Bastion Polskich Fanów Star Wars
Bastion Polskich Fanów Star Wars



Polskie Forum Star Wars

Spis działów > Świat Filmu > Świat seriali
Zarejestruj się | Zaloguj się | Zapomniane hasła | Użytkownicy




Seriale nowego tysiąclecia. · Lord Bart · 2009-08-14 22:52:00

Tak mnie naszło ostatnio, bo więcej oglądałem, żeby podsumować produkcje najnowsze. Czyli zostawić gdzieś tam Przyjaciół (dzięki TVNowi w końcu chyba oglądam sezon po sezonie i wiem kto z kim i w ogóle ), Z Archiwum czy Ally McBeal. Zakładając tak z grubsza, że wystartowały w 2000r. A to już niedługo 10 lat styknie.

Zrobiłem sobie nawet listę, nie wiem czy coś pominąłem czy nie, pamięć w tym wieku już nienajlepsza

Pogrupowałem je sobie stacjami/producentami. Też nie wiem czy dobrze, w razie czego przepraszam jeśli urażę jakiegoś wielbiciela.

Wszystkie zawarte tu opinie są wyłącznie moimi opiniami i nic ponadto.


Z sentymentu do Archiwum i Scully (:*) zacznę od Fox`a:
24
To pierwszy tytuł który przychodzi mi namyśl. Dlaczego? Zaciekawił mnie format, czyli akcja minuta po minucie, to samo co na zegarku to na taśmie. No i niezła fabuła i dobry Kiefer Sutherland.
Szkoda tylko (co zresztą później często będzie się powtarzać) że zrobili z tego tasiemczyka. 1 pełny sezon w zupełności by wystarczył.
Obejrzałem: 1 sezon + chyba 3 odcinki drugiego.

Prison Break
Serial, który został uznany razem z Zagubionymi za wszechczasów. Albo siłuje się o pakę z wyspiarzami.
Rzeczywiście - pomysł wspaniały i genialny. Michael Scofield i jego tatuaż-mapa pierdla z którego chce wyciągnąć wrobionego brata. Zresztą samo wrobienie zrobione jest cudownie i pokazuje jak można zmanipulować człowieka i zrobić coś jego rękoma.

Ja sobie powiedziałem, że to jest cudeńko na miarę Rzymu: pierwszy sezon to ucieczka z pierdla, drugi oczyszczenie Lincolna. Oczywiście w trakcie było sporo rzeczy godzących w moje poczucie zdrowego rozsądku i smaku (obcięta dłoń T-Baga), ale nie można mieć wszystkiego.

Niestety, kiedy koniec drugiego sezonu przynosi nową puszkę w Panamie, z ust wyrywa mi się wyjątkowo brzydki zlepek słów. I pytanie "Fox, why?"
Obejrzałem: 2 sezony

Boston Public
Serial (tak mi się wydaje) nawiązujący stylem do poprzedniej epoki. Mimo wszystko oglądało się przyjemnie. Chciałbym mieć takich nauczycieli w średniej czy dyra jak Harper.
Obejrzałem: 2 pełne sezony, 3 w 50% i końcówkę 4

House, M.D.
Jak już kiedyś wspominałem, najbardziej bełkotliwy z medycznych seriali. Niby Hugh Laurie i jego bohater mają przyciągnąć przed ekran swoistą sztuką w sztuce, ale ani jego miny, ani jego gadki/docinki itp. nie zrobiły na mnie wrażenia.
Chociaż podobno dla wielu jest guru.
Obejrzałem: do 6 odcinków 1 sezonu

Terminator: The Sarah Connor Chronicles
Muszę to zamieścić, bo parę odcinków mnie złapało. Ale tylko parę, przed resztą skutecznie uciekłem
Jako fan T-serii uznający za kanon wyłącznie T1, T2 i fragment T3 dotyczący uzyskania samoświadomości przez Skynet (to ostatnie przez duże naciągnięcie) powiem że... historia po prostu przyssiewa a Lena Headey jako Sara... może possać też Ale nic więcej
Obejrzałem: 5? odcinków 1 sezonu

Podsumowując Fox stanął na wysokości 2 sezonów PB. BP to troszkę inna liga serialowa. PB stałby dziś u mnie na półce. Gdyby to były tylko (bądź aż) 2 sezony.


HBO
I właściwie nie musiałbym mówić nic więcej. Gdyby HBO nie istniało świat byłby bardzo, bardziej ****wszy niż jest.
Zaczynamy.
The Sopranos
Yeap, wiem że wystartował w `99 ale ja go zacząłem oglądać już po 2 z przodu. Więc zaliczam
Co by tutaj powiedzieć - jestem fanem Tarantino i westernów, ale gdzieś między tą dwójkę wpasowuje się kino/TV gangsterska. Rodzina Soprano to był serial, który zapoczątkował mój niewygasły do dziś i stale podtrzymywany płomień miłości do HBO.

Dlaczego? Bo w tym serialu jest nowatorskie podejście do poglądu na życie mafii, amerykańskiej rodziny, włoskiej społeczności w Ameryce i wpływu przemocy na ludzi. (za wikipedią).
I jest to tak pokazane, że brak mi słów. Scena kiedy Tony karmi gołębie przy swoim basenie jest jedną z najpiękniejszych w serialowej historii.

Oczywiście mam zastrzeżenia co do długości serii. 6 sezonów spokojnie można by skrócić do 4. I nic by się nie stało. Ale - nie można mieć wszystkiego, więc przymykam oczy. Dla dobra rodziny
Obejrzałem: całość - 6 sezonów

Band of Brothers
Chyba najcudowniejszy jednostrzałowiec w historii. Serial, który ugruntował moją miłość do HBO.
I had the happiness to command a band of brothers
Pamiętam, kiedy dostałem boxa od rodziców na jakieś święto to chyba się popłakałem.
I właściwie chyba przez ten serial zostałem gorącym fanem mini/short-seriesów.
Obejrzałem: całość z miliard razy. Gdyby istniała śp. Wielka Gra o BoB brałbym udział w ciemno.

Rome
Trzeci serial ze wspaniałej stajni. Ten utwierdził mnie, że gdybym miał oddać swoje organy to tylko dla HBO.
2 sezony osadzone wokół konkretnych czasów, konkretnej historii. Można? Można.
Obejrzałem: obydwa sezony

Deadwood
Niedawno skończyłem maraton 3 sezonów. Tutaj właściwie też mogłyby być 2. I Bill (RIP ) mógłby dłużej pożyć. Bez niego jest jakoś... inaczej. Ale reszta bohaterów jest fenomenalnie nakreślona, więc seria wychodzi na swoje.
Co ciekawe Seth`a Bullocka gra Timothy Olyphant, człowiek który zgwałcił moje pojęcie o Panu 47 (obyś nigdy nie zaznał spokoju szmato). I gra nieźle. To jak to się dzieje?
Obejrzałem: w końcu 3 pełne sezony. Kurde i teraz pozostaje pytanie czy kupić jeszcze raz polskie wydanie

Generation Kill
Yeah Gentlemen, we just seized an airfield. That was pretty fucking ninja
Sergeant Brad `Iceman` Colbert

Siedmiostrzałowa seria pokazująca współczesna wojnę w... ja cie sunę, zajebiście realistyczny sposób. Na podstawie książki, która już do mnie płynie zza Wielkiej Wody (http://en.wikipedia.org/wiki/Generation_Kill_(book)). 7 odcinków za ok. 120 mln USD.
Szokujące wrażenie, 7 godzin z hakiem przy oglądaniu non-stop znika, ze nawet człowieka raz nie pójdzie siusiu
Obejrzałem: całość

True Blood
Taaa. Z początku sarkałem bo wampiryzm odbieram trochę na innych falach. No ale kiedy skupimy się na Ericu Northmanie (Alexander Skarsgård czyli Sergeant Brad `Iceman` Colbert czyli ), Pam (boshe jak bym chciał żeby mnie siorbnęła ) czy boskim Lafayecie Reynoldsie to nawet daje radę.
Zwłaszcza, że do wampirków powoli dołączają zmiennokształtni i ostatnio... demony??

Serial jest o tyle ciekawym zjawiskiem, że dwójka głównych bohaterów to tragedia i żal. Poza tym ci którzy czytali oryginale powieści Charlaine Harris mówią, że niestety wiele ciekawych rzeczy wycięto lub przeinaczono. To dziwne skoro sieć zapowiedziała już 3 sezon bo jest spora oglądalność.
Mogliby więc się przyłożyć, ale czy mają jakiś plan? Nie wiem, ale końcówka 2 sezonu i ew. początek 3 rozstrzygną wszystko.
No i serial ma chyba najlepszą czołówkę jaką widziałem od... nie pamiętam.
Obejrzałem: 1 sezon i na bieżąco teraz 2

Podsumowując HBO to wielu ich rzeczy nie widziałem. Jeszcze. Pewnie nadrobię, ale myślę że jakiś cywilizowany standard utrzymałem. Najlepsze co mi się trafiło? Nie umiałbym wybrać między The Sopranos, Band of Brothers i Rome...


Teraz polecimy z resztą. Tu pewnie będę miał jakieś pomyłki z dopasowaniem, ale trudno.
ABC
Lost
Taaa... jak tu uciec od flejma, który pewnie się pojawi (jeśli ktoś to przeczyta). Sam pomysł fabuły był taki sobie. Ot rozbitkowie samolotowi na wyspie, nikt ich nie może odnaleźć itp.
Dla mnie tutaj zawsze wielkim plusem byli bohaterowie i ich retrospekcje pokazujące jaki to świat jest mały i jak czasami ocierali się o siebie w przeszłości. Bo w główną ideę eksperymentu itp. nigdy nie wierzyłem, nigdy nie lubiłem. Wciskanie pieprzonego przycisku, jakiś zabójczy kłąb dymu itd.

Ale serial musiał w końcu puścić, bo ile dobrych postaci da się stworzyć? Inni byli dla mnie bezpłciowi, a późniejsze ich wymieszanie z oryginalnymi rozbitkami i tłoczenie DHARMY po prostu mnie męczyło. Coraz więcej pytań, coraz mniej odpowiedzi, tylko po to żeby robić kolejne sezony. Czyli ka$ę.

Dla mnie rozpisanie sensownej fabuły na 3 sezony byłoby git. Sensowna fabuła + bohaterowie nadal nie byliby najlepszym serialem wszechczasów, bo dwusezonowy PB by ich zgniótł. Ale byłoby może fajnie a tak mam wrażenie, że nikt nie rozpisał sobie scenariusza od początku do końca, a dopisywał go w połowie trwającego sezonu. I to widać.
Obejrzałem: 2 sezony i chyba 6-7 trzeciego.

Grey`s Anatomy
Od czasów ER nie było medycznego serialu, który mi się podobał. ER też raczej średnio i tylko z przystojniakiem Clooneyem
Ale wracajac do Chirurgów - zacząłem oglądać ten serial dość dziwnie, bo u mojego kumpla. Nie mam Polsatu, więc prosiłem go żeby mi nagrywał Jak się jednak okazało zarówno on zjeb* sprawę czasem zapominając, jak i *sat chyba przerwał nadawanie, potem wznowił...

Zadałem sobie pewien wysiłek i ściągnąłem 3 sezony. Obejrzałem i nadal bym oglądał. Serial ma fajnych bohaterów, mimo że strszanie dużo tam miłostkowych potyczek a ja niezbyt z tym przepadam. I choć serial wygląda na długi (zostały mi jeszcze 3 sezony a ile więcej?) to jakoś specjalnie nie kwękam. Nie wiem dlaczego... może to przez sentyment do mojej niedoszłej kariery medycznej
W każdym razie jestem cały czas pozytywnie nastawiony.
Obejrzałem: 3 sezony

Desperate Housewives
Yeah, przyznaję się, oglądałem
Nie wiem czy dla Longorii czy dla Hatcher czy... Cross
Zawsze uważałem, że każda społeczność ma swoje tajemnice (niektóre zajebiście pojeb*), niezależnie jak cudownie wygląda z przodu
Oczywiście, na dłuższą metę to jest babski serial, ale jakoś od czasu do czasu daje mi się przełknąć.
Obejrzałem: 1 sezon chyba cały a potem to fragmentarycznie.

Podsumowując ABC to miałem wiarę w Lostów. Nie wypaliło, chyba nawet nie żałuję. Grey`s Anatomy na pewno czeka na nadrobienie.


Showtime
Dexter
Znam ludzi, którzy uważają ten serial za kultowy, kupują sobie gadżety z USA i po cichu planują własne rozliczenia w chłodni
Lol.
Seria nie ma dla mnie nic co by przyciągnęło mój wzrok do tv/monitora. Ani podwójne życie, ani mordercze skłonności, ani bohater który wg mnie jest... bezpłciowy.
Więc jeśli chodzi o Dextera to tylko Laboratory
Obejrzałem: parę odcinków 1 sezonu

Californication
Kolejny serial bez treści. Przemęczyłem się tylko dla Duchovnego. Z sentymentu do X. Szkoda, że facet nie wyszedł poza Archiwum. No, ale ma fajną żonę przynajmniej
Jak mówiłem - 0 fabuły, dużo seksu, lepiej włączyć pornosa od Digital Playground albo khe he he he Lucas Entertainment
Obejrzałem: parę odcinków 1 sezonu

The Tudors
Uuu tu się nie będę rozpisywał, bo już wspominałem na forum - odejście od realizmu historycznego, mnóstwo bezsensownych scen seksu i dłużyzny.
Obejrzałem: cały pierwszy sezon

Co mogę powiedzieć o Showtime? Właściwie nic. Dziwne.


The CW Television Network
Smallville
Krótko, bo mało co pamiętam. Supermana nigdy nie lubiłem, ale może to dlatego w przeciwieństwie do Kronik SC podszedłem do tego serialu jakoś... normalnie.
Niemniej przestałem oglądać i jakoś nie tęsknię. Ot, chyba dla zabicia czasu.
Obejrzałem: 2 sezony

Supernatural
Bardzo fajny serial, przyjąłem go ciepło. Bracia walczący ze złem z mitów, legend i miejskich opowieści + Chevy Impala.
Przerwałem oglądanie bo jakoś polska wersja się urwała, a potem nie szukałem dalej. Teraz widzę, że w USA będzie 5 sezon i zastanawiam się na kogo oni jeszcze mogą polować
Może kiedyś uzupełnię lukę.
Obejrzałem: 2 sezony

Jericho
Klimacik grzybka atomowego i USA? Śmierdzi Falloutem i MadMaxem jak lubię
Serial był w porządku, chociaż trochę taki... innym. Ciężko to opisać. Na końcu serii czułem pewien niedosyt, nie wiem czy chciałem 2 czy po prostu jeszcze paru odcinków.
Drugiej serii nie ściągałem, pewnie nadrobię, ale jako że wszystko stanęło to trochę nie mam motywacji. Szkoda.
Obejrzałem: 1 sezon.

Na TCWTN patrzę przez pryzmat Supernaturalsów i jest o.k. Może kiedyś wydadzą coś równie udanego i nie skończy się to klapą jak Jericho. Choć 1 sezon jest ekstra.


CBS
CSI: Crime Scene Investigation
Druga zajebista czołówka, która zapadła mi w pamięć + klimat LV + sposób pokazania pracy i dochodzenia do sedna zagadki. Piękne. Tyle, że chyba za długie bo po 3 sezonach straciłem parcie na szkło i... tak już zostało.
Obejrzałem: 3 sezony z których jestem bardzo zadowolony.

I tutaj przy CSI należy wspomnieć o CSI: Miami i CSI: NY. Widziałem po parę odcinków i niestety jest to ****owe odcinanie kuponów od pierwotnego sukcesu. A szkoda.


USA Network
Monk
Też znam, wiem że istnieje spory krąg fanów obdarzających Monka kultem. Serial jest dla mnie płaski, dziwactwa detektywa drażnią. No przepraszam
Co innego, ze lubię samego Shalhouba za role filmowe, a najbardziej za występ w serialowych Wingsach.
Obejrzałem: kilkanaście odcinków różnych sezonów

The 4400
Fajny serial, po prostu. Obejrzałem to co było do obejrzenia czyli chyba 2 sezony. Dalej chyba coś się tąpnęło z pomysłami bo słyszałem o zawieszeniu emisji itd. Cóż - tasiemce często tak kończą a przynajmniej powinny.
Obejrzałem: 2 sezony


NBC
Heroes
Hirołsi taaa... przyznam chyba, że z wszystkich produkcji nie-HBO liczyłem właśnie na nich.
Save the cheerleader, save the world..
A ta czirli... hmmm słodziutka
Poza tym masa pozytywnie napisanych i odegranych postaci - Hiro Nakamura, Nathan Petrelli, Niki Sanders, Haitańczyk...

Wszystko byłoby super gdyby nie Sylar. Ten koleś jest przegięciem fabularnym, ale mógłby zginąć na końcu 1 i byłby spokój. Nie. Kiedy zobaczyłem jak jego ciało zniknęło, ze wskazaniem na kanalizację to już wiedziałem - zjeb* dzieło.

Dla mnie facet tak zaburzył całokształt, że nie dałem rady kontynuować. Szkoda.
Obejrzałem: 1 sezon.


I teraz jakby podsumować to w najlepszą dziesiątkę (chociaż na pewno jakieś seriale pominąłem, tak mi się zdaje ) to wygląda to tak:
1. Band of Brothers
2. The Sopranos
3. Rome
4. Generation Kill
5. Deadwood
6. Grey`s Anatomy
7. Heroes
8. CSI: Crime Scene Investigation
9. Supernatural
10. Prison Break


A teraz ktoś chce się podłączyć? Powymieniać uwagi? Dać swoją listę? Zapraszam


And find my d-b lightsaber. It`s the one that says Bad Motherfucker on it.

Every problem has a solution.
Cancer Man, The X-files SE02E04



Lover

Link · Zwiń




Seriale nowego tysiąclecia? · Aquenral · 2009-08-24 10:00:00

Okej, lecimy alfabetycznie, żeby nikogo nie urazić :>

***

4400, The (2004-2007)
W rzeczywistości było to moje pierwsze spotkanie się z serialem w takiej formie, jaką kontynuuję do dnia dzisiejszego, to znaczy oglądania całego sezonu na bieżąco. Historia 4400 porwanych ludzi mnie jakoś oczarowała, mimo niedociągnięć fabularnych, krótkich sezonów i braku zainteresowania serialem przez kogokolwiek. Jakiż był mój smutek, gdy skasowali ich po czwartym sezonie bez żadnego wyjaśnienia i dokończenia fabuły. Cóż, przynajmniej wydają książki o ich losach, ech.
Obejrzałem: wszystkie cztery sezony

***

Battlestar Galactica (2003-2009)
Miałem opory przed oglądaniem BSG, głównie z racji długości serialu, a także nieprzyjemnego widoku jednego odcinka pierwotnej wersji z lat siedemdziesiątych. Wedge jednak namawiał, namawiał, aż w końcu namówił i jestem mu wdzięczny jak cholera. To się nazywa prawdziwy serial. Mamy tu wszystko: epicką fabułę, akcję, dramaty wewnętrzne bohaterów, efekty specjalne, muzykę. BSG miecie od samego początku, aż do końca, mając kilka dziur fabularnych w międzyczasie (czarna seria w trzecim sezonie), ale finał wszystko wynagradza. Osobiście uważam to za najlepszy series finale w dziejach i z niecierpliwością czekam na The Plan.
Obejrzałem: wszystkie cztery sezony + pilot + dwie serie webisodów + Razora

***

Caprica (2009-)
Prequelowy spin-off Battlestara również zrobił na mnie wrażenie, mimo iż obejrzałem jedynie dostępny na razie pilot. Szczerze mówiąc, oczekiwałem Mody na sukces i podchodziłem do tego bardzo sceptycznie, co okazało się najlepszym podejściem, gdyż przełknąłem Kaprykę z radością. Co innego moi znajomi, którzy oczekiwali po niej BSG - zawiedli się. Mamy tu inny klimat niż w BSG, jest mroczniej, ciężej, inaczej, ale ma swój urok. Czekam na pierwszy sezon w styczniu 2010.
Obejrzałem: pilot

***

Chris Colorado (1999/2003-2004 PL)
Najlepsza kreskówka jaką kiedykolwiek w życiu widziałem. Świetnie skonstruowana względem fabularnym, z wyraźnie narysowanymi postaciami, z niebłahą historią. Post-apokaliptyczny świat sprawia wrażenie realnego, świetnie są pokazane elementy polityki, technologii, wojska, a także relacje rodzinne Krantzów. Zdecydowanie polecam każdemu.
Obejrzałem: cały pierwszy jedyny sezon

***

Desperate Housewives (2004-)
Nie będę kłamał, że nie oglądałem, bo każdy to oglądał i w sumie nie ma się czego wstydzić. Fajna historyjka z ładnymi aktorkami, więc czemu by nie oglądać? Po jednym sezonie na Polsacie jednak zrezygnowałem, gdyż mój telewizor wyszedł z pokoju, a piractwo czegoś takiego nie wchodzi w grę.
Obejrzałem: jeden (pierwszy) sezon na sześć emitowanych na dziewięć zapowiedzianych

***

Futurama (1999-)
Dobra, może miały być tylko seriale z XX wieku, ale Bart dał Rodzinę Soprano, więc ja dam Futuramę. Niby zwyczajna kreskówka, ale humorem nie odstaje od Simpsonów, a czasami nawet ich przebija. Poza tym ten fantastyczno-naukowy klimat jest taki... klimatyczny.
Obejrzałem: cztery sezony na pięć

***

Heroes (2006-)
Ot, zwykł serial science-fiction, nic nadzwyczajnego. Nie wciągnął mnie jakoś wybitnie, nie grzeszył fabułą, efektami czy wewnętrznymi przeżyciami bohaterów - ot, zwykła akcja, której natomiast nie brakowało. Niestety w pewnym momencie coś pękło i oglądałem już na siłę, by zobaczyć jak się zakończy... A, że zakończył się zapowiedzią drugiego sezonu, dałem spokój. Może kiedyś obejrzę, zobaczymy.
Obejrzałem: pierwszy sezon na cztery

***

House, M.D. (2004-)
Doktor Gregory House to postać zdecydowanie nieprzyjemna, jednak podbił serce milionów widzów na świecie. Kto nie lubi patrzeć jak ktoś inny wyżywa się psychicznie na pracownikach, szczególnie, gdy Ty siedzisz w wygodnych fotelu? House, mimo medycznego bełkotu, jest całkiem strawny, a ogląda się go z przyjemnością.
Obejrzałem: pierwsze cztery sezony na pięć

***

Lost (2004-2010)
Zagubieni to jeden z tych seriali, które maksymalnie wciągają. Ludzie krytykują ich za mnogość wątków, jednak dla mnie jest to wodorowa bomba, która buduje klimat. Możecie mówić, co chcecie, ale jest to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat, co zresztą widać po wynikach oglądalności, a trudno się im dziwić. Mimo stu odcinków na karku, bardzo dobrze się trzyma, a teraz trzeba tylko czekać na ostatni sezon.
Obejrzałem: wszystkie pięć sezonów

***

Lost Room, The (2006)
Lubię miniseriale, bo zazwyczaj są świetne pod względem fabularnym i nie inaczej było z Zagubionym pokojem, który kiedyś-tam leciał na TVP1 i AXN. Co można powiedzieć? Bardzo fajnie skonstruowany, bardzo dobry fabularnie, świetnie zakończony. Pozostawia niedosyt po trzech półtorej godzinnych odcinkach, ale i tak warto obejrzeć.
Obejrzałem: całość

***

Monk (2002-2009)
Detektyw Monk to przeciwieństwo Grega House`a, mimo to, jego serial ogląda się równie dobrze jak ten medyczny. Niby zwykły kryminał, ale postać głównego bohatera jest taka groteskowa, taka karykaturalna, że aż chce się śledzić dalsze zagadki i samemu je rozwiązywać. Niestety w międzyczasie przerzuciłem się na n-kę i nie mam możliwości oglądać ulubionego detektywa.
Obejrzałem: pierwsze sześć sezonów na osiem + kilka odcinków siódmego

***

Scrubs (2001-)
Ot, zwykły serial komediowy, jakiś-tam sitcom, jednak przyjemnie jest pooglądać perypetie młodych lekarzy. Postać JD jakoś do mnie nie przemawia, ale wszystko wynagradza genialny dr Perry Cox. Poza tym całkiem fajna muzyka uprzyjemnia cały odbiór. Co odróżnia to od innych seriali? Fakt, iż każdy odcinek zawiera jakąś mądrą myśl, jakiś morał i puentę, która nadaje mu powagi, a traktuje zazwyczaj o wyborach w życiu. Jest dużo odcinków, ale warto pooglądać, szczególnie sezon piąty.
Obejrzałem: pierwsze siedem sezonów na osiem

***

Star Wars: The Clone Wars (2008-)
Wspominam jedynie dla formalności. Nic nadzwyczajnego, oglądam jedynie z sentymentu i poczucie obowiązku względem własnego zainteresowania. Drugi sezon obejrzę, gdy będzie w TVP, zresztą tak jak i pierwszy.
Obejrzałem: cały pierwszy jedyny sezon + pilot

***

Ranking? Będzie trudno, więc dam top 5:
#1 Battlestar Galactica
#2 Lost
#3 The 4400
#4 Scrubs
#5 House, M.D.

Kantyna Team - dr Robert Chase.

http://aquenral.net/ - Dziennik pokładowy Aquenrala

Link · Zwiń




W kolejności alfabetycznej · Mistrz Seller · 2009-08-24 11:31:00

-4000- Pierwsze dwa sezony były niezłe, ale później twórcy zaczęli za bardzo zmieniać ten serial.
Obejrzałem:3 sezony i kilka odcinków 4. sezonu

Andromeda- Najlepszy serial s.f. Serial ma niebanalną fabułę, ciekawe postaci, wątki jakich nie mają inne serial (np. wątek Rev Bema wierzącego w opatrzność czy tajemnica pochodzenia Trance). W dodatku świetna muzyka. To sprawia, że serial jest wspaniały. Ciekawym pomysłem są Nietzscheanie stworzeni na podstawie filozofii Nietzschego. Wspaniale pokazano zarówno pełną chaosu galaktykę, a także relacje pomiędzy postaciami.
Obejrzałem: 5 sezonów

Dexter-niezły serial, ale tylko w pierwszym sezonie. Później jest kiepski.
Obejrzałem:2 sezony

Firefly -połączenie westernu z sci-fi. Serial jest fajny. ciekawe postaci, ciekawe odcinki, ładna scenografia. To wszystko sprawia, że serial ma fajny klimat. Niestety serial zdjęto zanim na dobre się rozkręcił.
Obejrzałem:1 sezon + film Serenity

The Clone Wars -spodziewałem się czegoś kiepskiego, beznadziejnego. I tu moje zaskoczenie- serial jest ciekawy wiele odcinków ma klimat ST. Cieszy też pokazanie pokazanie postaci, które wcześniej pojawiały się gdzieś w tle, a także pokazanie w dwóch odcinkach Aayly Secury. Co prawda są pewne niezgodności z kanonem, ale nie ma sensu się tym przejmować.
Obejrzałem:- pilot +1 sezon

Herosi- wspaniały serial. Niestety zepsuły go następne sezony niszcząc głębię serialu.
Obejrzałem:2 sezony +6 odcinków 3. sezonu

Hoży doktorzy- świetny sitcom. Śmieszny, ale nie głupi. Każdy odcinek kończy jakaś mądra myśl głównego bohatera.
Obejrzałem:8 sezonów

Jak poznałem waszą matkę -fajny serial z ciekawą fabułą. Całość toczy się w retrospekcjach głównego bohatera. Często mamy do czynienia z nie chronologicznym przedstawieniem zdarzeń. Jest w nim sporo nawiązań do naszych ulubionych filmów
Obejrzałem: 3 sezony

Muszkieterowie- nowe pokolenie/ Młodzi muszkieterowie-Fajny serial niestety ma tylko 13 odcinków

Ranczo -najlepszy polski serial komediowy.
Obejrzałem: 3 sezony

Ucieczka w kosmos / Farscape- Najlepszy serial sci-fi. Galaktyka jest tu pełna różnych ras. Tworząc je twórcy pomyśleli o wielu różnych rzeczach, o których zwykle się zapomina. Przez co ta galaktyka wydaje się bardziej realna. Twórcy nawet sensownie wyjaśnili to w jaki sposób wszystkie stworzenia w galaktyce porozumiewają się między sobą nie znając nawet swych języków. W serialu jest trochę nawiązań do Star Treka i i Star Wars.
Obejrzałem: 4 sezony + Miniserial

Ucieczka w kosmos i wojny rozjemców/ Farscape: The Peaceskeepers Wars-to dwu odcinkowy miniserial zamykający wątki serialu Farscape. Jest tu więcej akcji niż w serialu. Wyjaśnia się kilka tajemnic.
Obejrzałem:wszystkie odcinki

Zagubieni-Jeden z najlepszych seriali ostatnich lat

Top10
1. Andromeda
Farscape + Farscape: The Peaceskeepers Wars
3.Hoży doktorzy
4.Lost
5.Jak poznałem waszą matkę
6.Ranczo
7.The Clone Wars
Firefly
9.Muszkieterowie- nowe pokolenie
10.Herosi

Fan club Jarael.

Nowa Era Jedi -5 lat czytania 14/19
Dziedzictwo Mocy -2 lata czytania 7/9
Wojny klonów -3 lata czytania 3/6
Uczeń Jedi- 2 lata czytania 3/8

Disco to nie mój błąd. To błąd ludzkości.

Link · Zwiń




Re: W kolejności alfabetycznej · Lord Bart · 2009-08-24 18:13:00

Mistrz Seller napisał(a):
Ranczo -najlepszy polski serial komediowy.
Obejrzałem: 3 sezony

________

Właśnie, może wytłumacz mi fenomen tego serialu, który jest kolejną wiejsko-sielsko-anielską historią o wojnie między wójtem a plebanem. Z dodatkiem Ostrowskiej i jej mało przekonywującym akcentem...

And find my d-b lightsaber. It`s the one that says Bad Motherfucker on it.

Every problem has a solution.
Cancer Man, The X-files SE02E04



Lover

Link · Zwiń




Seriale tysiąclecia? · Elendil · 2009-08-24 12:26:00

Kolejność jest przypadkowa:

Heroes - liczyłem na fajny serial, ale się przeliczyłem. Początkowo mi się podobało, jednak z czasem zacząłem się nudzić.
Obejrzałem: 1 sezon + 3 odcinki 2 sezonu

Lost - chyba najlepszy serial jaki wogóle powstał. Świetnie stworzone i odegrane role, zagadki, tajemnice, wojna psychologiczna ale..... do końca 3 sezonu. Czwórka nie podobała mi się chociaż pewnie jakbym komuś streścił fabułę to zapewne by usiadł z wrażenia. Piątkę obejrzę w Jedynce i może znów mi się spodoba.
Obejrzałem: 4 sezony

Prison Break - okrzyknięty hitem, później zmieszany z błotem. 1 sezon był świetny i nie wiem czy nawet nie przebijał "Zagubionych". 2 sezon do połowy był dobry, lecz im dalej tym gorzej. Trochę się zniechęciłem gdy uśmiercono Abruzziego. 3 sezon był nudny, dużo się niby działo, ale to nie było to (fajne było tylko intro ze zmodyfikowanym dźwiękiem ). 4 sezon to powrót to formuły z serii drugiej i było jako-tako. Ogólnie zaliczam się do grupy widzów którzy uważają, ze trzeba było kończyć na 2 częściach, ewentualnie na trójce i wtedy ukazać rozpierdzielnik w Firmie. Natomiast tzw. "The Final Break" był głupi i traktuje go jako niekanoniczny dodatek. Ale i tak PB jest jednym z moich ulubionych seriali.
Obejrzałem: wszystkie 4 sezony + The Final Break

Supernatural - co tu dużo gadać? Nieco ginący i stojący w cieniu serial ma naprawdę niezłą formułę, polowania na potworki i wszelakie śledztwa braci Winchester to jest zwyczajne MISTRZOSTWO!
Obejrzałem: 4 sezony

Monk - serial świetnie pasujący na nudne wieczory. Trochę humoru i naprawdę zawikłane zagadki (tu składam hołd scenarzystom za pomysły) tworzą ciekawą i wartą obejrzenia całość. Czyli... hmmm.... Tak, można powiedzieć, że Monka bardzo lubię.
Obejrzałem: wszystko co było w TVN, nie wiem ile to sezonów.

The Clone Wars - hit to to nie jest. Nie ukrywam, że oczekiwania miałem większe i niestety trochę się zawiodłem. Gdyby nie było Ahsoki to może TCW dałoby radę, bo odcinki bez niej są w miarę dobre.
Obejrzałem: pilot + 1 sezon

Ranczo - dowód na to, że aby zwiększyć oglądalność nie trzeba serwować widzom mordowania, zabijania, strzelania, gwałtów itp. Dwa sezony były naprawdę dobre. Było spokojnie, sympatycznie, chwilami śmiesznie. 3 i 4 część dużo gorsza, pośmiać się można, ale wszystko było już takie zbyt nieprawdziwe (szczególnie niektóre watki 4 sezonu). Mimo wszystko jedna z lepszych polskich produkcji.
Obejrzałem: wszystkie 4 sezony

Czas Honoru - bez fajerwerek, z niskim budżetem ale naprawdę ciekawy serial. Mam tylko nadzieję, że nowy sezon będzie dorównywał poziomem poprzedniemu lub będzie nawet lepszy. Wydaje mi się, że wprowadzono za dużo nowych bohaterów, zwykle nie wpływa to korzystnie. Ale poczekamy, zobaczymy
Obejrzałem: 1 sezon i czekam na kolejny.


A na dokładkę....

The Simpsons - chyba można to wcisnąć pod nowe tysiąclecie? Serial przeszedł graficzną odnowę w ostatnich, nieodległych czasach. Poza tym skoro końca wciąż nie widać i żółtogłowi przetrzymają kolejne lata nowego millenium.... W każdym razie chyba największy fenomen telewizyjny w XX, jaki i w XXI wieku. 20 lat na antenie i wciąż trzymające poziom nowe epizody to jest coś!
Obejrzałem: 20 sezonów

Swoją drogę nie sądziłem, że tyle czasu spędzam przy serialach. Chyba muszę się ograniczać.

------------------
BÓG

HONOR

OJCZYZNA
------------------

Link · Zwiń




hmm · Matek · 2010-04-11 11:37:00

Widzę, Bart, że w wielu przypadkach zgodziłbym się z Tobą jak mało z kim (np z PB i z tym, ze gdyby zakończył się na 2 sezonach, to warto by było mieć go na DVD, o Lost mam trochę lepsze zdanie jednak, ale przyznaję Ci rację, tak samo o Bo , ale momentami mnie podłamujesz (np z Heroes i Californiacation, tu mamy wręcz odmienne osądy).

Ok, może zaczne od seriali o których nikt nie napisał :

The Shield
Najlepszy serial w historii telewizji. Początkowo odrzucało mnie, że to cop drama, bo z nimi bywa różnie. Jednak warto, historia skorumpowany gliniarzy, z której, jak mogło się wydawać, nie ma już co wycisnąć - przełamała wszelkie konwencje. To jedyny serial, który z sezonu na sezon robi się już tylko lepszy.
Obejrzałem Wszystkie 7 sezonów.

Sons of Anarchy
A o tym serialu rozpisałem się już tutaj... http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=432957 Tradycje The Shield przeniesione do serialu o gangu motocyklistów.
Oglądam na bieżąco, na razie 2 sezony.

Weeds
To, razem z Californication, trzymało tron seriali komediowych. Jest to mieszanka Californication z Desperate Housewives. Samotna matka z przedmieściach, po śmierci męża, chce utrzymać wysokim poziomie, więc zaczyna handlować marihuaną. (w tej roli strasznie sexowna MILF - Mary Louise-Parker <3 ). W serialu mamy całą gamę niesamowitych postaci, a humor jest obrazoburczy, lecz intelignetny. Naprawdę przyjemne. Niestety, przez popularność serialu, postanowiono napisać 6 sezonów, zamiast planowanych trzech, NA SZCZĘŚCIE 3 sezon kończy najważniejsze wątki, i następne sezony, to niejako sequel. Niestety, nieporównywalnie słabszy.
Obejrzałem : 5 sezonów, w tym roku startuje szósty

O serialach, które zostały już w temacie wspomniane napiszę coś w wolnej chwili, chociaż, poza nielicznymi wyjątkami, mógłbym użyć opcji kopiuj na waszych opiniach.

Od piątku 23 lipca 2010 nie zapaliłem ani jednego szluga Już 8 dni Kiedyś rzuciłem na 2 lata, teraz mam zamiar pobić rekord/rzucić na stałe
Link · Zwiń

Współpracujemy i polecamy
       
Bastion 2007, All rights reserved
Design created by Piotr "Peter_D" Danielewicz
PHP - LS & Strangler

Internetowy serwis filmowy STOPKLATKAKantyna (Chat)ForumKontakt