam? A skąd, niech ci będzie.

Z rozumowaniem nie mam żadnych problemów.
Oceny odcinków są moją indywidualną sprawą.
Odbieram je subiektywnie.
Na obiektywizm skuszę się po zakończeniu serii 1.

Na ostatni akapit odpowiedziałem Ci w poprzednich zdaniach.
Myślę, że wytłumaczyłem. Ale gdyby coś, to śmiało wal jak w dym!!!

Re: Dobra Sky

Lord Satham napisał(a):

Ad. 1-3. W ogóle używanie słów "snips", "sky-guy", "rycerzyk" i "smark" mi nie pasuje. A ewentualne, zaproponowane w zastępstwie "mała" i "mądrala" też nie są najlepsze. Nie jestem twórcą i producentem. Oni nad tymi nazwami zapewne się długo zastanawiali.
Zrobili tak ostatecznie pod dzieci - mi to nie odpowiada. Nie chciałbym aby tak mówiono do mojego dziecka, ani do mnie, ani do ojca i matki.

________
Sathamie. Może tego nie wiesz, może wiesz, no ale litości Smark to jest w tym przypadku skrótowiec od smarkacza, smarkuli, co do Ahsoki bardzo dobrze pasuje A że jest smarkulą, to wymyśliła Anakinowi przezwisko na swoim poziomie. I o co te kłótnie ^^

Nie pasuje mi to

przezwisko w ustach Jedi.
I tyle.
Nie ma znaczenia co ono oznacza - jest obraźliwe.

Wiesz...

...nie, dobra, niezbyt wytłumaczyłeś, ale mniejsza o to, nie mam już siły. Może moje i Twoje rozumowanie biegnie zupełnie innymi torami, nie wiem...

Jeśli miałbym odpowiedzieć to bym się powtarzał, dlatego wolę odesłać Cię do posta na który odpowiedziałeś - i tak wiem że się nie dogadamy, więc dajmy już spokój.

Bardzo jasno i dokładnie

wytłumaczyłem.
Nie masz siły?
Nie rozumiesz?

Dlaczego mamy się nie dogadać?
W tym poście oceniam odcinek - i to jest sedno moich postów.

Mniej więcej.

9/10.Plusy:
+ Malewlance.
+ Fajny Plo.
+ Fajne cytaty.
+ Walka w kosmosie.
+ Głupota droidów.
+ Działo jonowe ``Wrogości``.
Minusy:
- Za mało Dooku.
- Nie mma Grioversa w akcji.

Podaje,

że nie jestem fanem Grioversa.

Trzyma poziom Ambusha

Plusy:
+ Malevolence jest odjechany w kosmos, dosłownie kocham ten statek
+ śmierć masy klonów i zdecydowana porażka Repków
+ Grievous pokazuje chociaż drobny ułamek umiejętności strategicznych
+ walka w kosmosie
Minusy:
- Anakin i ahsosia tłumaczą małym dzieciom, co za robot był włączony
- AHSOKA w ogóle
- idiotyzm droidów (mniejszy niż w Ambush`u)
- dlaczego bohaterowie Republiki latają starą krypą ?
OCENA: 7/10

Re: Trzyma poziom Ambusha

Jedi Talhor napisał(a):

- dlaczego bohaterowie Republiki latają starą krypą ?

________

To nie stara krypa to złom. Jakbym ja miał takie coś oddałbym na części. Ja nie wiem oni mają przecież wspaniałe statki we flocie Rebupliki

Ocena

Odcinek był dość niezły. Były plusy, lecz także i minusy . Do plusów zaliczyć można: niezła nowa broń separatystów, czyli Malevolence, wspaniały ratunek Plo Koona, nowe klony, takie jak komandor Wolffe, Sinker oraz Boost, droidy bojowe niszczące kapsuły ratunkowe, spotkanie Dooku i Grievous`a, a także ucieczka tym starym statkiem.
A minus to Plo Koon, który był w próżni bez maski . W skrócie odcinek był dobry .

Ocena odcinka: 8/10

Niech Moc będzie z Wami.

...

Przecież miał maskę?

To...

To znaczy, miał tą swoją, przeciwtlenową, lecz w drugim odcinku sezonu drugiego Anakin i Ahsoka mieli inne. Niech Moc będzie z Wami.

nawet, nawet

Dobry wykład Anakina na temat jego sposobów wypełniania rozkazów, robiąca wrażenie broń separatystów, przyjemna ucieczka pod koniec odcinka oraz nawiązanie do TESB i Gwiazdy Śmierci. Jako największy minus Plo Koon w próżni (Kel Dorowie wytrzymują w takich warunkach?). Podsumowując- nawet niezły odcinek

ODC

moim zdaniem to 1 z lepszych odc TCW ponieważ Uwięzieni w kapsule klony i jedi i atakujące Droidy budują napięcie ! ocena odc 10/10

Re: TCW 1x02 - Rising Malevolence

Ten jak i kolejny odcinek ma swój dobry klimat .
Bardzo fajny motyw z statkiem mającym działo wykorzystujące impuls elektromagnetyczny .

Dobrze wykreowany Generał G , dobra zajawka dobrego sezonu .

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.