Forum

Drugi spin-off

Dziś jak grom z jasnego nieba gruchnęła wieść o Joshu Tranku. /News/18417

No to możemy zacząć gadać o drugim spin-offie.

Można zauważyć pewną właściwość w doborze reżyserów spinoffów Gwiezdnych Wojen, mianowicie przede wszystkim są to filmowcy początkujący. Zarówno Edwards jak i Trank mieli swój pierwszy sukces, mieli (albo będą mieli) swoją pierwszą próbę z blockbusterem, ale nie są jeszcze pewni siebie w Hollywood, więc da się ich jeszcze przycisnąć do własnej woli. Podobne kryteria inni hollywoodzcy, w studiu Marvela, Igrzyskach śmierci, czy Zmierzchu. Oczywiście marzyciele powiedzą, że dokładnie taki sam dorobek artystyczny miał Lucas gdy robił "Nową nadzieję", coś w tym być może jest.

"Kronika" Josha Tranka to ciekawy film, z pewnością pokazuje potencjał na świetnego reżysera. Jakie będą jego Gwiezdne Wojny? W oficjalnym ogłoszeniu Trank znów, jak wielu przed nim, z miłością wypowiada się o Starej Trylogii, więc zakładam, że właśnie do takiego klimatu będzie chciał wracać. Jednak potwórzę się, znacznie ważniejszym od osobowści reżysera, będzie kunszt scenarzysty, a tu nie wiemy nadal na kogo trafimy i kto będzie nim kierował, kto podytkuje jacy bohaterowie, z jakiej ery galaktyki, zostaną przedstawieni. Niemniej robi się coraz ciekawiej .

...

Czekałem na ten temat, już nawet miałem pisać! Nie podejrzewałem, że dostaniemy jakiekolwiek newsy o drugim stand-alone przynajmniej do 2015, a tutaj taka niespodzianka...

Jeszcze mniej doświadczony niż przyszli twórcy pierwszego spin-offa. Widziałem większość jego filmów, czyli Chronicle i... nic więcej. Film był niezły, a główny bohater borykał się z trochę "Sithowymi" problemami, także może to coś znaczy?

A, no i w napisach końcowych Chronicle jest "This Bright Flash" M83, także oddam duszę za soundtrack do Star Wars by Anthony Gonzalez

Re: Drugi spin-off

Nie zrobili nadal części siódmej, a już planują zrobić dwa spin-offy? Przykry czeka los Star Wars...

no cóż

napiszę przede wszystkim jedną rzecz, szybko. Co jak co ale tej informacji nie spodziewałem się dostać w tym roku... I prawdę mówiąc jest to o tyle dziwne, że jeśli jeden spin-off planują na 2016 a drugi na 2018, to po co ruszać z tym drugim kilka miesięcy po tym jak zaczęto pracować nad pierwszym? (bo zakładam, że w lutym pewnie ruszyli z Whittą). To co jeden ma być niedopracowany? Jeden robimy w 2 lata, a drugi w 4? Dziwne to, ale tu przypomina mi się to, co mówił Horn, że mogą wrócić do majowych premier, o ile scenariusze będą gotowe wcześniej oraz to, że Abrams niekoniecznie chce się wyrabiać w okresie 2 lat, chce mieć więcej czasu, tyle ile będzie potrzebował. Więc może to jakiś plan asekuracyjny, by w razie czego przenieść Epizod VIII na 2018 a spin-off drugi móc puścić w kinach już w 2017. Lub może Di$ney tak bardzo pragnie zysków, że będziemy dostawać filmy częściej niż co rok?

A spin-off, na razie nawet nie ma o czym mówić, trzeba tylko poczytać o reżyserze... Ostatnio mam wiele filmów do nadrobienia .

Re: no cóż

Skoro reżyser ma do zrobienia jeszcze Fantastyczna czwórkę to prac chyba zaczynać nie będą - mam wrażenie, że na razie zaklepują sobie po prostu reżyserów i scenarzystów, prace nad tym filmem ruszą pewnie dopiero za rok-dwa.

Inna sprawa, że ci wszyscy ludzie, których zatrudnia Lucasfilm są strasznie zabiegani i albo są w środku tworzenia jakichś własnych serii, albo dopiero nakręcili lub będą kręcić inny film. Może właśnie stąd to "zaklepywanie", w natłoku tylu filmów sci-fi trzeba rezerwować ekipę z wyprzedzeniem

Re: no cóż

Tyle, że prace nad Fantastczną czwórką trwają. Premiera za rok (w czerwcu, więc pewnie będzie wolny trochę szybciej). Więc to nawet jeśli miałby zająć się sequelem na 2018 to i tak dostaje dużo więcej czasu niż inni. To mnie zastanawia. A gdyby już mieli zaklepywać to chyba było kilku z ciekawszym dorobkiem i wizją niż Ci obecni, zwłaszcza gdy szukali kogoś na fotel reżysera Ep VII. Ale może się z kasy spłukali .

Re: no cóż

A mnie się nie podoba nem misz-masz epizody i spin-offy wszystko na raz. Sraczka i tyle. Cóż takie czasy. Niech jeszcze gungańską telenovele pierdylną...

...

Re: ...

Wszelkie plotki mówią, że ten film to będzie TRZECI spinoff.

Re: ...

Biorąc pod uwagę datę premiery, najwidoczniej pomieszali w kolejności i trzeci stał się drugim

jednego nie można

odmówić "nowym" SW - beka kręci się przy prawie każdym newsie. Szkoda, że najczęściej na smutno.

Tak jak już napisałem w komentarzach - czyżbym miał tęsknić i płakać za Luca$em? Bo przecież optymizmem nie napawa przerabianie marki na kolejnego odcinacza kuponów ala Bondy czy Marvele.

Żeby jeszcze z tego wyszły dobre filmy - pomijając przeróżne inne sprawy, o których nie chce mi się już pisać - Klopsiki i Lego? Naprawdę?

Naprawdę tak, bo cytując filmgimbowicza
Lego i 21 Jump Street to fajne, luźne i dość błyskotliwie napisane filmy. Ciekawe, jak wyjdą im sequele :V
Fajne, luźne, błyskotliwe... to że to się sprzeda to oczywistość, ale jakim cudem masy naprawdę zeszły tak nisko?


No i jeszcze już znają datę premiery... swoją drogą jak to jest - Epizod to zawsze była droga wydmuszka (mówię tu głownie o NT), która jednak miliardowo się zwracała (pomijając spadek wartości $), na serial chociaż jeden poważny nie ma kasy, bo Epizod to zawsze była droga wydmuszka - a zrobią jakieś odpryski, o bogowie wiedzą jakiej fabule, jakich aktorach i co najważniejsze - w jakiej oprawie?

Żeby było jasne o czym mówię - EI-III miały budżety w granicach 120 mln, EVII ma zapisane 200 mln - a to Epizod.
Tymczasem tłoczone co roku (od 2012) Marvele oscylują minimalnie w tym samym wymiarze co `siódemka`, a często grubo przeskakują ten pułap, nie będą imo filmami wyjątkowo hmmm technicznymi.

To jak mam to rozumieć? Powrócą fajne kukiełki czy inteligentne sposoby na efekty specjalne? Te 4 miliardy, to jak tak sobie policzyłem, pomyślałem, to im się zwrócą na zero gdzieś faktycznie 3 spinach, czyli żeby zarobić rozpuści się towar jeszcze bardziej.


Chyba że pojawi się jakiś Frank Lucas...

Re: jednego nie można

Prawdopodobnie gdyby nie Disney nie ujrzelibyśmy już nowego filmu - nie ważne czy sequela czy spin-off`a.
Ja sam się zastanawiam co z tego będzie ponieważ jest to dość ambitny plan, żeby co roku wypuszczać wysokobudżetową produkcję, która by trzymała jakiś poziom.

Teraz, w sprawie poziomu - nie wiem jak Tobie, ale mnie Marvelowskie produkcje ostatnich lat podobają się (w szczególności ostatni Avengersi), więc jeżeli nowe filmy miałyby dawać podobną radochę - why not?
Nie ma co się co oszukiwać - w kinowych odsłonach SW zawsze chodziło głownie o fun. Jasne, że fabuła/historia itd jest spoiwem tego wszystkiego i bez niej całokształt byłby niczym ale z drugiej strony patrząc - fabuła filmów z perspektywy czasu nie wydaje się jakoś szczególnie ambitna, odkrywcza czy porywająca więc dlaczego też oczekiwać tego od nowych pozycji?

Ja mam tylko nadzieję, że to co robią jest tworzone z myślą o fanach.

Re: jednego nie można

Kovallo napisał:

Ja mam tylko nadzieję, że to co robią jest tworzone z myślą o fanach.

-----------------------

Ooo, cieszę się że są na świecie ludzie z tą nutką naiwności podszywającej dobre idee/chęci. Może dzięki temu ten świat jeszcze nie przepadł z kretesem :/

Re: jednego nie można

Wypowiadam swoje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać ale nie obrażaj i nie traktuj mnie z góry.

Ja rozumiem frustrację i ogólne wkur***nie ludzi z powodu kasacji EU, przejęcia przez Disneya itd ale nie rozumiem całkowitego braku chęci aby dać jakiś cień szansy.

Poza tym zostaje jeszcze kwestia pewnej definicji - kim jest fan?

Czy fanem jest spocony nerd w koszulce "Han shot first" czy dzieciak w czapeczce z myszką miki? (ekstremalne porównania są tylko obrazowe i nie mają na celu nikogo obrażać) A może i jeden i drugi?

Czy stare EU było takie genialne? Czy nie miało żadnych słabych stron?

Disney nawet nie zdążył jeszcze się dobrze rozkręcić - co do tej pory wyszło: Rebelsi 5 książek i 4 serie komiksów? Należy im dać trochę czasu a potem oceniać.

Jasne, że Disney kupił prawa po to żeby trzepać grube hajsy ale na przykładzie Marvela widać, że pomimo trzepania kasy wypuszczają produkty, które mogą się podobać nie tylko noobom.


Re: jednego nie można

Kovallo napisał:
Wypowiadam swoje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać ale nie obrażaj i nie traktuj mnie z góry.

-----------------------

A zrobiłem to? Przecież napisałem właśnie pozytywnie...

https://youtu.be/-3L49mJkRsI?t=30m25s

Re: jednego nie można

nie wiem kim jesteś albo raczej kim udajesz, że jesteś lub też kim chcesz być i gó**o mnie to obchodzi ale z takimi tekstami/odnośnikami i innymi rzeczami to sobie startuj do kogoś innego a nie do mnie.

...


Bez komentarza (-‸ლ)

Re: ...

myślisz że jesteś śmieszny czy inteligentny?

Re: jednego nie można

Bart za przeproszeniem pitolisz... Powiedz mi skąd wiesz, że ktoś kto nakręcił "Klopsiki" i "Lego: Przygodę" (pomijam fakt, że nawet najprawdopodobniej ich nie oglądałeś) nie moze nakręcić porządnego pornola czy filmu S-F albo fantazy czy innej sensacji? Aaa zapomniaem wiesz na podstawie tego co napisał jakiś klient na swojej stronce dając upust SWOIM SUBIEKTYWNYM odczuciom.

Wiesz był kiedyś taki koleś - weterynarz, który nie mając pojęcia procesie technologicznym gumy, nie majac w domu, poza lewatywą dla zwierząt, żadnej pompki któregoś dnia wykombinował z gumowego węża ogrodowego oponę do roweru...

Przypuszczam, że dzisiejszy reżyser ma tyle dostępnych środków i technologii, że o ile ma choć trochę oleju w głowie i tą na karku, może z bardzo wysokim prawdopodobieństwem stworzyć w swojej branży coś co będzuie przynajmniej trzymało ogólnie pojęty DOBRY POZIOM. Przypuszczam, żę Tobie to nie wystarczy, ale jakimś 90% potencjalnych odbiorców tak...

nawet 99

co nie przeszkadza mi pitolić, jeśli tylko tyle z tego zrozumiałeś...

A wiem to z życiowego doświadczenia tysiąca filmów, które obejrzałem i tendencja jest (w 99%) taka, że jak ktoś zaczynał w gastronomii (ergo w klopsach) to i tam zostaje. Co może ma swoją zaletę, bo są też artyści co z poziomu Oscarów (i to dobrych, nie ala Titanic) już potem tylko zjeżdżali.

Re: nawet 99

Za to są aktorzy którzy nigdy Oskara nie dostali a są bardzo dobrymi aktorami.

Podałem Ci przed chwilą przykłąd weterynarza, który ustawił siebie i swoją rodzine do dziś w przemyśle motoryzacyjnym i nie tylko. Nie zrozumiałeś o kim pisałem? Facet się nazywał Dunlop. I właśnie dlatego bawi mnie wyrokowanie o tym jaki to szajs będzie (a w zasadzie juz jest) z ep.VII, spin-offów, i kolejnych epizodów bo robi je "Disney".

Piszesz o jakimś tam swoim doświadczeniu tysięcy filmów... skąd wiesz ile ja ich obejrzałem? Albo kto kolwiek inny tu na Bastionie czy gdzie kolwiek indziej?

Choćbym milion ich obejrzał, to i tak, właśnie na podstawie własnego doświadczenia "życiowego", nie będę oceniał filmu który ma powstać przed jego obejrzeniem... Ktos kto wie już teraz jakie te filmy bedą wystawia opinię tylko sobie a nie ich reżyserom i twórcom.

Inna sprawa, że pewna grupa ludzi nawet kiedy obejrzy już film i zrobi on na nich dobre wrażenie, nie odważy się, mimo wszystko, w imię utrzymania swojego "image`u", na przyznanie się do tego publicznie, a zwłaszcza tam, gdzie rok wcześniej wyrokowała jaki to już jest syf...

Tyle w temacie, w zasadzie nie ma sensu dyskutować o czymś co jeszcze nie powstało z kimś kto już wie jakie to jest... Może gdyby chodziło o dyskusję na temat jakie to będzie... ale Ty już WIESZ jakie te wszystkie filmy SĄ...

cała

inteligenta, zdawałoby się, wypowiedź kruszy się o jedno i zawsze to samo - ja nigdy nie wiem jaki będzie film, tylko zakładam z jakiś tam swoich doświadczeń, natomiast osoby twojego pokroju wiedzą, że będzie super-mega-itakdalej.

Co prezentują w ciągłym czepianiu się (żeby nie użyć słów wulgarniejszych) opinii, które ich nie dotyczą. I to właśni oni sprawiają, że dzisiaj biedne masy nie umieją odróżnić krytyki od hejtu. Bo ile to razy ostatnio na B ktoś zaczynał swój tekst od tego "napiszę wbrew myślom większości, ale żeby nie było że hejtuję"...


Nie wiem ile razy można tu o tym mówić

Re: cała

Czegoś nie łapiesz albo ja nie łapię...

Ty WIESZ, żę film/filmy będą dnem (w zasadzie wg. Ciebie juz sa dnem mimo, ze jeszcze ich niema.)

Ja z jakąkolwiek opinią czekam na dzień w którym je obejrzę. Wtedy zdecyduję czy są OK czy nie.

Jeżeli tego nie łapiesz to cóż ja biedny "motłoch" mogę...

Re: cała

Aaa i jeszcze jedno... Potrafię odróznić krytykę od czegoś tam.. problem w tym, że nie mogę ogarnąć krytyki czegoś czego nie ma...

O ile mi wiadomo, krytykować można coś co się poznało, zobaczyło, posmakowało, przeczytało itd... Ale jak już pisałem wcześniej: są tu tacy, którzy na rok przed powstaniem czegokolwiek już wiedzą... Znam tylko jeden taki przypadek z którym nie będę się nigdy spierał... Ale to sięga czasów stworzenia świata więc nie miejsce na to

Re: nawet 99

Lord Bart napisał:
Jak ktoś zaczynał w gastronomii (ergo w klopsach) to i tam zostaje.
-----------------------

Paralelnie dotyczy to wszystkich dziedzin życia, QED. Serdecznie pozdrawiam i całuję.

Przełom.

08.07.2015 r. - zapamiętajcie tę datę drodzy FANI (celowo piszę FANI, a nie ZDRAJCY, których jest na tym forum cała masa). Oto nasze ukochane uniwersum, które zapoczątkował George Lucas (komuś jeszcze się z czymś kojarzy to nazwisko? bo mi coś świta, ale czytając posty na tym forum nie jestem tego taki pewien) sięgnęło klopsikowego bruku. Czy naprawdę możemy pozwolić, czy nasz świat, nasze drugie życie tyło mieszane z błotem, oczerniane i poniżane przez pariasów nie mających pojęcia o kinie s.f? Jak można to zmienić? Otóż można - bojkotując wszelkie starwarsopodobne twory Di$neya. Nie kupujcie biletów na nowe części i ich pożal się boże spin-offy! Namawiajcie do tego znajomych i przyjaciół! Jeżeli frekwencja w kinach będzie niska (a jeszcze wierzę w nasze społeczeństwo) nie będą kręcić następnych części tego chłamu.

Re: Przełom.

LOL

Re: Przełom.

Ja tam kupię i pójdę żeby zobaczyć jak: "nasze drugie życie będzie TYŁO mieszane z błotem..."

Re: Przełom.

Bez przesady... Ja się tam znowu cieszę że powstają nowe filmy, i trzecia trylogia. A jeśli chodzi o mieszaniem z błotem SW to TCW już nic nie pobije...

Młody Han

Zawsze byłam raczej przeciwna kręceniu filmów o Luke’u, Hanie, Leii, zwłaszcza z innymi aktorami. A już Han Solo bez Harrisona Forda? Budzi to u mnie duży sprzeciw. To naprawdę ciężkie zadanie dla twórców, zmierzyć się z tak ikoniczną postacią, tak cudnie zagraną, przez aktora z takim urokiem.
W tym przypadku najważniejszy jest wybór aktora do tytułowej roli (choć scenariusz oczywiście również), to musi być ktoś, kto zdoła wiarygodnie i z urokiem oddać tą postać, tak, żeby skojarzenie ze znanym nam Hanem nasuwało się od razu. No i faktycznie, jeśli nie będzie wykazywał jakiegoś podobieństwa do Forda, to ciężko będzie mi to przełknąć.
Jak przeczytałam pierwszego newsa potwierdzającego, że ten film będzie o Hanie, to przypomniałam sobie, że dawno temu widziałam filmik z chłopakiem naśladującym Forda. Okazuje się, że to ten Anthony Ingruber, którego wspomniano w komentarzach do newsa i fani chcą na młodego Hana. I z pozytywnym zaskoczeniem odkryłam, że zagrał młodego Forda w „Wieku Adaline”. Będę musiała obejrzeć ten film. Ale nawet jeśli chłopak faktycznie potrafi go dobrze naśladować i jest trochę podobny, to czy potrafi zagrać coś większego? Dużo pytań i możliwości, jeśli chodzi o ten film. I olbrzymie ryzyko dla twórców, że fani pożrą ich żywcem

Zobaczymy, to jeszcze dużo czasu. Nie chciałam takiego filmu, ale skoro powstaje, to mam nadzieję, że stworzą takiego Hana, że mnie do tej produkcji jednak przekonają.

Re: Młody Han

Ingrubera w "Wieku Adaline" jest, niestety, bardzo mało. Może z 3-4 sceny, z czego tylko w dwóch coś mówi. Trudno coś wywnioskować o jego umiejętnościach aktorskich (za to o Fordzie, jak najbardziej- naprawdę bardzo dobrze zagrał Williama ). Ciężko powiedzieć czy umiałby być Hanem i czy sam potrafiłby pokazać odpowiednie emocje czy tylko idealnie odwzorowuje Harrisona. Ale jest tak podobny, że muszą go wybrać! zanim zaczną się zdjęcia, trochę czasu minie, więc zawsze mogą go poduczyć gry aktorskiej

Re: Młody Han

Ale był Młody Indiana Jones przecież i już tam Forda parodiowali tj grali...

Re: Młody Han

Daga napisał:
Ingrubera w "Wieku Adaline" jest, niestety, bardzo mało. Może z 3-4 sceny, z czego tylko w dwóch coś mówi. Trudno coś wywnioskować o jego umiejętnościach aktorskich (...)
-----------------------

Obejrzałam w końcu niedawno „Wiek Adaline”. O ile faktycznie Ingruber wypada bardzo fajnie jako młody Ford, to jednak momentami odnosiłam wrażenie, że za bardzo się stara być kopią Forda. A to faktycznie mogłoby nie wystarczyć, żeby podźwignąć cały film.
Za dużo naśladowania, a za mało grania?

Re: Młody Han

No niby może nie wystarczyć, żeby podźwignąć cały film ale z drugiej strony, inni dadzą radę? wątpię może z dwojga złego lepiej wybrać jego?

Re: Młody Han

To jest film na który w tej chwili nie planuję się wybrać. Może zmieni ę zdanie. Może LS powie że warto. Ale nie ciągnie mnie do tego pomysłu i produkcji. Ale chciałbym zobaczyć crossovera Boba Fett vs Predator !!

Trzech Kandydatów...

Re: Trzech Kandydatów...

Ano.

Przecież ten film zniszczy postać Hana Solo.

Re: Trzech Kandydatów...

Człowieniu no przecież, no raczej. To będzie jakiś totalny kibel...

Re: Trzech Kandydatów...

Słabo, liczyłem na Toma Feltona, obsadzenie Malfoya w roli młodego Solo mogłoby być ciekawe, a tu lipa

Z tych trzech wymienionych to tylko Taron Egerton - za to, że fajnie zagrał w Kingsmanie. Pozostali dwaj to jakieś nołnejmy, więc ich nawet nie biorę pod uwagę.
Inna sprawa, że jedyne znane mi nazwiska z kilkunastu proponowanych pierwotnie aktorów to Felton, Egerton i Miles Teller, cała reszta to jakieś anonimy...

Re: Trzech Kandydatów...

Hana powinna grać kobieta i to czarna z dużą pupą !

Trzy aktorki walczą o rolę

Trzy aktorki walczą o główną rolę żeńską w filmie. Spekuluje się, że będzie to Sana Solo.

https://www.comicbookmovie.com/scifi_movies/star_wars/thor-ragnarok-star-tessa-thompson-among-those-testing-for-a145721

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

Zoe by mogli wziąć, nie pogniewałbym się!

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

To casting na "żonę" Hana?

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

Chciałbym zobaczyć krótki film jak walczą.

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

To chyba jakiś żart...

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

Ciesz się, że nie walczą o Aphrę.

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

Nie tek komiks Ponoć Sana Solo jest już kanoniczna... ale Aphra być może też.

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

Oj tam Han będzie takim galaktycznym Bodem. Przez jeden film wszystkie rasy załużkuje. Jak to leciało? A już pamiętam.Twillekanki, Toguranki ja wszystkie was dziewczynki...

Re: Trzy aktorki walczą o rolę

raczej "ja wszystkie was ekstraterrestrianki" - żeby się rymowało.

Ale Aphrę zdecydowanie nie, nieróbcie z niego pedofila.

No i tak

Re: No i tak

Dlaczego nie zdecydowali się na białego aktora? Albo Azjatę?

Re: No i tak

Żeby głupi miał zagadkę.

Re: No i tak

Nie bądź rasistowski względem Eskimosów.

Re: No i tak

Nie można mówić Eskimos, trzeba Inuita.

Re: No i tak

Lando jest tylko jeden i jest nim Billy De Williams.

Re: No i tak

kmwtw, pozdro dla kumatych

Re: No i tak

I bardzo dobrze!

Re: No i tak

I bardzo dobrze! [2]

Kto następny?

Wiemy, że będzie Han, Chewie, Lando. Kto następny? Greedo, Boba?

Re: Kto następny?

Byłoby ciekawie

Re: Kto następny?

Jabba.

Re: Kto następny?

Nie zapominaj o Lobocie.

Re: Kto następny?

Jestem pewien ze wstawka mrocznego lorda tez będzie nie bedzie go w trailerach ale czuje ze bedzie taki strzał np executora i ogolne ukazywanie imperium. Vader pewnie bedzie wspomniany

Możliwe, że Lando...

Re: Możliwe, że Lando...

Pisałem o tym już w innym temacie - to było do przewidzenia.

A w ogóle to najprawdopodobniej w tym filmie nie będzie w ogóle Mocy, Jedi itp. Czyli będzie to pierwszy film (jeśli założymy że Donnie Yen to Jedi xD), w którym nie będzie pojedynku na miecze świetlne i całej tej otoczki. Rozumiem, że ciężko, żeby to było w filmie o Hanie Solo, ale to są jednak podstawy i ważne elementy w świecie SW. Dlatego po raz kolejny - ten spin-off jest zupełnie nie potrzebny.

Re: Możliwe, że Lando...

Słuszna uwaga. Ale dorzuci się Ahsoke jako funfelke Chewbacci i jakiego inkwizytora i będzie git

Re: Drugi spin-off

Kiedyś sobie pomyślałem, że fajnie byłoby zobaczyć w tym spin-offie Woody`ego Harrelsona jako mentora Hana i... Disney chyba czyta w moich myślach:

https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/star_wars/woody-harrelson-is-top-choice-to-play-han-solos-mentor-in-the-a147865

UBOLEWAM...

Nie wiem jak Wy... ale ja nie mogę przeboleć wyboru Aldena Ehrenreich`a do roli młodego Hana Solo. Absolutny brak podobieństwa, jedynym ratunkiem jest podrasowanie jakąś protezą nosa albo CGI...

A mogli wybrać Ingubera...

SW jest serią gdzie jako tako podobieństwo aktorów do swych młodszych wersji czy nawet swojego potomstwa gra istotną rolę.

Niestety nie widzę tego podobieństwa w Aldenie do Hana Solo z Nowej Nadziei.

Re: UBOLEWAM...

Wydaje mi się, że jednak zanim wydadzą na film ćwierć miliarda to dobrze się zastanowią zanim dobiorą aktora. Widocznie doskonale zaprezentował się na castingu.

Re: UBOLEWAM...

Nie ważne kogo by obsadzili i tak nikt nie ma szans z Fordem.

W ogóle to ciekawe co o tym całym spin-offie myli Lucas. xD

Re: UBOLEWAM...

Lubsok, zróbmy tak: Ty nie narzekasz, czekamy do spin-offa o Hanie i dopiero po premierze wylej z siebie wszystko co odczujesz po spin-offie. Czy jesteś na tak czy na nie, bo mówiąc i krytykując z dzisiejszej perspektywy to trochę nie teges jest.

Re: UBOLEWAM...

zastanawiam się ile razy jeszcze będzie wałkowany Ingruber, tylko dlatego że potrafi imitować Forda.

Reżyserzy rezygnują

Re: Reżyserzy rezygnują

Lol.

Re: Reżyserzy rezygnują

Lord i Miller odchodzą z filmu o Solo. Za parę miesięcy: "Colin Trevorrow pod wpływem naporu fanów rezygnuje z roli reżysera filmu SW".

W międzyczasie:
https://media.giphy.com/media/CE1JaKJZ79bcA/giphy.gif

Re: Reżyserzy rezygnują

Walt Disney osobiście ich zwolnił a zmiana reżysera zniszczy ten film dokładnie tak jak dokrętki zniszczyly "Rogue One". W Starym Kanonie by tego nie było.

O, proszę bardzo. Wyręczyłem 90% potencjalnych komentatorów. Nie ma za co.

Re: Reżyserzy rezygnują

No w starym kanonie by tego nie było. Były tylko prequele, których odbiór wśród fanów OT był tak samo mieszany. Jeśli nie nawet groszy. Poza tym nie było żadnych innych filmów.

Ah, przepraszam był piekielnie udany Star Wars Holiday Special i cuda kinematografii - Ewoks i Droids.

Re: Reżyserzy rezygnują

Ekhem...a czy czasem target Ewoków i Droidów, czyli dzieciaczki - nie był nimi zachwycony? Z tego co kojarzę, stworzono nawet serial animowany o Ewokach, więc chyba docelowemu odbiorcy się podobało.


A co do kwestii spin-offa. Cóż...KK jak ten Sidious, wywalający Dooku i Ventress na zbity pysk...Czyżby panowie za bardzo się wydurniali? Może za dużo było fikuśnych scen z lasso i makaraonem, specjalność Aldena.. Jestem ciekawa kto okaże się wybrańcem KK i przejmie pałeczkę.
Choć prawdę mówiąc historyjka o Hanie, bez udziału George to nie jest coś, coby mnie osobiście wielce frapowało, przyznam^^.

Re: Reżyserzy rezygnują

Już się nawet nie czepiam tych Ewoków. Poza filmami sagi stary kanon składał się głównie z powieści, gier i komiksów, które miały o wiele mniejszy wpływ na uniwersum niż filmy.

Gdyby np. taka Trylogia o Lando wyszła w formie filmów to byłaby to wielokrotnie większa klapa. A słabych pozycji w starym EU była masa. Co prawda były też genialne, ale wkurza mnie gadanie, że "w starym kanonie by tego nie było". Gdyby stary kanon w całości był taki jak trylogia Thrawna, Bane`a czy np. komiksy Republic to nikt by się nie odważył tego kasować.

No ale to trochę inny temat. Ja też uważam, że wyrzucanie reżyserów w środku produkcji to MEGA fail, tak żeby nie było.

Re: Reżyserzy rezygnują

Bo ja wiem czy mega fail? Może właśnie odwrotnie, może pani Kennedy wykonała bardzo dobry ruch. To się chyba dopiero okaże.

No wiesz, co ja bym se chciała... W nowym kanonie to ja bym se chciała spin-off o Rycerzach Ren i Kylo, skoro jest niby zaznaczone że trylogia sequeli ma być o Rey.
Ale ja sobie mogę chcieć dużo, a co oni zrobią to..ech. Inna baja.

Re: Reżyserzy rezygnują

-wkurza mnie gadanie, że "w starym kanonie by tego nie było".

Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś tak napisał.

Re: Reżyserzy rezygnują

Parę postów wyżej.

Re: Reżyserzy rezygnują

...był sarkazm.

Re: Reżyserzy rezygnują

Co prawda wyłożyłem już swoje gorzkie żale, ale w takim razie nie ma tematu xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Sakrkazm, ale ilu naprawdę tak uważa? To półśmieszne bo potencjalnie prawdziwe.

Re: Reżyserzy rezygnują

Lol.. porównywanie książek pisanych za grosze na licencji do rasowych blockbusterów. Nie wierzę że ktoś mógł coś takiego porównać...

Re: Reżyserzy rezygnują

No właśnie tego się nie da porównać, całkiem inna skala. Jak już coś możemy porównywać to np. książki Nowego Kanonu z książkami Starego Kanonu.

Re: Reżyserzy rezygnują

Nie robili po widzimisie Disney`a to wylecieli. To tylko potwierdza, że tam nie ma żadnej swobody twórczej i wszystko musi być zrobione tak jak sobie Kennedy i reszta zażyczy. Żenada i tyle.

Re: Reżyserzy rezygnują

XD ale wiesz, że Kathleen była i jest z Lucasfilmu, a Disney zostawił stara gwardię i jeszcze dał im swobodę? Disney w zasadzie tylko wykłada i zgarnia hajs i akceptuje pomysły, czasem zadając jakichś drobnostek, jak np. obecności Vadera w R1.

Re: Reżyserzy rezygnują

Lubie jak ktoś kto ma jakiekolwiek pojęcie o temacie uświadamia coś hejterom i nagle nastaje cisza xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Ja dobrze pamiętam jak tłukłem im to przed R1 "Disney wykłada tylko kasę" Koniec, kropka

Re: Reżyserzy rezygnują

Prawdopodobnie najperfidniejszy fanserwis w historii kina - bo tym imo jest "scena korytarzowa" z wyrzynającym Rebelsów Vaderem nazwać HEH, drobnostką...

Jakby to ujął Shedao XDDDDD

Re: Reżyserzy rezygnują

Ja się prawie popłakałem ze szczęścia przy tej scenie.

Re: Reżyserzy rezygnują

No, wywalili reżyserów, bo nie było po myśli producentów - rzeczywiście świetna swoboda. xDDDD

Re: Reżyserzy rezygnują

Nie Disneya, a Lucasfilmu. Widzisz różnicę, czy nie?

Re: Reżyserzy rezygnują

Lucasfilm JEST częścią Disney`a. Widzisz różnicę, czy nie?

Re: Reżyserzy rezygnują

A skąd twoja wiedza na temat tego jaki wpływ maja tajemniczy "ludzie Disneya" na LucasFilm? I kim oni są?

Re: Reżyserzy rezygnują

Nie tacy tajemniczy znowu:

Name Age Title
Executive
Officer Since
Robert A. Iger 65 Chairman and Chief Executive Officer(1) 2000
Alan N. Braverman 68 Senior Executive Vice President, General Counsel and Secretary 2003
Kevin A. Mayer 54 Senior Executive Vice President and Chief Strategy Officer(2) 2005
Christine M. McCarthy 61 Senior Executive Vice President and Chief Financial Officer(3) 2005
M. Jayne Parker 55 Executive Vice President and Chief Human Resources Officer 2009

A mogą wiele - np. zwolnić panią KK jak tylko przestanie dostarczać profit na założonym poziomie, sprzedać lub rozwiązać Lucasfim itp.

Re: Reżyserzy rezygnują

To jest zarząd Disneya. Kim są ci tajemniczy ludzie który chodzą po planach filmów SW i krzyczą na KK, że za mało zabawek się sprzedaje? Pomijając oczywiście fakt, że sprzedaje się ich od cholery więc nikt nie musi chodzić po planach i LucasFilm może kręcić co chce byleby wychodziło co rok i zarabiało?

Re: Reżyserzy rezygnują

to są właśnie ci ludzie. Tyle że nie krzyczą na KK, bo widzą w raporcie rocznym że Lucasfilm jest solidnie na plusie. Poza tym mają na głowie nie tylko studia filmowe (Lucasfim to jedno z wielu), ale też kompleksy hotelowe, linie okrętowe, parki rozrywki itp.

I raczej nie bedą chodzić po planie filmowym żeby sobie pokrzyczeć, tylko jakby co, to zadzwonią do ochrony że pani KK już nie pracuje i jej nie wpuszczać.

Re: Reżyserzy rezygnują

Ty naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda? xD

Re: Reżyserzy rezygnują

xD

No chyba ty. Pytam się jeszcze raz. Gdzie jest ta cała swoboda? xD

Re: Reżyserzy rezygnują

A gdzie jest jej brak?

Re: Reżyserzy rezygnują

xD

A o czym jest dyskusja? Jakbyś czytał ze zrozumieniem, a nie się rzucał to byś wiedział.

Re: Reżyserzy rezygnują

W sumie ty się rzucasz. Dyskusja jest o tym, że LucasFilm pod Disneyem ma swobodę działania. Twoim dowodem na to, że jest inaczej jest to, że producenci z LucasFilmu zwolnili reżyserów. I kto tu nie czyta ze zrozumieniem?

Re: Reżyserzy rezygnują

Naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem. xD

Nie, dyskusja jest o tym, że Lord I Miller nie mają swobody działania pracując nad filmem robionym przez Lucasfilm i Disney`a.

Re: Reżyserzy rezygnują

Karaś napisał:
XD ale wiesz, że Kathleen była i jest z Lucasfilmu, a Disney zostawił stara gwardię i jeszcze dał im swobodę? Disney w zasadzie tylko wykłada i zgarnia hajs i akceptuje pomysły, czasem zadając jakichś drobnostek, jak np. obecności Vadera w R1.
-----------------------

Re: Reżyserzy rezygnują

A oni innym pod sobą swobody nie dają i co teraz Panie "Mądry"?

Re: Reżyserzy rezygnują

I nic teraz bo o to właśnie chodzi. ONI - LucasFilm nie daje takiej swobody. Nie tajni agenci Disneya, LucasFilm. To Kennedy się z nimi nie dogadała i ona chce aby film za który płaci jej firma zrobił ktoś inny, ktoś kto będzie chciał iść w kierunku w którym ona tego chce. A czemu kogokolwiek to dziwi to już zagadka.

Re: Reżyserzy rezygnują

Nie dziwi, tylko wkurza. xD

Uśmiałbym się, gdyby teraz nikt nie chciał wziąć tej roboty. Niech ludzie w garniakach albo Kennedy to kręcą, to będą mieli co chcą. A nie biorą ludzi i to z określonym stylem a potem narzekają. Ale widać każdy spin-off potrzebuje afery.

Co bardziej zabawne z TFA takich afer nie było. Obeszło się bez większych dramatów - tak zwolniono Arndta, ale został on zatrudniony jeszcze przed angażem Abramsa. I tutaj jest pogrzebany - TFA było filmem produkcji Bad Robot. Kennedy miała zdecydowanie mniej kontroli nad tym filmem, niż nad resztą.

Rezultat? Produkcja przeszła raczej bezproblemowo. Można nie lubić TFA (jak ja chociażby) oraz podejścia Abramsa, ale film był dokładnie taki, jaki miał być i jak był zapowiadany.

A co z produkcjami, które są w pełni pod kontrolą Lucasfilmu - spin off Tranka anulowany, "Rogue One" przeszedł masywne zmiany, reżyserzy "Hana Solo" zwolnieni kilka tygodni przed zakończeniem zdjęć.

Wniosek? Można zacząć kwestionować to, czy Kennedy jest odpowiednią osobą do kierowania Lucasfilmem.

Re: Reżyserzy rezygnują

I pod tym to ja się mogę podpisać rękoma i nogami. Bylebyśmy tylko na litość boską pamiętali, że LucasFilm to nie to samo co Disney. Kurde, Disney to nie to samo co Disney. Tak czy inaczej w LucasFilmie jest burdel, jak dla mnie z resztą zawsze był burdel. Czy ktoś to posprząta? Czy znajdzie się ktoś lepszy od Kennedy? Tu cały dowcip - Jedyna nadzieja na to aby władze LucasFilm się zmieniły to Disney który może jej podziękować za współprace.

Re: Reżyserzy rezygnują

-A co z produkcjami, które są w pełni pod kontrolą Lucasfilmu - spin off Tranka anulowany, "Rogue One" przeszedł masywne zmiany, reżyserzy "Hana Solo" zwolnieni kilka tygodni przed zakończeniem zdjęć.

Jest pewna różnica między swobodą twórczą a przyzwalaniem na wszystko, bez żadnej kontroli, tym bardziej, że ta dwójka robiła film dla Lucasfilmu, musieli się liczyć z pewnymi ograniczeniami.

Z jednym mogę się zgodzić - KK i cała reszta powinni się dwa razy zastanowić zanim zatrudnili tych panów, bo na podstawie ich średnio imponującej twórczości można było się domyślić, jak będą reżyserować film o Solo.

Przyznam jednak, że mnie ta decyzja jakoś nie bulwersuje. Nawet jeśli film czekają spore zmiany, może nawet przesunięcie daty premiery, to wolę już, żeby reżyserką zajął się ktoś inny, niż żeby z filmu SW tworzyć produkcję w stylu LEGO PRZYGODA xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Sama nie wierzę że to piszę ale:

No, wywalili reżyserów, bo nie było po myśli producentów - rzeczywiście świetna swoboda. xDDDD [2]
💞💞💞

Jeśli komuś się wydaje, że ktoś tam może skakać wyżej, niż mu KK w spółce z Igerem pozwoli, to naprawdę...

Re: Reżyserzy rezygnują

Jakby mieli "swobodę" i zrobiliby totalne g*wno (bo nie wykluczone jest, że właśnie dlatego ich wykopali), to byś narzekał, że mieli za dużo "swobody" i że ktoś ich powinien jednak pilnować xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Lubsok nie ma racji ale leci w zaparte

Re: Reżyserzy rezygnują

A skąd pewność, że teraz film nie będzie totalnym gów***?

Zresztą podobno Kasdan chciał mroczniejszą wersją (tak, bo Han tego potrzebuje) a Lord i Miller bardziej luzacką i między innymi o to się posprzeczali. To tylko pokazuje, że obecnie w Lucasfilmie i Disney`u pracują idioci. Nie wiedzieli kogo zatrudniają? Nie widzieli jakie filmy wcześniej zrobił ten duet? No komedia jakaś. Oby ten film był klapą, może się nauczą czegoś w końcu, ale wątpię.

A Kasdan to w ogóle, napisał scenariusz do TESB to myśli, że jest nie wiadomo kim. W tyłkach im się wszystkim już poprzewracało.

Re: Reżyserzy rezygnują

-A skąd pewność, że teraz film nie będzie totalnym gów***?


Nie mam pewności. Dlatego nie wypowiadam się za dużo na ten temat, bo wolę poczekać i zobaczyć film zamiast na zapas psioczyć na Disneya.

A Kasdan to w ogóle, napisał scenariusz do TESB to myśli, że jest nie wiadomo kim. W tyłkach im się wszystkim już poprzewracało.

O jejku, naprawdę? Ohhh, faktycznie, to okropne

Re: Reżyserzy rezygnują

A skąd pewność,że ten film będzie totalnym gów***?

Re: Reżyserzy rezygnują

Z wycieków, teasera, zdjęć etc.

Re: Reżyserzy rezygnują

Jakiego teasera? Jakich zdjęć, tych robionych z ukrycia z planu zdjęciowego?

Re: Reżyserzy rezygnują

Tak dokładnie, film będzie do dupy, bo wystarczy sobie spojrzeć na plan zdjęciowy i widać już dokładnie cały beznadziejny sceneriusz, reżyserię, grę aktorską, a nawet słychać tragiczną ścieżkę dźwiękową! #filmohaniesolojestgowniany

Re: Reżyserzy rezygnują

Co za bęcwał

Re: Reżyserzy rezygnują

San, nie unoś się niepotrzebnie, to Reek Jemu musisz wybaczyć, to w końcu dzieciak bez pomysłu na zajęcie wolnego czasu więc pisze głupoty w sieci Przeczytał pewnie trylogię Bane`a i uważa się za nie wiadomo jakiego eksperta ;P

Re: Reżyserzy rezygnują

Nie ma to jak odpowiedź na poziomie...

Ale w sumie sam nie masz żadnych argumentów i jesteś frustratem.

Re: Reżyserzy rezygnują

1. Pohejtuje Disneya.
2. Ktoś wytknie mi oczywiste błędy, w sumie mam to w d*pie bo i tak trolluje.
3. Ten ktoś nie ma już sił i używa jakiegoś chamskiego określenia.
4. "Odpowiedź na poziomie", "Gdzie się tego nauczyłeś, w przedszkolu?", "Nie masz argumentów", itd.
5. Ha, wygrałem.

Świetna strategia Lubsok.

Re: Reżyserzy rezygnują

1. Nie hejtuję, wyrażam opinię o odejściu reżyserów.
2. Jakie błędy? Że decyduje Lucasfilm a nie Disney? Udowodnij.
3. Nie ma też argumentów.
4. True story.
5. J.W.

Dajcie spokój, bo nie macie ani racji, ani argumentów ani nawet kultury (to akurat nie tyczy się Ciebie).

Re: Reżyserzy rezygnują

Może nie tyle błędy, ale przyczepianie się bez argumentów na podstawie własnych domysłów. "To tylko potwierdza, że tam nie ma żadnej swobody twórczej" - skąd to wiesz? Może Lord i Miller chcieli z Solo zrobić głupkowatego pajaca i to nie pasowało Kennedy. A może masz rację. Ale parę artykułów i oficjalne oświadczenie na pewno niczego nie "potwierdza".

Re: Reżyserzy rezygnują

Przecież to ty twierdzisz, że Lucasfilm nie ma nic dogadania xD nie można rzucić sobie trzy z kosmosu i domniemywać jej prawdziwości dopóki ktoś jej nie obali przeciwdowodem. Ei incumbit probatio qui dicit non ei qui negat. Ty twierdzisz - ty udowadniasz.

Mogę dać ci podpowiedź - wygooglaj kto zajmuje się starłorsami "za Disneya" a kto robił to wcześniej, potem zapoznaj się z wypowiedziami Garetha o tym czy Disney ingerował w jego prace i w jakim stopniu, a przede wszystkim zastanów się jaka jest różnica między właścicielem a kierownikiem i pracownikami oraz jakie mają zadania.

Re: Reżyserzy rezygnują

Ech, do Ciebie chyba nie dociera, że skoro Disney kupił Lucasfilm, to de facto Kennedy i reszta pracuje dla Disney`a.

Ile miała do powiedzenia za Lucasa, a ile ma teraz? Odpowiedź sobie, to będziesz wiedział o co mi chodzi, bo na razie piszesz rzeczy zupełnie niezwiązane z tym co napisałem na samym początku. Napiszę jeszcze raz, to może zrozumiesz. Podczas produkcji SW nie ma obecnie swobody twórczej, bo o nawet najdrobniejszym szczególe decydują producenci tacy jak Kennedy.

Re: Reżyserzy rezygnują

Ale oni zawsze decydowali w takim samym stopniu, za Disneya nic się nie zmieniło pod tym względem, zrozum xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Bo są na dużym plusie, to po co cokolwiek zmieniać. Niechby tylko coś poszło nie tak, filmy zaczeły tracić, EBITDA spadł do 1-2% to z miejsca poszłaby w ruch żelazna miotła.

Re: Reżyserzy rezygnują

Ogarnij się Lubsok bo jesteś typowym forumowym hejterem. Nie dość, że nie umiesz napisać niczego co przekraczałoby trzy zdania to jest to zazwyczaj pozbawione sensu. Cała Twoja aktywność na forum to nic nie znaczące pierdoły. Gdybyś nagle przestał pisać nikt by nie zauważył bo ten bełkot nic nie wnosi do rozmowy. Nie wiem jak można wypowiadać się na temat filmu, do którego nie zrobiono nawet trailera to jest głupota i zwykły hejt dla hejtu. I widać to przy każdym epizodzie od disney, jeszcze rozumiałbym gdyby to było w jakikolwiek sposób konstruktywne ale Ty chyba znasz po Polsku 100 słów i boisz się przekraczać te 3 linijki tekstu. Nie wiem jak sobie poradzisz na teście gimnazjalnym. Mało tego nie masz zupełnego pojęcia o polityce tej firmy bo Karaś wszedł i Ci spokojnie to wytłumaczył a Ty dalej swoje jak wioskowy głupek, który będzie się zapierał, że ziemia jest płaska bo tak. Idź przemyśl swoje życie, albo odpisz mi jakiś bezsensowny post w 2-3 zdaniach bo tylko na tyle cie stać

Re: Reżyserzy rezygnują

Wow, no to mi pocisnąłeś, idę przemyśleć swoje życie. xDDDDDDD.

PS. Piszesz o hejcie, aa sam mnie hejtujesz. Bezcenne. xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Widząc hejt na film zaliczany przez twórców do "Star Wars" nastawiłem się na hejt na TLJ.

Re: Reżyserzy rezygnują

Haha Reek xD

Re: Reżyserzy rezygnują

Jesteś tu ponad dwa lata to powinieneś wiedzieć, że ja tak na poważnie. Słowo "teraz" w poście Lubsoka i przejrzenie kilku posotw powyzej tego wystarczyło. Ale teraz czekajaca na jakiś ciekawy hejt przejrzałem off-top do konca.

Re: Reżyserzy rezygnują

W takich przypadkach chciałbym mieć możliwość wglądu w alternatywną linię czasową, gdzie powstają filmy po myśli reżyserów, by móc ocenić, czy kontrola odgórna daje efekt na plus, czy minus produkcji.

Re: Reżyserzy rezygnują

Niestety nie mamy takiej opcji, a szczerze mówiąc zgadzam się z tobą, bo zawsze jest ta myśl z tyłu głowy "Co by było gdyby..."

Re: Reżyserzy rezygnują

Co by było gdyby Dżordż nakręcił Gwiezdne Wojny w którejś z wcześniejszych wersji scenariusza...
(well, Obi-Wana postanowił uśmiercić dopiero na planie)

Re: Reżyserzy rezygnują

Czasami coś tam ujawnią, tak jak w przypadku R1 gdzie w samych trailerach można było zobaczyć zmiany w scenariuszu i z tego co pamiętam już po czasie ujawnili jakie Gareth miał pierwotnie zamiary co do łotrowej ekipy.

Re: Reżyserzy rezygnują

Jedyne co mi się nasuwa w związku z tą informacją, to to, że albo to dobra decyzja bo zrobili pseudokomediowe gunwo, a teraz będzie przynajmniej dobry film, albo, że to zła decyzja bo zrobili ambitny film, a teraz będzie prostacki blockbuster dla popkorniarzy.

Premiera pokaże.

Anulować film.

Najbardziej ucieszyłaby mnie informacja o całkowitym anulowaniu filmu. Sam pomysł spin-offa o młodym Hanie od początku w ogóle do mnie nie przemawia. Solo ze starej trylogii + TFA jest postacią kompletną - cokolwiek robił wcześniej mogłoby być materiałem dobrym na serial, nie na oddzielny film. Bo jeżeli będzie to zlepek scen z biografii - jak poznał Chewiego, jak coś przemycił, jak wygrał Sokoła - brzmi zupełnie bez polotu. Jeżeli nagle się okaże że dokonywał jakichś "wielkich rzeczy" przed ANH - jak dla mnie będzie to zaprzeczeniem rozwoju postaci jaki znamy z trylogii.

Do tego zamieszanie z reżyserami na kilka miesięcy przed premierą. Nie będą kręcić całego filmu od nowa, co zwiastuje raczej średnio spójną wizję i według mnie zapowiada gniota.

Re: Anulować film.

Ale nikt ci nie każe tego oglądać.

Re: Anulować film.

Ale ma prawo wyrazić swoje zdanie. Ale widzę, że tutaj już nie można napisać niż negatywnego o nowych SW bo się zlatują takie Karasie, czy inne RedValdezy i zaczynają shitstorm. Daruj sobie już.

Re: Anulować film.

zluzuj pudla.

Re: Anulować film.

Jestem oazą spokoju, wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora..

Re: Anulować film.

Ale Karasie i RedValdezy też mają prawo do napisania czegoś negatywnego na temat negatywnych opinii innych użytkowników

Re: Anulować film.

"O nie, ktoś się nie zgadza z moim zdaniem! O, to Karaś, z którym się dziś nie zgodziłem, więc złośliwie napiszę jakieś głupoty żeby mu się odgryźć! No to: nic już nie można napisać, sam shitstorm, gdzie mój sejfspejs, kiedyś to było!!!"

Re: Anulować film.

Zaiste oświecona myśl Mimo tej rady jednak obejrzę żeby przekonać się czy moje obawy się sprawdzą, czy film czymś pozytywnie mnie zaskoczy.

I przede wszystkim czy sprawdzi się moje przewidywanie że polecą schematem z ostatnich dwóch filmów i w ostatniej scenie w roli wyciskacza emocji zobaczymy Forda jako starego Hana np z młodym jeszcze-nie-Kylo-Renem.

Re: Anulować film.

Pewnie że bedzie koncowka tego rodzaju. Ale ja raczej strzelam ze na koncu Han usiadzie w kantynie w Mos Eisley na chwile przed Greedo. Albo film skonczy sie, nie wiem, zdobyciem Sokoła, jakims tekstem do Chewiego w stylu "Zawsze bedziemy przyjaciolmi", cos w tym stylu.

Re: Anulować film.

lukaszzz napisał:
Najbardziej ucieszyłaby mnie informacja o całkowitym anulowaniu filmu.
-----------------------

A gdyby tak anulowali wszystkie

Re: Anulować film.

O tak, to by było piękne. xD

Re: Anulować film.

Ty to akurat nienawidzisz wszystkich tych filmów, a na forum siedzisz 24/7 i komentujesz wszystko na okrągło. Musisz mieć ciekawe życie.

Re: Anulować film.

Luke S napisał:
Ty to akurat nienawidzisz wszystkich tych filmów
-----------------------

Gdzie tak napisałem?

Swoją drogą zabawne, uważasz mnie za trolla a i tak tracisz czas na odpisywanie. Musisz mieć nudne życie.

Re: Anulować film.

No właśnie to jest śmieszne, że ty hejtujesz wszystko a na forum cały czas jestes XDD

Re: Anulować film.

Fair enough

Re: Anulować film.

Przecież spin-off o Hanie Solo to na razie jedyny nowy film SW, o którym od początku wiadomo, że MA SENS! W przypadku Łotra 1 sens jego stworzenia poznałem dopiero po nakręceniu filmu, kiedy się okazało, że dostaliśmy fajny dobry film. Ale wcześniej nie rozumiałem, czemu jako pierwszy spin-off wzięto jakąś bliżej niesprecyzowaną historię, ni to x-wingowe pilociny, ni to Sojusz Rebeliantów, zamiast konkretnej postaci o której można by nakręcić film, jak Han Solo czy inna zajebista postać. Dlatego aż do premiery pozostawałem lekko sceptyczny.
Natomiast sensu kręcenia nowych epizodów VII-IX nie widzę nadal, zwłaszcza po słabym TFA.
A w przypadku filmu o Solo widzę ten sens od początku - w końcu trzecia najfajniejsza postać z SW!

Innymi słowy - skoro Di$ney chce już kręcić koniecznie kręcić nowe filmy SW, to niech kręci takie które mają sens i które się fajnie zapowiadają. Czyli wziąć na tapetę właśnie Hana Solo, ale też Grievousa, Qui-Gon Jinna, Palpatina czy Bobę Fetta.
Czyli lepiej już anulować nowe epizody, niż film o Solo.

Re: Anulować film.

Nie zgodzę się. Moim zdaniem, gdyby wszystkie filmy kręciłyby się tylko wokół postaci, to szybko zaczęłoby wiać nudą. Byłaby tylko zgadywanka co roku, o jakiej to postaci będzie kolejny film Podejrzewam, że filmy szybko zrobiłyby się dość schematyczne - początek to sceny z dzieciństwa, obowiązkowo rzewne, opowiadające o osieroceniu i trudnych warunkach życia, a zakończenie to mocne nawiązanie do którejś z trylogii.
Filmy o postaciach - owszem, ale tak samo często filmy skupiające się na jakimś wydarzeniu, jak Łotr 1.
Chętnie obejrzałabym np. film toczący się po "Powrocie Jedi", z dostojnikami Imperium próbującymi odzyskać władzę i i ntrygami we władzach Nowej Republiki. Albo coś przed Rogue One, o szpiegowaniu Imperium, i żeby było dużo Baila Organy Albo o Rycerzach Ren i Snoke`u, coś o przygodach Lora San Tekki itp.

Re: Anulować film.

Zauważ jedno - napisałem że spin-off o młodym Hanie nie ma dla mnie większego sensu. Nie skreślam całkowicie postaci Solo jako potencjalnego kandydata na dobry film, bo osobiście chętnie zobaczyłbym go umiejscowionego w okresie post-ROTJ. Film mógłby być świetnym łącznikiem między oryginalną trylogią i sequelami, i uzupełnieniem historii Hana. I byłbym w 100% gotów zaakceptować inną obsadę. A młody Solo? Meh. Nie widzę większego potencjału na ciekawe poprowadzenie postaci w zgodzie z tym co już wiemy.

Re: Anulować film.

Czyli jak rozumiem - obaj chętnie zobaczymy film o Hanie, tyle że mamy odmienne wizje co do niego. No i gitara
Ja właśnie wolę przeszłość Hana, bo nie dość że uważam to za ciekawe, to mam też sentyment do książek Daleya i Crispin o Solo. A Solo post-ROTJ wydaje mi się właśnie dość nudny.

Ale każdy patrzy na to inaczej - po prostu mamy odmienne wizje, ale Han Solo wciąż pozostaje Hanem Solo

widzę

i czytam, że ogień oraz poziom dyskusji na B pozostają... takie same

Niskie, ale stabilne.
To chyba dobra rzecz w świecie takim jak dzisiejszy

Re: widzę

Taak. Ja na początku wątku się wciągam, w środku chcę coś napisać, a pod koniec jestem zażenowany i chcę tylko zamknąć kartę.

...

Też zauważyliście, że jedna z osób w tym wątku zachowuje się podobnie do Princessa Fantaghiro, też pisze pierdoły pod moimi postami i jednocześnie ma ślinę z PF (która może być przecież zasłoną dymną)? Nie chciałbym nic sugerować, no ale...

Re: ...

Oczywiście chodziło o "Princess" i "śpinę", słownik mi poprawił.

Re: ...

Co by nie mówić o księżniczce to nie można zaprzeczyć, że pod względem stylistycznym jej posty jakoś wyglądają, kwestia merytoryczna to inna sprawa. Lubsok to internetowy troll, który swoją frustrację wyładowuje na forum pisząc jakieś bezsensowne jednolinijkowce. Chłopak musi się gdzieś wyładować, pewnie koledzy w szkole zakładają mu majtki na głowę i zabieraja kieszonkowe

Re: ...

RedValdez napisał:
Co by nie mówić o księżniczce to nie można zaprzeczyć, że pod względem stylistycznym jej posty jakoś wyglądają
-----------------------

Nom, to smutne, że jej posty wyglądają lepiej od waszych.

Nadal kontynuujecie ten wątek... A podobno to ja jestem trollem i frustratem. Dobre. xDDDD

Re: ...

Hehehehe dobre XDDDD dobry post XDDDD hehehe

Re: ...

Z całym szacunkiem Lubsok, ale RedValdez ma trochę racji. Krytyka i negatywne opinie, do których każdy ma prawo, to jedno, ale wieczne narzekanie i spamowanie quasi-hejterskimi, parolinijkowymi postami z "xDDDD" po każdym zdaniu to coś całkiem innego. Robi się to już powoli zwyczajnie męczące. Poważnie, weź nieco na wstrzymanie, bo zaczynasz się powoli zmieniać w takiego Sellera, a dwóch Łukaszów G. to o wiele za dużo.

Re: ...

Ej, ale Seller już nie spamuje. Co prawda przez to, że ma bana, ale nie można mu odmówić, że ma tego bana konsekwentnie.

Re: ...

Myślałem tu raczej o jego uroczej naturze zatwardziałego malkontenta

Re: ...

Lubsok napisał:
Dobre. xDDDD
-----------------------

Myślisz, że co osiągasz przez to swoje "xDDDD" dodawane do każdego posta? Przecież wiemy, że wewnątrz się gotujesz.

Re: ...

Serio myślisz, że mnie obchodzi to co piszesz? Niestety drogi Luczku D musisz się bardziej postarać jeśli chcesz mnie zdenerwować.

PS. xD

Cóż rzec - Di$ney

Mogę napisać jedynie to samo, co w komentarzu - Di$ney to ci sami ludzie, którzy zniszczyli stare EU, więc nic dziwnego, że ich działania z reżyserami niszczą wolność twórczą i wprowadzają dodatkowy burdel.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Disney nie skasował EU. Zrobiła to stara gwardia Lucasfilmu z Kathleen na czele.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Pod egidą Disneya - więc nie ma znaczenia, czy to Kennedy, czy to Lucasfilm, czy to ktoś wyżej z Disneya, jak się nie da wskazać konkretnego winnego, to się stosuje odpowiedzialność zbiorową.

Podobnie było z TCW - jedni czepiali się Lucasa, inni Filoniego, inni Sue Rostoni czy innych od "pilnowania Holokronu", a ja wpadłem na praktyczny pomysł, że jak się nie da wskazać jednego winnego, to się zrzuca na wszystkich. Prawda, że ułatwiające życie?

Re: Cóż rzec - Di$ney

Nie, jeśli nie da się wskazać winnego, to postępowanie się umarza. To raz. Dwa, to była dobra decyzja, bo eu to syf i głupoty a parę pereł nie uczyni z szamba wystawy. Trzy - rozumiem, że jeśli Polska jest częścią Unii Europejskiej to za poczynania PiSu odpowiada Bruksela?

Re: Cóż rzec - Di$ney

To w sporach prawnych się umarza - w innych sytuacjach, jak chociażby w kwestiach szkolnych stosuje się odpowiedzialność zbiorową, czy nam się to podoba czy nie. Zbyt wiele razy widziałem sytuacje, gdzie jak w klasie nie potrafiło się wskazać jednego winnego, to się stosowało odpowiedzialność zbiorową i karało całą klasę.

A "umorzenie postępowania" ,jak to nazwałeś w przypadku SW jest kiepskim pomysłem - skoro ludzie są wkurzeni na pewne rzeczy w SW lub TCW, to siłą rzeczy trudno aby machnęli na to ręką Więc, siłą rzeczy, szuka się winnego. Tak było, jest i będzie.


Natomiast podałeś bardzo ciekawy przykład niżej:
rozumiem, że jeśli Polska jest częścią Unii Europejskiej to za poczynania PiSu odpowiada Bruksela?

UE to organizacja międzynarodowa, więc to tak nie działa - a przynajmniej nie działa tak długo, póki UE nie jest jednym państwem.
Natomiast to, co podałeś, działa w inną stronę - jeśli rząd PiS-u jest rządem polskim, to za poczynania PiSu odpowiadają WSZYSCY Polacy.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Więc za poczynania klasy powinno się też karać nauczycieli. Skoro odpowiedzialność "idzie wyżej".

A przykład z UE to eksperyment myślowy, analogia, myślałem że to jasne.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Zrozumiałem tą analogię, tyle że była ona nietrafiona - dlatego napisałem, że lepsza byłaby do odpowiedzialności Polaków za każdy rząd polski

A co do nauczycieli... przecież już tak jest, że za przewiny klasy obrywa się też wychowawcom tych klas, i to z różnych stron. Więc nic nowego.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Ale jakie "zniszczenie" EU - książki i komiksy z EU dalej sa wydawane i sprzedawane, tylko z "żółtym paskiem". Było wziąć kupić od Lucasa prawa a nie narzekać.

Tak samo nie rozumiem passusu o niszczeniu "wolnosci twórczej" - jak ktoś chce wolnosci, to niech ją sobie uskutecznia, ale na własny rachunek. Bo najlepiej być "wolnym twórcą" za cudze pieniądze (a najlepiej - za państwowe).

Re: Cóż rzec - Di$ney

To. Tym bardziej, że nikt im tych wypocin nie zakazał czytać. A histeryzują jakby Disney zrobił im co najmniej 451 Fahrenheita.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Ale nie są rozwijane.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Jak miały by być tak "rozwijane" jak inne uniwersa (3x spider) czy jak próba "restetu" EU w 2013 r. - to może i lepiej że nie.

Jedna z najlepszych seria Republic jest zamknietą całością., równie dobre DT kończy się w najlepszym możliwym momencie (wolę tak, niż Vaderowską masakrę Dassa i s-ki lightsaberem) - wiec nie narzekam.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Dziwi mnie tak ostre krytykowanie, że "Disney zniszczył stare EU". Przecież to była jedyna możliwa decyzja, jaką można było podjąć, żeby móc realizować kolejne filmy.

Co do wolności twórczej, to pewnie, byłoby idealnie, gdyby każdy mógł pracować, jak chce. Tylko że niczym nieskrępowana wolnośc twórcza też niekoniecznie przyniesie świetne rezultaty, jak udowodnił to Lucas robiąc słabe prequele.
A kto miał rację w tym przypadku, tego się nie dowiemy, pozostaje czekać na film i wtedy ewentualnie krytykować : )

Re: Cóż rzec - Di$ney

Rzodkiewka napisał:
Dziwi mnie tak ostre krytykowanie, że "Disney zniszczył stare EU". Przecież to była jedyna możliwa decyzja, jaką można było podjąć, żeby móc realizować kolejne filmy.
-----------------------

Nie. Można było:
-albo skasować tylko to, co wymyślono po wydarzeniach z Powrotu Jedi (i tak większość fanów obstawiała, że będzie), a resztę zostawić w spokoju
-albo zostawić wszystko w spokoju, nie kręcić wcale nowych niepotrzebnych epizodów, a zostać przy samych spin-offach - jakieś nieścisłości pewnie by były między spin-offami a pomysłami ze starego EU, ale to już cecha wszystkich ekranizacji. I na pewno wywołałoby to mniejsze szkody, niż są teraz


Ewentualnie propozycja Barta - nowych filmów SW nie kręcić wcale

Re: Cóż rzec - Di$ney

Bo miłośnicy fanfików nawiązujących do filmów mają mieć pierwszeństwo przed miłośnikami filmów?

Szanuję uczucia religijne pogrążonych w EU, stay there.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Być może, a bo co?

Re: Cóż rzec - Di$ney

Miłośnicy fanfików niech sobie czytają fanfiki, piszą fanfiki i crossovery fanfików, ale skoro odrzucili Star Wars, to czego się ich czepiają?

Re: Cóż rzec - Di$ney

Ale co wy macie z tym niekręceniem?

Nakręcenie filmu stwarza możliwość jego obejrzenia, nie zabierając niczego tym, którzy nie chcą ich oglądać, jest więc efektywne w sensie Pareto. Więc w czym problem?

Re: Cóż rzec - Di$ney

Wolność twórcza, jakie piękne słowa... Jeśli ta dwójka zaczęła pracę dla Lucasfilmu, to powinni liczć się restrykcjami. Jak już pisałem, jeśli ci reżyserzy tworzyli film dla konkretnej marki i odgórnie ta produkcja miała być "westernem", to mieli robić "western", a nie komedię. A jak się nie podoba, to wypad reżyserować komedyjki na własną rękę. W przypadku SW jakaś kontrola musi istnieć, czy sie tego chce czy nie, bo w przeciwnym wypadku może się burdel dopiero zrobić, kiedy będzie panować wolna amerykanka. Niby za czasów "lucasowych" panowała taka wspaniała wolność twórcza i swoboda artystyczna? No błagam.

A zniszczenie EU? Ktoś poważnie nad tym jeszcze płacze? Boże, ludzie, dorośnijcie trochę, to jest umowna kasacja fikcyjnego świata, a niektórzy podchodzą do tego jak do najgorszej, chorej zbrodni. Jasne, mnie też to na początku bolało, ale się z tym pogodziłem, bo wałkowanie tego samego tematu po raz 100 też może się już znudzić.

Zresztą, stare EU wciąż istnieje. Nikt o nim tak naprawdę nie zapomniał, cieszy taką samą popularnością jak aktualny kanon. Co jak co, lepiej jest już wywalić wszystko niż bawić się w takie głupotki w stylu dekanonizacji znanych z TCW. Wtedy niby starego EU nie niszczono? To dopiero się burdel i chaos robił. A tak to Legendy są pozostawione takimi jakimi były, nikt ich nie tyka (w przeciwieństwie do czasów przed Disneyowskimi SW) i wszyscy powinni być zadowoleni.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Zabawne, że napisała to osoba z paskiem Legends w avatarze. xD

Re: Cóż rzec - Di$ney

A co to ma do rzeczy? Pasek Legends zobowiązuje do wiecznego płakania nad kasacją EU? Lubię Legendy, ale to nie znaczy, że spuszczam się nad nimi na każdym kroku

Re: Cóż rzec - Di$ney

-Co jak co, lepiej jest już wywalić wszystko niż bawić się w takie głupotki w stylu dekanonizacji znanych z TCW. Wtedy niby starego EU nie niszczono?

Bo to Lucas miał się dostosować do wizji SW setek/więcej autorów/autorek książek, gierek, komiksów z EU? Spoko.
Napiszmy do G.R.R.Martina żeby pisząc Wichry Wiosny raczył się dostosować do pierdyliona fanowskich historyjek osadzonych w świecie przez siebie wymyślonym xD

Re: Cóż rzec - Di$ney

Nie wierzę, że to piszę, ale zgadzam się z Princess. Jest jedną z niewielu osób, które rozsądnie piszą w tym temacie.

Re: Cóż rzec - Di$ney

-Bo to Lucas miał się dostosować do wizji SW setek/więcej autorów/autorek książek, gierek, komiksów z EU? Spoko.

Jeśli pozwalał na ich wydawanie pod logiem SW to raczej tak. W tym momencie dostosowywał się nie tylko do autorów, ale też do fanów. Fanfikowe historyjki z GoT (w przeciwieństwie do tych z SW) nie są oficjalnym uzupełnieniem uniwersum, więc porównanie lekko nietrafione. Ale teraz nie ma to chyba szczególnego znaczenia

Re: Cóż rzec - Di$ney

Co znaczy oficjalne? Lucas nigdy nie uznawał wszystkich tworów wydawanych pod szyldem LucasFilmu za "oficjalne". On podkreślał odrębność EU od swojej wizji.

http://www.amc.com/talk/2008/03/george-lucas-th

Skoro "nie ma znaczenia", albo masz to gdzieś, to po co wypisujesz pierdoły.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Ale spokojnie skarbie, czym ty się tak denerwujesz? Jeśli Lucas pozwalał na sprzedaż tych historyjek jako element uniwersum, to były oficjalne i kanoniczne. Osobiście mogło mu się to nie podobać, ale jak wyraził zgodę i nawarzył sobie piwa, to powinien się liczyć z ewentualnym chaosem jaki wprowadzało od czasu do czasu np. TCW. Widzisz chyba różnicę między książką/komiksem/grą stworzoną za przyzwoleniem Lucasa, którą sprzedaje się w sklepach jako część uniwersum SW, a jakimś podrzędnym fanfiction publikowanym na jakimś nikomu nieznanym blogu przez psychofana GoT, nie?

Nie wiem czy wypisuję pierdoły, ale to ty się ztrigerowałaś i zaczęłaś się tu rzucać. Wyluzuj, angry Princess. Moje wtrącenie o TCW było tylko przykładem, jak najbardziej słusznym i prawdziwym, bo ten serialik, czy się z tym zgadzasz czy nie, mimo wszystko wprowadzał wśród fanów lekki chaos.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Hej, ja ci dam angry Princess!

Ale co do tego, jakoby TCW wprowadziło chaos, się nie zgadzam. To raczej wcześniej panował w starwarsowym EU istny burdelik na kółkach. Dopiero TCW wprowadziło ład i porządek, którego w tym Imperium wcześniej nie było.

Elendil, no właśnie mi bardzo łatwo oceniać takie coś pozytywnie. A gdyby Lucas próbował jak małpka na kółkach zagrać twórczo wg widzimisia innych, byłoby to moim zdaniem żałosne i absurdalne.

Re: Cóż rzec - Di$ney

-Dopiero TCW wprowadziło ład i porządek, którego w tym Imperium wcześniej nie było.

EU faktycznie zawsze było trochę chaotyczne, ale w życiu bym nie powiedział, że TCW poprawiało ten stan. Chociażby uśmiercanie postaci, dawno już martwych w EU, było tam dość znamienne. Ale ok, masz swoje zdanie, ja mam swoje - nie ma chyba sensu się niepotrzebnie kłócić

Re: Cóż rzec - Di$ney

:*

Re: Cóż rzec - Di$ney

Jeśli coś było publikowane oficjalnie, pod logiem Star Wars, to stanowiło to część marki tak samo jak filmy. To że Lucas miał gdzieś książki i komiksy to już kwestia bardziej prywatna.

Nie zmienia to faktu, że GL miał prawo robić co chce i wymyślać historie kompletnie niezgodne z powstałymi wcześniej źródłami, ale też trudno oceniać coś takiego pozytywnie (właśnie ze względu na fakt, że sam wcześniej godził się na powstawanie książek oficjalnie sygnowanych swoją marką).

Re: Cóż rzec - Di$ney

San Holo napisał:
A zniszczenie EU? Ktoś poważnie nad tym jeszcze płacze? Boże, ludzie, dorośnijcie trochę, to jest umowna kasacja fikcyjnego świata, a niektórzy podchodzą do tego jak do najgorszej, chorej zbrodni. Jasne, mnie też to na początku bolało, ale się z tym pogodziłem, bo wałkowanie tego samego tematu po raz 100 też może się już znudzić.

-----------------------

Tak, właśnie na tym polega cały ambaras, że ja to przeżywam I jak znam siebie i własny charakter - to przeżywanie jeszcze trochę potrwa.
Jak się pogodziłeś z kasacją dotychczasowego uniwersum to miło, i wręcz mogę pozazdrościć, ale mnie takie pogodzenia nigdy nie przychodzą łatwo ani szybko.

Re: Cóż rzec - Di$ney

Ale EU znikało już za czasów TCW, nie zakłamujmy rzeczywistości. Lucas i tak robił swego rodzaju miękki reebot z jednej strony serialem z drugiej strony choćby taką serią jak Star Warsy od dark horse`a. Prawdziwe EU ginęło już za czasów Lucasa. Disney zrobił w 5 sekund to co poprzednikom zajęłoby parę lat

Re: Cóż rzec - Di$ney

Straszne. Star Wars to marka powstała na filmach, a komiksy, książki, gry to efekt marketingowej mocy marki. Musiało do tego dojść. Wszystko musi być pod porządkowane filmom. Poza tym to "zniszczyli" wywołuje tylko uśmiech. Ogromne uniwersa zbudowane bez domyślnej dedykacji pod filmy, od dziesiątek lat stawiają na cykliczne restarty- DC, Marvel- bo to jest marketingowo mądra decyzja i pozwala zachować w miarę porządek i nie dopuszcza do narastania burdelu przez dziesiątki lat w ciągłości wydarzeń, przy restartach zdobywa się masy nowych czytelników. Tylko uber zabunkrowani fani będą jeszcze lamentować latami o kasację EU, jeszcze lata wam zajmie zrozumienie jak działa marketing i polityka takich marek, wygodniej pisać o strasznym, podłym, pazernym na hajs kapitalistycznym Disneyu XD

Re: Drugi spin-off

Re: Drugi spin-off

Nie wiem czy to dobry wybór dla filmu o Hanie, ale ma w dorobku filmy, które bardzo lubię.

Re: Drugi spin-off

Zależy jaki chcieliśmy film. Ktoś oglądał jump street? Jak wam sie podobał ten humor? Bo ja jeszcze niestety nie widziałem więc nie chce sie specjalnie wypowiadać na ten temat

Re: Drugi spin-off

Jump Street 21 oraz 22 to bardzo fajne filmy, humor jest tam a porządku. Podobnie jak w Lego Przygodzie. Czy pasuje do Star Wars? Trudno powiedzieć. Czy w filmie o Solo byłby taki sam? Tego się już nie dowiemy.

Re: Drugi spin-off

Jeśli porównać jego filmowy dorobek do tamtych dwóch, to Howard wydaje się o wiele bardziej kompetentną osobą na to stanowisko. Z tym że od razu mogli pomyśleć o kimś jego pokroju zamiast brać jakiś randomów.

hmmm

czyżby to był najlepszy reżyser w historii filmów SW? Ciekawe.

Re: hmmm

Howard pracował przy/stworzył 8 filmów które uważam za perełki i 5 filmów, (3 z nich to zaropiałe ekranizacje Browna) które uważam za gówienka w papierku...

Czyli może być ciekawie

jeśli

by wnieść trochę jakości do tych ostatnich rozmów tutaj to:
(z mojej perspektywy widza, filmy na + przed pierwszym z SW):
Lucas
+ Amerykańskie graffiti

Irvin Kershner
+ Powrót człowieka zwanego Koniem

Richard Marquand
(brak, bo nie znam żadnego z jego filmów poza EVI)

Jar Jar Abrams
+ Super 8

Gareth Edwards
(brak, bo nie znam żadnego z jego filmów)

Ron Howard
+ Willow
+ Apollo 13
+ Piękny umysł
+ Frost/Nixon


A ci co byli
Chistopher Miller i Phil Lord
(brak, bo nie znam żadnego z ich filmów)
czyli wychodzi, że jakiś porządny reżyser bierze się za SW.

Gdyby jeszcze scenariusze...

Re: jeśli

No ja bym powiedział, że jednak średni reżyser bierze się za SW, bo z jednej strony rewelacyjne Willow i Frost/Nixon, a z drugiej strony gnioty pokroju Grincha czy ekranizacji Dana Browna. Więc na dwoje babka wróżyła z tym nowym reżyserem

Inna sprawa, że nie ma to znaczenia - za żaden z tych disneyowskich filmów nie zabrał się jakiś ciekawy reżyser, a efekty tak czy siak mogą być pozytywne (Edwards i Łotr 1) jak i negatywne (Abrams i TFA).

Oczywiście rozumiem, że przedstawiasz swoją perspektywę widza, ale jednak mnie trochę ona zaskoczyła, biorąc pod uwagę Twój sceptycyzm do nowych SW.

ależ Vergu

czy to co napisałem oznacza, że film będzie dobry? Że w ogóle pójdę na niego do kina?

Nie przesadzajmy

Re: jeśli

Lord Bart napisał:
Lucas
+ Amerykańskie graffiti

-----------------------

A THX 1138 to co? Na minus?

raczej

na +/-. To jest dość specyficzny, lekko ciężkawy film, zresztą wokół którego narosło wiele mitów.

Z drugiej strony gdyby GL oddał się takim filmom, a nie $W to... kto wie co by było

Re: Drugi spin-off

W sumie Howard nakręcił kilka naprawdę dobrych filmów (Ransom na czele), w tym Willowa wedle pomysłu George`a Lucasa. Ale też nie ukrywajmy przy tym filmie to ma tyle do powiedzenia co Andrzej Duda jako prezydent Polski. To Kathleen Kennedy jest teraz Jarosławem Kaczyńskim Gwiezdnych wojen i każdy kto nie tańczy jak ona chce, albo co gorsza wykaże się inwencją twórczą lub co gorsza wyobraźnią zostanie szybko wyeliminowany.

A co do Kasdana, który w sumie pod względem władzy to pełni rolę a la Antonii Macierewicz... Cóż, niby napisał scenariusze do TESB i RotJ, ale też nie pisał ich sam. A jak wygląda jego ostatnia twórczość? Napisał scenariusz do TFA i wszyscy wiemy jaką oryginalną historię wymyślił.

Alden

Cóż tego sie nie spodziewalem - according to SWNN:

For anyone who’s worried that the actor playing a young Han Solo isn’t taking his role seriously, rest easy – Ehrenreich one of the most important people involved with the project who voiced his concerns about the project at a crucial moment in the movie’s development, which means that he’s absolutely committed to bringing his A-game to this role.

Re: Alden

Byłby nieodpowiedzialnym głupcem gdyby potraktował tę rolę po macoszemu. Mówimy tutaj przecież młodszej wersji kultowej postaci Hana Solo.

Opinia gościa znającego biznes filmowy

Jest tu:

https://www.youtube.com/watch?v=stSpTgujfks

Trudno się nie zgodzić. Kathleen Kennedy zalicza kolejne potknięcie. Przerobienie filmu w tym momencie produkcji będzie kosztowało straszliwe pieniądze. Jeżeli film nie będzie kasowym przebojem, dni pani K.K. będą policzone. W ogóle chyba byłoby najlepiej, gdyby ją Wielkie Zło (czyt. Disney) wywaliło z roboty.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

darth_numbers napisał:
W ogóle chyba byłoby najlepiej, gdyby ją Wielkie Zło (czyt. Disney) wywaliło z roboty.
-----------------------

Zgadzam się. W ogóle równie absurdalne akcje dzieją się w studiu Sony, którym dowodzi... również kobieta. Wniosek? One nie nadają się do prowadzenia takich biznesów.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Kobiety to wogule powinny śedzieć tylko w kóchni!1

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Ty to powiedziałeś, nie ja. xD

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Kiedyś wyrośniesz z tych korwinizmów.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Według mnie Kathleen Kennedy kieruje się też w swoich poczynaniach jakąś ideologią. Nagle w co trzeciej książce mamy homoseksualistów i wydaje mi się że na siłę wciskanie wszędzie kobiet. Nie mówię że pojawienie się homoseksualistów lub większa rola kobiet jest czymś złym, tylko według mnie jest to robione na siłę i sztucznie. Jeszcze ta wypowiedź że chciała by żeby jakiś film SW wyreżyserowała kobieta. Czyli co? Kryterium wyboru miało by się stać nie doświadczenie, umiejętność ale płeć?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

"Kryterium wyboru miało by się stać nie doświadczenie, umiejętność ale płeć? "
A jeśli kobiety nie miałyby gdzie nabyć tego doświadczenia i umiejętności? Nie wiem, jak wygląda środowisko reżyserów, ale nie zdziwiłabym się, gdyby można tam było natknąć się na dyskryminację ze względu na płeć.
Kobiet - reżyserek jest stosunkowo mało. I to nie jest dobre. Propozycja Kennedy jest wg mnie świetna, bo daje szansę osobom, którym normalnie mogłoby być trudniej się przebić, a które nie muszą być gorszymi reżyserami niż wielu innych.

Jakie wciskanie na siłę? ^^ Kiedyś w literaturze było malutko homoseksualistów i królowali męscy bohaterowie. Może więc w XXI wieku twórcy poszli po rozum do głowy i zaczęli pokazywać świat taki, jakim jest.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Muszę się zgodzić. Jasne, że kryterium płci jest złe, bo jedynymi kryteriami przy wyborze powinny być doświadczenie oraz umiejętności, a nie płeć, kolor skóry czy nie wiem, kraj pochodzenia.

Jednakże mamy tutaj problem tego typu, że kobiety mogą nie mieć szansy na rozwinięcie skrzydeł i pokazanie swoich umiejętności czy doświadczenia w branży. Również nie wiem jakie jest środowisko reżyserskie, ale także nie zdziwiłbym się, gdyby jego maskulinizacja wyrosła przez lata do rangi swoistej zasady. Ot, coś w stylu szklanego sufitu dla kobiet, bo "od zawsze wielkie produkcje reżyserował facet".

Jestem przeciwny metodom wymuszania jakichś rozwiązań, ale to, o czym pisze Rzodkiewka byłoby czymś potrzebnym dla współczesnej kinematografii w świecie XXI wieku, w którym archaiczne dzielenie społeczeństw się niejako rozmywa, w czym na pewno pomaga globalizacja.

Podobna sytuacja była z czarnoskórymi aktorami. Zanim angażowano do wielu produkcji różnego typu czarnoskórych aktorów i aktorki to też mówiono, że "oni nie potrafią". Nagle jednak okazało się, że nie tylko potrafią grać, ale także tworzyć kultowe role, pamiętane przez ludzi na całym świecie. W tym przypadku rasizm w świecie filmu został zażegnany; może teraz pora na danie szansy w kwestii reżyserowania jakimś zdolnym kobietom, które nie mogły wcześniej się wykazać?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

"Kobiet-reżyserek jest mało"

A co Ty, jako kobieta, robisz aby to zmienić?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

>Kobiet - reżyserek jest stosunkowo mało. I to nie jest dobre

Dlaczego oceniasz ludzi przez pryzmat płci?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

W świecie gdzie nie ma rządowych dotacji film musi na siebie po pierwsze (drugie, trzecie i następne) zarobić. Dlatego w filmach dostajemy mix bohaterów -
ostatnio latynoskich (30% targetu) i azjatyckich, bo taki film się po prostu lepiej sprzeda. 2% populacji homo nie jest na tyle istotnym targetem, a mogło by zniechęcić np. target latynoski.
Reżyser musi być przede wszystkim sprawny, nie ma znaczenia czy kobieta czy mężczyzna czy inne płcie.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Xalkigo napisał:
Jeszcze ta wypowiedź że chciała by żeby jakiś film SW wyreżyserowała kobieta.
-----------------------

Jeśli tą kobietą miałaby być Agnieszka Holland, to jestem absolutnie za.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Ja też - Holland jest drugim najlepszym polskim twórcą filmowym (zaraz po Machulskim), do tego często kręciła koprodukcje i inne filmy zagraniczne, więc mogłaby się w stworzeniu spin-offa SW sprawdzić. A wtedy też od razu dostalibyśmy Antoniego Łazarkiewicza jako kompozytora soundtracka do filmu - o ile do epizodów bym raczej nie widział jego muzyki, o tyle do spin-offów czemu nie?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Jest drugim najlepszym POLSKIM twórcą filmowym, POLSKIM, co nie oznacza, że jest dobra na skalę światową. ;P W ogóle kto z USA patrzy dziś na Polskę, chyba tylko Trump

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

To byłaby według mnie katastrofa jeśli chodzi o historię filmów z serii Star Wars...

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Agnieszka Holland? Nie no, np. taki "Janosik. Prawdziwa historia" był prawdziwym dziełem, nie wiem co mogłoby pójść nie tak

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Ciiiszej nad tą trumną...

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Sony Pictures jest na skraju katastrofy. Może HOMECOMING ich uratuje. Ale szanse są małe. Słyszałem opinie, że w przyszłym roku będą musieli się zwinąć.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Gdyż, jak wiadomo, żadne studio filmowe kierowane przez faceta nigdy nie podejmowało błędnych decyzji ani nie zbankrutowało.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Niby czemu najlepiej? Ja tam jestem bardzo zadowolona z filmów, które powstały pod rządami Kathy Kennedy

I znów te spekulacje... Nie wiadomo, ile materiału trzeba będzie przerobić, więc niekoniecznie to muszą być "straszliwe pieniądze". Gdyby reżyserzy zostali i zrobili słaby film, to sytuacja też wyglądałaby nieciekawie, a "fani" znów zrzuciliby winę za wszystko na panią Kennedy.

Najlepiej poczekać po prostu na film. Ja tam ufam i Kathleen, i Howardowi, że wyjdą z tego chaosu obronna ręką i zrobią w najgorszym razie poprawny film.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

A obejrzałaś ten filmik? Zarzut gościa jest bardzo konkretny. Kennedy nie rozumie w jaki sposób dobierać reżyserów do filmów osadzonych w istniejącym uniwersum. Jest to trochę dziwne zważywszy na kolosalne doświadczenie pani K.K. Ale niestety wszyscy się starzejemy - i nie każdy z wiekiem robi się coraz lepszy w tym co robi. Taka jest brutalna prawda. K.K. ma 64 lata.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Czyli zrobiła błąd dając wesołkom reżyserię, czy za mało ich pilnując na etapie zdjęć? #swobodatwórczadlatwórców

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Kolosalnym błędem było zatrudnienie ich. Właściwego cżłowieka nie należy pilnować. Rany, może byś obejrzał ten filmik? Jest króciutki i wszystko gość wyjaśnia.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

(nie cierpię filmików zastępujących teksty)

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Po przeczytaniu dzisiejszego tekstu na głównej zgadzam się że to był fatalny błąd wyboru i mam nadzieję że te dupki nie zbliżą się do żadnego filmu, który mógłbym chcieć obejrzeć.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

Jeżeli to prawda, co wyrabiali Miller i Lord, to może poważnie zaszkodzić ich karierze zawodowej. Liczę na to, że Howard wyprowadzi film.
Co do daty premiery: moim zdaniem nie ma NAJMNIEJSZYCH szans na premierę w Maju 2018. Grudzień 2018 jest bardzo mało prawdopodobny. Zobaczymy, co z tego będzie.

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

A może trochę kultury, co?

Re: Opinia gościa znającego biznes filmowy

dlatego chcemy filmu, a nie Ace Ventury

Ace Ventura

Tak jak wszystko co piszą o tej sytuacji, nie wiadomo czy to prawda. Ale polecam poczytać wszystkim "obrońcom" Phila i Chrisa, bo nie sądze, żeby wielu z nas oczekiwało, że z Hana zrobią Ace Venturę.

http://movieweb.com/han-solo-movie-alden-ehrenreich-compared-jim-carrey-ace-ventura/

Re: Ace Ventura

Wyobraziłem sobię scenę, w której goły Han Solo wychodzi z odbytu banthy.

Re: Ace Ventura

Haha, jako filmik parodiujący Hana Solo to byłoby niezłe. ;DD
(przypomina oryginał z filmu o Ace`ie Venturze: https://www.youtube.com/watch?v=_tDUwNjw7ms )

Re: Ace Ventura

Solo gadałby tyłkiem? xDDD

...

Mam nadzieję, że zdążą do maja 2018. Wolałbym dostać największy szajs, niż żeby premiera miała się opóźnić.

Re: ...

Dlaczego lepiej dostać gniota w maju, niż dobry film w grudniu?

Re: ...

Dokładnie. Ja bym wolał dopracowany a w grudniu. Zresztą grudzień i SW brzmi całkiem dobrze XD

Re: Drugi spin-off

Paul Bettany w zastępstwie Michaela K. Williamsa. Według doniesień pierwotnie postać obu panów miała być kosmitą współtworzonym za pomocą techniki motion-capture. Zdecydowano się porzucić ten pomysł.
http://birthmoviesdeath.com/2017/09/01/heads-up-paul-bettanys-in-the-young-han-solo-movie-now

Re: Drugi spin-off

Zastąpili czarnego białym? Rasiści!

Co przeczytać

Tak się zastanawiam, jak się prawidłowo przygotować do seansu kinowego filmu o Solo. Z racji że mamy jeszcze kilka miesięcy, to jest czas by to nadrobić. Twórcy mogli inspirować się staro-kanonicznymi źródłami, tak więc pierwsze co nasuwa mi się na myśl to:

Trylogia Hana Solo - A.C. Crispin
-Rajska pułapka http://star-wars.pl/Tekst/172
-Gambit Huttów http://star-wars.pl/Tekst/176
-Świt Rebelii http://star-wars.pl/Tekst/199

oraz

Przygody Hana Solo - Brian Daley
-Han Solo na Krańcu Gwiazd http://star-wars.pl/Tekst/53
-Zemsta Hana Solo http://star-wars.pl/Tekst/54
-Han Solo i Utracona Fortuna http://star-wars.pl/Tekst/55

Dodali byście coś?

Re: Co przeczytać

- Lando Calrissian i Myśloharfa Sharów
- Lando Calrissian i Ogniowicher Oseona
- Lando Calrissian i Gwiazdogrota ThonBoka

W końcu Lando też ma się tam znaleźć xD

Re: Co przeczytać

O ty zły człowieku, ty xDDD

Re: Co przeczytać

Nie czytałem ale Dakann i Yako przywoluja jako najgorsza pozycje SW. Patrzac po reakcji Shedao wnioskuje ze maja racje

Re: Co przeczytać

Myślę, że już tytuły sugerują z powieściami jakiego kalibru mamy do czynienia Nie jestem pewien, czy najgorsze, ale zdecydowanie byłby to jeden z typów.

Jako ciekawostkę dodam, że autor tej trylogii jest działaczem libertariańskim, który w 2000 roku startował w wyborach prezydenckich w USA

Re: Co przeczytać

Te tytuły to mistrzostwo, w oryginale nie brzmią tak dobrze jak po naszemu Mimo wszystko warto przeczytać te książeczki, bo to niezapomniane przeżycie

Re: Co przeczytać

-Mimo wszystko warto przeczytać te książeczki, bo to niezapomniane przeżycie

Ty Boga w sercu nie masz, że takie rzeczy proponujesz

Co do drugiej części zdania się zgadzam, przeżycie niezapomniane. Dodałbym - niestety

ale, żeby z około 150-160 książek SW proponować właśnie te... To jakaś perwersja. Qel, nie znałem Cię z tej strony

Re: Co przeczytać

Zostaw je na długie samotne wieczory - no chyba że masz jakąś milusią kolekcją pornoli - to wybierz te

Re: Co przeczytać

Była taka trylogia Coreliańska - Centerpoint coś tam i jakieś dwie inne książki, same kniwy słabe ale ładnie komponują się z Trylogia Hana Solo - A.C. Crispin

Niestety Trylogia Hana Solo - A.C. Crispin to już Legends i mam obaczy czy film da radę przebić.

teaser?

Nadal brak konkretów na temat spin-offa, ale zastanawia mnie jedna rzecz, kiedy wrzucą pierwszy teaser filmu? Data premiery TLJ wydaje się być najlepszym momentem, tym bardziej, że marketingowcy nie będą chcieli mieszać treści promocyjnej obu filmów przed samą premierą. Czyli, albo dostaniemy coś teraz w przeciągu miesiąca, albo dopiero w dniu premiery ep. VIII.

Re: teaser?

Ostatnio ktoś na twitterze mówił o tym, że niby teaser już krąży po Disneyu. Więc pewnie dorzucą go do TLJ. Raczej nie ma sensu startować z Hanem przed premierą TLJ. Ale kto wie.

Re: teaser?

Apogeum promocji nastanie w okresie 30 dni do samej premiery, kiedy będą nas zalewać spotami co drugi dzień. Dlatego teraz jest ten bezpieczny umiarkowany okres, kiedy można jeszcze puścić coś innego.

Re: teaser?

Właściwie to masz rację. Jeśli film będzie planowo wypuszczony w maju to powinni jakiś teaser puścić w okolicy grudnia/stycznia najpóźniej, ale jeśliby mieli to zrobić przed premierą TLJ to teraz.

Przyznam, że jestem BARDZO ciekawy tego pierwszego teasera. Ciekawi mnie stylistyka tego filmu (zdjęcia Howarda na insta pokazują, że może być ładnie), tego jak wypadł Ehrenreich w roli Hana, no i ogólnie tego co nam twórcy chcą pokazać w tym filmie. Im dłużej robią ten film, tym bardziej mam gdzieś, że Hana gra inny aktor. A na samym początku bardzo mi to przeszkadzało.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.