Ostatni Jedi

Rian Johnson o nagrywaniu scen rozmów Rey z Kylo Renem

Reżyser Rian Johnson poruszył ostatnio kwestię nagrywania scen dialogów Rey z Kylo Renem, gdy byli połączeni Mocą. Według niego najcięższą rzeczą z jaką Rey mogłaby się zmierzyć jest zmuszenie jej do rozmowy z osobą, którą ona całkowicie gardzi. Gardzić nim miała również widownia, a zachowanie Rey na początku w pewien sposób miało odzwierciedlać odczucia widzów. Aby rozmowy wydawały się bardziej rzeczywiste za każdym razem po drugiej stronie kamery stała druga z osób. Z uwagi na to Adam Driver musiał przylecieć do Irlandii, aby asystować przy nagrywaniu ujęć Daisy Ridley, a ona towarzyszyła mu w studiu. Każda scena była więc nagrywana dwukrotnie.



W innym wywiadzie reżyser wypowiadał się na temat Luke'a Skywalkera w „Ostatnim Jedi”. Ryan twierdzi, że to co Luke robi pod koniec filmu jest wielkie i w pewien sposób tworzy on legendę. Wszystko cofa się do jednej z początkowych scen w których Luke pyta Rey o to co według niej jeden człowiek machający mieczem może zrobić. Końcówka filmu ma nam przynieść odpowiedź, że może stworzyć legendę, która będzie niosła nadzieję. I kiedy to zrobił, w połączeniu z wysiłkiem fizycznym włożonym w to, można mieć wrażenie, że nie ma nic większego co mógłby osiągnąć. Rian również odnosi się do przyszłości twierdząc, że przeniesienie się Luke'a do innego "wymiaru" daje olbrzymi potencjał do wykorzystania go jeśli tylko Abrams się na to zdecyduje.



Tagi: Rian Johnson (182)

Komentarze (28)

Wolę nie myśleć o tym jaki będzie E IX przez Abramsa.:/

Na taką skalę - pierwszy raz.
Chociaż ... chyba GL "tłumaczył" ROTS, ale to było na płycie, jako komentarz. Taki bonusik :)

Tak, to pierwszy raz w historii, ale słyszałem, że kiedyś reżyserzy do wydań DVD dodawali dodatkowa płytę, na której tłumaczyli się dlaczego film wygląda tak a nie inaczej.

Zastanawia mnie czy to pierwszy raz w historii kina reżyser tłumaczy o co common w filmie, na taką skalę, czy był inny reżyser, który po premierze opowiadał swój film, w wywiadach :(

coście się czepili tego Luke`a. Miał być nudny jak Gandalf/Dambeldore? przynajmniej jakas przemiana postaci jest.

Luke Johnsona nie jest antytezą, tylko syntezą.

Ja się ciągle boję, że much się naje. Ale może lubi? ~;)

@HAL 9000 , no nie wiem, nijak mi to do "drewnianych" scen nie pasowało, a maniera Daisy Ridley w wielu scenach mnie raziła (chodzi o zbyt dużą ekspresję w głosie i grze), znacznie bardziej niż w TFA.
Chociaż niektórzy to dosłownie czepiali się jej roli tylko dlatego, że oceniali ją z perspektywy TLJ jako filmu, który im się nie podobał. Czytałem już komentarz, że niby Daisy Ridley ma manierę w postaci wysuwania warg do przodu... kurczę, ona ich nie wysuwa, ale normalnie mówi. xD Chyba że ja coś źle zauważam. Przy większości ujęć nie widać żadnego wysuwania warg.

Luke > Johnsona jest antytezą Luka > Lucasa. Legendą jest Luke Lucasa jego antytezą jest Luke Johnsona.

Darth Starkiller - mnie się gra Daisy Ridley bardzo podobała, a zwłaszcza to co nazywasz "drewnem" (niektóre "mechanicznie" wypowiadane kwestie uważam za celowy zabieg).

Duch mocy Luka,moze o to chodziło..

Ja bym chciał zobaczyć w następnej trylogii jak młodziki z prequeli ratują zwierzęta. Pomarzyć ludzka rzecz.

ale ja mówię o samym stylu. zbyt dziecinnie. disneyowsko. Wolałbym już Edwardsa.

Hehe, no tak, masz rację ;)

Jak nie ma, jak ma? początek spoilera "Rian również odnosi się do przyszłości twierdząc, że przeniesienie się Luke`a do innego "wymiaru" daje olbrzymi potencjał do wykorzystania" koniec spoilera ~;)

Ale przecież Johnson nie ma jeszcze pomysłu o czym nowe SW będą XD, poczekajmy, za wcześnie na krytykę.

Rian powinien stracic nową trylogię, zbyt dziecinna będzie. ktoś chce znowu propagandę pt ratujmy zwierzęta? o dzieciach w canto bight nie wspomne. syf jak młodziki z prequeli.

Abrams to uratuje!

Luke Skywalker w „Ostatnim Jedi” tworzy legendę [2]

O! Johnson zaspoilerował o czym i gdzie będzie się działa jego trylogia. ~:)

Nic mądrego nie powiedział. Jak zwykle.

Te memy z Benem Swolo są chyba bardziej denerwujące niż sam Jar Jar.

Daisy Ridley zagrała swoje sceny w sposób bardzo drewniany i nierealistyczny, Adam Driver wprost przeciwnie. Po TFA miałem odwrotne odczucia. Ciekawe z czego to wynika? O ile w TFA podobała mi się gra Daisy Ridley, to nie przypadła mi do gustu gra Adama Drivera. Sądziłem, że jest drętwa i - ha! - nierealistyczna. Tutaj zaś sytuację oceniam na odwrót. ;p Nie wiem czy to wina scenariusza czy umiejętności aktorskich, ale odniosłem wrażenie, że chyba trochę bardziej tego drugiego.

czekam na "Rian Johnson o nagrywaniu sceny z klatą Kylo Rena" [2]

Rian, szczerze - kumaci zrozumieli ten zamysł z Lukiem, TruFanom i tak nie przełożysz xD

Abrams to spier****.

"olbrzymi potencjał do wykorzystania" =/= "Abrams"

czekam na "Rian Johnson o nagrywaniu sceny z klatą Kylo Rena"

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.