Mroczne widmo

Rys historyczny i wersje

O tym, że pojawi się Epizod I, Lucas informował jeszcze w roku 1980., kiedy to ustanowił, że centralną częścią sagi będzie „Imperium Kontratakuje”. Jednak po zakończeniu prac nad „Powrotem Jedi”, wszystko przycichło. George tylko od czasu do czasu się odgrażał, że nie skończył z „Gwiezdnymi Wojnami”. W roku 1987 stwierdził nawet, że ma pomysły na kolejne 17 części, acz potem wrócił do koncepcji 9 części. Ilość zmieniała się w czasie, gdzieś tam też przewijała się liczba 12. Jednak lata 1986/1987 to mniej więcej okres, w którym saga zapada w długi sen.

W roku 1990 ruszył szeroko zakrojony program „Gwiezdnych Wojen” znany jako Expanded Universe. Okazało się, że saga nadal żyje w sercach wielu osób, które chętnie kupią figurki, książki, gry czy komiksy.

W roku 1992 Lucas otrzymał nagrodę Irvinga G. Thalberga. Na Gali Oskarowej zrobiono specjalne przedstawienie, którego znaczna część została nakręcona w kosmosie, na promie Atlantis. Lucasowi było bardzo miło, zrozumiał też, że z „Gwiezdnymi Wojnami” jest związany już nierozerwalnie. Zresztą próbował tworzyć inne filmy, ale żaden nie odniósł tak spektakularnego sukcesu jak seria „Gwiezdnych Wojen”.

Dopiero w roku 1994 świat obiegła wiadomość: Lucas bierze się za „Gwiezdne Wojny”. Zadanie to było trudniejsze, niż poprzednio, gdyż podstawowy scenariusz, George musiał napisać do 3 części jednocześnie. Początkowo miał być to kompletny scenariusz, a kolejne Epizody miały się pojawiać co dwa lata, począwszy od roku 1999 (Epizod I), 2001 (Epizod II), 2003 (Epizod III), a potem 2005/2006 (Epizod VII), 2007/2008 (Epizod VIII) i 2009/2010 ostatni finalny Epizod IX. Jednak już podczas prac nad scenariuszem Lucas wiedział, że wszystko jest nierealne. Wtedy zaczął marudzić na temat trzeciej trylogii, w końcu jednak zdecydował, że Epizody będą pojawiać się co trzy lata. A z sequeli zaczął się okrakiem wycofywać (przynajmniej oficjalnie na jakiś czas).

W roku 1996 Lucas skończył planowanie nowej (lub obu – acz do tego się nie przyznaje) trylogii. Wiedział już dokładnie, skąd się wziął Vader, Obi-Wan, Imperator. Wiedział, skąd będzie czerpał pomysły. Zostawił sobie też miejsce na interakcję z widzem (tak jak było z Hanem Solo, że zostawił go w kolejnych częściach, mimo, że nigdy wcześniej tego nie planował). Scenariusz był gotowy w roku 1997, kiedy to rozpoczęto zdjęcia. Poprzedzone były one plotkami na temat budowy największej w historii hali filmowej, oraz castingiem, gdzie poodpadali jakoby Kenneth Branagh (Obi-Wan, podobno odrzucił rolę, gdyż wolał grać Szekspira) czy Anthony Hopkins.

Scenariusz do „Mrocznego Widma” powstawał w tym samym notesie, co scenariusze do klasycznej trylogii. Lucas w wielu miejscach odwoływał się do starych pomysłów, ale też postaci i nazw. Tak więc wykorzystał imiona jak np. Valorum czy Mace Windu, które przewinęły się przez wcześniejsze wersje scenariuszy trylogii, ale zaginęły przy kolejnych zmianach.

Lucasowcy lekko dozowali potencjalne spoilery, może był to błąd, gdyż oczekiwania względem filmu urosły nieproporcjonalnie, do tego czym była klasyczna trylogia. Atmosferę podgrzał sam Spielberg, który stwierdził, że film to arcydzieło jakiego jeszcze nigdy w kinie nie było. Mimo, że sam zasugerował Lucasowi, by przemontował końcówkę.

W 1998 na kilka dni przed ogłoszeniem tytułu, pojawiła się informacja, że film będzie nosił nazwę „The Phantom Warriors”. Nazwa „The Phantom Menace” zaskoczyła wszystkich. Owszem było wiele innych alternatywnych, które krążyły w kuluarach, jak choćby „The Balance of the Force” czy zwyczajnie „The Begining”. Fani szybko przywykli do nowego skrótu – TPM.

Film wszedł na ekrany w 19 maja 1999. Od razu pojawiły się głosy krytyczne. Na ówczesne czasy, film pobił większość rekordów box officów. Jedynie nie sprostał „Tytanitowi” w konkurencji ogólnej ilości zarobionych pieniędzy. Ciekawe natomiast jest to, że o ile cały czas ciągnęła się za filmem bardzo zła opinia i fatalne recenzje, „Mroczne Widmo” bardzo długo zajmowało czołowe miejsca na liście box officów i to nie tylko amerykańskich. Obecnie większość filmów w pierwszych dniach zarabia więcej pieniędzy, ale Epizod I robiło to dłużej i systematyczniej.

W marcu 2000 zdobyło jedną Złotą Malinę (więcej >>>) – oczywiście Jar Jar, który przez krytykę, ale i dużą część fanów został znienawidzony bardziej niż Ewocki z „Powrotu Jedi”. Lucas, który początkowo chciał, by był to odpowiednik Chewbaccy z klasycznej trylogii. Nominacji do Malin było więcej.

W kwietniu 2000 pojawiło się pierwsze (i jak dotąd jedyne) wydanie filmu na VHS. Ciekawostką jest to, że w przeciągu kilku dni pojawiło się ono na całym świecie. W tym Polsce. Wersja ta nie różniła się od wersji kinowej. Oficjalnie stwierdzono, że film pojawi się na DVD dopiero w 2006 roku.

Jednak wkrótce zmieniono zdanie. W listopadzie 2001 pojawił się pierwszy album DVD z „Gwiezdnymi Wojnami” i to był właśnie Epizod I. Wersja DVD różniła się trochę od kinowej. Przede wszystkim była dłuższa. Dołączono kilka nowych ujęć, np. taksówkę powietrzną na Coruscant. Wycięto scenę w której po raz pierwszy widzimy wieżowiec z apartamentem Palpatine’a. Zamiast tej sceny jest właśnie scena z taksówką, w której widać pod koniec ten budynek, acz z zupełnie innej perspektywy. Scena podczas prezentacji uczestników wyścigu została rozszerzona. Zmieniono też scenę w senacie, a dokładniej pozmieniano w niej obcych. I oto zamiast towarzyszących senatorowi Orn Free Taa ludzi, widzimy tam twi’lekianki.

W 2011 wyszła wersja sagi na blu-ray. Tam też dokonano w „Mrocznym widmie” najpoważniejszych zmian, w tym przede wszystkim kukiełkowego Yodę zastąpiono komputerowym. Co ciekawe modyfikacja ta była gotowa wiele lat wcześniej, gdyż ujęcia te pojawiły się na dodatkach do DVD z „Zemsty Sithów”, czyli praktycznie 6 lat zanim upubliczniono zmieniony film.

10 lutego 2012 na ekrany kin weszło „Mroczne widmo” w wersji 3D. Konwersja bazowała na wersji blu-ray.

Poza oficjalnymi zmianami i wersjami, w sieci krążyły jeszcze dwie inne wersje „Mrocznego Widma”. Pierwszą z nich był „The Phantom Edit”. Wycięto w nim przede wszystkim sceny z Jar Jarem, młodym Anakinem oraz midichlorianami. Dołożono za to fragmenty pojedynku Maula z Obi-Wanem i Qui-Gonem, który znalazł się w zwiastunie, a zabrakło go w filmie.

Potem pojawił się jeszcze „The Phantom Reedit”, który powycinał jeszcze więcej scen z Jar Jarem, Anakinem i midichlorianami.

„Mroczne Widmo” na razie miało tylko jedno wznowienie kinowe, nie licząc specjalnych pokazów. Były to specjalne dobroczynne pokazy, tylko przez tydzień w grudniu 1999. Ale po tygodniu charytatywnym jeszcze przez kilka kolejnych można było oglądać film w kinie.

W USA film początkowo zarobił 427.607.869 USD, z tego 105.661.237 USD w pierwszy weekend. Dzięki powrotowi do kin w grudniu Epizod I dobił do kwoty 431.065.444 USD. Na świecie (poza USA) film zarobił jakieś 493.216.789 USD.
Wersja 3D dołożyła do tego 43.456.382 USD w Stanach i 59.283.211 USD poza nimi.
Sumarycznie w USA póki co zarobił więc 474.544.677 USD, a w pozostałych krajach jakieś 552.500.000 USD. Razem daje to kwotę 1.027.044.677 USD.

O „Mrocznym Widmie” możesz porozmawiać na Forum.


Tagi: ciekawostki (9) Mroczne widmo (48)
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.