Forum

SW Komiks 4/2008

Dosyć wcześnie jak na taki temat, ale na stronie http://starwars.pl/pokaz.php?id=5539 przypadkiem przyuważyłem okładkę grudniowego numeru naszego ulubionego gwiezdnowojennego periodyku . Moim skromnym zdaniem nie powala na kolana, mniej więcej na poziomie pierwszego zeszytu - może dlatego, że podobna tonacja?

Przypomnijmy - 18 grudnia (czwartek) w kioskach i empikach na całym globie... pardon, w całej Polsce (przynajmniej teoretycznie, wczoraj w Rumi nie znalazłem i muszę czekać z zakupem do jutra) dostępny będzie SWK #4.

Myślę, że przy okazji premiery tego numeru będzie można się zastanowić, czy Star Wars Komiks spełnił nasze oczekiwania. Zatem... zapraszam do dyskusji.

Nie mam jeszcze...

Nie mam jeszcze co prawda swojego egzemplarza 3 numeru ale czy ta okładka nie powinna znajdować się, tak jak i było w numerze 2, w środku czasopisma reklamując następne wydanie? Bo jeśli tak to przyuważyłeś na ICO a przegapiłeś pod własnym nosem

No ale

piszę przecież, że numer trzeci nabędę dopiero jutro.

...

IMO osobny watek odnosnie spelnienia oczekiwan calosciowo powinien byc^^
Bo w tym watku bedzie masa postow niedotyczacych tak naprawde 4 numeru teraz : )

A od siebie dodam ze spelnia oczekiwania, w 100% : P

hmmm...

chyba muszę sobie wreszcie 3/2008 kupić ^^
a co do 4, to okładka skojarzyła mi się z GROMem chyba mam skrzywienie xD

Hope

Mam nadzieję, że będzie jakaś dobra publicystyka. Tak żeby zrekompensować komiksy, jakby były kiepskie.
A tu okładka numeru styczniowego (http://www.ossus.pl/biblioteka/Grafika:Tales_volume_3_coverart.jpg) i lutowego (http://www.ossus.pl/biblioteka/Grafika:Tales_volume_2_coverart.jpg).

wow

a ja już widziałem okładki numeru 5 i 6

...

ja też. Całkiem przypadkiem są w temacie Star wars komiks3, i nie powalają.

Co najwyżej...

Co najwyżej widziałeś okładki Talesów które zostaną wykorzystane jako okładki najbliższych numerów "Star Wars: Komiks".

okładka

Okładka mi się tam bardzo podoba, ale w sumie bardziej ciekawi mnie poziom komiksów numeru 4/2008 .

Okładka

Okładka podoba mi się. Nie mogę się już doczekać grudniowego numeru, w sumie dlatego że jeden z komiksów będzie o maulu.

...

Nieźle, okładna ładna. Czekam na komiks(kurdance, ja chciałem założyć topik o SW Komiks 42008 )!

najbardziej

ciekawi mnie historia "Thank the Maker!". Podoba mi się, że pokazuje różne przeżycia wewn. DV

SW Komiks #4

Taka sama kolorostyka na okładce jak przy SW Komiks #1. Nie pobija oczywiście ostatniego covera z Bobą. Dobór "talesów" wydaje się ciekawy, chociaż do tego ostatniego (Three Against the Galaxy) mam pewne uprzedzenia. Jakoś w numerze trzecim ostatnia opowieść również zaniżała poziom.

A ja

ciekaw jestem o czym tym razem będzie publicystyka- jeśli będzie na tym samym poziomie co ostatnio to wielkie brawa się będą należały. A do tego czasu pozostaje nam nic innego jak czekać!

Opis ze strony EGMONTu

Co miesiąc 44 strony komiksów z serii Gwiezdne Wojny, w każdym numerze 2–3 zamknięte historie. Opisy głównych bohaterów (Vader, Luke, Han Solo), chronologia opisywanych wydarzeń oraz ciekawostki z uniwersum Star Wars.
NAZNACZONY
Ta historia ukazuje Dartha Maula wkrótce przed wydarzeniami z filmu Mroczne widmo. Mistrz Darth Sidious wyczuwa zakłócenie w Mocy i posyła ucznia, by sprawdził źródło problemu. Na miejscu nie wszystko okazuje się takie proste, jak się początkowo wydawało.
DZIĘKI, STWÓRCO
Jak pamiętamy z filmu Imperium kontratakuje, Han Solo, Chewbacca, księżniczka Leia i C-3PO polecieli na Bespin, do Miasta w Chmurach. Na miejscu jednak czekali już na nich Darth Vader i Boba Fett. W tym komiksie widok C-3PO wywołuje przypływ wspomnień u Mrocznego Lorda Sithów.
TROJE PRZECIWKO GALAKTYCE
Oto opowieść o trojgu bohaterów, pochodzących z różnych galaktycznych ras i warstw społecznych, których łaczy jedno: zostali życiowymi rozbitkami. Choć w komiksie nie występują filmowi bohaterowie, czytelnicy znajda w nim nawiązania do klasycznej trylogii Star Wars.

bla bla

A dla mnie okładka super. W ogóle na razie mi się tylko okładka #2 nie podobała. Natomiast #3 i #4 super. Zresztą dwa kolejne komiksy, pod wzgledem okładek, też się świetnie prezentować będą. Już się nie mogę doczekać kolejnego zeszytu

...

Przeczytałem. Pierwszy komiks dobry, drugi bardzo dobry, trzeci bardzo bardzo słaby (chyba do tej pory najgorszy). Publicystyka niestety źle wydrukowana. W druku wyszło trochę nieczytelnie.

!!!

Zapomniałem! Pierwszy raz zapomniałem, że to dziś nowy numer. Jutro lecę rano kupić!

SW Komiks 4/2008

No i mamy następny numer. Magazyn jak zwykle, wyśmienity, publicystyka w miarę ciekawa... Ale jedziemy tak...

Naznaczony- komiks bardzo interesujący, świadczy o zmarnowanym potencjale Dartha Maula, poprzez jego śmierć... Rysunki może nie najlepsze, ale ujdą, ale i tak komiks bardzo dobry. 8.5/10

Dzięki stwórco!- o, tak. Dobry komiks. Ukazuje że głęboko pod czernią zbroi, i całunem mroku duszy, w sercu Vadera nadal kryje sie mały chłopiec- Annie. Pokazuje że nawet Mroczny Lord Sith może mieć uczucia... Po za tym wspaniała, dokładna kreska. 8/10

Troje przeciwko galaktyce- komiks ewidntnie najsłabszy. Nie ma żadnej fabuły, jakieś mamlasy i flaki z olejem. Choć, coś sie w nim dzieje, cokolwiek- nie jak w nieszczęsnym Sithu pośród cieni- nie wiadomo o co w nim właściwnie chodzi. Widać w nim, że autor scenariusza próbował dogłębnie poruszyć nas dramatem owego prosiaka, ale nie powiodło mu się. 4/10, choć to i tak za dużo...

Reasumując:

Rysunki- 7/10
Dobór komiksów- 9.5/10
Publicystyka- 7/10
Ogół- 8.5/10

Re: SW Komiks 4/2008

Comndo napisał(a):
Troje przeciwko galaktyce- komiks ewidntnie najsłabszy. Nie ma żadnej fabuły, jakieś mamlasy i flaki z olejem. Choć, coś sie w nim dzieje, cokolwiek- nie jak w nieszczęsnym Sithu pośród cieni[/cytat]
________

No własnie w tym zeszycie z jednej strony dzieje się za duzo (na jednym kadrze mamy wydanie Teka, na drugim wybuch, na trzecim odbicie go, na czwartym już lecą do Setha), a z drugiej strony to cała historia z d... wzieta i w zasadzie o niczym. Dla mnie chyba jednak słabsze od Sitha wśród cieni... choć nie wiele

...

-Naznaczony
Ciekawa historyjka, pare ladnych obrazkow, standardowy wglad w relacje wsrod Sithow na linii mistrz-uczen.
Dzieki Stworco
Przedewszystkim fajny punkt widzenia na wydarzenia z TESB. Fajna historia, pokazujaca ze Vader.. no, sentymentalny jest xP Tlumaczenie poprawne (ech, musza wydawac te komiksy ktore tlumaczylem fanowsko ? -.-) Ladne obrazki z Boba
Troje przeciwko galaktyce
Tytul troche na wyrost, to raz. Dwa coz, historia moze byc, ale raczej z gatunku tych `jest-ok, nie byloby-nic sie nie stracilo` ; )
Publicystyka
Tekst wlasciwy ok, nie dopatrzylem sie bledow, ale te ramki, skaszaniony sklad, baardzo ciezko przeczytac ; /


4 nie jest złą

najgorsza ta trójka ,reszta może być

Jest, jest, jest!

Czekał w kiosku koło szkoły.
Troje...- skąd ten tytuł? W sumie nic ciekawego
Dzięki Stwórco- takie komiksy lubię. Ładne rysunki i historia prosta ale z pomysłem
Naznaczony -Łza się w oku kręci, mój pierwszy komiks z SW przeczytany niegdyś po angielsku.

Moja opinia

Na pewno bardzo porządny numer, dwa pierwsze komiksy zdecydowanie udane, ostatni... no cóż, hollywoodzka bajeczka z morałem, która sprawdziłaby się w każdych realiach, nie tylko SW. Jak w przypadku numeru poprzedniego, polskie wydanie na wysokim poziomie: miłe świąteczno-noworoczne życzenia Jacka Drewnowskiego (fajny ten model TIE na zdjęciu, muszę przyznać), w komiksach brak literówek czy nieścisłości tłumaczeniowych, a końcowa publicystyka interesująca (choć nie tak, jak poprzednia). Wady jednak również są: w "Naznaczonym" zamieniono dwa dymki jednego z gladiatorów (w pierwszym kończy wypowiedź, w drugim ją zaczyna), literówka znalazła się też w artykule ("postały" zamiast "powstały"). Największym minusem jest dopuszczenie do druku bardzo nieczytelnych ramek, dlatego dla fanów obdarzonych słabszym wzrokiem, tu je przytaczam:

1. Droidy często dzielono na pięć podstawowych klas, zależnie od ich możliwości i zastosowań.
#Klasa pierwsza: maszyny zdolne do złożonego, twórczego myślenia, w tym np. medyczne, matematyczne, a także najbardziej zaawansowane droidy-zabójcy.
#Klasa druga: droidy inżynieryjne i techniczne, np. astromechaniczne (w tym R2-D2) czy sondy.
#Klasa trzecia: droidy opiekuńcze, nauczające i dyplomatyczne, w tym protokolarne (np. C-3PO).
#Klasa czwarta: roboty wojskowe i obronne.
#Klasa piąta: maszyny przeznaczone do prostych prac fizycznych.


2. Ponieważ inteligentne rasy galaktyki były w większości rozdzielnopłciowe, także droidom często programowano cechy płci żeńskiej bądź męskiej.

Generalnie jednak wrażenie jak najbardziej pozytywne. Do zobaczenia 15 stycznia!

.

Moim zdaniem, te "nieczytelne ramki" to bardziej wina drukarni niż samego wydawnictwa, więc nie powinniśmy tak bardzo zwalać winy na ludzi, którzy za TO odpowiedzialni nie są. Błędy zdarzały się i zdarzać będą.

...

No ale wydawca mógłby przewidzieć, że fioletowe napisy na czarnym tle nie będą czytelne Chyba, że faktycznie to przed drukiem zupełnie inaczej wyglądało. Dla mnie jednak nie jest to jakiś wielki minus zeszytu. Ot taka sobie mała pomyłka :d

No więc tak...

...zdobyłem dzisiaj SWK4 drogą kupna i czytałem sobie na zmianie

Naznaczony - ciekawa historia, ładnie ukazuje Sithów, świetnie że pokazano młodego Dartha Maula, niezły smaczek Rysunki całkiem fajne, choć nie gustuję w takowych.

Dzięki Stwórco - tak jak napisała Eire, historia prosta, ale z pomysłem. Trochę sentymentalna, inna niż wszystkie. W dodatku świetna kreska.

Troje przeciwko galaktyce - a to jeden wielki babol. Stwierdzenie "komiks o niczym" jest idealne. Nudne, wymamłane, badziewna kreska.

Więc dwa komiksy na bardzo duży plus, jeden na minus. Czyli nieźle Oczywiście kupiłem dwa egzemplarze - jeden do czytania i pożyczania, drugi na półkę ^^ Mam nadzieję że choć kilku innych fanów też tak robi, a przynajmniej Ci, którzy się zdeklarowali na początku że będą takie coś praktykować ^^ 10 zł raz na kilka miesięcy to nie majątek, a zawsze dodatkowo wspieramy tym Egmont i dbamy, żeby pociągnęli jak najdłużej...

Re: No więc tak...

Sky napisał(a):
Oczywiście kupiłem dwa egzemplarze - jeden do czytania i pożyczania, drugi na półkę ^^ Mam nadzieję że choć kilku innych fanów też tak robi, a przynajmniej Ci, którzy się zdeklarowali na początku że będą takie coś praktykować ^^ 10 zł raz na kilka miesięcy to nie majątek, a zawsze dodatkowo wspieramy tym Egmont i dbamy, żeby pociągnęli jak najdłużej...
________

Jak czytam takie teksty to z jednej strony ogarnia mnie pusty śmiech, a z drugiej gdyby funkcjonowały Złote Bastiony to jakiegoś charytatywnego bym Ci przyznał

Ale nie wiem czy wiesz, że kupienie przez Ciebie 2-3 numerów nie zmieni nic w skali postrzegania nas, klientów przez firmy typu Egmont... za przykład podam minisy.
Kiedy grałem wielokrotnie słychać było, że ludzie kupiliby więcej boosterów a nie ma. Nowa partia miała przyjść do ISY kiedyśtam. Jeśli przyjmiemy Twój tok myslenia to Wizardzi widząc taką podaż(??) powinni regularnie dosyłać transporty. Tymczasem Polska i ten rejon Europy jest daleko, daleko w kolejce do reinforcement`a

No więc srak.

A ja nie wiem do czego znowu pijesz. Jest nakład, określona jego ilość musi zostać sprzedana, żeby Wydawnictwo miało jakieś zyski i nie przekreśliło serii tylko dalej ją wydawało. Jeśli nie przynosi zysków albo przynosi ale bardzo małe, to serię się odrzuca i zajmuje czymś innym. Jeśli określona ilość egzemplarzy z nakładu się sprzeda i widać wyraźne zyski, to seria dalej jest wydawana. Przecież to jest proste i logiczne, tak na chłopski rozum.

Więc naprawdę, ale to naprawdę nie rozumiem tej części posta następującej po wypowiedzi w której wyładowałeś na mnie swoje trudy dnia codziennego. Napisz mi to jeszcze raz, ale prostszym językiem, bo chyba jestem na niższym stopniu wtajemniczenia.

brak

czytania ze zrozumieniem powinien być na stałe wpisane jako jedna z rzeczy obowiązujących na tym forum. Podobnie jak sarkazm i podobne.

Prostym językie? Proszę.
Jesteś kroplą.
Kropelką.
Kupując 2-3 numery, wcale się nie powiększasz.
Kropelką.
Taką jak ja kupujący 1 numer.
I jedna kropelka nie przyczyni się do tego, kto, jak i co będzie dłużej lub krócej ciągnął.
W tym przypadku Egmont komiksy czy akurat ten magazyn/gazetę/czasopi...

Ot i tak to wygląda i od początku nie było niczym osobistym.

Lelum polelum

Z mojej perspektywy wygląda to tak:
Jestem kroplą.
Kropelką.
Kupując 2 numery, nie jestem już jedną kropelką, tylko dwoma.
Dwoma kropelkami.
A nie jedną, tak jak Ty, kupujący 1 numer.
Moja jedna dodatkowa kropelka może, ale nie musi przyczynić się do tego, kto, jak i co będzie dłużej lub krócej ciągnął.
A poza tym to naprawdę, uwierz, nie tylko ja to praktykuję. Ziarnko do ziarnka i tak dalej.

I to też nie było niczym osobistym, po prostu wszechogarniająca postawa "na nie" na wszystko wszystkich momentami irytuje bardziej niż zwykle, ale w końcu jesteśmy Polakami.

Może to i naiwne, może i nie, ale ja oprócz tego że będę miał spokojne sumienie to widzę także względy praktyczne. Te komiksy mają... średniej jakości papier i wiem że po kilku razach czytania, mimo że bardzo dbam o książki i komiksy, zostaną skatowane. A jak już pożyczę komuś to w ogóle. A potem to zniknie z rynku i będzie na allegro po jakichś nieadekwatnych cenach. Więc wolę sobie zrobić zapas, bo to naprawdę nie jest wielki wydatek, a widzę w tym aż kilka plusów. Więc dlaczego nie?

oczywiście

miarka może się zbierze w końcu. Ale to naprawdę naiwne. Wybacz. Takie jest moje zdanie.
A względy praktyczne przekonują mnie bardziej.
.
.
.
.
BTW wyobrażasz sobie dialog z korytarzy Egmonta?

A: Słyszałeś?!? Zwiększyliśmy grubo sprzedaż SWK!!!
B: Niemożliwe?!? Jakim cudem?
A: Znasz Skaja z wrocławskiego fandomu? Chłopak został mecenasem czy jakoś tak... Wykupuje nasze numery na pniu.
B: Łał! A myślałem, że w tym kraju wyżej ****a nie podskoczymy
A: Taaa... dla takich ludzi warto tu pracować.
B: No to choćmy do oblać!
A: Taa jest!
< tu następuje standardowy opis libacji alkoholowej >

Nie mogłem się powstrzymać
Wybacz :*

Jedno słowo:

POTWÓR.

...

A ja tam uważam, że to nie jest znowu aż tak malutka kropelka. Nie znamy nakładu SW Komiks, ale podejrzewam, że nakłady magazynów komiksowych w Polsce są jednak bardzo małe. Osobiście siedzę na codzień bardziej w książkach i wiem, że ludzie czasem wyobrażają sobie, że jak jest poczytny pisarz to na bank ma spory nakład, a taka prawda (a mówię na przykładzie Kinga), że to są czasem wręcz mikroskopijne nakłady. Oczywiście jedna osoba nie podniesie statystyk sprzedaży Egmontowi, ale pamietajmy, że to napewno nie są oszałamiające nakłady i kazdy sprzedany egzemplarz się liczy.

Nakład

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie (a myślałem nad tym cały dzień), ale gdzieś czytałem, że nakład pierwszego numeru to 20 tys. egzemplarzy. Niestety pamięć. mnie zawodzi, ale z tego co jeszcze kojarzę, to chyba była to wiarygodna informacja z wiarygodnego źródła.

...

-Bart
Sky niewiele zmieni kupujac dwa numery zamiast jednego. Fakt. Ale jak zrobi tak pare osob, to juz jest pare numerow sprzedanych wiecej jednak. : )

Tego przykladu z minisami nie rozumiem kompletnie, tzn co ma do tego Wizards w tej chwili ? (nie w sensie samej firmy, ale producenta za oceanem) SW Komiks powstaje w PL, i z nakladem wylacznie na polski rynek, i dla jego wydawcy sie liczy jego sprzedaz, sprzedaz u nas minisow dla Wizardsow jak mowisz-nie liczy sie, niewiele by stracili omijajac Polske kompletnie ; >
Mam nadzieje ze rozumiesz co chce przekazac ; P

Sky
Ech, Sky, kupuj dalej po dwa numery, ja Cie wspieram^ (Widziales zreszta xP)

Re: ...

X-Yuri napisał(a):
Mam nadzieje ze rozumiesz co chce przekazac ; P


________

Rozumiem. Ale czasami choćbyś się zesrał to i tak nic nie zdziałasz :/

Już jest

4 numer Star Wars Komiks. Bardzo dobry, choć przyznam, że słabszy od 3 poprzednich. Mimo to dobór komiksów dobry, choć zastanawiam się nad "Dzięki stwórco", ale to potem. Artykuł o droidach też dobry choć ma poważną wadę: 2 informacje w 2 nieczytelnych ramkach.

"Naznaczony": Świetny komiks, ciekawa historia no i ciekawostka z życia Maula: Sidious sam namawiał Maula do strachu, zwłaszcza to było widoczne, jak Maul się przestraszył, że Sidious weźmie sobie nowego ucznia. Oto czego się boi Darth Maul: samotnościi opuszczenia. Nietrudno się dziwić, patrząc na jego dzieciństwo. Jednak porównując z wieloma innymi komiksami, które czytałem, nie jest to nic nadzwyczajnego. 8/10

"Dzięki stwórco": Cóż, przyznam się, że kiedyś czytałem ten komiks wcześniej, jak na Bastionie były amatorskie tłumaczenia niektórych komiksów. I wtedy mi się bardzo podobał, i teraz mi się podoba. Wreszcie Vader zwrócił uwagę na to, że 3PO też jest w Rebelii. Dałbym 10/10, ale jest jeden problem: Vader wspomina, jak jako Anakin znalazł prawie całego robota, że był on wcześniej wyrzucony, ale Anakin przywrócił mu życie.....pomysł mi się nie podoba, jednak pytanie: na ile jest to kanoniczne? Myślałem, że Anakin składał 3PO latami z różnych części, a nie że znalazł głowę, resztę ciała i już mógł robić. Więc na ile ta historia jest kanoniczna?

"Troje przeciwko galaktyce": Bardzo przyjemna historia, mi się podobała taka historia 3 "wyrzutków": Gammoreanin, Jawa i człowiek(kobieta). Na tle wielu innych jednak też nic nadzwyczajnego. 8/10, jednak historia świetna, i tu też pytanie: istnieje może jej kontynuacja?

Rysunków nie komentuję, bo we wszystkich 3 komiksach są bdb.
Wiadomo też o 5 numerze: ma wyjść 15 stycznia, na okładce ma być Han Solo.

co do

C-3PO to możliwe, że tułowiu i głowie brakowało części (w końcu tatooine ktoś mógł sobie jakiś kawałek "pożyczyć"), albo niektóre były bardziej uszkodzone. I dopiero Anakin pozbierał go do kupy. Jakoś nie widzę tutaj sprzeczności.

Sęk w tym

że w TPM Anakin mówi Padme, że sam zbudował 3PO, a w tym komiksie widać, że on go nie zbudował, tylko naprawił, bo większość części już miał, czyli głowę i tułów. Mi się wydaje, że Lucasowi, kręcąc TPM chodziło o to, że Anakin znajdował różne części, by w końcu poskładać to do kupy jako 3PO. Poza tym z tego by wynikało, że 3PO istniał już wcześniej, tylko nie wiadomo, kto był jego właścicielem, kto go stworzył.

W tym przypadku faktycznie

mamy do czynienia z pewnym konfliktem wizji stworzenia C-3PO.
Lucas chciał pokazać Anakina jako genialne dziecko (obdarzone niezwykłym talentem, co dodatkowo wskazywałoby na niego jako na wybrańca).
Zaś w EU chciano to trochę złagodzić bo 9-latek sam budujący robota, to trochę dziwnie wygląda. Stąd historia, że Anakin "odtworzył" C-3PO ze znalezionych szczątków robota.
Poza tym Anakin był dzieckiem i może po prostu wyraził się zbyt ogólnie.

No bo...

...istniał wcześniej i miał różne przygody, ale to jest chyba opisane w tych durnych serialach typu "Droids", więc ja sobie odpuściłem

Co prawda nie wiem na ile ten komiks jest kanoniczny (tzn. kwestia czy rzeczywiście znalazł C3PO takiego a nie innego), ale IMO nie trzeba brać jego słów z TPM - "sam go zbudowałem" - zbyt dosłownie. Przecież jeśli, załóżmy, skombinujesz wrak samochodu, w którym większość rzeczy nie działa, to i tak musisz praktycznie wypruć wszystko z niego i zainstalować na nowo. Ale masz jakiś szkielet i schematy na których bazujesz, idąc etapami wymieniasz wszystko albo naprawiasz, udoskonalasz. Przecież nie musisz wyklepywać blachy w samochodzie żeby potem powiedzieć że "sam go zrobiłeś", nie? Jeśli jesteś świetnym mechanikiem i chciało Ci się bawić w przywracanie samochodu do życia - to tak, możesz powiedzieć że sam go zrobiłeś (w pewnym sensie) - wszystko od nowa.

...

Poza tym to są słowa dzieciaka wypowiedziane do kobitki, którą był zauroczony Chciał zrobić na niej wrażenie, a "Sam go zbudowałem" brzmi lepiej niż "znalazłem na wysypisku"

:D

Sky napisał(a):
ale to jest chyba opisane w tych durnych serialach typu "Droids"
________
Akcja Droids dzieje sie pomiedzy III a IV Epizodem. A sam serial nie jest durny tylko "starodawny" : - D.

Ups

Ale gafa To chyba dlatego że nigdy tego nie oglądałem ; )

a mi się właśnie to podoba

z dwóch względów. Po pierwsze został wyprodukowany przez firmę Cybot Galactica, co było wiadomo jeszcze przed Mrocznym Widmem. z tego co pamiętam, to w Behind the Magic - tekst.php?nr=170 lub Przewodniku Encyklopedycznym tekst.php?nr=297 jest nawet napisane, że uruchomiono go 112 lat przed Nową Nadzieją. I jego losy nie są znane aż do czasu Mrocznego Widma. To, że droid wylądował na śmietniku a Anakin go zutylizował mi się bardzo podoba i właśnie coś takiego miałem na myśli, gdy oglądałem TPM po raz pierwszy. Chwała Windhamowi, że nie podszedł literalnie do tego, co pada w filmach, z dialogów. Wiadomo, że w rozmowach często pewne rzeczy się upraszcza to raz, a dwa wchodzą w grę emocję, u Anakina przechwałki. Sam go zbudowałem - i git, niech tak twierdzi. A że znalazł wszystkie części na śmietniku i to prawie złożone to już inna kwestia. Mnie się z jednej strony właśnie nie podoba takie literalne podejście do filmów (np. temu, kto wymyślił, że Yoda ma dokładnie 900 lat gdy umiera, a nie np. 937) oraz podejście Zahna, który próbuje zaburzyć logikę wydarzeń wpaltając tam poronione pomysły - ciemna chmura przy śmierci Imperatora, Gwiazda Śmierci jako broń na Yuuzhan itp. Niestety, najczęściej właśnie jest na odwrót, niżbym sobie życzył . Dlatego ta pozycja w wykonaniu Windama mi się bardzo podobała, bo przemawia przez nią logika.
I tak na marginesie, serial Droids dzieje się po ROTS - to do Skya.

Odp. + Yuuzhanie

No jasne, pomyliło mi się, bo gdzieś czytałem że uruchomiono go na długo przed ANH i ten pusty okres skojarzył mi się z "Droidsami", no ale przecież tam bodajże był R2

I tak totalnie odbiegając od głównego wątku - nie rozumiem dlaczego Gwiazda Śmierci nie mogłaby być jednocześnie straszakiem dla całej galaktyki, jak i bronią na Yuuzhan Vongów Jak dla mnie to zostało zgrabnie wplecione. Dzięki plotkom o Vongach Palpatine miał też podstawy żeby rozbudowywać Flotę Imperialną - no bo po co ładował w nią tyle środków, na garstkę rebeliantów? Ostatnio znalazłem w niesamowitych przekrojach z ROTS taki fragment, Ty pewnie wiesz, ale być może komuś innemu rozjaśnię i się pochwalę (czy są jakieś wzmianki tego typu w innych źródłach? ale konkretne?):

Star Destroyer - Venator class: These ships will see service for decades to come, as the Republic is transformed into the Empire. The Imperial Starfleet will justify its existence in unending war against Separatist holdouts, dissident rebels and even, it is rumored, deterring barbarian invaders from outside the galaxy.


wiesz

mnie po prostu załamał sposób w jaki z niej zrobiono broń przeciw Yuuzhanom w "Poza galaktykę". Moim zdaniem NEJ było fajnym pomysłem w wielu miejscach, ale to nie powód by je na siłę wplatać w inne miejsca. Bo cały czas pamiętaj o tym, że skoro Palpatine wiedział o Yuuzhanach, to musieli też wiedzieć i inni. Czemu nikt sobie nic z tego nie robił? To mi się nie podoba. I tyle. Oczywiście, pod warunkiem, że tu mowa o Yuuzhanach a nie istotach z innych wymiarów itp. . Acz wątpię by to wiele zmieniało. Natomiast gdyby Gwiazda Śmierci miała być straszakiem a wspomnieni najeźdźcy tylko częścią propagandy Imperium, to reakcja na Yuuzhan powinna być dużo inna.

aa

zapomniałem :/ myślałem (może nie będę tego więcej robił bo mi nie wychodzi xD) że jest w piątek ;/ Kupie jutro rano w drodze do szkoły.(ostatni dzień i święta hehe)

Więc do rzeczy:

Zakupiłem od razu po szkole, a jakże by inaczej, a teraz rozłożę na czynniki pierwsze:
[list][*]Okładka - nawet, nawet: 9/10
[*]Spis treści - średnio gustuje w tych egmontowskich opisach historii, więc tym razem 6,5/10
[*]Naznaczony - nawet całkiem fajny komiks, dziwne rysunki, trochę powiewa schematem (ile razy Palpi może wsytawiać swoich uczniów na próby) i ten klub pojedynków, w którym wszyscy posługują się Mocą... Mimo wszystko jest nieźle: 8,5/10
[*]Dzięki, Stwórco! - Dzięki stwórco komiksu, że nie jest to druga chwila zwątpienia. Sentymentalny Vader to ciekawy temat, ale Chwila zwątpienia mnie zawiodła, więc byłem trochę sceptyczny. Nie jest to jakaś rewelacja, ale czyta się miło i swojsko, tylko szkoda, że popełnili jeden błąd: Threepia nie zastrzeliła żadna drużyna Gamma, tylko Tag i Bink. To poważne przewinienie ^^: 9/10
[*]Troje przeciwko galaktyce - a ja przeciwko nim. Komiks sam w sobie może nie był by tragiczny gdyby był krótszy. Jak na tak kiepską historię mógłby być o 1/3 krótszy. Jakieś takie to denne i marnie uzasadnione, panowie i panie z Egomntu mają jakiś kompleks trzeciego komiksu czy co? Rzeczywiście, pół galaktyki poszukuje Jawy bo jakiś farmer wyleciał w powietrze... A i rysunki kiepskie: 4,5/10
[*]Publicystyka - zdążyłem się przyzwyczaić, by nie traktować tego jako źródło nowych informacji, a raczej jako ciekawostkę, chociaż tym razem nic nowego nie znalazłem. Największe przewinienie to te ramki... Szczególnie wyraz "galaktyki" w pierwszej ramce. Mogli dać wszystko na żółto jak te kropki. Ale "nikt nie jest idealny". A tekst jest całkiem ciekawie napisany. Myślę, że publicystyka jest przeznaczona głównie dla tych, którzy dopiero odkrywają to uniwersum i tak też należy to oceniać: 9/10.[/list]

Czwóreczka...al

...za nami^^
W zasadzie nie znałem tylko "Troje przeciwko galaktyce", ale fajnie było wreszcie poczytać po polsku.;]
No to jedziem:
"Naznaczony" - wg. mnie średni komiks, a gdyby nie "retrospekcje", które są po prostu świetne [Maul jako dzieciak] to byłby wręcz słaby. I trochę burzy wizerunek Maula i ukazuje go jako istotę bojaźliwą. Ble. ;p Nie pasuje mi to. 7-/10
Dzięki, stwórco - najlepszy komiks w numerze. Vader wspominający dzieciństwo - cud, miód i orzeszki. i to pokazuje fajnie, że w Vaderze faktycznie jest dobro. No i historia 3PO. Jest dobrze. 9/10
Troje przeciwko galaktyce - e. Komiks o niczym. Niech będzie 4/10;]

Ogólnie numer: 6/1O za taki sobie dobór komiksów. Byłoby 5, ale okładka rządzi.
Czekam na styczeń i "Light and shadow" <jara się> xD

SW Komiks #4

Numer czwarty jest wielce udany, od mrocznej okładki, aż po reklamę legajsa. Chciałem pogratulować doboru komiksów, bo moim zdaniem to są znakomite historie. Owszem bardzo rozrywkowe, wręcz wybuchowe – może prócz „Dzięki, Stwórco!” – ale świetnie się je czyta. Z resztą ja uwielbiam nieznanych nikomu bohaterów w SW, więc „Troje przeciwko galaktyce” na przykład mnie zachwyciło. Właśnie takich historii w Star Wars szukam przede wszystkim...tych z Jawami .

Publicystyka w porządku, choć IMO brakuje wzmianki, że słowo "droid" jest trademarkiem Lucasa. No i głupia wpadka z tym granatowym kolorem czcionki w granatowych ramkach, ale to się zdarza.

A już w przyszłym roku historie z Solem? Jupi!

Powiadasz Burzolu...

Powiadasz Burzolu, że Jawów szukasz? A "Jawa Force" znasz?;] Jeśłi nie to poznaj:
http://www.theforce.net/comics/fancomics/jawaforce/html.asp

Komiks

Bardzo fajny komiks jeden z najlepszych bardzo podobał mi się "Troje przeciwko galaktyce" Polecam.

cóż,

wczoraj przeczytałem. Komiksy dobre, Naznaczonego znałem wcześniej.
Jedynie może w Troje vs. Galaktyka rysunki są dość słabe. Grissom całkiem dobrą postacią jest no i dobrze by było, jakby przygody drużyny były kontynuowane.
Dzięki Stwórco - też dobry komiks, ukazujący retrospekcje z dzieciństwa Vadera też udany.

STAR WARS Komiks 4/2008

Naznaczony - fajnie nawet narysowany, ogólnie lubię Maula, chociaż nie wiem jaką właściwie wystawić ocenę. Może dam 7/10, obniżyłem za niezbyt dobrze narysowany lightsaber Maula.

Dzięki, stwórco - lekko nudnawy, ale nieźle wpleciony w fabułę filmową, 6/10

Troje przeciwko Galaktyce - tytuł dziwny, przecież nie walczyli przeciwko całemu wszech światu, ale dobra historia, nadająca się na dalszy ciąg. Szkoda, że ów wujek nie zginął, bo taka menda i tak się pewnie dorobi na czymś innym. A poza tym szkoda pracowników, zostali bez roboty, 9/10.

A więc...

Naznaczony bardzo mi się podobał, głównie dlatego że jest o Maulu dałbym 8/10.
Dzięki stwórco też całkiem niezły 7/10.
Troje przeciwko Galaktyce podobał mi się najmniej 5/10.

cóż...

Naznaczony całkiem niezły 8/10
Dzięki stwórco bardzo mi się spodobał 9,5/10
troje przeciwko galaktyce dziwny,najmniej mi się podobał 6/10

...

dopiero kupiłem wiec jak przeczytam to wyraze swoja opinie xD

SWK 4

Jest nieco gorszy od numeru 3. Generalnie wszystko ok, tylko w trzeciej historyjce fabuła jest zrobiona na siłę. Równie dobrze ten komiks mógłby nie powstac.
I jeszcze odbiegając od tematu mały raport z rodzimego, gnieżnieńskiego Empiku. Zauważyłem, że sprzedaż SWK jest dośc dobra. Na około 10 egzemplarzy nr.1 zostały 3, nr.2 nie ma już ani jednego a nr.3 jest tylko jeden. Wydaje mi się, że dzięki temu, iż zainteresowanie SWK jest spore to pojawiły się nareszcie jakieś 2 tygodnie temu książki "Posłuszeństwo" a przed paroma dniami także "Dziedzictwo mocy V".
Mam przeczucie, że styczniowy numer będzie lepszy ;p

...

jeszcze nie kupiłem ale,jeśli faktycznie jest słabszy od numeru trzeciego to musi byc naprawde słaby, przekonam sie jutro

a littile bit of fail

zawiódł mnie trochę numer.
marked
fabuła-5(jakim cudem ktoś się uczy posługiwać zabójczo mocą bez szkolenia jedi?)
grafika-6( średnia ta grafika)
thank the maker
fabuła-9(nawet lord sithów ma też uczucia)
grafika-8(całkiem niezła.patrząc na recenzję tego komiksu na starwars.pl mam wrażenie, że dodali coś do grafiki)
three against the galaxy
fabuła-1(kogo by obchodziły tak INFANTYLNE przygody gameoriańskiego strażnika jabby??na takiego goryla powinni dać poważniejszą powieść)
grafika-3(bo tak)
Ludzie następny numer będzie świetny.

numer 4.

powiem, że mile mnie zaskoczył, szczerze powiedziawszy bardziej mi się podoba niż poprzedni. Historyjka o Maulu z sensem - ot chwila zwątpienia, niespodziewana próba i przełamanie strachu. Zestawienia twarzy z młodości i, że tak powiem współczesności, dają fajny kontrast i nadają mu głębi, zrywając z etykietką, że Maul to maszynka do zabijania. Druga historyjka zbiegiem okoliczności (miłym) łączy się z wyemitowanym dzisiaj TESB. Co po przeczytaniu i przy oglądaniu pozwala wziąć inną perspektywę na fragment z lądowaniem w Cloud City. Daje nam to miłe przejście do 3. i ostatniej opowieści, która naprawdę jest ciekawa (Jawa z bazooką tego chyba jeszcze nie było) i inne ciekawe smaczki. Ukazanie Gamorreanina zdecydowanie odwrotne do przedstawianych w filmach - "nie do końca rozwiniętych istot".
Tekst o robotach bardzo dobry ja sam nie pamiętam nazw co poniektórych z nich i przy okazji można sobie coś odświeżyć i uzupełnić wiedzę.
Jeden minus fioletowy tekst na czarnym tle zdecydowanie nie pasuje - jest nieczytelny.

hmm

co do fioletowego tekstu na granatowym tle na końcu komiksu to się z Tobą całkowicie zgadzam, bez dobrego oświetlenia bardzo trudno jest cokolwiek odczytać...

no

tak, masz rację to chyba jest granatowy albo inny odcień fioletu w każdym razie ja czytając przy nie za mocnym świetle, nie widziałem praktycznie nic. imo biały kolor czcionki byłby lepszy.

no...

...czas na ocenę. Komiks zakupiłem dziś czekając na autobus w kiosiku po powrocie do domu oczywiście zabrałem się do lektury. Poszczególne historie oceniam tak:
Naznaczony: 7,5/10 (rysunki dość dobre, podobało mi się ukazanie młodego Dartha Maula we wspomnieniach)
Dzięki, Stwórco: 9/10 (ładne rysunki, wspomnienia Vadera - historia C-3PO)
Troje Przeciwko Galaktyce: 5,5/10 (wg mnie rysunki najsłabsze spośród tych 3 komiksów, ogólnie fabuła taka sobie, natomiast spodobała mi się postać Jawy pustelnika za którego wyznaczono nagrodę)

git!

Na przekór (prawie) wszystkim uważam, że numer jest chyba najlepszy ze wszystkich Może po prostu mało mi potrzeba do szczęścia?
Naznaczony - Maula nie kocham, ale ten komiks bardzo mi się spodobał. Pomysł z "walkami w klatce" z użyciem Mocy ciekawy, choć naciągany. Co niektórzy przyczepią się do tego, że jakiś tam grubasek umie się tak dobrze posługiwać Mocą. Mógł przecież kiedyś być Jedi, ale zostać wygnanym lub sam odszedł, tutaj można jedynie snuć przypuszczenia. A poza tym on się właśnie nie posługuje dobrze Mocą, jest niczym przy Maul`u. To zwątpienie z początku tak go osłabiło, ale potem zgodnie z naturą Sithów zaczął czerpać ze strachu siłę i pokonał "grubaska".
Dzięki, Stwórco - świetny komiks. Takie małe uzupełnienie TESB, krótka historyjka wpleciona w fabułę filmu. No i rozczulający się Vader nad swoim starym droidem, mimo że z początku zachowywał się jakby nie chciał sobie o nim przypominać. Używając trochę chorego porównania to tak jakby powiedzmy... Hitler znalazł pluszowego misia z dzieciństwa Tten komiks trochę urealnia SW - prędzej człowiek uwierzy, że 9-latek naprawił droida, niż w to, że sam go zbudował od podstaw. Chociaż w sumie mówimy o wybrańcu, który wygrał wyścig ścigaczy i rozwalił statek Federacji...
Troje Przeciwko Galaktyce - też całkiem niezły komiks. Prosta, trochę naiwna fabuła, ale czyta się to przyjemnie. No i sporo ciekawych pomysłów, spojrzenie na niektóre istoty z innej perspektywy no i zupełnie nowe postacie, co dla mnie jest sporym plusem. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby się ukazała kontynuacja tego komiksu
Tekst o droidach ok, ale teksty w ramkach praktycznie nie do odczytania:/
Swoją drogą czym się wszyscy kierują zapowiadając jaki to następny numer będzie świetny? Han Solo to jeszcze nie powód, żeby cały numer był super-extra xD

przeczytałem...

i uwazam ze ten numer był całkiem niezły...
"Naznaczony"- fabuła nawet fajna i sam fakt ze jest o Maulu prawdopodobnie zawazył o mojej ocenie... ogólnie pierwszy komiks jest dobry; Moja ocena 7,5/10
"Dzięki Stwórco"-Tu sie troche wzruszyłem kiedy Darth Vader na samym koncu postanawia oddac C-3PO Chewiemu, W tym momencie widac ze Vader ma w sobie jeszcze cos dobrego i nie jest tylko maszyną do zabijania Czytałem ten komiks z zainteresowaniem powniewaz nie znałem tej historii wczesniej.. Ten oceniam na 8/10
"Troje przeciwko galaktyce"-komiks sam w sobie niezły ale mało wnosi do Świata Star Wars fabuła niezła ale oceniam na jakies 6,5/10

ghh

chyba was pogieło najgorszy numer jaki czytałem:/ i tyak wszystko siem o droidach wiec p oc o ten artykul:/ żall
i te komiksy.. dno i wodorosty..

Re: ghh

Tristian napisał(a):
i tyak wszystko siem o droidach wiec p oc o ten artykul:/

________
Ale może ktoś inny nie wie. Świat się nie kończy na tobie. A zanim wyślesz posta może go najpierw przeczytaj, bo ciężko z niego odczytać twoje, hmm....przemyślenia.

Elendil93

Elendil93, mam jedną radę i prośbę . Nie karm trolla

(aby wszystkim żyło się lepiej... )

SW Komiks 4/2008

Sądziłem, że w mojej mieścinie nie dostanę żadnego SW Komiks. Ale jakiś czas temu coś mnie natchnęło. Poszedłem (pewnie za sprawą Mocy ) poszukać po pobliskich sklepach. I o dziwo znalazłem, kupiłem i przeczytałem. Wszystkie trzy komiksy bardzo mi się spodobały. Może dlatego byłem tak pozytywnie zaskoczony, gdyż moją przygodę z komiksami Star Wars zacząłem od serii Dark Empire (do dziś nie dobrnąłem do jej końca). W ogóle przez jakiś czas miałem pewien niesmak do komików, ale dzięki Mocy już mi to przeszło, gdyż numer czwarty moim zdaniem był bardzo dobry.

Recka numeru 04/2008

Ten numer na pewno dostaje pochwałę za okładkę. Darth Maul to legenda SW i imo jedna z jego najlepszych reklam. Okładka bardzo ładna, a co mamy na końcu? Krótki tekścik o droidach. Nic odkrywczego. Pisany chyba tylko dla wyjątkowych gwiezdno wojennych ciućmoków. Ale co mnie naprawdę dobiło? Działka kogoś, kto zajmuje się w SWK dobieraniem palety kolorów. Ciemnoniebieskie tło i ociupineczkę jaśniejszy acz też niebieski tekst na ostatniej stronie… kapitalne. Postawiłem sobie za cel odszyfrowanie tego, co tam namazano, ale nawet pod światło się nie da, bo przebija z drugiej strony reklama Dziedzictwa. W Polsce jak widzę geniuszy nie brakuje.
Dodatkowo zastanawiał mnie fakt czy i tym razem natknę się na kogoś z rodzinki Fettów. Oszczędzono mi ich, jako bohaterów pierwszoplanowych, ale komiks bez Boby to nie komiks ne? Ktoś bardzo go lubi w Egmoncie.

Dobra, dosyć żali. Pora przejść do oceny poszczególnych komiksów.

Naznaczony – ciekawa historyjka nie powiem. Fabularnie dobił mnie turniej „mocnych”. Dużo, oj dużo rzeczy można wymyśleć i spieprzyć w SW. Silus to bardzo fajna postać, niestety fajne postacie szybko umierają pozostawiając miejsce gniotom. Krótkie dość.
Za to osobną kwestią jest rysunkowa postać Maula. Jak dla mnie Cull Hamner całkowicie ją spierniczył, a konkretnie twarz. Żal patrzeć.

Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 2/10
Rysunki: 5/10
Kolory: 6/10


Dzięki, Stwórco – w kolejnych tego typu komiksach boleśnie przekonuję się, że Vader jest takim idealnym amerykańskim bohaterem złym targanym sezonowymi dobrymi uczuciami. Niestety – historia fabuły made in USA uczy, że taka postać w końcu przełamuje się i wraca na ścieżkę światłości.

Vader też, w EVI.
Ale wliczając wszystkie książki, komisy, gry itp. Trwa to stanowczo za długo. I jest bardzo, bardzo meczące.

Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 4/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 6/10


Troje przeciwko Galaktyce – nu i tutaj zaśmierdziało RPG. Drużyna, wspólne przygody itp. Drużyna… świniak-mięśniak ze zwichrowaną historią życia, utini-magik od wybuchów (Zakryć uszy! Duże bum-bum genialne ), i człowiecza laseczka, która zawsze w razie czego może wysunąć sportowy blaster zza stringa
Ale spoko – widziałem bardziej kozackie ekipy.
Historia w sumie niczym się nie wyróżnia. Nie wciąga, nie wywołuje żadnych emocji. To czemu poświęcono jej tyle miejsca co dwóm poprzednim razem wziętym?

Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 6/10
Rozmowy: 4/10
Rysunki: 6/10
Kolory: 6/10

Końcowa ocena numeru 4/2008
5.
Numer drugi był gorszy. Ale to chyba żadna pociecha.

BTW nie mam żalu do Egmontu o wybór komiksów. Mało ich w życiu przeczytałem, więc cieszę się z każdego. Ale wydaje mi się czasem, że niewielka objętość pisma wpływa na jakość prezentowanych historii.

...

Lord Bart napisał(a):

Dodatkowo zastanawiał mnie fakt czy i tym razem natknę się na kogoś z rodzinki Fettów. Oszczędzono mi ich, jako bohaterów pierwszoplanowych, ale komiks bez Boby to nie komiks ne? Ktoś bardzo go lubi w Egmoncie.


________

Kh, w 1szym numerze nie bylo Boby.. ; P w 5tce tez nie bedzie ani kawalka z tego co kojarze, dopiero w 6tym numerze znow 22str komiks z nim w roli glownej ; D

to ja

się zapytam w ilu był?
Przesyt.

...

Kh, w dwoch byl. ; P badzmy szczerzy, w 4tym numerze przeciez robil glownie za tlo ; P
Rownie dobrze mozna by na vadera marudzic (3 razy glowna postac w komiksie, raz na okladce) ; D

ale

nudne to star łors

Ej ej

Wara mi od Vadera. Ja tam chcę, by było go jak najwięcej.

SW komiks nr 4/2008

Reckę numeru świątecznego czas zacząć :
Naznaczony. Darth Maul to jedna z moich ulubionych postaci. Każde story z jego udziałem bardzo sobie cenię. W tym przypadku nie było inaczej. Naznaczony świetnie wprowadza w klimat początków losów Maula i kolejnego etapu szkolenia. Widać, że Sidious dba o rozwój swojej "pociechy" i poddaje ją niejednej próbie. Warto zwrócić uwagę na pierwszą planszę, gdzie widzimy głównego bohatera w poszarpanym stroju, co wskazywać może, iż nie pochodził on z wysokich warstw społecznych. Rysunki jak i stopień skomplikowania fabuły do zbyt finezyjnych może nie należą, ale nie umniejsza to samemu zamierzeniu ukazania relacji jakie wiązały Mrocznego Lorda ze swym uczniem . Ocena: 8/10.

Dzięki, stwórco. Bardzo dobra robota, jeśli chodzi o pomysł wykorzystania pewnego fragmentu z filmu - w tym przypadku TESB. Moment gdy Vader przykłada głowę C-3PO do swojej maski jest ekstra ! Może to jeden z tych malutkich fragmencików, które złożyły się na punkt kulminacyjny, który dokonał się nad Endorem ? Kolorystyka jak i kreska nie porywają, lecz nie sądzę by były powodem do dramatu. Ocena: 9/10.

Troje przeciwko galaktyce. Zero Skywalkerów, Solo, Hornów, itp. Momenty, kiedy w uniwersum SW pokazuje się losy "anonimoych" obywateli Galaktyki, zawsze się mi podobały (patrz dylogia MedStar). Plastycznie nie jest rewelacyjnie (jak wyżej ), lecz za idee jak i droida armii Federacji Handlowej w warsztacie Teka, należy się 7/10.

Ocenę końcową dałbym najchętniej 8/10, jednakże za ostatnią stronę, poświęconą droidom, gdzie tekst zamknięty w ramkach jest mało wyraźny wystawiam 7/10. :|

...

a więc cały komiks tak średnio mi się podobał ale po kolei:
Naznaczony - spodziewałem się czegoś lepszego i dłuższego komiksu a muszę przyznać że się nie co zawiodłem. Historyjka fajna ale taka krótka i mdła;/
7/10

Dzięki, Stwórco - ten komiks już mi się znacznie bardziej podobał, fajna historyjka, ciekawy motyw który może w pewnym sensie uzupełniać TESB
takie 8/10

Troje przeciwko galaktyce - najlepszy komiks w tym wydaniu SWK, lubie takie historyjki o postaciach o których wcześniej nie było mowy, bardzo ciekawy i fajny ten motyw z tym Tek`iem kozacki był ten Jawa. Fajne też że był znacznie dłuższy od pozostałych komiksów w tym numerze i był bardziej rozwinięty dzięki temu.
9/10

komiks

Kolejny numer i tylko się cieszyć, że pismo wychodzi już samo to jest wystarczającym atutem Przejdźmy do zawartości:

Naznaczony - komiks w normie. Relacje uczeń-nauczyciel po raz kolejny tym razem w wykonaniu duetu Sith. W przeciwieństwie do komisku z poprzedniego numeru (Mace)o podobnej tematyce tylko Jedi, nie jest on przekombinowany i jest prosty w odbiorze. To plus historii. Sam pomysł z "klubem walk" trochę dziwny podobnie jak postać "zakłucającego moc", ale ogólnie OK. Wiadomo Maul to jednak Maul. Rysunki w porządku! 7/10

"Dzięki Stwórco" - ten komiks to rekompensata za nieudaną "Chwilę Zwątpienia" z numeru drugiego. Tym razem jednak z wyczuciem i dobrym przejściem pomiędzy TESB, a EP1. Jest też sensowny morał, a Vader COŚ czuje i nie jest to aż tak "infantylne" jak w "Chwili". Kreska w porządku tak jak w przypadku komiksu 1. Mimo wszystko sam komiks jednak nie zaskakuje. Stad również 7/10.

"Troje przeciwko Galaktyce" - pomysł dobry, ale sam komiks powiedzmy sobie szczerze jest nudny. Klasyczna Trylogia istnieje tam tylko w domyśle. Schemat trójki różnych bohaterów działających razem mógłby się sprawdzić, ale fabuła jest smętna i łatwa do przewidzenia. Jedynym plusem komisku jest Jawa, który zasłużył na własną historyjkę w serii Tales Kreska niestety nie ratuje fabuły, jest ona średnia podobnie jak sama opowieść. Z czystym sumieniem dam połówkę 5/10 mając na uwadzę dobre pomysły autorów.

...

numer całkiem ciekawy, chociaż poprzedni chyba troszkę bardziej przypadł mi do gustu. "Dzięki stwórco" interesujące, co Vader musiał czuć trzymając 3PO po tylu latach. "Naznaczony" fajny, ale krótki. "Troje przeciwko galaktyce"...trochę nudnawe...

:D

Powiedzmy sobie szczerze, ten numer byl calkiem sredni. Nie zebym psioczyl, ale mam to do siebie, ze te komiksy mnie nie zaskocza, bo wiekszosc pamieta dobrze. I tak Marked mi sie w glowie dobrze trzymal, Thank the Maker ma ten sam syndrom. Z kolei Troje przeciwko galaktyce mnie intrygowalo, bo nie pamietalem tego tytulu. Ale jak obczailem pierwsza strone to mi sie przypomnialo i czar prysl : - D.

SWK #4 ma ode mnie srednie 5/10. Dla mnie to chyba najslabszy zeszyt jaki sie dotychczas ukazal. Byl po prostu sredni, o.

Hm

Ja uważam że ten numer był najlepszy. Jedyny poważny minus to fioletowy literki na czarnym tle, reszta jest w porządku.

Jedziem

-Naznaczony Rysunki Maula to jakaś kpina. Cały komiks przez to leży. Słabiutko. 2/10

Dzięki Stwórco Tutaj niestety wypada mi się tylko podpisać pod opinią Barta. Tak, dalej róbmy z Vadera ciotę... 1/10

Troje przeciw galaktyce Ogólnie lubię tego typu casualowe komiksy, ale ten do mnie nie przemówił. Był po prostu nudny. Rysunki może i niezgorsze, ale na nudę to nie starczyło. 3/10

Bardzo słaby numer.

4/2008

-Naznaczony - czyli typowy komiks z Maulem. Niby fabuła jakaś była, ale i tak wszystko sprowadzało się do kolejnej walki. Podobały mi się jednak odczucia Maula do Sidiousa, Zabrak traktował go wręcz jak ojca. Rysunki niezłe, podobały mi się. Ogólnie komiks to zwykła nawalanka, pokazanie przywiązanie Maula do mistrza i ukazanie go jedynie jako zmanipulowanej maszyny do zabijania. Nic odkrywczego, ale komiks na + bo zwyczajnie przyjemnie się czytało.

Dzięki, stwórco- z jednej strony pobudza emocje, losy droida i jego twórcy się krzyżują, dowiedzieliśmy się jak Anakin zbudował C3-PO, z drugiej Vader znowu wyszedł jak początek spoilera ciota koniec spoilera. Ale mimo tego, że wyszedł jak mięczak, a nie jak lord Sith to komiks nie był zły, taka opowiastka o dawnych dziejach, która ma pobudzić emocję.

Troje przeciwko galaktyce- tu będzie króciutko. Komiks może niezwiązany z uniwersum SW, ale to jeden z moich ulubionych komiksów Ten klimat przygody, drużyny !!! możliwe, że to nie SW, bo nie ma Jedi, Sithów, mocy, walki rebelii z imperium. Ale to było fajne, fajna przygoda trójki towarzyszy. Tyle.


Numer na + , przyzwoite historie.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.