Książki

X-Wingi V. Eskadra Widm

Orginalny tytuł: Wraith Squadron
Autor: Aaron Allston
Wydanie USA: Bantam Books 1998
Wydanie PL: Amber 2004
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okladce: LucasFilm
Stron: 472
Cena: 39,80
Druk: Czeski Cieszyn





Sabotażyści, strzelcy wyborowi, hakerzy, szpiedzy, komandosi. Oto piloci nowej eskadry gwiezdnych myśliwców tworzonej przez Wedge’a Antillesa. Zanim jednak ukończą szkolenie, ich baza zostanie zaatakowana. Eskadra Widm po raz pierwszy rusza do walki. Misja: zająć potężny imperialny niszczyciel i zdobyć dane wywiadowcze o tajnej broni Imperium.

Recenzja Lorda Sidiousa

Po wielkim rozczarowaniu, jakim dla mnie były X-wingi Stackpole’a, a także tym, że „Linie wroga” Allstona także były dla mnie dość obojętne, mocno obawiałem się o V tom X-wingów. Niepotrzebnie. Allston już praktycznie na wstępie kończy z pomysłami Stackpole’a. Oto Wedge Antilles zakłada nową eskadrę, tym razem nie taką, w której piloci są komandosami, ale taką w której to komandosi są pilotami. Allston dokonuje całkowitej wymiany bohaterów (i dobrze), a także koncentruje się na walce z admirałem Zsinjem (kto czytał Ślub księżniczki Lei, ten wie kto to). Eskadra dokonuje aktów sabotażu na tyłach admirała.

Allston zmienia też sposób pisania, który charakteryzuje się wielką lekkością pióra. Na dodatek, autor nie zapomina, że postaci, to nie papierkowi herosi, ale stara się przypomieć, że w swoim świecie są żywymi istotami. I tu zamiast zdrajców, podstępów, mamy animozję między postaciami, które mają czasem kompleksy, czasem dziwactwa, a czasem w ogóle im odbija. Na dodatek Allston nie zapomina o szczypcie humoru. Tyle, że jest to humor rzadko spotykany w świecie Gwiezdnych Wojen, czyli postaci robią sobie psikusy. Coś w tym stylu pojawiło się trochę u Andersona i w Ja, Jedi, ale autorowi „Eskadry Widm” udaje się osiągnąć mistrzostwo. Przez to, choć to dość długa książka, czyta się ją bardzo szybko i z przyjemnością.

Ale mimo to, nie jest pozbawiona wad. Pierwszą z nich jest scenariusz. Niestety powieść ta sprawia wrażenie, jakby była dalszym ciągiem jakiegoś serialu, gdzie z powodu spadającej oglądalności zmieniono scenarzystę, a ponieważ ten zażądał większej gaży niż poprzedni, to zmieniono także aktorów na tańszych. Przez to powieść jest trochę rozwleczona, bo musi się pojawić odpowiednia ilość wątków, dla takiego serialu, trzeba przedstawić postaci (tu gratulację dla Pana Syrzyckiego i Amberu, bo udało się w końcu zrobić „Postacie Dramatu”, które są w oryginałach) i cały czas coś ciągnąć, ale tak, by za szybko nieskończyć. Problem w tym, że ten serial sprawia wrażenie kręconego, póki była oglądalność, a nie opowieści rozpisanej na parę lat. I choć bardzo odczuwa się poprawę, względem pierwszych czterech części, to wciąż jeszcze nie jest to, czym mogłoby to być. Cóż, trzeba mieć nadzieje, że Allston nie zaprzepaści szansy poprawy w następnych częściach. Inną wadą są pewne „patetyczno-patriotyczne” przemówienia. Niestety psują trochę klimat.

I jeszcze parę słów trzeba napisać o polskim tłumaczeniu. Po pierwsze zmienił się tłumacz, zamiast Katarzyny Laszkiewicz, wziął się za to Andrzej Syrzycki. Nie wiem, czy on ma szczęście do dobrze napisanych książek, czy jego polski jest po prostu lekki, ale po raz kolejny jego powieść bardzo dobrze się czytało. To doskonała książka, by czytać w autobusie, w czasie zajęć, czy gdzieś szybko, bez większego zastanowienia. Bo wtedy wychodzi Amberowski brak solidnej redakcji. Pan Syrzycki mógłby zostać specjalistą od zmiany płci, tym razem pod „nóż” poszły aż dwie postaci. No jak się do tego jeszcze doda Vergere i strażniczkę w Punkcie Równowagi, to widać olbrzymie doświadczenie w tych sprawach. No i jest jeszcze tekst „zyg, zyg komandorze”, który niektórym, w tym piszącemu te słowa, na pewno przypadnie do gustu, a inni, pewnie go znienawidzą.

Reasumując, myślę, że „Eskadra Widm” to bardzo dobra pozycja, ale do której trzeba odpowiednio podejść. Także, do polskiej wersji, a może przede wszystkim do niej. Na pewno powieść wybija się pozytywnie, spośród całego cyklu X-wingów, wydanych w Polsce.


Oficjalny wątek na Forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 8/10
Rozmowy: 9/10
Opis świata: 7/10
Opis walk: 8/10


(1) 2


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,04
Liczba: 77

Użytkownik Ocena Data
stanley_89 10 2016-10-04 22:09:34
TheMichal 10 2015-12-24 22:58:59
Alex 10 2014-05-26 11:43:12
Christian 10 2012-03-17 23:52:42
adam911 10 2012-02-14 03:22:47
ragnus 10 2012-01-24 20:33:21
Nomi Skywalker 10 2011-12-10 13:23:15
Lord Brzoza 10 2011-02-19 21:22:06
MosEisley 10 2010-03-21 20:09:57
Obi-Gon 10 2009-12-28 21:16:18
Starkipler 10 2009-12-28 21:06:17
Qnick1986 10 2009-10-21 19:43:50
Fafik 10 2009-08-01 19:26:05
gogi00 10 2009-07-18 18:25:15
biofan 10 2009-03-25 22:06:48
panaka 10 2009-03-24 17:58:50
MAXIS 10 2009-03-19 17:50:40
Londevin 10 2009-03-15 19:31:59
Anger 10 2009-03-09 19:36:09
Onoma 10 2009-01-04 13:24:01
Lord Jabba 10 2008-12-18 17:33:50
Bolek 10 2008-11-02 20:28:01
ganner6 10 2008-08-24 11:29:29
Jabba the best 10 2008-07-20 18:37:50
griwes 10 2008-07-01 10:14:09
Luke Skywalker96 10 2008-01-19 18:46:09
Tgc 10 2007-08-10 17:13:10
Lara Notsil 10 2007-05-20 21:26:32
Lord Brakiss 10 2007-04-01 14:59:21
Alex Wolf 10 2007-03-20 20:35:32
Aquenral 10 2007-01-23 14:44:01
Bubi 10 2006-01-04 15:09:43
wedge antilles1 10 2005-09-18 21:22:47
Vip`per 10 2005-08-04 11:16:56
Asturas 10 2005-03-05 10:22:42
Nadiru Radena 10 2004-10-26 16:22:11
Zgreedo 10 2004-06-27 12:04:04
Kell_Tainer 10 2004-06-03 16:22:53
Freed 10 2004-05-29 20:08:40
Kyp Durron 10 2004-05-07 19:41:10
Darth Radjo 9 2017-10-08 21:20:05
Resvain 9 2016-03-19 02:58:06
Mark Swayze 9 2015-10-30 18:00:46
Aruetiila 9 2013-08-19 02:19:30
wyczes 9 2011-10-05 20:37:04
Payback 9 2010-06-24 23:34:09
sasza 9 2010-04-04 20:28:13
Kosak 9 2008-08-06 19:47:59
Mroczna Jedi 9 2008-04-06 13:39:17
barto91 9 2007-05-02 11:24:25
Baartosz 9 2007-03-01 21:11:22
TD-1992 9 2007-02-19 14:08:44
SALVO 9 2006-09-25 14:55:40
Burzol 9 2006-07-30 14:18:01
Karoleki 9 2005-02-23 15:15:35
Mitth`raw`nuruodo 9 2005-02-11 19:02:23
Darth Fizyk 9 2004-10-27 09:53:27
Lord Sidious 9 2004-05-30 13:30:35
Keran 8 2014-06-08 19:15:53
Stele 8 2012-09-03 23:43:16
surven 8 2011-12-26 20:57:01
MisieQ 8 2010-09-29 20:38:41
Rusis 8 2009-08-19 16:42:06
Wolf Sazen 8 2008-03-16 13:50:41
Yaerius 8 2007-12-30 00:47:02
malakai 8 2007-03-24 01:24:47
qonik 8 2005-08-11 23:48:14
Gavin 8 2004-12-09 21:01:50
FEL-1996 7 2014-05-26 22:26:16
Apokalips 7 2011-05-31 21:34:55
Jedi-Lord 7 2007-10-12 17:46:57
parasol 6 2015-06-17 12:42:33
bmw830 6 2015-05-11 19:19:54
Arasuum 6 2013-01-21 18:19:15
Aves Gaskin 6 2007-03-22 14:16:55
Shedao Shai 6 2005-01-28 21:28:09
Oyabun 3 2013-03-08 13:36:39

Tagi: Aaron Allston (19) Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Bantam Books (73) X-Wingi (seria) (12)

Komentarze (47)

Straszliwie nudna, naciągana dwa tygodnie sie z nią męczyłem, w porównaniu z pułapką krytosa to jest dno.

Przeczytałem zaledwie drugą stronę i od razu znienawidziłem tłumacza: Jak można zrobić z Nawary Vena; pilota eskadry łotrów, Twi'leka, prawnika broniącego w sądzie Tycho Celchu; KOBIETĘ?! Jak bardzo nieogarnięty może może być tłumacz? Czemu nie dokształcił się odpowiednio zanim w ogóle wziął się za tłumaczenie? Jak na razie tłumacz sprawił mi okrutny zawód a co do całokształtu książki wypowiem się później...

Zawsze wyżej ceniłem Stackpole'a od Allstona i po kolejnej lekturze X-wingów tylko się w tym utwierdzam. Co gorsze nostalgiczne wspomnienia pryskają.
Aby mieć to z głowy, ponarzekam na tłumocza. Wczesnego Syrzyckiego strawić nie mogę. Pół biedy zamiany płci u Łotrów, ale dziwne określenia dla unikania powtórzeń i ogólny styl stawiają go znacznie poniżej pani Kasi. Nie wiem czy to jego zasługa, ale 60% allstonowego humoru nawet lekkiego uśmiechu tym razem nie wywołało, a ten i kolejny tom miesiąc męczyłem.
Największą zmianą jest podejście autora do pilotów. O ile Stackpole koncentrował się na czwórce swoich bohaterów+Terrikowie, Allston każdemu pilotowi przypisuje jakiś wątek obyczajowy. Sprawiają jednak wrażenie fillera, czy sidequestu z rpga, o którym wszyscy zapominają po zaliczeniu. Na przestrzeni kilku tomów widać to jeszcze bardziej, gdzie część bohaterów idzie w odstawkę, bo ich wątek został zakończony i czekają na odstrzał, a rozwijane są problemy pozostałych, tylko wspomniane na początku. Z tym odstrzałem jest to szczególnie dokuczliwe, bo żaden z bohaterów nie zabiera tajemnic do grobu, przez co mamy pewność, że prędko nie zginie. Przeżywalność w eskadrze też jest ponadprzeciętna, mimo że jej członkowie to wyrzutki, ponadprzeciętnych zdolności pilotażu nie prezentujących. W tym tomie ilu pilotów ginie? Troje? Ilu ginie klasycznie w walce kołowej? Żaden?
Główny wątek najsłabszy z serii. Gonienie za przydupasem Zsinja, który właściwie nic nie znaczy dla całego konfliktu. Ot potyczka dla przedstawienia nowej eskadry w lekko cegiełkowatej książce. Akcje rodem z trylogii Hana też z Daleym równać się nie mogą, choć abordaż Voorta lekko się zbliża. :P
Finałowa bitwa słabiutka. Takie rzeczy w TIE Fighterach to bohaterowie w marvelach odwalać mogli.
Więcej jak 8 nie dam.

jak dla mnie trochę nudnawa :/

Jak dla mnie jest to narazie najlepszy tom X-Wingów. 10/10

Naprawdę ciekawa książka, którą można polecić nawet tym którzy nie przepadają za walkami myśliwców. Humor Allstona jest naprawdę genialny, nie raz zdarzyło mi się nieźle uśmiać w czasie czytania. Jedynym minusem książki jest chyba fakt że jest ona zbyt podobna do Eskadry Łotrów, zupełnie jakby Allston powielił powieść Stackopl'a dodając do niej o wiele więcej humoru. Jednak całość czyta się świetnie dlatego zasłużone 8/10

Bolek -> miałem prawie to samo, z tym, że książkę czytałem tydzień, a na plażę nie wychodziliśmy bo kiepska pogoda była.
A sama książka - świetna. 10/10

Genialna Książka!!!!!
Dużym plusem jest tej powieści jest humor, Wes naprawdę wymiata:D 10/10

Wes był swego czasu moją ulubioną postacią. Wziąłem tą książkę nad morze, żebym miał co robić na plaży. Dzien później rzeczywiście nie miałem, bo przeczytałem ją w kilka godzin :D 10/01

Buźka i Wes żądzą, super ksiażka

Zyg,Zyg 10/10 jak nic zyg,zyg

Allston ma zarąbisty styl. Książka jest super. 10/10

genialna książka. tłumacze w paru miejscach się potknęli, ale to nie zmienia genialności książki. 10/10

Yaerius>> nie twierdzę, że nagłe zmiany płci przez Vena i Sullustankę nie są wkurzające, ale to nie wina autora tylko naszych durnych tłumaczy.
Książka jest całkiem spoko, chociaż fabuła rzeczywiście miejscami banalna i trąci "Przygodami Hana Solo". Mimo to zwroty akcji, ciekawe rozwiązania i wątki psychologiczne nadrabiają wszelkie minusy. Mnie osibiście najbardziej wkurzało to, że Imperialni zachowywali się jakby latali na ciężkim kacu, albo zaraz po niezłej popijawie, bo chyba tylko to mogłoby wyjaśniać dlaczego zachowują się jak przygłupy i dają się zestrzeliwać setkami.
Grupa Kmiotków, "zyg, zyg, komandorze" i kryształowy szachraj przebijają absolutnie wszystko ;)))))
9/10

rewelacyjna książka. po kilku stronach już nie mogłem się oderwać od lektury.

o raaaany.... zaczalem czytac i juz na drugiej stronie dowiaduje sie ze Navara Ven to babka... ja pitole:|

Powiem tak: Ksiazka jest fajna, nowa Eskadra tez mi sie spodobala. Jednak fabula jest w sumie kiepska i czasem mnie ta powiesc naprawde nudzila. Ja jednak wolalem Stackpola. Dal bym najchetniej 7,5/10.

Przyznaje się do błędu. Książka świetna :D Nie wiecz czemu dalem tak malo 10

Do tej poy najlepsza ksiazka jaką przeczytałam z serii x-wingów daje 10 mimo, ze reszta ksiazek z tej serii jest również swietna

9\10. Allston równie dobry jak Stackpole, a może nawet jeszcze lepszy. Pomysł z widmami bardzo dobry jednak ja wole Eskadre Łotrów.

ja za 6.99 kupilem w polomarkecie lub w biedronce.. hehe... nie wciaga mnie, przeczytalem przez 2 lata 30 stron :-p

Świetna pozycja. Allston nie ustępuje w niczym Stackpole'owi. Ale na jedno muszę zwrócić uwagę! Jak tłumacz mógł zrobić z Nawary Vena kobietę, a z Aril Nunb mężczyznę. LITOŚCI! Ale ogółu się nie czepiam. 9/10

Przyjemna książka, ale jakoś tak nie wciąga jak poprzednie(które moim zdaniem nie były złe). 9/10

Kawał dobrego czytania 9/10.

Heh:) Dopisuję tu swój komentarz tylko ze względu na Navarę Vena - dlaczego w V tomie X-wing został on kobietą?:) W zamian za to, jedna z postaci kobiecych znana z poprzednich tomów zostałą mężczyzną:/ LOL. Chochlik jakowyś?

Nawara Ven lubiła pilotować tęponose myśliwce. Donos zaś nie trafił w cel, tylko w jego skrzydłowego, w efekcie niszcząc jeden z lecących myśliwiec.

(Oto moje wyrazy szacunku dla tłumacza, Andrzeja S.)

P.S. Gdyby Myn Donos żył w Polsce czasach PRL, nikt nie sprzedałby mu nawet musztardy... :P

wszystko był by tak jak chce gdyby nie to że widma są prawie niezniszczalne np. w pierwa walka wyniki: niebiescy-6 zniszczonyh b-wingów, Trigit-prawie 2 eskadry, Widma nikt. to jedyny minus.

Wspomnienia wojenne, i takiż humor (a przy tym humor śmieszny), ciekawi i śmiertelni bohaterowie...bardzo dobra książka. I wcale nie za długa. 9

Navara Ven,twilekanska XO.a ja bylem pewny ze to facet,a tu sie okazuje ze jakis transwestyta

A Timi ZAHN jest najlepszy

Uwazam ze allston spierniczyl cale x-wingi,czemu stackpol nie napisal reszty,ino jakas zemste isard i nic wiecej

W sasadzie książka mimo 470 stron na 1 dzień. Ja przeczytałem w dwa bo nie miałem dużo czasu. A ocena oczywiście jak zwykle u allstona 10/10

Strasznie długie wprowadzenie i oprócz dywersij widm oraz zniszczenia nieubłaganego nic ciekawego 7/10

jedna z najlepszych książek z serii x-wing

BOSKA KSIĄŻKA, najlepsza z calej serii. WIdma rulezzz, a Allston do pisania nastepnych czesci !!!

dla mnie książka świetna. Ciekawa fabuła, świetny humor (np.
-O ilę się nie mylę...
-...a mi się to nigdy nie zdarza - Dokończyli churem Kell i Tyria
to mnie rozwaliło)
a do tego bardzo dobry klimat. Daję 10/10

10/10
Przyjemnie się czyta, genialnie dobrani bohaterowie, dużo humoru (Agamarianie rlz :D),ten klimat, no i oczywiście spotkania towarzyskie w mesie.
Gorąco polecam.

10/10. Lepsze od Stackpole'a. Ma wady ale jest syper.
Mam jednak pytanie (stworze topic na forum)- jaki cudem X-wingi Allstona są takie doskonałe, a Linie Wroga są wprost amatorskie. Ten sam pisarz a klasa o niebo inna.

To jest klasa, w porównaniu z tym co zaprezentował STACKPOLE. 9/10

Jak dla mnie 9/10. Wspaniały humor. Szczególnie jeżeli chodzi o Agamarian. Zresztą, kto czytał ten wie.
Dlaczego nie 10? Czasem zbyt naiwna. Sorry, ale jak rozmawiali na temat przejęcia Niszczyciela przez jedną osobę, która miała się na niego dostać prowizoryczną uzbrojoną kapsułą.
Poza tym wszyscy piloci Widm mieli chyba włączonego GodModa.

równiez zgodzę sie z przedmówcami. najlepsza książka z serii X-Wingi.

jako że wcześniej sie tu nie wypowiedziałem robie to teraz - najlepsza książka z serii X-Wing - Allston powinien napisać całą tą serię

wszystko jest tu na swoim miejscu, poraża wielowątkowość, opisy i sam pomysł na powieść

ocena 10/10 - i nie - to wcale nie przesada :P

SUPER! KOCHAM XWINGI! KOCHAM ALLSTONA! KUPILEM KSIĄZKE Z POCZUCIA OBOWIAZKU I...PRZECZYTAŁEM W JEDEN DZIEŃ! ALLSTON WYMIATA!
STACKPOLE PRZY NIM TO ZGNIŁE JAJKO TRANDOSHAN!

Bardzo tutaj pusto bez Data Karty – mam nadzieję , że się ona tu pojawi ;)

FABUŁA/WYDARZENIA Jak już psiał Lord w książce Allstona widać znacznie inny styl anizeli w powiesciach Stackpola o tematyce X-Wingowej. Ja również uważam, że Allston wypada tutaj lepiej, jego książkę czyta się znacznie lepiej, prawie jednym tchem, nie ma tam spcjalnych przestojów czy przynudzania. Chyba jednak największa zaleta tej książki jest orginalnosć, poznajemy nowych bohaterów (którzy oczywiśice się potem w nastepnych ksiązkach przewijają) i zupełnie nowy sposób przedstawiania wydarzeń. Zasadniczo nie ma tutaj jednej głównej postaci, no może się trochę Kell wybija, jednak generlanie cała eskadra jest na równi. Co więcej wydarzenia opsiywane w ksiązce sa naprawde bardzo ciekawe i odbiegają od dotychczas prezentowanych pomysłów w innych Starwarsowych bookach. Sam pomysł powołania eskadry z takiej zbitki różnych wyrzutków jest super, nie mówiąc już o tym jakimi sposobami posługiją się członkowie eksadry w dążeniu do osiągnięcia swoich celów. Naprawdę Allstonowi udąło się mnie zainteresować wszystkimi tymi pomysłami, gdzie jednoczesnie pomysły te nie były aż tak nieprawodpodobne. Jednym zarzutem może być fakt że nie jest ta ksiązka kontynuacja poprzednich booków o X-Wingach, jednak dla mnie akurat ten zarzut jest wielkim plusem a zarzucać to chyba bardziej można Stackpolowi, który chyba troche przynudzał momentami…

POSTACIE W ksiązce tej poznajemy całą eskadrę ciakwych postaci oraz jeszcze kilka więcej. Co stanowi dla mnie chyba najwiekszy plus tej ksiązki autrowi udało się uniknac wybiórczości, udało mu się stworzyć ciekawą historię związaną z kazdym cżłonkiem eskadry, co więcej każdemu z nich poświęcł jakąś częśc tej ksiazki nikogo nie pozostawiając na boku, jak niestety było u Stackpola, gdzie często niektórych członków eskadry znalismy tylko po nazwie i numerze… Co do poszczególnych postaci to moich ulubieńcem stał się Prosiak, a wczesniej jakos go nie lubiłem (w liniach wroga, gdzie Allston powrócił do tej psotaci, bo nikt inny tego zrobić nie chciał (chyba).

HUMOR Tu kolejny duży plus, ksiązka ta jest naładowana humorem który w przypadku zbitku takiej eskadry jest chyba konieczny do zaprezentowania. Dla mnie osobiście wielkim plusem był humor w Tatooine Ghost, jednak okazuje się ze z tą kwestia Allston w X-Wingach poradził sobie chyba zdecydowanie lepiej. W Zjawie było więcej słownego humoru, tu mamy również sytuacyjny i taki chyba bardziej ambitny.

WALKI Jak już zresztą chyba zawsze w opowiadaniach o "Czteroskrzydłowcach" bardzo dużą rolę przywiązuje się do sposobu prezentacji walk w kosmosie. No i tu chyba natrafiamy na pierwszy minus, oczywiście w moim przekonaniu. Same walki przentowane sa poprawnie i wiadomo co piloci wykonuja, jakie manewry i w ogóle, to jest OK., jednak ciągłe posługiwanie się numerami poszczególnych pilotów na prawde mnie dezorientowąło i często nie wiedziałem o kogo chodzi, tym bardziej, ze numery poszczególnych bohaterów przez całą ksiazke nie były takie same. Nawet pod koniec 470 stronnicowej skiązki miałem problemy z pokapowaniem kto jest kto. Tu chyba Stackpole radził sobie lepiej.

KLIMAT SWSame ksiązki o X-Wingach tworza oczywiście swoista enklawę wśród chronologii, są trochę inne odchodzą od kanonu gdzie pełno jedi i Sithów itp. mówią o małych bitwach które decydują o wielkich zwycięstwach, są inne aniżeli sztampowa książka SW. Jednak należy stwerdzić jednoznacznie, że owa seria (wraz z komiksami o X-Wingach) tak mocno wrosła w schematykę książek iż tworzy odrębną ach nie odmienną charakterystyke prezentacji klimatu SW, wiadomo miecza świetlnego poza małymi wyjątkami nie znajdziesz tej serii (offtopic: chyba własnie Stackpole zaczął się psuć z Xami od momentu kiedy z Corrana zaczął robic jedi z mieczem…. W świetle tego można powiedziec ze pierwsze Xy Allstona trzymają klimat, jednak z pewnością nie powalaja z nóg, są jednak orginalne i w pewnym sensie innowacyjne, konkludując wystawiłbym tu ocenę średnią.

OGÓLNIE Jak pewnie wynika jasno z mojej wypowiedzi oceniam powieść Allstona na dużo wyższym poziomie anizeli wypociny Stackpola, ciesze się jednoczesnie że Amber będzie kontynuował serie już w kwietniu, teraz mamy przed sobą jeszcze dwa booki Allstona w tej serii potem jeden Stackpole i znowu Allston w ostatniej już odsłonie X-Wingów. Cóż tu widzę problemy, gdyż boję się że rywalizacja między tymi panami może doprowadzić o lekkiego popsucia końcówki serii, nie wiadomo na ile oboje uszanuja swoje pomysły? poczekamy zobaczymy. Wracając jednak do samej Eskadry Widm, ogólnie wystawiłbym ocenę 9/10, według mnie barzo wysoką, cały ogrom plusów w tek książce a przede wszystki to ze czyta się ją jednym tchem uprawnia chyba do takiej a nie innej oceny. Zaczecam do czytania…

To był pierwszy tom z serii X-wing, który nie tylko mi się spodobał - tak na prawdę, wyszedł wyzej, niż ponad przecietną, ale też spowodował, ze z niecierpliwością czekam na następny.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.