Forum

Wiedźmin od Netflixa

Panowie i Panie, ciężko w to uwierzyć, ale...

...Netflix. Robi. Wiedźmina.

http://www.platige.com/en/page/839-The_Witcher_Saga_On_Netflix

https://naekranie.pl/aktualnosci/netflix-robi-wiedzmina-bedzie-serial-1863182

Aż ciężko uwierzyć, że to się dzieje. Jaram się na maksa. Mają w tym uczestniczyć Sapkowski i Bagiński. A fakt, że robi to Netflix to już naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie. Najsłynniejszy żart na Prmia Aprilis staje się faktem.

Czekam!

Na to jest tylko jeden komentarz...

WOOOOHOOOOO!!! 💞💞💞💞💞

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Ale tam nie ma Haydena...

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Żebyś się jeszcze nie zdziwił.^^ Nie no, wyobraziłam sobie jakby zagrał Cahira 💞 Chyba bym ze szczęścia zgłupiała. 😍

PS. A o ogólnie nie wiem co masz przeciwko Bagiñskiemu, facet jest fabularnie z reguły genialny. Co prawda, faktycznie ma dużego filmowego doświadczenia z prawdziwymi aktorami, ale czy to znaczy że "prawie na pewno", nie da rady? Bo co, bo Polak?
Więcej wiary proszę, gorzej jak u Brodzkiego nie będzie.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Czy Bagiński nakręcił coś dłuższego niż ~15 minut? Nie. Więc powstrzymaj konie.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Bagiński raczej jako "człowiek od CGI", w dodatku taki co będzie pracował za 1/3 tego, co wzięli by tutejsi specjaliści.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Będzie producentem całości i reżyserem jednego z odcinków w pierwszym sezonie.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Czyli co? Jeśli ktoś prezentuje najwyższy poziom reżyserii przez minut 15, to nie da rady zrobić czegoś podobnego przez 42?

Jasne...

A właśnie że będę się jarać. 😝

PS. I dzięki za zwrócenie mi uwagi. SZCZERZE. Gdyby nie twoje próby gaszenia mego entuzjazmu, nadal mogłam żyć w (nie) błogiej nieświadomości, co do również reżyserskiego kunsztu pana Bagiñskiego w filmie.
Tak mnie coś tknęło, gdy napisałaś <15 minut...Bo najdłuższa i to animacja jaka znam jego autorstwa to trwający 12 minut z drobinką "Kinematograf". A co do filmowych dziełek to kojarzyłam jedynie "Ambition".
A tu proszę, niespodzianka, jakże miła. 😀

BOZIU MOJA, JAKIEŻ TO SĄ PEREŁKI TE LEGENDY POLSKIE! 💞 Palce lizać i płakać się chce że coś podobnego powstało. Pomysły lekkie, zgrabne, świeże. Mitologia nasza w słońcu skąpana. 😍 Piękne rzeczy.
Teraz to już w ogóle, zaliczam podjarkę na maksa.
Mistrzu Bagiñski, nie spi..tego!

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Princess Fantaghiro napisał:
Bagiñski
-----------------------

Kto?

Niby tak się nim jarasz a nie umiesz nawet poprawnie zapisać jego nazwiska. Żebyś się na przyszłość nie trudziła to Ci ułatwię. Tak wygląda polskie ń - ń.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Jou, nie zdzierżyłem już.
Nie bierz tego bardzo personalnie, nie chce mi się wchodzić w bezsensowna dyspute - nie jesteś jedyny który to robi, po prostu dałeś idealny przykład.

Princeska pisze dużo, sensu ma mało. Absolutnie rozumiem podsrywy, trollowanie, czy inne offtopy mające na celu ucieche gawiedzi.
Niestety, linia rozdzielajaca takie manewry od źenującego przypierdzielania się do mikroliterówek i nabijania postów w emocjonalnym, czy Moc wie jakim, szale jest bardzo cieniutka... I tu została przekroczona.

Uprzejmie proszę, probujac zwalczyć Princeske nie stawajcie się jej jakimś wypaczonym odbiciem.

Sink jebałt it.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Właśnie.

Mordy w kubeł. Tu jest Wiedźmin, nawet Princesska się jara, a mi tutaj temat będziecie rozpierdzielać?

Won mi stąd, jeden z drugim. To jest kiosku Ruchu, ja tu mięso mam.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Aha, to stary post. Pomyliłem się. Sam sobie rozpierdzielam temat. Kathi, to Twoja wina, bo się włączasz do dyskusji po tygodniu.

Zbanuj się.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Nie jara się Wiedźminem, tylko reżyserskimi umiejętnościami człowieka, który słynie zawodowo z animacji. Bait jest baitem, nieważne czy większym czy mniejszym.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

nie.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Princess Fantaghiro napisał:
Czyli co? Jeśli ktoś prezentuje najwyższy poziom reżyserii przez minut 15, to nie da rady zrobić czegoś podobnego przez 42?

Tak. Jest różnica między zrobieniem kilkuminutowego klipu a zrobieniem godzinnego odcinka, który musi mieć spójną narrację, przerzucać się między różnymi wątkami, zachowywać odpowiednie tempo i napięcie. Każdy twórca jest w stanie dokonać rozróżnienia w skali - czy to dotyczy rysunku/malarstwa, formatu wideo, muzyki, etc. Fantastycznym przykładem jest Suicide Squad zmontowane przez ludzi, których jedynym doświadczeniem był montaż trailerów. To widać po filmie. I to boli.
Legendy pokazują że Bagiński jest nieudolnym reżyserem, który może i ma pomysły wizualne, ale jeśli chodzi o tworzenie historii to jest w plecy nawet w stosunku do Kronik Jakuba Wędrowycza (nie mówiąc o tym że od Twardowskiego każda kolejna `Legenda` jest coraz bardziej wysilona i bez pomysłu). Jaraj się dalej - nic mi do tego, ale nie nadinterpretowujmy faktów.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Można Bagińskiemu dać szansę, ale nie na zasadzie uznania genialności Legend. Kubrick też zaczynał od dość dennych krótkich metraży.

Legendy będą jeszcze raczej długo uznawane za narodową świętość, bo innej twórczości w tym tonie za takie pieniądze Polska nie ma.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

-ale jeśli chodzi o tworzenie historii to jest w plecy nawet w stosunku do Kronik Jakuba Wędrowycza

Tak się dopytam - to są jakieś filmowe/fanowskie/łatewer "KJW? Coś mnie omineło?

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

nie nie, bardziej chodziło mi o reinterpretowanie szeroko pojętej słowiańszczyzny z diabłami na czele; drugą rzeczą która mi się kojarzy z `Legendami` to `Róża Selerbergu`, w której były podobne motywy. Tyle że owa `Róża...` z definicji miała być parodią...

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Tak, z pewnością chodzi o to, że Bagiński jest Polakiem mając na uwadze to, że komputerową trylogię stworzyli Polacy...

Bagiński fabularnie genialny? Gdzie? To typowy twórca, który jest przede wszystkim estetą. Jego animacje są głównie ładne, a opowiadana historia jest tylko dodatkiem do fajerwerków technicznych. Chyba nie mówimy o tym, że "Legendy" to jakaś wykwintna fabularnie strawa? Są spoko, fajne odmóżdzacze i nic więcej. Do tego niby trawestacje słowiańskiej mitologii a zbyt skąpane w hollywodzkich zabiegach. Baginski niech robi pilot, a resztę zostawi w spokoju. Inna para kaloszy, że estetykę Wiedzmina na 90% w wersji made in Netflix trafi szlag. Nie będzie słowiańskości, a marna podróba Gry o tron, wpasowująca się w zachodnie fantasy. Na bank zróżnicują rasowo całość- bo przecież wątek rasizmu jest niewystarczająco widoczny, bo dyskrimnuje sie postaci, które są białe D;.

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Bagińskiego proszę szanować, bo z mojego miasta jest!

A co do zróżnicowania rasowego... No way! Sapkowski na to nie pozwoli. Wystarczy sobie niektóre jego wypowiedzi przypomnieć. xDDD

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

Sapkowski będzie miał taki wpływ na serial jak i na gry XD

Re: Na to jest tylko jeden komentarz...

-PS. A o ogólnie nie wiem co masz przeciwko Bagiñskiemu, facet jest fabularnie z reguły genialny. Co prawda, faktycznie ma dużego filmowego doświadczenia z prawdziwymi aktorami, ale czy to znaczy że "prawie na pewno", nie da rady? Bo co, bo Polak?

Wiesz kim jest w ogóle Tomasz Bagiński?

Co do Wiedźmina Netflixa, to jestem ciekaw, czy przebije swojego słynnego serialowego poprzednika Ja tam jakoś się nie jaram, Witcher książkowy nigdy mnie specjalnie nie zachwycał (był spoko, ale bez przesady). Słabo by było, jakby zrobili z tego kolejną Grę o Tron. Z drugiej strony, nie ma co jeszcze brać się za oceny, może wyjdzie coś fajnego.

Re: Wiedźmin od Netflixa

Znowu Netflix? To już się robi nudne.

Re: Wiedźmin od Netflixa

Ważne żeby nie zrobili z tego drugiego Iron Fista.

hm

hory shiet

Re: Wiedźmin od Netflixa

News roku

hehe

"Sam Andrzej Sapkowski będzie współpracować z twórcami serialu jako konsultant kreatywny"

ciekawe czy też za jakiś czas powie że tego nie uznaje xDDD

Nie no, śmieszkuję sobie. Świetna wiadomość, świetna stacja, nic, tylko się cieszyć. Petarda.

Re: hehe

Shedao Shai napisał:

ciekawe czy też za jakiś czas powie że tego nie uznaje xDDD

-----------------------

Pewnie tak, ale wiesz, każdy chce zarobić. xD A Sapkowski przecież narzekał, że będąc pisarzem nie może sobie nawet komórki kupić.

Re: hehe

W ogóle ta jego wypowiedź, która pojawia się w artykułach wygląda jakby dali mu 10tys. i kazali powiedzieć coś miłego, bo totalnie to nie pasuje do Sapka.

Re: hehe

Myślę że to poprawa PRu po ostatnich rewelacjach na jego temat, chucha na zimne może. A może cieszy się że bierze udział.

Re: hehe

Cieszy się, że na wódkę będzie miał ;P

genialnie

właśnie przechodze krew i wino po raz 2 i mega się ciesze Film ma być, a teraz jeszcze serial

Re: genialnie

Ozze napisał:
Film ma być, a teraz jeszcze serial
-----------------------

Filmu raczej nie będzie właśnie dlatego, że robią serial z tą samą ekipą.

Re: genialnie

pomyślałem niestety o tym chwile temu i zgadzam się z tobą ;/

Re: Wiedźmin od Netflixa

Bagińskim niema się co jarać, bo facet nie ma prawie żadnego doświadczenia w normalnych produkcjach aktorskich.

"Legendy"? Jeżeli te gimbo fimliki mają być dobrym szlifem przed Wiedzminem, to ja odpadam.

Re: Wiedźmin od Netflixa

2/10 bo się starałeś

Re: Wiedźmin od Netflixa

Sygnaturka mówi wszystko. Wracaj na wykop z takimi komentarzami.

W obronie Tomasza Bagińskiego

Czytam te posty, i o ile sam Wiedźmin obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg jako że jest mi kompletnie obcy, o tyle nie rozumiem tych ataków i hejtów na Bagińskiego, który już teraz jest jednym z najlepszych polskich reżyserów, którego mógłbym umieścić na honorowym 9. miejscu na liście najlepszych polskich reżyserów. Dlaczego?
Ano dlatego, że Bagiński jest pierwszym, który na większą skalę zaczyna w polskim kinie stosować porządne komputerowe efekty specjalne, które w końcu dają nadzieję na stworzenie porządnego polskiego science-fiction lub porządnego fantasy! Oczywiście, mieliśmy już kilka niezłych polskich SF czy fantasy - ale bądźmy szczerzy, efektów w nich prawie nie było albo były na słabiutkim poziomie (choć taki Kingsajz za to nadrabiał genialną scenografią). A tutaj mamy Legendy Polskie, serię świetnych filmików, z porządnymi efektami, z udziałem fajnych aktorów (jak Jerzy Stuhr czy Więckiewicz).
Innymi słowy, można Bagińskiego docenić nie tyle za jego dotychczasowy dorobek, a za to, że w kwestii polskiego kina rozrywkowego z fajnymi efektami może być jednym z pionierów, zarówno na szczęście... jak i niestety.

Dlaczego niestety? Ano dlatego, że jeszcze parę lat temu takim pionierem w polskim kinie miał szansę zostać dobrze znany polskim fanom SW Staszek Mąderek. Niestety, wieczne opóźnienia Mąderka w jego filmie doprowadziły do tego, że teraz pałeczkę pierwszeństwa przejmuje Bagiński, który lepiej niż Staszek udowadnia, że w Polsce można.

Ponadto Bagińskiego trzeba też docenić za to, że jest jednym z tych kilku polskich reżyserów, którzy próbują udowodnić, że polskie kino potrafi stworzyć coś więcej niż dramaty, pierdzidramaty, komedie, komedie romantyczne oraz martyrologiczne bogoojczyźniane pierdololo.

Re: W obronie Tomasza Bagińskiego

Nikt tu Bagińskiego nie hejtuje ani nie atakuje (poważnie, gdzie tu "hejt"?), to świetny animator i reżyser, ale jest znany głównie z luźnych produkcji krótkometrażowych, nie wiadomo jak sprawdzi się w serialu. Aczkolwiek od tego zależy również konwencja samej serii. Jeśli będą to niepowiązane ze sobą odcinki oparte na opowiadaniach, to Tomek może się wykazać. A jeśli nie, to nie wiadomo jak będzie. Ale z tego co poczytałem, to Bagiński ma być tylko jednym z reżyserów, więc też wielkich obaw nie ma.

Re: W obronie Tomasza Bagińskiego

Z hejtem może faktycznie przesadziłem - choć określenie "gimbo filmiki" może by pod to pasowało, jako że pojęcie "gimbo" ciężko uznać za definiujące cokolwiek, a bardziej podpada pod słówko używane przez polskich internautów tylko dlatego, że jest modne.

Co do reszty się w zasadzie zgadzam - Bagiński jest od krótkometrażówek, w niczym innym się nie sprawdzał, więc może dać ciała. Z tym że na Bagińskiego moim zdaniem powinno się patrzeć w szerszym kontekście, w kontekście polskiego kina, które pod wieloma względami baaaaaaardzo kuleje. Bagińskiego widzę tutaj jako możliwe lekarstwo na te bolączki, dlatego takie negowanie jego twórczości mnie dziwi, zwłaszcza że dobrych żyjących polskich reżyserów mamy jak na lekarstwo.

Re: W obronie Tomasza Bagińskiego

"Gimbo filmik" bo ta seria operuje prymitywnymi one linerami nierzadko sięgając po teksty, które śmiało mógłby wyrzucić z siebie małolat, albo wręcz czerpiące z memów. "Weź, bo się spocisz" z Jagi, porównanie bazyliszka do słynnego forfitera. Postać smoka i jego filmików na yt, to praktycznie mocna inspiracja Popkiem etc.

Świetna

sprawa, czekam jak głupi.

Ciekawe co Endrju ma do powiedzenia na ten temat
Nie zdziwiłbym się gdyby chciał pokazać fakulca wszystkim, którzy grali w gry i serial będzie stał w całkowitej sprzeczności z Trylogią Gier.

Re: Świetna

Nie wiem czy oni pociągną show tak długo by opowiedzieć sagę, a ty kminisz juz o czasach po niej ;D

Re: Świetna

Kminię w jakich czasach i realiach w ogóle serial się będzie rozgrywał. Bo nie wiem czemu wszyscy z góry założyli, że będzie ekranizacją książek.
Skoro rozgłos na świecie marka zawdzięcza grom, to jeśli powstanie na bazie książek, to wielu odbiorców może początkowo być zagubionych. Z drugiej strony wiemy co Sapek twierdzi o grach. A z trzeciej, to nawet tytuł jest problematyczny, bo przecież nie sprzedadzą tego na świecie pod marką `Wiedźmin`, a prawa do tytułu `The Witcher` i `Witcher` to ma CDPRED z tego co się orientuję.

Groch z kapustą, zobaczymy.

Re: Świetna

Było info że na podstawie opowiadań. Może hoax, pożyjemy zobaczymy.

...

Jaram się jak Cintra

Re: Wiedźmin od Netflixa

Najpierw mnie zmroziło (po przeczytaniu nagłówka), ze chcą tego gniota sprzed lat umiescić na Netfloxie (noa ale jak była Bitwa pod Wiedniem, to wszystko może być)

Ale po przeczytaniu newsa to jaram się jak Cintra [2]

A na razie spokojnie czekam na kolejny sezon przygód Franka Poddrzewnego, oglądając Anię z "E" na końcu.

Nieźle

Czyli w końcu doczekamy się przyzwoitej popkulturowej ekspansji?

Serial od Netflixa to najlepszy możliwy scenariusz dla tak pożądanej ekranizacji, tym bardziej jeśli Bagiński ma być jedynie jednym z reżyserów. Będzie budżet, będzie dystrybucja na cały świat. Miło brzmi dla ucha że jednym z producentów wykonawczych jest pan od Expanse; chyba najwięksi optymiści nie oczekiwali podobnego obrotu spraw.

To teraz czekamy :]

Fajny nius

ale na razie poczekam z entuzjazmem, aż ogłoszą obsadę

Kilka krótkich uwag ode mnie:

-nie wierzę w duży udział ASa w projekcie, to raczej zwykły PR i wycieranie sobie gęby nazwiskiem pisarza, żeby fani byli happy;

-to będzie dla Netfixa duże wyzwanie chyba. Kostiumowy serial z efektami specjalnymi? Wszystko trza od zera robić: kostiumy, rekwizyty, projekty wszystkiego... Do tego CGI. Nie robili jeszcze chyba czegoś takiego;

-jak to spier**lą, to pozabijam

-jestem szczerze ciekaw, jak to się będzie miało do gier CDPR.

Czekamy

Re: Fajny nius

Prawda jest taka, że postać Sapkowskiego jest ważna praktycznie tylko dla polskich fanów Wiedźmina i to nie wszystkich, bo mamy masę fanów gier, którzy nie czytali książek. Nie sądzę, że wzięli Sapkowskiego żeby udobruchać fanów, bo tych których on obchodzi jest niewielu w skali świata.

Raczej sądzę, że Sapkowski będzie tym kim Martin dla Gry o Tron.

Re: Fajny nius

Ja też o polskich fanach głównie mówiłem No ale jednak książkowy Wiedźmin to jest jakieś zjawisko również poza Polską: była masa przekładów na języki całej Europy, tu i ówdzie całkiem kultowe są te książki. Jasne, że liczą się rynki Amerykański i Brytyjski (tak to już jest przy fantasy), ale jednak niemało się uzbiera wielbicieli z Czech, Hiszpanii, Rosji czy Niemiec, a to też coś znaczy.

A zawsze to dobrze brzmi, kiedy się chwalić, że oryginalny twórca współpracuje przy czymś, co robimy

Re: Fajny nius

Ciekawe jaką obiorą konwencję w robieniu serialu od strony fabularnej. Według mnie mamy trzy możliwości:

1) oparcie serialu na opowiadaniach

2) oparcie serialu na powieściach

3) oparcie serialu na zasadzie mieszanej, tj. częściowo na opowiadaniach, a częściowo na powieściach

Wątpię, by ekranizowali grę, aczkolwiek chętnie zobaczyłbym kilka odcinków opartych na fabule Wiedźmina 2, zaczynających się np. od sceny z outra do "jedynki".

Re: Fajny nius

Sapkowski mówi, że serial ma być oparty na opowiadaniach.

Re: Fajny nius

Też słyszałem, że twórcy chcą go oprzeć o opowiadania. Może w przyszłości coś się rozwinie w kierunku powieści.

Mam nadzieję, że serial poszerzy w jakiś fajny sposób wątki z opowiadań, np. o komiksy (dopasowanie pewnych elementów ze "Zdrady" do kanonicznych informacji z uniwersum) czy jakieś autorskie pomysły na przygody Geralta (pod warunkiem, że wszystko razem będzie stanowić spójną całość)

Re: Fajny nius

Gunfan napisał:

-nie wierzę w duży udział ASa w projekcie, to raczej zwykły PR i wycieranie sobie gęby nazwiskiem pisarza, żeby fani byli happy;


Jesteś pewien, że to tak działa? Ja tam bym wolał, żeby Sapek udzielił licencji, czy co tam musi zrobić i się nie wpieprzał w temat, mam gościa już "po kokardę"



-jak to spier**lą, to pozabijam


Amen



-jestem szczerze ciekaw, jak to się będzie miało do gier CDPR.


No właśnie, niby kanon to książki, ale czy sobie Endrju chce w to wierzyć czy nie Wiedźmak na świecie to głównie Witcher, serialu by pewnie bez sukcesu gier nie było, a Netflix fundacją charytatywną nie jest i zarobić chce. Ciekawie będzie.

Re: Fajny nius

Lorn napisał:
Jesteś pewien, że to tak działa? Ja tam bym wolał, żeby Sapek udzielił licencji, czy co tam musi zrobić i się nie wpieprzał w temat, mam gościa już "po kokardę"
-----------------------
Jako człowieka zbytnio go nie lubię, nic nowego. Ale jego twórcze możliwości sobie cenię, więc niech konsultuje. O ile oczywiście naprawdę coś tu będzie robił, a nie jest to tylko PR. Mam tylko nadzieję, że nie zdziadział i nie ma nagle głupich pomysłów, co starszym twórcom dość często się zdarza, kiedy już minęły lata od stworzenia tego, co im dało popularność.

No właśnie, niby kanon to książki, ale czy sobie Endrju chce w to wierzyć czy nie Wiedźmak na świecie to głównie Witcher, serialu by pewnie bez sukcesu gier nie było, a Netflix fundacją charytatywną nie jest i zarobić chce. Ciekawie będzie.
-----------------------
Otóż to, o to mi dokładnie chodzi

Re: Fajny nius

Gunfan napisał:
Mam tylko nadzieję, że nie zdziadział i nie ma nagle głupich pomysłów, co starszym twórcom dość często się zdarza, kiedy już minęły lata od stworzenia tego, co im dało popularność.
-----------------------

Oby, bo skończy się jak z Lucasem przy TCW. A nie sorry, to już się stało przy Sezonie Burz. xD

Re: Fajny nius


Gunfan napisał:
to będzie dla Netfixa duże wyzwanie chyba. Kostiumowy serial z efektami specjalnymi? Wszystko trza od zera robić: kostiumy, rekwizyty, projekty wszystkiego... Do tego CGI. Nie robili jeszcze chyba czegoś takiego;
-----------------------
Całkiem autentycznie będzie to dla Netflixa szansa na konkurencję dla Gry o Tron. Szał na ponure średniowieczne fantasy nie mija, skoro HBO pracuje nad 5(!) spin-offowymi serialami z tego świata, także jest też finansowa potrzeba zrobienia dla HBO konkurencji. Dlatego rzucą pieniądzem. Inna sprawa, że serial kostiumowy też już robili i rzekomo najdroższy w historii netfliksa (a przynajmniej najdroższy robiony ze współpracą z brytyjskim BBC), chodzi o The Crown o początkach królowej Elżbiety. Nie do końca to samo , ale efektów specjalnych, kostiumów i rekwizytów dużo. I idąc tym tropem robili sporo seriali SciFi i historycznych, które też swoje kosztowały, także mam nadzieję, że sobie tutaj poradzą .

Re: Fajny nius

Nie łykaj tak tych 5 seriali. Jasne, nie zabija się kury znoszącej złote jaja i może coś tam będzie, ale myślę że ten wielki, głośny wyciek o PIĘCIU serialach jednocześnie to takie tam przygotowane pod viralowy szał oszustwo, dla promocji ostatnich sezonów GoT.

Re: Fajny nius

Z tym że w Wiedźminie nie potrzeba jakichś wielkich ilości CGI. Wiedźmin to nie Władca Pierścieni.

Re: Wiedźmin od Netflixa

Wygląda na to, że moje marzenie zostanie spełnione. Wygląda to fenomenalnie: wiedźmiński serial, z udziałem T. Bagińskiego, a to wszystko pod skrzydłami Netflixa.

Nie wiem czy powstanie kiedykolwiek pełnometrażowy film w reżyserii T. Bagińskiego traktujący o Geralcie z Rivii, ale jak mam być szczery wolałbym profesjonalnie zrobiony serial. Pełnometrażowy film może nie odnieść sukcesu takiego, jaki mógłby osiągnąć serial, a nie wiem jakby wyszło "upychanie" historii z dwóch czy trzech opowiadań w jednym filmie. Lepiej z tego zrobić serial.

Re: Wiedźmin od Netflixa

Zgadzam się, film jest zbyt mało pojemnym medium na sagę, a w serialu mogą rozwinąć skrzydła.

Na razie czekam na obsadę ale ogólnie z bardzo pozytywnymi przeczuciami

Przecież Sapkowski

On przecież napisał powieść na podstawie gry to c oon robi w ekipie twórców, nie powinien tam być ktoś z CD Projekt Red?

Re: Przecież Sapkowski

XD

Ej no, ale takie znane bajty wrzucać...

.

Idris Elba jako Geralt, pierwszy to powiedziałem

Re: .

Chyba tutaj.

Re: .

I Donnie Yen jako Yaskyer - ślepy mnich/bard/wojownik

...

Osobiście uważam, że książka "Krew elfów" jest taka sobie, więc specjalnie się nie jaram, ale raczej obejrzę. Tutaj mam takie pytanie, bo skoro Sapkowski będzie uczestniczył w tworzeniu to rozumiem, że to nie będzie w uniwersum gier, ale czy to będzie w kanonie książkowym? I czy wiadomo, czy to będzie adaptacja, czy coś nowego?

peem tak

podniecenie, które zapanowało w narodzie trochę mnie dziwi. Nie pierwszy raz, zapewne nie ostatni, ale jednak.

Nie ogarniam podniety Netfliksem, zwłaszcza jeśli przyjrzeć się faktom z Polski. Ale na emocjach wszystko przejdzie.

Nie ogarniam podniety Bagińskim i nie to żebym był anty - doceniam jego dotychczasową twórczość, animacje są najwyższej klasy, zarówno technicznie jak i fabularnie, a Legenda Polska: Twardowsky wgniotła mnie w fotel.
Ale na duży format wciąż czekam, wciąż bez debiutu.

Nie ogarniam też braku pamięci (chyba że to ja coś pominąłem), ale czy ów Tomek nie reżyserował przypadkiem kinowego Wiedźmina na 2017 jakoś? Czy już skończył?

Na samym końcu najbardziej nie ogarniam (bez względu czy AS będzie fizycznie, czy tylko duchowo obecny) łączenia tego ewentualnego serialu z serią gier Witcher. Gdzie się nie oprę to brudzę się na Redowo. Naprawdę widziałem komentarze żeby wzorowali się na postaciach z gry, a większość newsów okraszonych jest tym "dziadkiem" Geraltem od CDP...


Nie jaram się, ale jeśli będzie tak jak mówi twórca świata - adaptacja opowiadań, wierność źródłom i motywom - to ok. Jeśli nie - literatura jest wieczna.

Re: peem tak

Co do podniety Netfliksem: mówiąc o faktach z polski to masz na myśli... co? Chodzi o ubogą ofertę na polskiej wersji platformy? Z tym się zgodzę, jest to nieciekawe. Ale jeżeli chodzi o seriale ich produkcji (a pod tym kątem IMO trzeba to rozpatrywać), to już jest nieźle. House of Cards, Daredevil oraz inne marvelowe produkcje, Orange is the New Black, czy The Stranger Things to bardzo porządnie zrealizowane produkcje.

Oczywiście Wiedźmin to projekt, jakim Netflix jeszcze się nie zajmował, bo faktycznie trzeba będzie stworzyć i odpowiednie CGI oraz stroje itd., ale czemu nie dać szansy? Ja po wspomnianych wyżej serialach mam spory kredyt zaufania do tej stacji. A na fali popularności Gry o Tron podejrzewam, że się do tego przyłożą.

Jeżeli chodzi o Bagińskiego - jego obecność cieszy mnie głównie ze względu na to, że tworzył świetne intra do gier. Czuć w nich klimat Wiedźmina i widać, że Bagiński to uniwersum dobrze rozumie. Jeżeli chodzi o osobny film o Wiedźminie w reżyserii Bagińskiego - eh, nie wiem czy choćby chwilę w to wierzyłem.

Łączenie z grami jest mi niepotrzebne. Lubie tę gry, w jedynkę trochę pograłem, dwójkę ominąłem, a trójkę przeszedłem do połowy, ale jakoś mi na tym nie zależy. Aczkolwiek można zakładać, w związku z ich dużą popularnością - prawdopodobnie większą niż książki - że owszem, będzie ten serial się pokrywał.

Tak więc nie wiem. Dla mnie podniecenie jest zrozumiałe. Wiedźmin to pierwsze dzieło z Polski, które tak wypłynęło na świat. I cieszy mnie, że to się rozwija. Ja te książki uwielbiam i bardzo się cieszę, że zobaczę przygody Geralta w serialu.

Nie jarasz się bo po prostu nie lubisz Wiedźmina, wszyscy o tym wiedzą!

nie

jaram się, bo przyszło mi to z wiekiem - zamiast nadąć się jak balon i potem w krytycznym momencie zrobić pssssss, to wolę czekać, na zimno, potem gra wstępna i szczyt w odpowiednim momencie

A z tym wpływaniem na świat... nie chce mi się o tym polemizować, nawet jako gracz mam wątpliwości co do influence`a tej branży na całokształt życia; a jeśli już to Techland był pierwszy, jasne że westerny to mniejszy gatunek niż erpegi, a zombie już było.

Ale dla mnie beatyfikacja CDP i ich projektu to po prostu ciężkie leczenie nadwiślańskich kompleksów. I dlatego parafie powinny być rozdzielone.

Re: nie

Nie no, ja się jaram faktem, że coś takiego powstanie. Ale też jestem świadom, że może być klapa. Toteż mój zapał jest spory, ale jak okaże się to gó^niane, to spokojnie, nie będę mówił na lewo i prawo, że i tak super.

Nie miałem na myśli wpływania - wpływ jest zapewne znikomy. Nie uważam tych książek za jakoś super oryginalne, wręcz dziwi mnie, że w krajach nie-słowiańskich to może się podobać. Wypłynęło. Mam raczej na myśli, że jedno z pierwszych dzieł, które tak wojuje świat. Bo nie da się ukryć, że spory sukces jednak gra osiągnęła - i chociażby w efekcie tego książki wskoczyły (czy tam wskoczyła, bo to chyba opowiadania) na listę New York Timesa, a teraz Netflix się za to bierze. To akurat jest bardzo fajne. Dla mnie.

Re: peem tak

Bagiński mnie nie zawiódł przy okazji "Animowanej Historii Polski" czy cyklu "Legendy polskie", więc jestem dobrej myśli. Jego pomniejsze dzieła, chociażby filmiki do Wiedźmina 1 (do gry komputerowej), to już klasyk jeśli chodzi o polską sztukę animacji. Ponadto oczy graczy (nie tylko z Polski) te filmiki cieszą do dziś, mimo że minęło już ponad 10 lat.

Tylko właśnie, poruszyłeś ważną kwestię. "Hardkor 44" nie doszedł do skutku, a miał to być film pełnometrażowy (animowany, jeśli dobrze pamiętam). "Wiedźmin" z tego wychodzi, że też nie dojdzie do skutku jako film pełnometrażowy, z różnych powodów, będzie natomiast serialem. Nie wiem jak Tomasz Bagiński poradziłby sobie z długometrażowym obrazem, ale wiemy jak radził sobie w krótszych dziełach i efekt był oszałamiający. Myślę, że to dobrze wróży przy informacji, że co najmniej jeden z odcinków będzie przez pana Bagińskiego wyreżyserowany. Odcinek co do zasady nie ma długości filmu, chociaż niektóre seriale dostępne np. w Turcji to mają nawet odcinki trwające ponad 2 godziny. Wątpię jednak, że tego typu nowinka z perspektywy polskiej i też zagranicznej zostanie wykorzystana w serialu "Wiedźmin".

Co do poruszenia Netflixem to podejrzewam, że nie chodzi tutaj jako tako o platformę czy dotychczasowe seriale, które tworzył lub współtworzył Netflix. Chodzi tutaj o renomę, doświadczenie i budżet potrzebny na zrealizowanie projektu, który został przedstawiony, a który dotyczy Wiedźmina. Przynajmniej ja tak to widzę, bo jakimś fanboyem Netflixa nie jestem jak mam być szczery, aczkolwiek serwis szanuję. Nie wiem tylko czy Showmax nie wyprzedzi na gruncie polskim Netflixa z uwagi na więcej dzieł dedykowanych na nasz rodzimy rynek, ale to tak poza tematem. ;p

A Wiedźmin jak Wiedźmin, przez lata stał się czymś ikonicznym dla Polski, dla mnie zresztą też. Geralt z Rivii to najbardziej znana w świecie, w całości polska postać fantasy, a jego przygody to dzieło polskiej fantastyki pióra Andrzeja Sapkowskiego. Gry to z kolei jeszcze bardziej rozpropagowały tego typu klimaty w Polsce i poza Polską, zatem nie powinno dziwić poruszenie na wieść o wiedźmińskim serialu.

I Geralt od Redów nie jest dziadkiem. W trójce broda to coś opcjonalnego, a trudno myśleć, że Geralt mógł być pozbawiony możliwości zapuszczenia brody, bo książki o tym milczą. ;P

jest

dziadkiem nie ze względu na brodę Pewnie przez ciągłe rollowanie w W2

Ja nie mam problemu, że ktoś ubóstwia Witchera, ale to jest mimo wszystko płyciutkie, bo jak pogrzebiesz to wychodzi, że rządzi nie seria, ale W3 z dodatkami - co dla mnie najśmieszniejsze, bo z najgorszą fabułą dla Marveli


Fajnie, że "marka" się wypromowała, ale w Polsce to jest jak z Lewandowskim, czy czym innym tego pokroju - jak już mamy towar "zachodni" zrobiony własnymi rękoma to jest już najlepszy, bezdyskusyjny i święty. Jak papież

Re: jest

No niestety to ostatnie zdanie to sama prawda. Ja na szczęście nie obracam się w towarzystwie, które ma bojówkarzy Wiedźmina - tylko paru znajomych, którzy czytali książki, ale bardzo się zgadzam. Irytująca maniera.

A z tym porównaniem do papieża - w sedno. Polska mistrzem Polski.

Re: jest

No nie wiem... Pamiętam pierwsze opowiadania Sapka, czytane jeszcze w akademiku (nie tylko wiedźmiy ale i inne Sapki jak "w leju po bombie" z Fantastyki) - podobały się w zasadzie wszystkim którzy nie mieli alergii na drukowane. I potem kolejne, długo zanim powstał serial nieslawnej pamięci, o grach nie wspominając.

Mam w zasadzie wszystkie pierwsze wydania, w tym te pierwsze - pierwsze, część dzisiaj to kupa luźnych kartek z poobdzieraną okładką - efekt dziesiątek wypożyczeń. Bo było zapotrzebowanie.

Re: jest

*bojówkarzy gier Wiedźmina.

Nie no, ja książki po raz pierwszy przeczytałem stosunkowo późno (bodajże przy maturze, dobrych 7 lat temu) i je uwielbiam. Mają super klimat, przygody Geralta bardzo mnie wciągnęły i stąd też moja radość z faktu, że będzie mi dane obejrzeć je na Netflixie. Tak więc moje słowa to raczej odnoszą się do gier, o których wspominał wcześniej Bart. Gry pewnie bym pokochał, gdybym miał okazję zagrać w nie w wieku 15-16 lat; teraz już od kilku jedyne co przeszedłem, to parę odsłon Call of Duty. Już mi chyba nie po drodze z graczowaniem.

Re: jest

Mi to się rolowanie nie kojarzy z byciem dziadkiem, a raczej z tym teledyskiem https://youtu.be/GXFKre2vaEE

Jeśli chodzi o kwestię tego, co "rządzi" to nie zgodzę się. Wiedźmin już od pierwszej części zbierał bardzo dobre recenzje, a każda kolejna część była lepsza. Jedynka najbardziej dostała za niektóre braki czy problemy w mechanice, brak różnorodności postaci czy masę erotycznych kart, których zbieranie stało się swego rodzaju minigierką (co w opinii recenzentów - z tego co pamiętam - było na minus). Dwójka zaś cierpiała na nierówny poziom trudności w kilku etapach, problemy optymalizacyjne i problemy przy premierze. Oprócz tego wszystko było oceniane bardzo dobrze. Na tyle, że studio, które musiało poważnie okrajać swoją grę (polecam dyskusję na pewnym forum dotyczącą wyciętego contentu z drugiego Wiedźmina), mogło spokojnie zabrać się do tworzenia trzeciej, ostatniej części cyklu, która nie tylko w mojej opinii jest arcymistrzostwem w świecie gier.

Nie zgodzę się zatem z tym, że cykl wiedźmiński na Zachodzie zyskał tylko i wyłącznie dzięki fenomenalnej trójce z dodatkami, bo już wcześniej zdobył uznanie. Nawet przed grami literatura wiedźmińska, choć nie popularna jak teraz, była zauważalna poza Słowiańszczyzną. Porównywanie natomiast fabuły z trzeciego Wiedźmina do filmów o superbohaterach to nieporozumienie. Nie wiem czy grałeś w tę grę i na ile się zgłębiłeś w fabułę, ale jeśli nie to polecam. Zniżanie wątku głównego i masę świetnych pobocznych do "no Geralt szuka Ciri i tam potem walczy" jest strasznie krzywdzące i wynika albo z braku wiedzy odnośnie samej gry, albo z braku wiedzy na tematy artystyczne. Równie dobrze można sprowadzić Planescape: Torment do biegania po jakichś tam światach; "Raj utracony" Johna Miltona do pogaduch Szatana; albo "Siódmą pieczęć" Ingmara Bergmana do grania rycerza z jakimś dziwnym facetem w szachy.

Co się tyczy wypromowania marki, to tutaj także połowiczna zgoda. Wiele narodów w sposób mniej lub bardziej zintensyfikowany promuje swoje marki, wynalazki czy swoje postaci. Trudno, żeby Polska nie była dumna z Roberta Lewandowskiego. To tak jakby powiedzieć, że Portugalczycy za bardzo uważają za "najlepszego, bezdyskusyjnego i świętego" Cristiano Ronaldo, podziwianego także poza Portugalią. Może jako Polacy mamy czasem zbyt dużą tendencję do wyolbrzymiania pewnych "zachodnich" rzeczy czy też sprawiania, aby były "bezdyskusyjne" (vide uważanie przez niektóre osoby niezgadzania się choćby w jakimś tam jednym punkcie z poglądami św. Jana Pawła II za atak na polskiego papieża), no ale trudno.

Ja potrafię wskazać pewne wady takiego Wiedźmina 3. Tylko, że tutaj nie chodzi o to. W ostatnich latach nie wychodziło dużo gier fabularnych takiego kalibru, z takim poziomem dopracowania, co trzeci Wiedźmin. Redzi zrobili coś, co wiele firm zapewne uważało za niemożliwe - wypełnienie świata questami, które byłyby po prostu ciekawe. Znajdźki są umieszczone w dobrych miejscach, a mapa nie jest nimi zawalona (wyjątkiem mogą być pływające łupy na Skellige). Questy poboczne natomiast sprawiają, że każda misja ma inna, a gracz ma wrażenie, że twórcy przemyśleli nawet położenie krzesełka w chacie, do której ma się udać główny bohater przy okazji wypełniania zadania pobocznego.

Wracając do tematu filmu, to mam nadzieję, że wyjdzie dobra produkcja z takim samym poziomem dbałości do detali, jaki był widziany w grach. Chociaż wiadomo, serial czy film a gra wideo to dwie (a nawet trzy) różne kategorie, rządzące się swoimi prawami.

Re: jest

Średnia ocen jedynki i dwójki w sieci wybijają się ponad przeciętną

http://www.metacritic.com/game/pc/the-witcher-enhanced-edition

http://www.metacritic.com/game/pc/the-witcher-2-assassins-of-kings


Jedynka bardzo się zestarzała, dwójka nadal wygląda ślicznie pod kątem projektów lokacji. Wiadomo, że to już nie jest szczyt możliwości graficznych, ale daje rade i dziś.

Czego by jednak nie mówić seria wybijała się już od jedynki świetnie prowadzoną fabułą, niejednoznacznymi wyborami moralnymi. Świat był przesiąknięty złożonością, dobrą robotę robiło to, że wybory moralne miały konsekwencje mocno rozłożone w czasie.


Te zachwyty Wieskiem z perspektywy części Polaków mogą faktycznie być przesadzone, ale czy jest to naprawdę aż tak na wyrost? Patrzmy przez pryzmat współczesnego rynku gier Rpg. Dostajemy ogromne sandboxy z niesamowicie nijaką treścią fabularną praktycznie pozbawioną iskry życia- Skyrim, Fallout4. Po drugiej stronie są action rpgi pokroju Mass effecta, które w końcu złapały zadyszkę- Andromeda. Małą rewolucję robią gry próbujące wywołać wiosnę typowo staro szkolonych rpgów-pilars of eternity, numenera. Jednak trzeba pogodzić się z tym, że to gry pod konkretną niszę, a masa ludzi nie do końca rozumie czemu ma ronić łzy nad końcem rpgów z innej epoki. No i ja tych ludzie nawet rozumiem, bo wiele archaiczność tych gier jest totalnie nieżyciowych. Masa ludzi z racji wieku, zawodu, planów nie ma już czas na tak techniczne zawiłe rpgi.

Wiedzminy rzeczywiście są czymś totalnie innym i jasne, że narodowe lukrowanie potrafi odrzucać, ale na szczęście obcokrajowcy nie mają tego problemu. Nie ujmujmy sobie czegoś tylko dlatego bo pewna grupa ludzi rzeczywiście przesadza i zachowuje się jak szeregowy fanatyk kościoła wiecznego ognia ;D

Jednak boli to, że wiedzminowe fanbojstwo zagłuszyło istnienie innych polskich gier w przestrzeni publicznej. Chociażby Zaginięcie Ethana Cartera, Dead Island, Call of Juarez, są na poziomie 2 pierwszych cześci Wieśka.

Analogicznie podobny problem mają pewnie Ukraińcy ze swoimi Stalkerami i Metrem- co prawa te gry niestety nigdy nie osiągnęły takiej sławy jak Wiedzmin, ale też wnoszą pewną nową jakość, są unikatowe na pewnych płaszczyznach, co sprawia, że można w to grać z większą przyjemnością niż w zachodnie fpsy.


Re: jest

Mily napisał:
Wiedzminy rzeczywiście są czymś totalnie innym i jasne, że narodowe lukrowanie potrafi odrzucać, ale na szczęście obcokrajowcy nie mają tego problemu. Nie ujmujmy sobie czegoś tylko dlatego bo pewna grupa ludzi rzeczywiście przesadza i zachowuje się jak szeregowy fanatyk kościoła wiecznego ognia ;D

Jednak boli to, że wiedzminowe fanbojstwo zagłuszyło istnienie innych polskich gier w przestrzeni publicznej. Chociażby Zaginięcie Ethana Cartera, Dead Island, Call of Juarez, są na poziomie 2 pierwszych cześci Wieśka.

Analogicznie podobny problem mają pewnie Ukraińcy ze swoimi Stalkerami i Metrem- co prawa te gry niestety nigdy nie osiągnęły takiej sławy jak Wiedzmin, ale też wnoszą pewną nową jakość, są unikatowe na pewnych płaszczyznach, co sprawia, że można w to grać z większą przyjemnością niż w zachodnie fpsy.

-----------------------
Ojj tak, to niestety prawda. Nie jest winą Wiedźmina (ani literackiego, ani growego czy filmowego), że niektórzy przesadzają i dokonują apoteozy Geralta z Rivii i jego przygód, często też (jak zauważyłem) ubliżając więc jakby była to sprawa honoru innym produkcjom, w tym także polskim.

Udział Wiedźmina w promocję Polski jako państwa, w którym robi się świetne gry, jest nieoceniony, ale nie stanowi jedynego przykładu na świetne gry czy serie produkowane nad Wisłą. Sam powtarzam od lat, że oprócz Wiedźmina mamy wspaniałe gry: serię Call of Juarez, serię Dead Island, Dying Light, różne horrory, gry przygodowe, niecodzienne symulatory jak This War of Mine czy artystyczne Zaginięcie Ethana Cartera.

Wiedźmin jest bardzo ważny jako postać i seria, ale przemysł growy w Polsce nie stoi na samym Geralcie i byłoby przykre, gdybyśmy zapominali o innych polskich grach, które odniosły sukces. Tym bardziej, że sukces nie oznacza małego zauważenia jakiegoś projektu, a oznacza realny zysk finansowy (sprzedane egzemplarze), wizerunkowy i docenienie przez wielu graczy.

Re: peem tak

Darth Starkiller napisał:
trudno myśleć, że Geralt mógł być pozbawiony możliwości zapuszczenia brody, bo książki o tym milczą. ;P
-----------------------
Gdzie tam, wcale nie milczą. W "Czasie pogardy" mamy Geralta ukrywającego się w Brokilonie po zadymie na Thanedd. Siedzi w lesie i nie może się ogolić, nie ma czym. Jak tylko przyjeżdża Jaskier, to wiedźmin pyta, czy trubadur nie ma brzytwy, bo ta niegolona od jakiegoś czasu broda doprowadza go do szału

Tak, jestem fanbojem książkowego wiedźmina. Zaskarżcie mnie

gófi

mój ty, mój ty

Re: gófi

No cio?

z tą

brodą to nawet ja nie pamiętałem

No cóż zrobić

Pierwsze dwa tomy Sagi plus pewnie też "Ostatnie życzenie" czytałem najwięcej razy, więc zapamiętałem. A zawsze mnie bawił ten motyw, więc tym bardziej

mnie

bawiła i intrygowała ta balia, z Borchem, Teą i Veą. Widziałem w życiu parę takowych i cztery dorosłe, dorodne osoby jednocześnie...

Trzeba przyznać, że ew. produkcja pod tym względem trafi w gusta światowe - gore i cycki uświadczysz w Wiedźminie od groma

Re: peem tak

Chodziło mi o to, że właśnie książki milczą na temat ewentualnych przeszkód w posiadaniu przez Geralta brody.

Nie było żadnych przeszkód, aby Geralt miał brodę - książki milczały w kontekście ewentualnych powikłań, jakie mogła wywołać Próba Traw.

I właśnie o to chodziło w moim poście, że Geralt może spokojnie zapuścić brodę i sobie w niej chodzić.

Już kumam :)

Ok, technicznie rzecz biorąc, Geralt może. Problem w tym, że nie chce!

Kanoniczny Geralt (tzn. jeśli chcecie grać postacią możliwie zbliżoną do kanonu książkowego) brody mieć więc nie powinien

Re: Już kumam :)

Strasznie mi się spodobał wygląd Geralta z brodą w grze, toteż wiedząc jaką miał awersję do zarostu w książkach tłumaczyłem sobie fakt niezgalania zarostu jako efekt uboczny tej słynnej utraty pamięci.

Re: peem tak

-Bagiński mnie nie zawiódł przy okazji "Animowanej Historii Polski" czy cyklu "Legendy polskie", więc jestem dobrej myśli. Jego pomniejsze dzieła, chociażby filmiki do Wiedźmina 1 (do gry komputerowej), to już klasyk jeśli chodzi o polską sztukę animacji. Ponadto oczy graczy (nie tylko z Polski) te filmiki cieszą do dziś, mimo że minęło już ponad 10 lat.

No właśnie - Bagiński jest ekspertem od animacji i grafiki, nie od scenariusza. Dlatego przy całym moim jaraniu się nadal mam te małe ukłucie niepewności czy udźwignie temat. Zwłaszcza, że akurat Legendy polskie pod kątem fabularnym (jak już odrzucimy efekt "Pan Twardowski jest astronautą, ale oryginalne") były bardzo takie sobie pod względem fabularnym

a miał to być film pełnometrażowy (animowany, jeśli dobrze pamiętam)

Nope, miał być aktorski z dużą ilością CGI.

Nie wiem tylko czy Showmax nie wyprzedzi na gruncie polskim Netflixa

Bez szans. Już dem to ładnie wypunktował - Showmax moze ugryźć jakiś kawałek naszego rynku, ale jego oferta zwyczajnie nie ma szans przyciągnąć tak bardzo jak ta netfliksowa. Zwyczajnie nie ten kaliber, nawet na naszym gruncie.

Re: peem tak

SroQ napisał:
Zwłaszcza, że akurat Legendy polskie pod kątem fabularnym (jak już odrzucimy efekt "Pan Twardowski jest astronautą, ale oryginalne") były bardzo takie sobie pod względem fabularnym

-----------------------


HA! Bardzo "takie sobie", jest nieustanne, z przeproszeniem, sranie do własnego gniazda. Bardzo typowo polskie w dodatku.

I to nieważne że w danym miejscu w gniezdżie leżą sobie artystyczne polskie jajka Faberge.

Re: peem tak

Ale wiesz, że sprowadzanie czyjejś opinii do "hurr jedziesz bo to polskie durr" jest, zasadniczo bardzo na twoim poziomie?

Re: peem tak

Cytując klasyka "Cichaj!"

Re: peem tak

Kultura wypowiedzi i sensowna argumentacja to niestety nie są mocne strony Ksìężniczki :/

Re: peem tak

Chciała po prostu zostać bastionowym Testovironem, ale z malucha nie zrobi się testarossy.

Re: peem tak

Primo: słownictwo.

Secundo: jakie brudzenie we własnym gnieździe? Mierzmy siły na zamiary. Zapytałam wyżej, jakie doświadczenie ma Bagiński jako reżyser dłuższych metraży - i nie dostałam żadnej odpowiedzi. A zgodzę się z przedmówcami że Legendy to raczej średnie realizacje oparte na przaśnym koncepcie i nie jest to szczyt marzeń jeśli chodzi o reżyserskie portfolio. Więc...?

Re: peem tak

Kathi Langley napisał:
Legendy to raczej średnie realizacje oparte na przaśnym koncepcie i nie jest to szczyt marzeń jeśli chodzi o reżyserskie portfolio. Więc...?
-----------------------


Zapominasz że twoje zdanie na temat nie jest żadnym faktem. A ja mam prawo cieszyć się, że za tak świetną rzecz jak "Wiedżmin" bierze się absolutny profesjonalista, który swoje zawodowstwo jak dla mnie, udwodnił już wielokrotnie.
Nie mam stuprocentowej pewności że tak się na pewno stanie w tym konkretnym przypadku, ale starczy mi jakieś 95%. Zjechać po ewentualnej porażce zawsze mogę.

Re: peem tak

Princess Fantaghiro napisał:
Zapominasz że twoje zdanie na temat nie jest żadnym faktem.
-----------------------
I vice versa.

Re: peem tak

Akurat zdanie jest faktem (że ktoś posiada określone zdanie).
Zawarta w tym zdaniu ocena już nie

Re: peem tak

Re: peem tak

Nie udawaj, że to wiedziałaś. Nikt się nie nabierze, a cwaniakowanie memami możesz sobie darować.

Re: peem tak

Musisz odróżnić merytoryczną ocenę i konstruktywną krytykę (którą przedstawił np. SroQ w cytowanym fragmencie jego posta) od ślepego ataku na coś z racji tego, że jest ojczyste (polskie). To pierwsze nie jest "s*aniem do własnego gniazda", natomiast to drugie już tak.

Dla przykładu: bardzo mi się podobał jako Polakowi i graczowi lubiącemu gry akcji "Enemy Front" jako strzelanka i jestem w stanie ją polecić, ale nie będę udawał, że optymalizacja w tej grze jest świetna, a sama gra nie jest pozbawiona błędów.

Re: peem tak

Spokojnie, o scenariusz bym się nie martwił. Netflix ma swoją "grupę programową" i na 100% nie zgodzi się na sytuację że pan Bagiński zrobi coś za ich pieniądze bez kontroli, a oni to kupią w ciemno.

Re: peem tak

SroQ napisał:
No właśnie - Bagiński jest ekspertem od animacji i grafiki, nie od scenariusza. Dlatego przy całym moim jaraniu się nadal mam te małe ukłucie niepewności czy udźwignie temat. Zwłaszcza, że akurat Legendy polskie pod kątem fabularnym (jak już odrzucimy efekt "Pan Twardowski jest astronautą, ale oryginalne") były bardzo takie sobie pod względem fabularnym
-----------------------
Jasne, to też biorę pod uwagę, że nie jest ekspertem od scenariusza i od produkcji długometrażowych. Też obawiam się, że może nie uciągnąć tematu, ale bądźmy dobrej myśli. Przy wielu produkcjach pojawiają się obawy, czy reżyser podoła.
Jeśli chodzi o "Legendy..." to nie zawiódł mnie jeśli chodzi o konwencję, to tylko chciałbym doprecyzować. Z "Legend..." to zaciekawiła mnie tylko ta o Babie Jadze jako coś, co warto obejrzeć i ocenić całościowo (przez pryzmat scenariusza, muzyki, efektów). W "Panie Twardowskim" czy "Operacji Bazyliszek" nie porwał mnie scenariusz, ale ogólny pomysł na przedstawienie historii stanowiących rdzeń fabuły był bardzo dobry (np. wspomniany przez Ciebie motyw Pana Twardowsiego jako astronauty).

SroQ napisał:
Nope, miał być aktorski z dużą ilością CGI.
-----------------------
Hmm, ciekawe, bo aż z ciekawości sprawdziłem czym miał być ten film i wynika z tego, że miałem rację, tj. filmem animowanym w konwencji wojennej i sci-fi. Widać to chociażby tutaj: http://www.filmweb.pl/film/Hardkor+44-2016-526733 ; może pisałeś o jakichś pogłoskach, czym mógłby się stać projekt "Hardkor 44" gdyby prace nad nim nie zostały wstrzymane?

Co do "pojedynku" Netflixa z Showmaxem:

SroQ napisał:
Bez szans. Już dem to ładnie wypunktował - Showmax moze ugryźć jakiś kawałek naszego rynku, ale jego oferta zwyczajnie nie ma szans przyciągnąć tak bardzo jak ta netfliksowa. Zwyczajnie nie ten kaliber, nawet na naszym gruncie.
-----------------------
Nie oglądam dema, a z tego co widziałem kiedyś z jego "twórczości" to wolę raczej sam sobie wyrobić opinię na temat tego, która platforma ewentualnie może wygrać pojedynek o polskiego (podkreślam: polskiego) widza. Z tego co pamiętam to Netflix też nie był chwalony na początku, aż nie rozciągnął oferty filmów przeznaczonych na polską wersję tejże platformy. Showmax może trafić w jakąś większą niszę (jakkolwiek to brzmi), szczególnie jeśli we współpracy z nim powstanie jakiś hitowy serial czy film. W każdym razie kampania reklamowa ruszyła pełną parą i chociażby w kwestii reklamy platformy Showmax wypada lepiej niż Netflix na początku. Wiadomo, Netflix to marka sama w sobie, no ale jednak w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszym stanie rynku dobra reklama to podstawa, niezależnie od stopnia sławy danej marki.

Re: peem tak

-Hmm, ciekawe, bo aż z ciekawości sprawdziłem czym miał być ten film i wynika z tego, że miałem rację,

Cytując za oficjalną stroną Muzeum Powstania Warszawskiego

Prace nad pełnometrażowym filmem o Powstaniu Warszawskim HARDKOR 44 rozpoczęte. Tomasz Bagiński, twórca nominowanej do Oscara Katedry, przygotowuje wraz ze studiem Platige Image na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego film, który zostanie zrealizowany w technice w jakiej powstawały ekranizacje słynnych komiksów 300 oraz Sin City. Wystąpią w nim prawdziwi aktorzy, a świat filmowy zostanie stworzony przy pomocy technik komputerowych. [

Re: peem tak

Zachwyty nad Bagińskim w kontekście realizacji serialu są po prostu dziwne... Profesjonalny animator mający zrealizować porządny aktorski serial, coś jak zawodowy instrumentalista, który ma napisać teksty piosenek z prawdziwego zdarzenia i jeszcze śpiewać je na koncertach-gdzie cale doświadczenie ogranicza się do garażowych nagrań. Legendy nie są wcale takie super, ale wstrzeliły się w totalna próżnie, bo fantastyka w polskim kinie praktycznie nie istnieje. Na bezrybiu i rak ryba. Polacy zmęczeni samym martyrologicznym historiami i czerstwymi komediami łykają cokolwiek wymakającego się tym kategoriom.

No, ale wiedzmin w kontekście Polskich twórców zaslugje na więcej. Dlaczego nie dać Wiedźmina jakiemuś współczesnemu dobrze prosperującemu reżyserowi z Polski?Smarzowski mógłby być bardzo ciekawy. Brud świata Sapkowskiego przedstawił by pewnie wystarczająco dosadnie, bo cala jego twórczość jest oparta na ostrej jak brzytwa tematyce. Bałbym się tylko o uchwycenie pierwiastka fantasy, ale od tego mógłby dostać jakiś ogarniętych ludzi do pomocy. Smarzol ma male doświadczenie z platformami pokroju Netflixa, bo jeden ksiadz na showmax to skromnie portfolio, ale to swietny rezyser i zdecydowanie dojrzalszy wybor od Baginskiego.

Re: peem tak

Mily napisał:
Smarzowski mógłby być bardzo ciekawy.
-----------------------

Tak, od razu niech Polańskiego wezmą.

Te wasze pomysły są co raz bardziej absurdalne. xD

Dubbing

Wiem, że dubbing nie jest specjalnie lubiany ale mam nadzieję, że zrobią go do tego serialu, o ile rzecz jasna Geraltowi głos będzie podkładał Rozenek ewentualnie Żebrowski.

...

Szkoda, że powstanie. Po raz kolejni możni i bogaci wywalą gruby hajs na uciechy dla innych możnych i bogatych. Marnotrawstwo pieniędzy, które można by zabrać w podatkach i przeznaczyć na coś pożytecznego, np. na szpitale albo wsparcie dla rodzin wielodzietnych.

Re: ...

Szpitale i biedni są passe- powinno się to przeznaczyć na walkę z globalnym ociepleniem. Najlepiej na jakąś nagrodę "na polu zasług"

nieśmiertelne

Re: nieśmiertelne

Jeżeli ktoś inny będzie grał Geralta, to ja ten serial bojkotuję i nawet pilota nie obejrzę!

i nawet

pasuje news z Pudla, że zrzucił zbędne kilogramy. Jak nic - do roli

Re: i nawet

No to jestem uspokojony. Będę oglądał.

.............

Niech robią albo i nie, nie lubię Wiedźmina więc nie specjalnie mnie to grzeje.

Nie wykluczam, że zobaczę z ciekawości, bo skoro Netflix i Bagiński to pewnie będzie produkcja na poziomie. Może akurat się przekonam?

mam nadzieję

że będą gumowe bazyliszki. W poprzedniej wersji Wiedźmina to chyba oprócz muzyki i Żebrowskiego był to zdecydowanie największy plus. Ten hołd ku filmom kaijū musi zostać.
Małe drewniane smoki na kółkach można wyrzucić.

cóż..

To jest faktycznie spełnienie marzeń. Najlepszy możliwy scenariusz dla dalszej popularyzacji Wiedźmina. Niestety zanim zobaczymy jakieś efekty minie milion lat, w którym ciągle wszystko się jeszcze może posypać. Chodzi o amerykańskie pieniądze, a inwestorzy czasem się wycofują. Ale zaangażował się Netfliks, który jest potęgą, więc jest na co czekać.

A

ja nie wiem. Niby fajnie, bo Netflix, czyli będą pieniądze. Bagiński raczej gwarantuje efekty. Ale jednak się boję, że klimat książek póóóóóóójdzie.

Wiedźmina od Netflixa

Mam nadzieję, że Netfix wie w co się pakuje.

Główną bohaterką będzie Wiedźmina - ciemnoskóra kobieta ze skłonnościami...

Re: Wiedźmina od Netflixa

Czyli serial o Ciri?
wiedźminka - tak
lesbijka - tak
ciemnoskóra - nie ale zawsze można użyć pasty aby była murzynka jak świnia pastowana. Fanklub gumowego smoka zatwierdza to.

Re: Wiedźmina od Netflixa

Zoe Saldana, jak nic!

przykład

Jest to przykład na to, że i Star Wars mogłoby trafić na Netflixa

Re: przykład

Tak, niech dokończą 6 sezon TCW

Re: przykład

I 7 sezon również, po ktorym okaże się że książka DD przechodzi do "legend"

Re: przykład

Prędzej czy później się to stanie.

Re: przykład

Tak, jak ich Disney wykupi

Yennefer

Kogo byście obsadzili w roli czarodziejki Yennefer z Vengerbergu? Ja osobiście chętnie zobaczyłbym w tejże roli Evę Green. Po odpowiedniej stylizacji, np. w mniej mroczny styl Artemizji z sequela filmu "300", wyglądałaby świetnie jako Yen.

Re: Yennefer

Myślę że pani Green to niezły wybór. Osobiście wolałabym jednak widzieć w roli Yen jej koleżankę z "Cracks", Marię Valverde:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/27/54/36/2754366c98d11cd7671230f5e10d853e.jpg

Imo ma duży talent i wierzę że świwtnie by się sprawdziła. I twarz świeża.

Re: Yennefer

Kate beckinsale byłaby bardzo ok, chociaż aktorsko duzo gorsza od Green.

Przy stawianiu na tak duze nazwiska jak Green nurtuje mnie jedno. Na ile w ogóle możliwe jest zatrudnienie aktorów z wyższych lig Hollywodu do serialu Netflixa. Ludzie piszą o Mikkelsenie jako Geralcie, McGregoru w roli Jaskra etc. Nie wiem czy Netflix finansowo podołałby obsadzie z takiej polki. Imo nie ma na to szans i takie atrakcje tylko w kontekście pełnoprawnej serii kinowej. Fajnie, ze chociaż istnieje chociaż cień szansy na D`Onofrio jak Djikstre - w końcu serialu o diabełku pokazuje, ze jest w zasięgu Netflixa.

Re: Yennefer

Na luzie możemy sobie typować aktorów, ale poruszyłeś bardzo ważny temat - finanse. Możemy zastanawiać się nad Evą Green jako Yennefer czy Madsem Mikkelsenem jako Geraltem, tylko to co chcielibyśmy zobaczyć to jedno, a to co jest w zasięgu produkcji to drugie.

Też uważam, że zatrudnienie wymienionych przez Ciebie aktorów (których od czasu do czasu typuje się w Internecie do określonych ról) byłoby zbyt dużym obciążeniem dla całej produkcji i nie ma raczej szans, aby taka obsada znalazła się nawet w połowie w serialu. No, ale Evę Green jako Yennefer z chęcią bym zobaczył mimo wszystko.

Chociaż nigdy nic nie wiadomo... nie wiemy ile funduszy pójdzie na cały projekt.

zupełnie szczerze

to dziwi mnie, że ktoś rozważa Duże Nazwiska do ról pobocznych. Biorąc pod uwagę, jaki budżet będzie potrzebny na produkcję, należy się spodziewać w roli Yennefer kogoś pokroju Evangeline Lilly, Emilii Clarke, czy Daisy Ridley - z chwili ogłaszania castingu na ich pierwsze znane role.
Eva Green pewnie wyczerpałaby budżet na kostiumy.
Kate Beckinsale pewnie wyczerpałaby budżet na CGI i musieliby posyłać do TVP o pomoc.

Nie śledzę co się wokół tematu dzieje, ale wśród plotek na fali hajpu Dnia Pierwszego widziałem, że podobno Geralta ma zagrać Josh Dallas, i to mi się wydaje ten poziom dziobania, na jakim należy szukać (gdyby akurat Dallas go zagrał, to cichutko płakałbym ze śmiechu nad Wiedźminem Od Królewny Śnieżki).

Re: zupełnie szczerze

Ten typ od drugoplanowego kumpla Thora, który nikogo nie obchodzi?O nie, jesteśmy zgubieni. Nawet na takim bardziej skromnym poziomie to jest fail.... a przecież istnieje aktor o takim samym imieniu, który pasowałby niebotycznie lepiej

http://pic.fullrest.ru/upl/2HxOVwSM.png

To, ze Hollywoodzka obsada z pierwszej ligi to oczekiwania wywindowanie kosmicznym sukcesem gry, a przy tym daleko oderwane od tego trzeźwych prognoz na możliwości Netflixa, to jedno. Drugie, ze jednak Netflixa stać na duzo bardziej sprawdzonych akotrow, którzy co prawda mocno w cieniu, ale otarli się o wielkich reżyserów i aktorow- np Bernthal u Ayera i Scorsese.

Re: zupełnie szczerze

Weź rozważ, jak bardzo sprawdzonych aktorów zatrudniano do głównych ról w głośnych serialach.
Nie wiem czy Dallas się potwierdzi (i prawdę mówiąc zwisa mi to), ale on już akurat nazwisko ma wyrobione na rynku serialowym.

Re: Yennefer

Jako wielki fan Evy od czasu serialu "Camelot" (wtedy zwróciłem na nią uwagę), w pełni popieram. Aktorsko pierwsza klasa, świetnie radzi sobie w rolach kostiumowych, potrafi grać sukę, z wyglądu pasuje bardzo dobrze.

Wymarzona obsada:

Geralt - Mads fucking Mikkelsen
Jaskier - Tom Hiddleston
Yennefer - Eva Green

Nad resztą musiałbym pomyśleć

Re: Yennefer

Hiddelston - <3 <3 <3 Idealnie by było. Eva Green - też pięknie. Mikkelsen - jakoś byłbym chyba na nie.

Re: Yennefer

No i miliard psychofanek Lokiego zasypujących wiedzminskie fora tymi samymi postami o jednym i tym samym. Cos jak armia princess. Wypluj te słowa człowieku.

Re: Yennefer

Dziwne że nikt nie wpisał jeszcze Cumberbatcha do roli czarnoksiężnika Vilgefortza...I biedny nie możesz jęczeć nad armią Cumberbitches, które by piszczały nad każdym gestem, jeśli strzał przypadkiem okazałby się trafny. 😝

Re: Yennefer

Wszystko to jeden pies, na psychogirl z jakiegokolwiek miotu powinno się nosić srebrny miecz. Poza tym nie prowokuj, bo po festiwalu na pw to wszystko ma swoje granice.

Re: Yennefer

Eva - jak najbardziej! Rewelacyjna jest.
Ale czy Hiddles nie jest taki trochę za... miałki na Jaskra? Choć śliczniutki i gładziutki jak trzeba XD

Mads hmmm.
Ja już od dłuższego czasu widzę jako Geralta Toby`ego Stephensa (jego Mamę też mogą do JAKIEJKOLWIEK roli wziąć, dziękuję XD)

Re: Yennefer

Hiddleston śliczniutki?! Ja bym go określiła: "raczej blady", no ale każdy ma swoje gustum

Na Jaskra pasowałby mi Christopher Lee. Sama nie fangirluje go w stopniu nawet najmniejszym, ale jestem świadoma jaki ze mnie wyjątek. I że takim castem Witcher zapewniłby sobie sporą publiczność żeńską.

Ewentualnie Joseph Morgan, znany jako Klaus z TVD, odtwórca niegdyś mojej ulubionej postaci typu :"fajny krwiopijca".

Re: Yennefer

Princess Fantaghiro napisał:
Na Jaskra pasowałby mi Christopher Lee. Sama nie fangirluje go w stopniu nawet najmniejszym, ale jestem świadoma jaki ze mnie wyjątek. I że takim castem Witcher zapewniłby sobie sporą publiczność żeńską.

-----------------------

Powiedz, że miałaś na myśli Lee Pace... XD

Hiddles jest bledziutki i śliczniutki i spokojnie dałby radę za takiego gładysza, którego chwilami za elfa biorą

Re: Yennefer

AAaaaa, masz świętą rację, miałam na myśli Lee Pace. (Czemu ja napisałam Ch. Lee??!
I tak szacun że zgadłaś o kogo mi chodziło przy takiej mega wpadce ,kurcze. ).

E, no mnie się Hiddleston w ogóle nie podoba wizualnie, na ulicy nie zwróciłabym uwagi. Tzn, teraz już tak, bo jest mi "znany", ale nie żebym pomyślała:"wow, ale przystojniak".
Ale to pewnie w dużej mierze dlatego że pan Tom nigdy mnie jeszcze "nie kupił" żadną swoją rolą. Po prostu jego aktorstwo do mnie najwidoczniej nie przemawia.

Re: Yennefer

Hiddleston pasuje idealnie Z tym Mikkelsenem nie jestem przekonany. Niby pasuje, ale mnie nie przekonuje. Od biedy może być, bo lepszego typu nie mam
Eva Green sam nie wiem. Nie byłoby źle, miałaby odpowiednią manierę, ale wizulanie widziałbym Kate Beckinsale albo Jennifer Conelly http://static.tvtropes.org/pmwiki/pub/images/jennifer-connelly.jpg

I tak pewnie wybiorą kompletnie innych aktorów, zapewne mało znanych i wszyscy będziemy psioczyć

Re: Yennefer

Alex napisał:
Z tym Mikkelsenem nie jestem przekonany. Niby pasuje, ale mnie nie przekonuje. Od biedy może być, bo lepszego typu nie mam
-----------------------


Auć, ode mnie zdecydowane NIE dla Madsa/Geralta. Moim zdaniem on się nadaje jedynie do ról złoczyńców. Wyjątkiem "Jabłka Adama", ale rola specyficzna i przede wszystkim nie kostiumowa.
A po "Michael Kohlhaas" nigdy już nie chcę widzieć Mikkelsena z mieczem i w scenerii średniowiecza, z całym szacunkiem. Można było literalnie zdechnąć z nudów, a dwie miny na krzyż by Mads nie pomagały.

To już lepiej Tom Hardy. ten przynajmniej jest bardziej różnorodny aktorsko.

Wracając do Yennefer, cóż. Moją "wymarzoną" byłaby pofarbowana na heban bądź z peruką Charlize Theron. Idealna z wyglądu, bardzo dobra aktorsko. Z tym że raczej poza możliwościami. Chociaż...jeśli projekt by ją zainteresował to może gaża zeszłaby na dalszy plan. Skoro dziś takie potęgi hollywoodzkie jak Nicole Kidman czy Resse Witherspoon grają w kameralnych serialowych produkcjach, to w sumie, czemu nie Theron w "Wiedzminie"?.

Fanta

Princess Fantaghiro napisała:
A po "Michael Kohlhaas" nigdy już nie chcę widzieć Mikkelsena z mieczem i w scenerii średniowiecza, z całym szacunkiem. Można było literalnie zdechnąć z nudów, a dwie miny na krzyż by Mads nie pomagały.
-----------------------
Po jednej kostiumowej roli go skreślasz? Bez jaj. Akurat Mads jest cudowny w klimatach kostiumowych i z bronią białą w łapie. Pierwszy film, po którym zacząłem go zauważać, to "Starcie Tytanów":

http://m.aceshowbiz.com/webimages/still/clash_of_the_titans37.jpg

A na dodatek jeszcze Rechefort w ostatnich "Trzech muszkieterach". Film kijowy, ale aktorzy dobrani perfekt:

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/27/16/d2/2716d21067ebcc81fb5e8d57ab549dfa.jpg

A Geralt nie musi powalać mimiką, styknie mu taka jaką miał młody Eastwood w trylogii dolarowej Leone

Re: Yennefer

Gunfan napisał:
Jaskier - Tom Hiddleston
-----------------------

Wtedy Chrisa Hemswortha na Geralta trzeba wziąć. xD

Re: Yennefer

W Wyspie czaszek Chris jakoś nie zagrał

Re: Yennefer

to nie on grał Konga?

kogoś

z cyckami, które opiewał Jaskier Bądź rysowano w tym... dyskusyjnym komiksie.

Re: Yennefer

Darth Starkiller napisał:
Kogo byście obsadzili w roli czarodziejki Yennefer z Vengerbergu?
-----------------------

To oczywiste, że Grażynę Wolszczak. Już w poprzedniej produkcji wyglądała bardzo świeżo i ponętnie, to teraz może być tylko lepiej.

Re: Yennefer

Pełna zgoda, była świetną Yennefer w serialu, ale od to było dość dawno temu. Pamiętaj, że lat przybywa, a nie ubywa, a Grażyna Wolszczak - mimo klasy i wciąż pięknej urody - jest przysłowiowo "za stara" na Yennefer w serialu. Celowałbym raczej w którąś z aktorek młodego pokolenia.

Re: Yennefer

Z przykrością informuję, że napisałem to wyłącznie ironicznie. Grażyna Wolszczak była ostatnią osobą która mogła mi się kojarzyć z Yennefer. Dla mnie to była wybór pokroju wojaka Paździocha.

Re: Yennefer

Ale Dziesiętnika Paździocha to Ty szanuj ;P

Re: Yennefer

A Żebrowski, to był jeden z większych plusów Polskiego serialu

Re: Yennefer

Tak to napisałeś, jakby ten serial miał masę małych plusów i sporo większych

Ale dziesiętnika Paździocha to szanujcie.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.