Forum

Losy E9 bez Carrie Fisher

Co mówi Trevorrow:

https://uk.movies.yahoo.com/colin-trevorrow-talks-reworking-star-wars-9-without-carrie-fisher-100255580.html

Czyli tak:

- Leia była kluczową postacią tej trylogii
- Nie wróci w E9 w postaci CGI
- Strata Carrie jest potężnym ciosem dla powstawania filmu, cała historia musi być napisana od nowa.

Na pewno taka machina jak Disney bierze pod uwagę takie zdarzenia jak zgon aktora. I to na długo przed rozpoczęciem prac. Jest to zapisane w budżecie i kalendarzu. Ale jaki będzie to miało wpływ na opowieść? E7 jak wiadomo i tak jest problematyczny pod względem tzw story. Czy takie zdarzenie może wyjść filmowi na dobre czy wprost przeciwnie?

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Mogli by recasting zrobic i po problemie. Z calym szacunkiem ale jezeli fabula ma na tym ucierpiec to trzeba jakos zalatac dziure

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Fabuła > zgon aktorki.

Tylko recasting, by fabuła nie ucierpiała.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

I tak i nie. Ja np. nie wyobrazam sobie innej aktorki na tym etapie.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Ja sobie wyobrażam, bo a) nigdy ta postać nie była dla mnie jakaś wyjątkowa, b) Fisher nie była jakąś wielką aktorką, po prawdzie aktorką jednej roli (a jej przepity głos w TFA...). Chociaż trafia do mnie argument starszyzny, która fapowała przy jej zdjęciach kilkadziesiąt lat temu - nostalgia i tyle, tu się nie dziwię. Ale poza tym tę rolę pociągnęłaby każda wyrobiona aktorka, gorzej z podobieństwem fizycznym. Od biedy można wziąć jej córkę, jest jeszcze bardzo podobna i w podobnym wieku, ale lepiej zakonserwowana wokalistka, ale przypomnieć sobie nie mogę nazwiska, która miała jakieś aktorskie epizody.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Ja mysle ze dla wielu z nas/fanow SW niektore elementy, postacie, schematy istniejace w tym swiecie sa nienaruszalne. Mimo ze nie uwazalem Carrie za jakas wybitna aktorke, to dla mnie to jest Leia i koniec. Moze gdyby recasting byl od razu w TFA to jakos bym to zaakceptowal.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Chyba bym rzucił czymś w ekran.
Nie, nie i jeszcze raz nie.
W najlepszym wypadku body double, ale to nie rozwiązywałoby problemu odzywania się.

...

Powinni zatrudnić inną aktorkę po prostu i tyle, nic nie zmieniać, śmierć aktorki to nie dość ważny powód. Pamiętajmy, że Leia żyje, nie umarła wraz z Carrie.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Na pewno nie wyjdzie na dobre.

Leia to cudowna postać, to super, że miała tu być kluczową postacią i ogromna szkoda, że raczej tak nie będzie :/
Od obejrzenia TFA nie mogłam się doczekać jej wspólnych scen z Kylo. I pewnie się nie doczekam, obawiam się, że ich spotkanie miało nastąpić dopiero w IX epizodzie :/

Innej aktorki sobie nie wyobrażam.

.....

Idealnym rozwiązaniem byłoby zrobienie CGI albo wykorzystanie jakichś wyciętych scen z The Last Jedi. Czyli najogólniej mówiąc, pokazanie chociaż kilku scen z Leią w początkowych sekwencjach filmów i scena śmierci gdzieś w połowie. Po prostu chociaż jakiś symboliczny występ.

A skoro nie będzie ani CGI, ani scen z TLJ, to "zmiana scenariusza" oznacza po prostu śmierć Lei w ep. VIII. Szkoda, z tego względu, że wprowadza to straszną schematyczność w fabule. W TFA ginie Han, w TLJ zginie Leia, i pewnie w ep. IX zginie Luke. Czyli jeden główny bohater na epizod. Bez sensu.

No i można przewidywać, że "poprawiona" fabuła nie będzie jednak kleić się z poprzednimi filmami, tak jak by to było w normalnej sytuacji. Zabraknie pewnie konfrontacji Lei z Kylo, zabraknie pewnie spotkania z Lukiem (choć tu mam nadzieję, że będziemy to widzieć w TLJ). No... ogólnie zabraknie takiego ponownego, gremialnego zetknięcia się bohaterów OT.

Re: .....

Elendil napisał:
No... ogólnie zabraknie takiego ponownego, gremialnego zetknięcia się bohaterów OT.
-----------------------

Cóż, powtórzę to co już kilka razy pisałem. Trzeba było sequele robić w latach 90 kiedy to miało sens i kiedy aktorzy byli jeszcze w miarę młodzi. Bo równie mocno co fakt, że wielka trójka już nigdy razem na ekranie się nie pojawi, wkurza mnie to, że w uniwersum jest 30 lat ciemnej dziury i żadne książki pokroju trylogii Wendinga jej po prostu należycie nie zapełnią.

patrząc

po oburzeniu wielu na obsadzenie kogoś innego w roli młodego Hana Solo ("SOLO TO TYLKO FOOORD" - kij tam że to prequel i trzeba kogoś młodego) - to nie wyobrażam sobie co by się działo, gdyby w E9 zastąpili Fisher inną aktorką xD To by nie była najlepsza decyzja, bo podejrzewam że zbyt wiele ludzi automatycznie poczytałoby to filmowi jako minus. Toteż lepiej jest dostosować fabułę do realiów, tym bardziej że hehe, coś nie sądzę żeby ta obecnie zaplanowana fabuła była jakimś misternym dziełem sztuki literackiej.

Re: Losy E9 bez Carrie Fisher

Jeśli fabuła ma mieć poziom tej z ANH TFA i przecieków z TLJ to dobrze, że ma być nowa. Raczej znacząco gorszej nie mogą wymyślić.

autopsja Carrie Fisher

Tak gwoli dyskusji po fakcie: http://film.onet.pl/wiadomosci/w-organizmie-carrie-fisher-znaleziono-kokaine-opiaty-i-leki-na-recepte/eznend

Niestety, to o czym wielu plotkowało zostało potwierdzone - Carrie przed śmiercią brała dużo narkotyków i leków, wszystko różnego rodzaju. Pewnie miały one duży "wkład" w ten rozległy zawał, który ostatecznie doprowadził do śmierci Księżniczki Lei.

Nie warto gdybać, bo nie wiemy jakby się wszystko potoczyło, gdyby znowu nie wpadła w nałóg czy nawet gdyby jednorazowo czegoś nie wzięła. Jestem natomiast ciekawy o to, czy mogłaby - nawet gdyby żyła - normalnie wystąpić jako profesjonalistka w Epizodzie IX, gdyby np. powróciła w sidła nałogu.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.