Forum

Knights of the Old Republic #32-35: Vindication

Nowa czteroczęściowa ministeria będąca kontynuacją konfrontacji Padawana Zayne’a Carricka i jego dawnych nauczycieli, którzy wrobili go w morderstwo. Opis i okładka pierwszej części poniżej.

Proroctwo przepowiedziane przez mistrzów Zayne`a wydaje się spełniać. Dwa kawałki przepowiedni odeszły … a ci, którzy pozostali żywi nadal walczą, aby zapobiec spełnieniu się ich wizji. Jedi zaczynają wątpić w siebie i przypuszczają, że mogli przeoczyć prawdziwe źródło zagrożenia.
Scenariusz John Jackson Miler, rysunki Brian Ching, okładka Brian Ching, kolory Michael Atiyeh.
Premiera: sierpień 2008.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Knights_of_the_Old_Republic_32:_Vindication%2C_Part_1

Kurde

Kurde, a Zayne jak zwykle po dupie dostaje....

KOTOR #33 – zapowiedź

Padawan Zayne Carrick staje do konfrontacji z Jedi, którzy wrobili go w morderstwo jego dawnych przyjaciół padawanów. Zarówno on, jak i jego dawni mistrzowie zostają zaskoczeni nieprzewidzianym odkryciem jeszcze jednego upadłego Padawana, wydającego się być oddanym sługą, który odkrywa swe mroczne intencje.
Wydarzenia zbliżają się do końca historii, która rozpoczęła się wraz z pierwszym numerem Knights of the Old Republic.
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Dan Parsons, okładka Brian Ching, kolory Michael Atiyeh, tusz Joe Pimentel.
Premiera: wrzesień 2008

[url] http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Knights_of_the_Old_Republic_33:_Vindication%2C_Part_2[/url]

:D

Hazen to Darth Sion, dam głowe, i nareszcie wychodzi na jaw że cały covenant to jedna wielka sekta ciemnej strony mocy

:D

Uklad Jedi zaczyna sie odslaniac. Oni pewnie sa takimi swirusami, ze nawet nie wiedza, ze ich CSM zwiodla. Bedzie sie dzialo, licze ze Miller odsloni troche swoich kart, ale nie wszystkie oczywiscie ; - P.

Warto sobie zadac pytanie, co bedzie po Vindication? Oby tylko nie mysleli o zamknieciu serii! : - (

m

pewnie dalsze losy zayne`a aleka, jarael...poza masakrą padawanow juz by sie kilkanascie watkoww dalo wygrzebać

:D

Ja bym chcial, zeby przesuneli czasowo wydarzenia z KotORa. Teraz mamy je przed gra KotOR I, a wiec mozna je przesunac na czas po a przed KotOR II. Pozniej ponownie przeniesc na po KotOR II i to bylby piekny wstep do KotOR III : - D.

lol

sugerujesz że Zayne, największa ofiara losu przeżyje dwie czystki Jedi xD?

:D

Moze i jest niezdarny, ale zawsze daje rade. A w pojedynku z Lucienem pokazal na co go stac. W sumie od czasow Flashpoina nie jest juz takim patalachem : - D.

:D

jak dla mnie najlepsi są w vectorze1 z gryphem

- the doors, the doors wont open
- that`s because its wall gryph



a potem celeste

- shut up, how you two could killed anyone? they could hear you on suurja!

XDD

Zayne

jest trochę jak Pratchett`owski Rincewind. Jest mistrzem w "Uciekaniu", "Nie Byciu Pożartym/Pociętym/Wysadzonym/itp.". Jednym słowem Zayne jest najlepszym w utrzymaniu się przy życiu

Re: Zayne

Hehe, dobre . Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy takie porównanie, ale faktycznie częściowo pasuje. W sumie to chyba to "utrzymywanie się przy życiu" najbardziej podoba mi się w tej postaci. Nie trzeba być chojrakiem ani superbohaterem, aby sobą zainteresować.

który Sith, a który Jedi

Ostatnio przeglądałem na ossus.pl "przepowiednie o pięciu", wiemy że Raana Tey, Q`Anilia, Feln i Xamar są tymi co są po jasnej stronie, ale przejdą na ciemną (niekoniecznie świadomie) jeśli piąty przejdzie też na ciemną, czyli tym piątym jest Lucien, a nie Zayne i pozostała "paczka" zabitych padawanów. Wg. mnie on też jest jest Sithem z "przepowiedni z księżyca Oszustów", bo wszyscy giną z jego rozkazu (przez niego). Raana Tey na jego rozkaz ruszyła na Taris, gdzie zgineła, [SPOILER] a Feln na jego rozkaz zniszczył sanktuarium i m.i.n. część rodzimej wioski co przyczyniło się do jego śmierci. Na koniec każe Xamarowi ruszyć w przestrzen kosmiczną na okręt Republiki, gdzie wg. przepowiedni zginie. Wszystko się prawie doskonale zamyka po zatym że nie widziałem jeszcze Lucienia w czerwonym kombinezonie, ale seria się jeszcze nie skończyła, wieć może się doczekamy . Jedynie Alek był w czerwonym kombinezonie i stanie się Malakiem, ale nie widzę żadnego związku jego z żadną z przepowiedni. Sorki jeśli był już podobny temat, ale nigdzie nie mogłem znaleść podobnego. Jeśli moje teoria jest zgodna z waszymi przypuszczeniami to super, jeśli nie to napiście mi o swoich .

koniec coraz bliższy

zapowiada się ciekawie http://starwars.pl/pokaz.php?id=5174

KOTOR #34 - zapowiedź

Trzecia część miniserii Vindication. Sekretne stowarzyszenie Jedi ma jednego przywódcę, ale nie jest nim oddana jasnowidzom Jedi, Lady Krynda Draay …
Podczas gdy Padawan Zayne Carrick walczy, aby oczyścić swe imię, Mistrzowie którzy wrobili go w morderstwo odkrywają, że ideały, nad których ochroną tak ciężko pracowali rozpadają się. Zostali oszukani przez zaufanego doradcę, którego wrogie knowania postawią Rycerzy Jedi przeciwko sobie. Prawdziwy Zakon Jedi kontra oszukane Zgromadzenie Jedi!


Scenariusz John Jackson Miller, rysunek i okładka Brian Ching, kolory Michael Atiyeh, okładka Dustin Weaver.

[url] http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Knights_of_the_Old_Republic_34:_Vindication%2C_Part_3[/url]

KOTOR #32 - preview

Przykładowe plansze z nowej miniserii, która może być całkiem ciekawa i wreszcie sporo rozwiąże. A tak na marginesie to Zayne fajnie wygląda.

http://www.darkhorse.com/Comics/15-495/Star-Wars-Knights-of-the-Old-Republic-32--Vindication-part-1

Kotor #35 - zapowiedź

Ostatnia część miniserii “Vindication” I chyba zakończenie długiego etapu w życiu Carricka.

W końcu seria Knights of the Old Republic zakończy długą podróż Zayne’a jako zbiegłego Padawana Jedi. Jednak stanie się to dopiero po zdumiewającym finale, który wskaże mu nową drogę, którą będzie podążał. Zayne i jego były mistrz, Lucien Draay, będą kuszeni przez ciemną stronę podczas gdy wokół nich toczy się wewnętrzna wojna rycerzy Jedi, a miasto-planeta Coruscant płonie.

Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Brian Ching, kolory Michael Atiyeh.
Premiera: listopad 2008.

[url] http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Knights_of_the_Old_Republic_35:_Vindication%2C_Part_4[/url]

Hmm

Czy ktoś mi może coś wyjaśnić?

Czy to tylko Haazen jest bad gejem, czy też wszyscy Jedi z rodziny Luciena? Czy to były walki Good Jedi vs. Wrobieni Jedi czy też Goob vs. Bad?

Po za tym u mnie do 90% wzrasta prawdopodobieństwo że Haazen to Sion. Porównywałem dzisiaj przez 10 minut obydwu kolesi i to musi być on! Czyli wychodzi na to że panna Draay będzie Kreią.

:D

Hazen i Krynda Dray to chyba raczej napewno Sion i Trayus. A ich Jedi (Covenant) sa po prostu odlamem zakonu. Okazuje sie teraz, ze jest ich sporo i maja duzo wplywow. W nastepstwie tego calego zamieszania beda pewnie zalazkiem zakonu Sith. Krotko mowiac, to byly walki Bad Jedi (Covenant) vs Good Jedi (Rada Jedi).

To tylko jedno pytanie:

widziałeś Ty kiedykolwiek panią (nie pannę) Draay w tym komiksie?

:D

Tak, w numerze 9 "Homecoming".

hmm

Tak jak kolega zapytał, to zauważyłem że Krynda nie pojawia się właściwie w żadnym komiksie. W Homecoming jest tylko wspomieniem. W innych komiksach jest tylko wspominana. Hmm, ciekawe. Czyżby Krynda umarła dawno temu? Autorzy przez te 25 numerów chyba powinni ja pokazać, prawda?

Ale tylko...

...w retrospekcjach. W samej akcji ani razu się pani Draay nie pojawiła. Na mój gust Haazen coś z nią zrobił, najpewniej nie żyje. Co może z jednej strony obalić teorię, jakoby Krynda Draay była Trayą.

Dowód obalający numer dwa: Traya ma już napisany pełen background: była Kreią, mistrzynią Revana. Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby sam Revan był wychowankiem Sprzysiężenia, a to chociażby z tej przyczyny, że jego uczeń i przyjaciel - Malak - działa przeciwko temu Sprzysiężeniu; o tak posuniętą schizofrenię bym go zaś nie podejrzewał.

Dowó numer trzy to sama Kreia. Krynda Draay jest personą znaną w Zakonie, szanowaną i rozpoznawaną, matką opatrzności, która wychowała połowę Jedi po wojnie Sithów. Czy to możliwe, żeby owa Krynda/Kreia była w czasach KotOR-a II najpier nierozpoznana przez Wygnaną (która musiała zetknąć się z jej wychowankami i wiedzieć, kto zacz), a potem przez członków rady Jedi, a zwłaszcza Vrooka, którego przecież Kreia po wszystkim morduje? Cóż, ja tego nie kupuję...

Za to Haazen coraz bardziej sionizuje i jeśli ktoś u góry wpadł na genialny pomysł, by zrobić z niego Sitha, to mnie to nie zdziwi. Chociaż nie mam bladego pojęcia, jak miałby potem trafić do akademii Trayus...

Może

Będzie obecny podczas Bitwy o Malachor?

:D

O ile z dowodami 1 i 2 moglbym jakos polemizowac, to nr 3 przekonuje mnie w pelni, ze to jednak nie beda te same kobiety. Ale upierajac sie przy swoim powiem, ze to pewnie zwykly blad/niedopatrzenie i na koniec sie okaze ze Krynda = Kreia : - D.

Pozwolę...

...sobie się wtrącić.

Co do trzeciego, to Krynda zaczęła swą działalność po zakończeniu Wojny Sith, a od tego momentu do rozpoczęcia wojen mandaloriańskich mija jakieś dwadziescia lat. W ciągu tego, było nie było, długiego czasu mogła usunąć się w cień, zrzucić obowiązki na niedawnych wychowanków i skupić się na treningu Revana/pracy ze Sprzysiężeniem. I choc imię z pewnością przetrwało, to twarz już niekoniecznie . Zresztą zwróćmy uwagę, że po swym powrocie Revan również jest rozpoznawany jedynie przez nielicznych. A można przecież przypuszczać, że był on przynajmniej równie sławny, co Krynda. I nie zawsze chadzał zakuty w zbroję.

Ale Revan...

...tak czy inaczej ukrywał twarz, zresztą wielu mimo wszystko go rozpoznawało. A co do Kryndy usuniętej w cień, to cały czas wiele mi się tutaj nie zgadza. Chociażby nastawienie Kryndy i Krei do Mocy, zupełnie z innej bajki. Tak radykalnych zmian nawet Haazen nie musiałby przejść, żeby zostać Sionem.

No a co do twarzy, to jest to naciągane i doskonale o tym wiesz Obrazów i holonagrań mało?

Re: Ale Revan...

Ale umiem znakomicie odcinać się od tej wiedzy . Twarze są w zasadzie całkiem podobne, a wiek zmienia ludzi.

Nastawienie do Mocy... Cóż, szok po zdradzie Haazena albo przejściu Revana na Ciemną Stronę? Nie takie rzeczy w SW przechodziły . Zresztą za bardzo nie znamy aktualnego nastawienia Kryndy do świata, bo w zasadzie nawet jej jeszcze nie widzieliśmy. A kolejne okładki Vindication sugerują, że niekoniecznie zobaczymy. Kto wie, może Krynda nie została przez Haazena wyeliminowana, ale już teraz rozkręca Akademię Trayus?

A to akurat...

...niemożliwe, bo Akademię jako taką rozkręcił Revan po swoim przejściu z Malakiem na ciemną stronę, a póki co Malak hula po jasnej. Ja zresztą wątpię, żeby Kryndę wprowadzili z konopii i powiedzieli "patrzcie, to Kreia", bo trzeba by było jeszcze zasklepić kreiowy background z KotOR-a II. A nawet nie tyle z KotOR-a, ile z Chronicles of the Old Republic. Tam jest za dużo kombinowania, żeby to ot tak wyjaśnić jedną konstatacją.

Obecne nastawienie Kryndy do świata: przyjmuję, że najprawdopodobniej jest to nastawienie Haazena w wersji soft, a więc bez fajerwerków. A ono wyklucza raczej uznawanie Mocy za źródło wszelkiego zła. To nie szło w tę stronę.

Ja zresztą mam nadzieję, że po wyjaśnieniu zadymy z Zaynem komiks skoncentruje się na tym, co nas najbardziej kręci, czyli wojnach mandaloriańskich i poczynaniach Revana, i tam będziemy mieli podane jak na tacy, kim jest Kreia, Sion itp.

:D

KotOR #32, czyli windykujemy.

Komiks rozpetal niezla burze. Mamy oto walsnie ukazany zalezek Wojny Domowej Jedi. To co prawda przewraca cale moje wyobrazenie o tym konflikcie i jego nazewnictwie, ale nie o to tutaj przeciez chodzi. Jak sie okazuje cala wojna ma korzenie glebsze niz sie spodziewalismy. Na moje moze wyjsc tak:
Mamy Zakon Jedi i 2 jego niezalezne odlamy: Covenant i Revanchist. Covenant probuje zniszczyc Jedi, w efekcie przegrywa i podlacza sie do Revanchist. Revan moze przejac kontrole nad czescia floty Republiki i zaczac prowadzic wojne na wlasna reke. Rada Jedi odcina sie od Revana i w efekcie powstaje Jedi Exile. Pozniej Revan znika ze wszystkimi na kilka lat i wraca jako Sith. Po nim i Malaku mamy Triumwirat, ktory krolewsko wychodzi z hanby po smierci swoich panow.

W sumie to efekt rozmowy z Wedgem : - D.

By friendly fire.

Cóz, widać znaczącą poprawę w stosunku do "Turnabout", tak pod wzgledem rysunków, jak i fabuły. Co prawda scena w siedzibie Covenantu, gdzie po tylu miesiącach pościgu Jedi urządzają sobie przyjacielską pogawedkę z Zaynem, wydaje mi się trochę nienaturalna, ale co tam. Akcja się zawiązuje, Haazen pokazuje prawdziwe oblicze (tego nikt się nie spodziewał ), a Coruscant płonie. Jest dobrze, a moze bedzie jeszcze lepiej.

Co do powyższego - Covenant odebrałem nie jako `złych`, ale jako oszukanych, zwiedzionych intrygą Haazena (i Kryndy?). Widać to zresztą po reakcji Luciena i Q`Anilii na rozwój sytuacji. Nie sądzę, by był on zalążkiem Sithów.
Haazen jako Sion? Cholera, długo się przed tym wzbraniałem, bo i postura inna, bardziej smukła, i styl działania znacząco inny. Tym niemniej po ujrzeniu go w pełnej krasie muszę powiedzieć, że podobieństw jest naprawdę sporo. Zobaczymy.
Krynda jako Kreia? Też możliwe. Miralukańskie korzenie tłumaczyłyby puste, białe oczy Krei, również sposób manipulowania wszystkim zza kulis jest podobny. Może być .

:)

Komiks całkiem fajny. I potwierdziło się moje przekonanie, co do tego, że Haazen to Sion. Więcej napisałam w jednym temacie

WDJ

To wiemy jak rozpoczęła się Wojna Domowa Jedi. Choć nie sie sądziłem że Zakon Jedi, jako pierwszy zaatakuję. To takie nie pasujące do nich, zwykle biernie czekają. Nie podoba mi się jedynie czarne stroję rycerzy Zakonu, bardziej wyglądają jak Mroczni Jedi. Fabuła trochę pokręcona, że nie wszystko zrozumiałem. Mógł by ktoś streścić szczegółowo ten komiks, plansza po planszy (używając spoilera oczywiście).

Re: WDJ

DARTH KUSAD napisał(a):
Nie podoba mi się jedynie czarne stroję rycerzy Zakonu, bardziej wyglądają jak Mroczni Jedi.
________
To byli Revanżyści, Jedi którzy wraz Revanem wzięli udział w Wojnach Mandaloriańskich. Po prostu Revan wykorzystał swą flotę przeciw Jedi ze Przymierza.

eee

To Revanżyści i Zakon działały wspólnie, przeciwko Przymierzu. Jeśli to byli zwolennicy Revana to czemu flota, strzelała do swoich.

:)

Tak teraz patrzę na scenę wizji z pierwszej serii KotORa i widzę że Raana They i Feln są zaszlachtowani przez Sitha. Czyli Zayne jednak zostanie Mrocznym Lordem. Po za tym Xamar mówi że widzi że flota Mandalorian ucieka, ale obrywa od własnej floty. Po za tym ma mundur Republiki. Czyli przeżyje Windykację. Za to Qua`nila umrze w tej serii, gdyż mówi że wszedzie widzi martwych Jedi i musi biec JĄ uratować. Domyślam się że chodzi o Kryyndę. Umrze robiąc to.

kto atakuje

Parząc na preview KOTOR #33, flota która jest pod służbą Revan, strzela do Jedi na dole. Ktoś mi powiedzła na tym forum, że rezydencje Draay atakowali revanżyści, czyli Jedi służacy pod komendą Revan, więc czemu flota strzela do swoich. Czy jednak nie są to revanżyści, tylko rycerze zakonu.

KOTOR 33

Ciekawy komiks, dużo się dowiadujemy co do przeszłości Hazzena. początek spoilera Jak Hazzen stał się półcybrogiem, widzimu mlodego Barrisa i Krynde (podobna do Jarael) i pewnego znanego mistrza Jedi). koniec spoilera

Będą spoliery

Ten numer ma tak naprawdę jednego bohatera, a jest nim Haazen, przez wielu uznany już za dartha Siona. Też bym się skłaniał ku temu, patrząc na kolejne wątki, które zdają się zbiegać z tym co wiemy o Sionie. Jest upadły padawan z czasów wojny z Exarem Kunem, który w wyniku podjętej pzrez siebie decyzji jest ponownie zszywany w jedną całość, przybierając dość szkaradną postać. Dowiedzieć się można nieco o ojcu Lucieena, a także o Kryndzie. Sporo jest nawiązań do pierwszej wojny Sithów, takich jak Massasowie, a także pojawienie się mistrza Arci Jetha. O aktualnej sytuacji dziejącej się na Coruscant dużo się nie dowiemy głównie ze względu na wspominkową formę opowieści. Sam dalszy ciąg zapowiada się naprawdę ciekawie.

Czy Haazen jest Sionem? Raczej już prawie pewne, ale co do Kryndy jako Krei jednak bym się kłócił. Pomijając kilka kwesti wspominanych już wyżej to także najbardziej oczywista wątpliwość. Kreia to prawdziwe imię Darth Trayi, pod takim imieniem znają ją, m.in członkowie Rady Jedi. Dlaczego więc Krynda Draay miała by mieć równolegle na nazwisko Kreia? Pomijając też że niewiadomo czy ona wogóle żyje. Sama Kreia może sie jeszcze pojawić, więc najlepiej po prostu poczekać na dalsze wiadomości.

Is he in more pain?

No i po KotORze #33, tym razem w całości poświęconym historii Haazena. Pomijając nieco dziwną miejscami manierę rysowania twarzy, to pod względem technicznym jest OK. Przedstawiona opowieść całkiem niezła. Co prawda nieco dziwnie wygląda złowrogi Haazen z czasów `obecnych` w zestawieniu z niezdarnym młodzikiem w retrospekcji, ale tworzy to nawet ciekawy kontrast. Nie wiem czemu, ale momentami przy czytaniu komiksu przychodził mi na myśl Harry Potter i historia Severusa Snape`a .

PS. Nadal uważam, że Krynda to przyszła Traya. Zwróćcie uwagę na jej uczesanie, na dwa warkocze po bokach twarzy kiedy wkracza na przyjęcie .

Vua...

...konfabulujesz To, że czeszę się jak Zoltan, nie oznacza jeszcze, że w przyszłości będę krasnoludem

A sam komiks jak komiks, dobrze poznać wreszcie historię i prawdziwe pobudki Haazena, chociaż rysunki i pewna naiwność tego wszystkiego (a także brak wyczekiwanego przeze mnie grand finale) trochę zaniżają jego wartość. Będzie to powiedzmy 6,5/10.

Kto, ja?

Nie konfabuluję, tylko twórczo myślę .
Dowód to żaden, ale poszlaka jakaś jest. Niestety okazało się też, że Krynda ma źrenice i tęczówki, ale jestem w stanie przejść nad tym faktem do porządku dziennego .

[Mój dwutysięczny post na Forum Bastionu]

Re: Vua...

Misiek napisał(a):
To, że czeszę się jak Zoltan, nie oznacza jeszcze, że w przyszłości będę krasnoludem


________

Że zaofftopuję... zastanów się czy już nie jesteś albo wcześniej nie byłeś??

Hmmm...

...sprawdźmy:
+ broda
+ irokez
+ brzucho
+ zamiłowanie do krzepkiego, krasnoludzkiego trunku

- krótka broda
- wzrost
- brak topora
- niechęć do przebywania w ciasnych pomieszczeniach
- brak skłonności do zakopywania/odkopywania skarbów
- za dużo spokoju jak na berserkera
- uwielbienie dla drzew

Nie

Re: Hmmm...

Misiek napisał(a):
- uwielbienie dla drzew

________
Dendrofil. Rzeczywiście. Odpadasz.

A zatem sam...

...widzisz, że Krynda nie może być Kreią

:D

KotOR #33 tp dpbry komiks. Komiks ktory stawia na klimat i nawiazania. Glowny watek jest trafny, na cos takiego w koncu czekalismy. Jestesmy kolejny krok blizej ostatecznego rozwiazania tozsamosci naszych bohaterow. Ale mnie najbardziej uraczyly nawiazania. Pierwszy raz od komiksu Sith Wars pokazano Wojny Sithow. Wplatano mistrza Arce w historie Haazena. Cos fantastycznego, swietnie mi sie ten komiks czytalo.

Scenki z Krynda przekonaly mnie ostateczne do tego, ze ona nie jest Kreaia. To nie ten sam typ urody : - D. Czekam z niecierpliwoscia na 2 kolejne numery KotORa.

Re: :D

Nestor napisał(a):

Scenki z Krynda przekonaly mnie ostateczne do tego, ze ona nie jest Kreaia. To nie ten sam typ urody : - D.

________

A ja właśnie uważam przeciwnie, Palpatine jest przykładem że moc ma wpływ na wygląd zewnętrzny (obojętnie czy ma wpływ bezpośredni czy pośredni). W poprzednich numerach Krynda jest pokazana jako już starsza osoba (i już tak pięknie nie wygląda), i przede wszystkim wiekowo pasuję do postaci Kreii (nie mówiąc o podobieństwie urody).

Na dodatek imię Kreia może być drugim imieniem Kryndy - Krynda Kreia Hulis.

I kolejny dowód na powiązania Krei i Kryndy: Krynda była wizjonerem Jedi, Kreia też nim była, wystarczy przypomnieć sobie ostatnią scenę w grze KOTOR 2, gdzie przewiduje przyszłość towarzyszom Wygnańca.

Można znaleźć więcej tych "prawdopodobnych" dowodów, wystarczy tylko poszukać i pomyśleć.

:D

Ja za to zauwazylem, ze jej stosunek do Siona jest inny niz Krei. Ona byla dla niego nauczycielka, kims kto go prowadzil, a on robil wszystko, zeby ja zadowolic. Tutaj ntomiast mamy sytuacje, gdzie Krynda jest marionetka tak naprawde. Haazen robi sobie za jej plecami wlasne walki i tylko wykorzystuje jej pieniadze/pozycje wladze etc.

Swoja droga, mam nadzieje, ze ten watek tez Windykacja nam rozwiaze.

komiksy KOTOR i gry KOTOR, KOTOR 2

Swoją drogą seria komiksowa KOTOR nawiązuje bezpośrednio do gier KOTOR i KOTOR 2 (w dużej części też nie powstała by bez tych gier) . Dlatego nie widzę sensu stwarzania nagle nowych postaci znikąd, jak seria KOTOR jest takim można powiedzieć wprowadzeniem do gier. Te komiksy mają nam wyjaśnić z skąd wzięli się tacy Sithowie jak Sion, Nihilus czy Traya, po części też Malak i Revan. I jesli historia dzieje się wokół Luciena, Zayna, Hazzena, Kryndy, Aleka itd. to wiadomo że z tych postaci muszą powstać jacyś Sithowie, których spotykamy w grze.

Porównywanie zachowań postaci z komiksów do ich odpowiedników w grze, może być błędne, bo przecież zostało do tego czasu jeszcze parę lat, więc bohaterzy mogą się zmienić.

:D

Dla mnie bledne jest nastawienie sie, ze komiks musi byc spin-offem dla gier. Ta sama nazwa zbyt nas chyba absorbuje. Byc moze tworcy maja wiekszy umiar niz my - fani : - D. Przejechalismy sie na Jedi Exile = Zayne, trafilismy typy Malaka i Siona. To moze byc juz koniec passy wg mnie.

Good point...

...chociaż Siona jeszcze tak do końca nie trafiliśmy No i nie wiem, kto obstawiał Zayne`a w roli Jedi Exile, skoro wiadomo od dawna, że Wygnana jest kobietą...

Re: Good point...

Misiek napisał(a):
...chociaż Siona jeszcze tak do końca nie trafiliśmy
________
To ja już nie wiem, ilu byłym Jedi trzeba poobcinać nogi i wydłubać oczy i na dodatek dołożyć skłonności do ciemnej strony, żeby wreszcie uznać że to Sion. Bezsensu było by tak rozwijanie postaci Hazzena, żeby na końcu okazało się że to nie Sion.

Misiek napisał(a):
No i nie wiem, kto obstawiał Zayne`a w roli Jedi Exile, skoro wiadomo od dawna, że Wygnana jest kobietą...
________
Tak obstawiano, póki oficjalnie nie przyznano że Wygnany/a to kobieta.

A co do wypowiedzi Nestora
Dla mnie bledne jest nastawienie sie, ze komiks musi byc spin-offem dla gier.

Wcale nie musi być, ale wypadało by żeby większość zagadek, kto jest kim, rozwiano. Moim zdaniem, jedyne niepewne postacie to Darth Nihilus i Darth Traya, a Siona to ja już jestem 100% pewny.

ss

Ja uznaję już od dawna że : Traya - Krynda (choć nie w 100%), Sion - Haazen (po ostatnim Vindicationie upewniłem się), Nihilus - ??? (to jest wielka niewiadoma no i Wygnana Jedi - mogili by też kiedyś (może za kilka lat) powiedziec kim bylą

Mącę wodę...

...mącę... chociaż akurat przemiany Haazena w Siona jakoś tam się spodziewam, ale zawsze warto podejść krytycznie do teorii tego typu. No więc:

To ja już nie wiem, ilu byłym Jedi trzeba poobcinać nogi i wydłubać oczy i na dodatek dołożyć skłonności do ciemnej strony, żeby wreszcie uznać że to Sion.

Gdzie jest powiedziane, że Sion był Jedi?

Tak obstawiano, póki oficjalnie nie przyznano że Wygnany/a to kobieta.

Przyznano to w Nowej Chronologii, wydanej w 2005 roku, podczas, gdy pierwszy numer KotOR-a wydano w 2006. Ktoś nie doczytał...

Moim zdaniem, jedyne niepewne postacie to Darth Nihilus i Darth Traya

A ja będę powtarzał do znudzenia: background Trayi jest znany, chociażby z Chronicles of the Old Republic. Zaś Nihilus to... cóż... za duża zagadka, by się nagle okazało, że był nim Zayne czy inny Lucien...

Revan

To byłaby tragedia jeżeli by był to ktoś typu Zayne, to według mnie powinien być nie-człowiek itp., jeżeli by ktoś powiedział mi że Nihilus to Zayne to prędzej uwierzył bym że to Revan

Re: Mącę wodę...

-Gdzie jest powiedziane, że Sion był Jedi?
Zauważmy, że wszyscy ówcześni Wielcy Sithowie, byli kiedyś Jedi: Malak, Revan, Kreia, Exar Kun, dlatego odniosłem się do tego że Sion mógł być Jedi.

Albo edytuje: To ja już nie wiem, ilu trzeba poobcinać nogi i wydłubać oczy i na dodatek dołożyć skłonności do ciemnej strony, żeby wreszcie uznać że to Sion.


Przyznano to w Nowej Chronologii, wydanej w 2005 roku,
podczas, gdy pierwszy numer KotOR-a wydano w 2006. Ktoś nie doczytał...


Co do tego, to rzeczywiście nie doczytałem, a raczej zapomniałem, bo tekst źródłowy był pisany w czasie przeszłym.

Spoko...

...nie piłem do Ciebie, piętnowałem tylko pewną tendencję

Co do Siona, to generalnie masz rację, chociaż w czasach Triumwiratu właśnie (a nawet wwcześniej, bo już za czasów Malaka, a może i Revana) wielu Sithów itp. było rekrutowanych "z ulicy", więc pochodzenie Siona (i jego gniewu) mogło być w zasadzie jakiekolwiek. Co nie zmienia faktu, że Haazen tu pasuje jako de facto efekt bioinżynierii (żeby nie rzec: alchemii) Sithów...

Zayne jest...

...raczej wykluczony. Potęga Nihilusa dewastowała planety i na jednym ssaniu była w stanie zmiażdżyć cały Zakon Jedi. Zayne ma potencjał na poziomie ledwie kwalifikującym na rycerza...

:D

Misiek napisał(a):
nie wiem, kto obstawiał Zayne`a w roli Jedi Exile
________
Wedge i ja, dopoki ktos mi nie zapodal linku do Ossusa : - D.

Re

I jeszcze chciałem dodać, Krynda może nadać sobie też nowe imię i ukaże się w odpowiednim momencie (może nawet w KOTOR 35), gdzie ukaże swoje prawdziwe oblicze, jaką pamiętał ją Vrook (a nie wypowiadał się ciepło o Krei) w KOTOR 2.

Kotor 33

to bardzo dobry komiks. Bardzo podoba mi się przedstawienie przeszłości Haazena. Historia Haazena bardzo ciekawa. 9/10

KotOR#34 - preview

Na darkhorse.com jest już dostępne preview do przedostatniej częsci serii Vindication: http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/15-497?page=0

.

Haazen = Darth Sion

#34

Czytniete przed wyjazdem na spotkanie^
Ze tak powiem, Zajeiiiste !
Dawno zaden KOTOR nie byl tak ciekawy^
Niemoge sie doczekac waszych recenzji ; D

#34

Świetny odcinek, jeden z najlepszych w serii. Haazen/Darth Hayze jest naprawdę świetny Chciałbym aby przeżył tą serię, niestety nic na to niewskazuje) Rysunki Briana Ching`a kapitalnie oddają klimat całej opowieści. Po za tym wzmianka o Darth`cie Sion`ie może wywołać małą burzę wśród nerdów (dalej twierdze, że to Zayne). Podsumowywując, super numer super serii. Z niecierpliwością czekam na zakończenie!

34

Zaj***y odcinek, już nie mogę doczekać się ostatniej części. I te imiona Darth Luzion i Sion, teraz nie ma co się upierać ze Hazzen to Sion (mimo że dużo na to wskazywało). Lucien stanie się Sithem, dużo na to wskazuje, ale już nic na zakładam z góry, bo się jak widać nie opłaca . KOTOR staje się jedną z najlepszych serii komiksowych Dark Horse, na temat SW.

:D

KotOR #34 wywrocil moje spojrzenie na czasy Ryczerzy Starej Republiki do gory nogami. I to zaledwie jednym zdaniem. Wszyscy stawialismy, ze Sionem bedzie Hazen. On tymczasem nadaje tytul Dartha Siona Lucienowi : - O ! Nie wiadomo jeszcze jak to sie wszystko bedzie mialo do siebie za kilka numerow. Moze Lucien zginie i ten tytul pozostanie gdzies az w koncu go ktos nie podniesie. Najlepsze jest to, jak Hazen opowiada o swoim spojrzeniu na Jedi i Sith. Chce byc nimi jednoczesnie, przez co jest Hazenem i Darthem Hayze. Do tego tlumaczy pochodzenie Siona - iluzja. Niesamowicie sie akcja odwrocila. Scenarzysci nas zaskoczyli. Obrazenia jakie ma Hazen przekonywaly nas do naszych racji, teraz sie moze okazac, ze zostalismy swiadomie wprowadzeni w blad. Tylko Lucen musialby stracic to samo oko co Hazen i miec podobne problemy z konczynami. Dziwnie i zarazem wciagajaco. Czy wy tez nie mozecie sie doczekac #35 tak samo jak ja?

Poki co trzeba troche cierpliwosci, za miesiac poznamy juz wszystkie tajniki kotorowej windykacji. A #34 daje solidne 10/10 i to z wykrzyknikiem!

Łałałiła...

Naprawdę solidny kawał starwarsowej rozrywki. Zaskakujące oświadczenie Haazena (ja tam dalej uważam, że to on będzie Sionem ), niespodziewane losy Krei Kryndy (tu też nie byłbym do końca pewny, bo Trai też zdażało się powstawać niczym starbird z popiołów ), a na tym tle znakomita przemowa Marna interpretującego proroctwo i wyrastającego na jednego z większych graczy Galaktyki. Dawno żaden komiks mnie tak nie zaskoczył i nie wciągnął. Czy numer 35 zaoferuje nam jeszcze większe wrażenia? Oby .

Kurde

Kurde, to jeden z najlepszych zeszytów SW jakie istnieją a Vindication to jedna z najlepszych serii

Odcinek wręcz genialny, czekam jak nigdy z wielkim napięciem na ostatni zeszyt. I ja też podejrzewam, że to jednak Haazen będzie Sionem, bo Miller wyraźnie lubi zaskakiwać czytelników Kreia = Krynda....? Hmmmm.... To został jeszcze do obsadzenia Wygnany/Wygnana Jedi i Darth Nihilus

Jedyna wada nie tylko Vindication, ale i całego KotORa to zbyt potężne artefakty Sithów. Ja rozumiem, że starożytni Lordowie byli bardzo potężni, o wiele bardziej niż ich następcy, ale niektóre ich zabaweczki to przesada (np. talizman Muura). I w ogóle - co oni, te artefakty taśmowo produkowali czy co, że tyle ich jest? (patrz: Exalted)

PS. I nie podoba mi się czapka Haazena

Czapka

Ta czapka to hełm Ragnosa, który dzieci widzą w Jedi Academy, a starsi fani w Golden age of the Sith

Taaa....

Taaa.... teraz sobie przypominam ale... chodź nie pamiętam już dokładnie jak wyglądał ten hełm (hełm?) w TotJ to jednak nie jest przekonany, że to jest to samo. Wygląda na pewno podobnie, teraz widzę, ale czy to jest to to nie wiem.

A w JA to w ogóle to zmienili, bo Ragnos wyglądał tam jakby miał wielkie rogi :|

dywagacje

Śmierć Kryndy śmiercią wcale nie musi być. Jeśli to Kreia, to pamiętamy jej uroczy zabieg z KOTORa II na samym początku gry.
Co do Siona... już samo imię Lucien (czytane `Lusion`) daje wiele do myślenia... ale mnie on jakoś bardziej pasował na Nihilusa, a i Haazen zdaje się być stosownym kandydatem na Siona. Może to być więc tylko podchwycenie imienia. Naprawdę zdenerwowałbym się na Millera, gdyby nie wyjaśnili tej sprawy w następnym numerze.

...

Oo!!
Numer genialny ale dla mnie nadal:
Krynda - Traya (dla mnie jest wycwaniona i nie umarła)
Hazeen - Sion alias Hayze
Lucien - Nihilus alias Luzion

Ponure przemyślenia Abe`a :)

Dart Sion
Cytuję za wookie z hasła Darth Sion: "In the Great Sith War of 3,996 BBY, Sion served as a Sith Marauder in Exar Kun`s Sith Empire."
Choćby dlatego Lucien nie pasuje mi na Siona, już zdecydowanie bardziej przychylam się do Haazena. Bitwa o Toprawę nie była ostatnią bitwą wojny, kto powiedział, że Haazen później nie mógł sobie "dorabiać" jako Sith Marauder. Wojna przegrana - Haazen odchodzi. Dodatkowym argumentem może być jego wygląd, ciało tak samo zniszczone. Popatrzcie na oczy - lewe w porządku i u Siona i u Haazena, prawe u obydwu "inne". Spójrzcie na ramiona. Zarówno Darth Sion jak i "Darth Hayze" mają lewe w całości. A prawe? Sion ma zakryte, poniżej barku, widać tylko kawałek ramienia. Jaki jest stan jego ręki niżej? Nie wiadomo, ale nie sądzę, żeby wyglądała jak zgrabna rączka Adriany Limy. Porównanie do Haazena - zniszczona prawa ręka. Haazen ma jeszcze cybernetyczne nogi od kolan w dół, u Siona nie widać. To jest kilka porównań. Ja nie twierdzę, że Sion to na pewno Haazen, ale podobieństwa na pewno są widoczne. Haazen też wiele nacierpiał, podobnie jak "Lord of Pain". Poza tym, kto czyta KotORa od początku ten wie, że Miller lubi zaskakiwać. I podejrzewam, że gdyby to Lucien miałby być Darthem Sionem to Miller nie napisałby słów "You shall be... What? Something for the ilusions under which you have lived. Darth Luzion, perhaps. Darh Sion?" To na niego za proste. Podgrzewa atmosferę, chcę żeby czytelnik się zastawiał nad tym przed wielkim finałem. Tajemnic nie wyjawia się w przedostatnim zeszycie tylko w ostatnim. I sądzę, że tak by było gdyby Darthem Sionem miał być Lucien. Oczywiście mogę się co do tego wszystkiego mylić


Darth Nihilus
Cóż, rola jeszcze nie obsadzona Wiadomo jednak, że to człowiek, więc niestety Gryph odpada Osobiście nie wydaje mi się, żebyśmy już znali Dartha Nihilusa. Jestem przekonany, że znamy Siona, być może znamy też Kreię, na 100% znamy Malaka, ciągle łudzę się, że znamy Jedi Exile (Zayne ). Ale co do Nihilusa nie sądzę. Każda z postaci, które wymieniłem ma jakieś powody by być kimś z serii KotOR (o Sionie pisałem, o Krei zaraz napiszę, o Zaynie też, Malak potwierdzony w komiksie), ale nie Lucien jako Nihilus. Brakuje mi u niego tych charakterystycznych cech Nihilusa. I szczerze mówiąc u Haazena też ich nie widzę. W ogóle nie widzę ich u nikogo z KotORa. Więc jestem pewien, że Nihilusa jeszcze nie znamy Jedyne co go łączy z Lucienem to słabośc do rasy Miraluka


Kreia
Powiem jedno. Jeśli okaże się, ze Krynda przeżyła to będę pewien, że jest Kreią (patrz: początek KotORa II). Będzie kilka rzeczy, które nie będą wtedy mi do końca pasować, ale jakoś je sobie poukładam ;P Np. Revan był uczniem Kreii. Czy Revan był uczniem Kryndy? Nie wiadomo, ale wiadomo, że znał się z Lucienem (któryś tam zeszyt KotOR, scena jak Revan wychodzi z posiedzenia Rady), więc dlaczego nie miałby się znać z Kryndą, która miała przecież całą kupę uczniów.


Wygnany/Wygnana Jedi
Cały czas łudzę się, że może nim być Zayne I szczerze mówiąc nie tylko dlatego, że go lubię, ale po prostu pasuje mi do tej roli. Zayne miał dziwne powiązania z Mocą, co powiedział nawet Haazen. Piękna scena z ostatniego zeszytu jak Zayne pchnięciem Mocy atakuje Luciena. Dotychczas był 100% ciotą, a szykuje się zmiana (ja chcę Vindication 4! ), co w pewien sposób powiedział też Haazen (porównał Zayne`a do siebie). Niestety moja nadzieja, która była jeszcze całkiem spora na to, że to Zayne jest Jedi Exile zdecydowanie zmalała po wydaniu KotOR Campaign Guide. Co jak co, ale potwierdzenie czegoś w Przewodniku po droidach a w podręczniku RPG to co innego ale to temat na nieco inna dyskusję. W każdym razie wciąż mam nadzieję. Jednak szybko się tego nie dowiem.

#34

Ponieważ to tylko rozważania...

Haazen

Plusy dodatnie:
1. "In the Great Sith War of 3,996 BBY, Sion served as a Sith Marauder in Exar Kun`s Sith Empire." Zmarł w 3,951 BBY na Malachorze V. Akcja KOTOR dzieje się 3,963 BBY. Czasowo najbardziej odpowiada.
2. "With a body fractured and decomposing, but held together by the dark side of the Force, Sion survived the Great Sith War." Można interpretować, że dzięki artefaktom Sithów przesiąkniętych CSM.
3. Był przesiąknięty żalem, zazdrością, nienawiścią.
4. Jego wygląd.

Plusy ujemne:
1. "Sion fought for Exar Kun`s Sith Empire until the day he was struck down." "In his years as a Sith Marauder, Sion regularly fought on the front lines of the Great Sith War, and in surviving, he built up a tolerance to pain." Haazen nie walczył w tej wojnie. W tym okresie był zerem i pachołkiem Draayów. Po zdradzie Barrisona powiedział, że nie jest Jedi ani Sithem. Działał więc prawdopodobnie na własną rękę. A przecież "Sion allied himself with the next Sith Empire to arise in the galaxy, that of Darth Revan and Darth Malak." Z komiksów wynika, że Haazen jest indywidualistą.
2. Nienawiść i zazdrość tak, ale nie ból. "Is he in more pain? No, doc Uburluh, he just saw his reflection, is all."
3. "Yes…of pain he has learned much. Of knowledge, of teaching, he knows nothing." Haazen jest nauczycielem, przebiegłym manipulatorem - nie sadystycznym świrem.
4. "Sion`s flesh was decomposing, covered in cracks and scars, and his body existed in a state of undeath. His skeleton was fractured in thousands of places, as every bone in his body had been splintered repeatedly and then reassembled. The Force was all that held him together." Siła Haazena leży jedynie w artefaktach.

"In 3,963 BBY, the Dark Jedi Haazen prophesied that the Jedi Guardian Lucien Draay would teach Haazen`s new Sith, suggesting "Darth Sion" as a possible name he could take." /wookie/ I na tym bym poprzestał - Dark Jedi Haazen. No nie pasuje mi na Siona.

Lucien Draay

Nie Raven, nie Malak, nie Sion.
Stawiam na Tolka Banana, czyli Nihilusa. "All that is known of Nihilus` true beginnings is that he survived the Mandalorian Wars where he was said to have lost everything, including his friends and family". A także "Although his role in the wars is a mystery, it is very likely that he may have been among the faction of Jedi that defied the Jedi Council and followed Revan to war."

Kreia
Na pewno nie Krynda Draay. Moim zdaniem, tak jak Sion, nie pojawiła się.

Preview KOTOR 35

Na darkhorse.com, ukazał się preview do ostatniej części "Vindication". Zayne już nie zachowuję sie jak padawan-ciamajda, lecz jak prawdziwy rycerz Jedi.

http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/15-732?page=0

Nie będę

Nie będę oglądał, choć mnie kusi, ale co do Twojego zdania - zastanawiałem się kiedy w końcu to nastąpi Takie postaci najbardziej lubię Ave KotOR!

Ehhh... :)

Ehhh... było dobrze, ale nie tak jak się spodziewałem. Zayne wraca do normalnego życia - po #3 podejrzewałem, że nastąpi to właśnie tu. Miłe zakończenie serii, cały zeszyt był w porządku, bardzo ciekawa końcówka początek spoilera No i okazuje się, że jednak teorie, że Haazne to Darh Sion, a Lucien to Nihilus były nieprawdziwe. Stanowisko Nihilusa do obsadzenie, może Haazen? koniec spoilera. Teraz czekam na kolejną miniserię, zastanawiam sie o czym w ogóle będzie? Muszę wymyślić coś konkretnego do początek spoilera Luciena koniec spoilera za szybko nie wrócą. Sądząc po zakończeniu Vindication Gryph coś znowu nabroi

end or beginning

Jeśli ktoś spodziewał się wyjaśnienia głównego wątku, to się zawiedzie, a może nie . Ważne że historia ciągnie się dalej. Co do jednego to przewidziałem początek spoilera Zayne stał się rycerzem Jedi koniec spoilera. Ale nadal denerwują mnie te czarne stroje Jedi. Teraz jeszcze bardziej ciekawi mnie jaką rolę odegra początek spoilera Lucien i Zayne koniec spoilera, znowu wszystko można powiedzieć zaczyna się od początku.

hmmmm

SPOILER

a teraz Lucien na wygnaniu przygotowuje się do bycia Darthem Sionem , Haazen zjednoczony z mocą, ciekawe co tam dalej będzie z Kotorem

Lucien = Sion.....

nie skreślał bym tego tak szybko. początek spoilera "....betrayal and fury suffocated me - and sustained me. I saw a river leading to a dark world where I might embrace my destiny - as a Lord of Pain" koniec spoilera Te słowa Luciena zbyt przypominają Sion`a ,żeby były tylko pustymi słowami. Możliwe jest, że wydaży się coś "okropnego" na tym księzycu, lub że Lucien nie bedzie w stanie poradzić sobie z jego "dziedzictwem" i zdecyduje się polecieć na Malachor V ("dark world" z jego wizji) i tam stać się Darthem Sionem. Nic nigdy nie wiadomo ;D

hmmm

1. Zauważcie że Zayne jako początek spoilera rycerz Jedi koniec spoilera ma inną rekojeść swojego miecza.
2. Jedi na ostatnich stronach komiksu bardzo przypomina początek spoilera Jolee Bindo koniec spoilera.
3. Jednego nie rozumiem, może to nieistotne, ale czemu tak mocno akcentowane są dłonie Luciena, w poprzednim numerze miały normalny odcień, póżniej chyba w momencie znoszczenia jego miecza jego ręce jakby zostały "skażone". A w tym numerze pokazują je dość często w nienaturalnym kolorze.

a

-początek spoilera

Bo zostały one wypalone, tak jak jego oczy.

i chyba źle czytacie, zayne nie stał się rycerzem jedi, napisane jest że chcieli go nim zrobić, a on chce teraz odpocząć i ma dość bycia jedi, zayne odszedł z zakonu jedi i ma zamiar podróżować z gryphem.

lucien to haazen, jest to pewne, ale nie do końca wiem, jak mają zamiar to dalej sklecić
koniec spoilera

/

-początek spoilera miało być lucien to sion koniec spoilera

yaiks

Ano rzeczywiście, musiał mnie zmylić strój Zayna.

:D

Dobre zakonczenie, ha! Powalczyli troche w tym zeszycie. W ogole Zayne mnie zaskoczyl bardzo pozytywnie, pokazal na co go stac w "Vindication". Nie byl juz zwyklym popychadlem, ale pelnowartosciowym Jedi. Najlepszy byl fragment jak zamoczyl miecz w ciele Luciena, szkoda, ze to byl fake : - D.

Haazen zginal, idea Sith ponownie przepadla. Wszystko wrocilo do normy mozna by rzecz. Caly Convenant upadl, a Lucien osiedlil sie na malym ksiezycu by go odbudowac, od podstaw na swoj wzor. Moze jest to poczatek Akademii na Malachor V... moze. Teraz KotOR bedzie pewnie bardziej beztroski. Nasi bohaterowie beda sobie podrozowac po Galaktyce i zbijac baki. Albo za jakis czas ruszy akcja z Revanchist i Malakiem. Ale to juz przyszlosc i moze calkiem daleka. Bo narazie zapowiedzi nie wroza kolejnego dlugoterminowego watku. KotOR dla mnie schodzi na drugi plan teraz, bo nie ma nic nadzwyczajnego do zaoferowania jak mial dotychczas. Imo tylko jedna seria porzadna zostaje (Legacy). Reszta zawieszona albo wypalona, albo niszowa (TCW).

Ehh, komiksy ustepuja roli lidera serialowi : - /. Ja daje calej "Windykacji" 10/10. Tu nie ma co dyskutowac nawet. Najelpsza miniseria od czasu Flashpointu. Glowny watek serii mial piorunujacy poczatek i zakonczenie. Czekam na kolejny, oby byl bardziej rowno prowadzony. No i licze, ze kilka osob jeszcze zobaczymy parokronite : - ).

.

Co do haazena, to nie skreślałbym go tak szybko...możliwe, że to jednak on będzie sionem, bo pasuje dużo bardziej od luciena...a jak znamy siona, to on sam mówił, "zginąłem tysiąc razy"...

Ogólna ocena

Niestety, muszę dać ostatniej windykacji 10/10, jest świetnym komiksem...tu nie ma nawet co mówić...

ale...

Zakończenie zawiodło mnie, miałem nadzieję na puentę, coś co popchnie dalej fabułę, a tu tak naprawdę mamy restart...

Nie podoba mi się to , że Zayne odszedł z zakonu, także zmarnowania Haazena nie mogę odżałować, za to ocalono Luciena, postać najbardziej mdłą ze wszystkich w kotorze, niby nie jest to koniec kotora, ale po zapowiedziach kolejnych zeszytów, można jednak rzecz, że coś tu się kończy, kończy się twórcom wątek, bo kolejne błahe historyjki przygody zayne`a mało kogo chyba obchodzą, a wątek sithów...trochę czuję niedosyt.

Windykacjon...

No i po lekturze 35# KotORa. O ile poprzedni numer wbił mnie w fotel, o tyle muszę powiedzieć, że ten nieco mnie rozczarował. Spodziewałem się wielkiego finału, jakiegoś sensacyjnego nawiązania do historii gry, czegoś co mną wstrząśnie, a nawet zmiesza... Tymczasem rozwiązanie akcji przychodzi dość szybko, po czym napięcie opada. I obyło się bez szoku, niestety. Tym niemniej, jak na komiks, całkiem nieźle. Kilka ciekawych plansz, vide Zayne w stroju Vadera czy naprawdę ładna ostatnia strona (fajnie byłoby mieć tapetę z tą grafiką).
Szkoda, że chyba szykuje się odejście KotORa od spraw wagi galaktycznej na rzecz szwędającej się Jarael. Cóż, miejmy nadzieję, że Sithowie wkrótce wrócą .

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.