Książki

Galaxy of Fear #7: The Brain Spiders


Autor: John Whitman
Oryginalny tytuł: Galaxy of Fear #7: The Brain Spiders
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Bantam Spectra 1997
Przekład: ---
Okładka: Steve Chorney
Stron: 127
Cena: 4,99 USD

Recenzja Lorda Sidiousa

Koszmaru ciąg dalszy. I właściwie na tym mógłbym skończyć.

Jedno trzeba przyznać autorowi, powoli zaczyna interesować się Gwiezdnymi Wojnami i przez to fabuła nie jest już tak odjechana. Nie oznacza to bynajmniej, że jest realistyczna (w konwencji) czy przemyślana. Ot stworzona z pozbieranych elementów i wymieszana jak jarzynówka.

Ponieważ w przypadku poprzednich części serii zdarzało mi się spoilerować o najważniejszym wyróżniku (czasem jedynym) powieści i tym razem tak będzie. rodzeństwo Arrandów i ich wujka spotykamy już po zakończeniu sprawy z Screamcastem, tym razem lądują w Pałacu Jabby. Hoole jak zwykle zostawia dzieciaki i coś tam sobie bada - czyli znika z kart powieści (i być może pojawi się pod koniec, chyba, że ktoś inny uratuje dzieciaki wcześniej), a dzieci zostają same. Spotykają Biba Fortunę, Jabbę i najbardziej przerażające kreatury jakimi są mnisi B'ommar. Niestety pałętające się po pałacu dzieci mogą stać się elementem niecnych gierek Jabby, który odkrył plan zgarniania olbrzymich pieniędzy. Otóż sprasza do siebie ściganych przestępców i wydaje ich Imperium. Za to zgarnia nagrodę. Natomiast z takim przestępcą też się dogaduje i Imperium dostaje ciało, bez mózgu. Oczywiście bandzior może chcieć zostać mnichem, ale jeśli zapłaci, to Hutt znajdzie mu nowe ciało. Np. małej dziewczynki. A że Tash akurat się pałętała po pałacu, to ją złapali i podmienili jej mózg! Świadomość dziewczyny (i jej prawdziwy mózg) ląduje w jednym z mnichów B'ommar i dopiero jej brat przypadkiem odkrywa trop afery. Oczywiście musi wpierw przełamać swój lęk do mechanicznego pająka, tylko po to by odkryć przerażającą prawdę. Tylko, czy zdąży coś zrobić, zanim znajdzie się chętny na jego ciało?

Choć z drugiej strony, jak jeszcze raz patrzę na wydarzenia opisane w książce, to może one nie są tak odjechane jak niektóre wcześniejsze, ale nadal dużo w tym abstrakcyjnego (może narkotykowego) myślenia. Zresztą logika nie jest nierozłączną serią tej serii, po raz kolejny odniosłem wrażenie, że autor coś chciał, a napisał to, co mu ślina na język przyniosła. Widać to przede wszystkim, po poziomie powieści. Przy takich założeniach fabularnych, można było stworzyć albo coś śmiesznego, albo gniota. Nie muszę dodawać, co wyszło.

Najgorsze jest to, że choć dopiero przekroczyłem połowę, to już mam wrażenie, że seria się niemiłosiernie ciągnie, a autor jest w stanie wymyślać nowe bzdury. Schemat jest prosty – wujek znika, dzieci chodzą samopas, pojawia się znany bohater z SW i coś głupiego, co ma być straszne. Po drodze dzieciaki mogą przeżyć koszmar, ale wujek i tak je uratuje. Koniec. Podobnie jak inne książki z tej serii, na dłuższą metę to bardzo męczące dzieło.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 1/10
Klimat: 1/10
Opis świata: 1/10
Rozmowy: 2/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,50
Liczba: 2

Użytkownik Ocena Data
Radek 10 2010-02-12 00:20:49
Lord Sidious 1 2010-02-08 22:54:54

Tagi: Bantam Books (73) Galaxy of fear (12) John Whitman (14) Steve Chorney (12)

Komentarze (2)

Muszę dla beki poczytać te Galaxy of Fretki xD

Toś zaszalał z ocenami tej książeczki :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.