Dzisiaj na stronie gry The Old Republic ukazał się kolejny odcinek "Kącika Developera", którym będzie można oglądać pokazy animacji, szkice koncepcyjne i inne materiały, które złożą się na kompletną grę.
Pokazano w nim efekty błyskawic Inkwizytora Sithów oraz twarze kobiecych postaci, ozdobionych tatuażami, z różnymi rodzajami fryzur itp. Oto one:
W grudniu zeszłego roku pojawiły się pierwsze plotki na temat gry MMO osadzonej w czasach wojen klonów. Wówczas mówiło się, że Sony Online Entertainment twórca „Star Wars: Galaxies” oraz e-karciankę „Star Wars: Galaxies TCG” zabiera się za produkcję zupełnie nowego MMO opartego na motywach serialu „Wojny Klonów”. Od tamtego czasu na temat tego „tajemniczego projektu” było cicho.
Wczoraj serwis Gamervision, powołując się na swoje tajne źródła w Sony Online Entertainment, podał informację, że omawiana wyżej gra powstaje i ma się nazywać „Clone Wars Adventures”. Byłby to produkt MMO zaadresowany do młodszej publiczności – dzieci w wieku od 8 do 12 lat, głównie fanów serialu „The Clone Wars”. Na domiar dobrego, w „Clone Wars Adventures MMO” gralibyśmy za pomocą przeglądarki internetowej, a sama gra ma być oparta na silniku gry „Free Realms”. Premiera tego przeglądarkowego MMO Star Wars miałaby się odbyć jesienią tego roku. Kto wie, być może w nowej grze Sony Online Entertainment wykorzystane zostaną graficzne koncepcje postaci użyte przez rysowników serialu i serii komiksowej o tym samym tytule?
Póki co nie ma żadnej oficjalnej zapowiedzi czy potwierdzenia ze strony Sony Online Entertainment lub LucasArts. Można jednak żywić nadzieję, na powstanie gry i alternatywy dla „The Old Republic”, która przyciągnie do naszej społeczności kolejnych fanów na stałe.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o zachodzących zmianach na oficjalnej stronie gry „The Force Unleashed II”. Wówczas do poczciwie stojącego Starkillera dorobiono tło w postaci Rancora. Po paru dniach wszelkie zmiany znikły i grafika powitalna wróciła do swojego pierwotnego wyglądu. Dziś redaktorzy LucasArts.com ponownie rozpoczęli zmienianie szczegółów. Tym razem Starkiller dorobił się okowów z łańcuchami. Nie wiemy co jeszcze zostanie dodane oraz jak długo kajdany będą skuwać dłonie Starkillera. Warto zatem monitować stronę „The Force Unleashed II” regularnie.
Do tego również dziś, jak widać na grafice po prawej, założone zostało konto „The Force Unleashed II” na Facebooku. Owy profil spełnia póki co rolę bazy multimediów jakie do tej pory zostały zaprezentowane opinii publicznej. W profilu „The Force Unleashed II” znajdziecie zatem trailer gry, screeny ze zmian strony sprzed kilku tygodni oraz kilka nowych grafik. Poza tym zostając fanem „TFU2” na Facebooku można liczyć szybki dostęp wszelkich nowinek na temat gry podczas surfowania po popularnym serwisie społecznościowym.
UPDATE (18.03.2010 18:40)
Zgodnie z oczekiwaniami obserwatorów posunięć LucasArts na oficjalnej stronie „The Force Unleashed II” ponownie zmieniła się grafika powitalna. Do Starkillera dołączył majestatyczny Darth Vader.
Dziś na stronie gry The Old Republic ukazał się opis nowej planety - Belsavis.
Wiedza Republiki o Belsavis wyprzedza czasy Wielkiej Wojny Nadprzestrzennej, lecz przez wieki nie była to istotna planeta. Zauważana jedynie ze względu na niezwykłą aktywność wulkanów, poza tym była niezbyt interesująca. Dodano ją na mapy, lecz tylko jako ciekawostkę znajdującą się na Zewnętrznych Rubieżach.
50 lat temu, badając szczeliny, w których zachował się tropikalny klimat i opierające się w niezwykły sposób lodowym czapom planety, naukowcy Republiki odkryli starożytne, zbudowane jeszcze przez Rakatan, więzienie. Za polami energii i drzwiami z wytrzymałego metalu, trzymano najniebezpieczniejszych więźniów galaktyki. Próby zbadania i zabezpieczenia sieci podziemnych korytarzy i cel zostały powstrzymane przez niebezpieczną obcą rasę i niemal niepowstrzymane droidy.
Zdając sobie sprawę z tego, iż kwestią czasu jest, kiedy więźniowie się uwolnią, Republika umieściła na planecie swoje siły i wybudowała nowe więzienie. Otrzymało ono nazwę "Grobowiec". Miano tam trzymać tych, na których nie można było wykonać wyroku śmierci z takich czy innych powodów.
Gdy wybuchła Wielka Wojna z Imperium, "Grobowiec" zapełnił się. Byli tam Mandalorianie, wytwory alchemii Sithów, a nawet sami Lordowie. Kiedy po Imperium rozeszła się pogłoska o więzieniu, rozpoczęto jego poszukiwania. Mimo wysiłków Republiki, by zachować jego położenie w sekrecie, Sithowie rozpoczęli operację mającą na celu uwolnienie wszystkich swoich ludzi tam trzymanych.
Kiedy zjawili się żołnierze Imperium, powierzchnia Belsavis i sam "Grobowiec" stały się polem bitwy i chaosu. Sithowie nauczyli się, że uwolnienie lojalnych poddanych bez narażania się na gniew i szaleństwo współwięźniów nie będzie łatwe. Mimo tego, że Republika wyrusza na Belsavis, groźba, że tajemnicze zło uwolni się ze starożytnego więzienia, jest niezwykle realna...
Serwis GameTrailers przygotował swój własny ranking 10 największych zawodów wśród gier ostatnich 10 lat. Nie chodzi tutaj o najsłabsze czy najgorsze gry dekady, ale o gry, które zawiodły graczy. Zamysł twórców nie zawsze idzie w parze z oczekiwaniami rynku i konsumentów. Lista GameTrailers ma na celu pokazać, które pozycje mogły stać się prawdziwymi hitami i przejść do historii jako trzon kanonu, a w rzeczywistości były zwykłymi średniakami. Wśród takich tytułów jak: „Sonic the Hedgehog”, „Doom 3”, „Fable”, „Metal Gear Solid 2”znalazł się „Star Wars: Galaxies” – i to w dodatku na pierwszym miejscu. „Star Wars: Galaxies” miał według GameTrailers niebywały potencjał, ale został on zmarnowany przez niedopatrzenia producenta i bugi. W poniższym filmiku redaktorzy GameTrailers tłumaczą, dlaczego poszczególne gry znalazły się w rankingu, wśród nich mogą znaleźć się także wasze ulubione tytuły.
Czy „Star Wars Galaxies” naprawdę jest aż takim rozczarowaniem by zająć niechlubne pierwsze miejsce w rankingu prestiżowego serwisu?
Jeżeli już jesteśmy przy podsumowywaniu, to TheMichał z SWGames.pl zakończył swój autorski cyklu artykułów pod tytułem: Dziesięciolecie w grach Star Wars, o którego starcie pisaliśmy tutaj.
Teksty o kolejnych latach znajdziecie idąc za tropem poniższych linków: