Książki

Star Wars: Katalizator

Autor: James Luceno
Oryginalny tytuł: Star Wars: Catalyst
Wydanie PL: Uroboros, marzec 2017
Wydanie USA: Del Rey, listopad 2016
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Ilustracje: ---
Ilustracja na okładce: Scott Biel
Stron: 304/448
Cena: 28,99 USD/39,99 PLN


Nota wydawnicza

James Luceno wraca z kolejną książką z serii "Star Wars".

Wojna rozrywa galaktykę. Przez lata Republika i Separatyści walczyli ze sobą i tworzyli coraz bardziej śmiercionośne technologie po to by ją wygrać.

Orson Krennic bierze udział w tajnym projekcie Senatora Palpatine’a, którego celem jest stworzenie niszczycielskiej broni – Gwiazdy Śmierci. A kluczem do jej stworzenia może być jego dawny przyjaciel i wybitny naukowiec Galen Erso. Lecz czy Galen zdaje sobie do końca sprawę z tego w jak straszliwą intrygę został wplątany…?


Galeria

Recenzja Shedao Shaia

W 2005 roku, na krótko przed premierą „Zemsty Sithów”, ukazał się Labirynt zła – książka będąca wprowadzeniem do filmu, przygotowującym grunt pod wydarzenia ukazane na ekranie. Jej autorem był James Luceno – człowiek, który uniwersum Gwiezdnych Wojen zna jak mało kto, i co więcej, potrafi łączyć fakty i wydarzenia w imponujące intrygi. „Labirynt...” został przyjęty przez fanów bardzo dobrze i do dziś panuje powszechna opinia, że jest to pozycja z którą warto się zapoznać.

Jedenaście lat później Luceno dostał kolejną szansę napisania prologu dla filmu. Już w innym kanonie, już pod egidą Disneya, a więc bez możliwości wrzucenia do powieści tylu nawiązań do innych dzieł co w „Labiryncie zła”, już po popełnieniu mocno przeciętnego Tarkina, gdzie wyszło że w skromniejszej scenerii fabularnej Luceno nie odnajduje się najlepiej. „Katalizator” dał mu jednak po raz kolejny możliwość szerszego rozwinięcia skrzydeł – to powieść dziejąca się na przestrzeni kilku lat, obejmująca zarówno burzliwy okres wojen klonów jak i formowania się Nowego Ładu, a więc mamy tu zarówno wątki militarne jak i intrygi na najwyższych szczeblach władzy. Nie jest to może rozmach zaprezentowany w Darthu Plagueisie , ale z przyjemnością czytałem o tym, jak Orson Krennic manewruje pomiędzy Masem Ameddą, Tarkinem i całym gronem polityków oraz wojskowych. W tle dramatu rodziny Erso i manipulacji Krennica, Luceno świetnie ukazuje nam transformację Republiki w Imperium i koszt, jaki płaci Galaktyka za pokój pod ciężką ręką Palpatine’a.

„Katalizator” to książka skoncentrowana na postaciach. Równorzędny głos ma w niej Krennic i małżeństwo Ersów, mamy okazję prześledzić rozwój tych postaci i być świadkiem wydarzeń, które sprawiły że na początku „Łotra 1” są tam, gdzie są. Podobnie jak w filmie, w książkowym prequelu żadna postać nie jest czarno-biała, można się identyfikować z ich motywacjami i nawet Krennica ciężko byłoby nazwać czarnym charakterem. To człowiek ambitny i manipulatorski, ale i niepozbawiony szlachetnych pobudek. Galen Erso natomiast odgrywa tutaj rolę genialnego naukowca, nieco naiwnego, nieco zaniedbującego rodzinę i ignorującego otoczenia, chociaż również pełnego dobrych intencji. Dobrze było również poznać lepiej Lyrę, jej charakter i poglądy, przez które od samego początku nie mogła w pełni zaufać Krennicowi, pomimo że ten przez większość książki zdawał się być największym sojusznikiem rodziny Ersów. Lyra i Galen są dość nietypową parą, i przez to o wiele bardziej ludzką i realną niż sporo sztampowych i jednowymiarowych związków prezentowanych w literaturze.

Jako, że jest to powieść Luceno, mamy tutaj również trochę nawiązań do wydarzeń uznawanych obecnie za Legendy, jak chociażby bitwa o Hypori z serialu Clone Wars. Autor doskonale radzi sobie z kreacją świata, dobrze balansując wzmianki o planetach znanych już fanom Star Wars oraz tworzenie nowych światów. Czytając „Katalizator” czułem, że czytam powieść gwiezdnowojenną, osadzoną w uniwersum które znam od dawna, jednocześnie rozbudowującą je i unikającą Syndromu Małej Galaktyki. To książka jakich wciąż brakuje – spajająca Starą Trylogię z Nową, uwzględniająca przemiany polityczne Mrocznych Czasów, ale i pamiętająca o chaosie dopiero co zakończonych wojen klonów.

Dzięki lekturze „Katalizatora” można poznać rodziców Jyn oraz Orsona Krennica z innej strony, ich postacie nabierają głębi, która może zmienić nieco spojrzenie czytelnika na nich podczas seansu „Łotra 1”. Tą książkę polecam wszystkim, ale w szczególności właśnie fanom pierwszego filmowego spinoffu, bo o ile „Katalizator” sam w sobie jest całkiem ciekawą pozycją, to jako prequel do „Łotra 1” sprawdza się wyśmienicie. Nie uświadczymy tutaj zbyt wiele akcji, zamiast tego mamy ciekawie rozbudowane postacie, dobrze opisany świat i fabułę konsekwentnie prowadzącą nas ku znanym nam wszystkim wydarzeniom. Takie książki też są potrzebne, baa – życzyłbym sobie, żeby powstało więcej takich „Katalizatorów” niż zapychaczy jak Lordowie Sithów czy „Tarkin”. Dość już „niezobowiązujących przygodówek” w Star Wars!

Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 8/10
Opis świata: 9/10
Opis walk: 5/10
Rozmowy: 8/10





Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,05
Liczba: 37

Użytkownik Ocena Data
SirStaniak 10 2017-07-11 17:11:50
Krz z 10 2017-07-09 21:56:27
JarJar_binks 10 2017-06-12 19:44:56
Lord Magnuson 10 2017-04-08 14:32:16
corristox 10 2017-04-03 19:45:36
jakaptur 10 2017-04-02 12:52:12
filip98 9 2017-07-07 16:58:34
DarthSkywalker 9 2017-07-07 16:42:16
Ren Kylo 9 2017-07-03 21:21:56
rotkiw2001 9 2017-05-19 22:31:02
StaFF 9 2017-05-07 20:21:34
łycha 9 2017-05-04 17:01:39
szymon3258 9 2017-04-11 19:43:20
Darthmojo 9 2017-03-25 12:52:31
Oyabun 8 2017-07-19 15:02:29
Finster Vater 8 2017-07-11 17:14:43
Arcann 8 2017-07-10 18:58:03
anonim_zks 8 2017-07-08 15:01:42
FEL-1996 8 2017-07-01 12:46:59
Shedao Shai 8 2017-06-20 13:40:17
Kacux 8 2017-06-15 23:23:29
Melethron 8 2017-06-08 19:36:54
RedValdez 8 2017-05-12 16:15:17
Mossar 8 2017-05-07 22:54:34
Gianie 8 2017-05-03 23:43:57
Skoloplendromorf 8 2017-04-09 21:46:23
weird.vector 8 2017-02-13 12:54:35
bmw830 8 2016-11-25 17:59:58
-Piccol+ 7 2017-06-13 16:00:59
AndTheLight 7 2017-05-14 13:04:05
ŚwietlnyPejczyk 7 2017-05-04 22:44:44
Rakso311 7 2017-04-29 23:06:37
Strangler 7 2017-04-22 18:43:27
Nestor 6 2017-05-22 13:22:31
Bao Dak-Arr 6 2017-04-29 00:42:26
Szyszy 6 2017-04-26 19:09:17
Keran 1 2017-03-23 22:45:08

Tagi: Anna Hikiert-Bereza (89) Del Rey (170) GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (16) James Luceno (21) Łotr 1 (20) Scott Biel (5)

Komentarze (8)

Bardzo dobra książka. Świetnie rozbudowana postać Krennica oraz jego relacji z rodziną Ersów, a także walka o wpływy z Tarkinem.

Jest KLIMAT ... jest MOC

Sami sobie odpowiedzmy na pytanie: ,,czym jest tytuł książki, jak można rozumieć go w stosunku do tego co książka ukazywała", a chodzi mi całą linię fabularną od ,,deski do deski" z uwzględnieniem najrozmaitszych wątków. Otóż, Luceno nadał książce taki, a nie inny tytuł, gdyż chciał zaznaczyć, że wszystkie działania - począwszy od sprowadzenia i omamienia Kryształami Kyberu i bogactwem Republiki a potem Imperium Galen Erso, przez naukowe wyjaśnienia odnośnie funkcjonowania Mobilnej Stacji bojowej, po utarczki Komandora Podporucznika Korpusu Inżynieryjnego Orsona Krennica z Wielkim Moffem Imperium Tarkinem odnośnie wykorzystywania Geonosjan, ich wiedzy i siły roboczej: pomocnych w budowie przyszłej Gwiazdy Śmierci - sprowadzają się do ostatecznego stworzenia Broni potrafiącej niszczyć Jądra Planet, Spalać ich Atmosfery i całe Kontynenty, broni przed którą będzie drżeć cała Galaktyka.

link do mojej recenzji:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4444708/star-wars-katalizator-wprowadzenie-do-filmu-lotr-1/opinia/40271004#opinia40271004

Mam problem z tą książką, bo mimo tego, że czytało się ją dobrze, to ona jest o niczym. Takie tam wywody, ja jakoś nie mogłem złapać z nią super kontaktu i chętnie do niej powracać wieczorem. Po prostu ją przeleciałem. Kilka wątków mi totalnie nie pasowało - np Has Obbit, czy jakiś większy dramatyzm podczas ucieczki. Tak wyszła książka bez zakończenia, do tego której pierwsze 200 stron było o niczym, gdyby nie fakty na temat budowy GŚ podczas narad władz Republiki. Jak dla mnie 6/10, co i tak jest wygórowane.

Czy katalizator naprawdę katalizuje czytelnika? Zapraszam do obejrzenia mojej video-recenzji początek spoilera https://www.youtube.com/watch?v=HJQYFWpt8kc koniec spoilera

Ja uważam że książka jest średnia jednak to jak nie nawiązuje ale łączy się z innymi żrodłami i zmienia odbiór łotra1 jest super 7\10

Momentami zaczyna się trochę za bardzo przeciągać, ale poza tym jest świetnie. Bardzo dobry balans między nowym spojrzeniem na znane wydarzenia a nowo wprowadzanymi rzeczami - układa się to w logiczną całość i ładnie łączy epokę prequeli z późniejszymi czasami. Ale Catalyst to nie tylko wprowadzanie nowych fragmentów lore, bo fabuła dotycząca losów postaci też wciąga. Są dobrze przedstawione, mają konkretne charaktery i wynikające z nich motywacje. Szczególnie zyskuje tutaj Krennic, jest dużo ciekawszą postacią niż wskazywał by na to sam film. Razem z książkami Claudii Gray ścisła czołówka nowego kanonu.

Bardzo dobra książka. Luceno w formie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.